Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Cavalete w Sierpnia 10, 2008, 16:32:20

Tytuł: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Cavalete w Sierpnia 10, 2008, 16:32:20
[Nd 16:30] <Emil> Racja Cavalete, po prostu do niektórych kazań tzreba dorosnąć ;)
[Nd 16:29] <Alkhadias> dobro i zło to przecież sposób postrzegania swiata który nie dla każdego jest taki sam. I przez to terroryści to debile ? nie sądze równie dobrze to działa w drugą strone
[Nd 16:29] <Cavalete> Wiesz jako 8-latek też nie wiele rozumiałem i przysypiałem. Dopiero teraz tak na prawdę do mnie to dociera :]
[Nd 16:29] <Emil> "Targany" jako zmuszany przez rodziców, zresztą nieważne. też uważam, że wszędzie może się trafić czarna owca (np niejaki agent Grey ;)) jednak w coś trzeba wierzyć, bo jak powiadają, człowiek bez wiary jest pusty
[Nd 16:28] <Cavalete> Ale nie słyszałem całego kazania, więc nie mogę powiedzieć jaką płaszczyznę ksiądz miał na myśli.
[Nd 16:28] <Alkhadias> no przed komunią chodziłem i nigdy nie słyszałem nic czego by juz nie było :P no przyznam że nie bardzo słuchałem bo te odruchy ziewania troche przeszkadzają
[Nd 16:28] <Cavalete> Akurat - o ile się orientuję - ta "mądrość" to umiejętność odróżniania dobra od zła, a nie wykształcenie.
[Nd 16:25] <Pablo77> JA chodzę... i gdy usłyszałem kazanie o madrości to chciałem napier**lić księdzowi.... Mądry to nie ten który skończył dobrą szkołę i ma dobrą pracę, często taka osoba jest głupsza od koogoś kto nie skończył podstawówki... Mieszkam na wsi, gdzie prawie każdy robi na kopalni, populista e**ny
[Nd 16:25] <Cavalete> Co miałeś na myśli mówiąc "targany"? Po prostu wiem, że wszędzie są sk**** i "dobrzi" ludzie. Co do relacji z Bogiem (w którego wierzę) - po prostu nie uznaję ludzkich pośredników.
[Nd 16:20] <Emil> BTW, jak mozesz twierdzić, ze słucham cały czas tego samego, jeśli, jak to sam napisałeś, nie chodzisz do kościoła?
[Nd 16:17] <Emil> Współczujesz? Czego mi współczujesz? Nie wiem w co ani kogo wierzysz, ale ja osobiście nie czuję się tak "targany" jak moi przedmówcy..
[Nd 16:09] <Cavalete> Zresztą czego współczuć? Prywatny wybór człowieka, minus ludzie wysyłani tam przez rodziców.
[Nd 16:08] <Cavalete> a ja sobie nie współczuję. Mimo wszystko czasem coś mądrego powiedzą, akurat mój proboszcz gada do rzeczy :]
[Nd 15:59] <Alkhadias> Dobrze, że ja nie chodze do kościoła :D i współczuje tym którzy muszą.,. ile dni można słuchać tego samego ??
[Nd 15:57] <Pablo77> a ja to pierd%#%#lę budzą mnie na kacu zebym szedł do kościoła, a tam msza dwie godziny... i tak se poszedłem przed koncem

Czytać od dołu do góry ^ :]

Coś od siebie. Choć zostałem wychowany jako katolik bliżej mi do baptysty pod wieloma aspektami - nie uznaję pośredników w relacji z Bogiem, nie uznaję miejsc świętych, nie uznaję kultu maryjnego jak i kultu świętych, nie uznaję świętych amuletów. "Dzień święty" jest codziennie, a nie tylko w niedzielę. Modlić się można wszędzie. Bóg pomaga tym którzy sobie sami pomagają. Tyle. :]

Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Emil w Sierpnia 10, 2008, 16:59:29
No dobra, to może JA zacznę...
Od razu na wstępie zaznaczę, że nie studiuję ani nie miałem zamiaru studiować na CULLU, lubię żydów (w miarę), nie mam w rodzinie księdza (a tym bardziej mój stary nie jest księdzem;)), a do chodzenia do kościoła (chociaż też nie do częstego) nikt mnie nie zmusza. Po porostu, uważam się za człowieka w miarę dorosłego i rozsądnego, decydującego o własnym życiu. A teraz do rzeczy...

Wiarę w jako taką traktuję jako potrzebną człowiekowi, ale trzeba rozgraniczyć ją takze od fanatyzmu.
Nie można ją też porównywać jako ogromnej sekty, na której czele staje rydzyk o kompania doborowych mocherów. TO jest do piero sekta, ale nie o tym chciałem pisać.

Osobiście rozgraniczam wiarę w Boga a wiarę w księży, jednak ich nie potępiam (no moze oprócz tych całych pedałów i agentów wywiadowczych, ale to margines, który się trafia wszędzie, w każdej grupie społecznej). Po prostu, uczęszczam do kościoła nie dla księży, jak to niektórzy myślą, ale dla samego siebie, no i dla Boga, jaką by nie miał nazwy czy oblicza. Amen.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Cavalete w Sierpnia 10, 2008, 17:19:43
Kto mówi, że Ziemia ma 4000 lat?
Słyszałeś o ks Hellerze? http://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Heller
On sam twierdzi, że nie ma sprzeczności pomiędzy ewolucją a "Boskim projektem", a ludzie którzy twierdzą, że Ziemia ma tylko kilka tysięcy lat są nie niedouczeni.

Poza tym największy błąd jaki popełniają ateiści - jest nim próba zrozumienia Boga. Jak możesz zrozumieć Boga, istotę niematerialną, która nie ma końca ani początku, która stworzyła świat? Jak ludzkim umysłem możesz się starać zrozumieć Jego wolę? Nie da rady. Właśnie na tym polega wiara. Gdyby były bezpośrednie dowody na istnienie Boga, wtedy już nie byłoby to przecież wiarą.

Dodatkowo - czy Ty twierdzisz, że sam byś lepiej zaprojektował ludzi, świat, wszystko co nas otacza? Czemu zwalasz winę za wojny i nieszczęścia Boga? Człowiek dostał wolną wolę od Boga, który tak nas kocha, że nie może zmusić nas do miłości wobec Niego. To człowiek wywołuje wojny, nie Bóg - mieszanie w te sprawy Boga to kiepskie usprawiedliwienie.

A może właśnie na świecie muszą być nieszczęścia i katastrofy, żebyśmy mogli ujrzeć prawdziwe dobro?

"Przytoczę także pytanie mojego kolegi: "Jeżeli nas kocha i stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, to czemu zmusza nas do modlitwy w uniżonej postawie niczym sługi ?"" - Zmusza go? Nikogo nie zmusza. To wolny wybór. Myślę, że krótka modlitwa codziennie nie jest czymś upokarzającym i nie jest zbyt wygórowaną ceną za to, że obdarował nas tym światem na którym żyjemy, tym życiem i nieśmiertelną duszą.

Cytuj
ps. Sorry za literówki, ale chory jestem i nie chce mi się sprawdzać (nie używam worda :P).
Jedno słowo - FIREFOX :P.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Sierpnia 10, 2008, 17:36:00
Poza tym największy błąd jaki popełniają ateiści - jest nim próba zrozumienia Boga. Jak możesz zrozumieć Boga, istotę niematerialną, która nie ma końca ani początku, która stworzyła świat? Jak ludzkim umysłem możesz się starać zrozumieć Jego wolę? Nie da rady. Właśnie na tym polega wiara. Gdyby były bezpośrednie dowody na istnienie Boga, wtedy już nie byłoby to przecież wiarą.

Dodatkowo - czy Ty twierdzisz, że sam byś lepiej zaprojektował ludzi, świat, wszystko co nas otacza? Czemu zwalasz winę za wojny i nieszczęścia Boga? Człowiek dostał wolną wolę od Boga, który tak nas kocha, że nie może zmusić nas do miłości wobec Niego. To człowiek wywołuje wojny, nie Bóg - mieszanie w te sprawy Boga to kiepskie usprawiedliwienie.

A może właśnie na świecie muszą być nieszczęścia i katastrofy, żebyśmy mogli ujrzeć prawdziwe dobro?

"Przytoczę także pytanie mojego kolegi: "Jeżeli nas kocha i stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, to czemu zmusza nas do modlitwy w uniżonej postawie niczym sługi ?"" - Zmusza go? Nikogo nie zmusza. To wolny wybór. Myślę, że krótka modlitwa codziennie nie jest czymś upokarzającym i nie jest zbyt wygórowaną ceną za to, że obdarował nas tym światem na którym żyjemy, tym życiem i nieśmiertelną duszą.

Cytuj
ps. Sorry za literówki, ale chory jestem i nie chce mi się sprawdzać (nie używam worda :P).
Jedno słowo - FIREFOX :P.

Ja nie staram się zrozumiec Boga, bo jest mi to nie potrzebne i sam też nie twierdze, że go nie ma. Poprostu JA w niego nie wierze.
Po drugie Bóg jest wszechpotężny, a zachował się jak programiści Blizzarda :P tworząc takich ludzi, ale "lepszy rydz niż nic"
Człowiek wywołuje wojny tu się zgodze.
Katastrofy muszą być po to, by w wiadomościach tematu nie zabrakło bo dobro jest różnie postrzegane. I terroryści nie są źli, ci co zabijają na wojnie też nie.
Co do pytania mojego kolegi. Moge cię zapoznać, ale jego nie zagadasz, anie nie przekonasz co najwyżej sam się przekonasz :P Z chaotami nie ma co gadać o Bogu.
 Świat na którym żyjemy cuchnie spalinami :P I nie każdy jest zadowolony z życia niestety jeszcze mniej potrafi je sobie odebrać. A co do duszy się nie wypowiem bo nie wierze w takie coś.
A teraz najważniejsze NIENAWIDZE FIREFOXA !!!
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Cavalete w Sierpnia 10, 2008, 17:46:56
Cytuj
Ja nie staram się zrozumiec Boga, bo jest mi to nie potrzebne i sam też nie twierdze, że go nie ma. Poprostu JA w niego nie wierze.
Po drugie Bóg jest wszechpotężny, a zachował się jak programiści Blizzarda :P tworząc takich ludzi, ale "lepszy rydz niż nic"
Człowiek wywołuje wojny tu się zgodze.
Katastrofy muszą być po to, by w wiadomościach tematu nie zabrakło bo dobro jest różnie postrzegane. I terroryści nie są źli, ci co zabijają na wojnie też nie.
Co do pytania mojego kolegi. Moge cię zapoznać, ale jego nie zagadasz, anie nie przekonasz co najwyżej sam się przekonasz :P Z chaotami nie ma co gadać o Bogu.
 Świat na którym żyjemy cuchnie spalinami :P I nie każdy jest zadowolony z życia niestety jeszcze mniej potrafi je sobie odebrać. A co do duszy się nie wypowiem bo nie wierze w takie coś.
A teraz najważniejsze NIENAWIDZE FIREFOXA !!!

Owszem, starasz się, chociażby przez pytania "Czemu Bóg..."

A kto jest winny katastrof? Erupcje wulkanów, trzęsienia ziemi - naturalne przyczyny. Awarie silników, pijani kierowcy - zawinił człowiek. Widzisz tu gdzieś zawistnego Boga który rzuca piorunami w ludzi? Ja nie.
Terroryści? Wolna wola + pranie mózgu. Słyszałeś o haszaszynach? Haszysz i obiecanki o raju. Łatwo nie? I teraz tak łatwo Ci ocenić tego człowieka? A wiesz, że Koran wyraźnie mówi, że samobójcy nigdy nie zobaczą oblicza Allaha? Fanatyzm jest niebezpieczny w każdej religii, ale i bez niej znaleźliby się fanatycy - chociażby anarchii czy władzy totalitarnej.

Akurat wątpię, aby znalazł się ktoś kto przekonałby mnie do swoich poglądów. Na prawdę dużo dziwnych rzeczy się naczytałem i nasłuchałem, myślę, że twój kolega wyszedłby przy tym całkiem na normalnego człowieka.

"Świat na którym żyjemy cuchnie spalinami :P I nie każdy jest zadowolony z życia niestety jeszcze mniej potrafi je sobie odebrać."

Może i cuchnie spalinami... Ale czy nie kochasz tego świata i życia? :)

Co do Firefoxa. No cóż, nie poradzę, włączaj worda :).


Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Sierpnia 10, 2008, 18:07:09
Chyba nie dokońca zrozumiałeś treść moich postów.
Nie ja nie staram się zrozumieć :D to tak jakbym się starał zrozumieć 2-metrową biedronke z głową kozła i siedmioma nogami, czyli po co mam rozumieć coś czego ne ma, a może powinienem napisać w co nie wierze.
 
A kto jest winny katastrof? Erupcje wulkanów, trzęsienia ziemi - naturalne przyczyny. Awarie silników, pijani kierowcy - zawinił człowiek. Widzisz tu gdzieś zawistnego Boga który rzuca piorunami w ludzi? Ja nie.
Terroryści? Wolna wola + pranie mózgu. Słyszałeś o haszaszynach? Haszysz i obiecanki o raju. Łatwo nie? I teraz tak łatwo Ci ocenić tego człowieka? A wiesz, że Koran wyraźnie mówi, że samobójcy nigdy nie zobaczą oblicza Allaha? Fanatyzm jest niebezpieczny w każdej religii, ale i bez niej znaleźliby się fanatycy - chociażby anarchii czy władzy totalitarnej.

Akurat wątpię, aby znalazł się ktoś kto przekonałby mnie do swoich poglądów. Na prawdę dużo dziwnych rzeczy się naczytałem i nasłuchałem, myślę, że twój kolega wyszedłby przy tym całkiem na normalnego człowieka.

"Świat na którym żyjemy cuchnie spalinami :P I nie każdy jest zadowolony z życia niestety jeszcze mniej potrafi je sobie odebrać."

Może i cuchnie spalinami... Ale czy nie kochasz tego świata i życia? :)

Co do Firefoxa. No cóż, nie poradzę, włączaj worda :).
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Haldir w Sierpnia 10, 2008, 18:28:44
http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=671&werset1=10&werset2=11#W
http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1400&werset=1#W1
http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1401&werset1=10&werset2=15#W
http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=485&werset1=15&werset2=19#W
http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1122&werset=11#W11
I tak dalej....
Tego jest naprawdę dużo w Starym Testamencie.
I to jest nasz kochający, miłosierny Bóg, który wybacza Nam nasze grzechy. Nasuwa się teraz pytanie: Jak mamy Go kochać? Jak mamy wierzyć w coś, co jest niewidoczne, niemożliwe i nieprawdopodobne?
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Arcylisz w Sierpnia 10, 2008, 19:17:39
Na razie nie chciałem zabierać tu głosu, ale na jedno muszę zwrócić uwagę
Cytuj
A kto jest winny katastrof? Erupcje wulkanów, trzęsienia ziemi - naturalne przyczyny. Awarie silników, pijani kierowcy - zawinił człowiek.
Podobno Bóg kieruje wszystkim, więc z tej filozofii jasno wynika mi, że to Bóg robi trzęsienia Ziemi, wywołuje wojny itd. ;)

Poza tym wiara w Boga przeczy moim poglądom, bo nie pozwalałaby być mi całkowicie tolerancyjnym wobec innych wyznań, bo inne wyznania to w końcu konkurencja, a w większości wyznań istnieje jeden Bóg. Na przykład dla katolicyzmu najgorsi są pewnie protestanci i prawosławni, ostatecznie dla kościoła katolickiego są heretykami. Na razie to tyle ode mnie, zobaczę, jak się będzie rozwijać dyskusja, może jeszcze się tu odezwę
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: soner w Sierpnia 10, 2008, 20:28:52
Dołącze sie do do tej dyskusji, wyrzuce na forum publicznym to co mnie boli i to z czym sie nie zgadzam, a co : )

Co do starego testamentu... niestety, ale w obecnych czasach stary testament to zbior opowieści i nic wiecej. Coś jak, hm, opowiadania o wiedzminie, tylko w innych realiach. Na przestrzeni ostatnich setek lat czlowiek rozwinal sie na tyle, zeby czytajac ST nasunelo się kilka internetowych skrótów- "wtf omg lol?". ST spełniał dobrze swoją funkcje kilkanascie lat na zad gdy trzeba bylo postraszyc wieśniaków aby płacili swoje daniny i nie probowali nawet pytac dlaczego, albo wytlumaczyć kilka kwestii któróch wówczas nie dalo sie inaczej wytlumaczyc jak siegnac do książki ktorej nikt nie rozumie.

Wiara jaka aktualnie jest w modzie rowniez, jak Alkhadias'a, mnie nie pociąga. Nie lubie gdy ktoś się nade mną znęca psychicznie wpajając od najmlodszych lat, ze jeżeli nie bede posłuszny jak baranek, to ześlą mnie w takie paskudne miejsce gdzie bede się palił przez wiecznosc i nie bedzie to wcale przyjemne (w ogole, bol cielesny w swiecie niematerialnym?). Swoją drogą nie uważacie, ze taki układ to najgenialniejsza rzecz w całej religi katolickiej ? Takie pranie mózgu od dzieciństwa : )

A teraz czas na moja opinie dotyczącą tego "czemu bog nas nie broni przed wojnami? :(". Najracjonalniej można wytlumaczyć to tak, ze stworcy sie odechciało. Skończył już swoją misje w czasach gdy jeszcze nie dalo sie udokumentować swoich działań w miarę logiczny i spojny sposób. Zapytacie, a co ze znakami jakie nam daje w postaci stygmantow i innych pierdółek. No cóż, wynika to z tego, ze len z niego jest, no niestety, kiedys potrafil zatopić cały świat, a teraz stać już go na wrzucenie w obraz jakiegos kleksa mającego przedstawiać jakąś świetą osobistość.

No cóż. Wiem, ze człowiek prawdziwiej wiary powinien kochac pomimo wszystko, ale ja sie niezgadzam. Wiara w obecnych czasch to tylko trzepanie ludziom mózgownić w bardzo sprytny sposób. Ktoś kiedyś to rozpoczął, poźniej przekazał, inni się dołączyli (w obecnych czasach to sie nazywa "moda"),a gdy zyskało to w sile, to tych którzy jeszcze nie wierzą albo maja pytania nawracało się siła, straszyło się, gnębiło. Gdy już wszyscy się podporządkowali, to mogła rozpocząć się ewolucja i tradycja.

Tyle na temat, rozpisałem się, ale tak juz mam w zwyczaju : )
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Sierpnia 10, 2008, 20:55:44
Chyba nie zrozumiałem Cię dokładnie. Więc wierzysz w Boga, ale nie ufasz biblii i kościołowi, tak ?
Z początku zrozumiałem, że jesteś wierzący i nie wierzący jednocześnie :P. Powiedz jak to jest z Tobą, no chyba że to mój mózg nie daje rady wywnioskować tego z twojego post'u (to chyba prędzej). No i musze ci złożyć gratulację bo jako pierwszy od 7 lat dobrze się do mnie zwróciłeś (nagród nie roześlemy:) ) :D nie żadne Alkhadiasa tylko Alkhadias'a (wiem że to bez różnicy :P mala rzecz a cieszy)
tylko jeden człowiek 7 lat temu na Diablo2 poprawnie się do mnie zwrócił :).
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Misiumen w Sierpnia 10, 2008, 21:13:10
Zapodam wam mala rzecz:

Otoz Bog stworzyl pierwszych ludzi, byli niesmiertelni i posiadali wolna wole, lecz Bog jako Wszechwiedzacy wiedzial ze Ewa zlamie jego zakaz i tym samym zesle na ludzi grzech pierworodny. Pytanie jest gdzie tu mamy wolna wole :) Czlowiek zostal stworzony najwyrazniej do tego aby upasc.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: soner w Sierpnia 10, 2008, 21:18:59
faktycznie, za bardzo skupilem sie na wydobyciu tych wszystkich dziwact religi chrzescijanskiej, a zbyt slawo opisalem swoje stanowisko w calej sprawie. Chociaz po przeczytaniu tego watpie aby wiele ludzi uznalo, ze jestem czlowiek glebokiej wiary, bo jak ktos sie nie zgadza z tym co jest w biblii to musi byc jakims wykolejencem : )

Cytuj
Wiara jaka aktualnie jest w modzie rowniez, jak Alkhadias'a, mnie nie pociąga. Nie lubie gdy ktoś się nade mną znęca psychicznie wpajając od najmlodszych lat, ze jeżeli nie bede posłuszny jak baranek, to ześlą mnie w takie paskudne miejsce gdzie bede się palił przez wiecznosc i nie bedzie to wcale przyjemne

Cytuj
No cóż. Wiem, ze człowiek prawdziwiej wiary powinien kochac pomimo wszystko, ale ja sie niezgadzam.


Dodam, ze jakby ktos kiedys napisal dwie wielkie, wypasione ksiegi opisujące latajacy miedzy ziemia, a sloncem czajnik i pozniej wpajal ludziom, ze musza w to wierzyc i uznac ten czajnik za stworce lub inne bostwo, bo jak nie to... *i tu miejsce na wpisanie konekwencji wynikajacych z niewierzenia w te bzdury*, to zaloze sie ze w obecnych czasach, jakie by to niedorzeczne bylo, to znalazla by sie banda oszolomów (zwących sie katolikami na przyklad), ktora by w to wierzyła i broniła tego jak tylko mogła : )*


* pewnie gdzies o tym juz przeczytaliscie, bo sam tego nie wymyslilem, a zmodyfikowalem pewną przypowieść bo slowo w slowo nie pamietam jak leciala ; )
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Sierpnia 10, 2008, 21:33:34
Ja uważam, że im więcej zgłębia nauka, tym mniej Boga będą dostrzegać ludzie, bo nauka w koncu odkrywa to, co ludzie tak długo uważali za Boga. Z roku na rok ludzie będą dostrzegać świat "prawdziwy", a wierni stracą na swojej liczebności. I to chyba dobrze, że wiedza naukowa będzie dominowała, bo kto w tych czasach będzie wierzył w Boskie dzieła ? Tu się sprawdzi siła wiary katolików oraz upór i zdecydowanie niewierzących.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Drakkainen w Sierpnia 10, 2008, 21:49:30
Cytuj
Jeżeli Bóg nas kocha to czemu grozi nam sądem ostatecznym na którym wierni pójdą do nieba, a grzeszni pójdą do piekła, by przez wieczność smażyć się i cierpieć męki ? Przecież On kocha każdego bez wyjątku.

Załóżmy, że masz żonę, która przysięgała ci na ślubie, pardon, jesteś ateistą więc nie masz ślubu, więc przysięgała i nieoficjalnie wierność małżeńską. Po pół roku przyłapujesz ją na zdradzie. Ciągle ją kochasz, ale czy jej wybaczasz? Ja osobiście bym nie wytrzymał. No ale powiedzmy, że wybaczyłeś jej, ale po miesiącu znowu przyłapujesz ją na zdradzie, to samo za 2 miesiące, potem jeszcze kilka razy. Czy teraz ciągle darujesz jej złamanie przysięgi? Nie? Więc o co pretensje do Boga? On jest w stanie wybaczyć znacznie więcej niż człowiek!

Cytuj
Przytoczę także pytanie mojego kolegi: "Jeżeli nas kocha i stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, to czemu zmusza nas do modlitwy w uniżonej postawie niczym sługi ?"


Bo nas stworzył, należy mu się szacunek. Tak jak ziemskiemu ojcu, który też cię „stworzył”. Jemu też wypominasz, że np. nie pozwala ci mówić do siebie po imieniu?

Cytuj
Jeżeli Bóg jest taki dobry to czemu nie zatrzyma wojen, katastrof i śmierci ? Przecież jeżeli Ewa zerwało to jabłko, to czy nie powinien ze wzgląd na miłość którą nas darzy jej tego wybaczyć ?

Nie można łamać prawa. Wiedzą o tym także osoby świeckie. Ewa miała tylko jeden zakaz! A mimo to go złamała (według mnie bezczelne do bólu)! Czy powinien jej wybaczyć? A ty byś wybaczył? Zabójcą się nie wybacza(przecież to pierwszy raz, poprawie się!). Ale sądy wcale nie na podstawie Dekalogu osądzają bezlitośnie morderców. A co do wojen czy katastrof, nie uznaje ich jako kara a błogosławieństwo. I nie pytajcie jaka w rym logika, i tak nie zrozumiecie, ale zapewniam że to nie jest stwierdzenie bezpodstawne. 


Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Arcylisz w Sierpnia 10, 2008, 22:10:18
Kurczę chciałem pozostać chwilowo neutralny, ale nie mogę.
Cytuj
Załóżmy, że masz żonę, która przysięgała ci na ślubie, pardon, jesteś ateistą więc nie masz ślubu, więc przysięgała i nieoficjalnie wierność małżeńską.
I tu Cię zaskoczę, bo ateiści mogą brać z wierzącymi ślub kościelny.
Cytuj
Cytuj
Jeżeli Bóg jest taki dobry to czemu nie zatrzyma wojen, katastrof i śmierci ? Przecież jeżeli Ewa zerwało to jabłko, to czy nie powinien ze wzgląd na miłość którą nas darzy jej tego wybaczyć ?

Nie można łamać prawa. Wiedzą o tym także osoby świeckie. Ewa miała tylko jeden zakaz! A mimo to go złamała (według mnie bezczelne do bólu)! Czy powinien jej wybaczyć? A ty byś wybaczył? Zabójcą się nie wybacza(przecież to pierwszy raz, poprawie się!). Ale sądy wcale nie na podstawie Dekalogu osądzają bezlitośnie morderców. A co do wojen czy katastrof, nie uznaje ich jako kara a błogosławieństwo. I nie pytajcie jaka w rym logika, i tak nie zrozumiecie, ale zapewniam że to nie jest stwierdzenie bezpodstawne.
Nawet nie zamierzam pytać, bo dla mnie logiki za grosz tu nie ma. Nierozumiem, jak wojna może być błogosławieństwem. Znaczy się Wy, wierzący, dziękujecie Bogu za sprowadzanie wojen? Nie ma to jak miłość do bliźniego :/. I nie rozumiem tego "nadstawiania drugiego policzka". Musiałbym mieć nieźle zrytą psychę, żeby to robić.

Cytuj
Swoją drogą widzę jak bardzo uczłowieczasz pojęcie Boga, a dodając do tego, że mózg czlowieka podobny można wysnuć pewne wnioski np. że Boga wymyślił człowiek.
Oczywiście, że Boga wymyślił człowiek. Ludzie wymyślali sobie bogów od czasów prehistorycznych. Jak soner powiedział, bogowie kiedyś mieli rację bytu, bo np. taki kapłan mógł dzięki nim skutecznie manipulować ludźmi. Ostatecznie, dlaczego szamani, kapłani i inne tego typu profesje wiedzę przekazywały sobie na ucho z ojca na syna? Po to, żeby zwykli ludzie nie okryli, że są robieni w jajo. Szamani byli ludźmi dużo bardziej inteligentnymi od zwykłej masy ludu i potrafili wykombinować, że jak idą chmury to będzie padać, jak się chmury rozpadają, to będzie słońce. Kiedy np. zbierało się na burzę, to szaman już mógł powiedzieć, żeby składano ofiary, bo bóg się gniewa. Ludzie składali ofiary, niegdyś tak dziwnym trafem z jedzenia i napojów alkoholowych ;) i już taki szaman miał co jeść i pić i jeszcze był powszechnie szanowany i lubiany. Z wiarą katolicką jest to samo, tyle, że te ofiary przybrały mniej krwawą formę - pieniężną. Czy gdyby istniał Bóg, to byłyby mu potrzebne pieniądze? No raczej nie. A dlaczego księża jeżdżą luksusowymi samochodami i mieszkają w świetnie wyposażonych plebaniach? Dzięki wiernym, bo duchownym udało się zrobić wiernym wodę z mózgu.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: tul w Sierpnia 10, 2008, 22:22:05
Wydaje mi się, że większość z was zbyt dosłownie przyjmuje słowa Pisma Świętego. Historia Adama i Ewy czy inne to nie żadne 'fakty', które próbuje nam się wpoić. To nie średniowiecze i większość ludzi traktuje to jedynie jako metaforę, podobnie jak cały Stary Testament. Zresztą wiele jego fragmentów pochodzi jeszcze z tekstów sumeryjskich, co powinno was przekonać, że jest to jedynie zbiór przypowieści prezentujących jednolitą filozofię. No właśnie, filozofię. Krążymy wokół chrześcijaństwa, wielu z was niemal je wyśmiewa, ale mówiąc o nim nie opierajmy się na założeniach stworzonych na Soborze Nicejskim w ponad 300 lat po śmierci Chrystusa. Spróbujmy sami zinterpretować słowa Biblii, a wtedy odnajdziemy w nich może nawet motywację do życia i do czynienia dobra. Nie o wiarę w niestworzone rzeczy tu chodzi, ale o ideę, tak wypaczoną przez Kościół. Owa idea jest niezbędna, by dawać ludziom nadzieję, propagował ją nie tylko Chrystus, ale też Budda, czy Allah. Tak więc przestańcie kłócić się o religię, a zajmijcie ideą, jaką ona propaguje. Spróbujcie spojrzeć na to w ten sposób.
W takim razie skąd konieczność tworzenia sobie jakiegoś boga? Człowiek, jako gatunek, ma zaprogramowany podział na ciało i duszę, nie potrafi myśleć o nich w kategorii jedności (czym wierzę, że są). Wiadomo co po śmierci dzieje się z ciałem, ale umysł (dusza) nie daje człowiekowi spokoju. W tym miejscu zaczyna się wiara. Według mnie jest to zwykła niedoskonałość konstrukcyjna ludzkiego umysłu, jednak pewien mój kolega stwierdził, że jest to znak od Boga, by rozpocząć jego poszukiwania, swoisty impuls, szlak pozostawiony przez Boga, odcisk jego palca w naszym umyśle. Jakkolwiek bardzo nie bylibyśmy ateistą, to podświadomie wierzymy w coś, czego nie potrafimy nazwać. Religia daje kres tym poszukiwaniom (jeżeli damy się porwać wirowi fanatyzmu) lub je rozpoczyna (tak jest w większości przypadków z jakimi się zetknąłem). Tak więc religia może być odpowiedzią na to, co dręczy nas od urodzenia.

Cytuj
Ja uważam, że im więcej zgłębia nauka, tym mniej Boga będą dostrzegać ludzie, bo nauka w koncu odkrywa to, co ludzie tak długo uważali za Boga. Z roku na rok ludzie będą dostrzegać świat "prawdziwy", a wierni stracą na swojej liczebności. I to chyba dobrze, że wiedza naukowa będzie dominowała, bo kto w tych czasach będzie wierzył w Boskie dzieła ? Tu się sprawdzi siła wiary katolików oraz upór i zdecydowanie niewierzących.
Gówno prawda. XIX-wieczni uczeni myśleli, że osiągnęli kres nauki. Był to okres, w którym ateizm wśród wyższych warstw był najpopularniejszy. Przez długi czas religia była wyśmiewana przez naukę, ale te czasy już się skończyły. Od jakiegoś czasu w dobrym tonie jest wygłosić podczas konferencji naukowych referat traktujący o religii. Coraz więcej naukowców twierdzi, że wiara jest tym, co mobilizuje ich do dalszych poszukiwań, co upewnia ich, że w tym co robią jest cel i istnieje jakieś nadrzędna prawo sterujące wszystkim. Żałuję, że nie przeczytałem żadnej książki Hellera, więc za wiele w tym temacie nie powiem.

Jestem ateistą, ale religia mnie pasjonuje.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Sierpnia 10, 2008, 22:36:47
No i o to właśnie chodzi. Boga stworzono po to, by go wykorzystywać do własnych celów. Jednak taki ktoś nie wpadł na to, że w erze komputerów już na nikim to nie będzie robiło wrażenia, a stwierdzenie "spłoniesz w piekle", spotka się z uśmiechem na twarzy. Ciesze się, że ktoś sie ze mną zgadza, bo wielu już mnie krytykowało ;).
"Coraz więcej naukowców twierdzi, że wiara jest tym, co mobilizuje ich do dalszych poszukiwań, co upewnia ich, że w tym co robią jest cel i istnieje jakieś nadrzędna prawo sterujące wszystkim." przecież to jest to samo co wykorzystanie Boga do wlasnych potrzeb. Swoją drogą chciałbym zobaczyć świat gdzie nie znane jest pojęcie Boga i stwierdzić czy świat bez wiary czymś się różni (mówię o naszych czasach, bo średniowiecza bez wiary to sobie nawet nie wyobrażam).

EDIT:
Teraz temat już się prawie wyczerpał i chyba nie zostaje już nic innego niż zejście na historie i ciągłe spory, a w późniejszym czasie wejście w tematy ezoteryczne. Chce wam się to ciągnąć ? nic nie ustalimy przez internet :/
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Kyroman w Sierpnia 10, 2008, 22:45:26
Sprawa z wiarą od strony katolików wygląda tak: "Bóg jest, ja wierzę, że on istnieje, Ty nie wierzysz, że on isnieje"... Albo inaczej: "...Ty nie wierzysz, mimo że on istnieje". I do tego z tamtej strony się to sprowadza.

Ja, można powiedzieć, jeszcze niedawno byłem przykładnym, wzorowym katolikiem, lektorem nawet. Zaszły jednak pewne sytuacje, w wyniku których poczułem się oszukany przez Kościół i się z nim "pokłóciłem". Jakiś czas jeszcze niby chodziłem do kościoła, chociaż sam nie wiem po co. Na mszy spałem, spóźniałem się dziesięć minut, a wychodziłem przed końcem. Pamiętam sytuację, ale to w sumie mało ważne jest w tym momencie, że stojąc zaraz przy wyjściu od "podwórza", na samym końcu korytarza (kiedyś była tam szkoła pijarska, więc jest sporo miejsca), a obok, z drzwi salki, w której odbywało się spotkanie jakiegoś kółka różańcowego (albo znowu radio), wyszedł ksiądz, który miał mój rocznik przygotowywać do bierzmowania. Wyszedł, i zamykając drzwi, odwrócił się w moją stronę. Spodziewał się zapewne, że powiem mu "Szczęść Boże" i wydawało się, jakby na to czekał. Nic nie powiedziałem, w końcu odwrócił się i poszedł. To właśnie mnie w tym wszystkim najbardziej bolało - nikt z księży, z których każdy znał mnie osobiście, nie zauważył, że "zniknąłem". Młodszy kolega, który nadal jest lektorem, powiedział mi kilka (kilka? prawie rok!) miesięcy później, że moje nazwisko nadal jest wpisane na grafik. Nazwisko było, ale chyba nikt nigdy nie zapytał, czemu mnie nie ma. Cóż, tak już jest - w każdym razie takie coś na pewno nie wpływało pozytywnie na moje stosunki z Kościołem.

