Demokracja to absurd Lygrysie, bo w demokracji możliwy jest wybór Hitlera na kanclerza. :P To w czasach demokracji tak racjonalnej i przemyślanej upadła Europa. :p
Z tego co wiem Hitler jak JKM, szedł w górę bo był spoza układu który obwiniał o sytuację w Niemczech. Kryzys szalał na całym świecie i bynajmniej nie zaczął się w Niemczech... No ale w końcu udało mu się jako pierwszemu od lat zyskać poparcie innych partii i sformować te 50%+ stąd prezydent mianował go na kanclerza. Zrobił to, bo wreszcie ktoś zebrał stabilną większość (A to akurat sztuka w parlamencie gdzie duży procent mandatów mieli komuniści i naziści...)
Wreszcie, Hitlerowi pomogło to, że krytykował system. W takim wypadku, opłacalnym się wydawało aby dać Hitlerowi władzę i niech się skompromituję. Ludzie oczekują tego, że sytuacja się poprawi, Hitler to wykorzystywał to niech teraz męczy się z obietnicami i biedą w państwie.
I wszystko tu mogłoby się udać, gdyby nie to, że Ci ludzie nawet gdy doszedł Hitler do władzy nie zorientowali się jeszcze kim tak naprawdę on jest. A jeśli wiedzieli to bardzo głupio robili, nie broniąc komunistów. Licząc, że jeden wróg wykończy drugiego pozwolili Hitlerowi zniszczyć partie komunistyczną i dobrać się później do pełni władzy.
Więc tutaj bym bardziej obstawiał, że to nie wina demokracji ale przebiegłość NSDAP i otępienie innych partii dało taki rezultat.
Co do JOWu. To ma plusy i minusy. Wielkim plusem jest to, że nie ma posłów którzy uzyskali mniej niż 5000 głosów, jakich znaleźć można na ulicy Wiejskiej. Jest stabilniej w polityce, premier może łatwo dyscyplinować posłów bo zazwyczaj wszyscy są oni w jego partii. Na pewno jednak sen o sejmie bezpartyjnym się tu nie sprawdza. Raczej partię nie mogą pchać byle kogo, choć mogą z tym kombinować jak SLD gdy chciało zdobyć mandat w Rzeszowskim bodajże, namówiło osobę popularną do kandydowania i niezłożenia ślubowania czyli automatycznie kandydat kolejny z listy wszedł. Minusem dla mnie jest to, że dwupartyjny system wymaga szerokich skrzydeł partii. Dlatego, zapewne (albo dlatego, że wtedy nie weszliby do sejmu) KNP jest bodajże przeciwne temu systemowi.