Ja nic do tego nie mam. Są gorsze problemy z ludźmi, właśnie z torturami, nie tylko fizycznymi. A ludzie panikują o głupie zwierzaki. Jak widze te psy i koty co srają wszędzie to sam mam ochote z wiatrówki postrzelać.
Nie nazwal bym "glupie zwierzaki" ponieważ psy są bardziej uczuciowe niż większość ludzi więc ja nie mam nic do tego, że człowiek człowieka zabija bo to jedna rasa, ale żeby bezbronnego psa zabić z uśmiechem to już jest chore i naprawde na stos z takimi
Najpierw może zastanówmy się co można uznać za znęcanie: tarmoszenie psa to już tortura czy jeszcze nie? Bo jeśli tak to muszę unikać Gregoriiana - życie mi miłe... Wrzucanie psów do wody i wrzucenie kota do kubła na śmieci jest ewidentnym znęcaniem się, lecz w drugim przypadku kobieta nie poniosła żadnych konsekwencji. Więc co? Dokonać na niej samosądu? A co z myśliwymi? Z ludźmi, którzy do dzików? To też jest znęcanie? Ochrona pól i upraw przed szkodnikami powinna być karalna? A co gdy wilki (będące pod ochroną) zagryzają podhalańskie owce i pasterz utłucze takiego leśnego kundla? Równie dobrze znęcaniem nad zwierzętami można nazwać kastrację knurów... Tylko ciekawe kto wtedy jadłby cuchnące mięso... Ale przecież pod tortury można także podciągnąć samo zabijanie wieprzy...Dla mnie znęcanie się to sprawianie komuś innemu bólu fizycznego/psychicznego dla samej przyjemnośc/zabawyi. Taka definicja jest chyba najtrafniejsza, bo wyklucza te rzeczy które tutaj wypisałeś. Co do karania takich osób wg. mnie powinni iść do więzienia, ale nie na jakiś długi okres.
Ciężko określić co jest znęcaniem się: Czy równo traktować dzieciaka, który wrzuca psy do wody i człowieka który drażniąc, szturchając psa bawi się z nim? Zwierzęta są chronione jak są, można powiedzieć że prawo jest wieloznaczne i nie powie nam wprost gdzie jest granica. Potępić wszystko jak leci jest niczym wylanie dziecka z kąpielą...
Albo tortury :)Wg. mnie ludzkość już dawno wyrosła z zasady "Oko za oko, ząb za ząb"... Jesli chciałeś być śmieszny to Ci się to nie udało... Przez taką karę stałbyś się kimś takim jak osoba którą karasz.
Albo tortury :)Wg. mnie ludzkość już dawno wyrosła z zasady "Oko za oko, ząb za ząb"... Jesli chciałeś być śmieszny to Ci się to nie udało... Przez taką karę stałbyś się kimś takim jak osoba którą karasz.
Nie zauważyłeś , że gdy tortury byly stosowane , to społeczeństwo było jakieś takie bardziej rozgarnięte?
Pisząc to pokazałeś, że nie masz pojęcia, gdzie żyjesz i w czym żyjesz.Owszem mam pojęcie, jednak nie wiem czy zauważyłeś ale wszystkie tego typu offtopowe tematy są bardziej tym, co chcielibyśmy by było...
Dla mnie logiczne jest, że sprawianie bólu drugiej istocie dla jakichkolwiek korzyści i satysfakcji jest chore
A wszystkie te kwestie mogłyby być dokładnie omówione w paragrafach, gdzie nie byłoby miejsca na pomyłki i problemy. Porzucenie psa np. w centrum miasta też nie jest takie bardzo złe (gdyby schroniska były lepsze, oczywiście lepiej zostawić tam). Na ulicyPisząc to pokazałeś, że nie masz pojęcia, gdzie żyjesz i w czym żyjesz. Nasze prawo jest tak stworzone, by zawsze było jakieś "ale", wiec jeśli ktoś chce kogoś "udupić", to wygrywa ten, który ma lepszego prawnika. Poza tym już pisałem, że znęcanie się na zwierzętach jest w naszym i innych "cywilizowanych" krajach karane. Zapewne bohaterowie owych filmików już odpowiadali za zaistniałą sytuację... i to jest ich błąd - wrzucać zdjęcia, filmy w sieć.
Dla mnie logiczne jest, że sprawianie bólu drugiej istocie dla jakichkolwiek korzyści i satysfakcji jest chore
Czyli wszyscy, którzy zginęli w wojnach i Ci, którzy brali w nich udział są chorzy?
Nie czytałem całego tematu bo trochę tego dużo, więc powiem niewiele :
Znęcanie się nad zwierzętami to według mnie najgorsze przestępstwo, nie ma nic gorszego niż znęcanie się nad istotami często słabszymi lub pozbawionych możliwości obrony, na dodatek takie zrzucanie psa z mostu przy czym jeszcze ten pies to przeżyje to naprawdę okrutne i nie mogę na to patrzeć. Najlepszą karą dla takiego człowieka byłoby to żeby zrobili mu to samo co on zrobił temu zwierzęciu (Zrzucać go z mostu w kółko aż umrze), niestety w dzisiejszym świecie takie coś nie ujdzie, bo wszyscy zaczeliby się pluć że to łamanie praw człowieka i takie tak blablabla że człowiek jest lepszy od zwierzęcia (szczególnie to stwierdzenie mnie denerwuje, bo uważam że człowiek to pasożyt Ziemii), czyli krótko : oko za oko ząb za ząb tak jak już w temacie było wspomniane.
Co do kary śmierci - jestem za, ale tylko, gdy jest się w 100% pewny o winie danego typka, oraz gdy gość zrobić coś naprawdę nieludzkiego, brutalnego i okropnego. Co do zwierzaków - właśnie za ich torturowanie powinno się dostać 25 lat lub w gorszych przypadkach dożywocie. Za morderstwo człowieka powinna być kara śmierci (bardzo brutalne i nie w obronie) lub dożywocie (takie "zwykłe"). Co do tego gościa, który "z uśmiechem wyrzucił psa z mostu" (oglądałem ten film, jest okropny) - właśnie to dla mnie jest definicją torturowania zwierząt, i takie coś powinno się tępić surowymi karami (więzieniem).
?! Dawno nie czytałem takich głupot...człowiek pasożytem ziemii?Oczywiście, bo wycinanie tysięcy hektarów lasów, zatruwanie mórz i oceanów ropą naftową, wybuchy nuklearne oraz wszelkiego rodzaju wojny, zatruwanie rzek śmieciami i odpadami, zatruwanie powietrza dwutlenkiem węgla i innymi gazami to normalna rzecz ;)
człowiek jest po prostu ważniejszy od zwierzęcia czy ci się to podoba czy nieGdyby nie było zwierząt nie było by człowieka, stwierdzenia tego nie będe rozwijał bo aktualnie nie mam czasu i myśle że każdy je rozumie.
a plucie się że zabijanie i torturowanie innych ludzi to łamanie praw człowieka to 100% racja i nie jest to żadne plucie, zresztą nie tobie wypowiadać się o obrońcach praw człowieka bo sam jesteś fanatycznym obrońcą praw zwierzątczyli nie mogę się wypowiadać o obrońcach praw człowieka z jakiegoś tam twojego wymyślonego powodu? Przecież jest demokracja! D:
Co bardziej by cię zabolało? Śmierć zwierzaka czy śmierć osoby naprawdę ci bliskiej?Obydwa typy już przeżyłem i obydwa mnie równie zabolały ponieważ zarówno zwierzaki jak i osobę bliską bardzo dobrze i długo znałem.
A prawo oko za oko ząb za ząb to najgłupsze i najbardziej irracjonalne prawo na świecie.Oczywiście, bo morderce najlepiej wrzucić do więzienia gdzie będzie miał darmowe wyżywienie, kwaterunek i różnego rodzaju wygody często lepsze od zwykłego człowieka.
Jeżeli tak to proszę, idź popełnij samobójstwo będzie jednego pasożyta* mniejnie popieram samobójstw.
Obydwa typy już przeżyłem i obydwa mnie równie zabolały ponieważ zarówno zwierzaki jak i osobę bliską bardzo dobrze i długo znałem.Jesteś niepoważny...
człowiek jest po prostu ważniejszy od zwierzęcia czy ci się to podoba czy nie
Gdyby nie było zwierząt nie było by człowieka, stwierdzenia tego nie będe rozwijał bo aktualnie nie mam czasu i myśle że każdy je rozumie.Zależy JAKI zwierz. Większość zbędna.
Oh tak zabijać za mord na zwierzętach. A za mord na innym człowieku z premedytacją gość dostanie 25 lat ew. dożywocie ale będzie sobie żył. Chodzi mi o to że najpierw trzeba też pomyśleć o mordercach innych ludzi, jak wyglądałoby prawo gdyby wieszać ludzi za mord na zwierzętach a mordercom innych ludzi pozawalać żyć? Czy więc ktoś kto jest za karą śmierci za mord na zwierzakach jest też automatycznie zwolennikiem pełnej kary śmierci? Czy może inaczej? Chętnie poznam wasze zdanie i na ten temat.Uważam, że jeśli ktoś ma tak zryte w mózgu, żeby męczyć inną żywą, mającą uczucia istotę, to może i zabić kilku ludzi z zimną krwią. No dobra, może z deczka przegiąłem
papierza Polaka który wycofał tą karęAle skąd on wycofał tą karę? To przed Janem Pawłem II w Watykanie obowiązywała kara śmierci? A może papież napisał konstytucję III RP? Oświeć mnie...
Człowiek wcale nie jest wyżej od innych zwierząt(przynajmniej w tych czasach) ma po prostu lepiej uformowane ciało, zdolne przetrwać w wielu nieprzyjaznych sytuacjach dlatego jest uważany jako" wyższy", moja teoria "wyższości" ludzi jest taka, że człowiek ewoluowal pierwszy i nie pozwolil innym zwierzętom ewoluować dalej. Czlowiek naprawde wydaje się być pasożytem świataBullshit jakich wiele...
I właśnie za to karmienie go kocha...Pies nie kocha... To jest uczucie zaobserwowane tylko u ludzi. Zwierzęta nie kochają, nie potrafią nienawidzić i nie potrafią wielu innych rzeczy. One mają tylko instynkt - a instynkt nie kocha.
który wycofał tą karęNie napisałeś: "Był przeciwnikiem", lecz "Wycofał" To nie są synonimy...
Człowiek wcale nie jest wyżej od innych zwierząt(przynajmniej w tych czasach) ma po prostu lepiej uformowane ciało, zdolne przetrwać w wielu nieprzyjaznych sytuacjach dlatego jest uważany jako" wyższy", moja teoria "wyższości" ludzi jest taka, że człowiek ewoluowal pierwszy i nie pozwolil innym zwierzętom ewoluować dalej. Czlowiek naprawde wydaje się być pasożytem świataHmm... A mi się wydaje że taki niedźwiedź ma lepsze ciało niż człowiek: Potężne pazury i szczęki, gruba skóra, ogrzewające futro... Człowiek nie góruje fizycznie, lecz umysłowo! To nas odróżnia od zwierząt.
Axel wiesz czemu to ludzie są nie tyle ważniejsi co lepsi od zwierząt? Bo my mamy uczucia i myśli. Pies może być przywiązany do pana, ale nie dlatego że go kocha (bo on tego nie potrafi) tylko dlatego iż ten pan go w przeszłości nakarmił, bawił się z nim i go wychował. Huba jest pasożytem - to fakt. Ale huba jako grzyb nie dorównuje roślinie. A istota ludzka przewyższa zwierzę.Zwierzęta nie mają uczuć?! Proszę cię, takimi stwierdzeniami robisz z siebie idiotę (bez obrazy). Z jakiej racji zwierzęta nie mają uczuć ani myśli? Przecież według teorii ewolucji człowiek powstał od małpy, a skądś te uczucia i myśl człowiek przecież musiał zdobyć, no chyba że według Ciebie przyszły one do nas z nikąd, lub Bóg nam je dał.
I mam do Ciebie takie małe osobiste pytanie: Ile posadziłeś drzew? Ile uratowałeś zwierząt? Bo tak to jest z tymi ekologami że dużo gadają, a nic robią... Pardon... Robią: Oślepiają rybaków, atakują elektrownie itp., itd. Ale drzew jakoś nie sadzą...
Patrz wyżej.I właśnie za to karmienie go kocha...Pies nie kocha... To jest uczucie zaobserwowane tylko u ludzi. Zwierzęta nie kochają, nie potrafią nienawidzić i nie potrafią wielu innych rzeczy. One mają tylko instynkt - a instynkt nie kocha.
jakiej racji zwierzęta nie mają uczuć ani myśli? Przecież według teorii ewolucji człowiek powstał od małpy, a skądś te uczucia i myśl człowiek przecież musiał zdobyć, no chyba że według Ciebie przyszły one do nas z nikąd, lub Bóg nam je dał.
Istota ludzka przewyższa zwierzę pod względem brutalności i głupoty
Głupota – niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo-skutkowych, przewidywania i kojarzenia. Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążnością do ekspansji.
głównie ptaków które powypadałby z gniazd
"ono chce się nażreć, wyspać i kopulować"
Dorośli mężczyźni zazwyczaj też tak mają, więc sam sobie strzeliłeś gola.