Była też inna sytuacja - kilka miesięcy po tym, jak "pokłóciłem" się z Kościołem (ale nadal przez ten czas chodziłem co tydzień (no, prawie) na mszę, pojechałem z siostrą na rekolekcje do znanego (pewnie nawet w całej Polsce) egzorcysty. Nie żeby się "nawrócić", ale no... Można powiedzieć, że dla jaj. Dla satysfakcji. Na owych rekolekcjach większość czasu przesiedziałem, czytając Wiedźmina :D W każdym razie każdy miał w pewnym momencie możliwość porozmawiania w cztery oczy z owym egzorcystą - no, i powiedziałem mu, że do dupy te rekolekcje prowadzi. Albo niech je robi dla starych babć, i robi tam dwugodzinną mszę, godzinki, koronkę, albo niech robi dla ludzi, którzy naprawdę ich potrzebują, bo takiego "grzesznika" powtarzanie pięćdziesiąt razy tego samego na pewno do Kościoła nie przyciągnie. Pan egzorcysta był zaskoczony, ale przyznał mi rację. Zapewne byłem pierwszą osobą, która powiedziała mu wprost, że robi to do dupy. Powiedział mi jeszcze wtedy po rozmowie, żebym się nie zmuszał do chodzenia do kościoła, lepiej żebym sobie dał na jakiś czas spokój. No i zrobiłem jak powiedział, od tego czasu praktycznie nigdy nie byłem w kościele (jeśli nie liczyć pewnie paru razy na wycieczce, i raz poprzedniej zimy, jak myślałem że zamarznę :D).

Nieco później, na tych samych rekolekcjach, były spotkania w grupach, kilkunastoosobowych, w różnym przedziale wiekowym. Ze dwie panie wypowiedziały się, jak to bardzo nie wierzyły, i jak to nagle, na wskutek modlitwy, poczuły chęć do życia itp. W końcu i ja się odważyłem odezwać (chociaż nie było mi łatwo) i opowiedziałem całą historię, jak to ze mną było. Trwało to na pewno ponad godzinę, w każdym razie moja grupa skończyła sporo po reszcie, a wszyscy, co by nie powiedzieć - byli poruszeni. Cała sprawa mnie śmieszyła: dwie kobiety wręczyły mi swoje medaliki (znaczy w wypadku jednej to był cały pęk xD), mówiłem im: nie chcę tego, rzucę w kąt, wywalę do śmietnika, dla pań to może jest ważne więc niech sobie to panie wezmą. Mimo to dały mi je, a ja mimo to rzuciłem je w kąt. Może to gdzieś jeszcze leży, ale obchodzi mnie to najmniej w świecie. A one pewnie myślą, że mi tym pomogły.

Moja przygoda z Kościołem się jeszcze nie skończyła... Niestety. Około połowy tego roku szkolnego przestałem chodzić na religię (którą wcześniej i tak przesypiałem), przez co w gronie klasowym zostałem uznany... No, sam nie wiem za co mnie oni uznali: ateistę, odludka, innego, heretyka... W każdym razie dziesiątki razy spotkałem się z pytaniem: "Krzychu, ale dlaczego ty nie chodzisz na religię?" - zazwyczaj dokładnie w tej formie. Mówiłem, że nie wierzę, że wolę nie chodzić i być lepszym człowiekiem niż chodzić a być złym. Bo, przy okazji: co najmniej dwóch chłopaków z mojej klasy rok wcześniej - i w tym roku też - poszło na pielgrzymkę tylko po to, żeby pić. Ja nie piłem nigdy i nie zamierzam. Czy to znaczy, że jeśli oni chodzą do kościoła i byli na pielgrzymce, to są lepsi? Według mnie nie. Według katolików jak najbardziej.

No, a około maja tego roku miała miejsce jeszcze nieprzyjemna dyskusja z wujostwem. W każdym razie dotyczyła ona głównie (albo z początku) religii i wiary. Ich argumenty były super mocne - że nie będę mógł wziąć ślubu kościelnego, że nie będę mógł być ojcem chrzestnym, jak moja siostra urodzi dziecko... Mówiłem im: bez ślubu kościelnego mogę być lepszym człowiekiem, niż pijacy ze ślubem, że mogę być bez chrzcin lepszym wujkiem dla siostrzeńca, niż mój chrzestny jest dla mnie (no, bo z chrzestnym ostatnie, a może i jedyne pozytywne wspomnienie mam z komunii). Ostatecznie skończyło się na tym, że mam zakaz wstępu do ich domu, dopóki ich nie przeproszę, tyle, że uważam, że to bardziej ja powinienem być za to przeproszony. Wychodzi więc na to, że już nigdy tam nie pojadę, i dobrze.

To tyle z mojej "historii wiary". A odnośnie samej wiary (tu: katolicyzmu) to uważam, że najgorsze jest w tym wszystkim to, że ci co odeszli od Kościoła, wiedzą o nim zawsze więcej, niż ci, którzy uznają go za nieomylny. Pewnie prawie żaden "wspaniały katolik" nie wie, ilu ludzi zginęło z rąk Kościoła, w jaki sposób wymuszało się wiarę. Pewnie nikt nie wie, że były takie sytuacje, jak np. ta z Niemczech w bodajże XVII wieku, że w ciągu roku z rąk chrześcijan zginęło więcej żydów, niż w ciągu 200 lat chrześcijan z rąk pogan (głównie Rzymian). Pewnie nikt nie wie, że misjonarze w Meksyku w ciągu 150 lat nawrócili bodajże milion ludzi, jednocześni 30 milionów mordując - a mimo to uznaje się to za wielki sukces Kościoła. Pewnie nikt nie wie, że celibat został wprowadzony wyłącznie z chciwości wysokich władz kościelnych, które nie chcieli, by majątki kapłanów rozchodziły się po ich rodzinach, tylko wracały z powrotem do Kościoła. I mimo pomysłu sprzed tysiąca lat księża nadal nie mogą sobie legalnie poruchać, chociaż nic nie stoi temu na przeszkodzie. Co z tego, że jest celibat? I tak wielu księży ma kobietę na boku lub robi to między sobą na parafii. Pewnie nikt też nie wie, że Biblia została wpisana do Indeksu Ksiąg Zakazanych, żeby pospólstwo nie dowiedziało się prawdy o swojej wierze, a zdjął ją z niej dopiero Jan Paweł II. Pewnie także nikt nie wie, że papież rządzący podczas II WŚ popierał Hitlera, a nas, Polaków, publicznie uznał za podludzi, którzy powinni służyć Niemcom!

Bóg został wymyślony dawno temu przez mądrych i myślących jako coś wielkiego i strasznego, żeby bali się tego głupi i niedouczeni. Taki Mojżesz i inni świetnie to wykorzystywali - ludzie szli za nimi jak owce za baranem. Może dla ludzi 4-2 tysiące lat temu taka religia była w porządku, może dwa tysiące lat temu Jezus miał dobry pomysł na przebudowanie jej, może chciał pokazać, że można inaczej? Może chciał dobrze, ale się nie udało i poszedł wisieć? Może sam zwariował i specjalnie dał się zabić? Śmierć jako odkupienie to całkowita bujda. Nic tak naprawdę nam ona nie daje, nikogo to nie zbawi. Może jeszcze ludzie po nim chcieli dobrze, może też powoli wariowali, ale z czasem władzę przejęli ludzie, którzy chcieli zarobić na głupocie ludzi i cały pomysł Jezusa szlag trafił. Do dziś przetrwało z tego tylko to, co wcale nie powinno przetrwać. Znowu sprowadziło się to do wszechmogącego bóstwa, dostępu tylko dla wybranych, nakazów ustawionych na jak największe zyski, wielkich budowli, wspaniałości, bogactwa.

Problem w tym, że coraz więcej ludzi zauważało, że to wszystko to bujda. Z czasem ludzie otrzymywali coraz więcej informacji, pojawiało się coraz więcej szkół, coraz więcej osób było wykształcone. Teraz przeciętny gimnazjalista ma już pewnie taką wiedzę, co rektor średniowiecznego uniwersytetu. Wraz z rozwojem nauki pojawia się coraz więcej wątpliwości co do nauki Kościoła, a ten musi się bronić. I niestety - zabija się własną bronią.

Tak czy siak, Kościół uznaję za największy błąd historii. Tyle, że nadal powinniśmy o nim pamiętać, żeby go drugi raz nie popełnić.

No, nie będę się już rozpisywał na temat własnej życiowej filozofii, bo to temat na drugie tyle tekstu.

BTW. Alkhadias: z apostrofem jest błędnie. Apostrofu używa się wyłącznie, jeśli imię/nazwisko/nick kończy się na samogłoskę. A więc Soner jest co najmniej drugą osobą, która zwróciła się do Ciebie niepoprawnie ;)

@Eld:
Cytuj
Załóżmy, że masz żonę, która przysięgała ci na ślubie, pardon, jesteś ateistą więc nie masz ślubu, więc przysięgała i nieoficjalnie wierność małżeńską. Po pół roku przyłapujesz ją na zdradzie. Ciągle ją kochasz, ale czy jej wybaczasz? Ja osobiście bym nie wytrzymał. No ale powiedzmy, że wybaczyłeś jej, ale po miesiącu znowu przyłapujesz ją na zdradzie, to samo za 2 miesiące, potem jeszcze kilka razy. Czy teraz ciągle darujesz jej złamanie przysięgi? Nie? Więc o co pretensje do Boga? On jest w stanie wybaczyć znacznie więcej niż człowiek!
To kolejny bezsens chrześcijaństwa - każe przysięgać wierność, mimo, że za złamanie przysięgi tak naprawdę nie karze. Kiedy będę lepszy: gdy przysięgnę wierność "przed Bogiem" i zdradzę, czy gdy nie będę nic przysięgać i zdradzę? W drugim przypadku przynajmniej nikogo nie okłamię (no, kłamstwa dotyczące "wychodzenia na piwo z kolegami" pominę, bo wystąpią w obu przypadkach w równej ilości). Czy gdybym nie przysięgał, od razu oznaczałoby to, że zdradzę?
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Arcylisz w Sierpnia 10, 2008, 23:04:17
I takie wypowiedzi jak Kyromana są najlepsze, bo Ty w tym siedziałeś i poznałeś kościół od środka. Ja nigdy nie byłem na prawdę wierzący, już w podstawówce (i to wczesnej) wiara wydawała mi się jakaś nie do końca logiczna, a do komunii poszedłem bardziej z przymusu niż z własnej woli. Całkowicie przestałem wierzyć w Boga jakoś w wieku 10 lat.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Kyroman w Sierpnia 10, 2008, 23:21:19
Wszystko się robi z przymusu lub z przyzwyczajenia. Większość osób nie umie odpowiedzieć na pytanie czemu wierzy, czemu idzie do bierzmowania itp. Zazwyczaj odpowiedzi brzmią: "bo tak", "bo Bóg* jest dobry", "bo rodzice/inni chodzą".

*Piszę Bóg z dużej, bo to w sumie jakby jego imię :D
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Emil w Sierpnia 11, 2008, 11:53:44
Wszystko się robi z przymusu lub z przyzwyczajenia. Większość osób nie umie odpowiedzieć na pytanie czemu wierzy, czemu idzie do bierzmowania itp. Zazwyczaj odpowiedzi brzmią: "bo tak", "bo Bóg* jest dobry", "bo rodzice/inni chodzą".

Mów za siebie. Mnie tam osobiście nikt nie musiał zmuszać. Chodziłem bo...po prostu chodziłem. Czasem człowiek ma taką potrzebę.
Co do istnienia Boga (swoją drogą, nie wiem dlaczego chcielibyście pisać małą literą, w końcu to imię) na tym właśnie opiera się wiara. Właśnie, wiara. Nie bez znaczenia nazywa się katolicyzm jak i też inne religie wiarą a nie np logiką. Wiara to przecież pokładanie nadziei w czymś, co nie zawsze musi być prawdziwe i rzeczywiste.
A wasze próby znajdowania dowodów, że Jezus czy Bóg istniał wtedy czy wtedy, robi to a nie robi tamtego czy jest tu czy gdzie indziej są raczej IMO śmieszne niż tłumaczące katolicyzm.

Aha, opowieść Kyromana potwierdza tylko to, że czasami trafiają się wśród księży niezłe h**e, ale nie można to przecież powiązać z Bogiem, prawda? Przecież każdy i tak robi co mu się podoba.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Kyroman w Sierpnia 11, 2008, 12:23:03
Wiara to owszem, pokładanie nadziei w czymś, nadzieja, że to się uda, wierzenie (powtarzam się?) że to prawda, że to było, jest lub się stanie. Z tym, że istnieje pewna różnica między np. wiarą w siebie a wiarą w jakiegokolwiek boga (tu akurat to nie jest imię). Wiara, że np. zejdę poniżej 10 sekund na setkę jest jak najbardziej realna i nic nie stoi na przeszkodzie żeby tak się stało, natomiast wiara w jakiegokolwiek boga nie sprawi, że naprawdę zacznie on istnieć.
Są dowody na to, że można biegać szybciej niż 10 sekund na setkę, więc to możliwe. Nie ma dowodów na to, że chrześcijański Bóg istnieje, a więc jest to o wiele mniej możliwe.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Emil w Sierpnia 11, 2008, 12:32:52
"Wiara w jakiegokolwiek boga nie sprawi, ze naprawdę zacznie on istnieć"
A po co Ci to? Co by dało to, że ujrzałbyś przykładowo na własne oczy Buddę. Uwierzyłbyś raptownie? Uwierzyłbyś, bo pokazała Ci się błyszcząca osóbka i nakazała, abyś przed nią ukląkł? I to nazywasz prawdziwą wiarą?
A co do dowodów na istnienie Boga. No cóż, po to właśnie został stworzony Nowy Testament. Chcę podkreślić Nowy, a nie Stary. Starego raczej nie uznaję, a to z powodu, że odczuwam, że występuje w nim już inny bóg, bardziej groźny i stanowczy. Zupełnie niepodobny do tego z Nowego Testamentu. Niepasujący do katolicyzmu.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Kyroman w Sierpnia 11, 2008, 12:48:46
To powiedz to władzy katolickiej. Oni uznają, że stary i nowy Bóg to ten sam i każą wszystkim wierzyć w ten sposób. Czemu jesteś wybiórczy? Czemu wierzysz tylko w to, co Ci się podoba?
Ja jestem dobry... bo piszę poprawnie. Jestem zły... bo przeklinam. Czy to znaczy, że nie wierzysz w moje istnienie?
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Cavalete w Sierpnia 11, 2008, 12:52:30
Bo tak jakby ST to zbiór zakazów i nakazów, opowieści, przedstawia obraz groźnego Boga. W NT są przedstawione proste zasady: "Które przykazanie jest najważniejsze? Miłować Boga, miłować bliźniego jak siebie samego". Jezus nie wspominał nic o hierarchii Kościelnej, odpustach, spowiedzi (bo przed kim można się spowiadać, jak nie przed samym Bogiem?).

Cóż wniosek jest prosty - Bóg dał jasne i proste zasady, a człowiek wszystko skomplikował i poprzekręcał. :)

I na prawdę - nie ograniczajmy się do Kościoła Katolickiego.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Drakkainen w Sierpnia 11, 2008, 13:02:13
Ostatnie posty to już atak na Kościół, nie na Boga. Ja nie twierdzę że Kościół jest nieomylny, wręcz przeciwnie, żałuję, że w Polsce nie ma innej wiary np. husytyzmu.

PS.Kiedyś w telewizji (to byl chyba program "Europa da się lubić") była Szwedka i opowiadała o przestępczości w Szwecji. Mówiła, że można tam zostawić cokolwiek na ulicy, a i tak nikt tego nie ukradnie. Według niej jest to spowodowane tym, że w kościele protestancki nie istnieje spowiedź, a z każdym grzechem trzeba żyć do śmierci. To pokazuje jak wiele słabości ma nasz kościół.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Kyroman w Sierpnia 11, 2008, 14:15:37
Szczerze? Dla mnie i Kościół, i Wasz Bóg to jedno wielkie przeżarte gówno, które dawno powinno zniknąć. Niech tylko archiwum watykańskie zostanie. W sumie ciekawe, co oni tam w nim kryją.

To już bardzo podpada pod obrazę uczuć religijnych, na razie tylko słownie ostrzegam, ale kontrolujcie się trochę
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Sierpnia 11, 2008, 14:28:22
Szczerze? Dla mnie i Kościół, i Wasz Bóg to jedno wielkie przeżarte gówno, które dawno powinno zniknąć. Niech tylko archiwum watykańskie zostanie. W sumie ciekawe, co oni tam w nim kryją.
No cóż, słowa ostre, ale jednak prawdziwe.
Ale choć byś zbombardował Stolice Apostolską to i tak nie ujawni ona zbioru ksiąg zakazanych. Tacy już są i tego się nie zmieni.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Arcylisz w Sierpnia 11, 2008, 16:19:28
Cytuj
"Wiara w jakiegokolwiek boga nie sprawi, ze naprawdę zacznie on istnieć"
A po co Ci to? Co by dało to, że ujrzałbyś przykładowo na własne oczy Buddę.
Drogi Emilu, użyłeś akurat najgorszego możliwego przykładu, bo Budda żył na prawdę. Ostatni Budda o ile mnie pamięc nie myli był jakimś hinduskim księciem, a żył na przełomie V i VI wielu n.e. Widzisz, w buddyźmie nie ma bogów, choć możesz być jednocześnie i buddystą i np. muzułmaninem. Buddyzm bowiem nie jest do końca religią, a raczej filozofią. Oczywiście ma swoje zasady, należy przestrzegać określonych zasad i składa się hołd Buddzie, ale Buddą może zostać każdy. Człowiek staje się Buddą, kiedy uda mu się osiągnąć stan nirwany. Stan nirwany osiąga się w momencie, kiedy znajdzie się odpowiedź na 4 podstawowe pytania, jakie musi zadać sobie każdy buddysta. Te pytania (zwane także szlachetnymi prawdami) to: prawda o cierpieniu, prawda o przyczynie cierpienia, prawda o ustaniu cierpienia i prawda o ścieżce prowadzącej do ustania cierpienia. Znajdując odpowiedź na nie osiąga się nirwanę, czyli stan wyzwolenia od cierpienia, a co za tym idzie wyzwolenie się od kolejnych wcieleń. Teoretycznie Buddą może stać się nawet dżdżownica. To tyle tytułem sprostowania na temat buddyzmu.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Emil w Sierpnia 11, 2008, 16:29:20
Arcyliszu, dobrze wiesz o co mi chodziło w tym przykładzie.

A co do postu Kyromana, chyba nie warto się na ten temat wypowiadać. Co jak co, ale to tak, jakbyś obraził kilka milionów ludzi na świecie. Nikt sie tak nie powinien wypowiadać publicznie. Podobnie ja mógłbym nazwać wszystkich ateistów za idiotów, a tego wcale nie chcę.  Nie do tego ma prowadzić ta dyskusja. Mam nadzieję, ze to rozumiesz.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Sierpnia 11, 2008, 16:39:12
Racja buddów (tak się to pisze ?) było wielu, ale mianem Budda pisanym z wielkiej litery okresla się tylko Sidhatthę Gotamę, który stworzył buddyzm i jako pierwszy osiągnął bodhi.
Reszta ludzi którzy tego doświadczyli także są buddami lecz pisze się to z małej litery. Choć nie wiem czy można się zgodzić z tym, że Buddyzm to nie jest do końca religia.
Oczywiście jest także przepowiednia o tym, że kiedyś nastąpi reinkarnacja Sidhatthy Gotamy i narodzi się tzw. Budda Przyszłości czyli Budda Maitreja i ostatnio było nawet głośno o tym, że jakiś chłopiec może być tym nowym wcieleniem bo kilka miesięcy bez przerwy medytował pod drzewem (zupełnie tak samo jak Budda) i został też ukąszony przez węza (też tak jak Budda). Niewiem co się z nim stało, może to był fake, a może nie. (ja bym nie wytrzymał bez picia i jedzenia 6 miesięcy :P)

EDIT:
ops spóźniłem się troche :P A właściwie to do czego ma prowadzić ta dyskusja ?? :P
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Kyroman w Sierpnia 11, 2008, 17:09:12
Co jak co, ale to tak, jakbyś obraził kilka milionów ludzi na świecie
Co jak co, ale chrześcijanie podobnie wypowiadają się o innych religiach, w szczególności islamie. I czemu Pius XII, o którym wspomniałem, mógł publicznie nazwać Polaków podludźmi i sługami, a ja nie mogę na forum napisać, że Kościół to gówno? Przeproszę za 60 lat, tak jak było z tamtą sprawą. Dopiero chyba w 2000 roku Jan Paweł II oficjalnie przeprosił inne religie za dyskryminację. Czy Pius XII przeprosił za swoje słowa? Nie sądzę. Był przecież nieomylny.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Sierpnia 11, 2008, 17:53:14
A czy Grzegorz VIII, przeprosił kogokolwiek za zwołanie krucjaty ? Też nie. Taki jest już kościół katolicki, nie potrafi przyznać się do błędu, jedynie Jan Paweł II okazał na tyle szacunku i godności. Państwo Papieskie krytykuje terrorystów i różnego rodzaju bojowników, a co było z krucjatami ? Podczas 7 wypraw krzyżowych zgineło tylu muzułman, że dzisiejsze zamachy to nic w porównaniu do tego oczywiście to nie jest żadne usprawiedliwienie. Możemy mieć tylko nadzieję, że następcy Benedykta będą podobni do naszego papieża lub, że ci wszyscy wierni przejrzą na oczy i tym razem nie mówie o tym żeby zrozumieli, iż Boga nie ma tylko o tym, by zrozumieli krzywdy jakie wyrządził innym kościół katolicki, bo jak narazie wielu poprostu nie chce o tym myśleć. Przeciętny katolik siada w fotelu włącza wiadomości i słyszy o kolejnym zamachowcu, a potem krytykuje oraz mówi "co to się w dzisiejszych czasach dzieje", tylko dobrze by było gdyby pamiętał o tym co się działo w latach 1096-1270 i póżniejszych.
Całkowicie Cię popieram Kyroman.


EDIT:
Mam prośbe Kyroman. Czy mógłbyś przytoczyć słowa Piusa XII ? Bo chciałem sprawdzić to, ale nie znalazłem.
W dodatku Pius XII ma być podobno beatyfikowany, ponieważ udzielał pomocy i schronienia żydom podzczas wojny. Jednak wolałbym się nie wypowiadać zbytnio, bo o tym papieżu mało słyszałem.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Kyroman w Sierpnia 11, 2008, 20:43:55
Nie wiem czy konkretnie nazwał nas podludźmi i sługami, ale jak widzę na Wikipedii (która wydaje się być w tym artykule wyjątkowo nieobiektywna, bo zakładam że nie tworzył go żaden ateista), jest to określone jako:
Cytuj
W 1939 r. tuż przed wybuchem II wojny światowej zaproponował, by Polska zgodziła się na żądania niemieckie – za wszelką cenę chciał nie dopuścić do otwartego konfliktu zbrojnego w Europie.
Żądania niemieckie były jakie były, oni sami chcieli z nas zrobić podludzi. Jednak za taki "pacyfizm" nikt by go nie chciał postawić przez Trybunałem, a jak widać - ludzie mieli powody, by tego żądać. Gdyby rzeczywiście chciał jak najlepiej, raczej krytykowałby Hitlera, a nie go wspierał. Chyba, że się go bał.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Sierpnia 11, 2008, 21:24:37
Ale widzisz w ten sposób chciał zapobiec wojnie na skale światową. Polska może by się dostała pod jażmo Niemiec, ale nie zgineło by miliony osób z reszty świata... przynajmniej takie było założenie i szkoda że się nie udało. I z tego co mi wiadomo to naprawdę bał się Hitlera itego co może on zrobić.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Cavalete w Sierpnia 11, 2008, 22:33:32
Szczerze? Dla mnie i Kościół, i Wasz Bóg to jedno wielkie przeżarte gówno, które dawno powinno zniknąć. Niech tylko archiwum watykańskie zostanie. W sumie ciekawe, co oni tam w nim kryją.

Czyli nazywasz mnie (generalnie Kościół to wspólnota ludzi, a nie JEDYNIE władza Kościelna) i Boga w którego wierzę przeżartym gównem? Ciekawe.

Poza tym papież nie jest zwierzchnikiem chrześcijan (a częstym błędem jest używanie słowa chrześcijanin zamiennie z katolik) i po jego tamtejszej wypowiedzi oceniasz wszystkich? Odpowiadasz na idiotyczną wypowiedź papieża - mimo wszystko zwyczajnego, grzesznego człowieka, obrazą ludzi wierzących - w tym mnie.

Kto powiedział, że papież jest nieomylny? Co najwyżej propaganda tak sugeruje, jednak Biblia wyraźnie mówi, że nikt nie jest nieomylny.

Beatyfikacja i cały proces "uświęcenia" jest bezsensowny, to fakt. Bo jak grzeszny człowiek może powiedzieć, że inny grzeszny człowiek (w końcu kto jest bez grzechu?) był święty? Bez sensu.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Kyroman w Sierpnia 11, 2008, 23:35:10
Czyli nazywasz mnie (generalnie Kościół to wspólnota ludzi, a nie JEDYNIE władza Kościelna) i Boga w którego wierzę przeżartym gównem? Ciekawe.
Wszystkich, którzy wierzą w te bajki.
Kto powiedział, że papież jest nieomylny?
Kto powiedział? Sam powiedział. To dogmat ustanowiony przez Kościół, i skoro się do niego zaliczasz, powinieneś o tym wiedzieć. I albo go respektować, albo z tego zrezygnować.
Ale widzisz w ten sposób chciał zapobiec wojnie na skale światową. Polska może by się dostała pod jażmo Niemiec, ale nie zgineło by miliony osób z reszty świata...
Skutki byłyby podobne. Niemcy wymordowaliby wszystkich stawiających się Polaków, a resztę uczynili swoimi sługami. Czy to by było "lepsze rozwiązanie"? I czy myślisz, że Niemcy poprzestali by na otrzymanej praktycznie za darmo Polsce?
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Cavalete w Sierpnia 11, 2008, 23:51:35
Hmm dobrze wiedzieć Kyroman co o mnie myślisz. :> Poza tym - tak uznaję się za część Kościoła, JEŚLI mamy na myśli wspólnotę chrześcijan, a nie ludzi wierzących raczej omylnym ludziom niż Bogu.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: kameleon w Sierpnia 11, 2008, 23:58:57
Ja na razie przechodzę okres zwątpienia. Coraz częściej zastanawiam się, czy Biblia nie została napisana przez kogoś, kto chciał sobie zażartować z ludzkości, albo przez jakiegoś władcę chcącego, by jego poddani nie popełniali przestępstw i żyli uczciwie. Wierzę, że świat został stworzony przez jakiegoś Boga, ale przez kogo? Boga chrześcijan? Buddę? Allaha? A może przez jakiegoś innego Boga, nie znanego nam z imienia? Może jest ich więcej niż jeden? Nie wiem, i czekam aż poczuję w sobie coś, co sprawi że uwierzę, że któryś z nich naprawdę istnieje.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Arcylisz w Sierpnia 12, 2008, 00:02:20
Widzę, że dyskusja staje się zbyt ostra. Na razie zamykam temat, bo co poniektórzy idą za daleko ze swoimi stwierdzeniami, a na forum nie można obrażać innych.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: DuoGum w Listopada 07, 2009, 19:02:43
Sorry, że odkopie, ale i ja się wypowiem.


Nie jestem "wierzący" ponieważ nikt mi nie udowodnił, że Bóg istnieje. Nie jestem też ateistą, ponieważ nikt mi nie udowodnił, że Bóg nie istnieje. Tak więc oba te wyznania: zarówno religia, jak i ateizm opierają się na ślepej i irracjonalnej wierze, ponieważ żadne z nich nie posiada żadnych dowodów na uzasadnienie swoich racji. Każdy rodzaj wiary, zarówno ta religijna, jak i ateistyczna, to rozpaczliwe trzymanie się iluzji. Z tego powodu żadna z nich nie jest moją życiową ścieżką. Jestem inteligentną i obdarzoną wolną wolą istotą ludzką, a nie bezmyślną owcą, jest więc oczywiste, że nie potrzebuję pasterza. Ateizm jest równoznaczny z opuszczeniem stada bezmyślnych, fanatycznych i agresywnych ludzi religijnych i wkroczeniem do drugiego stada, może odrobinę mniej bezmyślnych, ale równie fanatycznych i agresywnych ateistów (to "odrobinę", to czasem jest "aż").

Ateistom tylko się wydaje, że myślą. Oni nie myślą, oni wyznają.

Co wyznają?

Wyznają światopogląd materialistyczny i padają na twarz przed swoimi ateistycznymi, najczęściej naukowymi, autorytetami, dokładnie tak samo, jak katolicy padają na twarz przed autorytetem Biblii, biskupów i papieża! Oni również pytają, w co im wolno wierzyć i co im wolno myśleć (zajrzyj na pierwsze lepsze forum dyskusyjne dla ateistów, a sam/a się przekonasz)!

Tak, nie jestem ani ateistą, ani katolikiem. Ani tym bardziej czymś pomiędzy.
Tyle.
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: JC_Jackson w Listopada 08, 2009, 20:30:53
Sorry, że odkopie, ale i ja się wypowiem.


Nie jestem "wierzący" ponieważ nikt mi nie udowodnił, że Bóg istnieje. Nie jestem też ateistą, ponieważ nikt mi nie udowodnił, że Bóg nie istnieje. Tak więc oba te wyznania: zarówno religia, jak i ateizm opierają się na ślepej i irracjonalnej wierze, ponieważ żadne z nich nie posiada żadnych dowodów na uzasadnienie swoich racji. Każdy rodzaj wiary, zarówno ta religijna, jak i ateistyczna, to rozpaczliwe trzymanie się iluzji. Z tego powodu żadna z nich nie jest moją życiową ścieżką. Jestem inteligentną i obdarzoną wolną wolą istotą ludzką, a nie bezmyślną owcą, jest więc oczywiste, że nie potrzebuję pasterza. Ateizm jest równoznaczny z opuszczeniem stada bezmyślnych, fanatycznych i agresywnych ludzi religijnych i wkroczeniem do drugiego stada, może odrobinę mniej bezmyślnych, ale równie fanatycznych i agresywnych ateistów (to "odrobinę", to czasem jest "aż").

Ateistom tylko się wydaje, że myślą. Oni nie myślą, oni wyznają.

Co wyznają?

Wyznają światopogląd materialistyczny i padają na twarz przed swoimi ateistycznymi, najczęściej naukowymi, autorytetami, dokładnie tak samo, jak katolicy padają na twarz przed autorytetem Biblii, biskupów i papieża! Oni również pytają, w co im wolno wierzyć i co im wolno myśleć (zajrzyj na pierwsze lepsze forum dyskusyjne dla ateistów, a sam/a się przekonasz)!

Tak, nie jestem ani ateistą, ani katolikiem. Ani tym bardziej czymś pomiędzy.
Tyle.


Z tego co napisałeś sądzę, że jesteś agnostykiem czyli kimś kto twierdzi że nie można udowodnić że istnieje bóg ale nie można temu zaprzeczyć.

Poza tym ateizm jako wyznanie nie jest kultem tak jak katolicyzm, islam itp. Ateizm jest brakiem jakiejkolwiek wiary w istnienie istot nadprzyrodzonych takich jak bóg. Często mówi się "nie można w nic nie wierzyć" - ja się z tym nie zgadzam. Nie wierzę w boga ale wierzę np w swoją wiedzę, umiejętności oraz w samego siebie. Człowiek często myli wiarę religijną z np wiarą w swoje możliwości, a to już duży błąd bo to zupełnie inne rzeczy...
Tytuł: Odp: Wiara.
Wiadomość wysłana przez: Nevader w Listopada 09, 2009, 00:37:24
Cóż, skoro już odkopano ten temat, to ja również z tego skorzystam i wtrącę swoje "trzy grosze".
Chcę abyście zwrócili uwagę na pewien dość istotny element, wokół którego ciągle dochodzi do "przepychanek". Nie jestem zdania, że rozstrzygnie to spory na temat tego, czy bóg istnieje, czy też nie. Według mnie jest to jednak dobry punkt do wyjścia z założenia, że takie spory są bezcelowe. Mianowicie wolna wola. Wyklucza ona możliwość istnienia jakiegokolwiek pewnego i sprawdzonego dowodu na istnienie boga. Według Konrada T. Lewandowskiego aby ujrzeć boga, należy najpierw dokonać wyboru wiary. Zgadzam się z tym, ponieważ wyobraźcie sobie zdeklarowanego ateistę, który nagle zostaje postawiony przed niezaprzeczalnym dowodem na istnienie boga. Istnienie takiego dowodu kolidowałoby z definicją wolnej woli, gdyż pozbawiałoby ludzi możliwości określenia swojego światopoglądu. Sądzę zatem, że każdy powinien zainteresować się swoją własną "sferą duchową". Nie potrzebujemy misjonarzy i kaznodziejów, aby wiedzieć w co wierzymy!
To wszystko co mam do napisania w tej sprawie. Ja sam uważam się za ateistę-empiryka i nie potrzebuję tego zmieniać... :)
Pozdrawiam, Nevader.
Tytuł: Religie i wiara
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 26, 2010, 19:43:00
Wątki się połączyły, to co pisało jest nieważne.
Tytuł: Odp: Religie i wiara
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 26, 2010, 19:45:14
W tym o to wątku http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=3932.0 było dużo dyskusji o religii, więc lepiej go odkopać niż zakładać nowy.
Tytuł: Odp: Religie i wiara
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 26, 2010, 19:49:02
Też nieważne.
Tytuł: Odp: Religie i wiara
Wiadomość wysłana przez: Kolba w Kwietnia 26, 2010, 20:06:21
Jeśli ten temat zacznie cieszyć się popularnością, to podejrzewam że zaraz zostanie zamknięty przez moderatorów (lub posypią się ostrzeżenia).
Tytuł: Odp: Religie i wiara
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 26, 2010, 20:42:28
No liczę że nie dojdzie do obraz uczuć religijnych, jeśli moderatorzy zobaczą że jesteśmy "grzeczni" nie powinni zamykać. Ale kończę ten spam, czekajmy na konwersację :]
Tytuł: Odp: Religie i wiara
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Kwietnia 27, 2010, 09:06:42
Zauważyłem że jeszcze nie dawno, na różnych wątkach pojawiał się lekki religijny offtop, postanawiam więc dać wątek o wierzeniach, sporach religijnych, krucjatach i wszystkim co z wiarą związanym.

