@Krzychu: Wzajemnie, wzajemnie....... Żeby znaleźć błąd w jego poście musiałbym wziąć lupę i się bardzo uważnie przyjrzeć (pewnie i tak bym nic nie znalazł), a na twój wystarczy rzucić okiem. Poza tym, pisanie ,,hahaha'', ,,odczep sie odemnie'', w kulturalnej (sądzę, że ta taka jest, bo mimo wszystko ludzie o skrajnie innych poglądach nie obrzucają się mięsem) dyskusji nie cechuje chyba nikogo o zbyt wysokiej inteligencji, chyba że masz 10 lat, to Cię usprawiedliwia.
Czy niedźwiedź ogłusza człowieka zanim wypruje mu flaki? Wilk (bardzo blisko spokrewniony z psem) poda ofierze Apap, wgryzając jej się w krtań? Ludzie wymyślili swe tradycje tysiące lat wcześniej, zanim zrozumieli że zwierzęta to nie przedmioty, i nikt nie ma prawa nikogo za to obwiniać. I tak wiele kultur ,,złagodniało''. Wiąże się to głównie z ekspansją chrześcijaństwa, które w takiej Japonii dopiero raczkuje. A korrida? Coraz rzadziej się ją praktykuje, choć dla Hiszpanów (tradycjonalistów, dodajmy), ma znaczenie chyba całkiem spore. Równie dobrze można nam, Polakom, zabronić jedzenia mięsa, które stanowi znakomitą większość naszego jadłospisu. Tak jak ktoś powiedział wcześniej: Zabijanie do zjedzenia mało się różni od zabijania dla sportu, zwłaszcza gdy na jeden zgon byczka na arenie przypada kilkaset tysięcy (?) zgonów krów zabijanych w horendalnie okropnych warunkach, także w Polsce.