Ewolucja... Najpierw sprawdź w słowniku co to znaczy. To że zwierze z którego wyewoluował człowiek nie miało uczuć to nie znaczy że na przestrzeni dziejów umysł człowieka nie wykształcił sobie takiej zdolności. Zwierzę oczywiście odczuwa ból, głód, a nawet przyjemność. Ale nie ma uczuć wyższych takich jak miłość. Zwierzę nie czuję potrzeby pójścia do filharmonii aby zaspokoić swe potrzeby duchowe, ono chce się nażreć, wyspać i kopulować. Nie bez powodu o ludziach, którym w głowie tylko najniższe potrzeby mówi się że są jak zwierzęta. Taka małpa... Jakie narzędzie zrobi? Góra młotek. A co stworzył człowiek? Taki np: internet dzięki, któremu możesz tu prezentować własne opinie.Na jakiej podstawie twierdzisz że zwierzę nie ma uczuć takich jak miłość? Dlatego że np taki pies nie zaprasza suki na kolacje przy świecach w restauracji? Jeżeli tak to radzę się zapoznać z pojęciem miłości, ponieważ samo bronienie szczeniąt przez matkę to nie jest "Instynkt bo gatunek musi przetrwać" tylko miłość matki do dziecka a w tym przypadku suki do szczeniąt.
Znajdź mi internecie jakiegoś naukowca, który mówi że zwierzęta mają potrzeby duchowe...Nie mają też potrzeb politycznych, nie chcą zdobywać nowych ziem oraz tworzyć różnego rodzaju ogranizacji bo im to do szczęścia nie potrzebna, a to że człowiek żeby czuć się bezpiecznie potrzebuje 9348950348 organizacji to inna sprawa.
Zbaczamy z tematu on brzmi znecanie sie nad zwierzętami a nie czy są lepsze od nas czy gorsze, jak to mówią "tyle teori ilu badaczy"Jeżeli uważasz kogoś za gorszego od siebie, bardzo często automatycznie nim gardzisz, co sprowadza do znęcania się, torturowania, a nawet zabijania, dlatego nie zbaczamy z tematu,
papierza(tu nic nie było ;p)
Hitler uważał że Niemcy są rasą panów i są lepsi od każdego innego człowieka, jak widać dzisiaj ten pogląd przekształcił się w "Człowiek jest panem a zwierzęta g***** niepotrzebnym"Nie wydaje mi się... Co mają ze sobą wspólnego znęcanie się nad zwierzętami a ideologia nazistowska? Toż tu o psychikę chodzi...
O kurczę. Nie spodziewałbym się tematów filozoficzno-moralnych (haha, powiedzmy) na tym forum. Ale dobra.
Zaczynając: ktoś z was może mnie oświecić, dlaczego życie człowieka jest bardziej wartościowe od życia psa?*
*bez elaboratów, proszę. To tylko mały wstęp. :)
O kurczę. Nie spodziewałbym się tematów filozoficzno-moralnych (haha, powiedzmy) na tym forum. Ale dobra.
Zaczynając: ktoś z was może mnie oświecić, dlaczego życie człowieka jest bardziej wartościowe od życia psa?*
*bez elaboratów, proszę. To tylko mały wstęp. :)
Bardzo proszę:
art. 148 § 1 kodeksu karnego: Kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
Natomiast zwierzęta:
Art. 35 35.1 (11) Kto zabija zwierzę z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 albo znęca się nad nim w sposób określony w art. 6 ust. 2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Odpowiedź kto jest ważniejszy nasuwa się chyba sama...
Ja powiem inaczej - kundel nie będzie tyrał na twoją żałosną emeryturę w przyszłości* (no chyba, że coś się zmieni - w co wątpię). Zdecyduj więc sam, czyje życie jest bardziej przydatne...Grievous to jest zdanie zapewne polityków naszego Państwa, więc dla mnie to nie jest pewność które życie jest "ważniejsze"...(click to show/hide)
Grievous to jest zdanie zapewne polityków naszego Państwa, więc dla mnie to nie jest pewność które życie jest "ważniejsze"...O nie... To nie jest zdanie polityków, lecz profesorów prawa. Polityk nie pisze kodeksów, no chyba że ma określone kompetencje. Nie wiem jak Ty ale ja szanuje zarówno polskie prawo jak i polskich profesorów.
Tak więc dlaczego życie owego psa jest mniej wartościowe od życia człowieka?*
*Pytanie retoryczne; jak kiedyś znajdę czas to może rozwinę swoje zdanie w tej kwestii.
Trochę denerwują mnie fanatycy - "dożywocie! dożywocie minimum! śmierć! na stos z nim! obciął ucho psu! bydlak!", ale nie zgodzę się z Reger'em26, bo to tylko zwierzę
(click to show/hide)
@Kalsiver
Podales taki punkt widzenia to tak jak by Cie dziewczyna rzuciła i można Cie eksterminować bo juz jesteś nie chciany, potem dziczejesz rzucasz wszystkim o ściany i...? Zachowujesz sie jak te "zdziczale psy" ^^
Popieram Cie że domy dziecka i schroniska są obite nędzą, co to za kraj gdzie więzień ma lepiej niż Bogu ducha winny człowiek/zwierzak?
Ozwan mógłbyś wrzucić tu ten konstrukt logiczny? Chętnie się z nim zapoznam.
*Nie możecie nie podjąć żadnego wyboru, proszę mi tego nie rozbijać "dlaczego" bo nie o to chodzi.
Zabil bym tego kto by mi to kazał zrobić ;p
To zależy jaki człowiek :)
Macie człowieka i psa do dyspozycji. Jeden z dwóch musi umrzeć. Co wybierzecie?
Wybór taki sam, człowiek albo dwanaście psów.
Wtedy podążyłbym za ideą równości stworzeń i zabiłbym człowieka. Jednostka nie równa się dwunastu jednostkom.
ponieważ 12 żyć jest bardziej wartościowe od jednego.Słodcy idealiści... Równość to pusty slogan. Zgwałcicie trzynastolatkę to dostańcie surowy wyrok i łatkę do końca życia... No chyba że macie na nazwisko Polański. Jak pokazuje nam życie nie ma całkowitej równości. Można się burzyć, kruszyć kopię i walić głową w mur, ale świata się nie zmieni... I takie pisanie że 12 psów równa się więcej niż 1 człowiek pokazuje że naiwni z was idealiści... Żyjcie we własnym świecie, świecie równości, ale nie zdziwcie się kiedy w starciu z rzeczywistością okaże się jedynie mirażem.
Nie rozumiem o co ci chodzi, dla mnie poprostu 12>1, dlatego zabiłbym człowieka a nie psa, a to że "śfiat jest zuy i be" nie obchodzi mnie w tym momencie, a idealistą napewno nie jestem, tymbardziej naiwnym.Wtedy podążyłbym za ideą równości stworzeń i zabiłbym człowieka. Jednostka nie równa się dwunastu jednostkom.ponieważ 12 żyć jest bardziej wartościowe od jednego.Słodcy idealiści... Równość to pusty slogan. Zgwałcicie trzynastolatkę to dostańcie surowy wyrok i łatkę do końca życia... No chyba że macie na nazwisko Polański. Jak pokazuje nam życie nie ma całkowitej równości. Można się burzyć, kruszyć kopię i walić głową w mur, ale świata się nie zmieni... I takie pisanie że 12 psów równa się więcej niż 1 człowiek pokazuje że naiwni z was idealiści... Żyjcie we własnym świecie, świecie równości, ale nie zdziwcie się kiedy w starciu z rzeczywistością okaże się jedynie mirażem.
Jeżeli z tym wyborem nie byłyby związane żadne konsekwencje, to oczywiście wybrałbym człowieka na śmierć, ponieważ jak już zostało gdzieś powiedziane "ludzi jest za dużo", w drugim przypadku również człowieka, ponieważ 12 żyć jest bardziej wartościowe od jednego.
Nie rozumiem o co ci chodzi, dla mnie poprostu 12>1, dlatego zabiłbym człowieka a nie psa,
Ja tam jestem w tym momencie w pełni chrześcijaninem... Zwierzęta to są stworzenia Boże i nie można ich krzywdzić. Jednak to człowiek jest istotą "wyższą", więc zabiłbym psa, a nawet dwanaście psów zamiast człowieka.
kto normalny poświęci np. sto tysięcy ludzi dla jednego psa?
kto normalny poświęci np. sto tysięcy ludzi dla jednego psa?
Gdybyś zastanowił się chwilę, odpowiedziałbyś sam sobie: nikt. Podobnie jak nikt normalny nie uratuje człowieka kosztem (1+x) psów. ;-)
kto normalny poświęci np. sto tysięcy ludzi dla jednego psa?
Gdybyś zastanowił się chwilę, odpowiedziałbyś sam sobie: nikt. Podobnie jak nikt normalny nie uratuje człowieka kosztem (1+x) psów. ;-)
Gdybyś zastanowił się chwilę, odpowiedziałbyś sam sobie: nikt. Podobnie jak nikt normalny nie uratuje człowieka kosztem (1+x) psów. ;-)Boki można zrywać... Wyobraź sobie że Twoją bronią jest pistolet i masz strzelić patrząc prosto w oczy temu człowiekowi/zwierzęciu. Żaden zwierz nie będzie Cię błagać o litość, a człowiek tak. Więc tylko sadysta, albo socjopata woli zabić człowieka. 10 psów będzie ujadać, może nie będzie robić nic, ale na pewno nie będzie skamlać i błagać o litość. A takiemu człowiekowi całe życie przeleci przed oczyma... Zabiłbyś kogoś kto Cię błaga na kolanach tylko dlatego że jest w mniejszości? To jest dopiero nienormalne...
Dziękuje za miłe określenia.Gdybyś zastanowił się chwilę, odpowiedziałbyś sam sobie: nikt. Podobnie jak nikt normalny nie uratuje człowieka kosztem (1+x) psów. ;-)Boki można zrywać... Wyobraź sobie że Twoją bronią jest pistolet i masz strzelić patrząc prosto w oczy temu człowiekowi/zwierzęciu. Żaden zwierz nie będzie Cię błagać o litość, a człowiek tak. Więc tylko sadysta, albo socjopata woli zabić człowieka. 10 psów będzie ujadać, może nie będzie robić nic, ale na pewno nie będzie skamlać i błagać o litość. A takiemu człowiekowi całe życie przeleci przed oczyma... Zabiłbyś kogoś kto Cię błaga na kolanach tylko dlatego że jest w mniejszości? To jest dopiero nienormalne...
Gdyby na świecie zwierząt nie było to bym się zabił chyba, bo z niektórymi ludźmi nie można wytrzymać.
gdybym miał do wyboru zabicie 1 człowieka i 4 psy to wybrałbym psy(do ocalenia)Gdyż 1 istnienie nie jest warte 4 innym
Boki można zrywać... Wyobraź sobie że Twoją bronią jest pistolet i masz strzelić patrząc prosto w oczy temu człowiekowi/zwierzęciu. Żaden zwierz nie będzie Cię błagać o litość, a człowiek tak. Więc tylko sadysta, albo socjopata woli zabić człowieka. 10 psów będzie ujadać, może nie będzie robić nic, ale na pewno nie będzie skamlać i błagać o litość. A takiemu człowiekowi całe życie przeleci przed oczyma... Zabiłbyś kogoś kto Cię błaga na kolanach tylko dlatego że jest w mniejszości? To jest dopiero nienormalne...
Tylko że idąc drogą poświęcania zwierząt można by dojść do pytania ilu ludzi zabiję by uratować jednego psa? Całą cywilizację? To pytanie jest jednym wielki błędnym kołem, idąc za bardzo w jedną stronę w końcu będziesz chciał odbić w drugą bo kto normalny poświęci np. sto tysięcy ludzi dla jednego psa?
J,gdybym miał do wyboru zabicie 1 człowieka i 4 psy to wybrałbym psy(do ocalenia)Gdyż 1 istnienie nie jest warte 4 innym,i
Dobrze, a więc Grievous : skoro uważasz że zwierzęta nie są potrzebne na świecie, to powiedz mi jak wyobrażasz sobie świat bez zwierząt. Ja nawet nie potrafię o tym myśleć, ale ktoś taki jak Ty powinien umieć :)
Nie lubię myślenia ilościowego... Bardziej cenię jakość i nigdy nie będę rozpatrywał takich problemów pod kątem czysto matematycznym. X+1 jest lepsze niż X? Jeśli jest się matematykiem to czemu nie... Jednak mamy takie coś jak empatia - I ona może nam pomóc w wyborze. Uczucia, samoświadomość, to istotne kwestie podczas ocalenia, a nie czysta rachunkowość: Niech wilki zagryzą pastuszka, bo 4 dzikie kundle to więcej istnień niż jeden człowiek...Nie obchodzi mnie prawo Godwnia, chce poprostu żebyś mi odpowiedział na moje pytanie i to wszystko. I kto powiedział że przegrałem dyskusję? Dyskusji nie przegrałem, bo nadal wierzę że można jakoś naprawić twoje błędne myślenie :)Dobrze, a więc Grievous : skoro uważasz że zwierzęta nie są potrzebne na świecie, to powiedz mi jak wyobrażasz sobie świat bez zwierząt. Ja nawet nie potrafię o tym myśleć, ale ktoś taki jak Ty powinien umieć :)
Wiesz co to prawo Godwina? Poczytaj sobie o tym i nie rób wycieczek w moją stroną bo już przegrałeś dyskusję, więc nie będę tu z Tobą argumentował.