Weźcie wywalcie ten temat, bo jak znam te forum, to zaraz dojdzie do kłótni, głupawych argumentów itd itp... żeby rozmawiać poważnie o poważnych rzeczach trzeba być dorosłym i prowadzić rozmowe w realnym świecie, oko w oko... już troche przesiedziałem na tym forum i każdy temat dotyczący wiary kończył się na kłótni i zamknięciu tematu
Tytuł: Odp: Religie i wiara
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 27, 2010, 09:09:36
Jest już temat dotyczący religii i z tym związanych tematów. Tutaj (http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1105.0) możecie go znaleźć i ten też podepnę pod niego za jakiś czas.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Kąbiner w Kwietnia 27, 2010, 12:10:15
Zauważyłem że jeszcze nie dawno, na różnych wątkach pojawiał się lekki religijny offtop, postanawiam więc dać wątek o wierzeniach, sporach religijnych, krucjatach i wszystkim co z wiarą związanym.

Weźcie wywalcie ten temat, bo jak znam te forum, to zaraz dojdzie do kłótni, głupawych argumentów itd itp... żeby rozmawiać poważnie o poważnych rzeczach trzeba być dorosłym i prowadzić rozmowe w realnym świecie, oko w oko... już troche przesiedziałem na tym forum i każdy temat dotyczący wiary kończył się na kłótni i zamknięciu tematu

 Oj  tam,oj tam...Ja, gdy z kimś dyskutuję na forum to najczęściej olewam te bardziej g...skie wypowiedzi i ograniczam się do odpowiadania na te na wyższym poziomie ,a resztą zajmą się admini.  


Edit down:

Mógłbyś troszkę rozwinąć?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Stygion w Kwietnia 27, 2010, 12:14:58
No dobra, temat reaktywowano z zapomnienia, to na jaki temat o religii ktoś by chciał podjąć dyskusję.

Może na temat taki:
"Wiara, a ludzka natura i do czego to wszystko prowadzi" :P
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 27, 2010, 14:37:07
Dobra, skoro można o religiach i wierzeniach, więc dam tekst znaleziony w internecie:

"mam 17 lat i PILNIE potrzebuje pomocy w imie JEZUSA PANA NASZEGO i NIEPOKALANEJ maryji matki jego krolowej polski!!!!! Kiedy bylem w liceum wpadlem w zle towarzystwo, ktore okazalo sie ni mniej ni wiecej tylko sekta czcicieli diabla (belzebuba)! Rodzice i ksiadz katecheta ostrzegali mnie przed sektami w podstawowce ale oni mnie zmylili bo nie ubierali sie tylko na czarno tylko jeszcze na bialo i czasami na niebiesko (tylko w dni tzw sabatow kidy odprawiali czarne msze ubierali sie w czarne togi z kapturami i tzw pentosami). Ich znakiej rozpoznawczym byly rozowe wstazeczki ktore nosili przepasane wokol bicepsow na znak poparcia dla homoseksualistow ktorzy jak wiadomo sa narzedziem szatana. Z poczatku bylo mi z nimi dobrze, bawilismy sie, rozmawialismy. Potem zaproponowali mi piwo. Slyszalem o alkoholu duzo zlych rzeczy, wiec odmowilem, ale namowy powtarzaly sie i powtarzaly. W koncu zagrozili ze spala moj dom jesli nie wypije piwa. Spojrzalem im w oczy i ujrzalem SZATANA, i wiedzialem ze mowia prawde i musze ocalic moja rodzine i wypilem to piwo. Cala szklanke. A oni sie smiali. Odurzony alkoholem wspomnialem slowa ksiedza proboszcza, ktory kazal mi nie tykac trunkow alkoholowych. bylo jednak za pozno. Kiedy ja probowalem zachowac swiadomosc i walczylem z upojeniem, oni wlaczyli satanistyczna muzyke. Rozlegly sie piekielne dzwieki, jakby szatan krzyczal do swoich demonow a one odpowiadaly mu tubalnym wrzaskiem odbijajacym sie echem po piekle. To byl Michael Jackson. Widzialem jak w rytm jego 'przebojow' zaczynaja wpadac w trans, zreszta wczesniej chyba wstrzykneli sobie marihuane. Zaczeli tanczyc obmacujac swoje krocza, a ja... ja poczulem jak cos we mnie wchodzi. Jakby jakis zly, obcy byt przejmowal stopniowo kontrole nad moim cialem. W koncu, po heroicznej walce opuscily mnie sily i wzialem udzial w ceremonii. Po dzis dzien wstydze sie tego, co nastapilo potem. Jesli przytaczam te drastyczne szczegoly to tylko po to, by ustrzec innych przed ZLEM. Zdjelismy ubrania, oprocz bielizny i glanow. Bylo nas 3 chlopakow. Po wzajemnym obmacaniu kroczy zdjelismy glany i kazdy zaciagnal sie ich zapachem, co wzmozylo narkotyczny nastroj (bylo upalne lato). Wtedy cale moje cialo bylo juz we wladaniu diabla. Calowalismy naszywki satanistycznego zespolu Limp Bizkit. Niektorzy spiewali szatanskie wersety tekstow Trubadurow. Wtedy wlasnie zobaczylem JEGO-SZATANA. Objawil mi sie w formie rogatej glowy Stinga na kurzej lapce i kazal wyrzec sie Boga. Zebralem w sobie resztk isil, pomodlilem sie do Jezusa. Stal sie cud. Dzieki Boskiej pomocy odmowilem!. Widzialem jak sie wscieka. Zaczal krzyczec, wymawiajac slowa w jezyku angielskim od tylu (chociaz slyszalem je od przodu w swojej glowie): Every breath you take, I'll be watching you! Stracilem przytomnosc.
Kiedy sie obudzilem nie wiedzialem czy to byla jawa czy sen. Niestety, bylem przywiazany do kamiennego oltarza w jakiejs piwnicy! Nade mna stal herszt bandy szatanowcow, lucyferianin Hegemon. Na jego czarnej todze bylo mnostwo hitlerowskich i stalinistycznych odznaczen, tak jak i godlo Unii Europejskiej i flaga USA. "Za zdrade i odmowe wyrzeczenia sie Boga skazujemy cie na zlozenie w ofierze w imieniu wszystkich metalowcow swiata. Zbeszczescimy cie i zabijemy w imie wszechpoteznego zla." - powiedzial. A mnie sparalizowal strach. Bylem nagi. W tle slyszalem heavy metal, wywolujacy halucynacje, zmniejszajacy moja kontrole nad soba i zapraszajacy szatana do opetania mnie przed smiercia, tak jak i stopniowe wyniszczenie ukladu krwionosnego. Podeszla do mnie jedna z nich i zaczela mnie bezczescic. Najpierw delikatnie, potem coraz bardziej brutalnie. Nie moglem nic zrobic. Kiedy skonczyla, zeszla ze mnie a Hegemon uniosl swoj rytualny sztylet z szescioramienna gwiazda na ostrzu. Zamknalem oczy przepraszajac Boga i modlilem sie, tak jak kazal mi ksiadz katecheta. Tylko nie moglem kleczec, a usta mialem zaklejone tasma. Brakowalo mi tez jego ciezkiej dloni spoczywajacej na mojej czuprynie. Jednak modlilem sie ze wszystkich sil i wtedy po raz drugi stal sie CUD! Oto nieziemska swiatlosc wypelnila pomieszczenie. Metalowcy zaczeli wic sie i krzyczec. Przeklinali i bluznili. Z gory rozlegl sie glos : 'Tobiaszu... dlaczego chcesz ze swoimi kolegami metalowcami zlozyc w ofierze tego niewinnego chlopca? Tyle razy mowilismy Ci zebys spalil swoje naszywki, wyrzucil plakaty i przestal sluzyc diablu.' Na to jeden z metalowcow zdjal kaptur. Jego pryszczata twarz rozplakala sie. "Macie racje, rodzice. Przepraszam ze was nie sluchalem. Od teraz zaczynam nowe zycie, razem z Bogiem i Maryja Zawsze Dziewica". Wypuscil mnie, reszte metalowcow przegnal. Od tego czasu zyjemy wszyscy dlugo i szczesliwie w Bogu, nawet zalozylismy organizacje ktora bedzie tropic i tepic metalowcow i szatanowcow. Tylko jedna rzecz nie daje mi spokoju. Czy mozecie mi powiedziec jak moge skontaktowac sie z ta dziewczyna?!?!? a jesli wytropimy ja i zwalczymy to czy mozemy brac jencow?!?!?!? no i jak moge zostac egzorcysta zeby wypedzac diabla z szatanistek?!?!?!??!?! Mam nadzieje ze pomozecie mi ew zamiescicie moje swiadectwo ku przestrodze innych. Pauliniusz, Paladyn Światła

NASZ KOMENTARZ
Jest to przykład jakich można wymieniać wiele. Wszystko jednak sprowadza się do jednego - Libacji alkoholowej tzw. "metalowców" po której następuje tzw. "czarna msza". Podpowiadamy państwu, że należy baczniej śledzić poczynania swojej pociechy, gdyż towarzystwo które może wydawać się spokojne w rzeczywistości jest opętane przez diabła - ten przykład właśnie o tym nam mówi - byli to chłopcy ubierający się na niebiesko i biało! Jednak byli szatanistami. Zło czycha wszędzie!"

Wiem że żal, wydaje się nieprawdopodobne, jednak pod offtop raczej nie podchodzi.

Proszę komentarze, całość pochodzi stąd http://free.of.pl/m/mzd/czytaj.php?...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 27, 2010, 15:14:48
Nie rozumiem po co wyciągasz jakiś tekst z neta? Chcesz dyskusji to sam ją zacznij, najlepiej własnymi przemyśleniami. To jest pójście na łatwiznę - wyśmianie jakiegoś niezrównoważonego nastolatka. Nawet nie ma tu czego komentować...   
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Stygion w Kwietnia 27, 2010, 15:21:15
Niestety tekst głosi zabobony, homofobie, i niechęć do subkultur, a to budzi prawdziwe zło ponieważ człowiek uprzedzony szufladkuje danego człowieka tym samym go krzywdząc.
Tekst został napisany prawdopodobnie przez osobę mocno skrzywioną psychicznie i niestabilną.

Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 27, 2010, 15:28:50
Nie rozumiem po co wyciągasz jakiś tekst z neta? Chcesz dyskusji to sam ją zacznij, najlepiej własnymi przemyśleniami. To jest pójście na łatwiznę - wyśmianie jakiegoś niezrównoważonego nastolatka. Nawet nie ma tu czego komentować...   

Chodzi mi o to, iż religie czasem sieją nienawiść i odrzucenie. Zauważ też, że całość podchodzi pod religię.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 27, 2010, 15:53:56
Tak to możesz postąpić z każdą religią - fundamentalistów i tym podobnych znajdziesz wszędzie, nie tylko w rzymskim-katolicyzmie. Zamiast wygrzebywać z neta relacje jakiegoś oszołoma sam opisz swoje przemyślenia na temat religii. Bo ja też mogę znaleźć tekst jakiegoś fanatycznego zielonoświątkowca i będziemy mogli się nad nim pastwić: "Ależ on głupi", "Jaki oszołom", "Pełen nienawiści". Na tym ma polegać dyskusja?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 27, 2010, 16:06:38
No to masz, oto moje przemyślenia. Smacznego:

Zacznijmy więc od tego iż nie wierzę w boga, tudzież nie będę pisał w jakiego. Niechęcią do wiary, napełnił mnie kościół katolicki, który żeruje na ludzkiej głupocie.
Chodzi mi o to że uważają się za jedyną prawdziwą wiarę, wszędzie to eksponując, nie myśląc że ktoś tego może nie chcieć, jest to też instytucja głównie, nastawiona na dochody.

Nie będę tu wymieniać tego czego nie powinno być (religia w szkole itp.), tamtym tekstem chciałem przekazać ogłupienie ludzi, przez skrajne pomysły niektórych księży (biedny chłopiec podawał się na proboszcza).
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Kwietnia 27, 2010, 16:33:42
(...)
Zacznijmy więc od tego iż nie wierzę w boga, tudzież nie będę pisał w jakiego. Niechęcią do wiary, napełnił mnie kościół katolicki, który żeruje na ludzkiej głupocie.
Chodzi mi o to że uważają się za jedyną prawdziwą wiarę, wszędzie to eksponując, nie myśląc że ktoś tego może nie chcieć, jest to też instytucja głównie, nastawiona na dochody.

(...)

A może jakieś argumenty... Głównie chodzi mi tu o drugą część cytowanej wypowiedzi. Nie wierzysz, twoja sprawa. Ale twierdzenie że ten kto wierzy jest głupi to co najmniej przesada...
Gdzie ten Kościół tak eksponuje swoja wyższość? Na plakatach? W telewizji? Bo ja nigdy się nie spotkałem np. z plakatem papieża nawołującego do wiary... W przeszłości oczywiście były błędy ale teraz Kościół Katolicki jest jedyna religią na świecie która stara się nawiązać dialog z innymi religiami. Czy widziałeś protestantów albo judaistów nawołujących do pojednania? Wszystkie spotkania i modlitwy ekumeniczne wynikają z inicjatywy Kościoła Katolickiego. Księża aż czasem przesadnie starają się nie urażać wierzeń innych. Nie mówię że tak jest wszędzie ale widać coraz większe dążenie żeby właśnie tak było.
Więc zamiast obrażać innych swoje wypowiedzi zacznij popierać rzeczowymi argumentami.
Masz prawo do własnego zdania i poglądów ale uszanuj proszę poglądy innych.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Axel w Kwietnia 27, 2010, 16:36:24
Cytuj
Nie będę tu wymieniać tego czego nie powinno być (religia w szkole itp.),

Podaj mi przynajmniej jeden argument dlaczego nie powinno być religii w szkołach.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Kwietnia 27, 2010, 17:27:54
Podaj mi przynajmniej jeden argument dlaczego nie powinno być religii w szkołach.

Podam nawet trzy.

1. Niesprawiedliwość. Dobrze, katolików jest od cholery plus jeden w Polsce, ale są też wyznawcy innych religii - a zrób u nas przedmiot 'Islam', zobaczysz, jaki będzie odzew...
2. Nieścisłość. Religię powinno się uznawać za religioznawstwo, a skoro jest to nauka o religii katolickiej, to powinien się ów przedmiot zwać 'katecheza' czy coś podobnego.
3. Brak wykształconych nauczycieli. W większości szkół religia opiera się na 'przeczytaj temat, odczytaj fragment Biblii i ew. coś narysuj', a prawie żaden nauczyciel nie nadaje się do tego. Płacą mu za to i tylko tyle go obchodzi.

Osobiście uważam, że istotę czy też istoty wyższe można wyznawać pod dowolnym imieniem i w dowolny sposób. Skoro ów ktoś jest najwspanialszy, nie ma wad i wie wszystko, to co go obchodzi, że taka jedna kropla oceanu uzna go nie za Allaha, a za JHWH?...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 27, 2010, 17:28:11
Cytuj
Nie będę tu wymieniać tego czego nie powinno być (religia w szkole itp.),

Podaj mi przynajmniej jeden argument dlaczego nie powinno być religii w szkołach.
Dobra miałem nic w tym temacie nie pisać, ale... no cóż. ;d

Według mnie religia powinna zostać wycofana ze szkół, gdyż po pierwsze same założenia religii niejednokrotnie kłócą się z nauką - raczej prawie wcale się nie zgadzają, a po drugie szkoła winna zachować areligijność.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 27, 2010, 17:59:48
Szkoła jest świecka i tyle. Sorry za jednozdaniowy post, ale ten tekst z żądaniem powodów mnie rozśmieszył :D
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Axel w Kwietnia 27, 2010, 18:05:11
Podaj mi przynajmniej jeden argument dlaczego nie powinno być religii w szkołach.

Podam nawet trzy.

1. Niesprawiedliwość. Dobrze, katolików jest od cholery plus jeden w Polsce, ale są też wyznawcy innych religii - a zrób u nas przedmiot 'Islam', zobaczysz, jaki będzie odzew...
2. Nieścisłość. Religię powinno się uznawać za religioznawstwo, a skoro jest to nauka o religii katolickiej, to powinien się ów przedmiot zwać 'katecheza' czy coś podobnego.
3. Brak wykształconych nauczycieli. W większości szkół religia opiera się na 'przeczytaj temat, odczytaj fragment Biblii i ew. coś narysuj', a prawie żaden nauczyciel nie nadaje się do tego. Płacą mu za to i tylko tyle go obchodzi.

[...]
Ad 1. A myślisz że w krajach Islamskich w szkołach jest przedmiot "Chrześcijaństwo"? Polska jest po prostu krajem katolickim i tylko tej religii się uczy , nawet gdyby zrobili taki przedmiot "Islam" to nie miałbym nic przeciwko , ale wątpie by znalazło się dużo chętnych i byłby on poprostu nieopłalny.
Ad 2 .Fakt , nazwa "Religia" mi też się nie podoba , powinni to zmienić.
Ad 3. A nauczyciele innych przedmiotów to może są inni? Są zarówno słabo wykształceni nauczyciele religii , jak i słabo wykształceni nauczyciele Fizyki , matematyki , wfu , polskiego itd.
Cytuj
Według mnie religia powinna zostać wycofana ze szkół, gdyż po pierwsze same założenia religii niejednokrotnie kłócą się z nauką - raczej prawie wcale się nie zgadzają, a po drugie szkoła winna zachować areligijność.

Jeżeli komuś nie pasuje lekcja religii , niech na nią nie chodzi, to nie jest obowiązkowy przedmiot, a to że się kłócą z nauką to prawda , ale może dzięki temu uczniowe nauczą się samemu wyciągać wnioski i chociaż trochę myśleć.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: MikiBar w Kwietnia 27, 2010, 18:49:36
Co do religii w szkołach. Uważam, że religia powinna być już po wszystkich normalnych szkolnych lekcjach w kościele (tak jak kiedyś). W kościele, bo szkoła do religii nie pasuje. Poza tym niektórzy na pewno byliby "normalniejsi" w kościele. Kościół to miejsce religijne i dlatego tam powinno się o religii uczyć. Po normalnych lekcjach, bo Ci co na religię nie chodzą mieliby ułatwione życie. Nie musieliby iść do domu, a później wracać na inne lekcje. Takie jest moje zdanie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 27, 2010, 18:50:22
Tylko że według konstytucji, każdy ma prawo do swojego wyznania.

I czemu świeckie państwo ma płacić, nauczycielom jakiegoś wyznania, to powinno być całkowicie finansowane przez kościół.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: legomir w Kwietnia 27, 2010, 19:01:21
"Ad 1. A myślisz że w krajach Islamskich w szkołach jest przedmiot "Chrześcijaństwo"? Polska jest po prostu krajem katolickim i tylko tej religii się uczy , nawet gdyby zrobili taki przedmiot "Islam" to nie miałbym nic przeciwko , ale wątpie by znalazło się dużo chętnych i byłby on poprostu nieopłalny."

Skoro "Islam" to byłby przedmiot nie obowiązkowy to dlaczego Religia ma takim być? Wiele osób nie chętnych do religii np. ja jest w pewien sposób do tego zmuszanych i przez rodzinę i przez szkołę. Polska nie jest krajem chrześcijańskim. Jest krajem świeckim ,krajem chrześcijańskim jest Watykan ,bo tam rządzi papież nie prezydent. Religia w szkołach jest na mocy konkordatu podpisanego bodajże w 1989 r.(nie jestem do końca tego pewien ,bo mógł on być zawarty wcześniej/później jeszcze to zweryfikuje ponieważ teraz nie chce mi się sprawdzać :P ). Nie podoba mi się słowo "nieopłacalny" szkoła jest bezpłatna i nie istnieje tu taki termin jak nieopłacalny.

"Ad 3. A nauczyciele innych przedmiotów to może są inni? Są zarówno słabo wykształceni nauczyciele religii , jak i słabo wykształceni nauczyciele Fizyki , matematyki , wfu , polskiego itd."

Nauczyciele religii mają umacniać naszą wiarę i temu podobne ,prawda? Katecheci powinni się pod tym względem być wyjątkiem i zostać wybierani na podstawie ich "daru" ,a nie ich "widzimisię". Normalny nauczyciel ma tylko przekazać Ci wiedzę i może nie musi mieć do tego talentu/"powołania" ,a jeśli je mają to do takich ludzi się garnom.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Axel w Kwietnia 27, 2010, 19:26:03
Cytuj
Tylko że według konstytucji, każdy ma prawo do swojego wyznania.
Nie rozumiem , ma to jakiś związek z tematem?
Cytuj
Skoro "Islam" to byłby przedmiot nie obowiązkowy to dlaczego Religia ma takim być?
Czy religia jest obowiązkowa?! :O
Cytuj
Wiele osób nie chętnych do religii np. ja jest w pewien sposób do tego zmuszanych i przez rodzinę i przez szkołę.
Jeżeli jesteś zmuszany przez rodziców , to jest to wyłącznie twój problem , a o zmuszaniu przez szkołę nigdy nie słyszałem.
Cytuj
Nie podoba mi się słowo "nieopłacalny" szkoła jest bezpłatna i nie istnieje tu taki termin jak nieopłacalny.
A jaki jest sens zatrudniać nauczyciela "Islamu" dla 1-2 uczniów?
Cytuj
Nauczyciele religii mają umacniać naszą wiarę i temu podobne ,prawda?
Umacniać naszą wiarę powinniśmy my sami , poprzez modlitwę , sakramenty i takie tam , nauczyciel religii ma nam przekazać wiedzę  , przekazać nam pewne idee religijne itp.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Kwietnia 27, 2010, 19:59:46
Axel co do tych idei religijnych to bym JA się wstrzymał szczególnie w moim przypadku. Jest u nas w gimnazjum pewna nauczycielka-fanatyczka. Rozumiem nauczanie do czasu aż nie będzie to fanatyzmem religijnym, mówi abyśmy się modlili co dzień, grozi szatanami i demonami i innymi cudami :) to jest nadzwyczaj dziwne. W podstawówce miałem taki przypadek: nauczycielka religii spotkała mojego kolegę któremu (jak był mały) zmarł ojciec i był ubrany w czarną koszulkę z czaszką. To nauczycielka podeszła do niego i powiedziała mu żeby się wstydził bo ta trupia czaszka może być jego ojca... :/ to było bardzo nie miłe i wtedy jak dobrze pamiętam chłopak nie zniósł tego dobrze ;( Następny przypadek kiedy to dziewczyna z mojej klasy ubrana była na czarno to pani od religii powiedziała że szatan ją opętał że się ubiera na czarno :| dziwne. Kolejna rzecz, denerwująca mnie ostatnio na lekcjach religii gdzie zaczyna osiągać dna. Jak to nasza pani "poniżała" na swój sposób mniejszości religijne, mówiła że: " To że mieszka u nas *** np: prawosławnych nie oznacza że musimy robić to czy tamto dla nich" (nie pamiętam dokładnie jej zdania ale także miłe nie było, szczególnie dla mojego kolegi który jest protestantem).
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 27, 2010, 20:37:49
legomir nie szerz głupoty, Polska nie jest krajem Katolickim, jest krajem świeckim. Nie może więc być nauczana religia w szkołach państwowych, które co gorsza jeszcze za nią płacą.

EDIT: Najpierw piszesz że Polska jest katolowa, a potem że świecka, ogólnie wszystko co napisałeś to stek bzdur, bo na szkołę idą też pieniądze podatników. Nie przecz sam sobie.

EDIT 2: Dodam jeszcze że lekcje religii w szkole, to praktycznie pranie mózgu, niech temu nie zaprzecza nikt kto dziś nie chodzi do szkoły.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Kwietnia 27, 2010, 20:53:31
Trebon dokładnie tak, według mnie zamiast religii (czyt. Katolicyzm) powinna być lekcja Religioznawstwa, która omawiałaby najważniejsze i te mniej aspekty różnych wierzeń. Takie lekcje na pewno pomogłyby nam zrozumieć wiele rozumień innych społeczeństw świata i nie tylko.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Kwietnia 27, 2010, 21:05:19
Odniesienie do Boga znajdziesz w naszej konstytucji:
"W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,
odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,
my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary,
a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł(...)"

Więc uważam że uczyć o Bogu powinno się. Co do formy, jest ona dyskusyjna. Wiadomo że każdy, absolutnie każdy nauczyciel powinien być fachowo przygotowany do prowadzenia swojego przedmiotu, tu nie ma wyjątków.
Na pewno nie powinno być przymusu, ale nie może być tak że część osób chodzi a część ma wolne. Można w tym czasie zaproponować inne zajęcia, chociażby etykę (oczywiście musi być to profesjonalnie przygotowany i opracowany przedmiot). I prosiłbym żeby osoby które w życiu nie zapłaciły jeszcze ani grosza podatku nie mówiły mi tu że za szkołę się płaci. Wy  nic nie płacicie więc czemu macie pretensje. W kapitaliźmie wymaga ten, co płaci.
I kto wam naopowiadał głupot że nauczyciele religii mają umacniać czyjąś wiarę? Mają oni uczyć o Bogu, tłumaczyć na jakich zasadach oparta jest nasza wiara, jakimi wartościami się kieruje... I wskazywać na możliwość i potrzebę dialogu międzyreligijnego.
Na dzisiejszy wygląd katechezy szkolnej (bo tak ten przedmiot nazywa się w programie nauczania) jest po części zasługą samych uczniów. Ponieważ część z nich widzi że niektórzy mają wolne zamiast tej lekcji to czują się poszkodowani i starają się jak mogą przeszkadzać... Oczywiście, często jest też tak, że katecheta jest nieprzygotowany do nauczania. Niestety są też takie sytuacje, w których po prostu nie ma szans poprowadzić normalnych zajęć...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Kwietnia 27, 2010, 21:25:38
I prosiłbym żeby osoby które w życiu nie zapłaciły jeszcze ani grosza podatku nie mówiły mi tu że za szkołę się płaci. Wy  nic nie płacicie więc czemu macie pretensje.

Może i nic nie płacimy ,ale jesteśmy świadkami osób które płacą. I te płacenie odbija się na statusie materialnym. A pretensje mamy bo nam to się nie podoba i jeszcze za to rodzice :) (w przyszłość MY) płacą. :) A co dalszej części wypowiedzi jestem za. 
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Kwietnia 27, 2010, 21:41:53
Może najpierw spytaj się swoich rodziców co oni na ten temat sądzą. Może im te lekcje się bardzo podobają. Nie wiesz jakie będziesz miał zdanie jak będziesz posyłał swoje dziecko do szkoły więc nie bawmy się w prorokowanie... To naprawdę bardzo rzadki dar i wątpię żeby ktoś z nas go posiadał.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Kwietnia 27, 2010, 21:45:46
Może i tak, a co do rodziców to nie raz omawiałem podobny temat i myślą tak samo jak ja. No nic pozostaje nam tylko czas tak jak to opisałeś, może on coś zmieni w mojej decyzji na ten temat.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: syo w Kwietnia 27, 2010, 22:29:25
A mnie wku*wia jakaś moda debilna na 'ateizm'. I to wku*wia do bólu.

1. Nie chcesz wierzyć, to nie, dowidzenia i spie*dalaj, ale nie ma potrzeby namawiać innych do zmiany lub utraty wiary.

2. NIE DA się udowodnić istnienia religi naukowo. NIE DA, NIE DA,  KUR*A się nie da. I przestańcie pieprzyć swoje herezje i 'pomysły' na udowodnienie racji bytu religii.  I robię 40-krotny facepalm jak widzę : a dlaczego nie dzieje się nam to i to, jeśli tak jest napisane w piśmie świętym? Chcesz odpowiedzi? Zabij się i spytaj swojego boga sam. Jednego debila mniej na świecie, a Ty poznasz odpowiedź.

3. Jesteś ateistą? Nie wierzysz? A obchodzisz boże narodzenie, wielkanoc i inne święta? Taki z Ciebie obeznany ateista? Zwykle ateiści to ludzie w wieku 12-20 lat, którzy nie są pewni co do swojej wiary, lecz już nazywają siebie ateistami. Ja znam pewnego ateistę, ma 30 lat, lecz nigdy nie usłyszałem od niego złego słowa odnoszącego się do jakiejś religii. On nie wierzy w boga, ale wie, że nie ma również prawa obrażać religii innych ludzi.

Jakie religoznawstwo? Nie da się udowodnić istnienia religi NAUKOWO - i będę to powtarzał każdemu, który myśli, że coś wyduma lub wyczyta jakieś syfy i idee pseudo naukowców, na znalezienie dowodów religii, które powstawały tysiące lat.


Temat nie jest kierowany do wszystkich, tylko do osób, którzy starają się udowodnić, że I-C-H zdaniem religii nie ma.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Kwietnia 27, 2010, 22:45:19
Syo, chyba mylisz pojęcia Bóg i Religia.
Religioznawstwo w szkołach byłoby najlepszą opcją- przybliżenie zasad i różnic różnych religii, bez faworyzowania żadnej.
Dobrze by było poszerzyć to o etykę i może podstawy filozofii (np. w szkołach średnich).

Z mojej strony- wierzę w Boga. Ale niestety im bardziej poznaję Pismo Święte, tym bardziej zauważam, jak daleko od pierwotnej formy chrześcijaństwa odszedł kościół katolicki.
Nie jestem też w stanie zrozumieć, czemu hierarchia kościelna tak uparcie torpeduje pewne bardzo pożyteczne osiągnięcia nauki, np. in vitro.
To mi trochę przypomina postawę Świadków Jehowy w sprawie przetaczania krwi.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Kwietnia 27, 2010, 22:47:22
syo - przez takie posty zapewne wkrótce temat zostanie zamknięty... Jeśli wszyscy będą się bulwersować poglądami innych osób i pisać 'a bo to jest tak i ja mam rację', to rzeczywiście nie ma on racji bytu.

Cytuj
Zwykle ateiści to ludzie w wieku 12-20 lat

A rzeknij mi, skąd wyciągnąłeś takie wnioski? Znam (oczywiście z gazet, telewizji i tak dalej) bardzo wielu ateistów po pięćdziesiątce, a sporo owych jest bardzo poważana.

Cytuj
akie religoznawstwo? Nie da się udowodnić istnienia religi NAUKOWO (...)

To pokazuje Twą, bez obrazy, ignorancję. Religioznawstwo nie zamierza udawadniać istnienia boga naukowo (i tutaj zapewne błędzik, bo istnienie religii jak najbardziej da się udowodnić naukowo ;-) ). Ma ono na celu wyłącznie przybliżenie zwyczajów, założeń, dogmatów et cetera wielu religii, nie zaś wyłącznie chrześcijaństwa.

Cytat: beanshee
Dobrze by było poszerzyć to o etykę i może podstawy filozofii (np. w szkołach średnich).

Amen. Miejmy nadzieję, że w najkrótszym możliwym czasie nastąpi reforma polskiego systemu edukacji i wprowadzona zostanie choćby filozofia, która pozwala przemyśleć uczniom wszelkie problemy nie tylko natury religijnej bez ograniczeń ze strony nauki.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: syo w Kwietnia 27, 2010, 22:49:40
Religioznawstwo będzie mieszać się z nauką i próbami udowodnienia czegoś. Stary i nowy testament i pismo święte są zbudowane z wielu ksiąg, i mają niedociągnięcia. A to zniechęci młode osoby do wiary. Młode osoby, które będą tym zainteresowane, zauważą jakieś błędy i dziury i zaczną wątpić w istnienie tejże religii, więc według mnie byłaby to kompletna i totalna głupota.


Zawsze można wybrać etykę zamiast religii :).


Barudokuku -

1. I bardzo dobrze, niech zamkną.
2."Zwykle", nie powiedziałem, że wszyscy. Zauważ, że sporo osób w tym temacie nie przekracza 18 lat.
3. Jakby się dało udowodnić naukowo, już by to zrobiono. Chcesz udowodnić, udowadniaj. Jak wspomniałeś, słyszałeś wszystko z gazet i telewizji. Chcesz , żebym Ci uwierzył? Udowodnij istnienie religii naukowo. Właśnie takie gadanie : ' religie da się wytłumaczyć naukowo' są totalną głupotą, ignorancją oraz NIEWIEDZĄ. Mój kolega obejrzał jakieś dokumentalne gówno na temat istnienia religii i przestał w nią wierzyć, ponieważ nie mógł znaleźć tych pominiętych dowodów na jej istnienie, których oczywiście nie było. Wszystkie religie mają luki. I właśnie te wasze udowadnianie naukowe rujnuje podstawy wiary młodych osób.

Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Kwietnia 27, 2010, 23:00:39
Religie da się udowodnić naukowo. Religia to po prostu pewien system wierzeń. I nie jest ważne, czy ten system zakłada wiarę w Boga, Allacha czy Latającego Potwora Spaghetti.
Nie da się natomiast udowodnić istnienia Boga. Nie da się też udowodnić nieistnienia Boga:D

Religioznawstwo nie ma na celu udowadniać niczego, tylko wyjaśnić pewnie zagadnienia doktrynalne.
Syo, przejrzyj proszę najpierw encyklopedię, sprawdź dokładne znaczenie słów, które używasz.


Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 28, 2010, 09:10:06
Dobra...

Sprawa pierwsza... Syo uważaj co piszesz i jak piszesz, bo to że Ciebie coś denerwuje to Twój problem i nie muszę mówić gdzie to mam. Pohamuj więc swoje wypowiedzi, bo to nie temat zostanie zamknięty, ale Ty wielce oświecony zostaniesz zbanowany. Rzucać ku***mi i ch***mi każdy umie, ale jeśli chodzi o sensowną i merytoryczną wypowiedź to raczej z tej grupy odpadasz...

Druga sprawa... Tutaj masz z pierwszego lepszego źródła (Wiki ;D) krótką definicję religii:
Cytuj
Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).
Tak więc, jeśli czegoś nie wiesz to nie afiszuj się ze swoją niewiedzą wciskając innym stek bzdur, że religii nie da się określić, czy udowodnić - jak to ktoś pisał.

Trzeci sprawa... Co do ateizmu. Zarzucasz że są tzw. pozerzy, a czy w tej Twojej religii ich nie ma? Czy nie ma osób które co tydzień latają do kościoła/synagogi/meczetu, a później lądują w mamrze za morderstwa? Pamiętaj że struktura w więziennictwie wygląda następująco: aż 99,89% są to osoby wierzące, a jedynie 0,11% są to ateiści... Kto jest więc większym pozerem? Ateista obchodzący jakieś tam zmaterializowane święto, czy wierzący nieprzestrzegający dogmatów własnej religii?

Jeszcze jedno co do ateizmu. Piszesz że są to osoby głównie 12-20 lat, a co powiesz na np. zmarłego Zbigniewa Religę? O! On też był ateistą (zresztą jak ponad 70% profesorów - z czego ponad 93% w przypadku nauk ścisłych), ale jakoś nikt z tego powodu nie umniejsza jego zasług. Ateizm nie równa się zdegenerowaniu jednostki, ponieważ to moralność definiuje nasze zachowania i nie wszyscy potrzebują nakazów i zakazów zawartych w jakichś religijnych dogmatach by postępować właściwie.


