Ciekawe, czemu Palikota i JKM pominęli :)Albo okazali się wiedzieć dość i nie pasowali do założenia tego tekstu, albo uznano ich za zbyt mało znane partie(co chyba bardziej prawdopodobne).
Albo okazali się wiedzieć dość i nie pasowali do założenia tego tekstu, albo uznano ich za zbyt mało znane partie(co chyba bardziej prawdopodobne).
Małe partie? Korwin-Mikke w ostatnich wyborach prezydenckich miał 4 miejsce.
Polska ... Hym.Mam pytanie:KTO z was chciałby powrotu Polski do monarchii?
Monarchie są bardzo popularne w całej Europie. Hiszpania, Wielka Brytania, Dania, Holandia. Zapewne król zadziałał by więcej niż prezydent który całą kadencje jeździ po wsiach i wyjada rosół robiąc sobie foteczki.
ja to bym chciał by za niespełnienie wyborczej obietnicy była OSTRA chłosta , wysoka grzywna szarpiąca kieszeń , no i kara śmierci ale to już troszke zbyt ostra kara za kłamstwo no i fajnie byłoby żeby Polska była monarchią ale i tak mielibyśmy samych idiotów w sejmie ...
Teraz, mając jedną turę, wiele osób stwierdzi, że nie ma sensu głosować na np. KNP i oddadzą głos na partie które mają duże szanse wejść do parlamentu.
Polska ... Hym.Mam pytanie:KTO z was chciałby powrotu Polski do monarchii?
Monarchie są bardzo popularne w całej Europie. Hiszpania, Wielka Brytania, Dania, Holandia. Zapewne król zadziałał by więcej niż prezydent który całą kadencje jeździ po wsiach i wyjada rosół robiąc sobie foteczki.
Wcześniej było "Król panuje , nie rządzi".Ja tam bym chciał w Polsce monarchie konstytucyjną.Sądzę jednak że król powinien mieć większe prawa i władzę.Owszerm sejm nadal by istniał ale to król miałby decydujący głos.
Korwin-Mikke to mistrzu, niech żyje Polska, won z komuchami, rolnikami i pseudoliberałami!
He, he, pograli sobie w gry komputerowe, a teraz im się król marzy. Cholernie dwudziestopierwszowieczne podejście, koledzy.
Palikot postulował likwidację powiatów. I ci wszyscy urzędnicy zasilili by wtedy grono bezrobotnych. A to oznacza nowe zasiłki. Nawet jeśli by je zlikwidować, to przecież wśród bezrobotnych najczęściej dochodzi do różnych patologi, jak alkoholizm, uzależnienie od marihuany ;) itp. Aby z sensem zmniejszać liczbę urzędników, trzeba najpierw tworzyć miejsca pracy.
Uważam, ze Polska ma wystarczająco problemów, dodatkowych jej nie trzeba. Nie jesteśmy krajem na tyle bogatym, żeby jak Holandia, zalegalizować, a jednocześnie prowadzić wielką kampanie informacyjną na temat potencjalnych zagrożeń wynikających z palenia.Zwiększyła by się liczba nowych miejsc pracy, wielkie przychody z akcyzy tych produktów, spadek przestępczośći ponieważ dilerka trawy stałaby się to nieopłacalna, powrót części rodaków z tego powodu(chociaż to kwestia sporna), większe zyski z turystyki z powodu legalności palenia. Przykładów można mnożyć, moim zdaniem to mogłoby być całkiem opłacalne. Smuci mnie natomiast to że legalizacja jest mało prawdopodobna.
(...)większe zyski z turystyki z powodu legalności palenia.
Przykładów można mnożyć(...)
Oraz to, że przez to będą więcej ćpać co sie równa więcej zabójstw i kradzieży od ćpunów.
Rozumiem że wartość zasiłku przekracza pensje urzędnika?
Alkohol - agresja, znacznie obniżone zdolności percepcji, efekt - przestępstwo.częściowy amen. To, że alkohol w dużych ilościach może powodować agresję, nie znaczy, że należy od razu uznawać, że to samo zuo.
Trawa - wesołość, głód, senność, efekt - faza.
Po co nam kolejna słabość?
Zaraz być może rzuci się na mnie czy Hofiko armia osób, bo "wy to trawy nigdy nie paliliście, to cicho siedzieć", ale co tam.
Widzę, że alkohol to teraz czołowy argument za legalizacją marihuany. Tak jest bardziej szkodliwy, ale jest tak zakorzeniony w społeczeństwie, że jego delegalizacja jest niemożliwa.No i?
Dobrze, więc zakażmy homoseksualizmu (bo dzieci się nie rodzą!), korzystania z Internetu i czytania książek (bo czas się marnuje!). Że niby to kontrowersyjne, że ktoś może tego chcieć?Podbijam, co do ciężkich narkotyków to ja sam nigdy nie zamierzam tego nawet próbować.
Nie mogę uwierzyć, że w dwudziestym pierwszym wieku cały czas są ludzie, którzy chcą uparcie zakazywać wszystkiego, co im się nie podoba. I nie, nie chodzi mi o zalegalizowanie morderstw i kradzieży. Chodzi mi o to, że wszystko jest dla ludzi - jeśli ktoś chce palić papierosy, pić alkohol i brać ciężkie narkotyki, jego sprawa, czemu ktokolwiek miałby się, do cholery, w to mieszać? Jego ciało, jego sprawa.
Dym z papierosów? Dobrze, czemu nie zakazać palenia na ulicach czy inny bulszit?
Alkohol - agresja, znacznie obniżone zdolności percepcji, efekt - przestępstwo.
Trawa - wesołość, głód, senność, efekt - faza.
Dobrze, więc zakażmy homoseksualizmu (bo dzieci się nie rodzą!), korzystania z Internetu i czytania książek (bo czas się marnuje!). Że niby to kontrowersyjne, że ktoś może tego chcieć?
Nie mogę uwierzyć, że w dwudziestym pierwszym wieku cały czas są ludzie, którzy chcą uparcie zakazywać wszystkiego, co im się nie podoba. I nie, nie chodzi mi o zalegalizowanie morderstw i kradzieży. Chodzi mi o to, że wszystko jest dla ludzi - jeśli ktoś chce palić papierosy, pić alkohol i brać ciężkie narkotyki, jego sprawa, czemu ktokolwiek miałby się, do cholery, w to mieszać? Jego ciało, jego sprawa.
Dym z papierosów? Dobrze, czemu nie zakazać palenia na ulicach czy inny bulszit?
No i?Oczywiście, że nie jest. To tylko zbicie argumentu "za". Ale to miło, że dzielisz się z nami swoją spostrzegawczością.
To nie jest argument przeciw legalizacji.
to zabawa dla bogatych krajów. U nas rośnie dług, twoje dzieci będą go musiały spłacać, a ty będziesz żył z emerytury, z którą, po odliczeniu wszystkich rachunków, nie kupisz nawet 10g zioła. Nie mówię że nie chcę legalizacji, tylko żeby ją przełożyć na czasy, w których nasza przyszłość będzie choć trochę optymistyczna
A marihuana? Spalona kasa.
Zakazywać wszystkiego? Ja mówię o marihuanie. Twoje ciało, ale debilom biorącym dopalacze detoksykacje robili za pieniądze z podatków. Może sobie nie życzę więcej takich przypadków. Jestem jak najbardziej, żeby zalegalizować wszystko, ale tylko jeśli jest co najmniej 99% pewności że na mnie to nie będzie miało wpływu.
...Poza tym. Może będę trochę małostkowy i trywialny wobec waszych wyszukanych argumentów, ale uwierzcie mi, że mam już dość "kołowania", bycia zależnym od "widzi mi się" gówniarza dealera, któremu wydaje się, że jest wielkim gangstah i robi deal stulecia, wku**ia mnie "przedzwanianie do gościa" i losowanie ile w tym faktycznie będzie marihuany, a ile zasuszonej trawy i pasku, chcę sobie po prostu pójść do coffeshopu, kupić legalnie "zielone" ukręcić gibona i machnąć w piątek ze znajomymi. Tyle.
Nie słyszałem żeby ktoś po marihuanie trafił na detoksykacje.Też nie znam ale na pewno prędzej trafi osoba pijąca niż paląca czyjak niektórzy wolą "ćpająca".
Teraz to jest spalona kasa. Uwierz mi, kto chce sobie kupić marihuanę, to ją sobie kupi. A gdyby to było legalnie, to po prostu na marihuanę nałożona została by akcyza i pieniądze zamiast trafiać do kieszeni gangsterów, to trafiałby do skarbu państwa.Też mi o to chodzi i nie wiem czemu on tego nie skomentował..
...Poza tym. Może będę trochę małostkowy i trywialny wobec waszych wyszukanych argumentów, ale uwierzcie mi, że mam już dość "kołowania", bycia zależnym od "widzi mi się" gówniarza dealera, któremu wydaje się, że jest wielkim gangstah i robi deal stulecia, wku**ia mnie "przedzwanianie do gościa" i losowanie ile w tym faktycznie będzie marihuany, a ile zasuszonej trawy i pasku, chcę sobie po prostu pójść do coffeshopu, kupić legalnie "zielone" ukręcić gibona i machnąć w piątek ze znajomymi. Tyle.Podbijam. Jeszcze legalizacja posiadania do 2-3 krzaków.
Tak, ma to właściwości rozluźniające, ale opóźnia też reakcję więc jest się zagrożeniem na drodze, na chodniku zresztą również, bo wejść pod koła nie problem. Pozatym po jakimś czasie "dziury w bani" są zauważalne. Uzależnić można się od tego psychicznie bardzo łatwo, bo jak ktoś ma problemy to zaraz sobie zapali. A problemy lubią długo trwać.
Wybacz Nifnie, ale podałeś takie porównania, że tak brzydko powiem "z dupy", że aż nie mam siły rzeczowo odpowiadać na Twojego posta...Nie musisz, ale dobrze wiesz, że to marihuana ma największego "powera", jeśli chodzi o zażywanie w małych ilościach - dlatego też trudno się tym uzależnić.
Wybacz Nifnie, ale podałeś takie porównania, że tak brzydko powiem "z dupy", że aż nie mam siły rzeczowo odpowiadać na Twojego posta...
Taa... A później prócz zachlanych kierowców na drogach będą siać strach ćpuny po "piątkowej marysi".
Jest to kwestia moralności każdego z osobna. Nie chcesz palić- nie palisz.
Warto także nadmienić, że teraz marihuanę nielegalnie może kupić sobie każdy bez względu na to, czy ma 5, 10 czy 15 lat. Kiedy marihuana będzie rozprowadzana legalnie, to dostęp do niej przez osoby nieletnie będzie utrudniony.
Nie słyszałem żeby ktoś po marihuanie trafił na detoksykacje.
Po prostu nie masz kontr argumentu ;>
Zakazywać wszystkiego? Ja mówię o marihuanie. Twoje ciało, ale debilom biorącym dopalacze detoksykacje robili za pieniądze z podatków. Może sobie nie życzę więcej takich przypadków. Jestem jak najbardziej, żeby zalegalizować wszystko, ale tylko jeśli jest co najmniej 99% pewności że na mnie to nie będzie miało wpływu.
A przykład podałeś słaby :) Idąc dalej w skrajność leczenie złamań, nadwyrężeń mięśni i stawów, sanatoria i rehabilitacje dla osób uprawiających sport także są refundowane z pieniędzy podatników.
1. Wyrwałeś zdanie z kontekstu. Doczytaj sobie resztę i pozwól, że jeszcze coś dopowiem.
Rozumiem że osoba uzależniona od trawy pali conajmniej 20 skrętów dziennie tak jak palacz 20 fajek?(http://themodders.org/public/style_emoticons/default/facepalm.gif)Psychicznie uzależniony na pewno. Ale pewnie nie zauważyłeś że oprócz fizycznego coś takiego istnieje.
Psychicznie można się uzależnić od wszystkiego jednak nie znam nikogo kto paliłby 20 skrętów dziennie(a jeżeli takie osoby istnieją to się cieszę że ich nie znam).A to dlaczego, przecież trawka:
A to dlaczego, przecież trawka:
- nie zabiła jeszcze nikogo
- nie powoduje agresji
- nie uzależnia
- nie jest szkodliwa
- nie jest narkotykiem
- nie otwiera na inne narkotyki
- rozwija duchowo
- ma właściwości lecznicze
i wiele innych, jakże "pozytywnych" skutków...!
Dziś totalne gimbusy mają pod górkę ze znalezieniem tego
no i jedzie ich po kieszeni.
Chociaż z drugiej strony niech idioci giną, naturalna selekcja nie? :P
Nikt od tego nie zginął.
Najnowsze badania i publikacje (np. Richard, 1999) nie pozostawiają złudzeń:
- w dymie palonych konopi znajdują się substancje smoliste, które przy długotrwałym paleniu uszkadzają górne drogi oddechowe (krtań, oskrzela), płuca, wątroba i mięsień sercowy
- chroniczne palenie marihuany może powodować raka (Fligiel i in., 1988) - dym konopi jest bardziej kancerogenny, niż dym nikotynowy (Jones, 1980), w dodatku zwykle trafia do płuc bez pośrednictwa filtra oraz dłużej w nich przebywa
- u chronicznych palaczy spada odporność immunologiczna organizmu (THC powoduje zmiany w metabolizmie komórkowym i syntezie DNA)
- THC działa toksycznie na jajniki (zmniejsza się częstotliwość owulacji) i jądra (zmniejsza się ilość plemników i pogarsza jakość spermy) a także płód (mniejsza waga urodzeniowa, wrodzone wady narządów wewnętrznych, mniejszy iloraz inteligencji, mózgowe porażenie dziecięce); palenie marihuany przyczynia się też do przedwczesnego porodu (Day i Richardson, 1991) oraz zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania dziecka na nowotwory typu astrocytomas i białaczka (Kuitjen i in., 1990, Robison i in., 1989)
- u osób z predyspozycjami do schorzeń kardiologicznych mogą wystąpić zaburzenia rytmu serca (Aronow i Cassidy, 1974, 1975)
Ponieważ większość osób popalających nie pali codziennie - argumenty o szkodliwym działaniu na organizm mogą na nich nie robić wrażenia. Bo rzeczywiście - przy jednorazowym poddaniu organizmu działaniu THC żadnych wyraźnych dolegliwości nie dostrzeżemy. Wymienione fizyczne skutki uboczne są też mniej groźne od tych, które towarzyszą piciu alkoholu czy paleniu nikotyny (uzależniony od nikotyny pali znacznie więcej papierosów, niż palacz marihuany - jointów).
Dużo groźniejszy - bo poważniejszy i szybszy w skutkach - jest natomiast niszczący wpływ THC na psychikę. Tym bardziej, że nawet przy okazjonalnym paleniu wpływ ten jest długotrwały. THC odkłada się bowiem w tkance tłuszczowej mózgu, którego komórki składają się w dużej części z lipidów. THC umiejscawia się w okolicy synaps, zaburzając przepływ impulsów nerwowych. Mózg przyzwyczaja się do takiej sytuacji. Systematyczne palenie sprawia, że myślenie bez jointa staje się utrudnione. Stąd pomysły, że marihuana rozjaśnia umysł, otwiera wrota percepcji itp.
Przy długotrwałym używaniu THC może dojść do wywoływania chorób i zaburzeń psychicznych. Kilkakrotnie wzrasta ryzyko zachorowania na schizofrenię (np. Thornicroft, 1990). U osób podatnych THC może też wywołać stany depresyjne, myśli samobójcze, bezsenność, lęki, psychozy, zaburzenia koncentracji, ataki paniki i urojenia prześladowcze. Nawet słynny raport WHO, niezwykle przychylnie traktujący marihuanę, podaje: ''Sugestywne dowody wskazują, że duże dawki THC mogą wywołać ostrą psychozę z przewagą takich objawów, jak splątanie, amnezja, złudzenia, halucynacje, lęki, pobudzenie i hipomania [...] Osoba, która w wieku dojrzewania paliła konopie co najmniej 50 razy, w wieku 18 lat ponosi 2-3 razy większe ryzyko zachorowania na schizofrenię, niż młody człowiek, który nigdy nie palił konopi''. Jeśli nie wiesz, czym jest schizofrenia - proponuje się zainteresować.
Jak każda używka zmieniająca świadomość - marihuana przyjmowana przez ludzi młodych opóźnia ich rozwój emocjonalny. Palacz nie uczy się radzenia sobie z emocjami ani też konstruktywnego rozwiązywania problemów. Marihuana palona w młodym wieku sprawi, że Twoja osobowość będzie zniekształcona: będziesz mniej odpowiedzialny, będziesz mało odporny na stres i pozbawiony głębszych aspiracji życiowych (cele życiowe po pewnym czasie sprowadzają się do planów przeżycia kolejnej fazy).
Najczęstszym i najłatwiej zauważalnym przez otoczenie osoby palącej marihuanę jest zespół amotywacyjny. Choć niektórzy badacze spierają się o to czy traktować go za odrębną jednostkę chorobową - to bezdyskusyjne są jego objawy. Najczęściej są to: zmniejszona energia, spadek ambicji, nieadekwatna ocena sytuacji, wyraźne pogorszenie pamięci, roztargnienie, rozkojarzenie, nieracjonalne myśli, skłonność do ulegania sugestiom, kłopoty w porozumieniu się z innymi, zanik zainteresowań. Niektórzy badacze twierdzą także, że zespół amotywacyjny może wystąpić jedynie u osób o określonych cechach osobowościowych (za: Drug Use And Abuse, 1999) . Moje osobiste obserwacje osób palących wykazują jednak, że zespół amotywacyjny występuje bardzo często.
Stosunkowo często u palaczy, którym chwilowo zabrakło "materiału" występuje też rozdrażnienie, z którym starają się najczęściej walczyć przez przyjęcie kolejnej dawki THC.
Marihuana w wyraźny sposób osłabia też zdolność przyswajania sobie nowych informacji (np. De Long i Levy, 1974). Jeśli palisz - licz się z konsekwencją kłopotów z nauką. Badania wykazują, że u palaczy marihuany zwykle pogarsza się pamięć, uwaga i koncentracja (raport WHO, 1995).
Nie licząc tych, którzy zginęli w wypadkach samochodowych, spadli z wysokości czy popełnili samobójstwo po załapaniu ciężkiego ''doła''- to rzeczywiście nikt.
Nie sądzę też, by palacza marihuany (podobnie jak palacza tytoniu) przekonał argument o zabijaniu się na raty (patrz wyżej: ''marihuana jest nieszkodliwa'').
Przedawkowanie śmiertelne THC jest praktycznie niemożliwe - stąd mit o bezpieczeństwie palenia marihuany.
Robert Rutkowski, znawca tematu uzależnień, twierdzi zdecydowanie, że marihuana nie zabija, lecz zmienia bardzo istotnie jakość życia: ''Ona Cię nie zabije, lecz zrobi z Ciebie nieudacznika życiowego, outsidera spychanego coraz bardziej na manowce życia. Prawdziwe życie przemyka obok palacza marihuany''.
Nie uzależnia - błąd, sporo rzeczy może uzależnić, szczególnie używek. Nawet herbata i kawa - znam kolesia, co pija po 4-5 kubków kawy dziennie, bo musi. Inaczej zasypia na stojąco. Jest to uzależnienie psychiczne, bo wiadomo, że kawa aż tak nie działa.
Jest to prawdą tylko do pewnego stopnia - a więc nieprawdą.
THC ma w czystej postaci niewielkie właściwości uzależniające fizycznie. Jednak uzależnienie psychiczne następuje szybciej niż w przypadku alkoholu. Co to znaczy? To znaczy, że kiedy przestajesz palić nie masz głodów ani delirium. Do ponownego sięgnięcia po narkotyk zmusza Cię psychika, a nie ciało.
O ile z uzależnienia fizycznego stosunkowo łatwo się wyzwolić (nawet przy opiatach i alkoholu wystarczy kilka dni tzw. detoksu by nieodczuwać dolegliwości fizycznych), o tyle uzależnienie psychiczne wymaga długotrwałej terapii. Głód psychiczny dużo trudniej przezwyciężyć, bo wspomagają go tzw. mechanizmy uzależnienia.
Po odstawieniu marihuany po długotrwałym paleniu pojawia się specyficzny zespół abstynencyjny: ciągłe rozdrażnienie, senność lub bezsenność, bóle głowy, utrata chęci życia, spadek aktywności życiowej, obniżenie nastroju, zaburzone odczuwanie przyjemności (seks jest mniej atrakcyjny, muzyka mniej fascynuje, filmy są nudniejsze). Trzeźwość staje się nie do zniesienia. W ten sposób uzależniony mózg woła o następną porcję THC.
Przy paleniu okazjonalnym objawy odstawienia są mniej zauważalne, gdyż organizm odtruwa się powoli. THC odkłada się w komórkach tłuszczowych (nie jest wypłukiwany przez płyny) i uwalnia z organizmu przez parę tygodni. Oznacza to, że jesteś pod wpływem słabych dawek narkotyku nawet parę tygodni po ostatnim paleniu. THC jest wykrywalne w organizmie człowieka do roku po zaprzestaniu palenia.
Jak wykazują testy na obecność narkotyków przeprowadzane wśród osób palących skuna - jest możliwe, że to, co uważamy za czystą trawkę bywa nasączane roztworem innego narkotyku, który szybko uzależnia fizycznie. Możliwe, że stąd coraz częściej osoby decydujące się na powrót do trzeźwości, muszą zaczynać tę drogę od pobytu na oddziale detoksykacji. Coraz więcej też osób leczy się z uzależnienia od marihuany w ośrodkach zamkniętych - jednak najczęściej możliwe jest zdrowienie w ramach terapii ambulatoryjnej (wizyty w poradni).
W samych tylko Stanach Zjednoczonych ok. 120 000 osób rocznie zgłasza się na leczenie z powodu uzależnienia od marihuany (Raport of National Instytut Drugs Abuse USA). Ulubiony przez zwolenników legalizacji marihuany raport WHO z 1995 roku podaje (za: Hall, 1994), że od marihuany uzależnia się do 20% osób, które jednorazowo zapaliły konopie oraz do 50% tych, którzy używają marihuany regularnie.
Marihuana osadza się w tkance tłuszczowej otaczającej wiele organów wewnętrznych (głównie wątrobę, mózg i organy płciowe). Dlatego bardzo wolno uwalnia się z organizmu. Każda następna dawka THC powiększa jego złogi w organizmie - oznacza to, że THC kumuluje się w organizmie. Syndrom amotywacyjny, kłopoty z pamięcią i koncentracją, specyficzne ''splątane'' myślenie oraz inne objawy psychiczne używania marihuany pojawią się więc nawet przy paleniu ''od czasu do czasu''.
Została sklasyfikowana jako narkotyk lekki, ale działanie ma znacznie mniej destrukcyjne niż przytoczone przez Ciebie papierosy.
THC zmienia świadomość. Wprowadza Cię w stan nie mający wiele wspólnego z rzeczywistością. Przy regularnym paleniu - silnie uzależnia psychicznie (powoduje przymus powtórnego zapalenia po jakimś czasie). Trudno jest przyjąć te prawdy, kiedy się nie dostrzega negatywnych skutków palenia. Łatwiej jest wierzyć, że narkoman to wychudzony wrak ludzki ze strzykawką w dłoni.
Marihuana jest narkotykiem - a jej niebezpieczeństwo wynika z popularności i aury niewinności.
Nie otwiera na inne narkotyki. Ja na przykład nie czuję potrzeby wbijania sobie niczego w żyły ani wdychania nosem niezidentyfikowanych proszków.
Nie jest to normą. Wiele osób pali tylko marihuanę i nie sięga po inne narkotyki. Jednak może być taką furtką i coraz częściej nią jest - zwłaszcza po spopularyzowaniu browna (syntetycznej heroiny do palenia).
W tym miejscu należałoby przestrzec przed rozumowaniem: ''co tam, skoro zapaliłem skuna, to nie zaszkodzi spróbować browna...'' Brown jest opiatem, jednym z najsilniejszych narkotyków, szybko uzależniającym i niszczącym życie.
Marihuana może (choć nie musi) prowadzić do sięgnięcia po inne, groźniejsze narkotyki, gdyż wielu osobom w pewnym momencie przestają wystarczać doznania towarzyszące paleniu skuna. Niemal każdy pacjent Monaru czy innego ośrodka rehabilitacji narkomanów potwierdzi, że zaczynał od popalania ''trawki'' i nawet mu się nie śniło wtedy, że skończy jako narkoman.
Niedawne badania (Carleton Uniwersity, Ottawa) wykazują, że sięganie po marihuanę zwiększa w znacznym stopniu prawdopodobieństwo do sięgania po inne narkotyki w przyszłości (Journal de LAssociation Medicale Canadienne). Warto dodać, że zwykle zanim człowiek sięga po narkotyki, najpierw ma kontakt z papierosami i alkoholem jako prekursorami.
Ma właściwości lecznicze - nie wiem, słyszałem, że ma, ale na pewno jest mniej destrukcyjna (ponownie to piszę) niż papierosy.
Dobra. Mam już dość odpowiadania na te pseudointeligentne posty. Z początku myślałem, że w tym temacie będą się wypowiadać sensowni ludzie, z sensownymi argumentami przeciw. Jak widać nadal lecicie z mitami o paleniu marihuany jakie wpoiła wam wasza mama, dlatego uważam, że straciłem tylko czas gadając z wami na ten temat.
Dobra. Mam już dość odpowiadania na te pseudointeligentne posty. Z początku myślałem, że w tym temacie będą się wypowiadać sensowni ludzie, z sensownymi argumentami przeciw. Jak widać nadal lecicie z mitami o paleniu marihuany jakie wpoiła wam wasza mama, dlatego uważam, że straciłem tylko czas gadając z wami na ten temat.Akurat żaden z rodziców nie uświadamiał mnie o skutkach bądź działania jakiegokolwiek narkotyku. Jedyne co pamiętam, to mówili, żeby "nie brać cukierków od nieznajomych". Może dlatego, że za moich czasów ćpuna dało się rozpoznać po tzw stereotypach... no i wszelkie narkotyki nie były tak "dostępne" jak dziś? Tak, czy inaczej - wiedzę na ten temat przyswoiłem z prelekcji szkolnych (aczkolwiek to było takie pitu-pitu), opinii i wypowiedzi znajomych (które do złudzeń przypominają przytaczane przez niektórych formułki), jak i czytając różne badziewne artykuły w necie, które służą wszelkim "zielarzom" za wyznacznik wiedzy. No ale łatwiej jest nazwać kogoś zaściankowym, głupim, niedouczonym ignorantem i "obalać" jego wypowiedzi nie podając żadnych sensownych argumentów ze swojej strony...
W czym więc problem, by palić tyle samo marihuany, co typowy palacz papierosów dziennie?Nie wiem czy nie znacie odpowiedzi, boicie się kompromitacji, hipokryzji, czy czegoś innego, ale nie martwcie się - osoby propagujące ową używkę w moim otoczeniu również boją się tego pytania jak ognia i często zmieniają temat, zapętlają się, mówiąc "nie da(sz) rady!", bądź odsyłają mnie do "poradników" krążących po necie na stronkach typu "www.sadzic.palic.zalegalizowac.pl".
Nie zabiła i nie powoduje agresji - prawda.Zabawne, bo ja czytałem że parę osób uszkodziło sobie zdrowie, bądź "trafiła na linkę" po paleniu tego.. no ale zazwyczaj w komentarzach po tego typu "newsami" pojawiały się "znajome" teksty...
Została sklasyfikowana jako narkotyk lekki, ale działanie ma znacznie mniej destrukcyjne niż przytoczone przez Ciebie papierosy.Mniej destrukcyjne niż 1 papieros palony 1 na jakiś czas, czy paręnaście papierosów na dzień?
Nie otwiera na inne narkotyki. Ja na przykład nie czuję potrzeby wbijania sobie niczego w żyły ani wdychania nosem niezidentyfikowanych proszków.Ty może i nie, ale wielu (byłych i obecnych) ćpunów z AN twierdzi jednak co innego, no ale zaraz pojawią się komentarze że albo "przeginają", że się "tyle nie pali", albo "na pewno mieszali z innymi" etc...
Tak jak już CS napisał - tzw faza utrzymuje się godzinkę, czasem mniej. Po wypiciu piwa dłużej czujesz alkohol w sobie. Z papierosem jest o tyle gorzej, że prócz szkodliwego działania śmierdzi i działa bardzo negatywnie na siedzących obok.po JEDNYM piwie?
Mówiłeś mi też o tym, że nie chciałbyś być narkotyzowany przez palących marihuanę dookoła Ciebie - działałoby to na Ciebie krótko i powodowało znacznie lżejsze skutki (o ile jakieś) niż fajki. Rozumiem, że palenie papierosów już tolerujesz? Przyznam, że dla mnie dość szokujące. I mówi to astmatyk, który musiał (chcąc nie chcąc) sporo się naczytać i nasłuchać o skutkach tzw używek wdechowych.Jeśli mam wybierać "mniejsze zło", to wolę już dym z papierosów - ten przynajmniej nie narkotyzuje. Ale generalnie nie życzę sobie palenia jednego i ZWŁASZCZA drugiego gdy jestem w pobliżu.
słynny raport WHO
W czym więc problem, by palić tyle samo marihuany, co typowy palacz papierosów dziennie?
Całe życie byłbyś na haju? 1g kosztuje 30zł? To, że marihuana jest głównie palona, to wcale nie musi oznaczać, że trzeba ją palić tak jak papierosy. Można przyrównać ją do wódki- chyba nie spożywasz wódki codziennie?A widzisz... Alkohol i papierosy również nie muszą być często spożywane/palone. Gdybyś strzelił sobie piwko, bądź spalił "peta" raz na jakiś czas, zamiast jointa, to zdecydowanie zdrowiej byś na tym wypał. No ale skoro wg Ciebie uczciwym jest porównywać tego "niewinnego" skręta do wódki (jak to w poście napisałeś), bądź codziennego wypalania kilkunastu papierosów dziennie, to wybacz, ale... Eh, nadal wszelcy "za" nie widzą, o co mi cały czas chodzi?