Chcesz naprawiać czyjeś myślenie ?, zmieniać drugą osobę? tylko dlatego, że twoje poglądy(mało przekonujące) Nie zgadzają się z poglądami innych ? Mało racjonalne i mówiące o poziomie inteligencji... Wracając do tematu ja zgadzam się ze swego rodzaju ideologią Grievous'a na ten temat. Boli mnie, że ludzi krzywdzą zwierzęta ale nie można przestawiać zwierzę nad człowieka. Takie moje zdanie.Nie lubię myślenia ilościowego... Bardziej cenię jakość i nigdy nie będę rozpatrywał takich problemów pod kątem czysto matematycznym. X+1 jest lepsze niż X? Jeśli jest się matematykiem to czemu nie... Jednak mamy takie coś jak empatia - I ona może nam pomóc w wyborze. Uczucia, samoświadomość, to istotne kwestie podczas ocalenia, a nie czysta rachunkowość: Niech wilki zagryzą pastuszka, bo 4 dzikie kundle to więcej istnień niż jeden człowiek...Nie obchodzi mnie prawo Godwnia, chce poprostu żebyś mi odpowiedział na moje pytanie i to wszystko. I kto powiedział że przegrałem dyskusję? Dyskusji nie przegrałem, bo nadal wierzę że można jakoś naprawić twoje błędne myślenie :)Dobrze, a więc Grievous : skoro uważasz że zwierzęta nie są potrzebne na świecie, to powiedz mi jak wyobrażasz sobie świat bez zwierząt. Ja nawet nie potrafię o tym myśleć, ale ktoś taki jak Ty powinien umieć :)
Wiesz co to prawo Godwina? Poczytaj sobie o tym i nie rób wycieczek w moją stroną bo już przegrałeś dyskusję, więc nie będę tu z Tobą argumentował.
I kto powiedział że przegrałem dyskusję?
Hitler uważał że Niemcy są rasą panów i są lepsi od każdego innego człowieka, jak widać dzisiaj ten pogląd przekształcił się w "Człowiek jest panem a zwierzęta g***** niepotrzebnym", ale do rzeczy :Masz, poczytaj sobie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
Ciekawa hierarchia wartości...No Axel zabił by kobietę i potem bzykał się z setką psów :D
A co gdybyś miał do wyboru 1 człowieka vs 1000 psów - jeden szczegół ten człowiek to ostatnia kobieta/mężczyzna Co wybierzesz?
Za zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem Stefanowi L. grozi do 2 lat więzienia.
Oczywiście do zabijania zwierząt hodowlanych nic nie mam bo każdy musi coś jeść.Zwierze hodowlane to pojęcie sztuczne i względne. W jednej części świata jedzą krowę, w innej pasa a w jeszcze innej świnkę morską. Dlatego takie rozgraniczanie nie ma żadnego sensu oraz podstaw, oprócz tych ściśle kulturowych a jak wszyscy wiemy kultura jest bardzo płynna. Jeszcze do niedawna psi smalec używano jako lekarstwo a teraz na myśl o tym ludzie się oburzają. Powiedzmy sobie szczerze nie jedliśmy masowo na przykład kotów tylko dla tego że były nam potrzebne w gospodarstwie do odganiania gryzoni.
Moim zdaniem za zabicie np. psa wyrok powinien być taki sam jak za zabicie człowieka, ponieważ to też istota żyjąca i nikt nie powiedział, że człowiek musi mieć wieksze prawa od innych żyjących stworzeń. Oczywiście do zabijania zwierząt hodowlanych nic nie mam bo każdy musi coś jeść.
Więcej możecie przeczytać po kliknięciu w link, ja ze swojej strony dodam tylko, że takiego debilizmu jeszcze nie widziałem.Historia tego biednego psa jest straszna i smutna :(...wzbudziłeś we mnie tak negatywne emocje do tego słusznie określonego "debilizmu", że wypełnienie tej ankiety (jak widzę w dziale ostatnie działania na głównej stronie z tego linku) nie było tylko moim odruchem. Wybaczcie, ale muszę się powstrzymać od skomentowania takiego zachowania z uwagi na to, że pod adresem takich "ludzi"...(jeśli oczywiście zasługują na to miano, co jest wątpliwe) pojawić by się mogły w moim poście tylko pierwsze litery pojedynczych słów z resztą wygwiazdkowanych lub sama łacina podwórkowa.
Wzrusza mnie historia biednego psa, jak dla mnie kodeks Hammurabiego powinien być w wyjątkowych sytuacjach stosowany, ale jeszcze bardziej to co się dzieje w Chinach:Najpierw zdrowo się pieprznij w swój łeb, a potem zastanów się na publikowaniem tego typu farmazonów. To jest jawny przykład do jakich degeneracji prowadzi anonimowość w internecie. Pół biedy gdybyś tylko chrzanił głupoty, Ty jednak mówisz aby mordować ludzi! Zgroza, zgroza...
http://www.ptroa.co.il/petition/
Bestialstwo 100 razy większe niż to w Polsce, aż mam ochotę wysłać armię żeby wymordowała wszystkich Chińczyków, bez względu na płeć i wiek. -.-
Zastrzegam że filmik jest wyjątkowo drastyczny i niektórzy niech lepiej go nie oglądają.
Wzrusza mnie historia biednego psa, jak dla mnie kodeks Hammurabiego powinien być w wyjątkowych sytuacjach stosowany, ale jeszcze bardziej to co się dzieje w Chinach:To co się dzieje na tym filmiku przeszło moje pojęcie, serce się kraje, żal i bezsilność przemawia przez człowieka :(
http://www.ptroa.co.il/petition/
Zastrzegam że filmik jest wyjątkowo drastyczny i niektórzy niech lepiej go nie oglądają.
mam ochotę wysłać armię żeby wymordowała wszystkich Chińczyków, bez względu na płeć i wiek. -.-To co napisałeś wbiło mnie w fotel, największym potworem, *****, katem , ***********, *********- jest człowiek, bo to on czując władzę gotuje taki los - zwierzętom i co gorsza....jak tu bezmyślnie piszesz - innym ludziom też:(
ten kraj jest taki pojebany...Na podstawie jednego filmu, który i tak nie powinien zostać opublikowany w sieci osądzasz cały kraj w którym liczba ludności to ponad 1,3 mld a na jeden km2 przypada 138 osób, czy zdajesz sobie sprawę co by się działo, gdyby całe Chiny wyglądały jak na tym filmiku? wtedy to i ja bym napisała, że są p******.
aż mam ochotę wysłać armię żeby wymordowała wszystkich Chińczyków
Nie mieliśmy i nie będziemy mieli wpływu na to co się tam dzieje
dzięki że przesłałes ten film tutaj bo przynajmniej wiem co się odpierdala w tych pierdolonych komunistycznych chinach...
Chiny
Cóż... Chiny są jednym z największych rynków zbytu dla nielegalnych handlarzy dzikimi zwierzętami. Genitalia dzikich kotów, niedźwiedzie łapy - W ich kuchni są to specjalne składniki afrodyzjaków. Kraj w ogóle będący na bakier z cywilizowanymi prawami. W Chinach przepisy dotyczące zakazu handlu dzikimi zwierzętami doprowadziły tylko do tego że wzrosły na nie ceny, bo trzeba było przecież opłacić celników...CytujChiny
Jakkolwiek na to nie patrzeć to z naszego, zachodniego punktu widzenia i z punktu widzenia szeroko rozumianej zachodniej etyki to Chiny to jest dzicz na krańcu świata. My mieliśmy Grecję - inicjatora nastawienia na jednostkę i jej indywidualną wartość - Chiny i generalnie wiele krajów azjatyckich jest bardzo daleko w tyle w rozwoju, oni się rozwijają wręcz w kierunku przeciwnym. I spróbuj potem wyjaśnić takiemu Chińczykowi, że życie każdego psa jest tak samo wartościowe jak życie człowieka jeśli w ich kulturze jednostka sama w sobie jest tylko instrumentem pozbawionym indywidualności i sama w sobie niewiele znaczy.
Więc gdyby(sci-fi) mielibyśmy okazję ocalić kraj przed atakiem mocniejszych sąsiadów poprzez sojusz z Chinami powiedziałbyś "********* wy cwele, nie chce z wami sojuszu bo jecie psy"A chwilę po tym zdaniu strzelił sobie w łeb.
A to więc teraz na forum można sobie bezkarnie bluzgać? Ciekawe od kiedy zmieniły się zasady regulaminu... Trochę więcej kultury by się przydało. Oburzenie, oburzenie ale komentujecie jakiś filmik takimi słowami? Na świecie dużo okrucieństwa, ale to nie znaczy że mamy z tego powodu bluzgać.Różnie się wyraża emocje, ja swoim zdaniem o wymordowaniu Chińczyków, inni bluzgami.
Próbowałbym im przemówić do rozsądku, żeby zmienili swój stosunek do psów i innych zwierząt
Różnie się wyraża emocje, ja swoim zdaniem o wymordowaniu Chińczyków, inni bluzgami.Generalnie tak, ale na forum proszę się powstrzymać od takich słów, ponieważ posypią się ostrzeżenia.
Chciałbyś ingerować w kulturę chińską, która od wieków jest niezmienna i kształtowała się pod innymi wpływami i prawami, wciskając tam zasady, które są uznawane za normalne tylko w Twoim społeczeństwie.
CytujChiny
Dla mnie osobiście dziewiętnastowieczny teleologiczny pogląd, że krowa jest po to, żeby człowiek miał co jeść jest do przyjęcia tylko jeśli przyjmiemy równocześnie, że człowiek jest po to, żeby lew miał co jeść. Człowiek nie różni się niczym jakościowo od zwierząt i, pomijając zdominowanie planety jak zaraza po zaistnieniu bardzo szczególnych warunków umożliwiających rozwój, należy do tego samego kręgu istnień.
PS. A tym skurwysynem odzierającym żywcem lisa ze skóry bardzo chętnie bym się zajął. Są pewne granice.
Nie wiem czy śmiać się z takich poglądów czy płakać... Człowieka zrównać ze zwierzęciem i to na podstawie jednostek...
Chłopie rozum to to co odróżnia nas od zwierzat i jesli śmiesz twierdzić że jesteśmy na równi z reszta zwierzaków to nisko się cenisz.
Każdy gatunek ma zakodowaną "żądzę" przetrwania, rozmnażania swojego gatunku. Zapytaj się rodziców czy Twój poród matka nazwie rozprzestrzenianiem się zarazy :)
Błagam, nie nazywaj mnie więcej spamerem. Aż żal. Hmmm... kwestia wieku jest nieistotna.Każdy gatunek ma zakodowaną "żądzę" przetrwania, rozmnażania swojego gatunku. Zapytaj się rodziców czy Twój poród matka nazwie rozprzestrzenianiem się zarazy :)Powiedział Crims do gościa ze dwa razy starszego od siebie o:
Matko Boska!Ktoś mnie wzywał?
Z tym mordowaniem wszystkich Chinoli, to nie jest mądry pomysł, ale surowe kary powinny być wszędzie za takie coś...Wszędzie, umm, może najpierw zaczniemy od polski, w której kary są po prostu śmieszne, i nie wnioskuje odrazu o dożywocie/25 lat, bo to by zepsuło komuś całe życie, najlepiej max 10 lat i jakaś resocjalizacja + grzywna na schroniska (nie na żadne greenshit i inne idiotyzmy).Co do kar w innych krajach, nie może być globalizacji i globalnych kar, każdy rząd ustala jak chce i tyle, mogę se nawet dać karę 2 miesięcy za okrutne morderstwo psa, możemy protestować przeciwko takim rzeczom, ale nie możemy zmuszać, pozdrawiam i życzę miłego dnia.
No nie możemy zmusić, ale mile widziane by to bylo, bo jak zwierze może zabić to z człowiekiem też problemu nie bedzie miał..Weź nie chrzań takich głupot... Jak zabiłem suma na święta to uwierz mi że potem nie poczułem żadnej żądzy mordu. Nie ganiałem z nożem, ani nie obmyślałem żadnych zbrodniczych planów.
Idziecie w złą strone. Nie chodzi o pożeranie ale sposób zabijania. Wszyscy wiemy że istnieją humanitarne sposoby zabicia tych psów, tak aby nie cierpiały. I to dałoby się wyegzekwować nagłośnieniem sprawy w mediach międzynarodowych. Jednak nie jest to na rękę większości państw zadłużonych u chinoli :-)Słyszałem że psy oraz inne zwierzęta w Chinach są żywcem obdzierane ze skóry ponieważ te skóry są lepszej jakości czy tam łatwiej je zdjąć kiedy krew krąży w żyłach... Zdzierżę zjadanie psów które zostaną uśmiercone szybko i możliwe bezboleśnie, skórę też jeśli zostanie zdarta z martwego psa. Ale kiedy żywy pies jest obdzierany ze skóry a później odrzucany na śmietnik gdzie umiera w męczarniach... nie tego nie wytrzymam.