Tyle ode mnie i uważajcie co piszecie, bo dyskusja nawet na najtrudniejsze tematy powinna być sensowna i na poziomie. Weźcie sobie za przykład Sokratesa i to jak rozprawiał on na filozoficzne tematy z innymi osobami. ;D
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 28, 2010, 09:23:45
A mnie wku*wia jakaś moda debilna na 'ateizm'. I to wku*wia do bólu.

1. Nie chcesz wierzyć, to nie, dowidzenia i spie*dalaj, ale nie ma potrzeby namawiać innych do zmiany lub utraty wiary.

2. NIE DA się udowodnić istnienia religi naukowo. NIE DA, NIE DA,  KUR*A się nie da. I przestańcie pieprzyć swoje herezje i 'pomysły' na udowodnienie racji bytu religii.  I robię 40-krotny facepalm jak widzę : a dlaczego nie dzieje się nam to i to, jeśli tak jest napisane w piśmie świętym? Chcesz odpowiedzi? Zabij się i spytaj swojego boga sam. Jednego debila mniej na świecie, a Ty poznasz odpowiedź.

3. Jesteś ateistą? Nie wierzysz? A obchodzisz boże narodzenie, wielkanoc i inne święta? Taki z Ciebie obeznany ateista? Zwykle ateiści to ludzie w wieku 12-20 lat, którzy nie są pewni co do swojej wiary, lecz już nazywają siebie ateistami. Ja znam pewnego ateistę, ma 30 lat, lecz nigdy nie usłyszałem od niego złego słowa odnoszącego się do jakiejś religii. On nie wierzy w boga, ale wie, że nie ma również prawa obrażać religii innych ludzi.

Jakie religoznawstwo? Nie da się udowodnić istnienia religi NAUKOWO - i będę to powtarzał każdemu, który myśli, że coś wyduma lub wyczyta jakieś syfy i idee pseudo naukowców, na znalezienie dowodów religii, które powstawały tysiące lat.


Temat nie jest kierowany do wszystkich, tylko do osób, którzy starają się udowodnić, że I-C-H zdaniem religii nie ma.


Wku***a cię moda na ateizm? Zauważ że gdy wyniki badań naukowych i odkryć nie docierały do Polskiego społeczeństwa, ateistów było tyle co nic, teraz po prostu ludzie są mądrzejsi, tym samym odrzucają to co jest niezgodne z nauką lub po prostu niemożliwe. Żadnej mody nie ma.

1. Jest wolność słowa, czyli katolicy mają nawracać, a inni siedzieć cicho. Oj, Rydzyka się za dużo nasłuchałeś.

2. Może to ty jesteś debilem? Zabij się i sprawdź co, Ci powie wszechwiedzący. Zauważ też iż wszystko co udowodnione, jest prawdziwe, za to cały ogrom niewiarygodnych relacji to ściema.

3. Cały tekst świadczy o tobie, nic więcej nie dodam, bo na te ku*** się patrzeć nie da.

Do prouda.

Wyręczyłeś mnie od połowy pisania, dzięki ;-)
Ateistami są profesorowie, nawet większość, po prostu wiedzą tyle o świecie, że wykluczają istnienie jakiegoś boga.
Jeszcze coś, Griveous (czy jak się pisało) dostał osta za coś znacznie mniej wulgarnego i obraźliwego. Czemu więc ten cały Syo, obszedł się wypomnieniem tego co źle napisał?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Stygion w Kwietnia 28, 2010, 09:42:05
W czasie pisania tego posta pojawiły się 2 nowe wiadomości, ale nie chce mi się juz tego zmieniać ;p

Widzę że dużo zaczęło dziać się w tym temacie i możliwe że ciężko będzie mi się teraz wstrzelić w temat ale postaram.

Na wstępie określę się, jestem Agnostykiem, kto wie kto to jest temu nie muszę tłumaczyć, a kto nie wie niech se wygoogla.
I proszę nie mylić pojęcia tego z Ateizmem. Aha mam 26 lat ;)

Jeżeli chodzi o Polskę i jej konstytucję w preambule jest wspomniane
"zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary"
Ten fragment wcale nie określa tego że Polska jest świecka czy kościelna.
W Ustawie zasadniczej pojawia się natomiast Art. 25. I tu jest uściślone jakie relacje ma Państwo do kościoła Katolickiego i innych wyznań.
Wyraźnie w tym artykule widać nadrzędną role Kościoła w Państwie nad innymi religiami.

Zgadzam się z postulatami, iż  religia  taka jaka mamy obecnie w szkołach powinna zostać wycofana. Nie wprowadza niczego rozważnego, a głównie to ona powoduje to, iż młody człowiek odwraca się od wiary. A nie tomy/ księgi religijne które niby trzeba przerobić.
W szkołach powinno wprowadzić się takie przedmioty jak Religioznawstwo ewentualnie Etykę prowadzone przez normalnych wykładowców/Nauczycieli.
Użycie sformułowania, iż religii nie można udowodnić naukowo jest błędne, to tak jak powiedzieć że budynek kościelny który przed nami stoi, nie istnieje.
Nie można naukowo udowodnić istnienia Boga czy innych Bóstw, lecz tak jak napisał Beanshee również nikt nie udowodni tego, że takich istot nie ma.
Religia to coś rzeczywistego z czym możemy się spotkać na co dzień, wiara natomiast to coś metafizycznego czego już nie będziemy mogli zweryfikować ludzkimi normami.

Rozwijając moją myśl na temat religii, wiary w daną religie.
Świat, ludzie zmierzają według mnie do strasznego zakończenia swej egzystencji na tej planecie, może nie dziś może nie jutro, lecz niezgodności religijne pomiędzy narodami, w końcu doprowadzą do tragedii. A wszystko przez to, iż księgi, święte pisma których wyznawcy używają mogą być rozumiane nie jednoznacznie.
Co pociąga za sobą mnogość interpretacji, a co z kolei umożliwia rozwój odłamów skrajnych powodujących to co się dzieje w większości państw.
A wszystko to w imię własnego Boga i religii.
Przytoczę pewne słowa wypowiedziane w 1255 roku których efekt jest negowany przez kościół Katolicki.
"Mordujcie wszystkich , Bóg rozpozna swoich"
Obecne perturbacje pomiędzy religiami świata może doprowadzić na skalę światową to podobnych wydarzeń.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 28, 2010, 09:52:25
Myślę że chodzi Ci o wojny religijne, one będą, dopóki religie będą wyznawane.
Mówić, że się wierzy w swoją religię to rzecz normalna, ale powiedzieć, że tylko twoja religia jest prawdziwa, to szczyt chamstwa.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Stygion w Kwietnia 28, 2010, 09:58:41
Może nie szczyt chamstwa, lecz arogancji.
Niestety dopóki na świecie będzie różnorodna Religia, dopóty będą prowadzone wojny w jej imieniu.
Świat bez Religi będzie lepszy według mnie, niestety to się nigdy nie wydarzy.
Zwykły człowiek w większości przypadku potrzebuje Religi aby ukoić swoje sumienie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 28, 2010, 10:04:05
Świat bez wyznań byłby lepszy, to prawda.
Co do wojen, to kto wie czy za ileś tam lat, nie będziemy mieli współczesnej krucjaty ;-)
Na pewno Syo, weźmie w niej udział.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 28, 2010, 10:38:34
Że co?! Krucjaty?! Czy ty myślisz nad tym co piszesz? Na świecie konflikty religijne to margines - Jedynie fundamentaliści islamscy i hinduscy kierują się w swoich działaniach niechęcią wobec innych wierzeń. Nawet w Afryce walki chrześcijan z muzułmanami są tylko tłem dla konfliktów etnicznych. Dziś już nie będzie żadnych wojen religijnych - żyjemy w całkowicie innym świece niż 800 lat temu. Trącisz anachronizmami... A o świecie bez wyznań - świat bez uczuć też byłby lepszy, czy mamy dążyć do ich likwidacji? Ba! Świat bez ludzi będzie lepszy! Żadnych konfliktów!
To że nie lubisz religii nie znaczy możesz ją uważać za zło - Ja nie atakuję ani ateizmu, ani agnostycyzmu. Magiczne słowo: "Tolerancja"

Uwierz mi że osta dostałem za dużo gorsze bluzgi - przejrzyj sobie ostatnią sesję RPG na forum... 
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Stygion w Kwietnia 28, 2010, 10:59:16
To co piszę jest moim osobistym przemyśleniem i odczuciem.
Nie zmuszam nikogo do moich przekonań.
Jest to temat o Religi i wierze, a nie o obecnie występujących konfliktach zbrojnych i ich genezie.
A uważam, mimo że wielkie konflikty religijne przeminęły, to wcale nie oznacza, iż w przyszłości nie powrócą na skale światową.
I jako że jest to taki temat, a moje poglądy są takie jakie są wyrażam swoje zdanie w tej formie jaka przedstawiłem.

Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Kwietnia 28, 2010, 11:08:31
Świat bez Religi będzie lepszy według mnie, niestety to się nigdy nie wydarzy.
Cytat: Grievous
A o świecie bez wyznań - świat bez uczuć też byłby lepszy, czy mamy dążyć do ich likwidacji? Ba! Świat bez ludzi będzie lepszy! Żadnych konfliktów!

Świat bez Religi już istnieje, jako, że profesor Religa umarł dluższy czas temu. Jako jednak, iż, drogi Stygionie, masz na myśli 'religię', muszę się z Tobą zgodzić. Religia, jako system wierzeń, wywołuje konflikty, których nieistnienia z takim samozaparciem stara się dowieść Grievous. Gdyby usunąć wszelkie podziały związane z tym, gdyby wszyscy ludzie po prostu albo by nie wyznawali, albo wyznawaliby w sposób własny, niepodporządkowany pod żadne reguły, a jeno pozwalający im cieszyć się życiem i takim bogiem, jakiego zechcą - to by było spełnienie mych marzeń! Świat, w którym największe kłótnie sprowadzałyby się nie do poziomu 'Allach czy Bóg', a 'bóstwo czy nic'! Gdyby polityka była areligijna, nie robionoby gigantycznych mszy pseudoświętych upamiętniających za drobną opłatą śmierć prezydenta czy jemu podobnych osób, z pewnością wpłynęłoby to tylko na dobro narodu...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 28, 2010, 11:28:46
Że co?! Krucjaty?! Czy ty myślisz nad tym co piszesz? Na świecie konflikty religijne to margines - Jedynie fundamentaliści islamscy i hinduscy kierują się w swoich działaniach niechęcią wobec innych wierzeń. Nawet w Afryce walki chrześcijan z muzułmanami są tylko tłem dla konfliktów etnicznych. Dziś już nie będzie żadnych wojen religijnych - żyjemy w całkowicie innym świece niż 800 lat temu. Trącisz anachronizmami... A o świecie bez wyznań - świat bez uczuć też byłby lepszy, czy mamy dążyć do ich likwidacji? Ba! Świat bez ludzi będzie lepszy! Żadnych konfliktów!
To że nie lubisz religii nie znaczy możesz ją uważać za zło - Ja nie atakuję ani ateizmu, ani agnostycyzmu. Magiczne słowo: "Tolerancja"

Uwierz mi że osta dostałem za dużo gorsze bluzgi - przejrzyj sobie ostatnią sesję RPG na forum... 

Fe. Dobra, ale do nienawiści nie namawiałeś. O krucjacie za to pisałem potocznie, może w końcu jednak wybuchnąć konflikt, w którym połączone siły państw, o różnym wyznaniu, będą próbowały się zwalczać.
Pomyśl co by było gdyby np. Włochy (mało możliwe lecz świat się zmienia), próbowały spacyfikować Watykan.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: legomir w Kwietnia 28, 2010, 11:45:07
Ale po co? To nie ma sensu... Watykan to taka bardziej ozdoba niż państwu nawet jeśli jego "siły" zbrojne jako takie potraktujemy to i tak nie stanowią one zagrożenia ,więc nikt go nie spacyfikuje ,po za tym wywołało by to oburzenie opinii publicznej na całym świecie... Następna sprawa jaki byłby powód wojny/pacyfikacji?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 28, 2010, 11:51:14
Eh. To był przykład, a świat się zmienia, więc nie wiadomo co się stanie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Kwietnia 28, 2010, 12:07:00
Bardziej realna jest ekspansja islamu.
Islam jest stosunkowo młodą religią i w tej chwili znajduje się mniej więcej w tym punkcie, w którym było chrześcijaństwo w średniowieczu.
I szczerze mówiąc, trochę mnie to niepokoi. Zwłaszcza jeżeli spojrzy się na liczbę muzułmanów w Europie. Szwecja ma obecnie z tym ogromny problem, tak samo Francja. Szanuję kulturę arabską, ale do Europy ona nijak nie pasuje.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 28, 2010, 13:23:13
Chrześcijaństwo i katolicyzm (dwie różne rzeczy), powoli upadają, O upadku pierwszego świadczy rozrost Islamu i ateizmu, a także rozwój społeczeństwa o drugim, także ateizm i Islam, jednak też odrzucanie głupot które głosi kościół.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 28, 2010, 13:36:34
Dobra chłopaki, bo będzie temat close...

Kilka spraw. Rozbudowujcie swoje wypowiedzi oraz nie piszcie odpowiedzi na każdy pojawiający się post (to głównie uwaga do Trebrona). Następnie starajcie się nie obrażać innych ponieważ w ten sposób pokazujecie nie swoje racje, ale to że nijak nie dorośliście do dyskusji.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Axel w Kwietnia 28, 2010, 13:48:42
Cytuj
Bardziej realna jest ekspansja islamu.
Ta twoja "ekspansja islamu" nigdy nie będzie miała miejsca , no chyba że zachód z barackiem obamą na czele będą dalej prowadzić agresywną politykę wobec państw arabskich czytaj : Kradzież ropy pod pretekstem szerzenia demokracji , plus wplątywanie w to innych narodów (patrz : proamerykańska polityka L.Kaczyńskiego).
Cytuj
Chrześcijaństwo i katolicyzm (dwie różne rzeczy), powoli upadają,
Nie możesz mówić "Chrześcijaństwo i katolicyzm" , to tak jak byś powiedział "Ptaki i wróble", można powiedzieć że chrześcijaństwo upada , albo że tylko katolicyzm upada.
Cytuj
Szanuję kulturę arabską, ale do Europy ona nijak nie pasuje.
No to co? Wyrzucić wszystkich arabów do ich okupowanych przez Stany Zjednoczone krajów? Może odrazu wyrzućmy wszystkich , czarnych do afryki , arabów do krajów arabskich , chińczyków do chin a żydów do Izraela?
@Dół :
Cytuj
Znajdź mi kraj arabski okupowany przez USA - Irak jest złym przykładem, gdyż rozwija się tam demokracja, a amerykańskie koncerny nie wygrywają przetargów na wydobycie ropy. Na terenie Niemiec też stacjonują Amerykanie lecz nikt nie krzyczy że RFN jest terytorium okupowanym.
Afganistan?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 28, 2010, 16:13:26
No to co? Wyrzucić wszystkich arabów do ich okupowanych przez Stany Zjednoczone krajów? Może odrazu wyrzućmy wszystkich , czarnych do afryki , arabów do krajów arabskich , chińczyków do chin a żydów do Izraela?
Znajdź mi kraj arabski okupowany przez USA - Irak jest złym przykładem, gdyż rozwija się tam demokracja, a amerykańskie koncerny nie wygrywają przetargów na wydobycie ropy. Na terenie Niemiec też stacjonują Amerykanie lecz nikt nie krzyczy że RFN jest terytorium okupowanym.
Świat bez Religi już istnieje, jako, że profesor Religa umarł dluższy czas temu. Jako jednak, iż, drogi Stygionie, masz na myśli 'religię', muszę się z Tobą zgodzić. Religia, jako system wierzeń, wywołuje konflikty, których nieistnienia z takim samozaparciem stara się dowieść Grievous. Gdyby usunąć wszelkie podziały związane z tym, gdyby wszyscy ludzie po prostu albo by nie wyznawali, albo wyznawaliby w sposób własny, niepodporządkowany pod żadne reguły, a jeno pozwalający im cieszyć się życiem i takim bogiem, jakiego zechcą - to by było spełnienie mych marzeń! Świat, w którym największe kłótnie sprowadzałyby się nie do poziomu 'Allach czy Bóg', a 'bóstwo czy nic'! Gdyby polityka była areligijna, nie robionoby gigantycznych mszy pseudoświętych upamiętniających za drobną opłatą śmierć prezydenta czy jemu podobnych osób, z pewnością wpłynęłoby to tylko na dobro narodu...
Nie pisze że się prof. Religia tylko Religa. Idąc tokiem twojego myślenia można by zlikwidować ateizm - wtedy nie będzie konfliktogennych wyborów: "Bóstwo lub nic". Zauważ też nie istnieje wiara niepodporządkowana żadnym regułom - to utopia niemożliwa do zrealizowania. Każda religia ma zasady, a jej wyznawcy są zobowiązani do ich przestrzegania. A co do mszy... Prezydent był katolikiem, więc dlaczego takie złe jest odprawianie za niego nabożeństw w kościołach? Trzeba szanować wierzących i wiarę.     
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 28, 2010, 17:16:27
Prezydent miał prawo do kościelnego pochówku, choćby się to komuś nie podobało, jednak on też był człowiekiem, z takimi samymi prawami jak inni, więc wszystkie gadki że nie mógł mieć takiego pogrzebu są głupie.
Kościół może sobie być, jednak nie powinien mieć przywilejów majątkowych itp.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Kwietnia 28, 2010, 18:16:39
Nie mówię, że nie miał prawa do mszy. Mówię zaś, że nie powinni z tego robić wielkiego widowiska, gdyż każda uroczystość religijna winna być, mym zdaniem, robiona raczej w zaciszu grona wyznawców niźli w huku całego kraju...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Kwietnia 28, 2010, 18:17:50
Ta twoja "ekspansja islamu" nigdy nie będzie miała miejsca , no chyba że zachód z barackiem obamą na czele będą dalej prowadzić agresywną politykę wobec państw arabskich czytaj : Kradzież ropy pod pretekstem szerzenia demokracji , plus wplątywanie w to innych narodów (patrz : proamerykańska polityka L.Kaczyńskiego).

No to co? Wyrzucić wszystkich arabów do ich okupowanych przez Stany Zjednoczone krajów? Może odrazu wyrzućmy wszystkich , czarnych do afryki , arabów do krajów arabskich , chińczyków do chin a żydów do Izraela?

Ekspansja islamu ma miejsce od dawna. Przejdź się dowolną ulicą Paryża, Dublina czy Sztokholmu. W Szwecji łatwiej spotkać Araba niż Szweda.
Problem zaczyna się w momencie, gdy imigrantów zaczyna być za dużo. Przyjeżdżają nie znając języka, nie akceptując obcej kultury i zasilają szeregi bezrobotnych.
Inaczej zachowuje się Arab wyjeżdżający na studia, a inaczej niepiśmienny chłop z jakiejś wioski, który usłyszał, że w takim a takim kraju można zarobić.
Dlatego trzeba prowadzić bardzo ostrożną politykę imigracyjną, a nie wpuszczać każdego bez wyjątku, jak kiedyś Szwedzi. Może to dość brutalne, ale niestety historia pokazuje, że niezbędne.

A na koniec krótki filmik o problemie z muzułmanami w Szwecji:
http://www.youtube.com/watch?v=PhEz0V2hpf0&feature=player_embedded
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Kwietnia 28, 2010, 19:35:00
@up uważaj bo cię zaraz wezmą za nacjonaliste zatwardziałego :PP Ja w szkole jak wygłosiłem coś podobnego to na Wos-ie to to miałem chrzanienie, że naziści mówili tak samo.. :) Zgadzam się z tobą w 100%.

Islamiści są szczególnie niebezpieczni, bo jednym z filarów ich wiary jest szerzenie jej mieczem.. Obejrzyjcie sobie Dawkinsa na YT bodajże "The root of all evil". Całkiem rozsądne podejście do wiary.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Axel w Kwietnia 28, 2010, 19:49:49
Cytuj
Islamiści są szczególnie niebezpieczni, bo jednym z filarów ich wiary jest szerzenie jej mieczem..

Islam ma 5 oficjalnych głoszonych przez Mahometa filarów , żaden z nich nie nawołuje do szerzenia wiary siłą (dżihad), jest jednak nieoficjalny 6 filar który głosi że należy nawracać siłą niewiernych.
Tak pozatym , dziwicie się że Arabowie teraz nas tak wykańczają, a co było w średniowieczu , a dokładniej - w czasie krucjat. Chrześcijanie mordowali każdego muzułmana , palili wioski , znęcali się nad wrogiem , słowem niszczyli wszystko w imię wiary. Teraz muzułmanie się mszczą i całkiem nieźle im to wychodzi , zwłaszcza że główna Arabska organizacja terrorystyczna (Al Kaida) została wyszkolona przez USA :)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Kwietnia 28, 2010, 20:00:03
Spróbuj spytać się Araba czy Islam zapanuje kiedyś nad całym światem :) Taka subtelna różnica.. Chrześcijaństwo europejskie stoi na duuuużo wyższym poziomie (hmm.. w sumie to dla chrześcijaństwa źle), niż np. w Afryce itd. U nas nikt cię nie będzie szykanował ze względu na religie (poza odosobnionymi przypadkami), a osoby niewierzące są coraz bardziej uznawane za tych co poszli krok do przodu. Ciekawe jakby zareagowali katolicy jakby papież ogłosił krucjatę <hahaha>. W krajach arabskich nacisk ze strony społeczeństwa jest naprawdę bardzo wysoki i tam po prostu trudno jest myśleć inaczej.. Tak czy inaczej wiara nie przyniesie ludzkości nic dobrego..
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Kwietnia 28, 2010, 20:43:18
Co do Islamu to może najpierw poczytajcie Koran, zapoznajcie się z tą religią a dopiero potem głosicie nie wiadomo jak wydumane teorie. W Islamie nikt nie nawołuje do szerzenia wiary siłą, dżichad, ten prawdziwy, opisywany w Koranie, jest wojną w obronie religii. Jest tylko i wyłączne reakcją na agresję z zewnątrz. A że potem został wypaczony to już niestety zasługa tylko i wyłącznie niedouczenia samych wyznawców tej religii.
Sam w sobie Islam jest bardzo piękna i zbliżoną do chrześcijaństwa religią. Też każe kochać bliźnich i sprzeciwia się przemocy względem innych. A nie można dziwić się temu ze ktoś chce się bronić w razie zagrożenie... Katolicyzm też dopuszcza prowadzenie wojny obronnej.

(...)
Kościół może sobie być, jednak nie powinien mieć przywilejów majątkowych itp.
Koledze radzę oglądać mniej telewizji i odejść trochę od internetu... Proponuje spacer, wiosna się robi i pięknie na dworze...
A mówiąc poważnie to może jakieś konkretne przykłady? Bo sloganami rzucać to każdy, za przeproszeniem, głupi umie...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Kwietnia 28, 2010, 20:51:48

Cytuj
Sam w sobie Islam jest bardzo piękna i zbliżoną do chrześcijaństwa religią.

Koran 9:5"Zwalczaj i zabijaj niewiernych gdziekolwiek ich znajdziesz, bierz ich w niewolę i nakładaj im jarzmo, czekaj na nich w ukryciu, napadaj na nich używając wszelkich strategii wojennych."
9:112 „Wierni walczą w imię Allaha: zabijają i są zabijani".
8:39 "Zwalczaj ich aż nie będzie więcej fitny (niewiary, nie-muzułmanów) i wszyscy będą poddani tylko religii Allacha (na całym świecie)".
8:65 „Prorok nakazuje wiernym walkę. Jeśli jest między wami dwudziestu odważnych, pokonają dwustu, jeśli będzie ich stu, wyrżną tysiąc niewiernych, gdyż niewierni są ludźmi bez rozumu".
9:38 „Wierni, dlaczego kiedy proszę was, byście poszli i walczyli w imię Allaha, trzymacie się ziemi. Czy wolicie życie na tym świecie, czy życie wieczne? Jeśli nie pójdziecie, On będzie was nękał i karał okrutnymi karami i weźmie innych w wasze miejsce".
47:4 „Kiedy zetrzecie się z niewiernymi w bitwie (prowadząc dżihad w imię Allaha) ścinajcie ich głowy dopóki ich nie zwyciężycie, zabijając i raniąc wielu z nich. A kiedy ich pokonacie, zwiążcie ich mocno, biorąc ich w niewolę. Potem możecie okazać im łaskę lub wziąć okup (zależne co będzie lepsze dla islamu) póki wojna nie zdejmie z was ciężarów. Ponieważ nakazał wam Allah aby prowadzić dżihad przeciw niewiernym póki nie zostaną poddani islamowi".
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Kwietnia 28, 2010, 20:53:44
A można prosić źródło i najlepiej tłumacza? Bo nie wiem czy wiesz ale Koran też ma tłumaczenia uznawane przez Islam i te nie uznawane. Jak Biblia...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Kwietnia 28, 2010, 20:55:41
Zaraz dam link do artykułu z racjonalisty.pl xd

Łap:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6943/q,Czy.islam.rodzi.przemoc

Cytuj
Amil Imani
Amerykański dziennikarz i publicysta urodzony w Iranie i działający na rzecz demokracji w Iranie oraz w innych krajach muzułmańskich.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Axel w Kwietnia 28, 2010, 21:44:14
Spróbuj spytać się Araba czy Islam zapanuje kiedyś nad całym światem :) Taka subtelna różnica.. Chrześcijaństwo europejskie stoi na duuuużo wyższym poziomie (hmm.. w sumie to dla chrześcijaństwa źle), niż np. w Afryce itd. U nas nikt cię nie będzie szykanował ze względu na religie (poza odosobnionymi przypadkami), a osoby niewierzące są coraz bardziej uznawane za tych co poszli krok do przodu. Ciekawe jakby zareagowali katolicy jakby papież ogłosił krucjatę <hahaha>. W krajach arabskich nacisk ze strony społeczeństwa jest naprawdę bardzo wysoki i tam po prostu trudno jest myśleć inaczej.. Tak czy inaczej wiara nie przyniesie ludzkości nic dobrego..
A jak to było w średniowieczu? Były masakry protestantów i innych ludzi którzy nie byli katolikami , nie było tolerancji religijnej ani żadnej wolności , ludzie byli szykanowani, a jak to już ktoś tutaj powiedział Islam jest stosunkowo młodą religią i stoi na poziomie chrześcijaństwa średniowiecznego , myślę że za jakiś czas (nie mówię tu o 10-20 lat , to może trwać nawet 100 lat) w krajach arabskich powstanie tolerancja dla innych religii , tak jak to teraz jest w Europie :)
Zaraz dam link do artykułu z racjonalisty.pl xd
Łap:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6943/q,Czy.islam.rodzi.przemoc
Cytuj
Amil Imani
Amerykański dziennikarz i publicysta urodzony w Iranie i działający na rzecz demokracji w Iranie oraz w innych krajach muzułmańskich.
Jakoś nie ufam Amerykańskiemu dziennikarzowi , który niby działa na rzecz demokracji , zwłaszcza że amerykanie niecierpią muzułmanów i zrobią wszystko żeby ukazać ich jako zło. (Tak pozatym , czy Ci wszyscy obywatele krajów muzułmańskich chcą tej całej "Demokracji"?)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Kwietnia 28, 2010, 22:02:59
Na TEJ (http://www.mzr.pl/pl2/index.php?id_kor=menu) stronie masz pełne tłumaczenie Koranu, w prawym panelu na dole. Więc może najpierw przeczytaj całość a nie sypiesz fragmentami wyjętymi z kontekstu. Na tej samej zasadzie można twierdzić że Biblia nawołuje do wojny...
Islam jako religia na bardzo wysokim miejscu stawia sztukę i naukę, co prawda są pewne ograniczenia i niektóre dziedziny się faworyzuje, ale w przypominanym przez was średniowieczy to właśnie kraje Arabskie słynęły z kwitnącej nauki, rozwijających się bibliotek (gdzie gromadzona nie tylko dzieła muzułmańskie) i zadziwiającej sztuki, główni architektury.
Może w kocu zrozumiecie, że religie są nieodłączną częścią tego świata i bez tolerancji daleko nie zajdziemy...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Kwietnia 28, 2010, 22:16:40
Szczerze mówiąc nie chce mi się tego czytać bo raczej nic mądrego z tego nie wyniosę. Jestem zdeklarowanym ateistą, a Św. Księgi jakoś mnie nie ruszają (przeczytałem ST i NT).
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: ARTUR83M w Kwietnia 29, 2010, 00:13:00
Tak czy inaczej każda religia która ma krew na rekach już dawno została przez Boga osądzona i odrzucona dlatego nie dziwi fakt że poznajemy po owocach (zgniłych) tą która jest fałszywa... .
Bez poparcia Bożego takie religie już się nie zmienią oraz większość ich wiernych.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Kwietnia 29, 2010, 19:35:26
No to teraz pytanie, skąd mamy wiedzieć która religia jest dobra?? Może Bóg jest (za przeproszeniem) sku*****nem łaknącym ludzkiej krwi? Ludzi zrozumcie, że to co pożądane wcale nie musi być prawdziwe.. To, że wyobrażasz sobie Boga jako kochanego ojczulka wcale nie musi znaczyć, że jeśli on istnieje to musi być dobry itp. Ofc. można podawać kolejne puste argumenty, że na tym polega wiara, że gdyby nas Bóg nie kochał to by nas nie stworzył itp. Ale dokąd to prowadzi? Na manowce!
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Stygion w Kwietnia 30, 2010, 08:47:33
A może Bóg, lub Bogowie nas stworzyli z nudów.
Ot tak po po prostu, stwierdzili dam im wole i zobaczymy do czego to doprowadzi.
A od czasu do czasu możemy sobie pomordować zsyłając jakieś plagi albo potopy.
Chrześcijański, czy żydowski Bóg jak by nie było w starym testamencie jest istnym rzeźnikiem. Coś mu nie pasuje więc trochę sobie używa.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 30, 2010, 16:39:34
No to teraz pytanie, skąd mamy wiedzieć która religia jest dobra?? Może Bóg jest (za przeproszeniem) sku*****nem łaknącym ludzkiej krwi? Ludzi zrozumcie, że to co pożądane wcale nie musi być prawdziwe.. To, że wyobrażasz sobie Boga jako kochanego ojczulka wcale nie musi znaczyć, że jeśli on istnieje to musi być dobry itp. Ofc. można podawać kolejne puste argumenty, że na tym polega wiara, że gdyby nas Bóg nie kochał to by nas nie stworzył itp. Ale dokąd to prowadzi? Na manowce!
I co Cię obchodzi moja wiara? Przeszkadza Ci że wierzę w jakieś (wg. Ciebie) ułudy? Może mi to odpowiada - jestem zacofanym ciemnogrodem. Ale Tobie nic do tego - nikt Cię nie zmusza do wierzenia w Boga, natomiast każdy wymaga odrobiny wyrozumiałości i tolerancji... Możesz mieć religie głęboko w d****, ale nie wmawiaj wierzącym że są zamroczeni, otumanieni. Nie musisz akceptować, ale chociaż szanuj...   
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Kwietnia 30, 2010, 18:01:46
Grievous, a czy katolicy szanowali inne religie w średniowieczu? Prosta odpowiedź.
- NIE!

Tak samo jest dzisiaj, papież przywrócił modlitwy za żydów. No i co? Nikt nikomu nic nie wpiera?
Prosta rzecz, jeśli jesteś katolikiem zacznij od swojej wiary, religie chcą tolerancji i przywilejów wobec siebie, "innowiercom" i "niewiernym" odebraliby wszystkie prawa.
Jeśli trafiłaby się możliwość, to katolicy zniszczyli by żydów, a żydzi katolików, nie ma czego ukrywać.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gedbard w Kwietnia 30, 2010, 18:42:01
Grievous, a czy katolicy szanowali inne religie w średniowieczu? Prosta odpowiedź.
- NIE!

Tak samo jest dzisiaj, papież przywrócił modlitwy za żydów. No i co? Nikt nikomu nic nie wpiera?
Prosta rzecz, jeśli jesteś katolikiem zacznij od swojej wiary, religie chcą tolerancji i przywilejów wobec siebie, "innowiercom" i "niewiernym" odebraliby wszystkie prawa.
Jeśli trafiłaby się możliwość, to katolicy zniszczyli by żydów, a żydzi katolików, nie ma czego ukrywać.
Mylisz się. Religia Żydowska jest bardzo podobna do religii Katolików. Główna różnica polega na tym, że Żydzi nie wierzą w Chrystusa (wg nich to kolejny prorok), a Katolicy wierzą w niego.

BTW. Żydzi to naród, nie osoby wyznający jakąś religie (np. Katolicy). Wielu Żydów jest Katolikami, odwrotnie również.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Kwietnia 30, 2010, 19:08:23
Grievous, a czy katolicy szanowali inne religie w średniowieczu? Prosta odpowiedź.
- NIE!

(...)

W ten sposób to ludzkość nigdzie by nie zaszła...
Ludzie (Kościół to przecież ludzie) popełniają błędy. Tego nie zmienisz, ale sztuką jest z tych błędów wyciągać wnioski i się z nich uczyć. Tak samo wielkim wyczynem jest wybaczać innym ich błędy.

TOLERANCJA, bez tego żaden dialog nie ma sensu...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 30, 2010, 20:16:07
Grievous, a czy katolicy szanowali inne religie w średniowieczu? Prosta odpowiedź.
- NIE!

Tak samo jest dzisiaj, papież przywrócił modlitwy za żydów. No i co? Nikt nikomu nic nie wpiera?
Prosta rzecz, jeśli jesteś katolikiem zacznij od swojej wiary, religie chcą tolerancji i przywilejów wobec siebie, "innowiercom" i "niewiernym" odebraliby wszystkie prawa.
Jeśli trafiłaby się możliwość, to katolicy zniszczyli by żydów, a żydzi katolików, nie ma czego ukrywać.
Co ty pieprzysz?! Jakie niszczenie? Znasz magiczne słowo: Ekumenizm? I to właśnie ten zły Watykan od propaguje ekumenizm. Masz jakieś anachroniczne poglądy - to nie średniowiecze, teraz się nie zwalcza innych wyznań. Skąd wiesz że gdyby była taka możliwość to wszyscy by mordowali? Na jakiej podstawie wysuwasz takie wnioski? Na podstawie średniowiecza? Gratuluje, bardzo słusznie postępujesz sięgając do tak odległych czasów - bo przecież nie się zmieniło... Zacznij podawać sensowne argumenty, bo na razie tylko rzucasz błotem...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Kwietnia 30, 2010, 21:25:15
Cytuj
I co Cię obchodzi moja wiara? Przeszkadza Ci że wierzę w jakieś (wg. Ciebie) ułudy? Może mi to odpowiada - jestem zacofanym ciemnogrodem. Ale Tobie nic do tego - nikt Cię nie zmusza do wierzenia w Boga, natomiast każdy wymaga odrobiny wyrozumiałości i tolerancji... Możesz mieć religie głęboko w d****, ale nie wmawiaj wierzącym że są zamroczeni, otumanieni. Nie musisz akceptować, ale chociaż szanuj...   