Najgorsze jest to, że ten kto chce fajczyć te kupe, albo spróbować, to i tak będzie mógł :/Racja, patrząc na "sukces" dopalaczy, nietrudno można zgadnąć, kto będzie sięgał po to najczęściej...
Swoją drogą - nie zauważyłeś czasem, że w Polsce, i za naszą wschodnią granicą, ludzie są skłonniejsi do nałogów? Wiedziałeś, że na zachodzie nie ma czegoś takiego jak "wytrzeźwiałka"? O czym to świadczy?Na moje o niczym skoro w Rosji ma być to usuwane i nie jest to bynajmniej skutek zmniejszenia się alkoholizmu co w Rosji nie nastąpiło.
BTWNa moje o niczym skoro w Rosji ma być to usuwane i nie jest to bynajmniej skutek zmniejszenia się alkoholizmu co w Rosji nie nastąpiło.A wiesz, dlaczego zamknięto w Rosji izby wytrzeźwień?
Niemcy czy nie, kazałbym do nich strzelać i guzik mnie obchodzi co o tym myślicie. Kilkadziesiąt zbędnych elementów mniej....Ciekawe rozwiązanie problemu... czyli, jak Ci ptaki latają nad domem, lub pies sąsiada Ci sika pod płotem to bierzesz wiatrówkę i oddajesz strzał(y)?
Kamillo ale kto słyszał by do kraju, do stolicy przyjeżdżali Niemcy w święto Niepodległości i atakowali rekonstruktorów oraz zakłócali spokój, no to jest patologia.
(...)Hitler chcial sojuszu z Polska(...)
Ale autor tej książki uważa ze gdyby Hitler faktycznie był w sojuszu z Polską traktował by ja jak swojego przyjaciela a nie wroga.
ZSRR i tak nas zaatakowało... Gdybyśmy przyjęli ofertę sojuszu od Niemiec i gdyby wojna potoczyłaby się po myśli Hitlera, to nasza niepodległość byłaby stopniowo ograniczana. Żądano by kolejnych ustępstw, w końcu skończylibyśmy jako niemiecki "wasal".
Co za fantazja.. Gdyby nawet istniał jakiś sojusz, to można by spekulować nad wieloma opcjami. Ale nie było żadnego paktu, więc o czym my w ogóle rozmawiamy? Odbiegliśmy trochę od tematu.Nie widzę w tym żadnego problemu. Uznajmy to to za podwątek "Tak nasza Polska historia potoczyłaby się gdyby przed IIWW zawarlibyśmy sojusz z Niemcami.
Co do reszty dyskusji... Nie chce mi się strzępić klawiatury, więc musicie dyskutować we dwójkę. :p
Sojusz z Niemcami mógł przynieść raczej same szkody. Wiadomo że Niemcy by temu sojuszowi przewodzili, a nam bliżej by było do satelity. W razie przegranej Niemców z ZSRR, bo do tej wojny raczej musiało dojść, bylibyśmy współwinni i pewnie reszta Europy by nie mrugnęła gdyby ZSRR zechciał z nas uczynić swoją republikę. Dużo lepszy byłby sojusz z Czechosłowacją, która miała bardzo nowoczesną armię. Ich sprzęt został wykorzystany potem przeciwko nam. Nie wiem czy to prawda, ale chyba prowadziliśmy rozmowy z Japonią, która miała zaatakować ZSRR w razie ataku na Polskę. Do tego mięliśmy umowę z Rumunią o wzajemnej pomocy w razie ataku na którąś ze stron porozumienia przez ZSRR.ZSRR miało wsparcie USA a tutaj by go raczej nie miało jeśli Japonia sprzymierzona z nami i Niemcami nie zaatakowała by USA przez co Stany nie przyłączyłyby się do wojny. Moim zdaniem ZSRR przegrałoby taką wojnę. Ciekawi mnie wasze zdanie jak wyglądałby układ sił po takiej wojnie.
Co do reszty dyskusji... Nie chce mi się strzępić klawiatury, więc musicie dyskutować we dwójkę. :pCzłowieku, jeśli twoja klawiatura wytrzymała już ponad 2000 twoich postów to ten jeden więcej jej nie zaszkodzi.
Otóż, możecie sobie "robić dobrze" przerzucając się na zmianę tym jak ten kraj miałby cudnie wyglądać bez UE, z hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna" na każdym autobusie, czy pociągu.
Niczego ten naród się nie uczy i zamiast rozwijać kraj wolą ślęczeć w kościołach, bądź paradować na gówno wartych marszach.Sugerujesz że chodzenie do kościoła przeszkadza w rozwoju kraju? Przecież nikt nie chodzi w godzinach swojej pracy. Równie dobrze mógłbym powiedzieć że ludzie oglądają TV zamiast rozwijać kraj. Każdy przecież potrzebuje odpoczynku, a jak ja będę odpoczywał nie powinno cie obchodzić.
swoje zdanie na temat tego całego XIX wiecznego patriotyzmu, kościoła, religii i wszystkiego innego co doprowadza ten kraj do zacofania, mam od dawna.
Nie wiem czy prócz kilku wyjątków (Chiny, może Japonia?) są kraje, które nie posiadają długu publicznego lub które chociaż radzą sobie z obsługą takiego długu. Widać natomiast, że gospodarka całej Europy, czy Stanów Zjednoczonych dyszy ostatnimi siłami i niedługo coś pęknie.
Obawiam się jedynie, że z faktem tym dojdzie do powrotu pejoratywnie rozumianego nacjonalizmu-faszyzmu (co już daje się zaobserwować)Gdzie ty ten faszyzm obserwujesz? Chyba w TVNe. Odpowiedzią na kryzys był wzrost aktywności lewicy, czyli tzw. Ruch Oburzonych. Ludzi, którzy, tak jak ty, myślą, że mają w kraju liberalizm gospodarczy.
Istnieje jednak dość istotny błąd u samych podstaw takiego porównania... ZSRR spajana była kultem jednostki, systemem totalitarnym, terrorem oraz propagowaniem jedynego ustroju - komunizmu. UE natomiast opiera się niemal w każdej z tych spraw na czymś zupełnie odmiennym. Nikt nikogo nie prześladuje (choć nie wiem czemu WIĘKSZOŚĆ katolicka narzeka, że jest prześladowana przez MNIEJSZOŚĆ "bezwyznaniowców"), nie przypominam sobie, by ktoś był deportowany "do kołchozów" w jakiejś Szwecji bądź Finlandii. Mam wolność wyboru własnych przekonań, jestem w stanie krytykować państwo i polityków, etc.To nie jest błąd, tylko świadome pominięcie faktu niepotrzebnego.
nie wiem czemu WIĘKSZOŚĆ katolicka narzeka, że jest prześladowana przez MNIEJSZOŚĆ "bezwyznaniowców"Można jakiś przykład?
Terroru póki co nie ma w unii, ale mimo wszystko, narzucają nam swoje prawa.
Patriotyzmu nie trzeba hodować, on sie sam wytwarza, tj. Jeśli kraj daje Ci to czego chcesz, warunki czy nie, to w razie ataku będziesz tego broniłCo to za patriotyzm, jeśli opiera się na rachunku zysków i strat? W drugą stronę: jeśli agresor zaoferuje ci więcej, to oddasz kraj bez walki?
Teraz, to po co piszę tego posta. Otóż, możecie sobie "robić dobrze" przerzucając się na zmianę tym jak ten kraj miałby cudnie wyglądać bez UE, z hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna" na każdym autobusie, czy pociągu. Jednak nic nie zmieni tego, że od XVII wieku Polacy - jako społeczeństwo - to banda największych pacanów w Europie. Niczego ten naród się nie uczy i zamiast rozwijać kraj wolą ślęczeć w kościołach, bądź paradować na gówno wartych marszach. Oczywiście nie wstydzę się tego, że jestem polakiem i nigdy się nie wstydziłem - nawet będąc ponad 2 lata za granicą, jednak nic nie irytuje mnie bardziej niż to umysłowe zaciemnienie.
2) W filmiku poruszono wiele spraw związanych z przyrównaniem UE do miarki ZSSR. Istnieje jednak dość istotny błąd u samych podstaw takiego porównania... ZSRR spajana była kultem jednostki, systemem totalitarnym, terrorem oraz propagowaniem jedynego ustroju - komunizmu. UE natomiast opiera się niemal w każdej z tych spraw na czymś zupełnie odmiennym. Nikt nikogo nie prześladuje (choć nie wiem czemu WIĘKSZOŚĆ katolicka narzeka, że jest prześladowana przez MNIEJSZOŚĆ "bezwyznaniowców"), nie przypominam sobie, by ktoś był deportowany "do kołchozów" w jakiejś Szwecji bądź Finlandii. Mam wolność wyboru własnych przekonań, jestem w stanie krytykować państwo i polityków, etc.
- Wprowadzanie restrykcji i ograniczeń. W takim razie RP też można porównać do ZSSR. Co robi system legislacyjny? Ogranicza obywateli i wprowadza obostrzenia dotyczące każdej dziedziny życia...
Po prostu nie chce zabierać mi się głosu w sprawie, która zupełnie mnie nie interesuje i która jest niejako "obok mnie". Olewam to kto kogo pobił, bo obie strony są siebie warte... Nacjonaliści-faszyści ganiają się po ulicach z lewakami-anarchistami. Tyle mnie to obchodzi co nic.
Narzucają? Przecież sami ratyfikujemy sobie te traktaty itp. Inna sprawa, ze Unia ma wielką determinacje żeby nas "oświecać". Irlandia traktat lizboński odrzuciła (Dania chyba też). Unia dała zwyrodnialcom szansę na poprawę. Po odpowiednio dużej kampanii propagandowej Irlandczycy udzielili poprawnej odpowiedzi...
Co to za patriotyzm, jeśli opiera się na rachunku zysków i strat? W drugą stronę: jeśli agresor zaoferuje ci więcej, to oddasz kraj bez walki?
Źle sie wyraziłem, bardziej sie nasila, jeśli masz o co walczyć.
Chodzi mi o tego masonisto/radykalnego chrześcijanina który zrobił zamachy na siedzibę premiera i na wyspę Utoya.
Chodzi mi o to ze jak by byl jego Polski odpowiednik to kara śmierci.
Ale jak wykonywac kare smierci... Ściecie, powieszenie, rozstrzelanie...
Nie wy daliście życie więc nie wy powinniście decydować o jego odebraniuAle powinniśmy decydować o jego ochronie. Właśnie zauważyłem, że sam nie przedstawiłem swoich poglądów. Tak, jestem z karą śmierci. Ma ona odstraszać przed największymi zbrodniami. Bo, jak to Mat powiedział, kara więzienia to nie kara. Po prostu czasem korzyści, których osiągnięcie wymaga zbrodni, są dużo większe niż kara która jest przewidziana za tą zbrodnie, biorąc oczywiście poprawkę na możliwość niezłapania sprawcy. Jeśli przestępca będzie miał więcej do stracenia, to mniej będzie skłonny popełniać przestępstwo.
Nie wy daliście życie więc nie wy powinniście decydować o jego odebraniu.Rozumiem, że rodzic, który pozbywa się dziecka w sposób niehumanitarny (wyrzucanie noworodków na śmietnik i tym podobne) jest usprawiedliwiony? Wszak to jego dziecko i to on ma "prawo" o nim decydować... Zły tok rozumowania, Lucia :P
W przypadku kary śmierci, najlepsza jest hipokryzja kościoła i ich Świętej Książki. Cytując: [Jeśli] kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego(...)* - jednocześnie głosząc tezy, że jedynie katolicki stwórca ma prawo odbierać życie.
*Księga Rodzaju, r. 9, w. 6
(...)
Rozumiem, że rodzic, który pozbywa się dziecka w sposób niehumanitarny (wyrzucanie noworodków na śmietnik i tym podobne) jest usprawiedliwiony? Wszak to jego dziecko i to on ma "prawo" o nim decydować... Zły tok rozumowania, Lucia :P
Co do kary śmierci - nah... Żyjemy w takim kraju, w którym są takie luki w kodeksie karnym, że znajdzie się zawsze jakiś "inteligent", który je wykorzysta i ktoś straci bezcenny dar...
Życie za życie? Czyli jak przez przypadek, broniąc swego mienia (a nawet życia), popchnę napastnika na jakiś ostry przedmiot lub obiekt, przez który on zginie, to skończę przykuty do łózka z trucizną we krwi? Nie dzięki, wolę siedzieć...
Proud - wyrywanie zdań z kontekstu jest śmieszne... Proponuję przeczytać (i zrozumieć) całe PŚ, zamiast wyszukiwać na pseudo-stronkach fragmentów ;p
Pozdrawiam!
Czyli jak ktoś kradnie to my też możemy kraś. Tak wynika z toku rozumowania Skrzetuskyego...
Życie za życie? Czyli jak przez przypadek, broniąc swego mienia (a nawet życia), popchnę napastnika na jakiś ostry przedmiot lub obiekt, przez który on zginie, to skończę przykuty do łózka z trucizną we krwi? Nie dzięki, wolę siedzieć...
Życie za życie? Czyli jak przez przypadek, broniąc swego mienia (a nawet życia), popchnę napastnika na jakiś ostry przedmiot lub obiekt, przez który on zginie, to skończę przykuty do łózka z trucizną we krwi? Nie dzięki, wolę siedzieć...Nie, to nie działa tak, że zabijasz więc automatycznie sam musisz zostać zabity. Choć niektórzy tutaj to postulują, ale przecież to absurd. Kara śmierci jest dedykowana największym zbrodniarzom, np wspomniany Breivik. Za nieumyślne spowodowanie śmierci wyroki w Polsce, w mojej ocenie, są adekwatne do przewinienia.
W przypadku kary śmierci, najlepsza jest hipokryzja kościoła i ich Świętej Książki. Cytując: [Jeśli] kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego(...)* - jednocześnie głosząc tezy, że jedynie katolicki stwórca ma prawo odbierać życie.Nie wiem który raz będę to tłumaczył, wiem tylko że o wiele razy za dużo.
Zastanówmy się lepiej co zrobić, by nie mordowano!!!Wprowadzić karę śmierci!!! Zrozumcie, że karanie ma na celu min. odstraszać, bo brak moralności + poczucie bezkarności = przestępstwo.
ten kto morduje za morderstwo, sam staje się mordercą, więc, również podlega karzeAleż wy jesteście po...kręceni. Kiedyś usłyszałem taką definicje logiki: sztuka dochodzenia do fałszywych wniosków z całą pewnością. Nie żebym cię oskarżał o stosowanie logiki.
Edit: Co do obozów pracy... Za małe jeszcze mamy bezrobocie?Więźniowie to nie bezrobotni? Zresztą, mówię o utworzeniu więziennych zakładów pracy. A tam praca za półdarmo, jak w Chinach, więc pewnie zyskowna dla państwa. A jak jakiś humanista, historyk, socjolog czy inny nieudacznik nie może znaleźć pracy, chyba że w Tesco, to kij mu w oko, nikt mu miejsca pracy nie będzie specjalnie tworzył. Ew. zawsze może postarać się żeby trafić do więzienia, tam długopisy już będą czekać...
Powiedz Proud, jesteś za aborcją?
Edit: Co do obozów pracy... Za małe jeszcze mamy bezrobocie?Tylko, że pieniądze wydawane zamiast na utrzymanie czopów w celi, można by inwestować i tworzyć nowe miejsca pracy, czy też obniżyć podatki, co pozytywnie wpłynęło na rozwój gospodarczy(sprawdź sobie w tym zestawieniu ile leci z budżetu dla karanych http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-budzetowa-na-rok-2011-z-dnia-20-stycznia-2011-r/zal2/ (http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-budzetowa-na-rok-2011-z-dnia-20-stycznia-2011-r/zal2/))
Jak najbardziej jestem i zawsze byłem za aborcją, ale ani to forum nie jest do tego odpowiednieWskaż odpowiednie forum.
ani nie chce mi się dyskutować na ten temat
Jeżeli złapiesz złodzieja ze skradzioną rzeczą, zabierzesz mu ją i oddasz prawowitemu właścicielowi - nie kradniesz, bo ta rzecz do niego nie należała!!!!
Kiedy złapiesz mordercę, to co mu zabierzesz?Pozbawisz go życia i oddasz temu, kogo zabił?
Tylko, że pieniądze wydawane zamiast na utrzymanie czopów w celi, można by inwestować i tworzyć nowe miejsca pracy, czy też obniżyć podatki, co pozytywnie wpłynęło na rozwój gospodarczy(sprawdź sobie w tym zestawieniu ile leci z budżetu dla karanych http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-budzetowa-na-rok-2011-z-dnia-20-stycznia-2011-r/zal2/ (http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-budzetowa-na-rok-2011-z-dnia-20-stycznia-2011-r/zal2/))
Taki więzień, musiałby zarobić na siebie, na straż i dodatkowe kary(utrzymanie rodzin itp.).
Tylko, że pieniądze wydawane zamiast na utrzymanie czopów w celi, można by inwestować i tworzyć nowe miejsca pracy, czy też obniżyć podatki, co pozytywnie wpłynęło na rozwój gospodarczy(sprawdź sobie w tym zestawieniu ile leci z budżetu dla karanych http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-budzetowa-na-rok-2011-z-dnia-20-stycznia-2011-r/zal2/ (http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-budzetowa-na-rok-2011-z-dnia-20-stycznia-2011-r/zal2/))Rzecz w tym, że więzień tyle nie zarobi. taki morderca nie ma powodu, by robić dobrze to, co mu karzą. Będzie pracownikiem wyjątkowo nieproduktywnym i niedokładnym. takich nikomu nie trzeba. W przypadku zastrzelenia ich, pieniądze, które byłyby na nich wydane też będą mogły zostać zainwestowane, np. w oświatę, by więcej młodych ludzi szło w kierunki techniczne zamiast w humana, dzięki czemu nie będą musieli pracować w Mc'u.
Taki więzień, musiałby zarobić na siebie, na straż i dodatkowe kary(utrzymanie rodzin itp.).
Jak najbardziej jestem i zawsze byłem za aborcją, ale ani to forum nie jest do tego odpowiednie, ani nie chce mi się dyskutować na ten temat. Jednak nie wpisuję się w Twój trend, gdyż tak jak pisałem, karę śmierci uznaję za jedną z opcji i nie mam skrupułów by ją wprowadzić.
To nie byłaby forma tortur, których nasze światłe społeczeństwo nie byłoby wstanie znieść? W prawdzie seryjny morderca nie powinien mieć żadnych praw, nawet najmniejszych, to nie wszyscy ludzie tak to widzą. Moim zdaniem strzał w tył głowy powinien załatwić problem szybko, tanio, prosto i skutecznie. Bo jak wiadomo, zabity morderca nie ucieknie, a taki pracujący, nie wiadomo.
Ale masz skrupuły zabić takiego człowieka: http://lh3.ggpht.com/-4P_49f--BKA/R2BEG1GLiUI/AAAAAAAACnc/vzsAYKOrvUU/DSCN3276.JPG
Poglądy lewicowe nie tylko mnie śmieszą ale już nawet przerażają.
Wiesz, bardzo mnie ciekawi jak swoją hipokryzje wytłumaczysz.
Mnie natomiast nie tyle śmieszy, co przeraża podejście prawicowców. Pokazujesz zdjęcie min. 2 letniego dziecka i myślisz, że błyśniesz. Otóż, doucz się i poznaj podstawowy fakt: aborcji nie przeprowadza się na dwuletnim dziecku. :)
Zupełnie niechciane dziecko ma się urodzić - bo tak.Ta... bo bara-bara to robić każdy chce, ale odpowiedzialność to już co innego...
Matka ma mieć ciężkie problemy zdrowotne przez fakt urodzenia dziecka - bo tak.Była taka lekarka (nie pamiętam imienia i nazwiska - słyszał ktoś, kiedyś?), która zaszła w zaawansowaną ciążę, która groziła jej... śmiercią. Oczywiście, jako że była szanowaną doktor, oferowano jej możliwość usunięcia - odmówiła. Ostatecznie wydaliła na świat potomka, którego nawet nie widziała, gdyż zakończyła swój żywot na łożu... Poza tym i zdrowe kobiety umierają rodząc, więc...
Dziecko ma mieć defekt genetyczny i być kaleką do końca życia, ale mimo wszystko ma się urodzić - bo tak.Zauważ, że takie osoby zazwyczaj chcą żyć. Ba... maja więcej energii, chęci, determinacji, niż niejeden zdrowy osobnik.
Zauważ, że cytowany przez ciebie fragment pochodzi z pierwszej księgi Starego Testamentu, a po nim nastąpił jeszcze Nowy. Poczytaj sobie może najpierw Katechizm Kościoła Katolickiego, tam wyraźnie jest napisane, że Stary testament jest nieodzowną częścią Biblii ale zasady do których stosują się Żydzi przez Jezusa zostały "zaostrzone" i doprecyzowane. Proud, proszę, nie rzucaj następnym razem cytatami wyrwanymi z kontekstu, uważam cię za człowieka inteligentnego a tak postępują tylko niedouki jakich na tym świecie pełno...Z tego co pamiętam Jezus mówił że nie przyszedł niszczyć starego prawa tylko po to by je wypełnić. Czyli albo kłamie kościół albo Jezus. :/
Powtarzam pierdyliardowy raz: kar dla przestępcy nie jest tylko rehabilitacją ofiary! Ma też odstraszać! Zresztą skoro nie da się zrehabilitować zabitej osoby to może w ogóle nie karać zabójcy?
Na razie nie ma systemu, który opisujesz i długo nie będzie, a najpewniej wcale. A ustawa o karze śmierci mogłaby zostać przegłosowana jeszcze w najbliższym roku. Jeśli będzie system siedzisz - pracujesz, to zgoda, kara śmierci jest niepotrzebna.
A wprowadzić zasadę nie pracujesz, nie jesz? No i nie dawać im prac, w których mogliby coś specjalnie spartolić. Jak chcesz pieniędzmi nakłonić ludzi do wybierania opłacalnych kierunków? Zresztą, ich wybór, niech sobie studiują co chcą, ale żeby potem nie narzekali, że nie ma pracy po studiach. Najlepiej zlikwidować zasiłki. Ale to rozmowa na inny temat.
Matka ma mieć ciężkie problemy zdrowotne przez fakt urodzenia dziecka - bo tak. Dziecko ma mieć defekt genetyczny i być kaleką do końca życia, ale mimo wszystko ma się urodzić - bo tak. Jestem za aborcją i nic tego nie zmieni. Podobnie jak jestem za eutanazją
Nikogo nie można zmuszać do bohaterstwa. To że ta lekarka chciała urodzić to jej świadomy wybór. Właśnie... wybór... ona go miała. Nie pozbawiajcie kobiet wyboru. Nie każda chce poświęcać swoje życie dla życia dziecka.
(...)sami stworzyli po przez swoja głupotę.
Jaką hipokryzję? Biologię... Według mojej aksjologii to (http://twojregion24.pl/site_media/zdjecia/2011/10/22/1_0_530.JPG) nie jest człowiekA co to jest? Czy z TEGO wyrósł kiedyś pies? To człowiek we wczesnej fazie rozwoju, jak mniemam. Czy sploty nerwowe, zalążek mózgu są determinantą pozwalającą stwierdzić czy ktoś jest człowiekiem? Znaczy według ciebie - tak. A co, jeśli według mnie dziecko musi mieć wykształcone serce? Jak rozsądzisz kto ma racje? Zdasz się na autorytet lekarzy? Spychasz problem (może nieświadomie) do strefy światopoglądowej, a to tylko biologia.
Zupełnie niechciane dziecko ma się urodzić - bo takNo tak, lepiej zabić. Dla wygody. Nie lepiej urodzić i oddać do domu dziecka? Skoro matka nie potrafi się zabezpieczyć, to raczej ona powinna ponieść konsekwencje.
Matka ma mieć ciężkie problemy zdrowotne przez fakt urodzenia dziecka - bo tak.
Dziecko ma mieć defekt genetyczny i być kaleką do końca życia, ale mimo wszystko ma się urodzić - bo tak.
Czy uważasz, że dożywotnie przymusowe prace nie byłyby wystarczająco odstraszające?Sorry, ale gdybym miał do wyboru więzienny, dożywotni przymus pracy z kilofem w zamian za miskę ryżu, bez możliwości łagodniejszego traktowania, a sznurowadło to wybrałbym sznurowadło i do ostatniej chwili żałował, że podniosłem na kogoś rękę...Proud zaczynam rozumieć twoją irytacje tym forum.
Na pewno nie!Dopóki więźniowie mają prawo głosować, to takich zmian nie będzie.
Gumka (...) i- to naprawdę nie jest wiele...
Ja bym wolał, mieć wybór. Ty nie?
Sex z prezerwatywą jest jak lizanie lizaka przez papierek. ;) Chociaż co kto woli.
Widzisz, a ja bym wolał nie żyć. Wszystko zależy od człowieka. Idąc na patrol pragnąłem tylko tego, by nie zostać okaleczonym. Wolałem po 100 kroć zginąć, niż zostać kaleką bez ręki, czy nogi. Taka subtelna różnica. Nie jestem z tych, którzy życia trzymają się jak prostytutka latarni. Dla mnie wegetacja to nie jest życie. Wiem, że gdybym urodził się z wadą genetyczną powodującą jakąś ciężką, nieuleczalną chorobę, to nie dość, że byłbym ciężarem dla bliskich to moje życie byłoby ułudną wegetacją.
W sumie chyba to mój ostatni post w tym temacie, bo zaczynają się już głupie teksty w stylu "lewaków", z którymi nigdy się nie utożsamiałem i są dla mnie równie śmieszni w tych swoich tęczowych paradach, jak prawicowe nacjonały w czarnych kominiarkach. Od początku trzeba było olać ten temat, bo tak jak pisałem, to nie jest forum do takiego rodzaju dyskusji. :)
Sex z prezerwatywą jest jak lizanie lizaka przez papierek. ;) Chociaż co kto woli.Są inne sposoby, np. tabletki.
Widzisz, a ja bym wolał nie żyć. Wszystko zależy od człowieka. Idąc na patrol pragnąłem tylko tego, by nie zostać okaleczonym. Wolałem po 100 kroć zginąć, niż zostać kaleką bez ręki, czy nogi. Taka subtelna różnica. Nie jestem z tych, którzy życia trzymają się jak prostytutka latarni. Dla mnie wegetacja to nie jest życie. Wiem, że gdybym urodził się z wadą genetyczną powodującą jakąś ciężką, nieuleczalną chorobę, to nie dość, że byłbym ciężarem dla bliskich to moje życie byłoby ułudną wegetacją.Czy ktoś ci broni popełnić później samobójstwo? Ja jestem za całkowitą wolnością, ale nie anarchią. Wolność się kończy, kiedy naruszasz wolność drugiego człowieka. Ze sobą możesz robić co chcesz, możesz się zaćpać dopalaczami, bylebyś nie był próbowany nawet ratować za moje pieniądze.
Nie każda osoba niepełnosprawna której matka z dobrej woli nie zamordowała aborcją uwaza sie za czlowikea bez mozliwosci zycia jak czlowiek zdrowy.Po poprawieniu błędów ortograficznych mógłbym się pod tym podpisać. Ludzie niepełnosprawni fizycznie czy nawet umysłowo mogą wykonywać prace lepiej nawet od pełnosprawnych. Przykład - jeden z prezenterów Wiadomości w TVP 1, Maciek z Klanu :)
Jasne, może ciężkie prace do końca życia są gorsze od śmierci. Sam twierdzisz, że kara śmierci nie zostanie wprowadzona bo w więzieniach wszyscy głosują na PO ew. Palikota. Ale jednocześnie uważasz, że więźniowie zgodzą się na te ciężkie prace. Pomijam absurdalne stwierdzenie, że więźniowie mają tu coś do powiedzenia. Ile ich jest? Max 0,5%?
A co tym myślisz....Że jedzenie dostawaliby za darmo?Nie wiem do czego się odnosisz, pewnie źle mnie zrozumiałeś.
A gdzie ja powiedziałem, że wszyscy głosują na PO.Chodzi mi o to, że żaden więzień nie zagłosuje za zaostrzeniem kodeksu karnego!
Ale po co to liczenie, fakt jest taki, że żadna partia nie podjęłaby się tak ogromnych zmian w więziennictwie!Tak z dnia na dzień się nie da. Po pierwsze, to wymagałoby inwestycji z budżetu państwa. My się raczej gotujemy na kryzys i ograniczamy wydatki na inwestycje. Po drugie, PO nie zgodzi się na te zmiany bo zraziłoby lewicę. Po trzecie Unia mogłaby protestować.
Unia będzie protestować bo jest raczej lewicowa.A co do pożywki.To mnie bardzo ciekawi i zastanawia nad dwiema a nawet trzema możliwościami.W swoim otoczeniu szkoła,praca,znajomi,rodzina mało kto jest przeciwko karze śmierci(nie ,nie pytałem) a mimo to twierdzisz ze wysuniecie takiej propozycji to strzał w kolano.Zgadza się TV by to tak przedstawiało.Teraz trzeba się zastanowić czy ja tylko otaczam się ludźmi którzy są za kara śmierci ,czy tv manipuluje informacjami jakoby społeczeństwo nie chciało kary śmieci.A może zarzuca ludziom to co maja myśleć?Tak czy siak do sprawiedliwego kodeksu prawnego Polsce jeszcze daleko.20+ lat...A do tego czasu seryjni mordercy będą dostawać 25 lat albo dożywocie.Może już o tym pisałem: w sondażu, bodajże na Interia, 85% ludzi opowiedziało się za karą śmierci. Wypowiedziało się ponad 20 000 ludzi, czyli sporo. Ja też znam osoby, które są za, jednak większość jest przeciw. Z tym, że nie pytam każdego, najczęściej dowiaduję się mimochodem. Tak naprawdę nie śledzę tej sprawy w TV, gówno mnie obchodzi co ma na ten temat do powiedzenia Palikociarnia czy LSDowcy, dla mnie to hipokryci do kwadratu, więc są tak wiarygodni i przekonujący jak propaganda PRLowska. Leję na TV, przerzuciłem się na prasę, tam przynajmniej nie ma takiej monotematyki.
