Palikota? Palikot to również celebryta.
Może lepiej powiedz, kto nie jest celebrytom, będzie szybciej. Przecież polityk musi być wyrazisty, charakterystyczny, charyzmatyczny, a nie musi się znać na gospodarce czy rządzeniu w ogóle, żeby zdobyć poparcie. Co nie znaczy, że uważam, iż to dobrze. Z drugiej strony Korwin nie jest politykiem, tylko ideologiem. Ma w dupie PR, interesuje go tylko udowodnienie swoich racji. KNP przydałby się nowy "lider", taka marionetka, sympatyczna jak Tusk czy Napieralski, ale wykonujący wolę JKM.
Korwin jest celebrytą. On zarabia na ludziach którzy mu ufają. Wegetuje sobie spokojnie na marginesie polityki bo gdyby przypadkiem dostał się do sejmu okazałoby się że niczym nie różni się od innych. Zarabia na ludziach, 20 lat a on dalej nie uczy się na błędach. Ktoś taki miałby rządzić moim krajem? To ja już wolę Kaczyńskiego:)
Korwin był w sejmie. Jego działanie doprowadziło do odwołania ówczesnego rządu. Mało brakowało, a dekomunizacja stałaby się faktem zrobiłby tym sposobem więcej niż większość polityków którzy kiedykolwiek zasiadali w sejmie. A ten artykuł to lipa, od razu czułem, że stronniczy, a nabrałem pewności, kiedy przeczytałem, jak to Korwin przemawiał obok mostu w Darłowie. Widziałem filmik z tej akcji, Korwin był otoczony szczelnym kordonem słuchaczy.
"Nie wierz we wszystko, co czytasz w Internecie." - George Washington
Takie testy to można sobie wsadzić. Gdzie, kiedy, ile osób?
Korwin próbuje stworzyć piękne, wspaniałe miejsce, ale niezbyt mu to wychodzi.
Ziemkiewicz to kolejny ultraprawicowy oszołom.
Obu - jak też większość prawicy - łączy niezwykle zgrana armia potakiwaczy i mediów nie bojących się władzy.
Mógłbyś troszkę uściślić? Niektórzy twierdzą, że Borubar również był pocięty.
Media to nie żaden masońsko-hitlerowski pomiot rodem z powieści Orwella, tylko... media? Subiektywne, oczywiście, gdyż żadna osoba o zdrowych zmysłach nie powie, że Rzeczpospolita czy Polityka są obiektywne. Każda gazeta, kanał telewizyjny czy radio ma różne opinie na różne tematy (mimo, że - jak w wypadku Wprostu - mogą się one zmieniać), ale raczej nie próbują odciągnąć obywateli od informacji o zuych szwabach i kochanych kibolach.
PS Bardzo mi się podoba to, że jeszcze kilka dni temu niemal wszystkie osoby wypowiadające się tutaj skłaniały się ku prawej stronie i udawało im się kłócić, mając takie same opinie. ;-)
PS2 Przepraszam za pisanie posta w partiach, przypadkowo wcisnąłem za wcześnie "Wyślij".
Test to Narodowy Test IQ z 2011 roku.
"Obu - jak też większość prawicy - łączy niezwykle zgrana armia potakiwaczy i mediów nie bojących się władzy." Innymi słowy: "obu łączy to, że ludzie mający podobne do nich poglądy nie są lemingami na modłę elektoratu PO, są przekonani do swoich poglądów i zdeterminowani wcielać swoje pomysły w życie. Media które ich popierają potrafią krytykować władzę, zamiast potakiwać jej w zamian za stołki i święty spokój." To miałeś na myśli?
Nazwanie Ziemkiewicza oszołomem przyjmuję jako dowód ignorancji. Chyba że oszołomstwem jest odwoływanie się do tradycji endeckich, w takim razie gratuluje i przepraszam. Jak masz coś do ultraprawicowości powiedz co, chętnie podyskutuję.
Wiecie jak najlepiej przekonać ludzi, że Korwin nie ma racji? Oddajcie mu władzę. Zrobi swoje reformy, zbłaźni się i będzie z nim spokój na wieki. Przecież i tak nie może być gorzej. Komunizm był u nas sprawdzany przez 50 lat (w sumie można powiedzieć, że jest testowany do teraz), przyniósł straty ekonomiczne (NRD do dzisiaj nie może się podnieść) i ludnościowe (jakieś 100 mln na całym świecie). A libertarianizm doprowadzi do rozwoju USA na początku XX wieku i podniósł Chile po klęsce socjalizmu. Istnieje więc szansa, mimo sporej grupy przekonanych, że to utopia, iż to wypali.