Czyli sądzisz, że matka może nauczyć szczenię komendy ,,siad''? Nie. Już to wytłumaczyłem, ale mogę powiedzieć jeszcze raz, jeżeli jeszcze nie zrozumiałeś: psy nie potrafią się uczyć. Gdyby tak było, miałyby cywilizację, technologię zbliżoną do naszej, powiem więcej, miałyby nawet nad nami przewagę, bo są szybsze, zwinniejsze, mają lepszy węch, wzrok...... A to, że mózg jak orzeszek to przecież nie przeszkoda, prawda?
Powiedziałem że żadne zwierzę nie nauczy żadnego innego zwierzęcia niczego, oczywiście spodziewając się absurdalnego przykładu z psem, i zdanie to podtrzymuję. Pies siada nie dlatego, że zrozumiał co pan do niego mówi, nie dlatego że się domyślił, ale dla prymitywnej, tępej żądzy zjedzenia smakołyka. Którego używa się do tresury. Tresury, nie nauki!