Za jakie przewinienia chcecie karać kogoś śmiercią?Przede wszystkim seryjni mordercy i terroryści. Po drugie, mordercy, którzy zabili z zimną krwią i premedytacją, oraz Ci, którzy poprzedzili ten czyn torturami. Takie elementy w żadnym wypadku nie zasługują na to, by żyć.
Wiele stron [np. www.wp.pl] jest podporządkowanych do rządzącej Partii politycznej, mówiąc nam totalne kłamstwaPrzykłady, konkrety, źródła.
Nie widzę nic dziwnego w tym, że jedne media są bardziej za, a drugie bardziej przeciw w stosunku do rządzącej ekipy.
W każdym kraju tak jest i dziwne, że tylko w Polsce od razu wszędzie skrzeczą jak kobieta przy porodzie gdy odkryją tę jedyną "prawdę objawioną".Wkurza mnie, że jeśli coś jest w Polsce jest innego niż na zachodzie to zaraz wielu skrzeczy jak kobieta przy porodzie, żeby to zmienić bo to obciach i na pewno to co wymyślone u nas jest gorsze. Tu macie takie typowe, zakompleksione wywody gości, który nieświadomie narzeka w większości na to co przejęliśmy z zachodniej kultury. Ostrzegam, dużo przekleństw.
W Polsce dzieją się rzeczy niezrównane:
-Dług publiczny coraz bardziej wzrasta,
-Podatki wzrastają,
-Rząd chce wejść w walutę EURO,
-Przeciętnym Polakom ledwo starcza na zapłatę podatków i na swoje własne wyżywienie,
-POLSKIE MEDIA SZERZĄ PROPAGANDĘ,
-Polakom wpajane jest - Sztuczne Dobro,
-Wiele Polaków(młodych) emigruje zostawiając Emerytów bez pieniędzy,
-Polski kapitał sprzedawany jest i rozwijany poza Polską.........
To tylko niewiele cech, które imają się Polski. Chciałbym w tym temacie poruszyć informacje o Polsce jakie nadają nam MEDIA. Wiele stron [np. www.wp.pl] jest podporządkowanych do rządzącej Partii politycznej, mówiąc nam totalne kłamstwa, zwalając wiele spraw na Kaczyńskiego, chwaląc postanowienia PO i EU, ogłaszając niewiarygodne notowania dla partii politycznych; tłumiąc Polaków ankietami itd. itp.
Jeśli nie wszyscy z was chcą wierzyć w to, proszę was chociaż o zachowanie ostrożności do Polskich mediów, o zachowanie lekkiego obiektywizmu.
Proszę o wypowiadanie się w Ankiecie oraz poniżej w temacie, Pewnie nie wszystko na górze jest prawdą ale do wielu z tych na górze napisanych zdań powinno się podchodzić z należytym dystansem.
Jeśli teraz nie będziemy o tym dyskutować: To już nigdy więcej nie trafi się nam okazja.
Pozdrawiam
PS:Thx Proud
Mam fajną informację: Krytyka Polityczna straci swój lokal. Ten w którym znaleziono uzbrojenie przygotowane dla Antify
Ja jestem za wystrzelaniem tej gołoty co sie pcha do koryta i daniem kogoś kto ma jaja na karku, albo w ogóle monarchie dać, wole utrzymywać jednego pasożyta niż 560.
przydałby się na czele rządu ktoś taki jak Margaret Thatcher. Ktoś kto nie dba o tzw. opinię publiczną, tylko konsekwentnie realizuje swój program i nie boi się reform, nawet tych niepopularnych.Niestety, nasz ustrój to już właściwie demokracja sondażowa. Najwyższą osobą w państwie jest Słupek Poparcia, potem prezydent, dalej marszałek...
Wykształcenie i kręgosłup moralny kościoła to rzecz co najmniej wątpliwa.
Po 1989 kler lekkomyślnie roztrwonił to, co zbudował za PRL-u. Zamiast dalej dbać o opinię przewodnika i obrońcę szarego człowieka wolał luksusy i afery finansowe.
Zresztą, ciężko znaleźć wśród hierarchów kapłana inteligentnego i w dodatku potrafiącego dyskutować i zawierać kompromisy. W dodatku kneblują usta tym, co mają coś mądrego do powiedzenia, vide niedawna sprawa ks. Bonieckiego.
Szkoda że kościół sam doprowadził się do takiego stanu, bo nie ma innych instytucji która mogłaby w szerszy sposób oddziaływać na społeczeństwo
Bo maja za dużo przywilejów.Przykład?
Czemu ludzie szukacie za granicą autorytetów?
Chętnie posłucham o aferach Kościoła. Nie żebym nie wierzył, że takie są.Mówisz, masz (http://pl.wikipedia.org/wiki/Przest%C4%99pstwa_seksualne_w_Ko%C5%9Bciele_katolickim). To chyba wystarczająco duża afera...
Mówisz, masz (http://pl.wikipedia.org/wiki/Przest%C4%99pstwa_seksualne_w_Ko%C5%9Bciele_katolickim). To chyba wystarczająco duża afera...
Zauważ, że przypadki pedofilii w KK są skutecznie tuszowane przez hierarchów. Jestem pewien, że większość przypadków była po prostu przemilczana i nigdy nie dotarła na światło dzienne, w czasie, gdy przypadek nauczycieli jest trochę inny. Nauczycielom jest łatwiej udowodnić winę, ponieważ ich przełożeni nie maj a tak dużych możliwości ukrycia zbrodni. W sprawę Księży był zamieszany nawet kardynał, a późniejszy PAPIEŻ Ratzinger, czyli nikt inny, jak Benedykt XVI. Co gorsza, nawet Jan Paweł II wiedział, co się dzieje, ale nie reagował.
Nie płacą składek emerytalnych i każdy ,musi płacić na nich podatek co jest nieuczciwe...
Muszę płacić podatki na kościół mimo to ze nie jestem wierzący...
Źródło: www.fronda.pl
Ja jestem przeciwny finansowaniu kościoła z moich podatków. Nie mam nic wspólnego z tą instytucją, leję na nią, to dlaczego mam płacić na czarnych haracz? Niech ich opodatkują normalnie jak każdego obywatela podatkiem dochodowym i niech wprowadzą podobny system jak w Niemczech. Co miesiąc od twojej pensji odciągają - bodajże - 5€, które zostaje przekazane do zadeklarowanego przez ciebie kościoła wyznaniowego. Ci, którzy nie są wierzący/nie należą do żadnego kościoła po prostu nie płacą i tyle. Zamiast sięgać po pieniądze dla kleru lepiej rząd zerwał by konkordat z Watykanem i byłby spokój.
Luuuuudzie no, bądźmy poważni. Zaraz znajdzie się człowiek po drugiej stronie barykady i wyskoczy z odwrotnym tekstem z Faktów i Mitów. A potem zaczniecie się przerzucać "argumentami". A i tak wszyscy wiemy że coś takiego skończy się w najlepszym wypadku bałaganem jak w dziale klanów przed wielką czystką....Dobra, to wskaż gdzie są nieprawdziwe dane z tego co zacytowałem. No i jakbym nie podał źródła, to było ok? Przecież skądś te dane trzeba mieć, nie będę jechał i pytał biskupów.
Drakkainen, jeżeli chcesz się dowiedzieć czegoś o tuszowaniu pedofilii wpisz sobie w google crimen sollicitationis.Co z tego artykułu wynika? Że Kościół sądzi księży we własnym gronie. Ale przecież pokrzywdzony może iść na policję i już mamy aferę. Takie tuszowanie na prawdę musi być niesamowicie skuteczne.
Fundusz kościelny nadal istnieje, mimo że KK odzyskał to co stracił za komuny, okupacji a i zwrot majątku skonfiskowanego podczas zaborów też się zdarzał.
Boniecki się naraził, bo nie wziął udziału w panicznym szaleństwie kleru w "obronie" krzyża w urzędach.
Jak by kościół przestał być sponsorowany z podatków to by nie dał rady zmobilizować wolontariuszy?Wolontariat to rzecz która robi się za free wiec nie wiem jaki ma związek z podatkami.Poza tym jak by było jak trzeba czyli ten kto wierzy ten płaci podatek na kościół chyba by ta instytucja nie upadla....
Dodatkowo występują problemy w postaci tradycji i kultury polskiej (katolickiej). Poza tym utrzymywanie kilkunastu milionów debili, dla których aby zdobyć szczyt ich filozofii, wystarczy chodzić do kościoła, jest prostsze od posiadania narodu który myśli, ma własne poglądy, i w większości przypadków dochodzi do wniosku, że ich dobro nagle stało się dla nich najważniejsze
Jeśli państwo zabiera jakiś podatek z "tacy" to chyba chodzi o podatek od darowizn.
Pajace rzyjo, bo sytuacja jest według opinii ludzi krytyczna, i radykalne pajace błyskawicznie zyskują poparcie swoimi "natychmiastowymi zmianami". Jak już jest źle, to lepiej nie stać w tym, tylko coś zmienić no nie? -Dobrze gada! Dać mu piwa!
sprawy przestępstw seksualnych wśród kleru nie może wyjść na światło dzienne.
Boniecki się naraził, bo nie wziął udziału w panicznym szaleństwie kleru
I proszę Ciebie, nie wkładaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałam. Nie napisałam ani słowa o faszyzmie i mowie nienawiści.
Ale i wśród duchownych wielu uważa że zdjęcie krzyża ze ściany to zamach na niepodległość.
Wierz mi, że widzę różnice między tymi barwnymi przykładami które podałeś poniżej.
I nie zaliczaj mnie proszę do lewactwa, bo mimo ateizmu serce mam z prawej strony.
Wybrałam go jako jaskrawy przykład ostrej i nieprzemyślanej reakcji.
Ale i wśród duchownych wielu uważa że zdjęcie krzyża ze ściany to zamach na niepodległość.
Polecam obejrzeć świetny wykład byłego szpiega KGB, dotyczący niszczenia państw - dokonywania w nich przewrotów ideologicznych i przejmowania nad nimi kontroli - http://www.youtube.com/watch?v=92PIuOx_2sc
Myślę, że jest tu bardzo na miejscu. Warto obejrzeć go do końca, zwłaszcza, że wykład w przystępnej formie i aż miło się słucha.
Euro miałoby się dobrze, gdyby już dawno zacieśniono wspólną politykę fiskalną wewnątrz UE.
bez Euro nie będzie Unii Europejskiej - to według mnie jest pewne
Czy waluta przetrwa? Wszystko zależy od woli polityków
jeśli pojawi się więcej głosów takich jak Cameron, to ani euro, ani Unii nie daję więcej niż 10 lat istnienia. Europa - poszczególne kraje - znów się odizoluje
pewnie popadnie w jeszcze większą nędzę
Czyżby nie miały argumentów, żeby bronić swojej partii?
Lepiej nie bo nie miał bym na kogo zagłosować xDWow, ugrupowań jest cała masa, myślę, że coś byś wybrał. Znam jedną osobę, która zgadza się z Palikotem w jednym punkcie jego programu, i to tym najmniej realnym do spełnienia, szczególnie przez socjalistów, czyli w sprawie likwidacji biurokracji i zmniejszeni liczby urzędników.
Od merytoryczności (sic!) Pospieszalskiego, poprzez bezustanny płacz na UE, utratą suwerenności, XIX wiecznym patriotyzmem, a na uwielbieniu Ziemkiewicza i Wildsteina kończąc.
Prowadząc temat Partii Politycznych, mam pytanie do ludzi, którzy wielbią PO- Co wy widzicie w tej partii ? Wstyd, że Polak nie wie co taka partia naprawdę robi wstyd ! Gadałem na serwerze duelowym z pewnym "Hetamanem", który twierdził, że PO jest najlepszą partią bez błędów, maniak mediów mówił o tym, że PiS ma wiele błędów - wymieniwszy wszystkich złych polityków PiSu a nie żadnych złych czynów PiSu których trochę jest. Tych 5 ludzi proszę o poszukanie odrobiny informacji na temat partii PO. Polacy muszą wiedzieć co w naszym kraju się dzieje bo po 20 latach będą narzekać...Z Twojej sygnaturki wynika ze jestes rownie zajebisty co PiS.Tylko dlaczego Ty masz taka sygnaturke?
Nie mówię tutaj o tym, że PiS jest lepsze, mówię o tym, że Polak musi wiedzieć, że Partia PO nie jest partią świetą i świetną, Polak MUSI wiedzieć takie rzeczy, których z mediów się nie dowie...
Ruch Palikota to jest śmiech na sali to nie jest Polska Partia to Europejska partia mówiąca o tym, że najbliższe sercom Polaków jest UE.
O poglądach można dyskutować, w Polsce dzieją się straszne rzeczy teraz.
Marsz Niepodległości był świetną rzeczą, spokojną demonstracją obywateli ustroju demokratycznego, ustroju, z którego UE chce zabrać jakąś część. Na tym marszu uczestniczyło około 10 tyś. ludzi w Warszawie !Marsz Niepodległości nie był obchodzony tylko w Warszawie, był jeszcze w Wrocławiu, w mediach oczywiście nie było o tym ani słowa...
Pozdrawiam i zachęcam do dalszej dyskusji
EDIT1: Proszę o wypowiedzenie się osób tzn. zwolenników PO Dlaczego uważają swoją partię za dobrą, nie neguję czyichś poglądów politycznych, chcę tylko wiedzieć z jakiej strony patrzycie się na tą partię.
Przepraszam za pomyłkę, oglądałem akurat różne filmy i artykuły odnośnie marszów i lekką pomyłkę zaliczyłem, thx za poprawienie.
Ruch Palikota to jest śmiech na sali to nie jest Polska Partia to Europejska partia mówiąca o tym, że najbliższe sercom Polaków jest UE.
Oczywiście również Ty wiesz, że te 10% pochodzi z głosów EUROkonfidentów, uśpionych agentów KGB i od partyzantów Angeli Merkel - wspieranej przez bojówki Sarkozy'ego.
Z Twojej sygnaturki wynika ze jestes rownie zajebisty co PiS.Tylko dlaczego Ty masz taka sygnaturke?
Nie jestem ani za PO ani za PiSiakami ale jak czasem spojrze w TV i widze chorego Kaczora z jego podejsciem,to juz wole Tuska i jego ekipe-przynajmniej troche kultury maja+szkoly pokonczone.
Teraz ja oczekuje abys wymienil te straszne czyny PO.Pare lat temu zrezygnowalem z TV i ogladam sporadycznie,wiec musialem cos przegapic,mam nadzieje ze mnie oswiecisz.
Tylko nie zapomnij kto byl u wladzy zanim szoferke objelo PO.
Obydwie partie fałszowały wybory.
Również kraje afrykańskie nie na darmo stworzyły Unię AfrykańskąTylko ciekawe ile osób wie że propagatorem(?) tej idei był ten zły Kadafi...
Zdajesz sobie w ogóle sprawę o czym Ty teraz piszesz? Jeśli nie, to odsyłam do KK, bo czasami swoimi tekstami pokazujecie ile warta jest dyskusja z wami...Wyjaśnij, bo nie wiem o co ci chodzi. Nie wolno już wspomnieć o oszustwach wyborczych?
Wyjaśnij, bo nie wiem o co ci chodzi. Nie wolno już wspomnieć o oszustwach wyborczych?Rozumiem, że masz na to dowody ? ;)
Wyjaśnij, bo nie wiem o co ci chodzi. Nie wolno już wspomnieć o oszustwach wyborczych?
Rozumiem, że masz na to dowody ? ;)
Rosjanie nie mają dowodów na propagandowe media i na JR, że jest uczciwą partią. Gdybyśmy takowe mieli to by tych mediów już nie było można jedynie podejrzewać, ale Rosjanie podejrzewali i widzicie jak im to wyszło, popieram.
Rozumiem, że masz na to dowody ? ;)
Co do Rosji, to Putin i tak czy siak będzie rządził krajem, bo po prostu nie ma kontrkandyta - a Rosja potrzebuje twardego prezydenta, który potrafi utrzymać tak ogromny kraj, jakim jest Rosja. Pytanie tylko, czy Miedwiedjew da sobie radę z rolą "premiera" i usunięcia w cień swojego "wielkiego brata".
Rozumiem, że masz na to dowody ? ;)
A co myślicie o PiS bez Kaczora?Lepsza była by to partia?
A co myślicie o PiS bez Kaczora?Lepsza była by to partia?
Kolejny, któremu nie przeszkadza medialne pranie mózgu.
Nie!!! Już o tym pisałem na przykładzie zmiany znaczenia płci. Suwerenność to suwerenność. Trzeba mówić prawdę: nie zależy mi na suwerenności.
Kolejny, któremu nie przeszkadza medialne pranie mózgu.
A co myślicie o PiS bez Kaczora?Lepsza była by to partia?
Tak, nawet w TV była omówiona sytuacja, gdzie PO kupowało głosy. Możesz sobie tłumaczyć, że dwa oficjalne źródła podały liczby uprawnionych do głosowania różniące się o 250 000 osób przypadkiem.Słyszałem o "martwych duszach" przy zbieraniu podpisów, nie o kupowaniu. Skoro PKW zatwierdziła wybory to dla mnie jest to wiążąca decyzja.
A czy ludzie maja ochotę po PRL i ZSRR ponownie wchodzić do państwa federalnego UE którym kieruje ekipa z ZSRR:)?Haha to już się uśmiałem :D
Właśnie tak samo to działa:)
kieruje ekipa z ZSRR:)?
Wy jak zwykle ze swoim. Każdy kto przegląda ten temat wie, że nikt nie ma prawdziwszej prawdy od waszej prawdy i tylko głoszona przez was prawda może być uznawana za prawdziwą.
Żeby was zaskoczyć. Telewizji nie oglądam. Tak więc mój "wyprany" mózg został przez co? A może zastanówcie się co lub kto wyprało wasze mózgi? Bo obrzucać innych potraficie a ze spojrzeniem w lustro macie problem...
Przynajmniej wiem, jak wygląda sytuacja w Rosji. Nie wyobrażam sobie nikogo innego w chwili obecnej na stołku prezydenta. Jeżeli mam wybierać pomiędzy Putinem a resztą pseudopolityków, którzy tylko potrafią piszczeć, to wolę Putina.A jak ma się twoim zdaniem rozwijać opozycja, kiedy jest tępiona przez tego "silnego prezydenta"? Kiedy dziennikarze opozycji tajemniczo giną?
Możesz sobie napisać nawet dziesięć wykrzykników. Wszystko się zmienia - łącznie z definiowaniem różnych zjawisk. Suwerenność średniowieczna (o ile taka istniała), była zupełnie inna od tej, która pojawiła się po rewolucjach - francuskiej i amerykańskiej - która znowuż była inna od tej obowiązującej choćby po drugiej wojnie światowej w dwubiegunowym podziale świata. Dlatego twierdzę, że dziś suwerenność znów potrzebuje "przewartościowania" tak jak miało to miejsce wielokrotnie w przeszłości. Świat się zmienia i nic z tym zrobić się nie da, a ciągły płacz, że "zabierają nam naszą suwerenność" doprowadzi do niczego innego jak marginalizacji tak myślących państw. Pas de pitie pour les exclus.
Wg. mnie trzeba było pozwolić Grecji upaść i ratować pozostałe kraje, a nie wsadzić dziesiątki milionów euro po to, by pogrubić dziurę budżetową u greków, gdzie 70% społeczeństwa miała gdzieś podatki - i na cholerę ratować takiego "sprzymierzeńca"?
Czemu stawia gejów i czarnych na wyższej pozycji?Tacy Cie mogą obrażać. Nic mu nie robią. Odgryziesz sie i automatycznie jesteś rasistą. I wkurza mnie to że geje próbują narzucić społeczeństwu swój tok myślenia.
Druga sprawa, to religia. Na przykład taka Francja, krzyże pościągali, ale o półksiężycach już nawet nie myślą.
Tylko się ośmieszasz pisząc takie bzdury. Francja jest krajem laickim i każdy pod tym względem powinien ją naśladować. Nie tylko krzyże zostały pousuwane, ale również oznaki innych religii w miejscach publicznych są zakazane - via kobiece burki. Natomiast to, że Islam kładzie mniejszy nacisk na wizualne aspekty swojej religii niż Chrześcijaństwo jest oddzielną kwestią. W Islamie nie masz świętych obrazków, nie masz powywieszanych "półksiężyców" na każdej ścianie.
Chyba dlatego ze jak Islamiec wejdzie do urzędu gdzie jest znaczek buddy albo chrześcijaństwa może się obrazić i wyjść.
Tylko że niektórzy nie potrzebują metody kija i marchewki i tekstów w stylu "Nie przeklinaj bo ci bozia łapki up****li"
Tylko że niektórzy nie potrzebują metody kija i marchewki i tekstów w stylu "Nie przeklinaj bo ci bozia łapki up****li"BO DUŻA CZĘŚĆ LUDZI JEST GŁUPIA.
Jak czytasz lub oglądasz tylko prawicowe artykuły (informacje) to nic dziwnego, że nigdy o czymś takim nie słyszałeś. Wystarczy się tylko rozejrzeć i znajdziesz masę takich informacji. Noam Chomsky o tym wspominał, "Ameryka Zbuntowana" Domosławskiego również w jednym "traktacie" do tego nawiązuje, Dawkins'a pewnie nikt z prawicowców nie czyta/ogląda więc jego nie będę przytaczał. Dokument "Wiara czyni czuba" Maher'a też dobitnie za tym przemawia. Po prostu trzeba się rozejrzeć, gdyż trudno trafić w środowiskach konserwatywnych (prawicowych) na informacje uderzające w jedno ze spoiw ich światopoglądu.
Religia sama w sobie zła nie jest, bo nadaje życiu jakiś cel i normy moralne. "Nie rób tak bo Bozia bedzie zła" I to jest wpajanie norm moralnych.
Proud, wychowywałeś sie w rodzinie katolickiej tak? I jak było?
Życie w bezustannym strachu i grozie?Sądzisz, że wierzący "żyją w bezustannym strachu i grozie"? Zabawne. Oczywiście, jeśli postępujesz niezgodnie z zasadami religii to jest to możliwe, ale tylko debil wierząc, że czeka go kara znacznie większa od korzyści z łamania zasad postępuje na przekór nim. Wniosek: jeśli postępujesz niezgodnie z boskimi nakazami to tak naprawdę nie wierzysz.
Proszę mi tutaj tak nie spłycać wiary ludów północy do prostego "ginęła w walce automatycznie trafiała do ichniego raju". O ile jestem raczej negatywnie nastawiony do dyskusji politycznych na forum o tyle kultywowania stereotypu wikinga jako bezmózgiej maszynki do zabijania w rogatym hełmie nie zdzierżę. Akurat w ich wierzeniach był kładziony ogromny nacisk na indywidualizm oraz samodoskonalenie, w rozumieniu czysto fizycznym jak i jeżeli chodzi o wiedzę i mądrość. W końcu Odyn nie przybił się do drzewa życia i nie oddał własnego oka dla własnego widzimisię lecz aby zdobyć wiedzę(w tym przypadku pismo i pieśni) i przekazać ją ludziom. Ale kończę mój offtopic, przepraszam za wtrącenie się i zapraszam do dalszego obrzucania się błotem.
PS. Dziwne że często do takiego spłycania posuwają się ludzi obruszający się na" Żydowskiego autokanibalistycznego wskrzeszającego ludzi zombie". Och ta hipokryzja.
PS. Dziwne że często do takiego spłycania posuwają się ludzi obruszający się na" Żydowskiego autokanibalistycznego wskrzeszającego ludzi zombie". Och ta hipokryzja.
Czy ja napisałemo wikingach te wszystkie epitety których wypowiedzenie mi zarzucasz? Spłyciłem (bo przecież nie wikingowie są tematem rozmowy), ale nie skłamałem. Założyłem, że każdy wie o co chodzi i opuściłem zbędne wyjaśnienia. Nie przewidziałem, że jakiegoś fascynata mitologii nordyckiej to urazi.Nie powiedziałeś ich wprost ale ukazałeś ludy północy (wikingowie to trochę nietrafiona nazwa, ale nie o tym) jako ludzi którym zależy tylko na tym by zginąć w pierwszej lepszej bitwie.
Nie powiedziałeś ich wprost ale ukazałeś ludy północy (wikingowie to trochę nietrafiona nazwa, ale nie o tym) jako ludzi którym zależy tylko na tym by zginąć w pierwszej lepszej bitwie.Jeśli odniosłeś takie wrażenie, to przeprasza, najwyraźniej byłem nieprecyzyjny. Choć przeczytałem swoją wypowiedź dwa razy to nie wiem jak ty na jej podstawie do tego doszedłeś. Nie wiem czemu takie wnioski wyciągnęła osoba, która się ponoć zna na mitologii nordyckiej. Powinieneś zastosować zasadę domniemanej niewinności.
większość moich znajomych ateistów nawrócić wierzących na swoją niewiarę - bo oni na pewno tak bardzo cierpią, są okłamywani, trzeba im pokazać prawdę, uwolnić ich (większość znanych mi wierzących patrzy z politowaniem na takie osoby, szczególnie te, które nauką chcą udowodnić nieistnienie Boga).(http://themodders.org/public/style_emoticons/default/oO.png)Fajnych masz znajomych...
3. XIX patriotyzm.
Dobrze to Proud określił. Otóż widzę wśród wielu jakieś tendencje wyzwoleńcze, którzy z pięściami rzuciliby się na Niemców i Rosjan jednocześnie, tylko nad Austrią się litują bo już "swoje dostali". Ludzie mimo, iż nie doświadczyli piekła wojny, zaborów, a jedynie PRL (nie chcę również bagatelizować znaczenia tego okresu), bądź nawet nie chcą się "odegrać"... Wszędzie dostrzegają spiski skierowane w stronę Polski, dodają sobie wielką ideologię! Polska jest głosem Europy! Nie oszukujmy się, ale jak narazie nie ma wielkiego wpływu na arenie międzynarodowej. Teraz zamiast się pogodzić, z tym pokoleniem, współpracować, to wy sądzicie iż na czele tych państw wciąż stoi Hitler i Stalin, że wszyscy ich żołnierze byli takimi bestiami jak oni sami, nie moi drodzy to był przymus i zostawcie już tych ludzi w spokoju, choć nie twierdzę iż wszyscy ówcześni niemcy i rosjanie byli wcieleniem cnót i dobra, jakkolwiek nie rozumiem tej bezpodstawnej nienawiści...
Więcej nie chce mi się pisać, mam nadzieję że wszystko jest jasne, dodatkowo proszę Skrzetusky(i?)'ego o nie pisania postów z malutki pytaniem.
a Niemcy bynajmniej nie będą chciały uzależnić od siebie Polski i innych krajów, tylko właśnie utworzyć silny rynek, ale wolny, konkurencyjny, bo jak kończą się chęci kontrolowania całej gospodarki przez państwo, można się domyśleć, bądź nauczyć na lekcjach historii. Aha, jeżeli ktoś oczekuje że Polska po odłączeniu od Unii, ma szansę na pozyskanie statusu Szwajcarii, to raczyłby już więcej o tym nie mówić, aby się nie zbłaźnić.
Pospieszalskiego szybko nie zdejmą bo by to było dziwne dla większej liczby ludzi niż części.
Teraz o czymś innym. Właśnie czytając na którymś z forów "masowych" kolejne jęki nad tym jak niedemokratycznym krajem jest USA
Sam miałem problem z wycięciem paru drzew. Jak dla mnie, to jakbym nawet miał na swoim terenie gatunki roślin zagrożonych wyginięciem to państwo albo powinno mi płacić za ich niewycinanie, albo odkupić ode mnie działkę i samemu sobie je utrzymywać, albo dać mi spokój i pozwolić robić z nimi co mi się podoba. To samo z budową czegokolwiek. Nie rozpisuję się bo mnie szlag na samą myśl trafia.
(...)
Miałem się powstrzymać ale nie dam rady... Mnie szlag trafia jak takie pierdoły czytam. Nie twierdzą, że nasze prawo budowlano- urbanistyczne jest dobre ale uwierz mi, lepsze takie niż żadne. Znam je dość dobrze bo mam z nim do czynienia na co dzień i w życiu zawodowym a ostatnio też w prywatnym. Idąc za twoim bardzo liberalnym w w tej kwestii tokiem rozumowania sąsiad mógłby ci pod płotem wybudować elektrownię atomową albo wysypisko śmieci a ty nic nie mógłbyś w tej kwestii zrobić. W tym przypadku akurat lepsze złe czy niedoskonałe prawo niż jego brak.
Czyli według Ciebie jak mój sąsiad ma dom koloru zółtego i drugi to samo a ja mam dom koloru białego to muszę go przemalować na zółty kolor?Tzn powinienem:]?
Zresztą nie ma co porównywać miast zachodnich do Polskich z wielu względów historycznych XX wieku.Jeśli się mylę to mnie popraw.
Nie retarduj się
Na zachodzie jest porządek, bo administracja jest o niebo lepsza niż w polsce, poza tym wszyscy wiedzą co i jak.Polska dostała w prezencie Breslau i Stettin, nie całkiem zniszczone, i wystarczyło kilkadziesiąt lat PRLu i pare demokracji, aby zniszczyć wiekowe zabytki.