Słyszałem że psy oraz inne zwierzęta w Chinach są żywcem obdzierane ze skóry ponieważ te skóry są lepszej jakości czy tam łatwiej je zdjąć kiedy krew krąży w żyłach... Zdzierżę zjadanie psów które zostaną uśmiercone szybko i możliwe bezboleśnie, skórę też jeśli zostanie zdarta z martwego psa. Ale kiedy żywy pies jest obdzierany ze skóry a później odrzucany na śmietnik gdzie umiera w męczarniach... nie tego nie wytrzymam.Watpie aby ludzie ktorzy na codzien spozywaja psy,robili takie rzeczy.Do tego dla skor?To co oni w koncu spozywaja?
Czy przymykasz oko na znecanie sie nad zwierzetami?(sytuacyjnie)Gdybym była świadkiem tego, jak ktoś znęca się ...tu jest mowa o psach, więc niech będzie nad psem, z cała pewnością miałby ten "ktoś" na karku, policję ( tą niedobra;p ), straż miejska ( jeszcze gorszą ;p ) i inne służby, które tylko przyszłyby mi do głowy. Mój charakter, sumienie nie pozwoliłoby mi przejść obojętnie obok takiego zdarzenia, więc o przymykaniu oka nie ma absolutnie mowy.
Ps.Nie mam namysli wypadu do Babci,Cioci na wies gdzie ow Babcia czy tez Ciocia chce nam na obiad ubic kure a my lecimy kurze na ratunek.
Zdzierżę zjadanie psów które zostaną uśmiercone szybko i możliwe bezboleśnie
Jeżeli pojechałbym do Chin też chętnie spróbowałbym jak smakuje taki psiak, bo dla mnie nadal jest to egzotyczna potrawa, której u nas nie dostanę. Nie widzę w tym nic złego.Ja jednak widzę dużo złego w tym, gdybyś sobie zażyczył takiego "egzotyka" ktoś musiałby go dla ciebie przyrządzić z wcześniej zabitego psa, a tak szczerze, dawałabym spory procent na to, że nie będzie to dla tego psa bezbolesna śmierć. Uważam również, że akceptując naszą kulturę tu w kraju, bardziej powinniśmy uważać psa za przyjaciela, niż potrawę, wiec czemu jadąc poza granice Polski kompromitować swoje poglądy i pokazywać niekonsekwencję tego, co uważa się za słuszne.
[Weź nie chrzań takich głupot... Jak zabiłem suma na święta to uwierz mi że potem nie poczułem żadnej żądzy mordu. Nie ganiałem z nożem, ani nie obmyślałem żadnych zbrodniczych planów. /quote]
Mi chodziło o debilnego psychopatę który robi to dla przyjemności...
A wierzę, że tego suma zabiłeś szybko... I chyba to sie karpia nie suma zabija ^^
@Alkhadias a ja bym sobie chętnie zjadł człowieka bo to też egzotyczna potrawa i ponoć smakuje jak kurczak :) Pozatym ludzie nic nie czują więc moge jeść ile chce..Wątpię czy wytrzymałbyś zapach pieczonego/gotowanego ludzkiego ciała... No chyba że zżarłbyś surowe. Poczytaj trochę np o Wielkim Głodzie na Ukrainie - znajdziesz tam dużo informacji o tym jak obrzydliwe jest ludzkie mięso i jak bardzo jego świadome spożywanie degeneruje ludzi.
Podobne do Twojego nieprawdaż ;>?
Ja jednak widzę dużo złego w tym, gdybyś sobie zażyczył takiego "egzotyka" ktoś musiałby go dla ciebie przyrządzić z wcześniej zabitego psa, a tak szczerze, dawałabym spory procent na to, że nie będzie to dla tego psa bezbolesna śmierć. Uważam również, że akceptując naszą kulturę tu w kraju, bardziej powinniśmy uważać psa za przyjaciela, niż potrawę, wiec czemu jadąc poza granice Polski kompromitować swoje poglądy i pokazywać niekonsekwencję tego, co uważa się za słuszne.
Moje zdanie na prośbę o zjedzenie psa byłoby krótkie..moja kultura mi na to nie pozwala.
@Alkhadias a ja bym sobie chętnie zjadł człowieka bo to też egzotyczna potrawa i ponoć smakuje jak kurczak :) Pozatym ludzie nic nie czują więc moge jeść ile chce..Możesz sobie zjeść i człowieka. Jest jeden Japończyk, który zamordował swoją koleżankę i ją zjadł, po czym napisał o tym książkę. Możesz się czegoś dowiedzieć... Dla mnie możesz nawet chodzić po ulicy i wcinać liście z drzew. Nie moja sprawa. ;)
Kwestia podejścia danej osoby. Mówisz o konsekwencji tego, co uważa się za słuszne. Dla mnie słuszne jest to, czego chcę, więc gdybym pojechał do Chin, chętnie spróbowałbym psiego mięsa, pod warunkiem, że będzie dobrze przyrządzone. Nie mam żadnych obiekcji co do tego, że musiał zginąć jakiś pies
Ja psów nie traktuję jako przyjaciół.Niespodziewalem sie takiego podejscia od czlowieka ktory tu wszystkich od dawna poucza podrzucajac odpowiednie argumenty.Jedno podstawowe pytanie:To na kiego Ci ten pies u boku?
Mam psa
, ale jednak dla mnie jest to po prostu pies. Między człowiekiem a zwierzęciem może powstać więź, ale to już kwestia danej osoby, jak ją odbierze. Ty odbierzesz to jako przyjaźń, ja jako fakt, że lubię tego psa. Sam fakt, że lubię zwierzęta, na przykład psy, nie sprawia, że nie mógłbym ich zabić.
Z cyklu człowiek znów pokazuje, ile jest wart:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110112/PODLASKA/504837047
[/quot]
Ten co to zrobił to jednostka bezwartościowa.....Nie wiem co miał do tego psa.....Po prostu płakać się chce ze tacy idioci istnieją na świecie.....
Niespodziewalem sie takiego podejscia od czlowieka ktory tu wszystkich od dawna poucza podrzucajac odpowiednie argumenty.Jedno podstawowe pytanie:To na kiego Ci ten pies u boku?
Niektorych ludzi nie mozna oduczyc glupich pytan na TS,nie wspominajac o gwaltach,kradziezach i napasciach na babcina rencine a takiego psiaka bardzo szybko mozna za to nauczyc aby Ci do butow nie nawalil.Wiec cholera skoro bierzesz w pelni swiadomie jakies zwierze pod swoja opieke,to nie traktuj go jak niewolnika.Zwlaszcza ze jak twierdzisz jest to Twoj pies i mozesz go zabic kiedy uznasz to za sluszne.
Im dalej w czas tym słowo człowiek coraz bardziej staje się tylko nazwą..Człowiek zawsze zabijał zwierzęta. Dopiero niedawno niektórzy się tego przyczepili. Chodzi mi o tych eko-pajaców, którzy są w stanie podać do sądu kogoś za zabicie jakiegoś komara etc. Kiedyś człowiek polował i wszystko było dobrze, dzisiaj już nie potrzebujemy tego robić, ale takie rzeczy to już przesada. Znęcania się nad zwierzętami nie toleruję (podobnie jak zabawy z mutacją), ale mógłbym zjeść psa oczywiście lepiej bym się czuł gdyby zginął bez bólu. Oczywiście mówię tu o super mega pro ekstremalnie uber sytuacji, gdzie nie mam wyjścia i nie jestem stukniętym eko-pajacem który woli zginąć niż zjeść jakiegoś zwierzaka. Czepianie się jedzenia psów jest takie samo jakby obcokrajowiec powiedział Ci że ogórki kiszone to zło i masz tego nie jeść, bo pójdziesz do więzienia na pół życia lub własnoręcznie Cię udusi. Zapewne pomyślałbyś że to wariat. I teraz pomyśl... co czują Chińczycy? Przecież oni wychowują się w takiej kulturze, i po prostu nie rozumieją naszej. Są inni, my jesteśmy inni. Nikt nie jest normalny, nikt nie ma racji. Jesteśmy po prostu inni. Jak czytam niektórych posty to... myślę że niektórzy są bardzo zaściankowi. Chińczycy nie są gorsi od nas. A jak czytam takie posty w stylu "zabić chińczyków" to myślę że są nawet lepsi i wstydzę się za Was. Każdą kulturę należy szanować.
Im dalej w czas tym słowo człowiek coraz bardziej staje się tylko nazwą..Człowiek zawsze zabijał zwierzęta. Dopiero niedawno niektórzy się tego przyczepili.
Znęcania się nad zwierzętami dla zabawy nie toleruję (podobnie jak zabawy z mutacją), ale mógłbym zjeść psa... oczywiście lepiej bym się czuł gdyby zginął bez bólu.
jeżeli kogoś naprawdę to martwi (a zdaje mi się że jest dużo takich osób), to proponuje przejść z słów do czynów
Nie mam ochoty rozpisywać się na temat "za i przeciw", odnośnie wegetarianizmu, bo to po prostu dieta. Dieta dla osób, które całe życie siedzą na dupsku, wożą się samochodami i unikają jakiegokolwiek większego wysiłku... lub dla grubasów, którzy myślą, że dzięki temu schudną (jasne... ^^).
... ale NIGDY nie spotkałem się, by jakiś pracownik fizyczny, który pracuje 8-10h dziennie, zadowoliłby się sałatką i kotletami z soi... Przypuszczam, że gdyby jeden z nich znalazł taką "potrawę" na talerzu, to zapewne pierwsze słowa, które padłyby z jego ust, brzmiałyby mniej więcej: "co to za crap?".
Jeżeli miałbym każdy produkt prześwietlać i poznawać jego historię, to padłym z głodu... (...) a to ktoś niehumanitarnie zabił jakieś zwierze (...)Trochę dystansu, ludzie...
Ale wy i tak doczepicie się Chin. Te Kurczaki prawdopodonie nigdy nie widziały słońce, i nigdy go nie zobaczą, chyba że już jako mięso na waszych stołach, niestety do tego doprowadził przemysł, teraz liczy się "ilość,ilość i jeszcze raz pieniądze", prawie każde zwierzę które zostało udomowione przez człowieka jest hodowane do celów przemysłowych właśnie w takich warunkach, większość z tych zwierząt jest też modyfikowana genetycznie (krowy mają większe wymiona, nie mogą się ruszać, to jakby wyście mieli 100 kilową kulę przy nogach, ale co tam, ważne że dają więcej dupiatej-jakości mleka, i tak frajerscy ludzie to kupią, wystarczy że zapłacimy UE parę groszy i da nam plakietkę "ekologiczna żywność" (ale to tak pozatym)). Najciekawsze jest to, że my nic nie możemy zrobić, nic, kompletnie nic, człowiek nie ma szans z rządami i megakorporacjami, a ponieważ w dzisiejszych czasach jest problem z żywnością w afryce, te konecerny będą rozbudowywać swe fabryki i wysyłać żarełko do afryczki, gdzie murzynki zapłacą za to każdą kasę, albo dadzą firmom kopalnie złota :).Widzę że Axel po raz kolejny daje przykład swojego dyletanctwa i pisze głupoty na tematy o których nic nie wie... Czy Ty w ogóle wiesz co to jest ekologiczne rolnictwo? Z Twojego postu wynika że nie wiesz na ten temat nic! Ekologiczne rolnictwo wyzbywa się pestycydów, chemii, nawozów - A uwierz mi że krowie tak samo z siebie wymiona do gigantycznych rozmiarów nie urosną. Mało tego! Nawet w tradycyjnym rolnictwie gdzie używa się chemii na na roślinach paszowych nie ma takich modyfikacji. Na terenie UE obowiązuje zakaz GMO - Uprawy i hodowli, co prawda można importować genetycznie modyfikowane rośliny z USA, lecz nie można ich sadzić, a ich spożywanie przez zwierzęta nigdy do doprowadziło do takich anomalii.
Równie dobrze sugerując się efektywnością energetyczną powinniśmy chodzić tylko w lnianych koszulach i porzucić paliwożerne pojazdy... Lecz właśnie takie dążenie do maksymalizacji efektywności to domena zwierząt. Ludziom nie wystarczy się jak najbardziej efektywnie najeść. Pożywienie musi także smakować. Same warzywa nie wystarczą, mięso dostarcza całkowicie innych smaków, doznań.jeżeli kogoś naprawdę to martwi (a zdaje mi się że jest dużo takich osób), to proponuje przejść z słów do czynów
Pierwszą rzeczą jest na pewo wegetarianizm. Nie trzeba właściwie nic konkretnego robić w kierunku progresu otworzenia klapek na oczach większości ludzi poza nie wspieraniem przemysłu mięsnego. Każda złotówka wpompowana przez was w korporacje produkujące wyroby mięsne oznacza, że złotówka ta zostanie wykorzystana do powołania do życia kolejnych zwierząt, których życie będzie pełne bólu i strachu tylko dlatego, że na talerzu musi wylądować wołowinka.