Oo gdzie ty w moim poście widziałeś, że uważam was za zacofanych?? Z mojego postu wynika jedynie to, że wg mnie ulegliście zbiorowemu urojeniu. To jest właśnie to.. pod się w miare sensowne argumenty (o ile to w ogóle możliwe w przypadku religii), a tu od razu jakiś wierzący wyciąga swoje obrażone uczucia religijne.. Stary opanuj się, jeśli nie jesteś odporny na krytykę swojej wiary to omijaj takie tematy jak ten z daleka!
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 30, 2010, 21:42:37
Po pierwsze: Nie jestem Twoim starym.
Po drugi: Nazywanie wiary "urojeniem" jest krzywdzące. Ja nie obrażam ateizmu - jestem wobec niego tolerancyjny i nie udowadniam na siłę jacy to ateiści są zaślepieni. Nie lubisz - twoja sprawa, ale trzymaj poziom dyskusji. Trochę tolerancji naprawdę nie zaszkodzi - a pewnością pomoże. 
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Kwietnia 30, 2010, 22:15:45
Cytuj
Po pierwsze: Nie jestem Twoim starym.
- No tak komentarz na poziomie.

Wytłumacz mi w takim razie do czego jest ten temat?? Masz wyrazić swoje zdanie, a jeśli potrafisz to je uargumentować.. Granie kartą "obrażonych uczuć religijnych" jest dla mnie ostatnią deską ratunku, kiedy brakuje ci argumentów. Mylę się? Wyjaśnij dlaczego.. Hmm.. gdyby jednak iść twoją strona rozumowania, to czy ateista nie powinien się czuć pokrzywdzony kiedy tłumaczy się mu, że pójdzie do piekła, będzie cierpiał męki itp? Może nikt tak nie mówi?
To zadam ci proste pytanie: co się stanie z ateistą po śmierci?
Jedyna szczera odpowiedź z twojej strony może brzmieć: "nie wiem". Czy uważanie, że ty jako katolik pójdziesz do nieba, a ateista czy wyznawca innej wiary będzie się "smarzył" w piekle nie jest "trochę" niesprawiedliwe? Cała religia opiera się na braku akceptacji innych religii z jednego prostego powodu: są ze sobą sprzeczne. Jeśli twierdzisz, że tylko twoja wiara jest prawdziwa, to naturalnym jest, że będziesz uważał się za lepszego od innych. I nie próbuj wcisnąć mi, że w naszym kraju to katolicy są prześladowani czy wyszydzani przez ateistów.. spójrz chociażby na zjazdy "jedynego słusznego radia" ze swoim wodzem..
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: tympod123 w Kwietnia 30, 2010, 22:19:01
Wiesz, daver194... tak tu się opluwasz, żeby udowodnić, że Boga nie ma... a spójrz na swoją sygnaturkę... xD

Mały hipokryta? :D

Twierdząc, że ulegliśmy urojeniu obrażasz nas, bo poddajesz w wątpliwość stan naszego zdrowia psychicznego i zdolności rozumowania. W sumie można by stwierdzić, że uważasz wierzących za wariatów, skoro wierzą w coś, czego wg Ciebie nie ma...

Nawiasem mówiąc, NIE DA się udowodnić, że Bóg jest, a udowodnienie, że go nie ma też jest niemożliwe. Wysuwając jeden argument za, zaraz znajdą się dwa przeciw. Nie ważne, z której strony ten argument pada. Każdy, kto kategorycznie zaprzecza istnieniu istoty wyższej tak naprawdę nie ma pojęcia, w jaki sposób, inny od boskiego czynu, powstał świat. Na dzień dzisiejszy stopień naszej technologii, oraz - przede wszystkim - poziom umysłowy stoją na zbyt niskim (delikatnie mówiąc) poziomie, by w pełni pojąć otaczający nas świat. Kto wie, może kiedyś uda się to stwierdzić, choć wątpię... Z drugiej strony - w swoich czasach pomysły Verne'a o łodziach podwodnych i lataniu w kosmos też były fantastyką...

Ja wolę wierzyć w Boga. Co mam do stracenia? Złym człowiekiem nie jestem, więc Boskie przykazania mnie nie ograniczają - uważam je za rzecz naturalną.

A ateiści niech się mocno zastanowią - stawka jest duża... kto wie, może kiedyś okaże się, że nie macie racji? Radzę Wam zapoznać się z zakładem Pascala :)


EDIT

daver... pytasz się, co wg chrześcijan stanie się z ateistą po śmierci? Proste - potępienie. Za ŚWIADOME odrzucenie wiary. A inne religie? Kto wie... może wierzą w tego samego Boga, tylko troszkę inaczej??
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Kwietnia 30, 2010, 22:25:58
Cytat: daver194
Czy uważanie, że ty jako katolik pójdziesz do nieba, a ateista czy wyznawca innej wiary będzie się "smarzył" w piekle nie jest "trochę" niesprawiedliwe?

Jest. Jak cholera. Z tym, że w chrześcijaństwie nie wystepuje od iluśtam lat...

Cytat: tympod123
A ateiści niech się mocno zastanowią - stawka jest duża...

Przemawia do mnie teoria, że niebo jest takie, jakim je sobie za życia wyobrażaliśmy. Możemy więc równie dobrze wyjść z niego i reinkarnować się, stając się nader odważną duszą, która odważyła się podjąć wędrówki na taką planetę jak Ziemia, możemy siedzieć w ogrodzie z siedemdziesięcioma dziewicami, a mozemy nie istnieć. Ateista więc będzie w stanie niebytu, który jest tak wyszukiwany w buddyźmie, katolik będzie po wsze czasy śpiewał psalmy na cześć swego pana (co do mnie z pewnością nie przemawia) i tak dalej.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 30, 2010, 22:46:22
Cytuj
Po pierwsze: Nie jestem Twoim starym.
- No tak komentarz na poziomie.

Wytłumacz mi w takim razie do czego jest ten temat?? Masz wyrazić swoje zdanie, a jeśli potrafisz to je uargumentować.. Granie kartą "obrażonych uczuć religijnych" jest dla mnie ostatnią deską ratunku, kiedy brakuje ci argumentów. Mylę się? Wyjaśnij dlaczego.. Hmm.. gdyby jednak iść twoją strona rozumowania, to czy ateista nie powinien się czuć pokrzywdzony kiedy tłumaczy się mu, że pójdzie do piekła, będzie cierpiał męki itp? Może nikt tak nie mówi?
To zadam ci proste pytanie: co się stanie z ateistą po śmierci?
Jedyna szczera odpowiedź z twojej strony może brzmieć: "nie wiem". Czy uważanie, że ty jako katolik pójdziesz do nieba, a ateista czy wyznawca innej wiary będzie się "smarzył" w piekle nie jest "trochę" niesprawiedliwe? Cała religia opiera się na braku akceptacji innych religii z jednego prostego powodu: są ze sobą sprzeczne. Jeśli twierdzisz, że tylko twoja wiara jest prawdziwa, to naturalnym jest, że będziesz uważał się za lepszego od innych. I nie próbuj wcisnąć mi, że w naszym kraju to katolicy są prześladowani czy wyszydzani przez ateistów.. spójrz chociażby na zjazdy "jedynego słusznego radia" ze swoim wodzem..
Ale co mnie obchodzi los ateisty? Ja nic do nich nie mam - nie mam zdania na temat tego gdzie pójdą po śmierci. Sam sobie odpowiedz na to pytanie. Czemu aż tak konfliktujesz religie? Gdzie niby głoszę że moja wiara jest tą jedyną i prawdziwą? Chrześcijanie naprawdę szanują się nawzajem, mało tego! Szanują nawet inne wyznania - i wcale jedne religie nie opierają się na negacji drugich. Ekumenizm - to nie puste słowo. W Polsce Katolicyzm nie jest prześladowany, ale nigdzie nie stwierdziłem że jest inaczej - po prostu zachowujesz się nieadekwatnie. Nie jesteś wierzący, ja nie jestem ateistą - Ty obrażasz wiarę nazywając ją urojeniami, ja natomiast nie ganię ateizmu. A te stwierdzenie o Rydzyku... Żałosne - uważasz że każdy katolik to fan tego pajaca? Wrzucanie wszystkich wierzących do jednego wora - zastanów się trochę co piszesz...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Kwietnia 30, 2010, 23:09:14
Cytuj
Wiesz, daver194... tak tu się opluwasz, żeby udowodnić, że Boga nie ma... a spójrz na swoją sygnaturkę... xD
Wierz mi, że moja sygnaturka nie ma nic wspólnego z wiarą. Po prostu mnie bawi :)

Cytuj
Twierdząc, że ulegliśmy urojeniu obrażasz nas, bo poddajesz w wątpliwość stan naszego zdrowia psychicznego i zdolności rozumowania. W sumie można by stwierdzić, że uważasz wierzących za wariatów, skoro wierzą w coś, czego wg Ciebie nie ma...
Hmm... szczerze mówiąc masz rację. Ale nie mówię, że jeteście wariatami. To coś jakby stwierdzić, że wy nazywacie mnie ślepym na prawdę przygłupem.

Cytuj
Każdy, kto kategorycznie zaprzecza istnieniu istoty wyższej tak naprawdę nie ma pojęcia, w jaki sposób, inny od boskiego czynu, powstał świat.
Nie, ja po prostu mówię szczerze: nie wiem. Po co przypisywać to jakiejś nadludzkiej istocie?

Cytuj
Ja wolę wierzyć w Boga. Co mam do stracenia?
No to pomyśl jak twój Bóg by na to zareagował. Taka asekuracja? :D

Cytuj
Złym człowiekiem nie jestem, więc Boskie przykazania mnie nie ograniczają - uważam je za rzecz naturalną.
Niezwykle mnie to cieszy, ale nie można mówić, że bez przykazań bożych ludzie byliby źli. Takie a nie inne zachowanie po prostu leży w naszej naturze. Niezwykle denerwuje mnie kiedy słyszę, że ateiści są niemoralni, bo nie wierzą w boskie przykazania..

Cytuj
A ateiści niech się mocno zastanowią - stawka jest duża... kto wie, może kiedyś okaże się, że nie macie racji?
Całkiem możliwe. Jakikolwiek wiarygodny dowód na istnienie Boga skłoniłby mnie do zmiany zdania. I to właśnie odróżnia ateistów od wierzących. My w świetle dowodów potrafimy przyznać się do błędu i zmienić zdanie, a wierzący pomimo wszystko będzie dalej wierzył w swoje. Nie jest to wg mnie wada, jest to po prostu dość nierozsądne.

Cytuj
Radzę Wam zapoznać się z zakładem Pascala :)
Nie sądzę, żeby Bóg (przyjmijmy, że istnieje i jest taki jak go przedstawia KK) potraktował cię dobrze, dlatego bo twoja wiara jest asekuracyjna. "A co mi tam będę wierzył to do piekła nie pójdę, a jakby Bóg nie istniał to też nic nie stracę, w sumie mi to wisi"

Cytuj
daver... pytasz się, co wg chrześcijan stanie się z ateistą po śmierci? Proste - potępienie. Za ŚWIADOME odrzucenie wiary. A inne religie? Kto wie... może wierzą w tego samego Boga, tylko troszkę inaczej??
Aż dziw bierze, że nie czuję się obrażony.. xd Jakbyś się poczuł gdybym powiedział, że to w co wierzysz jest bzdurą, bo racje mają buddyści i to ty będziesz się smażył w piekle?

Cytuj
Jest. Jak cholera. Z tym, że w chrześcijaństwie nie wystepuje od iluśtam lat...
Haha dziwne, bo ja to zobaczyłem przed chwilą w poście, a usłyszałem przed dwoma dniami od naszego szkolnego księdza xd

Cytuj
A te stwierdzenie o Rydzyku... Żałosne - uważasz że każdy katolik to fan tego pajaca? Wrzucanie wszystkich wierzących do jednego wora - zastanów się trochę co piszesz...
Napisałem chociażby. Gdybym wymienił przykłady ze swojego życia prawdopodobnie nie wiedziałbyś o co chodzi.. A jest ich multum. Ale ok zgadzam się, przez tego Rydzyka pewnie wyszedłem na takiego, co myśli, że wszyscy katolicy to mochery ustawiające falangę z parasolek.. Zapewniam, że ta nie jest. Ja próbuję po prostu walczyć z takimi ludźmi. W końcu co mi przeszkadza to, że ktoś będzie wierzył w Boga, ale niech przy tym nie próbuje się wtrącać do polityki i mieszać z nią swoich poglądów. Rydzyk jest świetnym przykładem osoby której jako ateista się obawiam i stanowczo mówię temu NIE!
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Kwietnia 30, 2010, 23:18:56
Cytuj
Jest. Jak cholera. Z tym, że w chrześcijaństwie nie wystepuje od iluśtam lat...
Haha dziwne, bo ja (...) usłyszałem przed dwoma dniami od naszego szkolnego księdza xd

To już jawne prezentowanie ignorancji. Myślisz, że taki byle ksiądz, ortodoks słuchający 25/8 Radia Maryja, zdoła odpowiedzieć na każde pytanie zgodnie z naukami Kościoła? To niesamowita wada tej religii - wiernych niby pełno, a tak na prawdę utworzyło się tam kilkanaście, a może i kilkadziesiąt odłamów wiary. Taka grupa Rydzyka to praktycznie sekta; sporo też ludzi, którzy zamykają się w swych pseudocnotliwych grupach, piętnując wszelkie przejawy odmienności od przyjętych tam norm.

Fragment przemilczałem, gdyż w poście można napisać wszystko.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Kwietnia 30, 2010, 23:21:27
Tak, mas rację, ale to państwo zatrudnia tego księdza, płaci mu spore pieniądze, a co najważniejsze wtłacza on uczniom swoje poglądy, pod groźbą otrzymania złej oceny.. Czy to jest w porządku się pytam?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: matizz w Maja 01, 2010, 09:35:42
Tak, mas rację, ale to państwo zatrudnia tego księdza, płaci mu spore pieniądze, a co najważniejsze wtłacza on uczniom swoje poglądy, pod groźbą otrzymania złej oceny.. Czy to jest w porządku się pytam?

Nie chcesz nie chodzisz na religię tylko załatw od rodziców zwolnienie ...

Wiara z kościołem już od dawna nie ma nic wspólnego ponieważ już dawien dawno temu kościół kapną się że na wierzących można zarobić grube pieniądze...
Dzisiaj kościół to instytucja a klerycy to dobrze zarabiający pracownicy
Klecha składający przysięgę przysięga i uznaje zwierzchnictwo Watykanu nie Boga ...

Watykan jest taki potężny dlatego że rządzą nim sami faceci i przez stulecia przelewali hektolitry krwi a to "niewiernych" w Ziemi Świętej
a to "czarownic" a to wykończyli cały zakon Templariuszy bo myśleli że dobiorą im się do skarbców wyładowanych złotem itp.

Nie to żebym był jakimś Ateistą czy coś bo jestem normalnym wierzącym w Boga człowiekiem ale denerwujące jest postępowanie klech w Polsce
niedługo będą chcieli aby im oddawać 10 część zarobków i całować ich po rękach ...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Maja 01, 2010, 13:37:33
Ale co to da, że ja nie będę chodził na religię, mi te jego poglądy nie zagrażają bo już dawno cały ten syf przejrzałem, ale jest sporo ludzi, którzy będą go słuchali i utwierdzeni w przekonaniu, że "dobrze gada" dadzą się otumanić, a na pewno nie jest to zjawisko na małą skalę..

Wiadomo, że taka osobista wiara w Boga nikomu nie będzie przeszkadzać i zaznaczyłem to już w poprzednich postach.

Hmm... ale to mnie dobija już:
http://www.gadu-gadu.pl/5466238551317520427/radio-maryja-pis-ma-50-proc-poparcia1 -- grrr..
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Arthasan w Maja 07, 2010, 15:36:08
Matizz: Zauważyłem, że hołdujesz pogląd: "Wierzę w Boga a Kościół mam w d***". Czytałeś może dokładnie Pismo Święte? Tam jest mowa o tym, że nie można wierzyć w Boga, nie wierzyć w Kościół i być chrześcijaninem. Druga sprawa: Jakieś krucjaty do Ziemi Świętej, czarownice były ponad 500 lat temu. Dzisiaj potępia się takie rzeczy, Watykan przyznaje się do błędu. A co do jakichś tam współczesnych dziesięcin czy tym podobnych to jakiś stek bzdur. Może nie trafiliście jeszcze na księdza z powołaniem? Ja znam kilku księdzy, kleryków i nawet na kolędzie nie biorą kopert.
Daver194:Cóż...Zachowujesz się trochę szczeniacko. Powiedz mi, co wg Ciebie Bóg powinien zrobić z ateistami? Podaj mi dowody, że Bóg nie istnieje. Podam Ci wówczas dowody ZARĄBIŚCIE PRAWDZIWE na życie Chrystusa, jego śmierć i zmartwychwstanie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Maja 08, 2010, 10:49:10
yyyy... hmmm... wierzyć w Boga i w Kościół i być Chrześcijaninem?? coś mi tu nie pasuje, bo pierwsze Kościoły powstały długo po spisaniu obu Testamentów... więc w żadnym z nich nie znajdziesz notki, że trzeba akceptować "Kościół" i wtedy będziesz prawdziwym Chrześcijaninem... więc Arthasan to co napisałeś jest totalną bzdurą i masz argument wyssany z palca... no to jak to jest?? prawdziwy Chrześcijanim dający rady i uwagi innym nie zna się na rzeczy??
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Maja 08, 2010, 10:59:20
Zgadzam się z pifciem. Poza tym postacie biblijne modliły się i ogólnie wyznawały boga w samotności. Prorocy itp. Jednoczyli się tylko w sytuacjach w których to było konieczne, Jezus potępiał też kapłanów żydowskich za sposób ogólnego obycia w bogactwie. A dzisiejszy kościół jest prawie taki sam.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 08, 2010, 11:00:42
Mnie osobiście cholernie irytuje taka postawa - "Wierzę w Boga, Kościoła nie znoszę, jednak jestem jego członkiem" Skoro się go nie znosi to po co w nim być? Po jaką cholerę w tym trwać? Niech ktoś taki idzie do protestantów: Zielonoświątkowcy nie mają takiej hierarchii kościelnej, u niektórych protestanów można prowadzić nabożeństwa w prywatnych domach, bez jakichkolwiek kapłanów... Mimo to ktoś taki podpisuje się w spisie powszechnym jak rzymski Katolik... Nikt nie każe należeć do Kościoła, łatwo z niego wystąpić - ale po co? Przecież wtedy nie będzie mógł pokazać jakim to jest wielkim buntownikiem! Jeśli coś mnie rani, a ja przy tym dalej trwam to jest to masochizm.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Maja 08, 2010, 11:08:46
Polecam Ci to Grievousie http://list.apostazja.pl/ wcale nie tak łatwo się od nich ognać.

Co do tej postawy, to tacy ludzie zamiast się burzyć, powinni bardziej naciskać, jeśli ktoś im utrudnia wystąpienie z kościoła. Jednak można to lekko usprawiedliwić, presją społeczeństwa (chorego) i rodziny.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 08, 2010, 11:15:53
Polecam Ci to Grievousie http://list.apostazja.pl/ wcale nie tak łatwo się od nich ognać.

Co do tej postawy, to tacy ludzie zamiast się burzyć, powinni bardziej naciskać, jeśli ktoś im utrudnia wystąpienie z kościoła. Jednak można to lekko usprawiedliwić, presją społeczeństwa (chorego) i rodziny.
Znasz kogoś kto wystąpił z Kościoła? Ja znam i wnioskując z jego relacji wcale nie jest to trudne. I nie mów że można to usprawiedliwić - jeżeli komuś Kościół tak bardzo przeszkadza to droga wolna, nikt nikogo nie będzie trzymał na siłę. Jeżeli chcesz wierzyć w Boga, ale nie trawisz hierarchii katolickiej to zmień wyznanie - rodzina z pewnością to zrozumie, nawet radykałowie pokroju amiszy to zrozumieją. Nie demonizuj tak społeczeństwa - ono na pewno nie będzie utrudniać wystąpienia z Kościoła.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Maja 08, 2010, 11:18:07
yyyy... hmmm... wierzyć w Boga i w Kościół i być Chrześcijaninem?? coś mi tu nie pasuje, bo pierwsze Kościoły powstały długo po spisaniu obu Testamentów... więc w żadnym z nich nie znajdziesz notki, że trzeba akceptować "Kościół" i wtedy będziesz prawdziwym Chrześcijaninem... więc Arthasan to co napisałeś jest totalną bzdurą i masz argument wyssany z palca... no to jak to jest?? prawdziwy Chrześcijanim dający rady i uwagi innym nie zna się na rzeczy??

Zacznijmy od tego że Kościół (z naciskiem na to wielkie "K") został założony przez samego Chrystusa. Poczytaj Katechizm i Nowy Testament bo też wcale nie masz racji. Dopiero hierarchia kościelna została powołana z czasem. Wynika to z rozrostu Kościoła z czasem i potrzeby zachowania jakiejś kontroli nad obrządkiem. Bez tego nie zachowałby on jednakowej formy w wielu miejscach równolegle. Nikt nigdy też nie mówił że Kościół jest pozbawiony błędów i nie popełnia pomyłek. Kościół to ludzie a ludzie się mylą.

Grevious, twoje podejście też mogłoby być trochę bardziej wyrozumiałe. Powinieneś tolerować że członkowie (nawet jeśli tylko pozostają członkami Kościoła z nazwy) Kościoła mają swoje zdanie, każda dyskusja jest dobra tak długo jak pozostaje dyskusją i jak długo szanujemy poglądy innych. Należy tylko pamiętać że każdy katolik ma obowiązek podporządkować się decyzję hierarchii kościelnej nawet jeśli z nimi dyskutuje i nie do końca się zgadza... Tu nie ma demokracji, a przecież nawet w demokracji większość jest tyranem mniejszości.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Maja 08, 2010, 11:22:23
Wszystko zależy od księdza, na którego trafisz przy występowaniu z Kościoła. Znany jest przypadek kiedy kobieta została zbluzgana, pamiętałem gdzie to jest na internecie ale zapomniałem.
yyyy... hmmm... wierzyć w Boga i w Kościół i być Chrześcijaninem?? coś mi tu nie pasuje, bo pierwsze Kościoły powstały długo po spisaniu obu Testamentów... więc w żadnym z nich nie znajdziesz notki, że trzeba akceptować "Kościół" i wtedy będziesz prawdziwym Chrześcijaninem... więc Arthasan to co napisałeś jest totalną bzdurą i masz argument wyssany z palca... no to jak to jest?? prawdziwy Chrześcijanim dający rady i uwagi innym nie zna się na rzeczy??

Zacznijmy od tego że Kościół (z naciskiem na to wielkie "K") został założony przez samego Chrystusa. Poczytaj Katechizm i Nowy Testament bo też wcale nie masz racji. Dopiero hierarchia kościelna została powołana z czasem. Wynika to z rozrostu Kościoła z czasem i potrzeby zachowania jakiejś kontroli nad obrządkiem. Bez tego nie zachowałby on jednakowej formy w wielu miejscach równolegle. Nikt nigdy też nie mówił że Kościół jest pozbawiony błędów i nie popełnia pomyłek. Kościół to ludzie a ludzie się mylą.

Grevious, twoje podejście też mogłoby być trochę bardziej wyrozumiałe. Powinieneś tolerować że członkowie (nawet jeśli tylko pozostają członkami Kościoła z nazwy) Kościoła mają swoje zdanie, każda dyskusja jest dobra tak długo jak pozostaje dyskusją i jak długo szanujemy poglądy innych. Należy tylko pamiętać że każdy katolik ma obowiązek podporządkować się decyzję hierarchii kościelnej nawet jeśli z nimi dyskutuje i nie do końca się zgadza... Tu nie ma demokracji, a przecież nawet w demokracji większość jest tyranem mniejszości.

Ja powiem krótko. Hierarchia zepsuła Kościół i nie jest taki jakim powinien być, obracają pieniędzmi, mieszają się do polityki, kiedyś chcieli rządzić Europą, np. konflikt o inwestyturę.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 08, 2010, 11:26:47
Sir Luco mi nie chodzi o niezgadzanie się w Kościołem, albo o polemikę z hierarchami - ja mam na myśli całkowitą negacje i niechęć. Bardzo dobrze że w Kościele są ludzie są ludzie o różnych poglądach - pluralizm jest rzeczą jak najbardziej pozytywną. Jednak nie wiem jak jest sens trwania przy Kościele jednocześnie go nienawidząc? To jest czysty masochizm, albo kompleks ofiary. Dzięki temu potem ludzie mogą głosić jakimi to są buntownikami, jak to chcą powrotu do starożytnych gmin chrześcijańskich. Kościół to nie jest organizacja przymusowa, gdy się go nie znosi nie ma sensu do niego należeć...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Arthasan w Maja 08, 2010, 11:33:46
Pifcio, na pewno dokładnie czytałeś Pismo Święte?

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków» Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: «Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

Dz 9:1-22
Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł. Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Kto jesteś, Panie? - powiedział. A On: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić. Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo. Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce. Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił. W Damaszku znajdował się pewien uczeń, imieniem Ananiasz. Ananiaszu! - przemówił do niego Pan w widzeniu. A on odrzekł: Jestem, Panie! A Pan do niego: Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu Judy o Szawła z Tarsu, bo właśnie się modli. I ujrzał w widzeniu, jak człowiek imieniem Ananiasz wszedł i położył na nim ręce, aby przejrzał. Panie - odpowiedział Ananiasz - słyszałem z wielu stron, jak dużo złego wyrządził ten człowiek świętym Twoim w Jerozolimie. I ma on także władzę od arcykapłanów więzić tutaj wszystkich, którzy wzywają Twego imienia. Idź - odpowiedział mu Pan - bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia. Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym. Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony. A gdy go nakarmiono, odzyskał siły. Jakiś czas spędził z uczniami w Damaszku i zaraz zaczął głosić w synagogach, że Jezus jest Synem Bożym. Wszyscy, którzy go słyszeli, mówili zdumieni: Czy to nie ten sam, który w Jerozolimie prześladował wyznawców tego imienia i po to tu przybył, aby ich uwięzić i zaprowadzić do arcykapłana? A Szaweł występował coraz odważniej, dowodząc, że Ten jest Mesjaszem, i szerzył zamieszanie wśród Żydów mieszkających w Damaszku.

Zwłaszcza ten drugi cytat z Dziejów Apostolskich pokazuje brak logiki ludzi, który mówią:"Kościół nie, Bóg tak". Bowiem Szaweł właśnie wtedy ujrzał Jezusa po raz pierwszy. Nie mógł go więc prześladować, chodzi o Kościół-jeden, święty i powszechny. Poza tym, jeżeli zależy od księdza czy chodzisz do kościoła to należy zastanowić się nad jednym prostym pytaniem: Wierzę w Boga czy w księży? Kolejne pytanie... Jeżeli odpowiedzieliście już na to pytanie to nurtuje mnie jedno pytanie: Skoro wierzę w Boga, który mówi mi, że należy chodzić do kościoła to dlaczego nie będę chodzić do niego, nawet nie dając na tacę, nie witając księdza i tak dalej...

PS. Nigdy nie lekceważ 14-latka:D
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Maja 15, 2010, 18:19:55
Cytuj
Podaj mi dowody, że Bóg nie istnieje.

Z reguły nie udowadnia się nie istnienia czegoś, a jego istnienie - zapoznaj się z teorią "czajniczka Russela".
Jakie możesz dać dowody na zmartwychwstanie Chrystusa? Nie chodzi mi o jego istnienie bo to, że był jeszcze o niczym nie świadczy..
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Maja 15, 2010, 18:31:13
Zwłaszcza ten drugi cytat z Dziejów Apostolskich pokazuje brak logiki ludzi, który mówią:"Kościół nie, Bóg tak". Bowiem Szaweł właśnie wtedy ujrzał Jezusa po raz pierwszy. Nie mógł go więc prześladować, chodzi o Kościół-jeden, święty i powszechny. Poza tym, jeżeli zależy od księdza czy chodzisz do kościoła to należy zastanowić się nad jednym prostym pytaniem: Wierzę w Boga czy w księży? Kolejne pytanie... Jeżeli odpowiedzieliście już na to pytanie to nurtuje mnie jedno pytanie: Skoro wierzę w Boga, który mówi mi, że należy chodzić do kościoła to dlaczego nie będę chodzić do niego, nawet nie dając na tacę, nie witając księdza i tak dalej...
PS. Nigdy nie lekceważ 14-latka:D

A który Kościół jest jeden, święty i powszechny? Rzymski? Prawosławny? A może któryś kościołów protestanckich?
Przez stulecia Chrześcijaństwo odeszło bardzo daleko od nauki Jezusa. I nie mówię tu tylko o katolicyzmie.
Dlatego najważniejsze jest to, co wierzący ma w sercu i w sumieniu. A to, czy co niedzielę modli się w cerkwi, kościele czy zborze jest nie istotne. Równie dobrze mógłby się zamknąć w pokoju z Biblią na kolanach.

Nie przypominam sobie cytatu, w którym Bóg nakazałby chodzenie do kościoła jako budynku.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Plopp w Maja 15, 2010, 20:28:47
To ja se posta nabiję....

W każdym kościele są dobrzy i źli ludzie... Zbawiony jest ten kto wyzna, że Jezus Chrystus jest panem itd... Ale też nic nieczystego do nieba nie wejdzie... I basta! sakramenty nie zbawiają i pierdoły, zabobony, ani słowa ludzi co mieszają Święte Imię z polityką aby przez wieki robić ludziom wodę z mózgu i wyciągać kasę na pałace, bo jak nie to do piekła. Do pewnych rzeczy nie wolno zmuszać jakimkolwiek przymusem bo i tak to będzie nieszczere i tak nie przyniesie skutku.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Verinen w Maja 18, 2010, 19:37:30
Nigdy jeszcze nie usłyszałem z ust (wybaczcie wyrażenie) Katola* sensownego wytłumaczenia dlaczego Bóg nie liczy jako grzech klęczenia i modlenia się do obrazów, czy figur np. Maryi... Przecież to podwójne złamanie ich pierwszego (?) przykazania.



*Nie chodzi mi tu o Katolika, tylko o fanatyka Kościoła, który stawia słowa księży ponad to co jest w Biblii.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Plopp w Maja 19, 2010, 16:26:48
Ogólnie ci to wytłumaczę.

Pan Zły może przybrać nawet "postać Anioła światłości by zwieść..."

Więc jeśli komuś ukaże się np. kobieta która mówi "cześć, jestem matką Jezusa, módl się do mnie"
To wtedy ciemny lud nie zwraca uwagi na to co mówi Biblia... np. "ALBOWIEM JEDEN JEST BÓG, JEDEN TEŻ POŚREDNIK MIĘDZY BOGIEM A LUDŹMI CZŁOWIEK JEZUS CHRYSTUS". Poza tym takie coś nie pasuje do kogoś takiego jak np. biblijna Maria... Bo ktoś pokorny, kto nazwał sam siebie "służebnicą" pewnie nawet by się nie pofatygował na ziemię aby ktoś się do niego modlił. 

No i wkleję tekst z Dekalogu.

I. Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.

II. Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.


Cytuj
dlaczego Bóg nie liczy jako grzech klęczenia i modlenia się do obrazów
A czemuż to naród Geniuszy i Arcy Wojowników od kilkuset lat dostaje w pupę na całej szerokości i długości począwszy od wojen kończywszy na boisku? A czemuż to banda ludzi którzy poradzić sobie nie mogli w europie po przybyciu do ameryki osadzili się, wytłukli Indian zanim oni wytłukli ich i kilka set lat później są największą siłą na ziemi;]?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 19, 2010, 17:19:40
Kult Maryjny to nie to samo co wiara w Boga - Kościół Rzymsko-Katolicki uznaje szczególną rolę świętych w pomocy do dostąpieniu do zbawienia. Skoro modlenie się do obrazów jest złe - to jak niby ich przedstawiać? Całkowicie opierając się na myślach? Te figury i obrazy pomagają wiernym - jedynie Bóg może się obejść bez jakichkolwiek wizerunków... Co innego święty Tomasz lub Augustyn.
A Żydzi także szanują zmarłych proroków - a Judaizmowi chyba nie można zarzucić nieprzestrzegania Dekalogu.   
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Maja 19, 2010, 17:44:56
Przede wszystkim Katolicy nie modlą się do Świętych czy Maryi, tylko proszą i ich wstawiennictwo u Boga.
Jak już zamierzacie dyskutować to proszę was, poznajcie najpierw tematykę dyskusji i chociaż trochę zagłębcie się w problem a nie co drugi post ko rzuca sloganami niemającymi nic wspólnego z rzeczywistością...
Zanim ktoś zabierze się za krytykowanie Kościoła Katolickiego to powinien poznać co najmniej Biblię i Katechizm. To są podstawy. Nie da się krytykować czegoś czego się nie zna... Chociaż nie, można krytykować ale trzeba się liczyć że zrobi się z siebie idiotę...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Maja 26, 2010, 20:07:40
No cóż bywa i tak, że ci święci to złe osoby.. :) Weźmy za przykład Piusa IX wyświęconego przez Wojtyłę (który beatyfikował więcej ludzi niż wszyscy jego poprzednicy razem wzięci), który był zażartym antysemitą..
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 26, 2010, 20:40:13
Hmm... I ten oto zażarty antysemita ratował Żydów podczas II WŚ - ja tu dostrzegam pewną nielogiczność, nie wiem jak Ty. A zresztą: Co poglądy i uprzedzenia mają do moralności? Ja nie lubię ruskich, ale nie biegam po ulicach i ich nie morduje - żadnego zła nie czynię.
Pardon... Mea Culpa.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Axel w Maja 26, 2010, 20:53:12
No cóż bywa i tak, że ci święci to złe osoby.. :) Weźmy za przykład Piusa IX wyświęconego przez Wojtyłę (który beatyfikował więcej ludzi niż wszyscy jego poprzednicy razem wzięci), który był zażartym antysemitą..
Hmm... I ten oto zażarty antysemita ratował Żydów podczas II WŚ -[...]
Cytat: Wikipedia
Pius IX, wł. Giovanni Maria Mastai Ferretti (ur. 13 maja 1792 w Senigallia, zm. 7 lutego 1878  w Watykanie) - papież, błogosławiony Kościoła katolickiego.
Dobre!
Czy chodziło wam o : Pius XII?
Tak apropo , papież ten nie sprzeciwiał sie faszyzmowi , wręcz go popierał :)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Nacjo w Maja 31, 2010, 21:46:05
Każdy z Papieży Piusów powinien być błogosławiony. Pius XII nie popierał faszyzmu zaś fakt, że pobłogosławił wojska Mussoliniego jest zawsze mylnie tłumaczony. Pius XII opóźnił wybuch wojny o 3 lata, zawsze próbował przemówić do duce aby odpuścił sobie wojnę, jednak gdy już było to oczywiste, że duce zamierza wyruszyć w bój to ten pobłogosławił jego wojska. Dlaczego? - bo skoro już mają wyruszyć na wojnę to niech z niej wrócą!
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Czerwca 01, 2010, 17:01:47
Każdy z Papieży Piusów powinien być błogosławiony. Pius XII nie popierał faszyzmu zaś fakt, że pobłogosławił wojska Mussoliniego jest zawsze mylnie tłumaczony. Pius XII opóźnił wybuch wojny o 3 lata, zawsze próbował przemówić do duce aby odpuścił sobie wojnę, jednak gdy już było to oczywiste, że duce zamierza wyruszyć w bój to ten pobłogosławił jego wojska. Dlaczego? - bo skoro już mają wyruszyć na wojnę to niech z niej wrócą!