Widzisz, wszyscy tak zachwycają się pięknymi miasteczkami Austriackim, Niemieckimi czy Belgijskimi. Tam wszędzie panuje ład przestrzenny, porządek a dzieje się tak nie z powodu liberalnego prawa czy braku biurokracji. Wręcz przeciwnie, na zachodzi prawo budowlane jest dużo bardziej ostre niż u nas. Tam nie do pomyślenia jest pomalowanie płotu na inny kolor niż mają wszystkie domku dookoła a u nas? Bajzel i bałagan na każdym kroku, wyjeżdżasz z miasta i tak naprawdę nie wiesz kiedy wjeżdżasz do następnego bo zabudowa tak rozproszona... Jasne, są dziedziny w, których prawo powinno być bardzo liberalne ale nie budownictwo. Ta dziedzina życie ma zbyt duży wpływ na środowisko i społeczność żeby tak po prostu pozwolić ludziom na wszystko.
This comment has been deleted by ACTA corporation.
Nabrałbym się gdyby nie to, że ACTA to ustawa, a nie korporacja. ;)
Anticośtam Contracośtam Trade Agreement. Agreement to porozumienie. Na tym opieram tą teorię. :p
EDIT: A, jeszcze mówi się o podpisaniu ACTA przez polski rząd. Podpisanie korporacji?
ACTA jest sprzeczne z Polską, jako wolny i demokratyczny kraj uważa się za dobre "wolność słowa" a więc wprowadzanie cenzury do internetu to ogranicza.
Tylko że ta cała walka z piractwem to tylko pretekst aby móc kontrolować ludzi i internet, z tego co wyczytałem wynika że nawet przez GG czy Skajpaj nie będzie można pogadać bez nadzoru...
będą musiały być bardzo nierzetelne.Właśnie nie wiem czy ktoś nie przesadził, sam nie daje temu do końca wiary ale boję się że takie coś będzie i będzie cholernie nierzetelne.
Jeśli to jest prawda to raczej chodzi o to ze będzie narzędzie które umożliwi podsłuchanie rozmowy?(lol)
Ale po co? Co im da posiadanie setek tysięcy rozmów? Nie nadążą ich odsłuchiwać, zbyt szybko będą napływać nowe. To żadna cenzura, ani nawet nadzór. To czysta fikcja.
Mam nadzieje ze anonymous powysadza tym wszystkim urzędasom domy.
D;
Ale wy histeryzujecie. Nikomu się nie opłaca zmniejszanie PKB i dręczenie ludzi. Zamkną parę najbardziej popularnych, piracących stron i na tym się skończy. Przecież USA nie będzie obserwowało Polski, a u nas za mało wykształconych łapek do takiej pracyNie histeryzuję tylko mówię co myślę(ot jedna z zalet korzystania z internetu;d). Moja wypowiedź dotyczyła ogólnej sytuacji w polskiej polityce a nie tylko cenzury internetu.
Ale po co? Co im da posiadanie setek tysięcy rozmów? Nie nadążą ich odsłuchiwać, zbyt szybko będą napływać nowe. To żadna cenzura, ani nawet nadzór. To czysta fikcja.To działa trochę inaczej. Załóżmy, że na Fejsbuku/tłiterze/Naszej Klasie/forum matrymonialnym napiszesz, że nie lubisz Tuska, a jakiś agent to znajdzie. Potem będą szukać na Ciebie więcej haków, w tym rozmów telefonicznych/skajpajowych. To nie tak, że będą nagrywać każda rozmowę. Będą selekcjonować kogo trzeba inwigilować, a kogo nie. I to Twój dostawca internetowym będzie twoim Judaszem, bo jeśli ACTA wejdzie w życie, to właśnie ON będzie miał obowiązek kontrolować co wrzucasz lub wyciągasz z sieci... Nawet czytanie artykułu o aferze hazardowej będzie potencjalnym impulsem do dogłębniejszego sprawdzenia Twej osoby. Jeśli będziesz kontynuował antyrządowe, anarchiczne i wywrotowe akcje w internecie, to przyjdą panowie w niebieskich kubraczkach. tak zapewne będzie wyglądała Polska rzeczywistość, jeśli ACTA wejdzie w życie...
To działa trochę inaczej. Załóżmy, że na Fejsbuku/tłiterze/Naszej Klasie/forum matrymonialnym napiszesz, że nie lubisz Tuska, a jakiś agent to znajdzie. Potem będą szukać na Ciebie więcej haków, w tym rozmów telefonicznych/skajpajowych. To nie tak, że będą nagrywać każda rozmowę. Będą selekcjonować kogo trzeba inwigilować, a kogo nie. I to Twój dostawca internetowym będzie twoim Judaszem, bo jeśli ACTA wejdzie w życie, to właśnie ON będzie miał obowiązek kontrolować co wrzucasz lub wyciągasz z sieci... Nawet czytanie artykułu o aferze hazardowej będzie potencjalnym impulsem do dogłębniejszego sprawdzenia Twej osoby. Jeśli będziesz kontynuował antyrządowe, anarchiczne i wywrotowe akcje w internecie, to przyjdą panowie w niebieskich kubraczkach. tak zapewne będzie wyglądała Polska rzeczywistość, jeśli ACTA wejdzie w życie...
Rany, ale demonizujecie. Jaka komuna? Jaka Korea Pólnocna?! Pogrzało was do reszty? Za komuny inwigilację prowadzono w imię rewolucji socjalistycznej, znacie pewnie te hasła. W III RP nie można nikogo skazać za niepochlebną wypowiedź o władzy, zwłaszcza że ta zmienia się już co 4 lata, za komuny się nie zmieniała w ogóle! Nikt z PZPR nie musiał się bać że po odejściu od władzy nie wybiorą go ponownie, a gdyby Tusk zrobił jak mówicie, w wyborach za parę lat zdobyłby 2% głosów i tyle by po nim zostało. Widzę że bardzo lubicie powtarzać slogan, że Polska to kraj komunistyczny... ale to bzdura.
DOWN: Tak... Tak też można to ująć, ale chciałem zawrzeć jakieś argumenty w wypowiedzi. ;)
Rany, ale demonizujecie. Jaka komuna? Jaka Korea Pólnocna?! Pogrzało was do reszty? Za komuny inwigilację prowadzono w imię rewolucji socjalistycznej, znacie pewnie te hasła. W III RP nie można nikogo skazać za niepochlebną wypowiedź o władzy, zwłaszcza że ta zmienia się już co 4 lata, za komuny się nie zmieniała w ogóle! Nikt z PZPR nie musiał się bać że po odejściu od władzy nie wybiorą go ponownie, a gdyby Tusk zrobił jak mówicie, w wyborach za parę lat zdobyłby 2% głosów i tyle by po nim zostało. Widzę że bardzo lubicie powtarzać slogan, że Polska to kraj komunistyczny... ale to bzdura.
W III RP nie można nikogo skazać za niepochlebną wypowiedź o władzy, zwłaszcza że ta zmienia się już co 4 lata, za komuny się nie zmieniała w ogóle!
a gdyby Tusk zrobił jak mówicie, w wyborach za parę lat zdobyłby 2% głosów i tyle by po nim zostało.
(Raptem ok. 40tyś ludzi na fejsie...)W złą akcję patrzyłeś, jest większa z 102 tys. internautów w samej Polsce http://www.facebook.com/events/301294013254264/
(...)próg globalizacji i prędkość przepływu wiadomości, po którym nie jest już możliwe zastosowanie skutecznej propagandy na tak wielką skalę, dawno został przekroczony(...)
Poza tym, głosowanie "na mniejsze zło" jest niczym innym, jak okazem ciemnoty. Nie chce PIS, to głosuje na PO. Czemu nie chce PiS? Bo PO tak mówi. Logika takiego rozumowania wyprzedza nasze czasy.
Sam na poprzednich (tzn. nie ostatnich, ale tych wcześniejszych) wyborach głosowałem na PO, żeby tylko PiS nie utrzymał się przy władzy, bo ówczesne ich 2 lata rządów uświadczyły mnie w przekonaniu, że wolę wybrać "mniejsze zło", niż nie zrobić nic - tym samym biernie pomóc im w ponownym objęciu rządów.I jak sie podoba rząd PO :)?
Ciekawe. Hipotetyczna sytuacja; system dwupartyjny. Partia neonazistowska zyskuje poparcie - dysponuje skonsolidowanym i sprawnym elektoratem, który w chwili wyborów wykaże się żelazną dyscypliną. Druga partia mimo tego, że nie spełnia naszych oczekiwań i jest "słaba" ma rozleniwionych wyborców. Dużo osób jest niezdecydowanych na kogo głosować. Jeśli więc ktoś wybierze partię "słabszą" (mniejsze zło), lecz jego decyzja i głos będzie PRZECIW większemu złu to będzie również oznaka ciemnoty? Sam na poprzednich (tzn. nie ostatnich, ale tych wcześniejszych) wyborach głosowałem na PO, żeby tylko PiS nie utrzymał się przy władzy, bo ówczesne ich 2 lata rządów uświadczyły mnie w przekonaniu, że wolę wybrać "mniejsze zło", niż nie zrobić nic - tym samym biernie pomóc im w ponownym objęciu rządów.Po pierwsze, chciałbym zapytać, dlaczego "złą" partię nazwałeś neonazistowską? Nie można przecież jednoznacznie powiedzieć, że partia neonazistowska jest zdecydowanie zła, bo w nazistowskiej ideologi da się wybrać kilka cech pozytywnych. To, jak ta ideologia jest wykorzystywana zależy od przywództwa partii.
Zresztą nic nie "wyprzedza naszych czasów", bo tak było od zarania dziejów i pewnie długo jeszcze podobny proceder będzie miał miejsce.
Po drugie, opisana przez Ciebie hipotetyczna sytuacja nijak ma się do Polskiego podwórka, bo tutaj mamy dziesiątki partii, każda z mniej lub bardziej różniącym się programem. Tak więc możemy wybrać na kogo chcemy głosować, a nie przeciw komu.Tyle że Polacy w większości głosują nie za kimś tylko przeciw komuś.
Poza tym, co masz na myśli mówiąc "rozleniwieni wyborcy"?
jestem prawie pewien, że niezależnie od partii rządzącej, władza będzie się skupiała na swojej korzyści, nie kraju czy narodu. Ale tak to już jest w tym świecie.
jeśli ustawa nie wejdzie w życie w najbliższym czasie, to po pewnym czasie stanie się normą, czymś "koniecznym do zachowania porządku"
Jedna kwestia to to, że poparcie PO przypisujesz dużej liczbie szeroko rozumianych zwolenników Tuska, jako ofiarom jego propagandy. W mojej ocenie sporą grupę jego wyborców stanowią nie poplecznicy Platformy, lecz wrogowie PiSu. Drugi z rzędu sukces tej partii w żaden sposób nie dowodzi tego, że Tusk przejął władzę nad mediami, a co najwyżej tego, że Kaczyński wciąż jest uważany w niewąskich kręgach społeczeństwa za szaleńca, i wiele osób oddaje głos jego największemu rywalowi - czyli właśnie Platformie.
W XXI wieku przepływ informacji jest niewiarygodnie szybki
Powiedziałeś, że najłatwiej kontrolować społeczeństwo nieświadome - masz rację. Ale społeczeństwo jest świadome. Jest świadome, jak jeszcze nie było nigdy, o czym świadczy gigantyczna burza wokół tych traktatów, która szybciej by się skończyła niż zaczęła, gdyby społeczeństwa ślepo wierzyły w każde słowo sączące się do nich z ekranu telewizora.
[...]Zrób taki mały test - wyjdź z domu i przejdź się do kilku sąsiadów. Zapytaj co wiedzą o ACTA czy SOPA, a zobaczysz jak świadome jest społeczeństwo.[...]
I nie w temacie...
Wyniki testu IQ poszczególnych elektoratów.
KNP - 100,2
PO - 97,5
PiS - 95,2
apolityczni - 93,0
SLD - 92,4
LPR - 91,6
PSL - 90,1
Samoobrona - 88,3
Tym bardziej jestem zdziwiony. Jak ludzie inteligentni mogą głosować na Korwina?
Właśnie przygotowuje się do swojej 20 już porażki, która nastąpi w 2014 r. – Przy każdych kolejnych wyborach prezes powtarzał, że ma bardzo wiarygodne badania dotyczące dwucyfrowego poparcia dla nas – opowiada Bartosz Sokoliński. Młodzi działacze dopytywali, dlaczego nikt o nich nie wie.
– To zrozumiałe – odpowiadał prezes. – Jestem dla nich tak groźny, że muszą milczeć na ten temat.
Tym bardziej jestem zdziwiony. Jak ludzie inteligentni mogą głosować na Korwina?
.Kiedyś oglądałem info na Polsacie i był jakiś urywek z JKMem.To były jakieś wybory bo tylko wtedy go pokazując.I co najlepsze.Kontekst tak zmieniony,tak pocięty materiał ze wyszedł tylko bełkot wariata.
Palikota? Palikot to również celebryta.
Korwin jest celebrytą. On zarabia na ludziach którzy mu ufają. Wegetuje sobie spokojnie na marginesie polityki bo gdyby przypadkiem dostał się do sejmu okazałoby się że niczym nie różni się od innych. Zarabia na ludziach, 20 lat a on dalej nie uczy się na błędach. Ktoś taki miałby rządzić moim krajem? To ja już wolę Kaczyńskiego:)
"Nie wierz we wszystko, co czytasz w Internecie." - George WashingtonTest to Narodowy Test IQ z 2011 roku.
Takie testy to można sobie wsadzić. Gdzie, kiedy, ile osób?
Korwin próbuje stworzyć piękne, wspaniałe miejsce, ale niezbyt mu to wychodzi.
Ziemkiewicz to kolejny ultraprawicowy oszołom.
Obu - jak też większość prawicy - łączy niezwykle zgrana armia potakiwaczy i mediów nie bojących się władzy.
Mógłbyś troszkę uściślić? Niektórzy twierdzą, że Borubar również był pocięty.
Media to nie żaden masońsko-hitlerowski pomiot rodem z powieści Orwella, tylko... media? Subiektywne, oczywiście, gdyż żadna osoba o zdrowych zmysłach nie powie, że Rzeczpospolita czy Polityka są obiektywne. Każda gazeta, kanał telewizyjny czy radio ma różne opinie na różne tematy (mimo, że - jak w wypadku Wprostu - mogą się one zmieniać), ale raczej nie próbują odciągnąć obywateli od informacji o zuych szwabach i kochanych kibolach.
PS Bardzo mi się podoba to, że jeszcze kilka dni temu niemal wszystkie osoby wypowiadające się tutaj skłaniały się ku prawej stronie i udawało im się kłócić, mając takie same opinie. ;-)
PS2 Przepraszam za pisanie posta w partiach, przypadkowo wcisnąłem za wcześnie "Wyślij".
To świetnie. A cesarstwo podniosło Rzym po kryzysie republiki. Może wprowadzimy cesarstwo? XX wiek to inne czasy. 100 lat to ogromna ilość czasu kiedy to wydarzyło się bardzo wiele rzeczy. Dzisiaj taki system nie miałby dla mnie racji bytu. I tu również przytoczyłbym artykuł na który kiedyś się natknąłem, tyle że nie mam go przy sobie :PJaponia jest cesarstwem i jakoś dobrze prosperuje :)
Japonia jest cesarstwem i jakoś dobrze prosperuje :)
To świetnie. A cesarstwo podniosło Rzym po kryzysie republiki. Może wprowadzimy cesarstwo? XX wiek to inne czasy. 100 lat to ogromna ilość czasu kiedy to wydarzyło się bardzo wiele rzeczy. Dzisiaj taki system nie miałby dla mnie racji bytu. I tu również przytoczyłbym artykuł na który kiedyś się natknąłem, tyle że nie mam go przy sobie :P
Demokracja ma sens wtedy, gdy obywatele aktywnie uczestniczą w życiu politycznym, i czują się związani ze swoim krajem. Przykładem dobrzedemokratycznego kraju jest szwecja. W Polsce problemem jest to, że ludzie nie mają ani jednego, ani drugiego. I teraz wychodzi twór, gdzie rząd ma duże pole manewru, może wyciekać cała masa pieniędzy, można podnosić podatki, a obywatele (władcy kraju) będą jedynie przytakiwaćNie wiem czemu Szwecja ma być przykładem demokracji i w czym jest lepsza od innych, ale zgadzam się z tezą, że demokracja wymaga od obywateli uczestniczenia w życiu publicznym, czyli śledzenia polityki i orientowaniu się w sprawach z nią związanych. Nie wyobrażam sobie, aby wszyscy posiadali wiedzę z ekonomii, bo byłoby to ogromne marnotrawstwo czasu, zresztą wpływ tych 99,99% ludzi na państwo byłoby i tak zerowe, nie licząc wyborów. Stąd wytworzenie kasty rządzącej, wyspecjalizowanej w rządzeniu właśnie, wydaję się naturalne. Wiadomo jednak, że ludzie władzy mogliby wykorzystać swoje przywileje do osobistych celów, więc oligarchia, czy monarchia nie wydaje mi się dobrym pomysłem. Myślę, że powinno się wprowadzić ograniczenia w głosowaniu. Pierwszym pomysłem jest zwiększenie wieku od którego można głosować - 20 lat to bezwzględne minimum. Druga rzecz, to wprowadzenie opłaty za głosowanie. Myślę, że zapłacenie 10 zł za możliwość głosu odstraszyłoby w pierwszej kolejności osoby, które nawet dzień przed wyborami nie wiedzą, na kogo zagłosują itp. ciecie. Do tego ograniczyłoby to praktykę kupowania głosów - takie działania stałyby się dużo bardziej kosztowne. Niedopuszczalne moim zdaniem jest emitowanie spotów namawiających do pójścia do głosowania. To robienie wrażenia, że jak nie pójdziesz, to zrobisz coś złego. Bardziej szanuję ludzi, którzy nie poszli na wybory, niż tych, którzy zagłosowali na PO.
Już teraz większość społeczeństwa nie idzie na wybory, to gdy będzie trzeba za to płacić, to nikt nie pójdzie, bo i po co? I tak będą kraść i tak, więc co za różnica kto wygra...
Płacić za głosowanie? Czy waść na głowę upadł? Co jeszcze, podatek od powietrza? (Auto-ironia mode off)
Bagno. Palikot to pionek Tuska. Przejmuje po prostu młody elektorat, aby w ew. przegranej PO i tak byli przy władzy. Bo wtedy zrobią koalicje większościową. Ale gówniarzeria widzi w Palikocie ziomka który ich rozumie, bo przypali blanta na ulicy.
zwolenników legalizacji marihuany(wedlug mnie zbędnej bo w każdej chwili można sobie prawie wszędzie zajarać) etc i to nie koniecznie dotyczy ,młodych;]Po legalizacji zamiast 30 zł 1g kosztował by 2 zł :D
Dochodzi kwestia tego że po legalizacji zioło kupione w sklepie byłoby pewne w przeciwieństwie do takiego z "ciemnego" źródła
Skrzetusky, ale Palikot, z tego co pamiętam, od początku mówił, że popiera podniesienie wieku emerytalnego. Przed wyborami miał to w programie. Dużą, wyraźną czcionką. A to, że ktoś popierał Palikota, nie wiedząc, kogo tak na prawdę popiera, to już jego problem. Wystarczyło przeczytać program. A Twój post pokazuje, że go nie przeczytałeś ;)Nie rozumiem o co Ci chodzi,do czego się odnosi Twój posti.
Do linku który dałeś ;) w którym jest o wieku emerytalnym.
To jak Ci odpowiem tak.1 pkt PO w 2007 to obniżenie podatków.
A to jeden z setek pkt które wszystkie partie po 89 nie dotrzymali.Kiedy jeszcze jakieś programy przedstawiali przed wyborami a nie piosenki,rozdawanie jabłek i słabe hasła dla mało wybrednych.
No dobra, ale jak to ma się do Palikota? On chociaż wprost mówił, że po wyborach poprze podniesienie wieku. Więc oznajmianie, że partia upada, bo dotrzymuje obietnic, jest conajmniej dziwne. Jak dla mnie, to należy mu się szacunek, że nie bał się od razu mówić, co chce zrobić ;)
A czego miał się bać?Przecież na niego nie glosowali ludzie ze względu na jego poglądy gospodarcze tylko z innych powodów chyba nie muszę pisać jakich.To co on mówił o wieku ze będzie glosował "Za" to jak mowie.nie ma znaczenia i na tym nie tracił.Szczerze mówiąc nie wiem czy coś mówił przed wyborami ,że będzie glosował "Za" mi się wydaje ze wręcz odwrotnie.Bo przed wyborami nikt na ten temat nie mówił.
I przeczytaj artykuł dokładnie.Palikociarnia nie zaczyna się sypać bo Palikot popiera podniesienie wieku i to co mówił przed wyborami(a jak dla mnie nic ciekawego nie mówił zresztą jak reszta która znalazła się w sejmie) tylko ,że ludzie którzy odchodzą od niego twierdzą ze RP to zaplanowane kolo ratunkowe Tuska,Zbycha,Rysia i reszty ekipy z PO.
Cytując Alkhadaisa "Nazwanie debila debilem wcale nie jest obrazą." A ktoś komu tamte symbole kojarzą się tylko z nazistami można z powodzeniem zarzucić ignorancję. Analogicznie mógłbym przyczepić się do twojego avatara jako propagującego nazizm, ponieważ krzyż w tle przypomina nazistowski krzyż żelazny. Ale nie zrobię tego bo jest to równie niepoważne.
(...)Demokracja a Republika to to samo(...)
Obecnie część politologów i badaczy stosunków międzynarodowych (via prof. Koziej) twierdzi, że doszło do anihilacji obu pojęć w wyniku czego współczesne systemy polityczne państw tzw. zachodu łączą elementy jednego i drugiego pojęcia
http://www.youtube.com/watch?v=j9MmBMCC2Go&feature=g-all-u&context=G21ba569FAAAAAAAADAA
Co może się stać?może być jeszcze gorzej?
A ja nie wiem czy się śmiać, czy płakać... Normalnie, nie zwróciłbym uwagi na kolejną taką organizację, ale po latach 2005-07 już wiem, że wszystko jest możliwe i zaczynam się bać. Sam filmik jest śmieszny, ale uświadamia mnie co może się stać...
ludzie teraz wciąż idą w to gówno. Kaczyński był jaki był, miał swoje wpadki, ale nikt nie może powiedzieć że był osobą miękką. Jak było trzeba jechał do kraju ogarniętego wojną, aby pokazać poparcie. A teraz kogo mamy? Gościa nie potrafiącego pisać po polsku, nieobytego w jakichkolwiek kontaktach na szczeblu wyższym niż dożynki. Ale pewnie taka plastelinka podoba się wielu, każdy sobie go może dostosować do siebie :)Nawet nie wiesz jak mnie to boli gdy widzę co się dzieje, czuję się mimo wszystko patriotą ale gdy widzę co się dzieje w tym kraju to obawiam się że jedynym wyjściem aby żyć normalnie jest wyjechać. Nie wiem jak u Ciebie, ale na prowincji to trzeba się nagimnastykować by jakoś żyć, z tego co wiem na dzikim wschodzie Polski sytuacja ma się jeszcze gorzej.
Też nie rozumiem poglądu o tym, aby prowadzić politykę zagraniczną pokroju Pani Fotygi, braci Kaczyńskich. Byli głośni trafiali do opinii publicznej, chcieli wszystko za nic, nakręcali spiralę nienawiści przeciwko innym narodom (niestety skutecznie), wychwytywali co ludzie chcą widzieć i to im dawali. Gdy tylko rozpoczęła się krytyka UE w obecnym kształcie, pamiętam jak parę dni później nagle Prezes PiS wygłosił mowę karcącą UE, skąd to nagłe zainteresowanie? Przykładów jest wiele, lecz czasu mało ;)Ta, spirala nienawiści... Gdy ktoś chce byś mu lizał dupę a ty się nie zgadzasz to jesteś człowiekiem nakręcającym spiralę nienawiści? Kaczyński potrafił się postawić wobec Rosji, na co nie stać Tuska określającego UE jako najlepszą rzecz jaka powstała na świecie.
Ale adrem, wg nasza mentalność, nietolerancja, nacjonalizm, zaściankowość to właśnie ta rozgoryczona Polska, która nie wybacza dawnych win, mimo iż tamte pokolenia zmarły, a na ich miejsca przyszły nowe - a ludzie wciąż widzą w nich hitlerowców, stalinowców itd.Polska teraz cierpi na tym że w naszym kraju nie było dekomunizacji przez co media i polityka są zapełnione takimi a nie innymi ludżmi. Kaczyński starał się prowadzić politykę równorzędnych państw a nie sługi i pana czyli de facto neokolonializmu.
Rybopiotrze, dobrze określiłeś dzisiejszy stan Kościoła, a jednocześnie popierasz Kaczyńskiego, który właśnie taki Kościół jaki mamy popierał, a czy dla zwiększenia poparcia, czy z przekonania to już nieważne.
Co do wspomnianej MWP, kiedyś organizacja miała cel i szczere intencje, mimo to już wtedy z jej postulatami bym się nie zgodził, a dziś? To już spaczony cień i czkawka po dawnej MWP.
O jakich postulatach mówisz?I na czym opierasz swój pogląd o "sporej części prymitywnych narodowców".Nie wiem czy wiesz ,ale po drugiej stronie też są prymitywni i to kwestia samooceny dla każdego gdzie jest ich więcej.
Mam nadzieje ,że trochę lepiej orientujesz się w temacie niż to co pokażą Ci w tv.Bo w Polsce i jej "demokracji" ciężko narodowcom się przebić.A szczególnie w mediach.No chyba ze chce się pokazać burdy anify,chuliganów z Policja i podpisać "Marsz Niepodległości 20XX"
Co do "niechlubnych czynów.Przepraszam ,pomyliłem Cie z Barudokuku....
Jego wypowiedz połączyłem przez pomyłkę z twoją.Ale nie zmienia to faktu iż czekam na rozwiniecie czym są te "niechlubne czyny".
niedopuszczającą do możliwości istnienia niechlubnych czynów Wielkiego Narodu Wszechpolskiego
Jestem zaś ciekaw jak się odniesiesz do tego, iż ojciec endecji Roman Dmowski, przed pierwszą wojną wyzwolenia i współpracy upatrywał w Rosji, jakkolwiek go rozumiem i uważam za rozsądne co podjął, to jestem ciekaw co Ty o tym sądzisz.
O tym, że Niemcy od początku prowadzili rygorystyczną politykę germanizacji, bym się nie zgodził, dopiero po tym jak upadło powstanie styczniowe i powstała II Rzesza, zauważyli, że Polacy są zbyt niepewni i uciążliwi oraz potrzebowali zjednoczonego i jednomyślnego narodu, zaczęli wprowadzać poważne represje, bo przekonali się na przykładzie Habsburgów, że swoboda i brak inicjatywy nie popłaca ;) Ponadto, to raczej Rosjanie od początku byli srogo wobec nas nastawieni, a po powstaniach jeszcze bardziej. A mi się wydaje, że Dmowski, upatrywał przymierza z Rosją dlatego, iż po wygranej wojnie z tym krajem, który jest mniej cywilizowany od naszego, będzie łatwiej rozwijać polskość, uważał iż rosyjski poziom cywilizacyjny i ich metody, dość prymitywne, nie są w stanie zagrozić naszej kulturze, w przeciwieństwie do wilhelmińskich Niemiec.Polecam choćby artykuł w głupiej wikipedii, żeby zobaczyć że germanizacja była od początku, na pierwszy ogień szli polscy ewangelicy, klasztory. Jeśli Rosja byłaby do nas srogo nastawiona, od razu zlikwidowano by wszelkie polskie tradycje, w tym sejmy itp. A po Napoleonie nie tworzyliby nam autonomii :P Ogólnie to nastroje się zmieniały i trzeba rozróżniać stosunek władców i jego poddanych, bo one często nie szły w parze. Dlatego były wahania, od tolerancji w Rosji na początku, do kompletnego zakazu jakiegokolwiek przejawu polskości. W zaborze Pruskim od razu postawiono za cel całkowite przyłączenie tych ziem do Prus, bez żadnych większych autonomii. To że nie bili od początku polskich dzieci nie znaczy że germanizacja nie trwała. Ogólny luz panował w galicji, bo tam nikt nikogo nie ustrzelił za wywieszenie flagi, świętowanie itd.
Dziękuję za post, ale jestem ciekaw opinii, tak obeznanego i obarczonego bagażem niecodziennych doświadczeń Skrzetuskiego.
Co do tego "artykułu", bo uważam że jest stronniczy, a tak w ogóle cieszę się że temat odżył zawsze przynosi mi uśmiech ;)
Drak, a co to za Polak, co nie zna historii Polski?
Nie tylko Tobie. ;) Zawsze jak widzę nowe posty w tym temacie to wiem, że będzie dużo zabawy. :)
Co do artykułu. Jest on tak samo tendencyjny jak (rzekomo) ów podręcznik, którego nie miałem w ręku, nie widziałem na oczy i nie wiem co jest w nim napisane. Jednakże czepianie się takich dupereli jak upadek muru berlińskiego na okładce idealnie pokazuje "moc" tych zarzutów, które stawia autorka.
[...]z największych szmatławców lewackich[...]
To ze coś jest stronnicze i trafione to chyba nic złego?
Zależy co jest stronnicze. To że gazeta prezentuje pewne podejście to nic złego. Gorzej jak stronnicze podejście wkrada się do nauczania historii...