Po drugie - ktoś wspomniał o Etiopii i problemie głodu. Nie wiem, czy wiecie jak wygląda stosunek efektywności produkcji pokarmów roślinnych i mięsnych. Otóż sprawa jest dosyć prosta: produkty roślinne są bezpośrednio wytwarzane i trafiają do obiegu - czyli do nas na stół - bez zmarnowanych elementów. Produkcja mięsa wygląda tak, że produkty roślinne są przeznaczane na paszę dla zwierząt hodowlanych (no coś jeść muszą), na nasz stół trafia zabite zwierzę, które w swoim życiu skonsumowało całą paletę produktów roślinnych, których wartość odżywcza daleko przekracza wartość otrzymanego mięsa. Wg wielu badań jest to ok. 60% straty potencjalnej ilości pożywienia. Człowiek jest wszystkożerny i mięsa jeść nie musi. Krótko mówiąc, bardzo efektywnym sposobem rozwiązania - albo przynajmniej zmniejszenia - problemu głodu na świecie jest większy nacisk na produkcję pokarmów roślinnych.
Tak na marginesie, ja sam nie mam nic przeciwko naturalnemu biegowi rzeczy, gdzie silniejszy zjada słabszego, gepard gazelę a lis kurę. Nie mam oporów przed jedzeniem mięsa jako takiego, nie jem go, bo wiem jak wygląda współczesna masowa produkcja przemysłowa mięsa. W naturalnym środowisku każde stworzenie ma jakąś szansę na przeżycie na tyle długo w odpowiednich dla swojego gatunku warunkach żeby odczuwać przynajmniej minimum przyjemności życia. Kury, którym obcinane są dzioby i nogi żeby się nawzajem nie podziobały ze stresu czy miliony cielaków, które zaraz po urodzeniu są odbierane krowom i wpychane do boksów, gdzie jest zbyt wąsko żeby iskać skórę, o obróceniu się nie wspominając, nie mają żadnych szans, czeka je już tylko cierpienie i w sumie śmierć jest w ich życiu najlepszym, co je spotka.Ciekaw jestem gdzie widziałeś takie kury pozbawione dziobów i nóg... Pewnie w jakimś amerykańskich filmie dokumentalnym. Radziłbym Ci zajrzeć do jakiejś farmy drobiowej jakich w Polsce wiele. Zaręczam (a parę razy takie farmy od wewnątrz oglądałem) że drób który tam jest ma wszystkie części swoich ciał na miejscu. Mam zakładać również że te cielęta także widziałeś w jakimś dokumencie? Bo w Polsce to takie rzeczy dzieją się tylko w najbiedniejszych gospodarstwach... To właśnie wyznacznikiem rozwoju jakim jest Unia jest tzw Igloo dla cielaków, w którym zwierzę ma wystarczająco dużo miejsca.
Jakbym słyszał mojego kumpla – hipisa, wegetarianina, który twierdzi, że jest „naturzystą”, ale mimo to i tak seks uprawia w prezerwatywie.Nie mam ochoty rozpisywać się na temat "za i przeciw", odnośnie wegetarianizmu, bo to po prostu dieta. Dieta dla osób, które całe życie siedzą na dupsku, wożą się samochodami i unikają jakiegokolwiek większego wysiłku... lub dla grubasów, którzy myślą, że dzięki temu schudną (jasne... ^^).
... ale NIGDY nie spotkałem się, by jakiś pracownik fizyczny, który pracuje 8-10h dziennie, zadowoliłby się sałatką i kotletami z soi... Przypuszczam, że gdyby jeden z nich znalazł taką "potrawę" na talerzu, to zapewne pierwsze słowa, które padłyby z jego ust, brzmiałyby mniej więcej: "co to za crap?".
Że się nie spotkałeś pewnie wynika z twojej szczątkowej wiedzy na ten temat. A jak się nie wie to albo się najpierw czyta i dowiaduje zamiast pisać takie bzdury jak wyżej albo trzyma jadaczkę zamkniętą.
Można też pisać posty o 2 w nocy – jak kto lubi. Oświeć mnie – całując się z dziewczyną, też myślisz o tym, że kiedyś była z innym i też się z nim całowała (jak nie robiła czegoś więcej ustami, czego nie życzę)? Wątpię... Tak samo, człowiek nie rozczula się nad każdym ziemniakiem, czy też kawałkiem mięsa, które spożywa.Jeżeli miałbym każdy produkt prześwietlać i poznawać jego historię, to padłym z głodu... (...) a to ktoś niehumanitarnie zabił jakieś zwierze (...)Trochę dystansu, ludzie...
Pewnie, najlepiej nie zastanawiać się ani trochę nad tym, co się je. Ani robi. W ogóle najlepiej w ogóle się nie zastanawiać i myśleć, bo się czas tylko traci, nie? A można w tym czasie np. grać.
Poza tym wziąłeś pod uwagę tylko 1 typ (a mógłbym i wymieniać i wymieniać...) – niehumanitarnie zabite zwierze... A co, jeśli i rośliny mają swoje uczucia? Zabawy hormonami, sztuczne nawożenie, pakowanie sterydów, faszerowanie ich co roku innymi badziewiami, truciznami na owady (a to bestie, które potrafią przystosować się do wszystkiego, w krótkim czasie), ołowiem, etc...
Grevious: polskie fermy drobiowe (jak i ogólny polski przemysł) jest daleko za zachodnimi standardami. U nas jeszcze się uchował w miarę tradycyjny sposób hodowli, w krajach bardziej rozwiniętych, gdzie panuje dużo większa konkurencja, pęd na cięcie kosztów i uzyskiwanie wartości dodatkowej wygląda to zupełnie inaczej, produkcja masowa zamiast hodowli. I wierz mi, interes samych zwierząt nie istnieje w świadomości hodowców. Linki do konkretów (czyli np. co się robi, żeby nie marnować mięsa, bo kury nie są w stanie żyć stłoczone na kilkunastu centymetrach hali produkcyjnej) również powszechnie dostępne w google.Zachodnia Europa jest bardzo rozwinięta, a standardy jakie mają tam zwierzęta hodowlane są o stokroć lepsze niż warunki jakie panują w brazylijskich fawelach. Przepisy unijne określają wymiary kojców, klatek, zagród w takie sposób aby zwierzęta miały zapewniony pewien komfort. KE pracuje już nad prawem które zabroni kastracji knurów co jest kolejnym ukłonem w stronę praw zwierząt. To właśnie w rozwiniętych krajach rozwija się idea "Fair Trade", która poniekąd dotyczy także zwierząt, więc nie demonizuj zachodu. Nawet jeśli interes zwierząt nie obchodzi hodowców to obchodzi eurokratów, którzy już mają narzędzia aby o ten interes wyegzekwować.
1 zaletę np wegetarianizmu wymienia się: brak otyłości, mniej zachorowań na serce itp. Tak na prawdę wymienia się choroby czy też problemy zdrowotne w większości związane z nadmiernym jedzeniem, brakiem ruchy...
A tych Hiszpanów to bym zrobił to samo co robią z tymi bykami,aż łza się w oku kręci.... :(Miej trochę więcej szacunku dla innych kultur i tradycji. Korrida to bardziej tradycyjny sport, a nie coś w stylu obdzierania psów ze skóry... Koszerna kuchnia, która opiera się na podduszaniu zwierząt też może zostać przez obrońców praw zwierząt uznana za okrutną, lecz jakie mają oni prawo do ingerencji w zasady Judaizmu? Tak samo z Korridą - To nie maltretowanie byków lecz element tradycyjnej hiszpańskości. Hiszpania to bardzo podzielony kraj etnicznie, narodowościowo, a Korrida to jeden z nielicznych rzeczy integrująca te podzielone państwo. A co by było gdyby matadorzy uznali zabijanie karpi na wigilię za barbarzyństwo? Ale nie uznają, bo tradycje trzeba szanować, nawet jeśli się ich nie rozumie. A więc nie naskakuj tak na Korridę.
Miej trochę więcej szacunku dla innych kultur i tradycji. Korrida to bardziej tradycyjny sport, a nie coś w stylu obdzierania psów ze skóry... Koszerna kuchnia, która opiera się na podduszaniu zwierząt też może zostać przez obrońców praw zwierząt uznana za okrutną, lecz jakie mają oni prawo do ingerencji w zasady Judaizmu? Tak samo z Korridą - To nie maltretowanie byków lecz element tradycyjnej hiszpańskości. Hiszpania to bardzo podzielony kraj etnicznie, narodowościowo, a Korrida to jeden z nielicznych rzeczy integrująca te podzielone państwo. A co by było gdyby matadorzy uznali zabijanie karpi na wigilię za barbarzyństwo? Ale nie uznają, bo tradycje trzeba szanować, nawet jeśli się ich nie rozumie. A więc nie naskakuj tak na Korridę.
Poza tym corrida to nie tylko "bezmyślne zabijanie zwierząt", ale niesamowita walka.
mam ochotę na porządnego krwistego kotleta. Poszedłem więc do pobliskiego rzeźnika i dowiedziałem się, że (...) zaraz dorobić, tylko krowę ubije.
(...)
Tutaj chcę zwrócić tylko uwagę na to, że my nie mamy na to żadnego wpływu.
A mogę sobie zorganizować też taką niesamowitą walkę u siebie? Np. takiego matadora, może nawet być ze szpadą, z lwem. Sport na najwyższym poziomie, myślę, godny cywilizacji dwudziestego pierwszego wieku.
Jeśli w mojej kulturze od wieków tradycyjnie palimy kobiety na stosach dla zabawy to też dla ciebie będzie wszystko w porządku i uznasz to za nieodłączny i konieczny element mojej kultury?Jeśli w Twoim kraju prawo pozwala na tego typu "zabawy" to czemu miałbym się wtrącać? Tylko... No cóż - Nie znam państwa gdzie zgodnie z literą prawa można palić ludzi na stosach, za to znam kraj gdzie można urządzać Korridy. Więc prawo jest po mojej stronie.
PS. A koszerna kuchnia się nie opiera na podduszaniu zwierząt tylko na podrzynaniu gardła bez wcześniejszego ogłuszenia i czekaniu, aż zwierzę się wykrwawi. Barbarzyństwo, zabobon i błędna interpretacja istoty jedynego uznawanego przez siebie pisma przez fanatycznych debili.Za kogo się uważasz skoro pozwalasz sobie na takie określenia wobec wyznawców Judaizmu? Za jakiegoś mściciela? Jedynego sprawiedliwego? Nikt Ci nie dał prawa aby tak obrażać religijnych ludzi. Poza tym takie obrażanie Żydów cuchnie mi antysemityzmem...
PS2. Co Ty opowiadasz, Grevious, że korrida jednoczy Hiszpanię, skoro właśnie niedawno w Katalonii od pierwszego stycznia tego roku jest oficjalny zakaz organizowania korridy? Przynajmniej część Hiszpanów, jak widać, ma ambicje zlikwidowania tych wciąż utrzymujących się wśród ciemnoty przeżytków prymitywnej kultury pod postacią rytuału torturowania zwierzęcia dla zabawy.Błędem jest w ogóle określanie mieszkańców Hiszpanii jako Hiszpan - Bardziej naturalne są podziały regionalne. Każdy wie że Bask i Katalończyk różnią się mocno od Kastylijczyka. Lecz równie różni są np chociażby mieszkańcy Galicji. To kraj bardzo niejednolity, tylko formalnie zaliczany do państw unitarnych (a cześć ludzi nawet słusznie go do tych państw nie zalicza). Ludów i niesnasek tyle na Austro-Węgrzech...
Jeśli w Twoim kraju prawo pozwala na tego typu "zabawy" to czemu miałbym się wtrącać? Tylko... No cóż - Nie znam państwa gdzie zgodnie z literą prawa można palić ludzi na stosach, za to znam kraj gdzie można urządzać Korridy. Więc prawo jest po mojej stronie.
Za kogo się uważasz skoro pozwalasz sobie na takie określenia wobec wyznawców Judaizmu? Za jakiegoś mściciela? Jedynego sprawiedliwego? Nikt Ci nie dał prawa aby tak obrażać religijnych ludzi. Poza tym takie obrażanie Żydów cuchnie mi antysemityzmem...
A tych Hiszpanów to bym zrobił to samo co robią z tymi bykami,aż łza się w oku kręci.... :(Miej trochę więcej szacunku dla innych kultur i tradycji. Korrida to bardziej tradycyjny sport, a nie coś w stylu obdzierania psów ze skóry... Koszerna kuchnia, która opiera się na podduszaniu zwierząt też może zostać przez obrońców praw zwierząt uznana za okrutną, lecz jakie mają oni prawo do ingerencji w zasady Judaizmu? Tak samo z Korridą - To nie maltretowanie byków lecz element tradycyjnej hiszpańskości. Hiszpania to bardzo podzielony kraj etnicznie, narodowościowo, a Korrida to jeden z nielicznych rzeczy integrująca te podzielone państwo. A co by było gdyby matadorzy uznali zabijanie karpi na wigilię za barbarzyństwo? Ale nie uznają, bo tradycje trzeba szanować, nawet jeśli się ich nie rozumie. A więc nie naskakuj tak na Korridę.
Ale jakby tak robili z ludzmi to byś mówił tez ze ciebie to nie obchodzi to jest tradycja i kultura .? Postaw się na miejscu tych zwierząt myślisz ze im się to podoba jak wbijają im to w korpus ?? One też czują..... Zastanów sie...