Cytuj
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6067/q,Niepotrzebny.spor.o.pontyfikat.Piusa.XII
Przeczytaj sobie ten artykuł :) sprawa nie jest tak prosta jak mogłoby się wydawać xd
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Arthasan w Czerwca 04, 2010, 01:04:47
Nie przypominam sobie cytatu, w którym Bóg nakazałby chodzenie do kościoła jako budynku.

Tak więc: (kurczę, znów cytat:>)
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: Jak On może nam dać /swoje/ ciało do spożycia? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

Tak więc Chrystus nie mówi nam wprost: "Macie chodzić do kościoła!" lecz pokazuje, że bez Eucharystii nie można osiągnąć życia wiecznego. Tylko w kościele(no nie do końca, ale mniejsza o to) można przyjmować regularnie Komunię Świętą.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Kolba w Czerwca 04, 2010, 13:04:17
A ja jestem ateistą. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do kościoła, aby modlić się do nieistniejącego Boga. Jeśli macie jakieś niezbite dowody na to że istnieje, przedstawcie je tutaj. Ja póki co nie znalazłem takowych.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Arthasan w Czerwca 04, 2010, 14:11:23
Mogę dać Ci cytaty z różnych tekstów niechrześcijańskich, które mówią o tym, że Jezus żył, a wielu uważa, że zmartwychwstał. Tekstów niechrześcijańskich w stylu, " Chrystus zmartwychwstał trzeciego dnia i wyszedł z grobu. Wszyscy musimy oddawać mu cześć", nie ma
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Czerwca 04, 2010, 14:16:25
Ech... w tym rzecz, że dowodami nic nie wskórasz. Ani oni nie mają dowodów na istnienie boga, ani ty nie masz dowodów na jego nieistnienie. My mamy tylko bardziej wiarygodną teorię. Wiesz na czym polega geniusz tego całego przekrętu? Że bóg jest "wszech-wszystko". Dzięki temu można wcisnąć każda bajeczkę i to będzie się zgadzało.
@Arthasan
Nawet jeśli Jezus żył, chyba nie masz 100% pewności że naprawdę był jakoś powiązany z bogiem? Co jeśli był to taki drugi Mahomet czyli zwykły człowiek-prorok?
@EDIT
O, właśnie mi wpadło do głowy że Jezus mógł zapaść w śpiączkę, zemdleć, przeżyć śmierć kliniczną czy coś w tym stylu. W tamtych czasach na pewno coś z tego nie było znane. Pewnie zaraz ktoś to obali bo to mój pomysł sprzed chwili i wiele się nad nim nie zastanawiałem :)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: MikiBar w Czerwca 04, 2010, 14:16:34
A ja jestem ateistą. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do kościoła, aby modlić się do nieistniejącego Boga. Jeśli macie jakieś niezbite dowody na to że istnieje, przedstawcie je tutaj. Ja póki co nie znalazłem takowych.
Mogę dać Ci cytaty z różnych tekstów niechrześcijańskich, które mówią o tym, że Jezus żył, a wielu uważa, że zmartwychwstał. Tekstów niechrześcijańskich w stylu, " Chrystus zmartwychwstał trzeciego dnia i wyszedł z grobu. Wszyscy musimy oddawać mu cześć", nie ma
Kolbie chodziło o istnienie Boga, nie Jezusa. Jezus może i żył, ale to nie jest dowodem na istnienie Boga.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Arthasan w Czerwca 04, 2010, 18:11:20
Jeżeli Jezus żył, to musiał być powiązany z Bogiem, gdyż uczył ludzi o Bogu itd. Więc na 100% Jezus był powiązany z Bogiem.
A Kolba myślałeś nad głazem, którym zamknięto wejście do grobu Jezusa? Sam Jezus, na dodatek z pewnością bardzo słaby i zmęczony, niemalże martwy z wykrwawienia, nie mógłby odsunąć tego głazu.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Czerwca 04, 2010, 19:27:27
Wydawało mi się że już się wypowiadałem w tym temacie, dlatego przeczytałem cały. Każdy post od deski do deski. W 3 poście jest link do filmu. Wyślę go jeszcze raz, tyle że wersję poprawioną (przynajmniej tak pisze w tytule). Szczerze mówiąc, myślałem że religia to czyste kłamstwa, bajki wymyślone na początku po to, aby wprowadzić prawo, móc zapanować nad tłumem, jednym słowem, dla dobra. Dopiero potem przerodziło się to w biznes i narzędzie do manipulacji społeczeństwa. Teraz widzę, że rację miałem tylko częściowo. Pomyliłem się tylko z pierwotnym celem religii. Współcześnie, religia jest narzędziem do manipulacji i pożywką dla ludzi słabych, którzy nie potrafią zaakceptować prawdy. Nie chcą uwierzyć w to, że są po prostu kolejnym gatunkiem, który po przeżyciu iluś tam lat umiera, znika, nic po nim prócz wspomnień rodziny nie zostaje. Nie mogą się pogodzić z tym, że są pionkami na wielkiej szachownicy-naturze.

Słyszy się o przypadkach, kiedy organizm człowieka pokonuje chorobę która przerosła lekarzy, ponieważ człowiek modlił się i wierzył w to, że wyzdrowieje. Jest to jednak efekt placebo, który dowodzi jedynie zajebistości naszego organizmu. W takim przypadku w miejsce religii można wstawić cokolwiek. Kłamstwo dalej jest kłamstwem.

Słyszałem tez opinie, że istnieją ludzie dobrzy dlatego, bo przestrzegają dekalogu. To jednak dowodzi tylko za małych kar za przestępstwa. W końcu przestrzeganie dekalogu opiera się na strachu przed karą. Jeśli ktoś go przestrzega tylko po to, aby nie trafić do 'piekła' to znaczy, że nie obawia się kary ziemskiej tzn wiezienia. Właśnie dlatego kary śmierci i ciężkie roboty bez jakichś zasranych świetlic, rozrywek, siłowni, terapii powinny być na porządku dziennym.

Mój stosunek do wierzących jest taki: chcecie żyć w kłamstwie? Proszę bardzo, nic mi do tego. Możemy się wspaniale dogadywać bo tak naprawdę niczym się nie różnimy. Problem się zaczyna gdy próbujesz szerzyć swoją religię, narzucasz innym swoje poglądy, starasz się ich zmienić mimo tego, że jest im dobrze tak jak jest. Dlatego właśnie katolicyzm jako opcja default u przeciętnego polaka to zło. Powiesz "ale religia nie jest obowiązkowa!". Tak, nie jest. Ale powiedz to rodzicom którzy chcą cię wychować w swojej wierze i nie zgodzą się na wypisanie, powiedz to ministerstwu edukacji czy kto się zajmuje programem nauczania na etyce, zatrudnij nauczycieli etyki. W mojej szkole nie ma kto nauczać etyki dlatego ci którzy są wypisani, albo siedzą na lekcji razem z innymi i się nudzą/przeszkadzają, albo siedzą na korytarzu i się także się nudzą (co gorsi mogą w tym czasie demolować np ławki na czym cierpią wszyscy). Wolałbym, aby religię zastąpiono wiedzą o religiach, gdzie uczniowie będą uświadamiani jaki maja wybór i wybrali (bądź nie) to co im najbardziej odpowiada lub etyka wpajająca od najmłodszych lat co wolno a czego nie, aby społeczeństwo się nawzajem nie powyrzynało. Albo jeszcze lepszym pomysłem byłyby lekcje uczące myślenia, pokonywania problemów bo każde następne pokolenie jest coraz głupsze. Nie widzicie tego? Porównajcie sobie chociażby podręczniki matematyki dzisiejsze i te od waszych rodziców które były używane 30 lat temu. Właśnie z braku myślenia biorą się m.in. nieumiejętność korzystania z googli/wyszukiwarki czy lecenie z każdym problemem na forum.

Dzisiejszego kościoła nie powinno być, bo tak jak już wspomniałem, mimo że ktoś może być księdzem z powołania, naprawdę w to wierzyć i czynić przez to dobro, to ci co siedzą na stołkach u góry używają go jako narzędzia do manipulacji innych. Wiem, że całkowite zlikwidowanie go jest w tych czasach (np w takiej Polsce czy innym "wolno-poglądowym" kraju) niemalże niemożliwe dlatego uważam że powinien być chociaż opodatkowany jak każda inna instytucja, zwłaszcza, że służy do tego czego służy.

Oto film o którym wspominałem. Macie tam opisaną genezę większości religii.
http://video.google.com/videoplay?docid=-2147432141700087937&hl=pl&emb=1#

[offtop]
Szczerze mówiąc cały film jest tak zaskakujący, że muszę posiedzieć nad tym dłużej, pomyśleć i poszukać informacji. Mówię o części ze światowym spiskiem. Jest to tak szokujące i nieprawdopodobne, że człowiek zastanawia się czy to nie jest tylko kolejna głupia teoria spiskowa. Myślę że każdy powinien go obejrzeć.
[/offtop]
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: MikiBar w Czerwca 04, 2010, 20:26:44
Jeżeli Jezus żył, to musiał być powiązany z Bogiem, gdyż uczył ludzi o Bogu itd. Więc na 100% Jezus był powiązany z Bogiem.
Jezus mógł być tylko bardzo mądrym człowiekiem, nauczał (wymyślił) więc o Bogu, żeby jak ktoś wspomniał, kontrolować mniej rozgarniętą część - nie wiadomo. To nie jest żaden dowód na powiązanie Jezusa z Bogiem.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Czerwca 04, 2010, 20:28:32
Normalnie dziękuję wszystkim, którzy nazywają mnie "słabym", "żyjącym w kłamstwie" "debilem". Jesteście po prostu boscy! Rozumiem, że każdy żyjący człowiek przed wynalezieniem internetu i stron typu "www.walic-wierzacych-niech-splona.org", czy też "www.moja-jest-prawda-i-tylko-moja.eu" oraz "www.there-is-no-god.uk", należy do tzw "ciemnoty", tylko dlatego, że był wiernym jakimś ideom, które wg Was są nie do przyjęcia i częściowo są "wytłumaczalne"?
Nie masz prawa nazywać mnie osobą słabą, strachliwą tylko dlatego, że wierzę w Boga i jestem mu wierny, jego naukom i przykazaniom -- nic Ci do tego. Apeluję tym do wszystkich, bo krew mnie zalewa, nóż w kieszeni otwiera, gdy czytam takie "mądrości"...
Tak, jestem wierzący i jestem dumy z tego i nie obchodzi mnie, jakie idee uznajesz, w co wierzysz, byle by nie szkodziły nikomu...

Światem od zalania dziejów rządzą pewne idee, dla jednych jest to wiara w Boga, bóstwa, dla innych wiara w człowieka, naukę, jeszcze innych wiara w posążek, w przodków itp. Nazywając kogoś "ciemnym" tylko dlatego, że ma swoje poglądy, które wg "naukowców" są sprzeczne, które jak dotąd nie potrafili w pełni wyjaśnić, zastępując je jakimś "placebo", "wykorzystaniem wyższego procentu naszego mózgu", czy też "chorobie psychicznej", wykluczając siłę nadludzką, w którą po prostu nie chcą "na siłę" uznać... (*płącz berbecia* "JA NIE CHCE!!1one"), są po prostu żałosne.

Naoglądacie się jakiś filmów i wyciągacie pochopne wnioski odwołując się TYLKO do 1 materiału, lub garści materiałów z jednego serwisu, w którym powielane są na okrągło te same tematy. Wierzycie komuś, kto potrafił skleić w miarę sensowne zdanie, które podparł jakimiś z "dupy wziętymi" dowodami i wzorami na obciążenia tnące występujące w belce przy obciążeniu powierzchniowym, tylko ze zmienionymi oznaczeniami i na ich podstawie oceniacie ogół? Owszem można sobie obejrzeć czasami jakąś "odskocznię", ale biorąc każde słowo do serca i z nich tworzyć jakieś nowe poglądy, zmieniając je co jakiś czas (raz w napływem wiedzy), gdzie często jedno wyklucza drugie -- to właśnie nazywa się hipokryzją -- czyli najgorszą cechą ludzkości. Teraz w świecie "internetu", gdzie dostęp do informacji (niekoniecznie prawdziwych) jest ogromny, to tworzą się jakieś "pierdoły"...

Prawda jest taka: Większość z tych -- "ateistów" -- na stare lata, delikatnie mówiąc: zapier***ać do kościoła będzie na kolanach. Myślicie, że te wszystkie moherowe babcie jakie były? Jak myślały, w jakie poglądy w młodości wierzyły? -- tak one też były młode, zbuntowane... -- czasy były inne, ale idee i cele podobne (obalić system).

Dorośniecie - zrozumiecie...

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Czerwca 04, 2010, 22:23:33
Widzę, że moje słowa wywołały straszne wzburzenie. Mówiłem że to mój stosunek do religii. Mówiłem że jak sobie chcesz, to wierz, nie moja sprawa.
Cytuj
Mój stosunek do wierzących jest taki: chcecie żyć w kłamstwie? Proszę bardzo, nic mi do tego.
To oczywiste że wiele osób się ze mną nie zgodzi bo to są tylko moje poglądy.

Z jednego materiału? Człowieku, skąd wiesz kto bazuje swoje wypowiedzi na jednym filmie/serwisie/wypowiedzi księdza czy koleżanki? To co powiedziałem opiera się na całym moim życiu. Zeitgeist obejrzałem dopiero dzisiaj przed napisaniem mojej wypowiedzi. Jedyne co tam było dla mnie nowe to właśnie ta geneza tych wierzeń. I tak, wierzę w to, co usłyszałem w tym filmie na temat powstania religii bo to jak dotąd jeden z lepszych argumentów/dowodów/nazwijtojakchcesz jakie do tej pory słyszałem. Oglądałem wiele materiałów na ten temat. Zarówno ze strony ateistów jak i katolików. Wg mnie taki Dawkins i jego "Bóg Urojony" to już przesada. On popadł w fanatyzm a jak już mówiłem, fanatyzm jest zły,niezależnie od tego za co się walczy. Widziałem też tego kolesia który podważał teorię wielkiego wybuchu. No własnie, teorię. Niektórzy zapominają, żeteoria jest tylko teorią póki nie znajdzie się niezbitego dowodu. Możliwe że nigdy nie poznamy sposobu w jaki świat powstał. Najłatwiej jest powiedzieć "ktoś jest wszechmocny i go zrobił, w ten czy inny sposób". Sorry ale nauka bardziej mi odpowiada bo przynajmniej tłumaczy jak?, dlaczego?, po co? itd. W religii jest tak "bo tak". Nie spotkałem jeszcze kogoś kto by porządnie uargumentował swój wybór.

Jeśli uraziło cię to co mówiłem o tej całej instytucji to sam popatrz. Naprawdę otwórz oczy, popatrz i oprócz pozytywnych stron jak zbiórki dla potrzebujących, zauważ też te negatywne aspekty jak wpływ kościoła na politykę. Moim zdaniem problem nie leży w samej religii (bo to że ktoś wierzy że pod jego łóżkiem mieszka potwór jakoś nie wydaje mi się zagrożeniem), a w tym, że wpierdziela się ona tam gdzie nie powinna tzn do szkół i polityki (+fanatyzm).

Co do zapier***ania do kościoła na stare lata. Możliwe, jednak mam nadzieję, że tak nie będzie. Chociaż w moim przypadku. Człowiek się zmienia, kształtuje swoje poglądy przez całe życie. Nie zaprzeczam że jest jakaś tam możliwość że się nawrócę. Możliwe że strach przed tym "a co jeśli on naprawdę istnieje i skaże mnie na wieczne męki?" przezwycięży, ale to tak jak już powiedziałem będzie spowodowane strachem. Czystym strachem słabego człowieka który nie potrafił naprawdę uwierzyć w to co głosił. Możliwe że ktoś znajdzie kiedyś niezbity dowód na istnienie (w co szczerze mówiąc wątpię, nie, inaczej: jestem pewien że nie znajdzie). Wtedy nie ma takiej opcji. Człowiek będzie musiał zaakceptować to, że coś takiego istnieje. Trudno powiedzieć żeby boga kochał, wielbił czy inaczej oddawał mu cześć, ale będzie go musiał zaakceptować. Najwyżej pójdzie do piekła "bo mimo że całe życie pomagał innym, był dobry to nie wierzył i nie chodził do kościoła".
Poza tym, czasy się zmieniają. Popatrz na społeczeństwo te 50 lat temu. To były zupełnie inne czasy. Można powiedzieć że ten cały bóg był wtedy takim placebo dla walczących o wolność kraju. Jest więc możliwe, że dzisiejsi ateiści nie padną na kolana przed bogiem.

I jeszcze raz o dowodach. Nie da się udowodnić istnienia bądź nie istnienia boga. Dlaczego? Przez ten jeden jedyny haczyk: jest wszechwiedzący, wszechmocny, wszechwszystko. Jest to idealna furtka którą może wyjść zapędzony pod płot wierzący. Jest wszechmocny więc chciał żeby tak się stało, zrobił to przez ewolucję, cokolwiek. Właśnie dlatego ta walka jest nie do wygrania. Niestety takim haczykiem można uargumentować każdą głupotę.

Następnym razem ochłoń przed napisaniem czegokolwiek bo mam wrażenie że post jest pełen wzburzenia, nienawiści i ogólnie w niektórych miejscach musiałem czytać 2 razy żeby zrozumieć. Nie wiem czy to przez twoje nerwy czy moje zmęczenie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: ShadowBlade w Czerwca 04, 2010, 22:46:02
O to cała prawda i tylko prawda <rotfl>

http://forum.nastolatek.pl/viewtopic.php?f=8&t=34453&sid=a2acd59012ee610603863051c6af7556
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Shrama w Czerwca 05, 2010, 01:40:16
Wielki Wybuch, początek Wszechświata... wszystko co nas otacza i czas, w którym obecnie żyjemy, to według dowodu kosmologicznego są to rzeczy, które musiały mieć swoją pierwszą przyczynę, aby mogły zaistnieć. Ową przyczyną jest Bóg. Całe życie, które zdążyliśmy poznać, tworzenie się nowych planet, gwiazd i wszystko co można sobie wyobrazić- po prostu wszystko- są to fakty zbyt złożone, aby były dziełem przypadku i nie miały w swoim istnieniu żadnego celu. Ktoś powie "ewolucja". Zgadzam się z tym ale ta ewolucja zgodnie z logiką dowodu kosmologicznego również jest skutkiem Przyczyny (Boga).

Posłużę się takim przykładem, który poznałem niedawno (nie będą to słowa idealnie powtórzone ale sens ich będzie zachowany): Maszeruję lasem, napotykam kanion i na jego dnie spostrzegam napis ułożony z wielu małych kamyków, który brzmi "Witaj Shramo, jak minął ci dzień". Pierwsza myśl, która mi przyjdzie do głowy, będzie to, że był tu przede mną mój brat, który wiedział, że będę tędy przechodzić ułożył po prostu te kamienie w ten napis. Ktoś inny powie, że w wyniku trzęsienia, ze zboczy kanionu pospadały kamienie i ułożyły się w ten napis.

Teraz tłumacząc to- kamienie ułożone w to zdanie, to nic innego, jak całe skomplikowane życie i Wszechświat, w którym żyjemy. Kamyki są skutkiem przyczyny, czyli przyczyna, jako mój brat= Wszechświat jest skutkiem Przyczyny, czyli Boga. Rozumiecie... napis z kamieni jest zbyt skomplikowanym tworem, aby był dziełem przypadku (trzęsienia), tak samo nasze życie i wszystko co nas otacza.

Ta teoria nie jest wymyślona przeze mnie i jak wszystkie takie można obalić. Rzuca to jednak trochę świeżego światła do tego tematu. Dla zainteresowanych, można dużo znaleźć na temat takich teorii w internecie, wystarczy wpisać. Istnieją argumenty moralne, dowody teleologiczne i inne, które są naprawdę warte uwagi.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Czerwca 05, 2010, 02:01:51
Widzę, że moje słowa wywołały straszne wzburzenie. Mówiłem że to mój stosunek do religii. Mówiłem że jak sobie chcesz, to wierz, nie moja sprawa.
Cytuj
Mój stosunek do wierzących jest taki: chcecie żyć w kłamstwie? Proszę bardzo, nic mi do tego.
To oczywiste że wiele osób się ze mną nie zgodzi bo to są tylko moje poglądy.
Tylko dlaczego Twoje poglądy mieszają z błotem ludzi, którzy nie uznają Twojego światopoglądu? Dlaczego na nich naskakujesz, na ich wierzenia, skoro jak sam twierdzisz "Możemy się wspaniale dogadywać bo tak naprawdę niczym się nie różnimy."? Skąd możesz mieć pewność, że ich wyznanie opiera się na prawdzie / kłamstwie? Nie chodzi mi o to w co wierzysz, kto ma rację (bo dobrą sprawę każdy, bądź nikt może mieć), tylko o Twój arogancki stosunek do innych wyznań:
Cytuj
Mój stosunek do wierzących jest taki: chcecie żyć w kłamstwie? Proszę bardzo, nic mi do tego. Możemy się wspaniale dogadywać bo tak naprawdę niczym się nie różnimy.

Z jednego materiału? Człowieku, skąd wiesz kto bazuje swoje wypowiedzi na jednym filmie/serwisie/wypowiedzi księdza czy koleżanki? To co powiedziałem opiera się na całym moim życiu. Zeitgeist obejrzałem dopiero dzisiaj przed napisaniem mojej wypowiedzi. Jedyne co tam było dla mnie nowe to właśnie ta geneza tych wierzeń. I tak, wierzę w to, co usłyszałem w tym filmie na temat powstania religii bo to jak dotąd jeden z lepszych argumentów/dowodów/nazwijtojakchcesz jakie do tej pory słyszałem. Oglądałem wiele materiałów na ten temat. Zarówno ze strony ateistów jak i katolików. Wg mnie taki Dawkins i jego "Bóg Urojony" to już przesada. On popadł w fanatyzm a jak już mówiłem, fanatyzm jest zły,niezależnie od tego za co się walczy. Widziałem też tego kolesia który podważał teorię wielkiego wybuchu. No własnie, teorię. Niektórzy zapominają, żeteoria jest tylko teorią póki nie znajdzie się niezbitego dowodu. Możliwe że nigdy nie poznamy sposobu w jaki świat powstał. Najłatwiej jest powiedzieć "ktoś jest wszechmocny i go zrobił, w ten czy inny sposób". Sorry ale nauka bardziej mi odpowiada bo przynajmniej tłumaczy jak?, dlaczego?, po co? itd. W religii jest tak "bo tak". Nie spotkałem jeszcze kogoś kto by porządnie uargumentował swój wybór.
Uważasz, ze tylko Ty szukasz odpowiedzi na tego typu pytania? Myślisz, że My wszyscy -- nie ważne, czy wierzący, czy nie -- wiemy wszystko? Myślisz, że jeśli Jan Kowalski idzie do Kościoła, to nie szuka on prawdy będąc w nim? Nie sądzisz, że właśnie Kościół dla niektórych może być idealnym miejscem na szukanie "tego"? Jest wiele pytań, na które nikt jeszcze nie wynalazł odpowiedzi i nie wynajdzie, bo jesteśmy TYLKO ludźmi -- pionkami na planszy. Wiara jest właśnie jedną z "możliwości" w poszukiwaniu prawdy, innymi możliwościami mogą być książki, filmy, internet, posążek, urna z prochami, krzyż na ścianie, obrazek ze Stalinem, etc. To, jaką ktoś wybrał drogę, niekoniecznie dla nas odpowiednią, nie upoważnia nas do tego, by ją podważać, obrażać, tym bardziej, jeśli tą ideą nikomu nie szkodzi.

Jeśli uraziło cię to co mówiłem o tej całej instytucji to sam popatrz. Naprawdę otwórz oczy, popatrz i oprócz pozytywnych stron jak zbiórki dla potrzebujących, zauważ też te negatywne aspekty jak wpływ kościoła na politykę. Moim zdaniem problem nie leży w samej religii (bo to że ktoś wierzy że pod jego łóżkiem mieszka potwór jakoś nie wydaje mi się zagrożeniem), a w tym, że wpierdziela się ona tam gdzie nie powinna tzn do szkół i polityki (+fanatyzm).
Niby "w dupie masz, kto, w co wierzy", ale jednak nakłaniasz mnie do otworzenia oczu... Przed kim? kościołem? -- nie uczęszczam, nie interesują mnie ich "wpadki" i nie nazywam osób, które tam uczęszczają "gorszymi" - czy to z potrzeby, czy przymusu -- nie mnie to oceniać, ani Tobie, ani nikomu. Wiem, że są i zakonnicy z powołania i nie -- jak w każdym zawodzie. Jesteśmy krajem katolickim, obchodzimy święta katolickie (czwartek wolny miałeś -- zapomniało się?), więc w czym problem? Tak trudno Ci ścierpieć, jak zobaczysz zakonnika w szkole, na otwarciu wystawy, na procesji? Ideą Kościoła jest służba ludziom i wg mnie idealnie się w tym sprawują, a to, że niektórzy wykorzystują swoje pozycje dla własnych zachcianek, to świadczy tylko o nich i oni też będą sądzeni... Nie słyszałem jeszcze, by jakiś ksiądz z ambony zmuszał do czynienia czegoś złego.

Co do zapier***ania do kościoła na stare lata. Możliwe, jednak mam nadzieję, że tak nie będzie. Chociaż w moim przypadku. Człowiek się zmienia, kształtuje swoje poglądy przez całe życie. Nie zaprzeczam że jest jakaś tam możliwość że się nawrócę. Możliwe że strach przed tym "a co jeśli on naprawdę istnieje i skaże mnie na wieczne męki?" przezwycięży, ale to tak jak już powiedziałem będzie spowodowane strachem. Czystym strachem słabego człowieka który nie potrafił naprawdę uwierzyć w to co głosił. Możliwe że ktoś znajdzie kiedyś niezbity dowód na istnienie (w co szczerze mówiąc wątpię, nie, inaczej: jestem pewien że nie znajdzie). Wtedy nie ma takiej opcji. Człowiek będzie musiał zaakceptować to, że coś takiego istnieje. Trudno powiedzieć żeby boga kochał, wielbił czy inaczej oddawał mu cześć, ale będzie go musiał zaakceptować. Najwyżej pójdzie do piekła "bo mimo że całe życie pomagał innym, był dobry to nie wierzył i nie chodził do kościoła".
Poza tym, czasy się zmieniają. Popatrz na społeczeństwo te 50 lat temu. To były zupełnie inne czasy. Można powiedzieć że ten cały bóg był wtedy takim placebo dla walczących o wolność kraju. Jest więc możliwe, że dzisiejsi ateiści nie padną na kolana przed bogiem.
Aha.. czyli możliwe, że się nawrócisz... Typowa gadka człowieka nieprzekonanego: "bo Bóg jest miłosierny" -- tak jest, ale jest też Sędzia Sprawiedliwym, przed którym wykładasz wszystko... Przynajmniej w moich wierzeniach. Wiesz dlaczego Chrystus nawracał? Bo był Synem Bożym -- kto w niego uwierzył, nie umarł na próżno. Odrzucając świadomie -- bo tym jest grzech (świadomym i dobrowolnym przekroczeniem dekalogu) -- Boga, w nadziei, ze Ci wybaczy jest niczym innym, jak nadużywaniem jego miłosierdzia, jego łaski, która do zbawienia jest KONIECZNIE potrzebna. Nie mnie oceniać Sąd Boży, ale mam nadzieję, że każdy będzie sądzony sprawiedliwie. Wszak Dekalog, to nie jest jakiś zbiór "rzeczy zakazanych", bez których żyć się nie da. Pierwsze Przykazanie, jak i wszystkie zresztą, nie mogą być odbierane dosłownie, bo wychodzi Ci krótki, niepełny schemat (Skoro dla kogoś "Bogiem" jest nauka i pozostaje jej wierny i nikomu nią nie szkodzi, a nawet wykorzystuje ją dla poprawienia życia, komfortu innym, to dlaczego miałby nie otrzymać zbawienia?). Również Biblię trzeba zrozumieć, a nie przeczytać -- podobnie jak Matematykę...

I jeszcze raz o dowodach. Nie da się udowodnić istnienia bądź nie istnienia boga. Dlaczego? Przez ten jeden jedyny haczyk: jest wszechwiedzący, wszechmocny, wszechwszystko. Jest to idealna furtka którą może wyjść zapędzony pod płot wierzący. Jest wszechmocny więc chciał żeby tak się stało, zrobił to przez ewolucję, cokolwiek. Właśnie dlatego ta walka jest nie do wygrania. Niestety takim haczykiem można uargumentować każdą głupotę.
Tu wskakujesz na Drugie Przykazanie: Nie powołuj wszystkiego na Boga, bo "bierzesz jego imię nadaremno". Owszem niewiedzę ludzie tym zasłaniają -- i grzeszą tym. Bóg to nie jest stary facet, który pociąga za sznurki -- takie bajki dzieciakom się wciska. Bóg to wszystko ruszył, dał wskazówki, dał wolę i obserwuje. Czemu się nie udziela? Nie wiem.. Może nie chcę zakłócić "harmonii" panującej na tym świecie? A może nie dostrzegamy go żyjąc własnym rytmem? Tego nikt nie wie...
Co prawda brzmi to deistyczne, ale widocznie tak ma to wyglądać -- są to oczywiście moje przemyślenia i nie opieram się moim rozumowaniem Dekalogu na jakiś książkach, artykułach, wypowiedzeniach, tylko na głębszych przemyśleniach -- bo na tym polega moje szukanie "racji".

Następnym razem ochłoń przed napisaniem czegokolwiek bo mam wrażenie że post jest pełen wzburzenia, nienawiści i ogólnie w niektórych miejscach musiałem czytać 2 razy żeby zrozumieć. Nie wiem czy to przez twoje nerwy czy moje zmęczenie.
Chyba zmęczenie... Jedyne oburzenie napisałem w pierwszym akapicie, dziękując za tak "czułe" słowa odnośnie wiary. Potem pisałem, że i naukowcy nie mają racji, a z kolei w tym napisałem, że i my możemy nie mieć racji, dlatego wierzymy. Wszak Ateista to też osoba wierząca, ale w naukę, ludzkość -- Ateista wierzy, że Boga nie ma.

Na przyszłość jak już piszesz o swoich "poglądach" upewnij się, czy nikomu nie szkodzisz nimi. Można spokojnie pisać o czymkolwiek nie uniżając nikomu -- po prostu nie porównywać i nie powoływać, tym bardziej na temat wyznań o których nie masz do końca pewności.

Na koniec stare, jare przysłowie: "Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni". Nie życząc nikomu jak najgorzej...

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Nacjo w Czerwca 05, 2010, 10:43:07
,,Rację można mieć TYLKO wtedy, gdy są ściśle ustalone reguły np w zadaniu matematycznym albo szachach."

Użytkownik konta Nacjo Gdynia 2002.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Czerwca 05, 2010, 12:28:58
Moje poglądy mieszają ludzi z błotem. Tak to prawda. Każdy kimś gardzi. Nie powiesz mi, że jesteś tolerancyjny dla złodziei, pedofilów, morderców itp. Przecież z pedofilem tez możesz iść pogadać, wypić piwko, zagrać rundkę w Warbandzie a jednak wiesz, że to co robi jest złe i gardzisz nim, uważasz że zasługuje na karę. Każdy ma osoby które lubi lub nie. Ja uważam tak jak powiedziałem i tyle.

Nie, nie tylko ja szukam odpowiedzi. To tak jakby 2 osoby szukały zgubionych kluczy do samochodu: jedna osoba szuka po drodze od auta do miejsca gdzie zazwyczaj je kładzie. To logiczne. To jest nauka. Druga osoba szuka ich np w łazience czy w altance. Obydwie osoby maja nadzieję na znalezienie kluczy. Różnica jest w tym, kto ma jakie szanse i czy w ogóle jakieś ma na znalezienie tych kluczy. Istnieje też możliwość że obie osoby nie znajda tych kluczy.

Cytuj
Niby "w dupie masz, kto, w co wierzy", ale jednak nakłaniasz mnie do otworzenia oczu...
Dobra, częściowo masz rację. Zagalopowałem się.