Trudno nazwać dziennikarstwem tzw. filmy dokumentalne emitowane późnymi godzinami w TV, które są jednostronnymi tyradami zdeklarowanych postępowców, gdzie przeciwny punkt widzenia jest przedmiotem co najwyżej kpin, a nie konstruktywnej polemiki. Czy takie podejście jest OK?
http://www.youtube.com/watch?v=hrIpz0wMhbQ&feature=g-all-uTo jest POlska, tutaj mass media działają na swój sposób i o tym każdy wie. Chcą przeforsować coś? Nie ma problemu. Powiedz do kamery, że lubisz niebieskie samochody, to w telewizji usłyszysz, że jesteś fanem różowych jednorożców. Polskie media, jako informator ciemnogrodu nadal podchodzą do gier jak jaskiniowiec do ognia. Widzi to od dłuższego czasu, widzi tego efekty, ale nadal ma uprzedzenia i nie do końca rozumie o co chodzi. A jak ktoś nie rozumie, to mówi źle. I tak o to historie o ludziach siedzących przed kompem zbyt długo, o mordercach, o złodziejach internetowych itd. mają przewagę nad przykładami ludzi, którzy dzięki grom się wybili, którym gry pomogły itd.
Jak zalegalizujesz here to nikt Cie nią nie zabije bez Twojego działania.
Zgadzam się, jednak nie w pełni. JKM też porusza ten temat, jednak biorąc pod uwagę to co niekiedy odwala(niepełnosprawni=niepotrzebne nieroby, kobiety=idiotki/brakujące ogniwo teorii Darwina) może w oczach starszej części społeczeństwa wyglądać na podobne idiotyzmy. Szkoda, mimo wszystko najbliżej mi poglądami najbliżej mi do Nowej Prawicy, jednak taka osoba jak on nie do końca buduje dobry wizerunek parti.
Czyli marihuana nie szkodzi jak fajki hę? Uwielbiam to powiedzenie.
Przeciętny palacz kopci paczke dziennie, czyli ok 20 papierosów.
Czyli w porównywalnych ilościach, ćpun by ładował 20 skrętów dziennie. Po 2 dniach by zdechł. Król jest nagi, a zupa była za słona.
Zaprawdę dziwny to kraj
Mogę ukazywać piękno tej ziemi,
mogę przekonywać młodzież aby nie wyjeżdżała,
mogę starać się budować tak, jak potrafię,
mogę rozdawać uśmiech ludziom spotkanym na ulicy,
mogę mówić i śpiewać najpiękniej jak potrafię że „póki my żyjemy”
i kochać każde drzewo, dom i wschód słońca nad Wisłą...
...ale nie jestem patriotą.
Bo nie opluwam legalnie wybranej władzy,
bo cieszy mnie widok zgodnie bawiących się dzieci nawet jeśli wierzą w innego boga,
bo nie chcę niszczyć pałacu prezydenckiego z husarią na czele,
i nie pierdzielę głupot o spiskach i trotylu...
...dlatego dla wielu nie jestem patriotą.
Cóż, dziwny ten kraj, doprawdy.
Ale i tak kocham to miejsce – kim więc jestem?
Dla mnie jeśli ktoś przychodzi na pokojowy marsz zamaskowany z kijem w garści, albo jako organizator pozwala by tacy osobnicy w nim uczestniczyli nie ma praw do żadnych usprawiedliwień.
Gdyby organizatorzy marszu nie pozwolili w nim uczestniczyć zamaskowanym osobnikom, automatycznie nie było by w nim miejsca dla zamaskowanych "urojonych" prowokatorów.
Urojonych? Czy rozmawianie z funkcjonariuszami przed startem, przebieżka i rzucanie racami do nich to urojenia? A później pytanie o dokumenty sprowokowanych?Tak jakby kibole potrzebowali prowokacji, policjanci w cywilu wmieszani w tłum to standardowa procedura, udowodnienie ze w tłumie byli policjanci nie jest tożsame z udowodnieniem "prowokacji".
Tak jakby kibole potrzebowali prowokacji, policjanci w cywilu wmieszani w tłum to standardowa procedura, udowodnienie ze w tłumie byli policjanci nie jest tożsame z udowodnieniem "prowokacji".Wiec ponowie pytanie, bo z tego co czytam wnioskuję, że Ty tam oczywiście byłeś i widziałeś jak oni "nie" prowokowali, tak?
Dla mnie to wszystko kojarzy się z dziecinnym "Mamusiu to oni zaczęli a nie my". Obrona zamaskowanych bandziorów na pewno nie pomaga organizatorom marszu. Organizatorom zależało tylko na ilości uczestników, nie interesowało ich nic innego. Teraz szukają winnych zamiast przyznać się do błędów w organizacji. Nikt mnie nie przekona ze marsz "razem" z zamaskowanymi kibolami służy Ojczyźnie, co najwyżej kilku politykom mogącym pochwalić się statystykamiA, więc teraz sugerujesz, że jestem kibolem i byłem zamaskowany? Bo to kibole i zamaskowani faszyści wszystko prowokują, tak? Cóż- nie, bo kibolem nie jestem, a i zamaskowany nie byłem.
BTW. Przynajmniej zarzuty o neofaszyzm się nie sprawdzają, co by złego o nich nie pisać, faszyści potrafili marsze organizować :PPotrafili, co w zepsutej demokracji jest nie do pomyślenia...
Wiec ponowie pytanie, bo z tego co czytam wnioskuję, że Ty tam oczywiście byłeś i widziałeś jak oni "nie" prowokowali, tak?Niestety widziałem tylko efekty tej pokojowej manifestacji następnego dnia w Warszawie.
A, więc teraz sugerujesz, że jestem kibolem i byłem zamaskowany? Bo to kibole i zamaskowani faszyści wszystko prowokują, tak? Cóż- nie, bo kibolem nie jestem, a i zamaskowany nie byłem.Niczego takiego nie sugeruje, w marszu brały udział dziesiątki tysięcy normalnych ludzi.
I zapewne też nie widzisz żadnych powodów, dla których policja mogłaby chcieć zamieszek? A raczej nie policja, a rząd? Nie ma takich, co? Słuchaj, zapoznaj się z kilkoma faktami, z aktualnym podziałem i "poprawnością", weź sam udział w marszu, zobacz jak to wygląda. Może za którymś razem zobaczysz kilka ciekawych incydentów i przestaniesz klepać powtarzane przez media bzdury, gdyż widzisz tylko to, co oni chcą byś widział. Jak kiedyś zobaczysz coś innego, to zachowaj to po prostu dla własnej świadomości, bo i tak nigdzie się z "inną" informacją nie wybijesz.Policja miała dokładnie tyle samo powodów do prowokacji co uczestnicy żeby się nie dać sprowokować.
Niestety widziałem tylko efekty tej pokojowej manifestacji następnego dnia w Warszawie.Ano widzisz...
Naprawdę wierzysz, ze wszyscy zamaskowani osobnicy w marszu to Policjanci?, albo ze rozeszli by się grzecznie do domów gdyby nie prowokacja?Niczego takiego nie sugeruje, w marszu brały udział dziesiątki tysięcy normalnych ludzi.Ależ policja po tajniaku, nie oznacza policji w maskach. Ja mówię o zupełnie innej, sytuacji, o której tu nie będę mówił, bo to nie ma sensu. I nie muszę w nią wierzyć, bo ją widziałem i to już na którymś marszu z kolei, ale zawsze w nieco inny sposób.
Z drugiej strony maszerując razem z zamaskowanymi osobnikami (nawet jeśli byli to zamaskowani policjanci) dobrze wiedziałeś w co się pakujesz.Policja miała dokładnie tyle samo powodów do prowokacji co uczestnicy żeby się nie dać sprowokować.
Skoro wiadomo było ze Policja i Rząd maja powody to prowokacji, a na czele marszu znajduje się paruset zamaskowanych osobników, to pytanie brzmi czy organizatorzy byli "niezbyt bystrzy" czy zależało im na zamieszkach?Sam sobie odpowiedz.
. Mozna Wam zazdrostit takih gwiazd, ale jim ne mozna zazdrostit takiego narodu. PS. Wybaczte, ne maju poskich znakiw.
Zeby nas dotyczylo to musieli bysmy miec taki sam poziom zycia jak zachod a mamy coraz gorszy wiec nam to w ogole nie grozi na najblizsze kilkadzieisat lat;]Coraz częściej takie debilne wpisy czytam - ludzie pomyślcie zanim napiszecie coś takiego. Ekipy rządzące były jakie były i są jakie są, jest sporo pierdów i przeszkód w prawie itp. ale naprawdę w Polsce jest coraz lepiej. Nie wierzcie w propagandę opozycji która chce nas pokazać jako kraj 3 świata, mieszkańcy krajów 3-go świata chcą mieć takie problemy jakie my mamy. Dziwna moda na dramatyzowanie nadal trwa, jakby było tak strasznie źle tobyś nie napisał tak debilnego posta bo po prostu nie miałbyś z czego. A jednak widać masz internet i jedzenie, do tego nie jesteś analfabetą - pomyśl trochę. Nie jest idealnie ale do tragedii daleko.
Bercik, kolejny pan od PO. Co z tego że NFZ nie domaga, ZUS to jedna wielka czarna dziura. Co z tego że można sobie zrobić dziure w dachu jadąc samochode. Co z tego że mamy najdroższe i najbardziej do dupy drogi w europie zachodniej. Co z tego że bandyci są ponad prawem, bezdomnych ścigają za kradzież bułki, a milionowe szwindle są nietykalne? Co z tego grunt że mam internet, umiem czytać, moge zjeść chleb (za 4 zł) i hejtować w internecie. Jestę bogaczę.Czy to że nie dramatyzuję i nie wyolbrzymiam "polskiej tragedii" to znaczy że jestem za PO? Jak napisałem - ich rząd wcale nie był lepszy od PiS, może nawet gorszy ale państwo to nie tylko rząd. NIE JEST IDEALNIE ale nie ma takiej tragedii jaką malują propagandyści PiS i radia maryja.
Od kiedy to jesteśmy zaliczani do Europy Zachodniej? Bo jak mnie pamięć nie myli, a geografia też, to raczej ciągle jesteśmy na wschodzie, nie na zachodzie.
Coraz częściej takie debilne wpisy czytam - ludzie pomyślcie zanim napiszecie coś takiego. Ekipy rządzące były jakie były i są jakie są, jest sporo pierdów i przeszkód w prawie itp. ale naprawdę w Polsce jest coraz lepiej. Nie wierzcie w propagandę opozycji która chce nas pokazać jako kraj 3 świata, mieszkańcy krajów 3-go świata chcą mieć takie problemy jakie my mamy. Dziwna moda na dramatyzowanie nadal trwa, jakby było tak strasznie źle tobyś nie napisał tak debilnego posta bo po prostu nie miałbyś z czego. A jednak widać masz internet i jedzenie, do tego nie jesteś analfabetą - pomyśl trochę. Nie jest idealnie ale do tragedii daleko.
* ale tak - zagrożenia nie ma bo nieroby przyjezdne nie dostaną zasiłków.
Cos z Polski.Bełkot. Piszesz jakby inne kraje nie miały wielu z tych problemów.
Klasy Politycznej nie ma.To co mamy w sejmie to jest cyrk a nie sejm.
Stoczni nie ma
Koleje leza i kwicza.
LOT dogorywa.
Dlug publiczy rosnie.
Okazuje sie ze zalozenia budzetu panstwa byly na wyrost i trzeba zmieniac.
Drogi ...Jak ktos troche kojarzy temat to czytal jak sie w Poslce drogi buduje.W mojej okolicy drogi wygladaja jak by jakies dzialania wojenne prowadzono.Dziura przy dziurze.
Inflacja rosnie a zarobki nie w wyniku czego konsumcja rowniez nie rosnie lub spada(w tym roku spada) i kolo sie zamyka.
Karetki nie wyjezdzaja do chorych.Lekarze odsylaja dzieci do domow ktore potrzebuja natychmiastowej pomocy.Bylo o tym glosno ,dwoje dzieci zmarlo.Przynajmniej dwoje bo o tym rozdmuchano temat.A o ilu nie wiemy?
Polski sejm w bardzo duzej mierze uzalezniony od instytucji poza naszego kraju.UE.Cholera jak za zaborow....
Jesli to co piszesz jest na poważnie to odpowiem Ci9 ze tak.Maja inne kraje taki problem.Kraje typu Wietnam,Rumunia,Mongolia i im podobne.Nawet przyznam Ci racje.Tam jest gorzej;]Ale na wszystko przyjdzie czas.Mało wiesz a dużo piszesz. Lanie wody, zero konkretów. Nie będę się wcinał w tą dyskusję bo i tak nie zmienię twojego myślenia. Najlepiej jest płakać i użalać sie jak tu jest źle. Nie jest idealnie ale polacy maja super dar wyolbrzymiania.
2,5 miliona? Generalnie to sie liczy, że w samych Stanach jest 10 milionów Polaków, w Niemczech ok 2 itp itd, więc nie takie 2,5 :D
2,5 miliona od 2003r
http://www.youtube.com/watch?v=GwZ5twidFp0
Tacy ludzie uciekaja z tego kraju jak ten facet a rzadza tym krajem tacy jak ta Pani na koncu.
Dopoki nie bedzie odwrotnie to bedziemy mieli nepotyzm,partykularyzm i wszelkiego typu go*no przez ktore Polska bedzie postrzegana za fabryke tanich robociazy i panstwo ktore mozna dymac na kazdym kroku za lapowki.A Polak polaka bedzie chcial utopic w lyzeczce wody.
Na pytanie czemu nic z tym nie robią odpowiadają na odchodne z lekkim uśmiechem "Pewnie i tak nie dożyję".
Przed wyborami parlamentarnymi europejskimi będzie jeszcze parę takich decyzji. Wiele z nich już podjęto, one nie są jeszcze przedmiotem takiej wielkiej, publicznej dyskusji. Bo proszę pamiętać, że sprawa unii bankowej czy unii fiskalnej, tej związanej z budżetami, już jest w dużym stopniu zaawansowana, a jeszcze nie wszystko jest dyskutowane tak bardzo publicznie. Ale chcemy unii gospodarczej i chcemy unii politycznej. I m.in. tworzenie czegoś w rodzaju rządu strefy euro, zaczynając od ministra finansów, a potem ministra gospodarki, albo w odwrotnej kolejności, to jest bardzo ważna dzisiaj sprawa dla Unii Europejskiej. Inaczej trudno sterować strefą euro. A jak widać, od strefy euro zależy gospodarka całej Unii.
Już teraz UK poważnie rozważa ewakuację z tonącego okrętu.I bardzo dobrze. Wszystko zależy od następnych wyborów. Jak wygra partia rządząca to będzie referendum, już wiadomo, że Brytyjczycy w większości chcą wyjścia z
Świat właściwie już zszedł na psy, nasz kraj również. Miałem taki dylemat ostatnio- co w razie wojny z FR? Sytuacja nie jest kolorowa, a Polska na pewno dostałaby po dupie na samym początku. "Co wtedy?" Pomyślałem. Wiem jedno: że w razie wojny trzeba stanąć do walki, przynajmniej w moim wypadku, ale pojawiła się myśl, której ciężko szukać u patrioty, mianowicie: Po której stanąć stronie? Pytanie z pozoru błahe, bo wiadomo jak walczyć to za własny kraj, a nie przeciwko niemu. I tu się pojawia samo sedno: miałbym walczyć za Polskę? Ale czym właściwie jest dzisiejsza Polska? Społeczeństwo które w dużej mierze nie zna kultury, tradycji, nie identyfikuje się z nią. System i władza, to jeden wielki burdel za przeproszeniem. Afera goni aferę, złodzieje, łapówkarze, którzy pod pozorem wolności budują nam XXI wieczny socjalizm, który zsyła cierpienie na obywateli, tak dobrze znane naszym rodzicom czy dziadkom. Polska, którą budowali nasi nasi przodkowie, po prostu nie
i s t n i e j e (nie mówię tu o ojczyźnie bo ona żyje "kiedy my żyjemy") Idea i cel za który ludzie płacili krwią często swoją, została zniszczona w ledwie 60 parę lat. A potem patrzę na wschód: ludzie, szanujący tradycję i kraj o wiele bardziej niż u nas, ale jednak bez tego czegoś, bez pewnego hartu ducha, szli by za kraj nie tylko z poczucia obowiązku ale i przymusu. Potem spoglądam jeszcze raz na nasz kraj. I widzę ludzi ze swojego otoczenia, rodzinę, znajomych, osoby w jakiś mi sposób bliskie, i zdaję sobie sprawę, że jeżeli miałbym walczyć to nie o rząd, instytucję, ale właśnie o tych ludzi, żeby mogli żyć jako Polacy, żeby to oni być może zmienili, a raczej zbudowali Polskę opartą o ideał wolności (ale nie takiej "róbta co chceta", którą promuje się dzisiaj, tylko o taką wolność z której należy korzystać z rozsądkiem, z głową).
Ogólnie to takie moje dewagacje, z którymi w większości się pewnie nie zgodzicie, ale przyznać możemy chyba jedno: nasz kraj to nawet nie wspomnienie tego co budowały pokolenia przed nami i chyba wreszcie czas, żeby ten nasz kraj zbudować nie rosyjskimi, amerykańskimi czy europejskimi, ale własnymi rękoma.
Świat właściwie już zszedł na psy, nasz kraj również. Miałem taki dylemat ostatnio- co w razie wojny z FR? Sytuacja nie jest kolorowa, a Polska na pewno dostałaby po dupie na samym początku. "Co wtedy?" Pomyślałem. Wiem jedno: że w razie wojny trzeba stanąć do walki, przynajmniej w moim wypadku, ale pojawiła się myśl, której ciężko szukać u patrioty, mianowicie: Po której stanąć stronie? Pytanie z pozoru błahe, bo wiadomo jak walczyć to za własny kraj, a nie przeciwko niemu. I tu się pojawia samo sedno: miałbym walczyć za Polskę? Ale czym właściwie jest dzisiejsza Polska? Społeczeństwo które w dużej mierze nie zna kultury, tradycji, nie identyfikuje się z nią. System i władza, to jeden wielki burdel za przeproszeniem. Afera goni aferę, złodzieje, łapówkarze, którzy pod pozorem wolności budują nam XXI wieczny socjalizm, który zsyła cierpienie na obywateli, tak dobrze znane naszym rodzicom czy dziadkom. Polska, którą budowali nasi nasi przodkowie, po prostu nieŚwiat zszedł na psy? Tak mówili w każdej epoce historycznej, takie dramatyzowanie jak to "dziś strasznie źle". Pomyśl trochę - żyjemy w o wiele lepszym świecie niż nasi dziadkowie a szczególnie pradziadkowie. W Europie panuje pokój a biją się tylko w mniej cywilizowanych krajach. Największymi problemami społeczeństwa są rzeczy pokroju "dlaczego karetka się spóźniła" kiedy ze 100 lat temu człowiek po prostu by umarł na zwykłe zakażenie po ranie. Albo bzdety jak "walka z gender". Ludzie żyjący kiedyś chcieliby mieć takie problemy, kiedy cebulaki płaczą i chcą palić opony. Oczywiście nie jest idealnie ale mam wrażenie, że jakby typowego wiecznie narzekającego cebulaka umieścić w jednym z najbogatszych krajów świata też by ciągle jęczał i wymyślał problemy - dla zasady.
i s t n i e j e (nie mówię tu o ojczyźnie bo ona żyje "kiedy my żyjemy") Idea i cel za który ludzie płacili krwią często swoją, została zniszczona w ledwie 60 parę lat. A potem patrzę na wschód: ludzie, szanujący tradycję i kraj o wiele bardziej niż u nas, ale jednak bez tego czegoś, bez pewnego hartu ducha, szli by za kraj nie tylko z poczucia obowiązku ale i przymusu. Potem spoglądam jeszcze raz na nasz kraj. I widzę ludzi ze swojego otoczenia, rodzinę, znajomych, osoby w jakiś mi sposób bliskie, i zdaję sobie sprawę, że jeżeli miałbym walczyć to nie o rząd, instytucję, ale właśnie o tych ludzi, żeby mogli żyć jako Polacy, żeby to oni być może zmienili, a raczej zbudowali Polskę opartą o ideał wolności (ale nie takiej "róbta co chceta", którą promuje się dzisiaj, tylko o taką wolność z której należy korzystać z rozsądkiem, z głową).
Ogólnie to takie moje dewagacje, z którymi w większości się pewnie nie zgodzicie, ale przyznać możemy chyba jedno: nasz kraj to nawet nie wspomnienie tego co budowały pokolenia przed nami i chyba wreszcie czas, żeby ten nasz kraj zbudować nie rosyjskimi, amerykańskimi czy europejskimi, ale własnymi rękoma.
Polecam nie oglądać tego daremnego programu zawsze jadącemu na sensacji danego dnia.Najgorsze jest to, że ono zostało się zaproszone 2. raz!
Jakaś bzdurna sytuacja a tak rozdmuchana i wszyscy się w to łapią, no nie mogę... :) Co to, prostytutek najróżniejszych rodzajów na świecie nie ma? O, słodka naiwności.
Bawi mnie to, że Zawisza w taki sposób stamtąd uciekł, w ogóle zachował się tak, jakby specjalnie chciał sprowokować, a jeśli nie chciał to jest po prostu śmieszny, bo czego można się było spodziewać, jeśli mówi się to samo(a nawet gorzej) do osoby, która wcześniej kogoś za to chciała zatłuc? :P
Świat zszedł na psy? Tak mówili w każdej epoce historycznej, takie dramatyzowanie jak to "dziś strasznie źle". Pomyśl trochę - żyjemy w o wiele lepszym świecie niż nasi dziadkowie a szczególnie pradziadkowie. W Europie panuje pokój a biją się tylko w mniej cywilizowanych krajach. Największymi problemami społeczeństwa są rzeczy pokroju "dlaczego karetka się spóźniła" kiedy ze 100 lat temu człowiek po prostu by umarł na zwykłe zakażenie po ranie. Albo bzdety jak "walka z gender". Ludzie żyjący kiedyś chcieliby mieć takie problemy, kiedy cebulaki płaczą i chcą palić opony. Oczywiście nie jest idealnie ale mam wrażenie, że jakby typowego wiecznie narzekającego cebulaka umieścić w jednym z najbogatszych krajów świata też by ciągle jęczał i wymyślał problemy - dla zasady.Walka z "gender" jest częścią większego ruchu kontrrewolucyjnego. Środowiska lewicowe próbują zlikwidować ostatnie szczątki dawnej cywilizacji łacińskiej - udało się im zniszczyć model państwa, religię, obyczajowość w dużym stopniu, teraz próbują dobić te 2 ostatnie i do tego zastąpić istniejący model rodziny. Ludzie za to odpowiedzialni póki co mają mniejszy wpływ niż na zachodzie, są w Europe ośrodki, gdzie niektóre z tych wartości łacińskich zachowano - Liechtenstein (model państwa), religia (Polska, Bawaria), obyczajowość (wschód), model rodziny (wschód). Wyśmiewanie "walki z gender" jest po prostu okrutne. Choć niektórzy księża za to odpowiedzialni zdają się komiczny, np. ksiądz Oko. https://www.youtube.com/watch?v=aSOaWhTqt5g polecam. Potrzebny jest teraz ruch konserwatywny, który zmniejszy wpływ rewolucjonistów na państwo i jego obywateli. Myślę, że jedyną słuszną póki co alternatywą "całościową" jest KNP, częściową (konserwatyzm obyczajowy, nawet może być udawany...) PiS, chociaż demokracja chrześcijańska, to jak ktoś tam sławny ujął zaledwie "pokropiony wodą święconą komunizm". No chyba, że uważa się społeczeństwo rewolucyjne za lepsze. :) Dlatego polecam wykład który wcześniej wrzuciłem w tym poście.
Wojna z Rosją? Po pierwsze rozważ jej prawdopodobieństwo które jest nikłe. Rosja w przypadku wojny będzie miałą znacznie większe problemy niż Polacy, cywile i tak zdążyliby uciec na zachód przed linią frontu. Możliwości wojskowe Rosjan są nikłe w porównaniu z NATO, dlatego nawet im nie przejdzie przez głowę prowokować interwencji wojskowych atakując choćby Estonię.
I patrz sobie na ten wschód, porównaj życie przeciętnego Polaka z przeciętnym Ruskiem który nie jest bogaczem i nie ma udziałów w Gazpromie. Nie idealizuj rzeczy których nie znasz. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
Co do tego wywiadu z transwestytą w TV. Ten "normalny" wcale sam się dobrze nie zachował, od razu przyszedł z zamiarem prowokowania. Rzucił tekstem który w czasie wywiadu telewizyjnego powinien pozostać najwyżej w jego głowie, no bo po co komu informacja, że z obrzydzenia nie może patrzeć na "to coś". I jeszcze się niektórzy dziwią przebierańcowi jego nerwów. Jak już wybuchł gniew to pan normalny macha łapą jak łopatą i pieprzy "no i co?!!?!?! no i co?!?!?!". Potem uciekł ze studia jak pipka. Durny palant. Ale cebule i tak klaskają w komentarzach na YT XD
Najgorsze jest to, że ono zostało się zaproszone 2. raz!Takie media, panie. Szczególnie w wakacje, tak mało sensacji.
Ponieważ myślę, że ma sens... ;\Ale tak konkretniej?
Trebron narzekasz, że hurr durr Polacy cebulaki, a sam lepszy nie jesteś. Kto narzeka na to, że niby celebrujemy jedynie klęski? Zastanów się trochę nad tym. Kto cały czas narzeka, że Polacy tacy gorsi od innych. Taka mentalna masturbacja, w której przekaz dodatkowy jest taki, że skoro dostrzegasz to całe cebulactwo itd. to musisz być ponad tym.Szukam sensu w twoim poscie ale jakos znalezc go nie moge. Rownie dobrze mogles napisac "no chyba ty". Cebula. Jak se chcesz komus dogryzc i pokazac jakis super poziom to znajdz glupka.
Nie jestem ekspertem, ale chyba to się nie liczy, to forum o grze komputerowej, dlatego polecam wykłady Pana, którego podesłałem we wczesniejszym poście.Nie zamierzam ich oglądać, bo wtedy musiałbym też szukać takich z drugiej strony barykady oraz tych z centrum, bo głupio tak tylko z jednego źródła czerpać, a nie mam dwóch żyć :)
1. Ustrój, na którym został zbudowany świat europejski to monarchia katolicka. Wraz z upadkiem roli kościoła, upadła również monarchia.Owszem, był to tak wspaniały świat w końcu rządzony przez władców właściwie jednej rodziny, że i tak musieli zabawić się w I wojnę. Może chciałbyś umrzeć za cesarza?
2. Religia - dzisiaj powszechnie jest uprawiane obrażanie tradycyjnej religii katolickiej. Ponad połowa społeczeństwa, jak zakładam, nie uczestniczy w Mszach Świętych. Powszechnie pozwala się na istnienie grup szkalujących Kościół, m.in. organizacji satanistycznych (w Polsce nie są zarejestrowani, ale w USA mają pomniki). Zauważmy, że w państwie katolickim religia stanowi reprezentację nieba, państwo zajmują się sprawami doczesnymi (czyli państwo ma władzę nad obywatelem w sensie ziemskim, kościół zaś gwarantuje mu zbawienie i, co ważne, jest strażnikiem dobrych obyczajów). Kościół i państwo są osobne, jednak jeśli się je rozdzieli, ginie idea państwa katolickiego (tak samo jak człowiek). Wtedy miejsce Kościoła może zostać naruszone, inne organizacje mogą zastąpić jego miejsce.Jakie tam powszechne... po prostu dzisiaj nie trzeba się bać, że zwykły 'parobek' za niewygodną uwagę o autorytecie będzie mieć w życiu znacznie gorzej... Co do reszty, nie chce mi się, odkryłeś chrześcijańskie koncepcje państwa niedawno? To dobrze, ale mam nadzieję, że nie czytasz tylko św. Tomasza całe dnie...
3. Obyczajowość - chyba nie muszę nic mówić. :)Niby czemu nie? Tak bardzo piszesz jak największy konserwatysta, ale linki do zespołów w muzycznym temacie zdecydowanie burzą mi ten obraz :) Nieładnie tak słuchać np. Zappy, kolego katoliku :) Jestem ciekaw co by było, gdybyś spotkał pełną miłości młodą katoliczkę podczas obopólnego upojenia sobą nawzajem, chwilą i może alkoholem? Zapomnicie o Panu Bogu, mojżeszowych tablicach i całym świecie i to będzie piękne :) Aczkolwiek możecie trzymać się waszych zakazów, tyle że ile ja znam takich katolików, co się ich nie trzymali... sami księża na takie rzeczy przymykają oko, generalnie jedna wielka piękna hipokryzja(btw to nie jest rzecz współczesna)
4. Rodzina - próbuje się obecnie pozwolić osobom żyjącym w związku, z punktu Kościoła, haniebnym, by adoptowali dzieci i je wychowywali. Jest to oczywista ignorancja państwa w stosunku do tego, jakie są (były) w Europie normy - życie takich osób w dyskrecji. Oczywiście, w żadnym razie nie optuję za tym, by takie osoby ścigać " z woli ludu", jakby ktoś coś takiego pomyślał... chodzi mi o to, żeby zachowany został szacunek do rodziny, do tego, że ma ona przywilej wychowania dzieci i składa się z właśnie nich, matki i ojca.Trudna sprawa, generalnie nie rozumiem dlaczego trzeba wychodzić w takich kwestiach od religii i tradycji, zamiast jasno i mocno oprzeć się na nauce, która wcale w tych kwestiach nie jest zdominowana przez lobby lgbt, jak ci się wydaje. I nie wskazuję tu wcale, że adopcja przez pary homoseksualne to nic takiego i że w ogóle nie ma co się przejmować, bo są spore wątpliwości co do tego(ale chodzi o dzieci, a nie o moralno-religijne teorie), ale jak zawsze będzie się na coś z góry mówiło, że to złe i w ogóle, to nigdy się tego nie pozna i nie będzie się bliższym prawdy. Co oczywiście pasuje tym, którzy zakazują.