I nie widzisz tutaj żadnych problemów etycznych? Prawo danego państwa to są tymczasowe kocopoły, moralność jako taka jest instytucją wyższego rzędu. Jeśli dla ciebie moralność równoznaczna jest z tymczasowym kodeksem obowiązującym na danym terenie to nie mamy o czym rozmawiać, bo funkcjonujemy raczej na różnych płaszczyznach.Problemy etyczne problemami, lecz Ty piszesz o całkowicie hipotetycznej dziś sytuacji - Kiedyś palono ludzi na stosach i już to nie wróci. A Ty uprawiasz czyste gdybanie... Natomiast Korrida jest faktem i na dodatek jest dozwolona w prawie cały kraju.
Bycie wyznawcą judaizmu nie daje swobody i nietykalności w tym, co się robi. Jeśli przez ich patologiczne trzymanie się bez żadnych racjonalnych powodów tradycyjnych rytuałów agonię mają przeżywać tysiące zwierząt, bo ich bóg wybrał sobie akurat ludzi, to owszem, zasługują na miano debili i fanatyków. Żydzi ogólnie mają przezabawną historię i motywacje (typu boże przykazanie, że to ich plemię ma zająć tą czy ową ziemię), ale sposób koszernego mordowania to jest przesada. I niesamowite to jest, że po tylu wiekach dalej panuje u nich konserwatywny zabobon.Ja bym powstrzymał się od krytykowania innych wyznań. Mają swoje zasady, tradycje, pielęgnują je - A to że ich nie rozumiemy nie upoważnia nas do takiej krytyki. Mnóstwo zachowań dzisiejszych ludzi można nazwać zabobonem, nic w tym zdrożnego. Jednak nazywanie ludzi, których tradycje nam nie pasują debilami jest już nie na miejscu...
Odnośnie Hiszpanii - coś te teorie się niezbyt kupy trzymają. Najpierw twierdzisz, że to czynnik jednoczący kraj, teraz, że narzędzie do dążeń separatystycznych.
Ale jakby tak robili z ludzmi to byś mówił tez ze ciebie to nie obchodzi to jest tradycja i kultura .? Postaw się na miejscu tych zwierząt myślisz ze im się to podoba jak wbijają im to w korpus ?? One też czują..... Zastanów sie...Minimum kultury wymaga aby ciebie pisać z dużej litery.
I nie widzisz tutaj żadnych problemów etycznych? Prawo danego państwa to są tymczasowe kocopoły, moralność jako taka jest instytucją wyższego rzędu. Jeśli dla ciebie moralność równoznaczna jest z tymczasowym kodeksem obowiązującym na danym terenie to nie mamy o czym rozmawiać, bo funkcjonujemy raczej na różnych płaszczyznach.Problemy etyczne problemami, lecz Ty piszesz o całkowicie hipotetycznej dziś sytuacji - Kiedyś palono ludzi na stosach i już to nie wróci. A Ty uprawiasz czyste gdybanie... Natomiast Korrida jest faktem i na dodatek jest dozwolona w prawie cały kraju.Bycie wyznawcą judaizmu nie daje swobody i nietykalności w tym, co się robi. Jeśli przez ich patologiczne trzymanie się bez żadnych racjonalnych powodów tradycyjnych rytuałów agonię mają przeżywać tysiące zwierząt, bo ich bóg wybrał sobie akurat ludzi, to owszem, zasługują na miano debili i fanatyków. Żydzi ogólnie mają przezabawną historię i motywacje (typu boże przykazanie, że to ich plemię ma zająć tą czy ową ziemię), ale sposób koszernego mordowania to jest przesada. I niesamowite to jest, że po tylu wiekach dalej panuje u nich konserwatywny zabobon.Ja bym powstrzymał się od krytykowania innych wyznań. Mają swoje zasady, tradycje, pielęgnują je - A to że ich nie rozumiemy nie upoważnia nas do takiej krytyki. Mnóstwo zachowań dzisiejszych ludzi można nazwać zabobonem, nic w tym zdrożnego. Jednak nazywanie ludzi, których tradycje nam nie pasują debilami jest już nie na miejscu...Odnośnie Hiszpanii - coś te teorie się niezbyt kupy trzymają. Najpierw twierdzisz, że to czynnik jednoczący kraj, teraz, że narzędzie do dążeń separatystycznych.
Nie mam pojęcia czego tu nie zrozumiałeś... Jeszcze raz tłumaczyć? Korrida jest czymś wspólnym zarówno dla Kastylijczyka i mieszkańca Galicji. Może na co dzień nie przepadają za sobą, lecz właśnie taka Korrida jest czynnikiem integrującym podzielone społeczeństwo. Natomiast Katalończycy nie chcą ani integracji, ani tym bardziej wspólnego państwa. Ja szanuję prawo do samostanowienia narodów i to właśnie wynikający z niego separatyzm jest powodem zakazania Korridy, a nie troska prawa zwierząt.Ale jakby tak robili z ludzmi to byś mówił tez ze ciebie to nie obchodzi to jest tradycja i kultura .? Postaw się na miejscu tych zwierząt myślisz ze im się to podoba jak wbijają im to w korpus ?? One też czują..... Zastanów sie...Minimum kultury wymaga aby ciebie pisać z dużej litery.
Jakby to inna forma gdyby. "Gdyby ciocia miała wąsy to by była wujkiem" - Stare przysłowie, które idealnie oddaje sens słowa "gdyby". Gdybanie nigdy do niczego poza czysto hipotetycznymi sytuacjami nie prowadzi. Zauważ że "biedne byczki" to potężne bydlaki, które szarżują na matadorów, nie mają skrępowanych ruchów - Walczą tak samo jak matadorzy.
A kogo obchodzą zwierzęta w Chinach? Łamane są podstawowe prawa człowieka! Wybacz mi ale jakbym miał wybrać kogo chce bronić Chińskie zwierzęta czy samych Chińczyków i ich prawa do zwierzęta by mnie nie obchodziły...CytujAle jakby tak robili z ludzmi to byś mówił tez ze ciebie to nie obchodzi to jest tradycja i kultura .? Postaw się na miejscu tych zwierząt myślisz ze im się to podoba jak wbijają im to w korpus ?? One też czują..... Zastanów sie...
I sam sobie odpowiadasz zwierzęta zabijają się i jedzą. Nie zastanawiają czy zjedzenie innego jest elementem kultury. Nie mają etyki...
Wiąże się to głównie z ekspansją chrześcijaństwa, które w takiej Japonii dopiero raczkuje.
Człowiek potrafi o siebie zadbać, zwierze nie - wyjdź.
Problemy etyczne problemami, lecz Ty piszesz o całkowicie hipotetycznej dziś sytuacji - Kiedyś palono ludzi na stosach i już to nie wróci. A Ty uprawiasz czyste gdybanie... Natomiast Korrida jest faktem i na dodatek jest dozwolona w prawie cały kraju.
A co ma zrobić kurczak w hodowli żyjący na powierzchni 10 cm2 ? Napisać do greenpeace? Zrobić protest? Założyć związek zawodowy? A może tak zabić właściciela?CytujCzłowiek potrafi o siebie zadbać, zwierze nie - wyjdź.
Pominę już to wyjdź... Zwierze nie potrafi o siebie zadbać? To wyjaśnij mi do czego im coś takiego jak instynkt samozachowawczy, który u ludzi jest zastępowany z wraz wiekiem(przyrost doświadczenia, wiedzy) inteligencją?
A wiesz, że ludzie przed walką osłabiają innych ludzi np. jakimś gazem, żeby ich pokonać?
Tak jesteśmy bezuczuciowi. Nie bronimy zwierząt w krajach, którym krzywda dzieje się ludziom... Jesteśmy baaardzo bezduszni... Bo uważamy, że zwierzęta nie mające samoświadomości z punktu widzenia religii(bynajmniej chrześcijańskiej, judaistycznej i islamu bo reszty nie jestem pewien) nie mają duszy są mniej warte od człowieka, który samoświadomość posiada, który jest członkiem naszego gatunku... Taki Żarłacz Tygrysi, by się nie zastanawiał czy może Cię zjeść/zabić tylko to zrobił... A jak ludzie podczas wojen/tortur obdzierali innych ludzi to ich nie bolało?
Tu chodzi o to żeby próbować zmienić świat na lepsze
Poza tym, człowiek jest zdolny do wyciągania wniosków i logicznego myślenia, zwierzę już nie, więc takie porównania nie za bardzo maja sens.
Słucham? A w której szklanej kuli tak wyszło, że to już nie wróci? Patrząc na kraje islamskie mamy świetne pokrewne przykłady, choćby tutaj (http://ucministries.wordpress.com/2010/09/10/egypt-muslims-burn-christian-man-alive-stab-his-father-to-death/). Zresztą niedawno krążył po sieci filmik zdaje się z Indii, gdzie mężczyzna oskarżony o czary jest właśnie samosądnie palony. Jeśli masz ochotę to mogę za tym pogrzebać, bo było to dosyć ciekawe. Daleko nie trzeba szukać, wystarczy wystawić nos poza Europę żeby dalej widzieć ucinanie dłoni i stóp za kradzież, kamienowanie za cudzołóstwo i ratowanie swojego honoru przez oblewanie kwasem. A jeśli u nas chcemy mieć wyższy poziom rozwoju moralnego i poszanowania określonych (hipotetycznych!) praw niezależnych od tego, czy się dziecko urodziło w tym domu czy w tym trochę dalej i będzie należeć do niższej kasty, to nie można jednocześnie tolerować bastionów prymitywnej kultury jak korrida.Od kiedy to wróżby stanowią argument w dyskusji? Zajmijmy się tym co jest tu i teraz, a nie tym co może się zdarzyć w bliżej nieokreślonej przyszłości. Nie stawiaj znaku równości między legalnym sportem, o długiej wielowiekowej tradycji jakim jest Korrida, a jakimiś samosądami... Przecież te brutalne czyny nawet w państwach muzułmańskich często skutkują karami dla sprawców. A w Indiach doszło do samosądu - U nas przecież też dochodzi co jakiś czas do linczów, sprawcy są ułaskawiani, a jakoś nikt nie bije na alarm że Polska zamienia się w dziki zachód. Szariat i jego przepisy są w naszym odczuciu barbarzyńskie, ale zapytaj jakiegoś Araba co sądzi o naszej, europejskiej kulturze. Problem z krytyką wobec cudzych tradycji polega na tym że negatywny stosunek do nich nieraz skutkuje chęcią ingerencji. Można narzekać na szariat, ale zauważmy że bardzo często spotyka się on z aprobatą społeczeństwa - Więc co? Na siłę mamy ich zmieniać? A to by było zniżenie się do poziomu konkwistadorów. Islam powstał 6 wieków później niż chrześcijaństwo, więc bądźmy bardziej wyrozumiali - Uznajmy że u nich panuje dopiero nasz XV wiek.
Ludzie zawsze mogą się zbuntować, ciekawe co by zrobił rząd chiński gdyby z 100 milionów ludzi im się zbuntowało, ale oczywiście nigdy się to nie stanie, im jest dobrze tak jak jest teraz, a prawda na temat wszystkich akcji przeciwko chińskim fabrykom które się zamyka przez działaczy z europy bo łamią prawa człowieka jest taka, że pracownicy tracą jedyne źródło utrzymania i umierają z głodu. Pozatym, kto wspomaga te wszystkie "złe chińskie fabryki i złą chińską gospodarkę"? My wszyscy, którzy kupujemy chińskie produkty, części komputerowe, ubrania, wszystko, nawet krzyże made in china (:D). A w Afryce to jest ich kultura, kontynent jest źle podzielony przez Europę, państwa są źle ułożone i w jednym państwie znajduje się 20 wrogich sobie plemion, które biorą kałachy i zabijają się nawzajem, przy okazji gwałcąc i plądrując.
Uznajmy że u nich panuje dopiero nasz XV wiek.
Ehhhhhhhh ja to bym takich co zwierzęta torturują rozstrzelał w pi**u
Poniższe znalezisko jest makabryczne. Takie ostrzeżenie z góry.
http://www.youtube.com/watch?v=NlWJ9PuDfI8&feature=related od 0:48
http://www.youtube.com/watch?v=e6hmrjmm74A&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Frf-1tNcdWg&feature=player_embedded
Ikizukuri (Japonia)- Ikizukuri oznacza ’przygotowana żywa’. W Japonii świeżość jest bardzo ceniona, szczególnie w dziedzinie sztuki kulinarnej jaka jest Shashimi – gdzie ‘żywe’ jedzenie jest podane jako modna dekoracja. Ta okrutna praktyka wymaga ogromnych umiejętności. Rybę należy uderzyć tak, by ją ogłuszyć a nie zabić, a następnie odfiletować. Fish Ikizukuri jest najczęściej podawana z cytryną.
Pieprzone dzikusy. Inaczej się tego ująć nie da.
Pie*rzeni sadyści, jak kiedyś zobacze jak taki męczy tak rybe, to mu osobiście zrobie to samo, ba jeszcze go zjem...
I kolejny raz uczepiliście się obcej kultury za to, że rządzi się własnymi zasadami... Zrozumcie w końcu [blabla]
szczerze mówiąc nie widzę tam niczego wyjątkowego. Kucharz pokroił sobie węża i rybę, które potem ruszały się na talerzu.