Cytuj
Aha.. czyli możliwe, że się nawrócisz... Typowa gadka człowieka nieprzekonanego: "bo Bóg jest miłosierny" -- tak jest, ale jest też Sędzia Sprawiedliwym, przed którym wykładasz wszystko... Przynajmniej w moich wierzeniach. Wiesz dlaczego Chrystus nawracał? Bo był Synem Bożym -- kto w niego uwierzył, nie umarł na próżno. Odrzucając świadomie -- bo tym jest grzech (świadomym i dobrowolnym przekroczeniem dekalogu) -- Boga, w nadziei, ze Ci wybaczy jest niczym innym, jak nadużywaniem jego miłosierdzia, jego łaski, która do zbawienia jest KONIECZNIE potrzebna. Nie mnie oceniać Sąd Boży, ale mam nadzieję, że każdy będzie sądzony sprawiedliwie. Wszak Dekalog, to nie jest jakiś zbiór "rzeczy zakazanych", bez których żyć się nie da. Pierwsze Przykazanie, jak i wszystkie zresztą, nie mogą być odbierane dosłownie, bo wychodzi Ci krótki, niepełny schemat (Skoro dla kogoś "Bogiem" jest nauka i pozostaje jej wierny i nikomu nią nie szkodzi, a nawet wykorzystuje ją dla poprawienia życia, komfortu innym, to dlaczego miałby nie otrzymać zbawienia?). Również Biblię trzeba zrozumieć, a nie przeczytać -- podobnie jak Matematykę...
Dlatego właśnie uważam że jeśli okaże się że naprawdę istnieje i to jestem niemal pewien że zostanę potępiony. Z jednej strony mam wysokie poczucie sprawiedliwości i moralności - jestem dobrym człowiekiem, teoretycznie będę mógł iść do nieba czy do innej sielankowej krainki. Z drugiej jednak strony takie właśnie myślenie to tak jak powiedziałeś, nadużycie jego miłosierdzia - jestem zły. Do tego jeśli ktoś mi poda dowód na istnienie, po prostu zaakceptuję fakt że on istnieje. Nie będę go kochał, nie będę mu wdzięczny za stworzenie wszystkiego (tak wiem, jestem złym, niedobrym niewdzięcznikiem), będzie po prostu dla mnie jak zwykły człowiek którego mijam na ulicy. I tym się właśnie powinien różnić ateista od wierzącego: ty oprócz tego że wierzysz w jego istnienie, jakimś sposobem jesteś mu wdzięczny, czujesz z nim jakąś tam więź. Ja nie. Właśnie dlatego jestem z góry skazany na mękę ;)
Cały ten akapit jest czystym "gdyby babcia miała wąsy" bo jestem pewien, że bóg nie istnieje. Po prostu w to wierzę.

Cytuj
Tu wskakujesz na Drugie Przykazanie: Nie powołuj wszystkiego na Boga, bo "bierzesz jego imię nadaremno". Owszem niewiedzę ludzie tym zasłaniają -- i grzeszą tym.
To tylko świadczy o niedouczeniu ludzi. Powiesz, ktoś może wierzyć i nie przejmować się dlaczego. Może to ja po prostu mam takie zboczenie że lubię wiedzieć dlaczego, po co itp, lubię kiedy ktoś mi argumentuje dlaczego mam robić tak a nie inaczej. Takimi ludźmi poddającymi się wszystkiemu tez w pewnym stopniu gardzę. Są jak bezmyślna masa mięcha. Możesz ich poustawiać jak ci się podoba. Nie wierzą w swoje możliwości, wg mnie nie mają szacunku do siebie. To jest po prostu bydło, ale takie bydło tez jest potrzebne. Ktoś musi stać pod ludźmi myślącymi aby mieli kim rządzić, aby były ręce do roboty a co za tym idzie, był jakiś postęp. Kolejny raz jestem grzesznikiem.

Cytuj
Na przyszłość jak już piszesz o swoich "poglądach" upewnij się, czy nikomu nie szkodzisz nimi.
Czy gdybym pisał że pedofilia, kradzieże, morderstwa, korupcja itp są złe, głupie i nie wiadomo jakie tez byś tak napisał? Przecież to tez by było moje prywatne zdanie.

Cytuj
Na koniec stare, jare przysłowie: "Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni". Nie życząc nikomu jak najgorzej...
Mógłbym powiedzieć to samo ;)

Szkoda że temat przeradza się powoli w naszą prywatną wojnę.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Shrama w Czerwca 05, 2010, 15:21:53
Moje poglądy mieszają ludzi z błotem. Tak to prawda. Każdy kimś gardzi. Nie powiesz mi, że jesteś tolerancyjny dla złodziei, pedofilów, morderców itp. Przecież z pedofilem tez możesz iść pogadać, wypić piwko, zagrać rundkę w Warbandzie a jednak wiesz, że to co robi jest złe i gardzisz nim, uważasz że zasługuje na karę. Każdy ma osoby które lubi lub nie. Ja uważam tak jak powiedziałem i tyle.

Oczywiście, że nikt nie jest tolerancyjny dla złodziei, pedofilów czy morderców. To jest już dyskusja na inny temat. Tylko dlaczego porównałeś tych ludzi, którzy czynią zło do ludzi wierzących? Postawiłeś ich na równi sobie, mówiąc, że nimi gardzisz- nie dosłownie ale tak wnioskuję z tej wypowiedzi. Wynika z tego, że ludzie wyznający istnienie Boga, powinni być tępieni, jak przestępcy, których wymieniłeś.


Cytuj
Na przyszłość jak już piszesz o swoich "poglądach" upewnij się, czy nikomu nie szkodzisz nimi.
Czy gdybym pisał że pedofilia, kradzieże, morderstwa, korupcja itp są złe, głupie i nie wiadomo jakie tez byś tak napisał? Przecież to tez by było moje prywatne zdanie.

Oczywiście, że tutaj by tak nikt nie napisał. Myślę, że używasz złych porównań. Rozmawiamy na temat Boga i ludzi wierzących, którzy nie czynią innym niczego złego swoją wiarą i nie widzę powodu dlaczego tak bardzo nimi gardzisz i starasz się porównywać to do najgorszych czynów przestępczych.

Osoba wierząca- która nie czyni zła- Twoimi słowami jest bardzo dotknięta.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Plopp w Czerwca 05, 2010, 17:13:02
Eh... Szkoda słów. Według mnie to małpy(nasi przodkowie;) nie wierzyły w Boga/bogów... a ateiści to po prostu brakujące ogniwo w łańcuchu ewolucji... Takie cóś ni to Homo erectus... no prawie Homo Sapiens ale i to nie to;) 

Takie jest moje prywatne zdanie i jeśli kogoś to uraża to niech tego nie czyta:)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: proud w Czerwca 05, 2010, 17:33:37
Eh... Szkoda słów. Według mnie to małpy(nasi przodkowie;) nie wierzyły w Boga/bogów... a ateiści to po prostu brakujące ogniwo w łańcuchu ewolucji... Takie cóś ni to Homo erectus... no prawie Homo Sapiens ale i to nie to;)
Tak masz rację, ale... chyba kolejność Ci się pomyliła. Jeśli już to ateista po odrzuceniu tych wszystkich zabobonnych wierzeń jest osobą o szczebel wyżej w 'systemie'. Tak przy okazji, podobno to ateiści obrażają ludzi wierzących, a jakoś w tym przypadku jest na odwrót i nikt pretensji nie ma... Gdy Dżizas napisał kilka 'niepochlebnych' (prawdziwych???) słów o osobach wierzących to podniósł się lament, a teraz? Wszystko ok.

Na dodatek piszecie, że ludzie wierzący nie czynią 'zła". Teraz weźmy pod lupę sam termin 'zło'. Czy natarczywe i nieustanne wmawianie wiary osobą, które jej nie potrzebują, nie jest czasami czynieniem jakiegoś rodzaju zła? Może większość ludzi nie potrzebuje ustawiania chrześcijaństwa - jak to Jezus napisał - w roli default'owej wiary? Dlaczego dziecko nie ma możliwości wyboru i nie jest wychowywane w jakieś tam tolerancji, tylko od samych narodzin wiara jest jemu jako osobie nierozumnej wpajana i wciskana na siłę? Według mnie jest to 'zło', tylko że w formie, która dla wierzących jest w porządku, ale jakoś nie biorą oni tego pod uwagę... Cejrowski kiedyś w wywiadzie powiedział: "Każdy normalny Polak jest chrześcijaninem i ble...ble...ble...". Właśnie w taki sposób są postrzegane w tym kraju osoby, które odbiegają od normy. Uważane są za jakichś popie*****ych odmieńców, jakieś wybryki, ponieważ kto normalny nie wierzy w coś co jest defaultowe? Na tym zakończę ten krótki post. ;D
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Czerwca 05, 2010, 18:47:27
(...)Jeśli już to ateista po odrzuceniu tych wszystkich zabobonnych wierzeń jest osobą o szczebel wyżej w 'systemie'.
!!?? Systemie? Wy chyba nie wiecie, na czym polegała ewolucja... Jedyny gatunek ludzki żyjący na tej planecie, to Homo Sapiens Sapiens i nie ważne, czy to ateista, czy osoba wierząca. Tok rozumowania, czy też wiara nie są wymiernikiem czyjejś "lepszości", bo jeśli ktoś tak myśli, to jest aroganckim, nietolerancyjnym ignorantem. Czasami piszecie takie bzdety, że massive facepalm to za mało... Nie potrafimy czytać w myślach, ani cofnąć się w czasie, więc nie wyciągajmy przypuszczeń, że praczłowiek wierzył, bądź nie.

Uważasz proud, że to ja obrażam ateistów, a Jezus jest "święty" i niczego obraźliwego nie napisał? Porównywanie osoby wierzącej do pedofila, złodzieja, czy też innego przestępcy to wg Ciebie obraźliwe nie jest? Niby ja obrażam ateistów? W którym poście? Co napisałem takiego "obraźliwego" -- że potraficie łyknąć niemal każdą pierdołę, która w całości tworzy jakiś tam sens? Czy może, że prędzej, czy później większość się "nawróci"?
Znam pewną parkę, w której ona jest wierząca, a on nie (ba jest podobny do Was -- spaliłby to wszystko). Mimo tych odmiennych przekonań oboje, co niedziela chodzą do kościoła i siadają w tej samej ławce. Pytając go "dlaczego?", odpowiada po prostu: "robię to dla Niej".

Czym jest zło? Najprościej określić to jako działania zagrażające własnemu, bezpieczeństwu, bądź bezpieczeństwu ogółu. Dekalog rozbity jest po prostu na mniejsze części, by łatwiej było odróżnić owe "działania". Logicznie rzecz biorąc morderca nie będzie tolerowany w społeczeństwie, gdyż mu zagraża innym. Dlatego tacy są izolowani, bo gdyby każdy był mordercą ludzkości dawno by nie było... Stąd też wzięło się Przykazanie Miłości, a jego treść sobie wygooglujcie -- w końcu potraficie (wyższa rasa... hmpf!)...

Napiszę jeszcze raz:
Nikt nie ma prawa nazywać osoby wierzącej słabą, strachliwą tylko dlatego, że uznaje siłę wyższą -- Boga i jest wierna jego naukom i przykazaniom -- nic Wam do tego.  Nie każdego przekonują odkrycia naukowe i nie każdy traktuje je jako wytyczne do życia w społeczeństwie, czy też odnajdywania swoich życiowych celów. Jesteśmy ludźmi, którzy mimo odmiennych upodobań uzależnieni są od innych, wiec albo nauczymy się ich akceptować i tolerować, albo zawsze będziemy żyć w konflikcie.

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Czerwca 05, 2010, 19:51:21
Małe sprostowanie: nie chciałem porównać wierzących do kryminalistów pod względem złych uczynków. Chciałem powiedzieć, że wszyscy są takimi samymi ludźmi. Ty chodzisz na rower, ja siedzę przy komputerze. Oni kradną, inni wpieprzają religię w politykę i szkołę narzucając młodym ludziom swoje poglądy. Skoro wg boga wszyscy są równi (teoretycznie) to mógłbyś czasem popatrzeć na to z tej strony. Już mówiłem: sama religia nie jest zła. Jak wierzysz to sobie wierz. Złem jest wpieprzanie się z tym do wszystkiego. Chciałbyś żebym ci zawracał codziennie głowę tym, w jakim kształcie jest moja kupa lub ile liter napisałem w zeszycie z polskiego? No właśnie... Są ludzie których to "nie rajcuje".To samo z homoseksualistami, i tysiącem innych tematów. Żeby ci poprawić humor powiem, że ateiści też nie powinni odciągać wierzących od wiary. Być może kiedyś za kilka pokoleń ludzie odkryją jak powstał świat i całe to pieprzenie się skończy i wygra albo jedna strona albo druga. I to zwycięzca będzie nauczał w szkołach jak to naprawdę było.
Moglibyście pisać na trochę wyższym poziomie bo zaraz wpadnie jakiś soner czy Arcylisz, zobaczy jaki tu wielki flame i bulwers się robi u wszystkich i zamknie temat póki wszyscy nie ochłoną (lub na jeszcze dłużej). NIFN, oczekujesz przeprosin za nazwanie wierzących słabymi? Proszę bardzo: przepraszam, choć nie wiem co ci to zmienia. Dalej myślę to, co myślę i nie zmienisz tego choćbyś napisał w tym temacie całą książkę.
lul, przepraszając pierwszy czuję się lepszy, jakoś bardziej wychowany i inteligentniejszy ^^

@DOWN
Liczysz na miłosierdzie boga tak naprawdę nie wierząc w niego. Wiele się ode mnie nie różnisz. Razem będziemy się moczyć w smole ;)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Plopp w Czerwca 05, 2010, 21:03:43
Dobrze mówisz:) Pożyjemy, umrzemy... i zobaczymy, tylko jeszcze aby na historii w 4 klasie nie podawali małpoludów jako faktu. A co do obrażania się o "słabego" to raczej jest to dziecinne... W przedszkolu ludzie się załamują gdy ktoś powie "ty kochasz Kasie" albo "jesteś głupi"... To, że ktoś tak powiedział nie zmienia faktu, że chemia zaczyna działać najwcześniej w 6 klasie podstawówki, a gdyby ktoś był głupi to poszedłby do szkoły specjalnej... Więc jeśli ktoś nie jest "słaby" to niech nie zniża się do awantury z osobą która wali słowami jak rozrzutnik... A "rozrzutnik" niech zastanawia się co pisze i z łaski swojej niech nie zasłania się wolnością słowa, bo przypomina to mi takiego kolesia co mocny jest za płotem.

A tamta moja "opinia" na temat ateistów to była ironia dla rozluźnienia atmosfery:) Osobiście mam takie oto motto: Mniej ryzykuję będąc wierzącym-praktykującym jeśli Boga niema niż nie wierzącym jeśli Bóg jest.
A poza tym zdarzyło się zbyt wiele zbiegów okoliczności abym wątpił w istnienie siły wyższej.        


PS

Cytuj
Nie każdego przekonują odkrycia naukowe i nie każdy traktuje je jako wytyczne do życia

W chyba XV czy tam XVIw był pogląd, że życie powstało z... No z czego geniusze??? Z mułu... Ależ oczywiście były dowody;) NAU-kowe:))) A dowodem było to, że jeśli położy się miskę z mułem po jakimś czasie powstaną nad nim muchy i meszka... Ależ oczywiście znalazł się chory, słaby, zacofany, fanatyk co powiedział: A jeśli przykryjecie tą miskę pokrywą, to czy wciąż powstanie tam życie?
Oczywiście nikt niepostępowego nie posłuchał i wszyscy "postępowi" gapili się na muł i zachwycali muchami...

Podobnie jest z ewolucją... Znajdzie się szkielet jakiegoś wymarłego gatunku małpy... Postawi się go na tylnych kończynach, potem się rysuje... rysuje... rysuje, aż się narysuje, że ten szkielet to była małpa z mądrą miną i stojącą na dwóch łapach... Potem wystarczy wyciągnąć dotację na film zrobiony grafiką 3D, zamieścić go na National Geographic lub Discovery i ma się "niezbity" "dowód" na prawidłowość teorii ewolucji.
A i jeszcze zapomniałem, że trzeba dać małpie jakieś naukowo brzmiącą nazwę(najlepiej łacińską lub klasyczno-grecką).

A to, że znaleziono konar drzewa który znajduje się w kilku warstwach skał osadowych to już pewnie mało kto wie...
A to, że węgiel może powstać w krótkim czasie przy odpowiednim ciśnieniu... Też pewnie w telewizji nie powiedzą:)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Czerwca 06, 2010, 18:28:09
Znalazłam to przed chwilą w necie i wklejam ku uspokojeniu atmosfery

Rady dla katolików:
1.   Nie zakładaj, że bycie ateistą jest równoznaczne ze ślepą wiarą w naukę i przekonaniem, że we wszechświecie istnieje tylko to, co potrafimy dostrzec. Ateizm jest brakiem wiary w istnienie najwyższej istoty, która wszystkim rządzi i niczemu nie podlega.
2.   Zasady moralne nie są wyłącznością żadnej religii. O wartości człowieka świadczą czyny, nie wiara. Nie wywyższaj się, bo popełniasz jeden z grzechów głównych jakim jest pycha.
3.   Nie każdy potrzebuje marchewki w niebie i kija w piekle, żeby czynić dobro i unikać zła.
4.   Wyobraź sobie, że ateista niekoniecznie musi być kimś, kto czyta „Fakty i mity”, głosuje na SLD, a jego głównym celem życiowym jest walka z religią.
5.   W dyskusji z ateistą nie powołuj się na Pismo Święte. To tak jakby sprzedawca przekonywał o świetności swojego produktu, jako dowodu używając jego reklamy.
6.   Pisanie, że jeśli ktoś nie uwierzy w to co Ty, to pójdzie do piekła, świadczy tylko o tym, że brak Ci argumentów. Żadna wartościowa ideologia nie musi posuwać się do zastraszania.
7.   Zakład Pascala, według którego bezpieczniej jest uwierzyć w Boga, bo jeśli jest można zyskać, a jeśli nie ma, nic się nie traci, jest bez sensu. Skąd wiesz, że ewentualna istota wyższa nie nagradza jednostek, które nie boją się samodzielnie myśleć, mimo gróźb ze strony tych, którzy chcą im wpoić wiarę?

Rady dla ateistów:
1.   Nie zakładaj, że bycie wierzącym jest równoznaczne z fanatyzmem, zaślepieniem i pogardą dla innych wyznań.
2.   Nie zakładaj, że każdy katolik uważa się za lepszego, tylko dlatego, że jest katolikiem.
3.   Wyobraź sobie, że katolik niekoniecznie musi być kimś, kto czyta Nasz Dziennik, nosi moherowy beret, unika seksu przedmałżeńskiego i głosuje na PiS.
4.   Nie próbuj dowodzić nieistnienia Boga – nie można udowodnić, że czegoś nie ma w danym układzie, dopóki nie wiemy o tym układzie wszystkiego, a ciężar dowodu spoczywa po stronie osoby stawiającej hipotezę.
5.   Przekonywanie, że Boga nie ma, bo jest tyle zła na świecie nie ma sensu, bo jedno z drugim niewiele ma wspólnego.
6.   Twierdzenie, że czegoś nie ma, bo tego nie widać nie jest niczym innym jak naiwną, zaślepioną i nieracjonalną wiarą w ludzkie możliwości poznawcze.
7.   Nie powołuj się na ateistyczne autorytety. Jeśli uważasz się za człowieka myślącego – myśl samodzielnie, chyba że rozumiesz ateizm jako nowe wyznanie mające swoich guru.

Artykuł jest własnością serwisu www.forumsukcesu.pl i może być dowolnie publikowany pod warunkiem podania tej informacji.

Wiecej: http://www.eioba.pl/a109489/dobre_rady_dla_katolikow_i_ateistow#ixzz0q5hh66cA
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Czerwca 06, 2010, 21:37:08
Moglibyście pisać na trochę wyższym poziomie bo zaraz wpadnie jakiś soner czy Arcylisz, zobaczy jaki tu wielki flame i bulwers się robi u wszystkich i zamknie temat póki wszyscy nie ochłoną (lub na jeszcze dłużej). NIFN, oczekujesz przeprosin za nazwanie wierzących słabymi? Proszę bardzo: przepraszam, choć nie wiem co ci to zmienia. Dalej myślę to, co myślę i nie zmienisz tego choćbyś napisał w tym temacie całą książkę.
lul, przepraszając pierwszy czuję się lepszy, jakoś bardziej wychowany i inteligentniejszy ^^

@DOWN
Liczysz na miłosierdzie boga tak naprawdę nie wierząc w niego. Wiele się ode mnie nie różnisz. Razem będziemy się moczyć w smole ;)
Jeśli nie potrafisz przepraszać, lepiej tego nie rób. Jeśli każde Twoje przeprosiny wyglądają tak, jak te, no to nie dziw się, że zawsze ktoś na nie odpowie. Ten cały "flame", oraz zaniżający poziom posty (a raczej postawa) wyszła spod Twojej ręki (Troll?). Nie będę rzucał cytatami, bo już mi się nie chce, ale właśnie przez Twoją arogancję powstały takie, jak nie inne posty, niekoniecznie mojego autorstwa. Kiedyś zastanawiałem się, dlaczego inni czepiają się o Twój nick. Teraz im się nie dziwię, bo dla niektórych te imię coś znaczy -- a jak widzą, jak te "imię" głosi prostackie herezje i "odwraca kota ogonem", to każdego może "krew zlać".
Czujesz się "lepszy" tylko dlatego, że przeprosiłeś, za coś, co sam sprowokowałeś i jeszcze bezczelnie wpisując małą czcionką kolejną dogryzę? Poza tym dlaczego tylko mnie dedykujesz te "przeprosiny" -- że niby tylko ja jestem na tym forum wierzącym? Prosty przykład -- Jeśli kiedykolwiek nazwałbym cię <tu napisz sobie najbardziej obraźliwe określenie>, po czym "szyderczo" przeprosił, to byłbym inteligentniejszy? bzdura^n. Jeśli na tym polega Twoja ideologia, no to nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego...

Ale nie po to ten post piszę. Chciałem Ci jeszcze uświadomić jedną rzecz -- "moczenie się w smole".
Zarówno Piekło, ja i Niebo to nie są miejsca. Są to stany duszy -- duszy, czyli elementarnej części każdego z nas. Wg wierzeń Chrześcijańskich każdy ma duszę, która jest nieśmiertelna, która odzwierciedla nas jako ludzi -- tzw składnica dobrych i złych uczynków. Ta dusza trafia po śmierci pod Sąd Boży, po czym trafia albo do Nieba, albo do Piekła, albo pozostaje w Czyśćcu (czyli w takim pośredniku, w którym o zbawieniu decydują ludzie, którzy się za taką duszę modlą -- stąd m.in. Msze Św w intencji zmarłych).

 Określenie Piekła, jako miejsca -- groty otoczonej lawą, w której po środku stoi kocioł, do którego wrzucani są niewierni, to jedynie przestroga dla małych dzieci -- bo każdy w swoim życiu się oparzył i wie, jak to boli. Jakbyś uczęszczał na religię w wyższych klasach i uważał na niej i miał jako katechetę księdza z powołania, dowiedziałbyś się, że tak naprawdę Piekło to otaczająca pustka, w której nic nie ma, w której nie ma nikogo, w której nic nie jesteś w stanie zrobić. Można sobie marzyć, wspominać całe swoje życie itp, ale brak innej duszy, czy też Boskiej Miłości po pewnym czasie będzie taką duszę męczyć, aż ta męka przerodzi się w ból i cierpienie na całą wieczność -- i tym jest piekło.
Kim jest więc Szatan? To upadły Anioł, którego nienawiść za wszelką chce zniszczyć Dzieło Boże -- Człowieka. Ci, którzy idą za nim (Przypominam, ze cały czas odwołuję się do wierzeń Chrześcijańskich) i są mu "wierni", tak naprawdę idą w przepaść. Pośmiertnie nie znajdą się przy nim, gdyż On sam ich nienawidzi i nie chce mieć z nimi nic wspólnego. Innymi słowy: Pracujesz u kogoś, jesteś mu wierny, szanujesz go, a on Cię olewa i wywala na "zbity pysk", gdy zrobisz, co miałeś zrobić...
 W Niebie dusza zostaje pozbawiona wszelkich negatywnych pokus i żyje w harmonii w Miłości Bożej. Stamtąd do piekła już nie trafi, bo nie wie, co to jest grzech...
Oczywiście to są hipotezy -- jedni je uznają, inni nie. Aha i nie jest to kraina mlekiem i miodem płynąca, po której skacze się po obłokach...

Skończę ten post, oraz wypowiadanie się w tym temacie -- bo statystki na forum mi się psują w wątkach wg wiadomości. :P
Możecie więc sobie dalej podważać me słowa - już mnie to nie obchodzi...

PS. To, co beanshee wkleiła można by umieścić na pierwszej stronie tematu w pierwszym poście, jako "regulamin tego tematu". Możliwe, że uniknie się "naskakiwania" i obrażania innych wyznań, uczuć, itp. To, że jest to forum dominujące w Ateistów (to widać zresztą), nie oznacza, że można sobie "jeździć" po Teistach -- i vice versa...

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Czerwca 06, 2010, 22:27:00
Cytuj
Określenie Piekła, jako miejsca -- groty otoczonej lawą, w której po środku stoi kocioł, do którego wrzucani są niewierni, to jedynie przestroga dla małych dzieci -- bo każdy w swoim życiu się oparzył i wie, jak to boli. Jakbyś uczęszczał na religię w wyższych klasach i uważał na niej i miał jako katechetę księdza z powołania, dowiedziałbyś się, że tak naprawdę Piekło to otaczająca pustka, w której nic nie ma, w której nie ma nikogo, w której nic nie jesteś w stanie zrobić.

Przepraszam bardzo, ale nikt nie wie jak to wygląda poza tymi, którzy mogli tam ewentualnie być. Chociaż wiadomo, że gorzej z powrotem... Rzecz jasna nie mówię, że to istnieje, bo dla mnie to bzdura. Chodzi tylko o to, że równie dobrze, może to być i wielki piec z lawą, gdzie szatan miesza wielką łychą.

Cytuj
W Niebie dusza zostaje pozbawiona wszelkich negatywnych pokus i żyje w harmonii w Miłości Bożej. Stamtąd do piekła już nie trafi, bo nie wie, co to jest grzech...
Wybacz, ale ja wolę być świadomy każdego swego uczynku. Nikt mi nie będzie robił prania, bo jak chcę zrobić coś złego, to nikt mi nie może zabronić, tu czy tam. Nie jestem marionetką jakiegoś czegoś i tym bardziej niewolnikiem.


Generalnie, mam nadzieję, że to będzie moja ostatnia wypowiedź w tym temacie, ponieważ ja w przeciwieństwie do innych nie jestem za grosz tolerancyjny i nawet nie mam zamiaru takim być. A więc grzecznie, ujmę wszystko w jednym poscie, dołączając do tego zgrabne przemyślenia.

A więc, jak zapewne wiecie, nie jestem katolikiem, żydem, muzułmaninem, ani człowiekiem wierzącym w jakiekolwiek inne urojone bóstwo. Kim zatem jestem? Jakiś czas temu, myślałem, że najbezpieczniej będzie powiedzieć ateistą, ale jest to zbyt szare określenie. Osobiście uważam siebie, w pewnym stopniu za poganina. W pewnym, ponieważ, do pogańskich przodków, czy to słowiańskich, czy to germańskich, nie mam tylu powiązań. Moim zdaniem, najważniejszą rzeczą jest natura. Była tu zawsze i będzie aż do końca tej planety. To natura jest naturalną siłą życia i tylko ona daje nam to życie. Natura może także je odbierać. Człowiek... jak i wszystko co go otacza. Rośliny, zwierzęta, kamienie, mają w sobie jednego tylko boga- wzrost. Wszystko uzależnione jest od wzrastania. Rośliny zrastają, człowiek, owady, zwierzęta. Pną się ku górze, bo to naturalna siła, która pokazuje nam również nasze kruche przemijanie. Szanuję naturę i dbam o nią, bo jest piekna i ważna. Nie wierzę w pogańskich bogów. W Odyna, Peruna, Khali. Już nie te czasy, aby oddawać komuś pokłon. Ale... Wierzenia pogańskie mimo, że pełne obrzędów oraz czczenia bożków, w cale nie odnosiły się do nich, jako panów życia i śmierci. W tradycjach pogańskich bożkowie byli opiekunami natury, poszczególnych żywiołów, które w tamtych czasach były dla ludzi boskie. Zamykano wszystkie niewyjaśnione rzeczy i zjawiska pod kilkoma imionami, aby było to proste i zrozumiałe. Teraz, gdy nauka znacząco się rozwinęła, nie jest potrzebne takie uosabianie.

Mój stosunek do nauki? Jest ważna. Jest rzeczą, która pozwala nam się rozwijać i wyłaniać z ciemnych wieków. Nie odrzucam jej, bo to byłaby głupota. Mówiąc nauka, nie mówię o mysli technicznej. Im bardziej nauka zgłębia sprawy natury, tym bardziej magiczna i silna mi się ona wydaje. Ale technologia, czesto działa niekorzystnie dla środowiska. Chociaż nie ubolewam nad tym szczególnie, bo jak wiadomo. Dzisiaj jesteśmy my, a kto wie, co tu będzie za 1000 lat... W każdym razie nie będzie tu nas.

Mój stosunek do śmierci? Jest on prosty. Nie boję się jej, wręcz czekam, bo cóż innego mogę zrobić? Trzeba się jak najlepiej oswoić z myślą, że niedługo wszystko zniknie. Nie będzie ani myśli, ani czucia... Tak, nie łudzę się że po śmierci będę kontaktował i popijał herbatkę w niebie. To byłoby zbyt łatwe. Żyć i umrzeć... każdy to potrafi. Im bardziej oswajam się z tym, że po śmierci po prostu wszystko się skończy, tym weselsze się to staje. To, czy umrę za 40 lat, czy jutro nie ma dla mnie wielkiego znaczenia.

Wyobrażenia śmierci? Cóż... nie mogę sobie wyobrazić. Odkąd człowiek chodzi po Ziemi, nie było żadnych wiadomości na ten temat. Więc siłą rzeczy nie jest możliwe wyobrażenie sobie tego. Stąd pojawiają się takie mistyczne obrazy nieba, czy krainy, gdzie dusze w radości wędrują ku wiecznemu spoczynkowi. Biorą się one nie tyle ze strachu, co jednak z wyobraźni ludzi, a ludzki umysł często kreuje takie widoki, jakie chciałby tam zobaczyć. Przyznam szczerze, że nawet byłbym skłonny uwierzyć w to, że każdy człowiek po śmierci jest tam, gdzie chciał być za życia. Nie wiadomo, ale prędzej, czy... prędzej- nie łudźcie się tak ^^ każdy sam się przekona. Jako ciekawostkę dodam, że osobiście chciałbym zobaczyć po śmierci mistyczne miejsce znane z mitologii skandynawskiej- Valhallę. Ale to taki bonus na wypadek potwierdzenia teorii.

Ideologie? Wiele osób uważa mnie za satanistę. Nie spieram się, bo to prawda. Ale wracając do samej nazwy tego określenia, nie oznacza to, że wierzę w szatana. To byłoby równie chore, co wiara w boga. Czym jest dla mnie/nas satanizm? (ideologiczny rzecz jasna). Jest on uosobieniem wolności, którą człowiek traci od kiedy zaczął się organizować i odrzucać prawa natury. Społeczeństwo, zasady, nakazy, zakazy- Nie akceptuję tego, bo człowiek, przynajmniej kiedyś rodził się wolny i wolny odchodził. Teraz rodzi się niewolnikiem i umiera niewolnikiem. Czy to kościoła, czy to państwa. Szatan nie jest osobą, ale synonimem wolności, używanym w świadku black metalowym, który jest ostatnim... albo raczej był ostatnim polem sprzeciwu przeciwko kościołowi, naszego starego pogańskiego głosu. Szatan- kiepsko się nadaje na synonim wolności, ale brzmi nieźle i wkurza katolików. Więcej nie trzeba było. ;]
Wiadomo też, że mimo usilnych próśb grono ludzi nie uwolni się spod władzy systemu. To się udaje tylko zawziętym pojedynczym jednostkom. Dlatego prędzej, czy później trzeba przynajmniej na awaryjną godzinę ustalić, za jakim społeczeństwem chce się podążać... ale to nie na temat.

Stosunek do innych religii? Tutaj postaram się krótko, póki starczy mi cierpliwości. Nie trawię ich, nie lubię, i... pomijając to. Akceptuje w okół siebie tylko dlatego, bo nie mam wyboru, a wolnośc słowa nie istnieje. Ale jeżeli ktoś czasem próbował sztuki nawracania, czy chociażby wmawiania mi w oczy "zalet" chrześcijaństwa, spotykał się z tzw. "Heathen Wrath"... jak to w tekście tego utworu.... "We are pure heathen wrath unbound!". Ja nikomu nie wmawiam swoich racji jeżeli nie chce. Więc tym bardziej mam głęboko gdzieś czyjeś racje, wyznanie, boga itp. Jeżeli kogoś to obraża, zwykle się tym nie przejmuje. Ja byłem obrażany w tym chorym kraju wiele razy. I nie wymagam przeprosin.

Co się stanie, jeżeli jednak wiara była prawdą? Mam to gdzieś. Zostałem wychowany tak, a nie inaczej i to się nie zmieni. Nie będę zapierniczał na starość do kościoła, jak to ktoś powiedział. Nigdy tego nie robiłem... (no dobra, wyjątek to ślub rodziców, ale na pogrzeby już nie uczęszczam)... i robić tego nie będę, bo to nie moje wartości. Jak mi się zachce odpuszczenia "grzechów", to wrócę do ołtarzyka odyna i przemyśleń o Valhalli. A jeżeli przyjdzie mi się nudzić bądź smażyć w piekle, mam to gdzieś. Ale ostatecznie... jedyne piekło i niebo można doświadczyć jedynie tu, na Ziemi, a dokładniej w naszych umysłach.

Ten post nie miał być skierowany przeciwko komuś. Jest on tylko najczystszym przekazem tego, co we mnie siedzi. Nie jest to wszystko, ale gdyby było więcej, to nawet zaplanowany 1% userów by nie przeczytał. Może jeszcze kiedyś umieszczę tu bliższe "za" i "przeciw", chociaż wątpię, bo nie chcę się tu wypowiadać więcej niż grzeczność nakazuje.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Czerwca 06, 2010, 23:00:07
@up Już kiedyś się spotkałem z tego typu przekonaniami. :) Cały ten obraz satanizmu wykreowany w mediach i kościele to jedno wielkie przekłamanie.. Szkoda tylko, że w dzisiejszym świecie taka wolność jest bardzo trudna, a nawet nie możliwa do zrealizowania.. Jeśli zrobisz coś nielegalnego, to zostaniesz ukarany (i nie mówie tu o mordestwach, kradzieżach itp. ale o np. zażywaniu narkotyków, co komu szkodzi, że ktoś spali sobie trawkę we własnym domu i będzie się dobrze bawił? W Holandii żyją bardziej oświeceni ludzie xd) . W pewnym sensie cały czas siedzisz w systemie. Nie przeżyjesz bez podjęcia pracy itp. Z drugiej strony wg mnie przy ludzkiej naturze taka anarchia by na pewno nie wypaliła.. Niestety nigdy nie będzie utopii, ale pozbycie się wiary na pewno by pomogło zbudować lepszy świat.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Czerwca 06, 2010, 23:28:17
Przeprosiny wyglądają jak wyglądają bo uważam, że nie jestem ci winien przeprosin. Były po prostu na odwal, nie kryję tego. Dlatego głównie do Ciebie, bo Ty jako jedyny jak narazie się rzucasz Poza tym, nie uważasz że ostatnie posty wyglądają jak nasza prywatna dyskusja?. Moją opinię przyjąłeś jako jakieś wyzwanie, obelgę czy inną głupotę skierowaną akurat do Ciebie. Mówi się trudno, stało co się stało. Moja wypowiedź miała wyglądać jak ta Alkhadiasa, miała być neutralna. Trudno.