Gender - szeroko rozumiane "Gender", w którego skład wchodzi "wychowanie seksualne", to atak na rodzinę. Od wieków bowiem szkoła zajmowała się nauką, a wychowaniem rodzice. Jest to także atak na obyczaje, bo skutkiem takiego wychowania jest jego rewolucja. :)Nieprawda, że szkoła nie zajmowała się wychowaniem, szczególnie takie tradycyjne z internatem i na dodatek niekoedukacyjne. Nawet jeśli nie było tego w programie, to sama postać nauczyciela i jego sposób uczenia w jakiś sposób miały wpływ na wychowanie. I moim zdaniem większy niż obecnie, bo teraz nauczyciel zwykle nie jest autorytetem, więc ma mniejszą siłę oddziaływania. Zresztą wystarczy posłuchać starszych ludzi jak z powagą wspominają swoich profesorów.
Szukam sensu w twoim poscie ale jakos znalezc go nie moge. Rownie dobrze mogles napisac "no chyba ty". Cebula. Jak se chcesz komus dogryzc i pokazac jakis super poziom to znajdz glupka.>cebula
>cebulaDobra - jesteś fajny. Nie musisz już próbować.
>Katoland
>Katynie powinny zejść na drugi plan bo promują defetyzm i kompleksy narodowe.
>Tak, tak każdy Ukrainiec to potomek mordercy mimo że z milionowego narodu w bojówkach mordujących było może kilka tysięcy. Cebula w tobie mocna.
Tak, to ja mam kompleksy, jestem głupi i staram się tobie dogryźć.
>cebulaki
A jeżeli chcesz uświadamiać młodzież, kiedy jest molestowana, to proszę bardzo, uświadamiaj ją, tylko, proszę, nie każ innym na to odkładać pieniędzy.Hmmm... zgaduję, że mowa o przedmiocie zwanym Wychowanie do Życia w Rodzinie? Nie chcę nikomu psuć teorii, ale nauczanie tego przedmiotu... cóż, nic nie wnosi, bo to nauczanie nie istnieje. Jestem obecnie uczniem liceum, i tak oto wygląda nauczanie w szkołach do których chodziłem:
Ja bym jednak ci to polecił, tak czy siak, ciekawie facet mówi.I najlepiej nie słuchać nikogo innego, kto mówi inaczej, żeby skonfrontować w sobie różne zdania? :)
1. Wolę umrzeć za cesarza, niż za państwo demokratyczne. Polska żyje w nas, a nie w tej podłej państwowości. :) Ja nie czuje przywiązania do tego państwa, co najwyżej ziemi...Skoro Polska żyje w nas, to chyba za cesarza też nie warto... Chodziło mi o to, że w takich monarchiach i dyktaturach tacy zwyczajni ludzie jak my znaczą jeszcze mniej niż w demokracji.
2. A no tak na przykład, że nic nie robi się ludziom, którzy robią sobie "satanistyczne" koncerty. :) Profanuje się krzyż i świętych katolickich na przeróżnych lewicowych "wystawach artyzmu w nieboskłony pełnych". Niby wolność, sratatata, ale to jest wszecież profanacja i chamstwo, po prostu.No cóż, wiem że jakoś Darski został uniewinniony, co do innych spraw, szczególnie tych dotyczących sztuki, to nie wiem... W każdym razie ja tam się cieszę, że ci wszyscy różni ludzie kultury(i zwykli!) mogą w ogóle brać na tapetę religię, a potem się to ocenia, a nie ma zupełnego zakazu. Sam zresztą z takiej wolności korzystasz.
3. Nie jestem katolikiem, choć myślałem o zainteresowaniu się tym... Słucham Zappy, bo fajnie gra, tak samo lewaki słuchają Bacha. :) Nie wsłuchuję się za bardzo w teksty piosenek, jeżeli o to ci chodzi (choć lewaki wsłuchują się nie raz pasje, jeśli znają łacinę, znam jednego który tak robi :P). Drugiej części nie skomentuje, bo nie warto. :) Przypominam, że lewica broni ludzi przed mofom nienafiści.Nie jesteś katolikiem, to kim jesteś? Sabotażystą? :P
4. Nic mi się nie wydaje, drogi HuThcie, nic o tym nie czytałem. Wychodzę w takich kwestiach do religii i tradycji, ponieważ są one mocno z nimi związane. Jakie były by skutki takiego przedsięwzięcia, nie wiem, ale mówienie o "eksperymencie" czy "sprawdzeniu, czy to działa" jest, moim skromnym zdaniem, niepoważne.Niepoważne jest też wychowywanie dzieci przez alkoholików, ale o tym specjalnie wiele się nie mówi w mediach. Ponadto odrzucanie z góry czegokolwiek tylko ze względu na religię jest także niepoważne, zero zastanowienia się i o to tu chodzi.
Możliwe, że masz tu rację, wpajali być może pewne wartości - honor, poszanowanie tradycji, patriotyzm, lojalność wobec Boga i króla. Dziś wpaja się "nowoczesny patriotyzm" ("solidarność", płacenie podatków, sprzątanie kup :), inne tego obowiązki wobec plemienia swego), do tego uczy się "jak bezpiecznie korzystać ze swych narządów rodnych", jak się kondoma zakłada (niechciane ciąże, a jak ty byś się czuł z niechcianą ciążą, młodzieńcze?"), hehe, jak to się dorasta i jaki to demokratyczny ustrój jest niezastąpiony, do tego każdy obywatel musi te szkoły opłacać, bo inaczej wsadzą go do więzienia. :) Kiedyś to szedł ten, kogo ojciec chciał go tam posłać... Ale póki co w Polsce wychowanie takie jest nieobowiązkowe (opłacanie jest obowiązkowe :P). Nie wiem jak na zachodzie.Ufff.... ten "stary" patriotyzm też jest w szkołach... ale nie ma już czasów tych twoich królów, więc proszę nie dziw się, że większość ludzi myśli nieco inaczej niż ty.
A jeżeli chcesz uświadamiać młodzież, kiedy jest molestowana, to proszę bardzo, uświadamiaj ją, tylko, proszę, nie każ innym na to odkładać pieniędzy.
Narzekacie na KK bo znacie go najlepiej. Rozejrzeć jednak trzeba się też dookoła. Na nowe wierzenia, islam i inne. KK nie wypada tak źle na tym tle. A prosty lud musi w coś wierzyć. Tutaj dyskutują ludzie bardzo inteligetnii to im wiara nie jest potrzebna. A co zaoferujecie prostym ludziom? Islam nawołujący do nienawiści, narkotyczne nowe sekty? Czy skorumpowany jednak małoszkodliwy na tym tle KK?yyy ja tam nie narzekam, ja narzekam na zupełnie oderwany od rzeczywistości reakcjonizm Jana :P To że w tej wizji sporą rolę gra KK(i to przedsoborowy) to nie moja wina.
Huth jak możesz mieszać muzykę z poglądami, rynce opadają. Jeszcze edukacje seksualną chcesz nam wprowadzać. A gdzie tajemniczość, gdzie dreszcz emocji, chęć odkrywania, wzajemna wstydliwość. Czo się dzieję z Wami.To pewnie ironiczne, ale to nie ja, tylko Zappa nagrał m.in. 'Catholic girls', a ktoś tu go słucha, chcąc powrotu do czasów, w których Zappa za to musiałby uciekać :P I nie czepia się chyba go tylko dlatego, że nie chodził na koncertach ubrany na czarno z pentagramami itp. :)
HuthcieAle to nie o to chodzi, żeby ktoś cię przekonał i żebyś wierzył teraz w te inne poglądy, tylko żebyś myślał po swojemu, ale realnie i pozytywnie, a nie jakieś fantazjowanie o monarchii i państwie katolickim :)
1. To proszę, podeślij mi jakiegoś lewicowca, który mnie przekona. :)
2. Chyba nie pojmujesz, czym jest cesarz. W monarchiach i dyktaturach ludzie żyją tak, jak pozwala na to ustrój.2. W monarchiach i dyktaturach ludzie żyją tak, jak pozwoli im monarcha i dyktator :)
3. A gdy ktoś weźmie na tapetę pedałów/Żydów, to się robi mofa nienafiści, nie?
4. Konserwatystą.
5. To co, chcesz im zabrać te dzieci? Jakim prawem?
6. Średnio ten patriotyzm tam jest. :) Mówi się o nim, ale się go nie uczy. Bo za takie coś odpowiedzialna jest rodzina, kościół i tradycja.
Z chęcią wyjechałbym w przyszłości do jakiejś sensownej monarchii. :) Odnośnie płatnej edukacji i ostatniego zdania - mi też szkoda gadać.No to ci tego życzę :) (pamiętaj, taka bez ropy! Bo w Norwegii też mają jej za dużo i za dobrze). I nie dziwi mnie wcale, że zignorowałeś niewygodne słowa, które wymagałyby zejścia z chmur na ziemię.
Z chęcią wyjechałbym w przyszłości do jakiejś sensownej monarchii. :) Odnośnie płatnej edukacji i ostatniego zdania - mi też szkoda gadać.Zjednoczone Emiraty Arabskie czekają. Wystarczy znać angielski i mieć jakieś studia. Lubią tam zatrudniać ludzi z Europy. O ile nie jesteś kobietą to raj na ziemi
7. To ja polecam wyjazd do Szwecji, wspaniałe państwo. :))) No i jak w statystykach wypada!Ale brzydko i zimno :( ja bym jednak wybrał ZEA
[...] odpusty, które były zwykłym kłamstwem i wymysłem.To zależy co przez to rozumiesz, jeśli jesteś katolikiem, to wiesz, że pojęcie "odpustu" ciągle funkcjonuje, i ciągle można go uzyskać.
A gdyś ktoś był niewygodny kończył na stosie.Nudni się już robicie z tymi stosami. Prawda jest taka, że ludzie, którzy zginęli na stosie to mały procent wszystkich wyroków. Ale co tam, lepiej posłużyć się już, powiedziałbym nawet, legendarnym określeniem.
Odpusty ciągle funkcjonują. Ale na innej zasadzie niż kiedyś. Kiedyś wystarczyła pękata sakiewka i każdy grzech szedł w niepamięć. To dopiero była patologia.Oto mi chodziło, bo z wypowiedzi kacperro wynikało, że czegoś takiego jak odpusty już nie ma. Co do księży: nie mogę wieszać psów na nich, bo, paradoksalnie, w mojej parafii wszyscy księża są normalni, a nawet jeden jeździ na Woodstock co roku i gram z nim co soboty w piłkę :P
Kiedyś wystarczyła pękata sakiewka i każdy grzech szedł w niepamięć. To dopiero była patologia.O to dokładnie mi chodziło. Kościół wpajał szarym masom, że pieniądze wymażą grzechy. Zwykły wyzysk i oszustwo.
Co do księży: nie mogę wieszać psów na nich, bo, paradoksalnie, w mojej parafii wszyscy księża są normalni, a nawet jeden jeździ na Woodstock co roku i gram z nim co soboty w piłkę :PSą też prawdziwi, dobrzy księża z powołania, co jest dobrym znakiem dla zmian kościoła. Lecz jednak spójrz na tych kościelnych biurokratów wyżej jeżdżących mercedesami i żyjących w luksusie. Tak właśnie to trzeba w kościele wyeliminować.
Tutaj dyskutują ludzie bardzo inteligetnii to im wiara nie jest potrzebna.
1. Mój sok z malin smakował wczoraj lepiej, dziwne.1 i 2. To było do IvEgo, wcześniej pisałem do ciebie właściwie tak samo, niezbyt konkretnie się odniosłeś, a teraz znów jakaś luźna gadka...
2. No Zappa był lewakiem, niestety. Choć przynajmniej miał bekę z hipisów. :P
3. Staram się. :D
2. Nie sądzę, zależy wszystko od tego, jak dana monarchia/dyktatura działa. :)
3.Myślę, że powinno się atakować idee, albo ludzi. Natomiast atakowanie sfery sacrum (której racjonalni geje nie posiadają) jest niedopuszczalne.
4. A ty jesteś ateistom? Nie chcę tutaj pisać o tym, jakie mam odniesienie do Boga, bo mam wrażenie, że będzie to trochę żenada. :)
5. Ja powiedziałem o NIE ZEZWOLENIU NA ADOPCJĘ dla pewnych osób, nie ODBIERANIU dzieci, drogi Hutcie. To nie to samo. Chociaż, szczerze, mam wątpliwości w tej kwestii jednak... jeżeli jakiś prywatny ośrodek miał by komuś oddać dziecko, to proszę bardzo, każdy powinien mieć prawo do adopcji. :) Nie można jednak wymuszać na ośrodkach adopcji takiego dziecka komuś konkretnemu.
6. Jestem za tym, by każda szkoła prywatna mogła wyznawać taką ideologię, jaką jej się to podoba. :) Jestem za tym, żeby każda szkoła była prywatna. Analfabetyzm w tych czasach, hm, bardzo ciekawe. :D
7. To ja polecam wyjazd do Szwecji, wspaniałe państwo. :))) No i jak w statystykach wypada!
Nudni się już robicie z tymi stosami. Prawda jest taka, że ludzie, którzy zginęli na stosie to mały procent wszystkich wyroków. Ale co tam, lepiej posłużyć się już, powiedziałbym nawet, legendarnym określeniem.Owszem mały procent, ale jednak taki Hus spłonął, a co potem było, to szkoda słów... Aczkolwiek musiałbym porównać statystyki KK i protestantów wszelkiej maści, ci to dopiero mroczni byli... :P (zresztą doktryny ŚJ czy róznych pentekostalistów to znacznie gorzej niż KK)
Jeżeli ateizm to wiara to niegranie w szachy to hobby.
Swoją drogą nie da się w nic nie wierzyć ;) Ateizm to również swego rodzaju wiara, że za istnieniem świata wraz z wszystkimi jego prawami nie stoi żadna istota, ale są one "same z siebie" i bez konkretnego celu.
Lygrys, nie o to chodzi, że pary nie pokochają dziecka adoptowanego. Chodzi raczej o to, że własne dziecko to jednak własne dziecko. Krew z krwi. Tego żadna adopcja nie zastąpi. Większość par bezdzietnych decydujących się na in vitro to tacy sami obywatele jak inni. Też płacą składki zdrowotne. Więc mają absolutne prawo z nich skorzystać.Chodzi o refundacje tego. Patrząc na koszty, niepewność tego czy zabieg się uda i tak dalej można dojść do wniosku, że to więcej niż marnotrawienie pieniędzy to okradanie płatnika. Ale wiadomo ręka rękę myję. I bodajże dopiero teraz rządząca ekipa, wprowadziła refundacje tego. Układy, układy, układy. Wiadomo każda partia ma jakieś, ale w dobie kryzysu nie powinna się z tym afiszować bo niezależnie kto by rządził teraz Polska i tak byłby mało popularny ze względu na kryzys (stąd argumenty zwolenników JKMa, który niczym Hitler lansuje się na kryzysie światowym, że gdyby rządził prezes KNP byłoby cudownie można włożyć między twórczość Andersena a Braci Grimm)
Prawo Godwina to kuamsto lewackiej propagandy/innych masonów. Boją się przyznać, że są faszystami. ;_; Więc jak ktoś ich tak nazwie, płaczo i wymyślają prawa Godwinów. ;\ Poza tym nikogo nie zwyzywałem od nazioli. Podałem przykład historyczny.Masz specyficzne poczucie humoru, bo te trzy pierwsze zdania w ogóle nie są dla mnie śmieszne, ani potrzebne tutaj... Na szczęście skończyłeś merytorycznie :P
A co do twojej pierwszej wypowiedzi - chciałem tylko podkreślić, że się na tym nie znam. ;pI o to chodzi, żeby choć minimalnie przez takie rozmowy trochę temat zbadać
Demokracja to absurd Lygrysie, bo w demokracji możliwy jest wybór Hitlera na kanclerza. :P To w czasach demokracji tak racjonalnej i przemyślanej upadła Europa. :p
Wierzcie mi panowie, od prania i mycia kibla kuśki wam nie implodują:D
^IvE, a co w tym czasie robi Twój ojciec?
Oczywiście ale praca w domu jest równie wymagająca. A natura choćby babochłopy-feministki się tego wypierały, stworzyła je na matki. Kobiety są średnio w IQ za mężczyznami (mówimy o ogóle. Każdy z nas zna, zapewne "głupiutkie" koleżanki. Zastanówcie się przez chwilę czy znacie równie dużo, głupich facetów. Nie chodzi mi tu o: zadufanych, wkurzających czy takich z którymi się nie zgadzamy. Głupich) za to jeśli chodzi o instynkt, intuicję itd. Tutaj kobiety biją mężczyzn na głowę. Sceny rodem z komedii, gdzie mężczyzna wciska dziecku smoczka, butelkę, nosi go a kobieta ledwie weszła, domyśliła się gdzie tkwi problem i wyjęła pieluchę nie są wyssane z palca przecież... Kobieta częściej też przewidzi reakcje dziecka.To co która kobieta będzie robić jest sprawą jednostki, nie zapędzisz wszystkich do garów. Co za głupie myślenie. Za dużo generalizowania i tworzenia problemów na siłę. Pełne równouprawnienie to za to przesada w drugą stronę, trzeba zachować zdrowy rozsądek i płynne granice zależne od jednostek. Jak laska chce sikać w męskiej toalecie to raczej nikt jej stamtąd nie pogoni, najwyżej niektórzy będą mieli ciekawe widoki.
Natura stworzyła kobietę matką. Jak słyszę o pełnym równouprawnieniu to boję się, że skoro pełne, będę musiał się nauczyć karmić piersią. Patrząc na jasną stronę tego, wspólne toalety nie byłyby złe. Tylko pytanie czy kobiety uczyłyby się korzystać z pisuaru czy jak w Szwecji padłby pomysł, żeby zakazać sikania na stojąco bo to uderza w równouprawnienie...
http://podroze.onet.pl/aktualnosci/szwedzcy-poslowie-chca-zdelegalizowac-oddawanie-moczu-na-stojaco/8dttc (http://podroze.onet.pl/aktualnosci/szwedzcy-poslowie-chca-zdelegalizowac-oddawanie-moczu-na-stojaco/8dttc)
PracujeCzyli Twoja mama zapieprza na 2 etaty i jeszcze dodatkowo 3 w domu a Twój ojciec tylko pracuje? Niezbyt to sprawiedliwe...
Z własnego wyboru.
Czyli Twoja mama zapieprza na 2 etaty i jeszcze dodatkowo 3 w domu a Twój ojciec tylko pracuje? Niezbyt to sprawiedliwe...Brzmisz jak jakiś babochłop feministka. Kobieta pracuje i zajmuję się domem! Chwała jej. Tak powinna czynić, a państwo powinno ją do tego zachęcać aby poświęcała się dla domu. Np. kobiety zajmujące się domem powinny mieć prawo do dobrej emerytury.
Mama się zajeżdżała do granic, tata uważał, że wszystko jest w porządku. Bo przecież to baba musi się chałupą zająć i zadbać o wygodę chłopa.Paradoksalnie, ludzie o wiele częściej wolą wychodzić za mąż niż się żenić :P
Warder, do zajmowania się domem nie są potrzebne cycki. Zupełnie nie rozumiem sytuacji jaka panowała w moim domu. I ojciec i matka ciężko pracowali. Ojciec jako technik w telefonii, matka była pielęgniarką. Ale mama miała dodatkowo jeszcze jeden etat- w domu. Nie przypominam sobie, żeby ojciec kiedykolwiek ją odciążył. Wyglądało to tak, że tata wracał z pracy, dostawał obiad i szedł oglądać telewizję. Matka wtedy tyrała z praniem, prasowaniem, gotowała obiad na następny dzień. Mama się zajeżdżała do granic, tata uważał, że wszystko jest w porządku. Bo przecież to baba musi się chałupą zająć i zadbać o wygodę chłopa.Ciesz się, że nie był jeszcze alkoholikiem.
Ale zostaje nadzieja! Póki jeszcze zostali ludzi zdolni zasiać ziarno, stary porządek może wrócić. Cóż z tego, że szanse są niewielkie?Nie ma wojen, wojen domowych, zamachów stanu, rozruchów społecznych, katastrof naturalnych, noworodki nie umierają w ogromnych ilościach jak w twoim ukochanym średniowieczu, gdy masz wypadek przyjedzie karetka, są otwarte granice.. móglbym wymieniac bez końca...... zaiste parszywe czasy. Piszesz jak rozpuszczony emo dzieciak. Buuuu nje ma monarhji moje zycie nje ma sensu buuuu
Czemu przyszło nam żyć w tak parszywych czasach... spoczywa w naszych rękach niespotykane bogactwo, a rządzi nami grupa okrutników, chamów, zdrajców i biznesmenów...
Orzeł ma koronę, tylko Polska jej nie ma.
Nie ma wojen, wojen domowych, zamachów stanu, rozruchów społecznych, katastrof naturalnych, noworodki nie umierają w ogromnych ilościach jak w twoim ukochanym średniowieczu, gdy masz wypadek przyjedzie karetka, są otwarte granice.. móglbym wymieniac bez końca...... zaiste parszywe czasy. Piszesz jak rozpuszczony emo dzieciak. Buuuu nje ma monarhji moje zycie nje ma sensu buuuuApetyt rośnie w miarę jedzenia Trebron. Mamy lepiej niż nasi przodkowie. Gdy niknie strach czy nie ogłoszą mobilizacji bo jakiś malarz z wąsem doszedł do władzy za miedzą, pojawia się inne pragnienie.
Nie ma wojen, wojen domowych, zamachów stanu, rozruchów społecznych, katastrof naturalnych, noworodki nie umierają w ogromnych ilościach jak w twoim ukochanym średniowieczu, gdy masz wypadek przyjedzie karetka, są otwarte granice.. móglbym wymieniac bez końca...... zaiste parszywe czasy. Piszesz jak rozpuszczony emo dzieciak. Buuuu nje ma monarhji moje zycie nje ma sensu buuuuJa nie wiem czy to prowokacja, śmieszkowanie, czy ty tak poważnie?
Ktoś powie, że Rosja i tak zmiotłaby nas z powierzchni ziemi. To prawda. Dalej jednak planując dane operacje bierze się pod uwagę straty, czas i sens. Jeśli przeciwnik uznałby, że odniesie zwycięstwo pyrrusowe nie zaatakuje albo zacznie negocjować po wstępnych walkach chcąc uniknąć kolejnego Afganistanu. Zresztą nie tylko Rosji by się to nie spodobało. Jestem pewien, że w Unii podniesiono by larum, że Polacy nie dość, że są tacy, siacy i owacy to jeszcze są uzbrojeni! Na dłuższą metę, uzbrojonym narodem ciężej się kieruje. Przyjęcie jakiegoś niekorzystnego dla interesów Polski w Unii traktatu, byłoby trudniejsze gdyby władza nie miała w tym poparcia ludzi- uzbrojonych.Polska jest zbyt mała żeby wygrać ewentualną wojnę z Rosją. Musi być zapewnione (w pewnym sensie już jest) że w razie ataku popłynęłoby dużo krwi agresora i żeby cała sytuacja była dla niego tragedią. Wtedy w ogóle do takiego ataku nie dojdzie. Jestem niemal pewien że Polacy i wojsko po przejściu do walki asymetrycznej czy partyzanckiej z samej nienawiści urządziliby piekło okupantowi. Także pozostaje dla potencjalnego agresora pytanie - po co w ogóle wchodzić. Wątpię żeby taka Rosja miała jakiekolwiek korzyści (poza możliwością rozpętania III wojny światowej) z ataku choćby na kraje bałtyckie a co dopiero na Polskę która jednak stawiłaby większy opór od samego początku walk.
W '39 też się zobowiązali. W polityce nie ma miejsca na honor. Jest tylko interes.Szczerze mówiąc Brytyjczycy nie mieli jak pomóc. Jedynie Royal Navy mogła jako tako nawiązać walkę. Nikt się takiego rozwoju wydarzeń nie spodziewał i mobilizowanie wojsk lądowych trochę trwało - gdyby poszli z pomocą na pałe byłoby to samobójstwo. Najbardziej zawaliła Francja bo ci mieli i możliwości i okazję na uderzenie wpyrzedzające.
Taki makiawelizm to haniebna postawa, w sumie można by w takim razie rozwiązać wszystkie traktaty.Moim zdaniem haniebne jest myślenie w polityce sercem a nie rozumem. Haniebna jest polityka "Muszą nam pomóc". Haniebne jest żebranie o tarcze antyrakietową aby nie zbłaźnić się politycznie, gromkimi zapowiedziami, a potem zostać odtrąconym jak jednodniowa kochanka. To jest haniebne.
Szczerze mówiąc Brytyjczycy nie mieli jak pomóc. Jedynie Royal Navy mogła jako tako nawiązać walkę. Nikt się takiego rozwoju wydarzeń nie spodziewał i mobilizowanie wojsk lądowych trochę trwało - gdyby poszli z pomocą na pałe byłoby to samobójstwo. Najbardziej zawaliła Francja bo ci mieli i możliwości i okazję na uderzenie wpyrzedzające.
W czerwcu 1939 roku Władysław Studnicki wydał swą ostatnią książkę napisaną w okresie międzywojennym zatytułowaną Wobec nadchodzącej II-ej wojny światowej. Cały jej nakład został skonfiskowany przez cenzurę, przewidywane było nawet internowanie Studnickiego w Berezie Kartuskiej. W książce tej autor z dość dużą dokładnością przewidział dalszy przebieg wydarzeń. Twierdził, że w sporze między Polską a Niemcami nie chodzi wcale o Gdańsk czy „korytarz”, lecz o to, po czyjej stronie znajdzie się Polska w zbliżającym się konflikcie. Wielka Brytania udzieliła Polsce jednostronnych gwarancji, aby mieć ją w swoim obozie przeciwko Niemcom. Deklaracja ta – zdaniem Studnickiego – wcale nie oddalała niebezpieczeństwa wojny, ale wręcz je przybliżała. Przewidywał, że w razie konfliktu Niemiec z państwami zachodnimi, Niemcy zlikwidują najpierw Polskę, jako przeciwnika słabszego, a dopiero potem uderzą na Francję i Anglię. Aby temu zapobiec należało – uważał Studnicki – oddać Niemcom Gdańsk, z zagwarantowaniem polskich interesów w tym mieście. Studnicki godził się także na niemiecki postulat dotyczący autostrady i linii kolejowej łączącej Prusy Wschodnie z Rzeszą przechodzącej przez terytorium Polski (należy pamiętać, że w okresie międzywojennym w polskim MSZ wypracowano podobny projekt). Domagał się w zamian takiej samej autostrady przez terytorium Prus Wschodnich do Gdyni uzasadniając to tym, że spełnienie jednostronnych postulatów niemieckich uwłaczałoby honorowi Polski. Co do gwarancji brytyjskich zauważał, że przez cały okres międzywojenny Wielka Brytania nie troszczyła się zbytnio o „polski korytarz” i zastanawiająca była dla niego ta obłudna troska Anglii o polskie interesy nad Bałtykiem:
<blockquote>Ten rzekomy zwrot w polityce W. Brytanii, będący pozornym zaprzeczeniem całej jej polityki względem Polski, jest wywołany pragnieniem ściągnięcia na Polskę sił militarnych Niemiec na początku wojny, gdy Anglia nie będzie miała wojska.</blockquote> Jego zdaniem sojusz Polski z Wielką Brytanią był niebezpieczny także dlatego, iż pragnęła ona udziału Rosji Sowieckiej w koalicji. Za ten sojusz mogła zapłacić Rosji tylko polskimi ziemiami wschodnimi. Należało więc odsunąć niebezpieczeństwo wojny na polskim terytorium poprzez nie przyjmowanie deklaracji angielskich, negocjacje z Niemcami spornych kwestii i ogłoszenie na wypadek przyszłej wojny „zbrojnej neutralności”, dzięki której udałoby się zabezpieczyć polską granicę od strony Rosji: <blockquote>Dziś nie sprawa Gdańska i autostrady jest czynnikiem decydującym o wojnie, lub pokoju, lecz tylko to, czy Niemcy będą przekonane, że Polska w razie wojny na zachodzie wystąpi czynnie przeciwko nim, czy zajdzie znaczne prawdopodobieństwo neutralności Polski i obrony tej neutralności oraz obrony Litwy i Łotwy, którą Sowiety zechcą naruszyć dla ukrytych dziś celów aneksyjnych.</blockquote>
Nikt, w ogóle... http://nowadebata.pl/2012/05/19/wladyslaw-studnicki-wobec-drugiej-wojny-swiatowej/Teraz też niektórzy prorokują III WŚ - wszystko się sprawdzi. Czasami udaje się trafić.
Dokładnie, sankcje to broń obosieczna i w tym przypadku uderzają w biedniejszy kraj, czyli nas. Rosja ma gdzieś te sankcje narzucone przez zachód, ponieważ dogaduje się z ChRL, ale zachód zdaje się być ślepy na tą sytuację, ponieważ żeby osłabić gospodarczo FR (co jest naprawdę trudne, ponieważ nie patrząc- jest to kraj praktycznie samowystarczalny) trzeba zająć się ChRL. Nie, nie mówię żeby ich zaatakować i zniszczyć, ale żeby ich przekonać do handlu z zachodem. Chińczycy stoją aktualnie tam, gdzie im się bardziej opłaca, czyli przy FR. Założę się, że takie USA czy UE (chodzi mi tu raczej o 3 państwa: Niemcy, Wielka Brytania i Francja) mają więcej do zaoferowania niż FR.