Nie wiem, może ja serio jakiś bez uczuć jestem, ale to tylko ryba i zwykły wąż.
Zapewniam, że przez to nie wyginą ich gatunki, a równowaga w ich środowisku zachwiana nie została.
Moim zdaniem mówiąc "pieprzone dzikusy", ostro przesadzasz, bo nawet nie starasz się spojrzeć na "wady" swojej europejskiej kultury, tylko wyszukujesz "wady" innych.
Kolejny raz pytam: czy jeśli w mojej kulturze tradycyjnym zachowaniem jest ćwiartowanie człowieka od święta, polewanie takiego wijącego się i żyjącego jeszcze kadłuba sosem pomidorowym i robienie sobie z nim zdjęć przed zjedzeniem - to też wszystko będzie okej, "bo to tradycja"?
I do tego mamy ogromny problem z głodemWcale nie mamy kłopot z polityka racjonowania pożywienia.
Raz, że nie czuję się w żaden specjalny sposób związany z europejską kulturą, a już na pewno z jej systemem wartości. Dwa, że jeśli ktoś w najmniejszym stopniu nie szanuje życia to nie zasługuje na własne. Czyli określenie "pieprzone dzikusy" to jest pogłaskanie po czuprynce zamiast walnięcia młotem, jak by należało.
tygrysTu popełniłeś błąd tygrysy, lwy, wilki zwłaszcza młode często bawią się z ofiarą(wynik jest jednostronny i przyjemność też).
@UPCytujtygrysTu popełniłeś błąd tygrysy, lwy, wilki zwłaszcza młode często bawią się z ofiarą(wynik jest jednostronny i przyjemność też).
CytujI do tego mamy ogromny problem z głodemWcale nie mamy kłopot z polityka racjonowania pożywienia.
Tylko, że istnieje coś takiego jak aksjologia i postępując nawet według niej to z tego co pamiętam to życie nie jest najwyżej, a życie zwierząt jest niżej niż ludzi.
Rasizm też pochodzi z Europy... Nie wiem czy dzikusami można nazwać kogoś kto rozważał ponad tysiąc lat to jaki kąt ma mieć katana
Tu popełniłeś błąd tygrysy, lwy, wilki zwłaszcza młode często bawią się z ofiarą(wynik jest jednostronny i przyjemność też).
Kolejny raz pytam: czy jeśli w mojej kulturze tradycyjnym zachowaniem jest ćwiartowanie człowieka od święta, polewanie takiego wijącego się i żyjącego jeszcze kadłuba sosem pomidorowym i robienie sobie z nim zdjęć przed zjedzeniem - to też wszystko będzie okej, "bo to tradycja"? Co jest, do cholery, w waszym światopoglądzie to, że cośtam jest od iluś lat praktykowane oznacza, że jest to automatycznie poza zasadami wszelkiej etyki i niezależnie od tego, jak okrutne i nieuzasadnione by było to jest cacy?
Oprawił żywą rybę, plaster po plastrze, odciął płetwy, ogon, oskórował i ponacinał. Zachowując przy życiu, tak gwoli ścisłości. Pobił kucharzyna jakiś rekord wioski, dostał brawa, pater familia z pewnością dumny, rozległy się fanfary, zaraz potem odbył się pokaz nowej części Kapitana Daimosa, gdzie widzowie mogli się delektować taką pyszniutką, jeszcze trochę żywą i w agonii rybą. Tylko to się stało.A czy Ty nigdy ryby nie zabiłeś? Nikt z Was nie wędkuje? Tam też trzeba najpierw nadziać rybę na hak, szarpać ile wlezie by ją wyciągnąć, a potem wyjąć hak i porządnym sieknięciem zgruchotać łeb, lub w moim wypadku od razu uciąć. Generalnie, to tylko ryba. Przynajmniej z mojego punktu widzenia nie zauważyłem w tym filmie niczego strasznego. Sam równie dobrze mógłbym taką potrawę przyrządzić, a psychopatą i dzikusem się nie poczuję przez to.
W takim razie miałobyś coś przeciwko żeby pozbawić życia ciebie lub kogoś z twojej rodziny? Też tylko zwykli ludzie, a nasza planeta jest przeludniona. I do tego mamy ogromny problem z głodem, więc przeznaczenie takich organizmów na pożywienie jest bardziej uzasadnione niż ryby.Miałbym coś przeciwko, ponieważ między niektórymi ludźmi tworzy się coś takiego, jak więź. Wszystkich ludzi mam głęboko gdzieś i dla mnie mogą umierać, palić się, czy chodzić nago po ulicach. Ale gdyby coś złego spotkało kogoś mi bliskiego, nie darowałbym tego sprawcy. Tutaj akurat jestem pewny, że w ramach odwetu dokonałbym czegoś jeszcze gorszego niż sprawca. Ale to już moje osobiste podejście. Ktoś wybije mi ząb, ja wybiję całą szczękę. Nie czuję przywiązania emocjonalnego z obcymi ludźmi, ani tym bardziej ze zwierzętami. Fakt faktem, mój system wartości bardzo wysoko ceni sobie naturę, w tym zwierzęta. Ale jeżeli trzeba, jestem w stanie zabić takie zwierzę. Gdy zabijam zwierzę po to, by je zjeść, to tak czy inaczej ono umrze i zostanie zjedzone, a jak umrze i jak zostanie przyrządzone, to mnie mało interesuje. Jeżeli złowiłem rybę i chcę ją zjeść, to co mi za różnica przyrządzić ją na "żywo". Ona i tak zginie.
Teraz to spadłem z krzesła na poważnie. Jaka równowaga w ich środowisku, skoro ich środowisko praktycznie nie istnieje, bo zostało zagarnięte i wyeksploatowane gdzie się tylko dało (kasa, nie? kasa) przez ludzką plagę. Chociaż po zastanowieniu to to twoje stwierdzenie ma jakiś sens, tak samo jak stwierdzenie, że jak człowiek bez rąk straci paznokcie u dłoni to w sumie nic nie zmienia.Źle się wyraziłem. Tutaj generalnie chodziło mi o to, co wyżej napisałem. Te ryby i tak są wyławiane i zabijane by trafić do marketu. Więc niczego nie zmieni fakt, że niektóre trafią na takie pokazy kuchni Shashimi.
Raz, że nie czuję się w żaden specjalny sposób związany z europejską kulturą, a już na pewno z jej systemem wartości. Dwa, że jeśli ktoś w najmniejszym stopniu nie szanuje życia to nie zasługuje na własne. Czyli określenie "pieprzone dzikusy" to jest pogłaskanie po czuprynce zamiast walnięcia młotem, jak by należało.Wiesz, może i ja nie zasługuj na życie. Nie mnie to oceniać i tego nikt nigdy nie oceni. Generalnie jak komuś to nie pasuje, może spróbować to zmienić ;) Silniejszy zawsze zdominuje słabszego. Czy to między gatunkami, czy wewnątrz nich. Ja żyję po swojemu, mam własne odrębne zasady i system wartości. Jeżeli moje zasady czynią mnie w twoich oczach kimś, kto nie zasługuje na życie, to szczerze mówiąc mało mnie to interesuje. Wielu patrzy na świat inaczej, za co trzeba dziękować losowi. Jak ktoś chce mnie walnąć młotkiem, może spróbować, ale jak mu się nie uda, sam od młotka zginie. ;) Człowiek, na nieszczęście stara się coraz bardziej dominować naturalny świat i ingerować w jego prawa. To nie jest dobrze, ale jeżeli już te zwierzęta giną, to mało mnie obchodzi jak. Może nie podoba mi się bezmyślne zabijanie psa dla zabawy, ale mimo wszystko moje spojrzenie na te kwestie bardzo różni się od Twojego. Dlatego, ja chyba zakończę dyskusję. Proszę tylko o zachowanie pewnej kultury wypowiedzi.
Hah? A kto to tak twierdzi? I na jakiej niby podstawie mielibyśmy taki pogląd przyjmować?
Każde świadome życie jest centrum siebie samego i dla siebie jest najważniejszą wartością. I żaden inny pogląd - a w szczególności umieszczenie człowieka w centrum (jak zwykle, hehe) - nie wytrzymuje krytyki że projektuje on system aksjologiczny ze swojej perspektywy na całość uniwersum z pominięciem poszczególnych, świadomych bytów różnych od siebie.
A gdyby nie to świeć Apollinie nad twoim doedukowaniem się.Pewnie przesadziłem ale ostrze katany miało różne zakrzywienie w różnym czasie i cytując woyo bodajże "Japończycy mieli manie(fioła?) na tym punkcie" Nawet pokazywał mi taki obrazek na, którym to było świetnie widać...
Czyli nie wiesz nic o aksjologi. Porządek aksjologiczny stawia na pierwszym miejscu z tego co pamiętam wartości związane z Bogiem.
A gdzie ma być człowiek jeśli nie w centrum? Człowiek wgryza się w naturę nie natura w człowieka... To człowiek zmienia środowisko nie środowisko człowieka. To człowiek tworzy nie zwierzęta. To człowiek zmienia. To człowiek się rozwija(jak tak bardzo chcecie to przeczytać i tak wam zależy na poczuciu wyższości to przynajmniej część ludzi). To człowiek w 6 tysięcy lat dodarł od piramid do księżyca...
Pewnie przesadziłem ale ostrze katany miało różne zakrzywienie w różnym czasie i cytując woyo bodajże "Japończycy mieli manie(fioła?) na tym punkcie" Nawet pokazywał mi taki obrazek na, którym to było świetnie widać...
Czyli nie wiesz nic o aksjologi. Porządek aksjologiczny stawia na pierwszym miejscu z tego co pamiętam wartości związane z Bogiem.
A gdzie ma być człowiek jeśli nie w centrum?
Pewnie przesadziłem ale ostrze katany miało różne zakrzywienie w różnym czasie i cytując woyo bodajże "Japończycy mieli manie(fioła?) na tym punkcie" Nawet pokazywał mi taki obrazek na, którym to było świetnie widać...
To gdzie może być to gdybanie. Faktem jest iż jest w centrum. A jako że człowiek jest w centrum to wszystko kręci się wokół niego i zwierzęta nie są z nim na równi. Zresztą nawet ludzie nie są równi, więc niby jak zwierzęta mogą być z nimi zrównane. Załóżmy że są zrównane - Problem w tym z którymi ludźmi ich zrównać? Z tymi równymi, a może z tymi równiejszymi? W tym drugim przypadku nasuwa się pytanie: Co w takim razie z tymi którzy nie są równiejsi, lecz równi? Mają mieć mniejsze prawa niż zwierzęta? Nieprawdopodobne, może w jakimś równoległym świecie, ale na pewno nie w tym.A gdzie ma być człowiek jeśli nie w centrum?
Może być tam po lewej. Albo na peryferiach. Albo wcale.
Teraz to spadłem z krzesła na poważnie. Jaka równowaga w ich środowisku, skoro ich środowisko praktycznie nie istnieje, bo zostało zagarnięte i wyeksploatowane gdzie się tylko dało (kasa, nie? kasa) przez ludzką plagę. Chociaż po zastanowieniu to to twoje stwierdzenie ma jakiś sens, tak samo jak stwierdzenie, że jak człowiek bez rąk straci paznokcie u dłoni to w sumie nic nie zmienia.Ludzka plaga... Chyba ciężko żyć ze świadomością że jest się plagą? Rozumowanie jak u Katarów... Zauważ że ci "źli" ludzie chcąc przywrócić do życia takie mamuty. Czy to nie jest dbanie o naturę? Naprawa swojego błędu... Może kiedyś wrócą także Dodo? Co jedne człowiek zniszczy drugi może odbudować, więc "ludzka plaga" to uogólnienie.
Ludzka plaga, bardzo dobre określenie, bo jak można inaczej nazwać rozwiniętą wersję małpy która posiada kompleksy na swoim punkcie i jej jedynym celem jest zniszczenie wszystkiego dookoła? Przez cały okres swojego istnienia ludzie mieli cele, ale te cele są bardziej prymitywne niż plemie kukulakakaka z afryki, bo cele ludzi to : podbić,zniszczyć,zająć,zabić,podporządkować. Od początku człowiek wszystko ropieprzał i tak zawszę będzie, taka jest nasza natura.A jeżeli ktoś uważa że człowiek > inne zwierzęta, to jest to po prostu idiotyzm, nie ma dowodu na wyższość człowieka nad resztą świata przyrody.Ty Axel masz jakis kryzys chyba ostatnio.Wszytko jest zle i bez sensu.Chcesz dowodow na wyzszosc czlowieka nad(tu jest dylemat co napisac po twoim sformulowaniu).Samo to ze napisales tego posta,jest dowodem.
Nie ma tam zadnych dziwnych ciasnych boxow!
Człowiek potrafi myśleć,jest inteligentny,jego umysł rozwija się,a istota życia nie lata w trybie " Jeść,srać,ruchać"Zwierzę rodzi się, je, rozmnaża się, uczy się (tak tak, zwierzęta uczą się!), bawi się, poluje, zagarniają nowe terytoria (tak, tak, zwierzęta mają swoje terytoria, spróbuj dać ręke bo budy psa), bronią swoje terytoria, umieją zapamiętywać rzeczy(uderz swoje psa kilka razy kijem, a potem w jego obecności podnieś kij, odrazu zwieje).