Co do Ukrainy- w naszym kraju od czasów majdanu rozkręciła się propaganda, że jaka ta Ukraina nie jest biedna i uciśniona, a potem jeszcze gnębiona przez FR (patrz: Krym). I tak za tą propagandą poleciała większość Polaków. Sam początkowo (właściwie przez pierwsze godziny) na majdan dosyć przychylnie, w końcu Ukraińcy chcą się wyzwolić spod moskiewskiego bata. Do czasu. Do czasu kiedy zobaczyłem czerwono-czarne flagi banderowców. Potem było jeszcze kilka incydentów no i ten cały "Prawy Sektor". Wtedy dowiedziałem się jakie jest myślenie takiego typowego zachodniego Ukraińca. Oni tam po prostu gloryfikują banderowców jak co najmniej zbawicieli. W tym miejscu kłania się niedoinformowanie typowego Polaka o historii, przez co propaganda działa. Nie muszę chyba pisać na tym forum kim byli banderowcy, ale wielu Polaków tak nie do końca wie czego się dopuścili. I oto jest prawdziwe oblicze Ukrainy: przed kamerami biedacy, niemalże niewolnicy i lud uciśniony,a za kulisami naród wyznający zbrodnicze ideologie zbrodniczych faszystów. Dlatego moim zdaniem Polska powinna w sytuacji na Ukrainie być po prosu neutralna- Ukraina nigdy naszym sojusznikiem i nie była i bardziej w historii nam szkodziła aniżeli pomagała.
„Polska jest albo imperium, albo niczym (La Pologne est un empire ou rien)” R. Johannet - sądzicie, że to słuszna teza?
Na jakiej podstawie twierdzisz, że monarchia jest nieefektywna?Wiesz, za czasów Platona nie wymyślili jeszcze urzędu prezydenta. Ani nie myśleli, o głowie państwa która, może niezwykle mało. A to co napisał w państwie, to wizja państwa totalitarnego. Dużo, wspólnych poglądów, miałby z Hitlerem. Też w wizji idealnego państwa, obstawiał, że powinna rządzić grupa ludzi -filozofowie. Uważał tylko, że monarchia jest po "jasnej stronie mocy" a jej przeciwieństwem jest tyrania.
Dla mnie jednak nie jest to takie oczywiste, jeśli nawet tacy mędrcy jak Platon myśleli inaczej.
Równie dobrze mogę powiedzieć, że jedyna prawdziwa monarchia sprawdzona w warunkach dzisiejszego państwa europejskiego, czyli Księstwo Liechtensteinu, radzi sobie całkiem dobrze. Natomiast żadne państwo naprawdę znaczące coś na arenie międzynarodowej w cywilizacji łacińskiej nie zostało jak dotąd w dzisiejszych warunkach sprawdzone.Zauważ, ze taki Liechtenstein ma mieszkańców tyle, co np. zagłębiowska Czeladź! Więc takim małym czymś mogą sobie rządzić książęta, bo to szczerze mówiąc niewiele różni się od faktycznej władzy w miastach, gdzie rządzi burmistrz i jego ekipa. Tylko, że jak będą źle rządzić to można ich wykopać bez specjalnych problemów, a jak dobrze, to mogą do śmierci być wybierani(patrz przypadek Uszoka, pewnie zaś będzie wybrany...). Jednak w przypadku wielomilionowego rozległego państwa to wygląda inaczej, przede wszystkim gdyby taki ktoś zawalił, to trudno byłoby się go pozbyć, bez jakiegoś przewrotu. Poza tym... w dzisiejszych czasach żaden monarcha z jakiegoś niesamowitego rodu nie ma jakiejkolwiek legitymacji do rządów, ludzie nie nabierają się na pomazańca i koronę... Inna sprawa, że nabierają się na inne rzeczy :P
Plato chyba doszedł do wniosku, że tak najlepiej działało by państwo, nie sądzę jednak, że sądził, że takie państwo jest możliwe. Dziś było by to jeszcze bardziej skomplikowane, gdyż kiedyś grupę filozofów stanowiła elita, dziś niestety pół-elita. Jak wyłonić spośród ludu filozofów, nie mówiąc już o wyłonieniu nie tych, którzy umiłowali mądrość, ale ją posiedli?
A demokracja wybiera samych geniuszy, albo chociaż ludzi porządnych, tak? Osoba, która zostaje królem, to nie jest zwyczajna osoba, pragnę ci przypomnieć, że arystokrata, a co dopiero następca tronu, to nieprzypadkowa osoba, nieprzypadkowo wychowana. Dlaczego monarchia jest nieefektywna gdy masy nie mają wpływu na jego politykę??? Czyż wpływ arystokracji i kościoła nie jest wystarczający? Żaden ustrój nie jest idealny, ale sprawianie jednego "jedynym i praktycznie pozbawionym, w przeciwieństwie do innych, wad" jest szalone.
A demokracja wybiera samych geniuszy, albo chociaż ludzi porządnych, tak?I tak, i nie, i sam chyba dobrze o tym wiesz. W każdym razie jak się ludowi nie podoba, to władzę zmienia, a czy w monarchii byłoby to takie proste?
Osoba, która zostaje królem, to nie jest zwyczajna osoba, pragnę ci przypomnieć, że arystokrata, a co dopiero następca tronu, to nieprzypadkowa osoba, nieprzypadkowo wychowana.Proszę cię... To jest człowiek, a nie jakiś prawie-że-idealny-arystokratyczny-mąż-stanu, ma i swoje zalety, jak i wady. Poza tym wychowanie jak najbardziej! Elokwencja i kindersztuba, dobre do mediów i reprezentacji kraju, a nie rządzenia. Poza tym w pewnym sensie jest to bardziej przypadkowa osoba niż taki Tusk, otrzymuje władzę, bo miała tatę/mamę-monarchę, a nie wywalcza ją.
Dlaczego monarchia jest nieefektywna gdy masy nie mają wpływu na jego politykę??? Czyż wpływ arystokracji i kościoła nie jest wystarczający? Żaden ustrój nie jest idealny, ale sprawianie jednego "jedynym i praktycznie pozbawionym, w przeciwieństwie do innych, wad" jest szalone.Ktoś tu pisze, że demokracja jest bez wad? Eh...
A demokracja wybiera samych geniuszy, albo chociaż ludzi porządnych, tak? Osoba, która zostaje królem, to nie jest zwyczajna osoba, pragnę ci przypomnieć, że arystokrata, a co dopiero następca tronu, to nieprzypadkowa osoba, nieprzypadkowo wychowana. Dlaczego monarchia jest nieefektywna gdy masy nie mają wpływu na jego politykę???Masy mają wpływ na politykę monarchy. Dowiodła tego sytuacja, z Dianą gdy cały dwór, chcąc nie chcąc, przebrał się w czerń.
a pierniczenie o tym, że jedynym słusznym ustrojem jest demokracyja, to owoc ciężkiej 200 letniej pracy lewicy, niestety wykonanej prawie perfekcyjnie. Putina Mikke szanuje, bo zwalcza marksizm kulturowy i ma duży autorytet. A takie wskaźniki to można pokazywać... eh, nieważne.No chyba nie 200, bo to się zaczęło wcześniej od nurtu oświeceniowego... ale rozumiem, że to jest jedno, w końcu co rewolucyjne, to lewica :P
Właściwie władza sądownicza jest oddzielona i to mocno. Przykład: prezydent mianuje sędziów na wniosek KRS. Gdy prezydent odmówił tego, powstała granda czy miał prawo do tego.
http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/8.htm
Co byś do tego dodał, aby 'było lepiej"? Moim zdaniem, to wszystko działa. Tylko ludzie mylnie interpretują pewne fakty. Chcieliby aby TK wysyłał do niszczarki ustawy, niekorzystne dla obywateli. Ale on może "przyczepić się" jedynie do tych sprzecznych z konstytucją a nie naszym widzimisię.
A Ciebie kto finansuje, RN? JKM nie bajdurzy o monarchii, tylko czasem wspomina, że to dla niego najbardziej odpowiedni ustrój, a pierniczenie o tym, że jedynym słusznym ustrojem jest demokracyja, to owoc ciężkiej 200 letniej pracy lewicy, niestety wykonanej prawie perfekcyjnie. Putina Mikke szanuje, bo zwalcza marksizm kulturowy i ma duży autorytet. A takie wskaźniki to można pokazywać... eh, nieważne.
Nie mówię, że jest jak na Białorusi, ale przecież Sienkiewicz(nie nasz wieszcz, ten z PO :P ) sam się chwalił,Sienkiewicz nie był wieszczem.
Mój błąd, jednak wypadałoby się odnieść do całej odpowiedzi, a nie tylko czepiać się w zasadzie nieistotnego dla tematu rozmowy błędu.
Mój błąd, jednak wypadałoby się odnieść do całej odpowiedzi, a nie tylko czepiać się w zasadzie nieistotnego dla tematu rozmowy błędu.Właśnie Warder, ty lewaku!
Adamie, 1 akapit, prawie że ci dobry dowcipas wyszedł. No chyba, że naprawdę nie rozumiesz. ; ) Na jakiej podstawie twierdzisz, że monarchia jest nieefektywna?
Warderze kochany, twoje dywagacje są bardzo ciekawe, kontynuuj.
Dla mnie jednak nie jest to takie oczywiste, jeśli nawet tacy mędrcy jak Platon myśleli inaczej.
Po czwarte: Zbędny wydatek na dwór królewski i utrzymanie jego licznych zamków (i licznej rodziny) na pewno nie pomoże państwu...
Po drugie, jeśli monarcha będzie dobry, to pół biedy, ale co jak trafi się na tronie jakiś debil, czy gorzej, szaleniec?
Po trzecie: Nawet jeśli będzie dobry, to i tak po 2 latach cokolwiek by nie zrobił będziemy nim rzygać i narzekać na jego politykę.
Monarchia jako system nie pasuje już do naszego świata.
Nie, no lepiej utrzymywać 460 posłów.Kto napisał, że lepiej utrzymywać 460 posłów, niż monarchę, jego rodzinę i dwór?
Wymień mi 5 szaleńców i totalnie nie nadających się na tron władców w historii Polski.Nie tylko szaleńcy nie nadają się na królów. Popatrz sobie chociażby na Wettynów.
Jak głowa państwa prowadzi dobrą i efektywna politykę, to nie rozumiem czym rzygać?Bo Polacy tacy są? Zawsze będą narzekać, w myśl zasady: "Płacę podatki, więc mogę wymagać od władzy."
Nie, no lepiej utrzymywać 460 posłów.Posłowie? Mylisz władzę wykonawczą i ustawodawczą. Monarchę, można porównywać do prezydenta. Ale nie sejmu, bo to dwie inne rzeczy...To co napisałeś ma tyle sensu, co jakbyś w dyskusji o likwidacji trolejbusów wyleciał z tekstem, że lepsze to niż samoloty. Jasne i to i to, jest środkiem transportu czy też władzą. Ale różnią się pod każdym względem.
Wymień mi 5 szaleńców i totalnie nie nadających się na tron władców w historii Polski. Z resztą, zawsze następce tronu mógłby w testamencie wybierać król, a wątpię żeby szaleńca czy idiotę by wybierał. Z tego co wiem ojciec dla syna chciałby jak najlepiej, więc będzie się starał następcy gnoju i chaosu nie zostawiać.
Nie, no lepiej utrzymywać 460 posłów.Warder już to dobrze wytłumaczył, król nie równa się sejm
Wymień mi 5 szaleńców i totalnie nie nadających się na tron władców w historii Polski. Z resztą, zawsze następce tronu mógłby w testamencie wybierać król, a wątpię żeby szaleńca czy idiotę by wybierał. Z tego co wiem ojciec dla syna chciałby jak najlepiej, więc będzie się starał następcy gnoju i chaosu nie zostawiać.Nie musi być szaleńcem, może być wybitnie mierny, albo niechętny do władzy. Monarchia europejska nie przypomina monarchii (tzn. pryncypatu i dominatu) w Rzymie, gdzie z braku laku można było adoptować. U nas najstarszy syn bierze wszystko.
Jak głowa państwa prowadzi dobrą i efektywna politykę, to nie rozumiem czym rzygać?Mogłby to być nawet sam Oktawian August, a Polacy i tak znaleźli by jakieś literówki, napisał by "doler" zamiast "dolor" i Polacy nie wybaczyli by mu tego do końca życia (łac. dolor- ból")
Nie wiem czy słyszałeś o takim bajerze jak o reformach czy po prostu dostosowywania się do czasów. Logiczne chyba, że w dzisiejszej monarchii chłopów pańszczyźnianych i folwarków nie będzie.Dostosowanie się do dzisiejszych czasów to tak zwana monarchia konstytucyjna, jak w Anglii i na jej temat już napisałem.
Pozdrawiam, wierna poddana JKM księcia Cambridge.
Nie??? Praktyka mówi nam coś wręcz przeciwnego...Wydaje mi się ze nie przedstawiłem mojej myśli dość przejrzyście. Chodzi mi oto, że taki przykładowo August II Wettin wplata RON w wojnę ze Szwecja żeby utworzyć Inflanty ze swoją dynastia na tronie. Efekt: wyniszczenie kraju. Gdyby to był nie król a premier który musi brać w wyborach po czymś takim przegrały je. Przepraszam za błędy ale pisze z cudzego telefonu z głupia auto korektą.
Aktualnie mamy demokrację, system nam, Polakom dobrze znany. W I RP władców obierało się elekcyjnie w myśl demokracji szlacheckiej, system który aktualnie jest obwiniany jako jeden z głównych czynników rozpadu I RP. Taki paradoks się wywiązuje z tego: system, który nas zniszczył, dzisiaj jest uznawany za najlepszy, a monarchia która tworzyła takie imperia jak np. XVII królestwo Szwecji czy Imperium Rosyjskie stała się najgorszą możliwą formą władzy.Co z tymi państwami, które wtedy dostały ostro po tyłku od tamtych takich wspaniałych monarchii? Same demokracje to były?
Lepiej wegetować w marnej demokracji niż zaryzokować dobrą lub złą monarchię/dyktaturę/silna prezydenturę cokolwiek. Wy szukacie rozwiązań kompromisowych, bezpiecznych i sprawiedliwych a takich nie ma. Cały postęp bierze się z ryzyka, jak nie zaryzukuje się to nic się nie osiągnie. Szukasz dziewczyny, ryzykujesz możesz dostać kosza, szukasz pracy, ryzykujesz bo mogą cię wywalić, stawiasz kupe kasy w kasynie, ryzykujesz. A jednak możesz coś osiągnąć, jeśli zdecydujesz się na jakieś działanie związane z ryzykiem. A demokracja i ten cały tzw. socjalizm w wykonaniu EU dąży do eliminacji tego aby coś było ryzykowne. Przez to efekty już widać teraz, Anglicy są przerażeni aby nazywać rzeczy po imieniu np. murzyna murzyna, mają tak wyprawne mózgi, w pracy u nich zakazane są nawet pinezki bo się możesz skaleczyć. Gardzę takim systemem i wolę zaryzykować dobrego monarchę lub złego niż sterczeć w miejscu i zdechnąć razem z tą całą Unią europejską, dziękuje.heh, jesteś hazardzistą czy co? "Będzie dobry dykcio albo zły, i mam w dupie, że większość społeczeństwa nie będzie mieć nic do gadania, jeśli będzie zły!" :P To, że akurat są jakieś absurdy prawne, to niby jest wina demokracji, za carów to żadnych absurdów nie było, pewnie...
No tak. Zawsze można trafić na władcę który załatwi sprawę w jedno pokolenie :PMiec wladze to cos wiecej niz sie moze przecietnemu Kowalskiemu wydawac. Wiec powyzszy pomysl jest wrecz nierealny w praktyce.
Albo takiego który uzna islam za najwspanialszą religię i ustanowi ją religią państwową.To juz sie dzieje, tylko nie oficjalnie i nie nagle. Muzulmanow ciagle przybywa i przybywa a w takiej Polsce chroni sie arabow zamiast Polakow ktorzy zyja na obczyznie.
Churchill miał rację mówiąc, że demokracja to bardzo zły ustrój, ale nie wymyślono jeszcze nic lepszego.Czyli: "Demokracja to najlepszy ustroj", tylko wypowiedziane inaczej.
Dyktatura rzadko kiedy kończy się dobrze.Libia - dopoki rzadzil Kaddafi benzyna byla tam warta grosze. Chyba 10 groszy za litr o ile sie nie myle. Skonczylo sie zle gdy obalono Kaddafiego, wprowadzono demokracje i skonczyla sie dyktatura.
Warder już to dobrze wytłumaczył, król nie równa się sejmAle to na jedno wychodzi. Nie mowie ze krol ma mniejsze wydatki bo nie zylam w czasach gdy monarcha mial realna wladze.
Ta...monarchia z olbrzymią władzą, monarchy...a potem będziesz miał jakieś prawa tego typu:Prawo portek powiadasz. W Unii jest zakaz wedzenia wedlin. Z taka roznica ze prawo portek to fantazja, a zakaz wedzenia wszedl juz w zycie.
Ja jestem zwolennikiem silnej koncepcji prezydenta.A w smolensku byl zamach bo Lech Kaczynski byl zagrozeniem dla Rosji.
Preferuje bój o władzę między poważnymi liderami, a nie przypadkowymi typami. Co by nie mówić o Kaczyńskim i Tusku, oni trzymają swoich partyjnych kolegów za mordy. Tusk, wręcz jak Stalin odsuwa co jakiś czas swoich współpracowników, by po jakimś czasie do nich wrócić. Jak oceni jego rządy historia? Tego nie wiemy, trzeba pamiętać, że często dopiero po dłuższym czasie zdajemy sobie sprawę z tego, że dana osoba miała rację. Gdy Lech Kaczyński mówił w Gruzji, że to pierwszy krok Rosji, że po nim będą kolejne :Ukraina, państwa nadbałtyckie a na końcu my - wszyscy pukali się w czoło. Dziś, dostrzegamy w tym rację.
Głos raz w życiu gdzie wybory są co 4/5 lata? To by dopiero po 3 wyborach była frekwencja ^^
Co do płacenia za głosowanie, to już mądrzej prawisz. BTW: ładny avek. Kto to? :P
Co wy macie z tą cebulą? Właściwie to komu przysługuje ten szlachetny ogrowy tytuł, bo nie ogarniam :POn przysługuje każdemu, z kim się nie zgadzasz :P To proste.
Waszym głównym problemem jest pewne mylne założenie. Prawie, każdy kto piszę "powinna rządzić elita" widzi samego siebie w tejże elicie. A co osiągnęliście? Zapewne nic. Nie, wygrana olimpiady z religii czy innego przedmiotu na zasadzie "wykuj-przepisz" czyli historii itd. itp. czy czerwony pasek w 6 klasie to nie to, co premiuje do elity. Kilka zer na koncie (Poprzedzonych jakąś cyfrą od 1-9...) + znajomości, to zapewnia wstęp do elity. Zwłaszcza znajomości, bo przecież pieniądze da się ukraść po dojściu do władzy w przypadku dyktatur.Małe sprostowanie, bo widzę, że to mnie zacytowałeś: to nie moja myśl. Mój wcześniejszy post był sarkazmem.
Bylibyśmy plebsem, któremu może żyłoby się lepiej, a może gorzej. Elicie, żyłoby się na pewno lepiej.
Powstaje więc u nas dyktatura, jak każda musi się na kimś oprzeć. Powstaję horda urzędników, którzy nie należą do elity -ich zadaniem jest pilnowanie aby elita była elitą a plebs był plebsem. Dyktatury, nie redukują raczej stanu administracji, dlaczego? Bo administracja poza funkcjami które spełnia dziś, pilnuje tego by jak pisałem, plebs zachowywał się przyzwoicie. Cenzura to nie kraken, którego przyzywasz z morza a potem hula po świecie. Ktoś musi stać na jej straży.
Jesteście ambitni? To nie dobrze. Co z tego, że dzisiejsza elita ma 50-60 lat, a umiłowany wódz narodu 100 i demencje. Elita jutra, to nie ty. To bananowa młodzież, synowie i córki dzisiejszej elity. Oczywiście, istnieje szansa aby się tam dopchać. Ale w dyktaturach często po ojcu następuje syn, po Kimie Kin. No albo brat, jak na Kubie.
Problem z tezami, " Demokracja to głupi ustrój! 3 meneli przegłosuje profesora!", polega na tym, że nikt nie odczyta tego na zasadzie "demokracja to głupi ustrój, 3 takich jak ja przegłosuje profesora! A co ja niby osiągnąłem w życiu..."
Co wy macie z tą cebulą? Właściwie to komu przysługuje ten szlachetny ogrowy tytuł, bo nie ogarniam :PEj, jest jeszcze faszysta!
Ej, jest jeszcze faszysta!To nie jest odpowiedź!
Waszym głównym problemem jest pewne mylne założenie. Prawie, każdy kto piszę "powinna rządzić elita" widzi samego siebie w tejże elicie. A co osiągnęliście? Zapewne nic. Nie, wygrana olimpiady z religii czy innego przedmiotu na zasadzie "wykuj-przepisz" czyli historii itd. itp. czy czerwony pasek w 6 klasie to nie to, co premiuje do elity. Kilka zer na koncie (Poprzedzonych jakąś cyfrą od 1-9...) + znajomości, to zapewnia wstęp do elity. Zwłaszcza znajomości, bo przecież pieniądze da się ukraść po dojściu do władzy w przypadku dyktatur.Kilka zer na koncie może mieć byle burak (oglądaliście Karierę Nikosia Dyzmy? Kiliński był tam właśnie takim bogatym burakiem). Do elity powinni zaliczać się ludzie niekoniecznie bardzo bogaci, ale na odpowiednim poziomie intelektualnym.Naukowcy, lekarze, oficerowie etc.
Bylibyśmy plebsem, któremu może żyłoby się lepiej, a może gorzej. Elicie, żyłoby się na pewno lepiej.
Powstaje więc u nas dyktatura, jak każda musi się na kimś oprzeć. Powstaję horda urzędników, którzy nie należą do elity -ich zadaniem jest pilnowanie aby elita była elitą a plebs był plebsem. Dyktatury, nie redukują raczej stanu administracji, dlaczego? Bo administracja poza funkcjami które spełnia dziś, pilnuje tego by jak pisałem, plebs zachowywał się przyzwoicie. Cenzura to nie kraken, którego przyzywasz z morza a potem hula po świecie. Ktoś musi stać na jej straży.
Jesteście ambitni? To nie dobrze. Co z tego, że dzisiejsza elita ma 50-60 lat, a umiłowany wódz narodu 100 i demencje. Elita jutra, to nie ty. To bananowa młodzież, synowie i córki dzisiejszej elity. Oczywiście, istnieje szansa aby się tam dopchać. Ale w dyktaturach często po ojcu następuje syn, po Kimie Kin. No albo brat, jak na Kubie.
Problem z tezami, " Demokracja to głupi ustrój! 3 meneli przegłosuje profesora!", polega na tym, że nikt nie odczyta tego na zasadzie "demokracja to głupi ustrój, 3 takich jak ja przegłosuje profesora! A co ja niby osiągnąłem w życiu..."
jest to pewien awans Polski w UE i dobry znak
Bez Tuska u steru Platforma będzie zbyt słaba, żeby cokolwiek zdziałać. Same plusy :D
jesteś za PiSem? :(IvE jest prędzej kucem ^^
Wystarczyło 25 lat demokracji by Rosjanie zaczęli nami pogardzać i z nas się śmiać.
I dziś to Rosjanie mogliby najechać Polskę – by wyzwolić nas spod okupacji Unii Europejskiej.
Oczywiście: nie zrobią tego.
Bo czym moglibyśmy im za tę przysługę – z lekką nawiązką w dodatku – zapłacić?
Węglem?
Wszelako obecna Rosja rządzona jest przez prawicowca, który (tfu!) „gejów” wyśmiewa, wiarę chrześcijańską przywraca, podatki utrzymuje znacznie mniejsze niż w Polsce – w wyniku czego Rosjanie się bogacą. Miliony zamożnych Rosjan rozbija się po kurortach całego świata – pogardzając biedakami-Polakami łupionymi przez federastów z Brukseli i ich „polskich” pachołków.https://www.youtube.com/watch?v=jBqtQjJqSQw
No tak lepiej zacytować wyrywek. Korwin wielkorotnie mówił też o biedzie w Rosji. Do tego ja nadal czekam na rozsądną alternatywę dla Korwina wy moi zorientowani młodzi gniewni, nic nadal nic.Sam jesteś młody, do starego pryka jeszcze ci daleko. No i Korwinowski classic "wycięte z kontekstu", "wyrywek", "miał na myśli coś innego". XD
No to pan premier Tusk jedzie w grudniu do Brukseli. Co jak co - można go lubić lub nie ale jest to pewien awans Polski w UE i dobry znak. Oby to było owocne.
Wieczna beka z ludzi zapatrzonych w Rosję którzy myślą że to ziemia obiecana, aż dziw mnie bierze że nikt nie jedzie zarabiać na wschód. Oczywiście lepiej nie dramatyzować w drugą stronę bo w większych miastach wcale tam źle nie jest. Dla Korwina chyba całe społeczeństwo rosyjskie jest oligarchami. Przecież wszyscy tacy bogaci a rzeki złotem płyną.
Do teraz traktowałem go jako klauna w polityce ale raczej jego głupota jest zagrożeniem dla kraju.
Sam jesteś młody, do starego pryka jeszcze ci daleko. No i Korwinowski classic "wycięte z kontekstu", "wyrywek", "miał na myśli coś innego". XDTeraz dopiero zauwazylam ze Trebron robi sobie jaja. Podobno zostaly juz tylko kiepskie trolle, a jednak Trebron jest idealnym przykladem prawdziwego trolla internetowego :)
bardziej popieram PiS i w dużej mierze KorwinaPrzecież to są zupełnie różne typy myślenia...
W pewnych kwestiach zgadzam się z PiSem ( np. Polska w Unii) a w pewnych z Korwinem (koniec kultu klęski powstania).No to dobrze, rozsądnie jeśli chodzi o te kwestie, tyle że nie da się popierać PiSu i Korwina jednocześnie, bo chociażby w tych kwestiach, co poruszyłeś zupełnie się różnią(i sporo ludzi przez to nie potrafi poprzeć żadnego liczącego się ugrupowania, bo zawsze w jakiejś istotnej kwestii się nie zgadza, a u nas są niezłe skrajności. stąd też umiarkowane i centrowe PO przy władzy od lat). No ale ty jesteś der Realpolitiker, wybierasz mniejsze zło, czy też raczej, to zło, które się lepiej sprawdzi w danej sytuacji :P
Po co nam ta Unia? Schengen to tak ale Unia na cholerę.Bez wątpienia chociażby dla unifikacji politycznej i społecznej i stworzenia bytu politycznego, który jest na równi z innymi mocarstwami. W sumie wydaje mi się to sensowne.
według mnie są tam bardzo wporzo ludzie jak np. Dziambor czy BerkowiczA w czym się objawia to, że są "wporzo" według ciebie, hm?
A jak myślicie kto wygra wybory do sejmu? Wydaje mi się że PiS i pójdzie do koalicji albo z przydupasami PSL, albo właśnie z KNP, zobaczymy tylko czy Krul nie odmówi :)
Po co nam ta Unia? Schengen to tak ale Unia na cholerę.Tak przecież lepiej jak Europa pozostanie jeszcze słabsza wobec krajów jak Rosja, Chiny czy nawet USA a nowe problemy między krajami doprowadzą do kolejnych konfliktów... po prostu marzenie. Śmieszy mnie to szukanie wroga u siebie kiedy jest on zdecydowanie na wschodzie. Ciekawe kto ma w podbijaniu takich nastrojów w Europie interes.
Bez wątpienia chociażby dla unifikacji politycznej i społecznej i stworzenia bytu politycznego, który jest na równi z innymi mocarstwami. W sumie wydaje mi się to sensowne.
No nie mogę 4 Rzeszę ktoś chcę tu budować. Nie ma żadnej szansy aby tyle narodów utworzyło jeden byt polityczny. Jest to niewykonalne.Jak będziemy mieć po 50tce, to wtedy sprawdzimy :P
Unia Europejska nie ma własnej armii, nic nie może zrobić takim Krajom jak USA czy Rosja. Umowy handlowe i układ z Schengen są niezależne od członkostwa w Unii patrz: Szwajcaria. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to istnieje NATO. Nie ma żadnego sensownego argumentu za UE. Chyba, że ktoś wierzy w globalne ocieplenie, uwielbia dawać zarobić skorumpowanym politykom.Jeśli Unię zastąpiłyby dobrze pomyślane umowy polityczne trzymające państwa w jednym szyku i zmuszające do współpracy to czemu nie - ale wszyscy wiemy że tak się nie stanie. Skoro jest już Unia to trzeba dbać żeby nie zniszczyła jej biurokracja i głupie przepisy oraz stworzyć europejskie siły zbrojne. Póki co nie jest idealnie ale też do tragedii daleko.
No nie mogę 4 Rzeszę ktoś chcę tu budować. Nie ma żadnej szansy aby tyle narodów utworzyło jeden byt polityczny. Jest to niewykonalne.
(...) Póki co nie jest idealnie ale też do tragedii daleko.A jak nazwiesz przysłowiowe już próby normowania krzywizny banana? Jak nazwiesz wszelkiego rodzaju limity wydobycia, połowu, udoju czy czego tam jeszcze sobie nie wymyślili w Brukseli? Gospodarka planowana już raz doprowadziła pół Europy do ruiny...
A jak nazwiesz przysłowiowe już próby normowania krzywizny banana? Jak nazwiesz wszelkiego rodzaju limity wydobycia, połowu, udoju czy czego tam jeszcze sobie nie wymyślili w Brukseli? Gospodarka planowana już raz doprowadziła pół Europy do ruiny...I napisałem że trzeba walczyć z bezmyślną biurokracją - czyli z tym o czym piszesz.
Nie dostrzegasz pewnej sprzeczności w tym co piszesz? Unia dziś to biurokracja czyli, według ciebie mamy walczyć właśnie z Unią...Unia to też pomysł na pokojową i bogatą Europę który trzeba zrealizować - być może w inny sposób ale na pewno warto.
;-P
W sumie dobrze by się stało, gdyby padli Ci uzależnieni od dotacji. Jeżeli biznes nie wypalił to się go zwija a nie ciągnie kasę z budżetu.Racja, biznes jeśli nie potrafi sam na siebie zarobić, nie jest biznesem i nie zasługuje aby go sztucznie podtrzymywać przy życiu. Chcieliśmy kapitalizmu to ponośmy jego konsekwencje...
Patrząc na początki Imperium Rzymskiego czy USA też można było powiedzieć ze do dupy i w ogóle źle.Co do USA to tam, ściślejszą federację nie wprowadzono na drodze rokowań. Losy państwa, czy będzie związkiem luźnych stanów (państw. Sekretarz stanu to sekretarz państwa, trzeba pamiętać o genezie słowa.) czy federacją scentralizowaną rozstrzygały się w taki sposób: https://www.youtube.com/watch?v=4tIsXLyZcWI (https://www.youtube.com/watch?v=4tIsXLyZcWI)
Dalej historia zna więcej miernych królów niż dobrych. Sam fakt, że o monarchii dyskutuję się tylko w krajach gdzie głowa państwa przecina wstęgi i tyle jest bardzo wymowny.„Pomnij, że sąd laika, gdy mówi o dziele. O dziele mówi mało; o laiku – wiele!” ” — Henryk Elzenberg
Bawią mnie, kretyni którzy twierdzą, że monarchia absolutna była wspaniała, za to system rządów III Rzeszy i ZSRR to zło. W praktyce, nie bez powodu Stalina nazywa się czerwonym carem, a jego marsz zwyciężonych był kilka razy bardziej humanitarny niż to co zafundował Bułgarom, Bułgarobójca.
No tak lepiej zacytować wyrywek. Korwin wielkorotnie mówił też o biedzie w Rosji. Do tego ja nadal czekam na rozsądną alternatywę dla Korwina wy moi zorientowani młodzi gniewni, nic nadal nic.Odpowiem ci cytatem z wywiadu z Winnickim:
Korwin-Mikke, mający ostatnio swoje pięć minut na scenie, starając się być niby-oryginalnym prezentuje momentami bardziej moskiewskie stanowisko niż Siergiej Ławrow. Wszystkim przyświeca z grubsza ten sam kompleks. Ten styl myślenia to droga donikąd. Próby ułatwienia sobie rozumienia sytuacji Polski, poprzez sprowadzenie jej do prostych, czarno-białych przeciwieństw i kreślenia placem po mapie, to dobre na zabawy w podstawówce, a nie na poważne debaty geopolityczne.
Co do samej Rosji - niestety, ale jest ona tradycyjna i konserwatywna jedynie powierzchownie. Żadna rzeczywista kontrrewolucja czy odnowa życia duchowego w Rosji nie ma miejsca. Władza Putina oparta jest na swoistej, niepisanej umowie z rosyjską klasą nowobogackich, skoncentrowaną przede wszystkim w Petersburgu i Moskwie. Nieliczną w stosunku do reszty społeczeństwa, ale na tyle liczną i dobrze usadowioną, by dać władzy spokojne podstawy funkcjonowania. Ta niepisana umowa brzmi: wy mi się nie wtrącacie do rządzenia, a ja się nie wtrącam do waszej rozbuchanej konsumpcji. A trzeba powiedzieć, że hedonizm i konsumpcjonizm rosyjskich nowobogackich oraz stopień zanurzenia w popkulturowej papce potrafiłby zawstydzić wszystko, co znamy z Polski. Marzeniem statystycznego Rosjanina jest dołączyć do tej klasy przez struktury urzędniczo-państwowe albo biznesowe.Ja sam głosuję na Ruch Narodowy. Prezentują racjonalne podejście, podoba mi się pomysły emerytur obywatelskich, uzbrojenia narodu, zmniejszenia biurokracji, zwiększenia kwoty wolnej od podatku(tym większe im więcej masz dzieci), jawności wydatków publicznych, zatrzymania prywatyzacji Lasów Państwowych, propagowania Europy Ojczyzn oraz zamiar asertywnej polityki wobec Rosji w zakresie zróżnicowania źródeł dostaw surowców energetycznych, dokończynia budowę gazoportu z terminalem dla gazu skroplonego, oraz – wbrew rosyjskiej i ekologicznej propagandzie – wspierania wydobycia gazu łupkowego.
No i co mu tym "wlotem" zrobi?
Ale mam bekę z tej małpy, nie wiem skąd takie było wypełza ale chyba jednym co ono chce robić jest szerzenie swojej jaskiniowej nienawiści nawet tam gdzie nikt jej nie chce. Upośledzone ścierwo. Będę codziennie przeglądał strony z drastycznymi zdjęciami tylko po to żeby w końcu zobaczyć tę przebrzydłą gębę poszatkowaną nabojami, pierwsza osoba której szczerze życzę śmierci. Bezgraniczna pogarda.
https://www.youtube.com/watch?v=B4zTM8FvJR4 (https://www.youtube.com/watch?v=B4zTM8FvJR4)
Z całym NATO Rosja nie wygra ale zdajmy sobie pytanie - czy warto wszczynać takie wojny? Wiesz ilu niewinnych by zginęło? Nie, nie warto. To nie jest Somalia czy inne zadupie gdzie wystarczy parę jednostek wysłać, żeby stłumić plany Putina trzeba by pewnie było zrównać pół Europy z ziemią.Zniszczy, pobije tak by nie mieli siły wychodzić poza swoje granice
Myślę że wystarczającym pstryczkiem w nos byłoby wprowadzenie wojsk NATO na zachód Ukrainy. Twarde postawienie czerwonej linii której nie da się przekroczyć. Ale trochę jaj brakuje prezydentom.
@LygryssUciekać dokąd?
Ty chyba żartujesz, opłaca nam się być w zbankrutowanym, uciskającym nas debilnymi przepisami tworze, który każe nam zamykać nasze kopalnie węglowe, które są naszym bogactwem? Do tego ten twór nie ma żadnej armii i nas w żaden sposób nie obroni bo to nie organizacja wojskowa. Większa integracja z czym Ty się chcesz integrować? Z tymi zboczeniami i muzułmanami i upadającą zgniłą zachodnią cywilizacją? Jaja sobie ze mnie robisz :D Powinniśmy uciekać jak najszybciej. Co Ty za demagogie siejesz chopie
Jak wyjdziemy z Unii to na złość, wypierniczą Polaków z UK, Niemiec itd. I zniszczą nam gospodarkę. Zrobią z nas przykład, tego jak kończą Ci co się stawiają, swoisty Castamere.A przez przypadek nie byłby to miecz obosieczny?
Uciekać z Unii.Nie sądzę, żeby dzisiaj dało się tak po prostu istnieć jako zupelnie niezależny kraj, szczególnie w takim umiejscowieniu geopolitycznym i bez jakiegoś bardzo dobrego i pewnego źródła kasy i stabilności, którego Polska nie ma(i nie chodzi tu o węgiel). Mamy być druga Serbią cz Białorusią? Bo sorry, ale nie będziemy Szwajcarią ani Norwegią.
Węgry (jeszcze W unii), Islandia, nawet taki Lichenstein ma większa jaja od nas i jakoś funkcjonują. Lichenstein malutkie państwo pomiędzy Unijnymi molochami. I co? Nic. Unia nic nie może zrobić bo Książe ma jaja. Lichenstein należy do EOGu i jest w strefie Schengen. Układ z Schengen jest niezależną umową. A więc proszę Was.. nie wygadujcie mi, że Unia nam jest do czegokolwiek potrzeba.Sefirot włamał ci się na konto, że z Liechtensteinem wyjeżdżasz? Porównujesz 30-sto kilku milionowy kraj do do państewka jak 1/4 Radomia? Islandia, super, po prostu kraj z tak podobną sytuacją do Polski, jak Gabon. Natomiast można pomówić o Węgrzech, ale coś nie wydaje mi się, żeby opuścili UE. Zobaczymy :)
Nie sądzę, żeby dzisiaj dało się tak po prostu istnieć jako zupelnie niezależny kraj, szczególnie w takim umiejscowieniu geopolitycznym
Selfrot mi nie zhakował konta. Przykład Lichensteina jest jak najbardziej adekwatny do tego co napisałeś.Jeśli zmniejszysz Polskę do miniaturowego, trudno dostępnego państewka pod pieczą jakiegoś zachodniego państwa i zmienisz jej historię na taką, która m.in. uwzględnia wcześniejsze bycie członkiem HRE i nieprzerwane sukcesje oraz zmienisz ustrój polityczny - spoko, będzie adekwatnie.
To co ma Lichenstein począć :d Kompletnie nic nie ma do powiedzenia. Jedzie na tym, że jest rajem podatkowym u nas też można to zrobić.U nas raj podatkowy? Jasne, widzę miny urzędników wszelkich sektorów finansowo-publicznych :P Znasz jakiś duży kraj, który jest rajem podatkowym(i nie jest dyktaturą na ropie itp.)? To by musiał być jeden wielki wielomilionowy bank/trust/fundusz...
Co, jeśli dyktatorem zostanie jakaś osoba, która umiała tylko wystarczająco głośno krzyczeć, i przekonywać ludzi, a na niczym się nie zna, i w niczym nie jest dobry?
Popraw mnie, ale wychodzi na to, że jak będzie dyktatura, to będzie fajnie, wszystkim będzie się szczęśliwie żyło, a UE będzie się nas bać, a jak nie będzie dyktatury i zostaniemy w UE to stoczymy się na dno? Ciekawa koncepcja. Co do Piłsudskiego: jego nie stawia się na piedestale dlatego, że był dyktatorem, tylko dlatego, że był ponadprzeciętną osobowością. A, jak wiemy, dyktatorzy to nie tylko ponadprzeciętne osobistości. Co, jeśli dyktatorem zostanie jakaś osoba, która umiała tylko wystarczająco głośno krzyczeć, i przekonywać ludzi, a na niczym się nie zna, i w niczym nie jest dobry?
Waszym głównym problemem jest pewne mylne założenie. Prawie, każdy kto piszę "powinna rządzić elita" widzi samego siebie w tejże elicie. A co osiągnęliście? Zapewne nic. Nie, wygrana olimpiady z religii czy innego przedmiotu na zasadzie "wykuj-przepisz" czyli historii itd. itp. czy czerwony pasek w 6 klasie to nie to, co premiuje do elity. Kilka zer na koncie (Poprzedzonych jakąś cyfrą od 1-9...) + znajomości, to zapewnia wstęp do elity. Zwłaszcza znajomości, bo przecież pieniądze da się ukraść po dojściu do władzy w przypadku dyktatur.Więc powiem tak: o ile nie wspomożecie, i to bardzo, dyktatora w dojściu do władzy, to będziecie w takim państwie hmm... nikim. Wasze zdanie nie będzie się liczyło, będzie liczyło się zdanie tylko i wyłącznie dyktatora, być może słuszne, być może mylne.
Bylibyśmy plebsem, któremu może żyłoby się lepiej, a może gorzej. Elicie, żyłoby się na pewno lepiej.
Powstaje więc u nas dyktatura, jak każda musi się na kimś oprzeć. Powstaję horda urzędników, którzy nie należą do elity -ich zadaniem jest pilnowanie aby elita była elitą a plebs był plebsem. Dyktatury, nie redukują raczej stanu administracji, dlaczego? Bo administracja poza funkcjami które spełnia dziś, pilnuje tego by jak pisałem, plebs zachowywał się przyzwoicie. Cenzura to nie kraken, którego przyzywasz z morza a potem hula po świecie. Ktoś musi stać na jej straży.
Jesteście ambitni? To nie dobrze. Co z tego, że dzisiejsza elita ma 50-60 lat, a umiłowany wódz narodu 100 i demencje. Elita jutra, to nie ty. To bananowa młodzież, synowie i córki dzisiejszej elity. Oczywiście, istnieje szansa aby się tam dopchać. Ale w dyktaturach często po ojcu następuje syn, po Kimie Kin. No albo brat, jak na Kubie.
Problem z tezami, " Demokracja to głupi ustrój! 3 meneli przegłosuje profesora!", polega na tym, że nikt nie odczyta tego na zasadzie "demokracja to głupi ustrój, 3 takich jak ja przegłosuje profesora! A co ja niby osiągnąłem w życiu..."
Dyktator będzie albo zły albo dobry. W obecnej sytuacji będzie tylko źle.
LoLoLo nie nudzi wam się? Nie zorientowaliście się, że dyskusja tu nie ma sensu?Słuchaj, w tym dziale toleruje się wszystko od głupoty po transcendentalne dywagacje, ale nie arogancję i podważanie sensu dyskutowania, jasne? Po to jest ta część forum, żeby można było się nieco bardziej słownie wyżyć, bez z góry określonej tego celowości. Czego ty oczekujesz po dyskutowaniu, że to od zaraz odmieni komuś światopogląd czy w ogóle świat?
@HuthNo dobrze, poglądów to tu jest więcej niż userów, jak mówi przysłowie :P Patriotyzm tak samo różnie jest rozumiany przez ludzi. Krytyka jest dobra, tylko takiej jaką propaguje JKM nie bardzo rozumiem... w tym między innymi wychodzenia z UE czy też niszczenia jej od środka(jasne...). Może kiedyś się takie coś zdarzy, ale teraz to jest w ogóle kosmos, no chyba że bydzie wojna.
Martwię się bo jestem patriotą. I jeśli mogę coś zmienić to podaję propozycję i dzielę się poglądami. W swoim zakresie na ile mogę. Gdy damy sami temu upaść to niewiadomo co się stanie może nas wchłoną Niemcy czy coś gorszego, a jeśli możemy coś zmienić sami to chyba lepiej?
Nie trzeba od razu dyktatora. Wystarczy polityk z jajami. Margaret Thatcher dyktatorem nie była a i tak dała radę sprzątnąć syf w UK i dać tamtejszej gospodarce zdrowego kopa.Thatcher koszmar socjalistów :) UK to w ogóle państwo do zbadania dla mnie, ten ich system polityczny jest dość oryginalny.
A co my mamy tutaj robić w internecie? Dzieci płodzić przez klawiaturę? Wiadomo, że owocy tutaj nikt nie wyda. Popierdzielisz jednak trochę w sieci i się wyżyjesz na resztę dnia :D Do tego wszyscy i tak wiedzą, że to ja mam rację, spierają się aby mi się nie nudziło :DŻyjesz w matriksie i nikt inny nie jest prawdziwy, są to wytwory programu który utrzymuje cię w stanie swoistego snu. Fakt, że to napisałem wynika z błędu tegoż programu.
Wow, gdzieś Ty znalazł takich oszołomów?Kilka lat temu spamowali wykop i była wielka drama że administracja wykopu to członkowie globalnego spisku bo zbanowali admina tego forum XD Teraz jakiś artykuł mi o tym przypomniał
Coraz bliżej do wyborów, coraz więcej sondaży. Przygotowując posiłek, chwilowo wysłuchałem wyników sondażu TNSJeszcze tylko zabrakło tekstu o żydach. Nie wiem gdzie szukasz spisków i pieprzenia o rozkradaniu. Tak, politycy swoje zarabiają, dają sobie premie i z lewej czy prawej coś uszczypną ale nie da się ot tak rozkraść pieniędzy kraju które są liczone w miliardach złotych. Można zaprzepaścić wielką sumę ale bez przesady. Uważasz się za wielce oświeconego - tak jak większość ludzi walącymi identycznymi tekstami w necie jednak w rzeczywistości nawet nie wiesz w jaki rzekomy sposób miałby ten kraj być tak tragicznie rozkradany. Nikt z nas nie wie jak to działa, więc zamiast sypać teoriami spiskowymi lepiej dać sobie siana. Ba, przecież to wszystko wina żydów lol... SPISEK, BIĆ W DZWONY!!! PEWNIE PO USTAWIA WYNIKI SONDAŻÓW11!!RządPolska i kolejny raz się zastanawiam, czy tyle ludzi - około 1/3 - już jest ubabrana w szambie PO, czy może ludzie są coraz bardziej głupi i nieświadomi politycznie, czy może już maja w dupie to wszystko i głosują na nich by szybciej kraj nasz rozkradli, czy może to znów jakże piękna propaganda?
Tu nachodzi mnie pytanie - właściwie dwa: Glosujecie bądź ktoś wam znany na tą bandę z PO-PiSu, Postawimy Swoich Ludzi albo Sojuzu Lewizny i dlaczego? Czy uczestniczyliście, bądź ktoś wam znany był ankietowany - i w jaki sposób, jeśli - w takim sondażu przedwyborczym TNS'u bądź CBOS'u?
Upraszczasz, powiedziałbym raczej ze są to realiści którzy rozumieją jak działa system parlamentarny.
PO wybierają raczej ci których zbytnio nie obchodzą wydarzenia w polityce - ci którzy chcą na swój sposób stabilności. Taki typowy kowalski.
Gdybyśmy mieli skupiać się na takich pierdołach na co dzień to w życiu byśmy nie dobrnęli do tego, że na Ukrainie nikt już nie wie co jest grane.
Przez moje miasteczko coraz częściej przejeżdżają transporty wojska, na niebie widzimy wojskowe helikoptery - mieszkam koło Drawskiego poligonu. Nie za bardzo chce mi się zamartwiać problemem strażników miejskich, bardziej jednak martwi mnie Putin.
Od regulowania spraw związanych z przekroczeniem kompetencji są sądy, a nie samosądy.
Na wojnę z NATO sobie nie pozwoli, najpierw musi doprowadzić do rozwiązania sojuszu i skłócenia sojuszników.To w sumie mu się trochę już udało. Spójrz tylko na Grupę Wyszehradzką- chyba tylko my nie jesteśmy prorosyjscy. Na zachodzie afera z Mistralami, które przez sankcje W OGÓLE nie powinny zobaczyć rosyjskich krajobrazów. Ameryka, która właściwie jest gwarantem pokoju na świecie ma jako Obamę, chyba najbardziej nieudolnego mister prezydenta w historii tego kraju. Dodatkowo wciągnął on USA w ISIS (notabene amerykanie ich dozbroili, ale to już stare dzieje). Putin widzi, że USA jest źle zarządzane i ma większe problemy niż jakaś tam Ukraina, dlatego zajął Krym i NATO i ONZ nic z tym nie zrobiło, a było to jawne naruszenie granic. Trochę ta sytuacja przypomina zajęcie Czechosłowacji przez Szalonego Malarza- kraj w środku Europy nagle zniknął, a Liga Narodów, która miała czuwać nad tym, żeby takie rzeczy się nie działy, "przymknęła oko". Można dojść do wniosku, że Car Władymir Putin patrzy, na ile Zachód mu pozwala (Krym, Wschód Ukrainy, wybrzeża Szwecji) i niestety, pozwala mu na za dużo.
Teraz radykalni Francuzi mają gigantyczny argument w ręku - Al Kaida już tu jest - mamy wojnę!
Tak, dżihad się rozpoczął w Europie. Ja tylko czekam na informacje o kolejnym uderzeniu "terrorystów" czy też "ekstremistów".Raczej jego inna faza... Juz nikt nie pamięta ataków w metrze w Hiszpanii czy wybuchających autobusów w Londynie czy gości z tasakami i innych takich...
Dlatego religia zorganizowana to czynnik szkodliwy dla nowoczesnego społeczeństwa - i dlatego Zachód odeń odszedł w XIX-XX wieku. Mnie bynajmniej nie dziwi polityka wyczyszczonych z inteligencji - w Polsce bowiem mamy dokładnie to samo (patrz KRK).Czyli twierdzisz, że każdy katolik to bezrozumna osoba, wierząca że rzeczywiście w głębi Ziemi jest piekło, a nad powierzchnią naszej planety jest Niebo? Że każdy katolik najchętniej spalił by na stosie każdą osobę która nie jest tego samego wyznania lub jest homoseksualistą? Jeśli tak, to myślę, że jakakolwiek dyskusja na ten temat jest bez sensu, jeśli mamy posługiwać się jakimiś stereotypami mohera.
Nie przesadzajmy, rzeczywiście można powiedzieć, że katolicy myśleli tak jak dziś wielu muzułmanów - w czasach krucjat.
Ciekawe, że wtedy oni byli tolerancyjni a u nas odwaliło ludziom, a dzisiaj wymiana czubków.
A co mówi o tym Biblia? W Apokalipsie Św. Jana opisane jest, że będzie to znamię bestii. Będzie ono na czole, bądź na prawej ręce. Jest to również związane z liczbą 666.To żart z tymi numerami i Biblią czy jak? XD Trochę pachnie szukaniem trójkątów w teledyskach - ILLUMINATI CONFIRMED :D:D:D
Mamy tutaj alfabet. Do każdej liczby dodajemy 6. Teraz po angielsku przeliterujmy chip. Dodajmy do tego skaner, żeby go odczytać. Razem wyjdzie nam 666.(click to show/hide)
Czy te filmiki miały żółte napisy?Nie, to było to (http://gloria.tv/media/Fxek7k5pN78), ale na yt jest pełno takich filmików.
Hmm... ja jestem katolikiem, nawet Biblię całą przeczytałem, ale to co piszesz firentis to niezły joke :D Zamiast szukać na YT teorii spiskowych (Magig rzyje to prafda obejszyjce muj filmig ktury szybko nakrenciuem pszed naukom na jotszejszom kartkufke s polskieko!11!) zrób nowy model do moda ^^A to się śmiesznie składa. Wjedź na pocztę, bo już od tygodnia Ci to mówię :P Jak ocenisz to, co tam jest, to poprawię i wezmę się za nowe :D
A co mówi o tym Biblia? W Apokalipsie Św. Jana opisane jest, że będzie to znamię bestii. Będzie ono na czole, bądź na prawej ręce. Jest to również związane z liczbą 666.Jak ktoś dochodzi do takich wniosków, to ma pewnie w domu taką tablicę na której poprzypinane się różne zdjęcia, fragmenty artykułów z gazet, wszystko połączone niteczkami w różnych kolorach, powpinane w to szpilki z krótkimi notatkami i kodami. Coś takiego zajebiście wygląda i coś takiego muszę sobie załatwić!
Mamy tutaj alfabet. Do każdej liczby dodajemy 6. Teraz po angielsku przeliterujmy chip. Dodajmy do tego skaner, żeby go odczytać. Razem wyjdzie nam 666.
Będzie można wszczepić to w czoło, lub w prawą rękę.Jak wszczepię sobie chip w lewą rękę to nie zadziała? Możesz wytłumaczyć ten elektroniczny fenomen?
A co mówi o tym Biblia? W Apokalipsie Św. Jana opisane jest, że będzie to znamię bestii. Będzie ono na czole, bądź na prawej ręce.
Jak wszczepię sobie chip w lewą rękę to nie zadziała? Możesz wytłumaczyć ten elektroniczny fenomen?Jak już wspomniałem, nie wiem na ten temat wiele. Bardziej liczyłem, że ktoś może tutaj coś więcej o tym wie. Ja po prostu znalazłem to gdzieś i chciałem zobaczyć, co powiedzą na ten temat inni forumowicze.
| (http://ciekawostkihistoryczne.pl/wp-content/uploads/2013/01/Pieter.jpg) Badania dr. Józefa Pietera nie najlepiej świadczyły o stanie wiedzy międzywojennych absolwentów szkół średnich. | Głupi jak… przedwojenny student Według powszechnej opinii jesteśmy świadkami drastycznego obniżenia poziomu prezentowanego przez absolwentów szkół średnich. Jednocześnie za wzór do naśladowania podaje się szkolnictwo wspaniałej Drugiej Rzeczpospolitej. Niektórzy twierdzą wręcz, że przedwojenna matura równa się dzisiejszemu tytułowi magistra! Ludzie żyjący przed wojną na pewno by się z nimi nie zgodzili… (...)Wiadomości z astronomii błędne (nieznajomość przyczyn zmienności pór roku), z chemii również niedostateczne (tłuszcz bywa nazywany pierwiastkiem). Myliłby się ten, kto myśli, że może chociaż w przypadku wiedzy humanistycznej było lepiej. Nic z tych rzeczy. |
Swoją drogą, słyszeliście dosyć zabawne porównanie Kukiza, który twierdzi że obecne strajki górników to odpowiednik ukraińskiego Majdanu? Bardzo zabawny człowiek, tylko muzykę ma kiepską :PHeh, Kukiz niezależnie od systemu w jakim żyje zawsze będzie antysystemowy, podziwiam faceta, jest konsekwentny.
Co do górnictwa, to ja nie rozumiem, dlaczego jakiegolwiek zmiany muszą zachodzić dopiero przy zagrożeniu likwidacją...Z górnictwa jest robiony kozioł ofiarny, swoje problemy ma, ale jest nagłaśniane jak to górnicy nie są uprzywilejowani itd. Kopacz z kolei pozuje na drugą Thatcher, z dość miernym skutniem.
A wszelkie strajki ignorować - nie potrzebujemy pasożytów socjalnych w kraju.Heh, jasne... w polskiej demokracji :) w roku wyborczym :) za dużo związków, zbyt łatwe wzmocnienie głosu opozycji..
Z tego co się orientuję, żeby elektrownie wodne były wydajne potrzebna jest odpowiednia prędkość wody, co wiąże się ze spadkiem terenu. W takiej Skandynawii gdzie rzeki są liczne, góry wysokie i spadek terenu jest spory ma to dobrą wydajność. W Polsce byłaby mniejsza, najwyraźniej nie opłacalna. A elektrownie wiatrowe? Podejrzewam, że od razu w miejscu budowy pojawiły by się jakieś protesty z wysłużonymi już argumentami, że od tego giną ptaki i że tworzą jakieś tam dziwne pole magnetyczne czy coś w ten deseń.Głównie chodzi o hałas- takie "wiatraczki" nieźle hałasują
Głównym problem nie są kopalni czy jakość węgla. Tu chodzi o górników. Żyją sobie jak królowie, 13tki, 14tki, barbarki (czy jak to się nazywa). I to nie tylko ci co zjeżdżają pod powierzchnie. Także ci co sortują węgiel, urzędnicy- wszyscy. Niegdyś byli pupilkami PZPR i trudno im się odzwyczaić- nie umieją nic innego, a zarabiają jak lekarze, tylko z większą i szybszą emeryturą. Żeby polski węgiel mógł być opłacalny, trzeba wszystkie te bonusy anulować.
Głównie chodzi o hałas- takie "wiatraczki" nieźle hałasująTakie przypadki o których mówisz nie zależą specjalnie od kraju. Są one jednak jednostkowe i nagłaśniane, bo to się dobrze sprzedaje.
Dużym problem jest niestety buractwo w Polsce, jak tylko chcą jakąś elektrownie postawić to się zbiera proboszcz i grupa uderzeniowa moherów, na miejscu budowy stawiają krzyże i modlą się o wypędzenie niewiernych :/
60% ceny węgla to wynagrodzenia pracowników. Tam związki zawodowe są tak silne, że nagminne są sytuacje, że ktoś potrafi być z 150 dni na chorobowym w roku. Do tego szmat wałków na rzekome zjazdy w dół, że niby ekstremalna praca ludzie robią wałki przy spisach zjazdowych np. podwładni się wpisują za dyrektorów i dzięki temu Ci drudzy też maja dodatki. Do tego na samym dole cieżką pracę wykonuje mała część ludzi. Ogólnie stosunek tych co cieżko pracują i powinni ewentualnie dostawać te bonusy (choć ja jestem przeciw, praca to praca nikt im nie każe się pchać) to z 5% ogółu co te bonusy dostają. Do tego jeszcze szereg podatków od samego węgla i wydobycia, limity klimatyczne narzucone przez UE- paranoja. Aż mnie znowu głowa rozbolała i zastanawiam się jak ludzie mogą w ogóle żyć w takim patologicznym dawno zbankrutowanym systemie gdzie statek dawno już idzie na dno tylko powoli a więc hulaj dusza. Kopalnie trzeba sprzedać i to w trybie natychmiastowym. Do czego to doszło, że kilku krzykaczy boi się naród, a te hieny po nocach ustawy głosują. Skoro mamy niby polską Tatcherową to niech idzie za przykładem tej Angielskiej. Węgiel nam może jeszcze długo i dobrze posłużyć. I jaka restrukturyzacja po cholerę? Tylko prywaciarz dba o swoją własność, co państwowe to rozkradną.Skąd masz te informacje? Z tego samego źródła co ostatnie zdanie?
Nie wierzysz że ze Śląska jestem? (...) Ja wiem swoje, przeżyję bez twojej aprobaty :)Wyglądało to tak, jak wyglądało, dość trollersko, skoro niby ze Śląska, a nie pamięta Barbórki :P I tak, jestem grammar nazi, hehe
Ogólnie mi chodzi o ten status górników, co zmuszają do utrzymywania nierentownych kopalni i będą się trzymać tych absurdalnych przywilejów.Racja, cały ten system utrzymywany w państwowych spółkach się wali i w końcu się zawali, nie ma siły, tylko że za długo to jest przeciągane, a potem i tak krzyk.
Tego, że będą sie trzymać przywilejów gdy zaproponuje się im sensowny plan to nie wiesz. Ba! Są dowody w postaci innych kopalni z Polski, że jest inaczej. Mówię o tych przejętych przez Czechów. Kopalnie przez ostatnie lata przynosiły w ogólnym rozrachunku wpływy do budżetu.W prywatnych przedsiębiorstwach jest ukrócenie patologii(bo tu cię zwolnią) i cięcie kosztów, ale tutaj to nie są pieniądze państwa, więc nie czeka się aż ktoś 'z góry' zauważy, że trzeba coś zmieniać :P I nie chodzi tylko o Czechów. Otwiera się zamknięte kopalnie i jakoś działają
Sam odwiedzasz WP i spinasz się skoro nawet jakieś komentarze cytujesz, trochę autodiss NorbertOdwiedzanie sekcji komentarzy traktuję jako sport