Jeśli chodzi o to kto jest ważniejszy,oczywiście że człowiek"Przyroda może istnieć bez człowieka, ale człowiek bez przyrody istnieć niemoże"
Maksymalnego wymiaru kary bym nie podwyrzszał bo jak mój wykładowca były prokurator stwierdził: "Sądy i tak nie orzekają maksymalnych wymiarów kary". Najważniejszy jest nacisk na organy ścigania które lekceważą nawet ciężkie przypadki znęcania. Ja wiem że policja ma dużo roboty, mało pieniędzy i takie tam inne ale to nie tłumaczy zamykania oczu na takie akty skur....stwa jak bardzo często niezwykle okrutne maltretowanie zwierząt.
Ludzka plaga, bardzo dobre określenie, bo jak można inaczej nazwać rozwiniętą wersję małpy która posiada kompleksy na swoim punkcie i jej jedynym celem jest zniszczenie wszystkiego dookoła? Przez cały okres swojego istnienia ludzie mieli cele, ale te cele są bardziej prymitywne niż plemie kukulakakaka z afryki, bo cele ludzi to : podbić,zniszczyć,zająć,zabić,podporządkować. Od początku człowiek wszystko ropieprzał i tak zawszę będzie, taka jest nasza natura.A jeżeli ktoś uważa że człowiek > inne zwierzęta, to jest to po prostu idiotyzm, nie ma dowodu na wyższość człowieka nad resztą świata przyrody.Hmm... Mnie w szkole nauczyli aby szanować odmienne opinie i nie wyzywać ich od idiotycznych, no ale każdy co innego wynosi ze szkoły...
Gdyby zwierzaki tak się cudownie uczyły na swoich błędach, potrafiły wyciągać wnioski, przekazywać sobie wiedzę to dziś człowiek byłby gatunkiem wymierającym...Tylko człowiek też uczy się na błędach, nie tylko zwierzęta, dlatego jeszcze nie wymarliśmy i jakbyś miał doczynienia ze zwierzętami wiedziałbyś jak dobrze zwierzęta uczą się i wyciągają wnioski, bo nimi naprawdę nie kieruje instynkt "jeść,srać,ruchać".
Pytasz po co miałbym zabijać zwierzęta jeśli mogę iść po jedzenie do sklepu. Widziałeś u zwierząt sklepy? Dałem przykład porównania człowieka do zwierzęcia.
Hmm... Mnie w szkole nauczyli aby szanować odmienne opinie i nie wyzywać ich od idiotycznych, no ale każdy co innego wynosi ze szkoły...Ja też szanuje opinie innych, ale idiotyzmów nie znoszę, tak samo jak innych idiotycznych poglądów (faszyzm,komunizm,rasizm).
Gdyby zwierzaki tak się cudownie uczyły na swoich błędach, potrafiły wyciągać wnioski, przekazywać sobie wiedzę to dziś człowiek byłby gatunkiem wymierającym...
Pytasz po co miałbym zabijać zwierzęta jeśli mogę iść po jedzenie do sklepu. Widziałeś u zwierząt sklepy? Dałem przykład porównania człowieka do zwierzęcia.
Tylko że prawo to ustanowił człowiek, równie dobrze koń może ustanowić prawo w którym zabicie konia będzie bardziej karanie niż zabicie człowieka, to oznacza wtedy że koń jest istotą wyższą?Ale z tego co wiem to nas ludzi obowiązują nasze prawa... Po za tym nigdy nie spotkałem się z spisanymi i usankcjonowanymi prawami stworzonymi przez konia. A prawa ludzkie to fakt, więc stąpaj twardo, a nie bujaj w obłokach... Stany faktyczne istnieją w przeciwieństwie do "gdybań".
Ja jestem całkowicie za myśliwymi. Nie dość że pozyskują wspaniały surowiec czyli dziczyznę (pieczony dzik! Ambrozja, czysta ambrozja) to na dodatek tworzą świetne elementy dekoratorskie. Majestatyczne poroża, narzuty ze skóry dzika... Estetyczne i funkcjonalne. Ponadto myśliwi ograniczają populację szkodników jakimi są dziki, które niszczą pola i uprawy. Bardzo, ale to bardzo cenię polowanie.
Nie mam nic przeciwko zabijaniu zwierząt gdy to jest niezbędne do przetrwania. Ale zabijanie dla ozdoby nie mówiąc nawet o zabijaniu i torturowaniu dla zabawy to dla mnie rzeczy niepojęte, budzą mój sprzeciw i są niezorumiałym barbarzyństwem niegodnym człowieka. I taki barbarzyńca powinien ponieść surową karę.
Ale z tego co wiem to nas ludzi obowiązują nasze prawa...To dlaczego przed chwilą mówiłeś że zwierzęta dotyczą ludzkie prawa? Czy ty naprawdę jesteś taki nieinteligentny, lub należysz do jakiejś katolickiej sekty, że nie potrafisz pojąć, że człowiek od innych zwierząt nie rożni się i nie jest istotą wyższą? To, że do szczęścia potrzeba nam 200 instytucji, różnego rodzaju pierdoły w stylu pieniądze lub władza całkowita czyni nas nawet gorszymi od zwierząt. Pozatym czemu zaczynasz o jakimś prawie, co ma ludzkie prawo do zwierząt? Czy gdyby zrobili ludzie prawo w którym każde zwierze to gówno, to byś w to wierzył? Widać że żyjesz w globalnym świecie w którym prawo > moralność.
A cóż to za wybuch? Trochę spokojniej... Policz do 10, ochłoń i potem napisz. Prawo jest oparte na zasadach moralnych, więc prawo=moralność. A że prawo mówi mi że jestem cenniejszy niż zwierzę to znaczy że mam się złościć i toczyć pianę z ust? Bo ten świat jest taki zły i niesprawiedliwy?CytujAle z tego co wiem to nas ludzi obowiązują nasze prawa...To dlaczego przed chwilą mówiłeś że zwierzęta dotyczą ludzkie prawa? Czy ty naprawdę jesteś taki nieinteligentny, lub należysz do jakiejś katolickiej sekty, że nie potrafisz pojąć, że człowiek od innych zwierząt nie rożni się i nie jest istotą wyższą? To, że do szczęścia potrzeba nam 200 instytucji, różnego rodzaju pierdoły w stylu pieniądze lub władza całkowita czyni nas nawet gorszymi od zwierząt. Pozatym czemu zaczynasz o jakimś prawie, co ma ludzkie prawo do zwierząt? Czy gdyby zrobili ludzie prawo w którym każde zwierze to gówno, to byś w to wierzył? Widać że żyjesz w globalnym świecie w którym prawo > moralność.
Nie każde prawo jest oparte na moralności, lub inaczej, bardzo mało praw jest zgodne z moralnością. Mówienie że jesteśmy bardziej wartościowi od zwierząt ponieważ jesteśmy zorganizowani, mamy zasady itp (chociaż to nie jest prawda, polecam zapoznać się z hierarchią wśród zwierząt, pooglądać filmy,poczytać książki np o surykatkach, są doskonale zorganizowane) jest conajmniej nielogiczne. Równie dobrze mogę uznać : Europejczyk jest bardziej wartościowy od Afrykanina, my jesteśmy lepiej zorganizowani, mamy dobre zasady i normy, a oni tłuką się maczugami po głowach. Czy to ma sens?A mówiłeś że rasizm jest idiotyczny, natomiast sam prezentujesz bardzo skrajne i negatywne poglądy wobec mieszkańców Afryki... Jak już pisałem nawet ludzie nie są równi wobec siebie, więc zwierzęta tym bardziej stoją na przegranej pozycji. Taki jest ten świat zbudowany...
Pozatym, ludzkie prawo dotyczy zwierząt, ale tylko kiedy następuje spór w relacji czlowiek-zwierze, nie ma praw które np zakazuje wilkowi zjadanie jeleni.
Co do tej aluzji na temat szkoły i buntu, może w twoich czasach szkoły miały wyższy poziom, ale teraz jest on niższy niż poziom gospodarki w starożytnej mezopotamii.
Powiedziałem że żadne zwierzę nie nauczy żadnego innego zwierzęcia niczego, oczywiście spodziewając się absurdalnego przykładu z psem, i zdanie to podtrzymuję. Pies siada nie dlatego, że zrozumiał co pan do niego mówi, nie dlatego że się domyślił, ale dla prymitywnej, tępej żądzy zjedzenia smakołyka. Którego używa się do tresury. Tresury, nie nauki!
Czyli sądzisz, że matka może nauczyć szczenię komendy ,,siad''? Nie. Już to wytłumaczyłem, ale mogę powiedzieć jeszcze raz, jeżeli jeszcze nie zrozumiałeś: psy nie potrafią się uczyć. Gdyby tak było, miałyby cywilizację, technologię zbliżoną do naszej, powiem więcej, miałyby nawet nad nami przewagę, bo są szybsze, zwinniejsze, mają lepszy węch, wzrok...... A to, że mózg jak orzeszek to przecież nie przeszkoda, prawda?
Powiedziałem że żadne zwierzę nie nauczy żadnego innego zwierzęcia niczego, oczywiście spodziewając się absurdalnego przykładu z psem, i zdanie to podtrzymuję. Pies siada nie dlatego, że zrozumiał co pan do niego mówi, nie dlatego że się domyślił, ale dla prymitywnej, tępej żądzy zjedzenia smakołyka. Którego używa się do tresury. Tresury, nie nauki!
Pewnie nie słyszałeś o młodej szympansicy obserwowanej w dżungli (całkowicie dzika) która skonstruowała sobie z patyczków coś na kształt laleczki i traktowała ją jak dziecko (utulała do snu, nawet zbudowała jej własne łóżeczko obok swojego).
Pewnie nie słyszałeś o szympansicy którą człowiek nauczył języka migowego, i która potrafiła z jego pomocą wyrazić nawet abstrakcyjne myśli (nie tylko jeść, pić)
Ty wyznajesz jakieś dziwne poglądy, jak Kartezjusz który nazywał zwierzęta bezmózgimi bryłami mięsa
I umiała powiedzieć co to jest człowiek?
To znaczy zdefiniować człowieka? Zdefiniować miłość? Wiarę? Uzasadnić istnienie Boga?
Po za tym człowiek posiada coś takiego samoświadomość. Może powiedzieć "ja jestem".
Zdaje sobie sprawę, że ktoś jest ważniejszy od niego, bo to wynika z uczucia samego w sobie popartego rozumem.
To czego nie ma zwierze. Człowiek to istota, która ma coś czego nie ma zwierze.
Oto teoria ewolucji według legomira :Mały offtop: Na jakiej podstawie przypisujesz autorstwo tej teorii Legomirowi? Bo ja tego w jego postach nie widzę żadnego takiego wykresu... To jest bardzo chamskie nadużycie - Ja na podstawie Twojego postu też mogę zrobić jakiś bardzo ironiczny wykres... Jak już chcesz tak personalnie atakować to się dobrze przygotuj, a nie tworzysz jakieś cuda nie mając do tego żadnych podstaw. "Wg Legomira" - Powinieneś uzyskać jego zgodę aby takie coś napisać, albo chociaż podać jakiś dowód gdzie przypisuje on sobie autorstwo tej teorii.
Jakieś tam pierdoły sprzed wieków
l
V
Gady (dino)
l
V
Ssaki (tutaj : wspólny przodek małpy i człowieka)
/ \
V \
Małpy V
Człowiek z tak zwaną samoświadomością która wzięła się z nikąd.
samoświadomości, zdolności myślenia, i że pojawiła sie ona u człowieka znikąd.
Bo nie potrafią tego powiedzieć? Dlaczego według wszystkich zwierzęta jak nie posługują się mową, to nie umią mówić. Zwierzaki komunikują się na inne sposoby, takie jak zapach, gesty itp.
Tak pozatym : Nienawidzę filozofii
"Ty legomir nie masz komputera"
Jeżeli dla ciebie wyciąganie wniosków z czyiś postów to nadużycie to wydaje mi się że coś tutaj nietak. Wyciąganie wniosków to normalna rzecz i ja to co on piszę po prostu tak widzę, i nic nie zabrania mi tego wyrażać zwłaszcza że nikogo przy tym nie obrażam. A gdybym miał się bawić w personalne ataki, to napewno zrobiłbym wobec kogoś innego.A kto Ci broni wyciągać wnioski? Ja Cię przestrzegam tylko abyś po prostu w chamski sposób nie wkładał w czyjeś usta czegoś co sam wymyśliłeś. Też na podstawie Twoich postów mogę coś wywnioskować, stworzyć z tego jakąś głupią teorię i przypisać jej autorstwo Tobie... Jak już Ci brak argumentów to nic nie pisz, a nie wymyślisz sobie coś co pasuje do Twojego adwersarza i na podstawie tego zadowolony sklecisz odpowiedź...
A żeby nie offtopować :
http://www.youtube.com/watch?v=BPCroEiW4lw&feature=related
To znaczy zdefiniować człowieka? Zdefiniować miłość? Wiarę? Uzasadnić istnienie Boga?
Ja nie potrafię konkluzywnie i niepodważalnie określić żadnej z tych rzeczy, więc czekam na pokaz umiejętności kolegi legomira w tym zakresie.
Nadal na to czekam. :)