Co do tej "lepsiejszości": naprawdę poczułem się jakiś lepszy. Zawsze mnie wychowywano tak, że to ten dojrzalszy, inteligentniejszy przepraszał zawsze pierwszy w myśl "z koniem na kopanie nie wygrasz". I tak, to że napisałem to takimi małymi literkami miało w jakimś stopniu Cię sprowokować, ale i jakoś nakłonić do zakończenia tej wojny, przypomnieć, że nie mamy po 6 lat żeby się tak sprzeczać. Szczerze mówiąc nie liczyłem na to, że zostaniesz sprowokowany jak dzieciak. Zakładałem że pominiesz takie głupoty i nie dasz się skusić. Trudno.

Moczenie się w smole. Kurde, kiedy to pisałem przyszło mi do głowy żeby to ująć w cudzysłów, ale w końcu zostawiłem tak jak jest. Nie sądziłem że ktoś takie bajki weźmie na serio. Jak mogę na serio mówić, że będę taplał się w smole skoro wiem, że to nie istnieje? Następnym razem napisze gdzieś na "marginesie" w moich postach co należy traktować jako ironię, żart a czego nie. Trudno.

Nie wydaje mi się żebym był trollem. Staram się nie rozpoczynać takich wojen. Tutaj stało się tak jak się stało, nie planowałem tego. Trudno się mówi. Jednak tak jak troll czerpię ogromną przyjemność czytania takich flame'ów. Uwielbiam patrzeć, jak ludzie zarzynają się argumentami, wychodzą ze skóry aby przekonać drugą stronę do swoich racji w temacie, którego się NIE DA wygrać (przynajmniej narazie). Tak, uwielbiam takie rzeczy oglądać. Ale tylko oglądać. Nie lubię brać czynnie udziału w takich bezcelowych kłótniach. Myślę że dlatego nie odpuściłem sobie, bo starałem się odrobinę załagodzić sytuację, uświadomić Ci, że to nie jest jakaś zaczepka czy wyzwanie. Pewnie też dlatego, że lubię mieć ostatnie słowo, niczym dziecko.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 14, 2010, 21:19:17
Ludzie po co ten temat? Powiem Wam jako człowiek starający sie myśleć racjonalnie

W towarzystwie nie rozmawia się o religii i polityce a zwłaszcza na forum.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Diseant w Lipca 15, 2010, 10:02:51
Temat może jest głupi i nie za bardzo na miejscu, ponieważ każdy ma swoje zdanie i każdy robi to, co mu się podoba, aczkolwiek wymienię moje spostrzeżenia dot. religii i przekonań myślowych.

Osobiście nie wierzę w Boga, lecz w materię, dzięki której powstało wszystko, co istnieje we wszechświecie. I niech mi nikt nie mówi o "Wielkim Wybuchu" z bańki materii, bo takie rzeczy pozostawiam irracjonalnym fanatykom naukowym. Niech nikt mi nie mówi, że Ziemia to jedyna zamieszkała planeta przez życie. Choćby na księżycu Jowisza czy Saturna sonda znalazła w bagnach komórki życia (dokładniej w smole), więc proszę się powstrzymać. Niech nikt mi nie mówi, że tylko na Ziemi mieszka inteligentna rasa ludzi. Jeżeli tak - po co jest tyle galaktyk, tyle planet i tyle przestrzeni, jeżeli na Ziemi istnieje tylko życie...

Dwa... Naukowcy (dokładniej jeden naukowiec) odkrył gen religijny. Co to oznacza. Dany osobnik posiadający ten gen jest bardziej podatny na wiarę w coś, co jest wyższe od niego. Z tym się zgodzę, choć nie do końca. Jeżeli komuś się wmówi, że coś istnieje to on będzie w to wierzył. Tak było podczas wypraw krzyżowych w średniowieczu, gdzie namawiano siłą innych wierzących jak i niewierzących na naszą wszechobecną wiarę.

Trzy... Od zawsze kościół wtrąca się w sprawy nie związane z tym, co oni powinni robić. Religia jest tym, co sam powinienem wybierać... Natomiast nawet w naszym "pięknym" kraju możemy spotkać wtykanie nosa księży w sprawy polityczne. Czy to jest monarchia kościoła czy demokracja?

Cztery... Spotkałem się osobiście z osobą, która widziała zjawiska paranormalne (czyt. zjawiska religijne). Co się okazało - osoba jest chora psychicznie w stopniu zaawansowanym, więc proszę o wyrozumiałość... Jeżeli komuś objawił się "Duch Święty" to raczej albo ma coś ten teges w głowie albo po prostu - zmyśla, ponieważ nie jest to poparte żadnymi dowodami, do których osobiście muszę być przekonany.

Nurtuje mnie także zapis o niepokalanym poczęciu. Jakim cudem, dziewica mogła zostać zapłodniona? Jest to logiczne? Ja tutaj widzę troszkę nazmyślanych historii. Nie rozumiem także, że Jezus, który jest właściwie "znakiem rozpoznawalnym" katolicyzmu był kimś świętym. Mogła być to osoba świecka, nie mająca żadnych "cudownych" mocy. To, że znikła z grobowca można wytłumaczyć na trzy sposoby. Pierwszy sposób jest przez was znany na pamięć - zmartwychwstanie... Do logicznych rzeczy to nie należy, ale cóż. Drugim rozwiązaniem jest to, że jakimś cudem udało się przesunąć głaz (o ile istniał w ogóle grobowiec Chrystusa) i wynieśli ciało, po czym je gdzieś schowano. Trzecim, dosyć irracjonalnym i niezbyt logicznym rozwiązaniem jest to, że Chrystus był kosmitą. Według mnie - ta teoria jest w ogóle bezpodstawna, ponieważ zaraz odezwą się fanatycy StarGate czy StarTrek i stwierdzą, że Jezus był kimś obcym. Może i tak - to pozostawiam wyspecjalizowanym naukowcom.

Istnieje także teoria znana każdym, że Piramidy w Egipcie były lądownikami statków kosmicznych. Możliwe - całkowicie możliwe, ponieważ dosyć nierealną rzeczą jest zbudowanie z taką precyzją piramidy bez specjalistycznych narzędzi. To tak, jakbyście wybudowali korytarz o błędzie 0.0002mm szerokości za pomocą kawałka sznurka - życzę powodzenia. Według mojego skromnego zdania - kiedyś na Ziemi mieszkała zaawansowana cywilizacja, która niestety opuściła te ziemie z jakiegoś ważnego względu. Wiem, że to może jest troszeczkę dziwne i dosyć irracjonalne, ale takie spostrzeżenia ma na prawdę wiele osób - nawet wiele z Was czy wiele z naukowców. Pewnie myślicie, że jestem fanatykiem Sci-Fi. Jestem fanatykiem naukowych wyjaśnień dotyczących tych konstrukcji, czyli piramid jak i bardziej współczesnych spraw, typu wiara chrześcijańska. Może na prawdę Jezus był obcym? Tego za mojego życia na pewno się nie dowiem, a szkoda, bo bym w końcu powiedział: "A nie mówiłem?"

Nikt mi nie wciśnie "kitu", że trzeba wierzyć. Wierzę w to, o czym wspomniałem na początku, czyli w Materię tworzącą wszystko. Dlaczego. Muszę mieć dowody na istnienie czegoś "wyższego" od nas, lecz o Bogu nie ma takich dokumentów. To, co jest napisane w Biblii jest albo zmyślone (większość na pewno - przepisywana księga w XV czy XIV w przez księży) albo napisane pod wpływem czegoś, czego wyjaśnić na obecną chwilę nie można.

Osobiście jestem dostosowany do Biblii, aczkolwiek z dystansem. Nie należy wszystkiego czytać jak nakazał Ksiądz Proboszcz Monarcha, lecz jak my to interpretujemy.

Nikogo nie namawiam na takie podejście to nienamacalnych spraw paranormalnych. Każdy niech robi co mu się podoba. Ja zrezygnowałem z wiary katolickiej, choć czasem czytam Biblię dla zabicia czasu i dowiedzenia się czegoś ciekawego, ponieważ wiele rzeczy w Biblii jest mądrych, aczkolwiek większość to jest stek bzdur i głupot napisanych przez fanatyków.

Pozdr.

Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: tympod123 w Lipca 15, 2010, 11:49:29
(...)  I niech mi nikt nie mówi o "Wielkim Wybuchu" z bańki materii, bo takie rzeczy pozostawiam irracjonalnym fanatykom naukowym. (..)



Istnieje także teoria znana każdym, że Piramidy w Egipcie były lądownikami statków kosmicznych. Możliwe - całkowicie możliwe, ponieważ dosyć nierealną rzeczą jest zbudowanie z taką precyzją piramidy bez specjalistycznych narzędzi. To tak, jakbyście wybudowali korytarz o błędzie 0.0002mm szerokości za pomocą kawałka sznurka - życzę powodzenia. Według mojego skromnego zdania - kiedyś na Ziemi mieszkała zaawansowana cywilizacja, która niestety opuściła te ziemie z jakiegoś ważnego względu. Wiem, że to może jest troszeczkę dziwne i dosyć irracjonalne, ale takie spostrzeżenia ma na prawdę wiele osób - nawet wiele z Was czy wiele z naukowców.

(...)


Sorry, nie wytrzymałem... zawartość mojej szklanki w jakiś sposób znalazła się na monitorze...

Wiesz, już nawet nie mam siły komentować twoich słów, które przytoczyłem, a w których najpierw poddajesz w wątpliwość dość prawdopodobną teorię powstania Wszechświata, a później zdajesz się wierzyć w bajeczki rodem ze StarTreka, Stargate'a czy innych Gwieznych Wojen... Pomyśl najpierw, jakie głupoty pieprzysz i dopiero potem je przedstaw całemu światu, bo jak tego nie zrobisz (nie pomyślisz), to wychodzą tutaj takie scenki, w których zaprzeczasz samemu sobie...

Swoją drogą, rozumiem, można nie wierzyć w Wielki Wybuch, bo to dość naciągana teoria, i to nic, że najlepsza, jaką naukowcy na razie dysponują... ale żeby zaraz obok tego napisać, że się wierzy w to, że na Ziemię przybyły ufoludki i postawiły nam piramidy, to już jest naprawdę nienormalne... Co jeszcze? Umcia - umcia??
Już nie skomentuję tego, że twierdząc takie bzdury wypierasz się osiągnięć ludzkich cywilizacji. Bo to człowiek stworzył piramidy. Ciężką pracą, zaawansowanymi obliczeniami i mnóstwem poświęconego czasu. Więc naprawdę, człowieku, ogarnij się troszeczkę, zweryfikuj i uporządkuj swoje poglądy... a dopiero potem pisz na forach.

A o religii pisać już nic nie będę. Parę razy zdarzyło mi się rozmawiać na ten temat, i za każdym razem doświadczałem efektu walenia głową w kowadło. Ostatecznie wolę przyznać, że każdy ma jakieś tam racje, i nikt nie ma stuprocentowej pewności, czy ma rację.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 15, 2010, 13:28:19
"Już nie skomentuję tego, że twierdząc takie bzdury wypierasz się osiągnięć ludzkich cywilizacji. Bo to człowiek stworzył piramidy. Ciężką pracą, zaawansowanymi obliczeniami i mnóstwem poświęconego czasu"

I mnóstwem poświęconych niewolników.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: tympod123 w Lipca 15, 2010, 13:31:27
Wiesz, niewolnik też człowiek. Nie twierdzę, że to było dobre, ale nadal piramidy zbudowali LUDZIE do cholery!! ;)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lipca 15, 2010, 13:53:48
Piramid nie budowali niewolnicy, lecz ludzie wolni. Radzę poznać bardziej historię i temat na który próbujecie dyskutować.

A tak poza tym, nie jest to temat do rozważań o piramidach, więc proszę nie offtopować.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 15, 2010, 14:34:41
Owszem wiem, że niewolnik też jest człowiekiem ale nawet jeśli to już wolni ludzie je budowali to także ginęli. Gdzieś slyszałem chyba w szkole, że w piramidach znajdowano też kości w korytarzach.Czyli budowniczowie wpadali w zastawione pulapki
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Diseant w Lipca 15, 2010, 14:38:35
@ OffTop.

tympod123 - skąd wywnioskowałeś, że obca rasa wybudowała akurat piramidy? Przytoczyłem taką treść - nie zauważam tego. Nie zgadzasz się ze mną - nie widzę problemu, lecz na przyszłość nie obrażaj kogoś, kto twierdzi inaczej od Ciebie. Wolność słowa jakbyś chciał wiedzieć jest.

Jeszcze raz - nie jestem fanatykiem StarGate czy StarTrek. To, że przytoczyłem możliwość, która mogła się zdarzyć nie oznacza, że w to wierzę - Bosh...

Co jeszcze.

Cytuj
[...]Swoją drogą, rozumiem, można nie wierzyć w Wielki Wybuch, bo to dość naciągana teoria, i to nic, że najlepsza, jaką naukowcy na razie dysponują... ale żeby zaraz obok tego napisać, że się wierzy w to, że na Ziemię przybyły ufoludki i postawiły nam piramidy, to już jest naprawdę nienormalne... Co jeszcze? Umcia - umcia??

Tego nie muszę komentować, ponieważ nie wiem o co tutaj chodzi. Widzisz jakieś nawiązanie "kosmitów" do "Wielkiego Wybuchu"? Coś musiało stworzyć wszechświat / wszechświaty na świecie, dzięki czemu powstało życie - w to wierzę a nie w Wielki Wybuch związany z kosmitami - Twoja ideologia mnie rozśmiesza... Jeżeli widzisz związek z wybuchu z kosmitami - chętnie posłucham. Dowiem się czegoś nowego na ten temat (ironia).

Co do piramid, ponieważ nawiązałeś do tego temat... Oglądnij raz za czas Discovery Science to wiele ciekawego się dowiesz. Obliczenia... Dzisiaj obliczenia są bardziej zaawansowane, natomiast jakoś nie potrafimy zbudować przykładowo: korytarzu o tak małym błędzie pomiaru, choć mamy specjalistyczne narzędzia. Co było za czasu Egipcjan - kawałek sznurka i patyk. Jeżeli posiadali laserowy metr, ponieważ możesz tak twierdzić - napisz...

Ogółem - nie rozumiem Twojego oburzenia i riposty, którą tu zawarłeś. Jestem w Twoim wieku, lecz nauka jest właściwie moją pasją - tym bardziej o początkach świata i życia na ziemi. Możesz sobie wierzyć (jak to jedni fanatycy w USA), że 4000 lat temu ludzie żyli razem z dinozaurami, lecz mnie to nie interesuje. Ten temat jest ogólnie zbędny i powinien być zamknięty, lecz to jest tylko moje spostrzeżenie.

Jeżeli posiadasz ciekawe informacje - proszę mnie poinformować.

Owszem wiem, że niewolnik też jest człowiekiem ale nawet jeśli to już wolni ludzie je budowali to także ginęli. Gdzieś slyszałem chyba w szkole, że w piramidach znajdowano też kości w korytarzach.Czyli budowniczowie wpadali w zastawione pulapki

Zgadzam się z tym jak najbardziej. Wiele o tym słyszałem jak i w szkole tak i choćby w telewizji. Ciekawe, aczkolwiek nie dziwię się., ponieważ trudno by było wyjść z tunelu, jeżeli przed nami jest pułapka, którą zrobiliśmy parę godzin / dni / miesięcy temu.

Jeżeli chodzi o religię to dodam mały wątek o prawdopodobnej przyszłości. Ludzie albo będą bardziej znać naukę, dzięki czemu nie będą wierzyć w cuda (...), albo powstanie całkowicie nowa religia, spójna z teraźniejszymi i łącząca w sobie naukę.Taka religia byłaby nie dosyć śmieszna co dziwna, ponieważ wiele wątków musiałoby zostać usuniętych. Jedyny plus to brak wojen, przez pewien okres, ponieważ człowiek nie jest doskonały, dzięki czemu zdąży się taki buc, który wypowie wojnę drugiemu państwu, po czym przeradza się to w wojnę światową i każdy ucierpi - ideologia ludzi jest na bardzo niskim poziomie.

Do tematu:

Ciekawią mnie jeszcze osoby wielbiące Boga w zbyt dużej ilości. Nie lubię osób, które codziennie chodzą do kościoła, 3 razy dziennie, po czym jeszcze w domu się modlą. Jest to według mnie albo obrażanie takowej istoty albo choroba spowodowana stanem faktycznym w kościele, czyli nakłanianie na naszą wiarę. Dziwię się im, aczkolwiek także podziwiam, że potrafią znaleźć tyle czasu na coś, czego my nie potrafimy.

Irytuje mnie jeszcze jedno. Księża głoszą, że Bóg jest wszędzie. To dlaczego mamy udawać się do kościoła i oglądać "jełopów" gadających od rzeczy, jeżeli Bóg znajduje się w moim pokoju? Po co mamy się modlić, jeżeli Bóg wie wszystko? Gdzie jakakolwiek logika w tym wszystkim... Księża i psychofani kościoła znajdą na to odpowiedź, ale to i tak nie jest poparte żadnymi dowodami.

Pozdr.

Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 15, 2010, 14:55:57
Albo sie zgubili i umarli z głodu/pragnienia
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Lipca 15, 2010, 15:10:16
Albo sie zgubili i umarli z głodu/pragnienia

Jeżeli już tak mieliby zrobić to z pewnością umarli by z pragnienia nie głodu. Poczytaj sobie ile człowiek wytrzyma bez wody a ile bez jedzenia.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lipca 15, 2010, 15:50:51
Przestańcie tu bzdury wypisywać i offtopować.
Jak budowniczowie piramid mogli się w nich zgubić, skoro plany mieli stale przy sobie. Piramidy były budowane przez ludzi wolnych, którzy w ten sposób zarabiali. Jednak ci, którzy budowali wnętrza i pułapki zawsze robili to od zewnątrz i tak budowali je aż do komnaty grobowej, gdzie na samym końcu sami zamykali się, aby towarzyszyć faraonowi do końca. Tylko oni znali drogę do komnaty, więc oczywistym jest, że ze względów dochowania tajemnicy musieli zginąć. Niektórzy nie mogli się z tym pogodzić i próbowali uciec, jeszcze przed wejściem do komnaty, aktywując pułapki wcześniej budowane przez siebie. Komnata grobowa nie miała żadnego mechanizmu pozwalającego na wydostanie się z niej. Było tylko wejście, wyjścia nie przewidywano. Tak samo było w grobowcach egipskich, jak i azjatyckich. Mimo wszystko, osoby wyznaczone do ostatniej podróży z Faraonem, jak i osoby budujące podziemne korytarze nie były takie głupie. Archeolodzy znaleźli w piramidach wiele wąskich korytarzy prowadzących na zewnątrz. Były one zbudowane w pełnej tajemnicy, aby ci ludzie mogli się potajemnie wydostać.

Mam nadzieję, że to zakończy spekulacje na ten temat. Chcecie dyskutować o piramidach, idźcie na forum archeologiczne, bądź na tutejszy temat o teoriach spiskowych. Ten temat jest o religii.

Co do Wielkiego Wybuchu. Teoria nie jest pełna, ale wydaje się być najpewniejszą naukową teorią stworzenia świata. Sam ją popieram, bo jak pisałem gdzieś wcześniej nie mam zamiaru ufać komuś, kto mi mówi, że bóg pstryknął palcem i tak powstał chocapic. Jestem pewny, że za jakieś 20 lat, środowisko naukowe będzie wiedziało na ten temat znacznie więcej niż teraz. Być może uda się wytłumaczyć czemu Wielki Wybuch w zasadzie wybuchł. A kto wie, czy ta teoria nie zostanie zepchnięta na drugi tor z powodu odkrycia zupełnie nowego i pewnego powodu powstania Wszechświata. Człowiek się rozwija i cały czas szuka odpowiedzi. Religia zatrzymała się w rozwoju dawno temu i przestaje wystarczać do zaspokojenia wiedzy.



Co do kosmitów budujących piramidy... cóż, jak ktoś mi udowodni istnienie piramid na Marsie, czy gdzie indziej wtedy uwierzę, póki co jest to dobra opowieść do piwa. A dyskutować o tym możecie w innym temacie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: tympod123 w Lipca 15, 2010, 16:01:47


Cytuj
[...]Swoją drogą, rozumiem, można nie wierzyć w Wielki Wybuch, bo to dość naciągana teoria, i to nic, że najlepsza, jaką naukowcy na razie dysponują... ale żeby zaraz obok tego napisać, że się wierzy w to, że na Ziemię przybyły ufoludki i postawiły nam piramidy, to już jest naprawdę nienormalne... Co jeszcze? Umcia - umcia??

Tego nie muszę komentować, ponieważ nie wiem o co tutaj chodzi. Widzisz jakieś nawiązanie "kosmitów" do "Wielkiego Wybuchu"? Coś musiało stworzyć wszechświat / wszechświaty na świecie, dzięki czemu powstało życie - w to wierzę a nie w Wielki Wybuch związany z kosmitami - Twoja ideologia mnie rozśmiesza... Jeżeli widzisz związek z wybuchu z kosmitami - chętnie posłucham. Dowiem się czegoś nowego na ten temat (ironia).


Coż, widać, że nie wiesz o co chodzi. Nie wiążę Wybuchu z kosmitami, zestawiam tylko w jednym zdaniu twoje słowa - nie wierząc w coś w miarę prawdopodobnego jak taki sposób powstania Wszechświata, zdajesz się jednocześnie wierzyć w ufoludki zrzucające nam na Ziemię idealnie zbudowane piramidy/cokolwiek innego... I czemu uparcie nie chcesz uwierzyć, że niemożliwe jest wybudowanie czegoś takiego? Egipcjanie nie byli głupkami ubranymi w nieoprawione skóry zwierząt, i nie mieszkali w jaskiniach. Ich cywilizacja była niezwykle rozwinięta, więc nie mów, że byli  tak prymitywni, że nie byli w stanie wpaść na to, jak dokładnie poukładać kamienne klocki tak, by utworzyły piramidę...

Kowadło... xd

PS

"Jeżeli posiadasz ciekawe informacje - proszę mnie poinformować."    - owszem, posiadam pewną informację. Doszły mnie słuchy, że pewien gość, podobno w moim wieku, próbuje szpanować erudycją wyniesioną z Discovery Science...


PPS

Tak wiem, też już kończę i przepraszam... ;)   Ale jak ktoś tu jawnie pokazuje, że nie umie czytać ze zrozumieniem i zarzuca mi takie dyrdymały, to się we mnie gotuje ;)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Kolba w Października 02, 2010, 10:49:42
Już kilka miesięcy zabierałem się do napisania postu w tym temacie i wyrażenia mojego własnego zdania, ale jakoś nie miałem na to ani czasu, ani motywacji. Otóż, jak większość z was wie, jestem ateistą. W zasadzie byłem nim od kilku lat, ale dopiero miesiąc temu przyznałem się do tego publicznie. Jeśli kogoś to interesuje, to przedstawię moją krótką religijną "autobiografię".

Otóż od małego nie byłem jakoś specjalnie religijny. Chodziłem do kościoła, bo rodzice kazali, ale na mszy często ziewałem i wykazywałem ogólny brak zainteresowania tym co mówi ksiądz. Jednak, nigdy nie zastanawiałem się nad tym czy Bóg istnieje, czy może nie. Gdzieś tak w piątej klasie podstawówki ktoś mógłby powiedzieć, że stałem się bardziej religijny, ale w gruncie rzeczy nie byłaby to prawda. W maju zacząłem codziennie chodzić na majówki i nie opuściłem ani jednej tego typu liturgii. Dostałem nawet szóstkę z religii na koniec piątej klasy. A wiecie jaki był prawdziwy powód tego codziennego zapierniczania do kościoła? W tym czasie zakochałem się w pewnej dziewczynie, która również prawie codziennie chodziła na te popołudniowe msze. Uczęszczanie na nie, było jedynym sposobem aby ją zobaczyć, bo nie mieszkała w mojej miejscowości. Drugi powód, dla którego tam chodziłem, był nieco bardziej skomplikowany. Zawsze fascynowały mnie wnętrza kościołów oświetlone blaskiem zachodzącego słońca, przebijającym się przez witraże (w moim kościele jest ich nawet sporo). Śpiew organisty i dźwięk dzwonów nadawał temu miejscu magiczną atmosferę, której nie sposób było zapomnieć. Po prostu czułem się jakbym wszedł późnym popołudniem do średniowiecznej katedry gotyckiej, mimo że kościół został zbudowany góra czterdzieści lat temu.

W pierwszej klasie gimnazjum poziom mojej religjności nieco spadł, bo chodziłem do kościoła rzadziej i zacząłem kwestionować pewne sprawy wiary. W drugiej klasie zaczął się prawdziwy kryzys, bo zaczął mnie uczyć mało wymagający ksiądz. Wprawdzie zdałem egzamin do bierzmowania, który odbył się w marcu albo kwietniu tego roku, ale tuż po tym wydarzeniu obejrzałem film Zeitgeist i zupełnie przestałem wierzyć w istnienie Boga. W tym filmie znajduje się też sporo błędów, które udało mi się wychwycić, ale nie zmienia to faktu, że dokument jasno ukazuje chrześcijaństwo jako kopię innych religii z Bliskiego Wschodu. Dodatkowo sam zacząłem grzebać w różnych źródłach i odkryłem, że chrześcijaństwo to jedno wielkie kłamstwo i szereg bzdur. Na początku wakacji zacząłem też słuchać pogańskiego folku i metalu, może to być nieco dziwne, ale ta muzyka dała mi sporo do myślenia i moje nastawienie do katolicyzmu stało się nieomal wrogie. Poczułem, że Jezus i jego pierwsi zwolennicy może chcieli dobrze, ale im to nie wyszło, bo średniowieczny Kościół wykorzystał dla własnych celów ich naukę, przeinaczając ją i ustanawiając własne prawa, które miały na celu pozyskiwanie wiernych, którzy mieli być nieświadomi prawdy. Krucjaty, inkwizycja, mordy, nawracanie siłą, nietolerancyjność dla innych religii  - to wszystko dzieło Kościoła. Po wakacjach odbyłem rozmowę z księdzem i powiedziałem mu, że nie chcę iść do bierzmowania. Przedstawiłem kilka mocnych argumentów, przemawiających za tym, że robię to świadomie i nie jest to żaden wpływ tak zwanej mody na ateizm. Na szczęście odbyło się bez kłopotów, gdyż katecheta to równy gość i do bierzmowania ostatecznie nie idę. Jednak postanowiłem uczęszczać na religię, bo sama wiara i religie mnie interesują. Na pierwszej lekcji po mojej deklaracji ateizmu, okazało się że moi koledzy z klasy - wielcy katolicy, którzy zapierniczają do kościoła co niedzielę, dają sporo na ofiarę, a niektórzy z nich to ministranci i lektorzy - gówno wiedzą o swojej religii, a także o religiach pokrewnych chrześcijaństwu. Nie wiedzą jak brzmi imię Boga w katolicyzmie, nie wiedzą prawie nic o Starym Testamencie, nie potrafią wymienić ważniejszych części Nowego Testamentu, nie wiedzą jak nazywa się światynia Żydów, myślą że założycielem Judaizmu był Judasz (sic!) i umiejscawiają go w średniowieczu (sic!!). Natomiast, gdy na pytanie księdza jak się nazywa święta wojna w Islamie, odpowiedziałem poprawnie, to moi koledzy zapytali mnie czy przechodzę na "Islamizm" i czy będę się modlił do Buddy -.-. Można by tak wymieniać w nieskończoność.

Jak już wcześniej napisałem, jestem ateistą i nie zamierzam nigdy już wejść do kościoła, chyba że w celu zwiedzania nie połączonego z modlitwą. Dodam jeszcze, że mieszkam na wsi i wieść o tym, że nie planuję iść do bierzmowania rozeszła się jak błyskawica. Pewnie już zyskuję wśród niektórych katoli opinię dziwaka. Ale ja mam to gdzieś, skoro oni mnie nie tolerują, to ja też nie będę ich tolerować. Dalej już nie będę się wypowiadać, bo moje wypowiedzi mogłyby obrazić kogoś religię, a ja nie chcę dostać osta czy bana. Amen.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: tul w Października 02, 2010, 17:58:10
Cytuj
Dodam jeszcze, że mieszkam na wsi i wieść o tym, że nie planuję iść do bierzmowania rozeszła się jak błyskawica.
Gratuluję odwagi i życzę powodzenia w swoich postanowieniach. W otoczeniu jakie opisujesz przyda ci się :)

Trochę jednak pomarudzę.
Zeitgeist: ludzie, błagam nie oglądajcie tego. W tym filmie absolutnie nic nie jest prawdą, to jedna ogromna manipulacja, jakby reżyser postanowić zrobić sobie eksperyment i sprawdzić ile idiotyzmów jest w stanie wpoić w ludzi. Kolba na szczęście napisał, że film jedynie go zainspirował i sam przeprowadził odpowiednie poszukiwania, więc jest uniewinniony :)
Cytuj
...chrześcijaństwo to jedno wielkie kłamstwo i szereg bzdur.
Owszem, ale dla wierzącego to nie powód by porzucać swoją religię. Religia to sprawa duchowa, a nie kwestia wiary lub niewiary w aniołki i diabły. Żaden szanujący siebie i swoją wiarę kapłan nie wierzy w świetliste istoty schowane w chmurach. Chyba, że mówimy o fundamentalistach, tym powinno się przymusowo aplikować 200ml benzodiazepiny albo czegoś podobnego.
Cytuj
Krucjaty, inkwizycja, mordy, nawracanie siłą, nietolerancyjność dla innych religii  - to wszystko dzieło Kościoła.
To dzieło swoich czasów, a nie Kościoła. Gdzieś nawet wyczytałem, że średniowieczni przestępcy w Europie często nadawali swoim czynom charakter religijny by być sądzonymi przez Kościół, często mniej opresyjny i zapewniający proces w przeciwieństwie do władzy świeckiej. Ale to jest karygodne uogólnienie, wszystko oczywiście zależało od lokalnych władz zarówno świeckich jak i duchowych. Co do średniowiecza to nie zdzierżę jeszcze kilku rzeczy: Kościół był dla tej epoki zbawienny, ocalił on to co się dało z upadającej cywilizacji klasycznej i zaszczepił plemionom germańskim. Gdyby nie to, to Europa łupałaby się pałkami po łbach do czasu aż przyszliby Arabowie, o ile uznaliby, że warto w ogóle tych obdartusów podbijać. I druga rzecz to zacofanie średniowiecza, co jest mitem wykreowanym przez epoki późniejsze. Średniowiecze, zwłaszcza późne miało całą masę wspaniałych myślicieli, logików, filozofów. Była to epoka racjonalna, nie palono czarownic na stosach, bo nikt wtedy zwyczajnie w czary nie wierzył, to są wymyły czasów późniejszych.

Wybaczcie rażące uproszczenia, ale tego wymagał kontekst wypowiedzi.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Kolba w Października 02, 2010, 20:04:24
Pisałem poprzedni post dosyć szybko, więc muszę poprawić i uściślić kilka rzeczy.

Cytuj
Zeitgeist: ludzie, błagam nie oglądajcie tego. W tym filmie absolutnie nic nie jest prawdą, to jedna ogromna manipulacja, jakby reżyser postanowić zrobić sobie eksperyment i sprawdzić ile idiotyzmów jest w stanie wpoić w ludzi. Kolba na szczęście napisał, że film jedynie go zainspirował i sam przeprowadził odpowiednie poszukiwania, więc jest uniewinniony :)

Zgadza się, Zeitgeist jedynie mnie zainteresował do samodzielnych poszukiwań, bo sam film, mimo że zawiera w większości kłamstwa, to jednak skłania do własnych badań.

Cytuj
Co do średniowiecza to nie zdzierżę jeszcze kilku rzeczy: Kościół był dla tej epoki zbawienny, ocalił on to co się dało z upadającej cywilizacji klasycznej i zaszczepił plemionom germańskim.

Z tym również się zgadzam. Po upadku Rzymu i zakończeniu masowego przemieszczania się plemion w Zachodniej Europie, co nastąpiło około schyłku szóstego wieku, Kościół był bardzo silną instytucją zdolną skutecznie nawracać pogańskie ludy. Dzięki misjom św. Patryka i Palladiusza udało się schrystianizować Irlandię, co doprowadziło do powstania kościoła iroszkockiego. Iryjscy mnisi w tym czasie nawrócili na chrześcijaństwo pogańskich Piktów ze Szkocji, północnych Brytów, większość królestw anglosaskich i nie tylko, bo ich działalność była powszechna w całej zachodniej Europie. Jedynie mnisi iryjscy posługiwali się "czystą" łaciną (która została prawie zapomniana w kontynentalnej Europie), dlatego sam Karol Wielki ściągał ich na swój dwór, aby rozpowszechnić ich dzieła. Właściwie dzięki staraniom mieszkańców Wysp Brytyjskich zachowało się mnóstwo klasycznych utworów, pisanych łaciną i greką. Wypada też wspomnieć o renesansie kultury "celtyckiej", który przypadł na okres siódmego, ósmego i dziewiątego wieku. Z tych czasów pochodzą wspaniałe iluminowane manuskrypty - piękne ewangeliarze misternie i bogato zdobione wielobarwnymi "celtyckimi" motywami roślinnymi i figuralnymi oraz inicjałami.

Trochę mnie poniosło gdy mówiłem bardzo ogólnie o "dziełach" Kościoła, za co przepraszam. :)

Dodam jeszcze, że Kościół zachodni wczesnego średniowiecza (VI-X wiek) wcale nie musiał walczyć z ruchami heretyckimi o szerokim zasięgu. Obejmował on w większości społeczeństwa schrystianizowane, wśród których zwykle walka z religią panującą i kościołem hierarchicznym przybierała postać nie doktryny heterodoksyjnej, lecz apostazji. Istniejące zaś w czasach karolińskich herezje miały charakter albo uczony, teologiczny, albo wyraźnie polityczny, o małym zakresie oddziaływania społecznego. Dopiero od początku XI wieku chrześcijaństwo zachodnie preżyło nową falę ruchów heterodoksyjnych, które dwa wieki później nabrały charakteru masowego. Wtedy też Kościół musiał się bronić przed coraz większą liczbą ludzi nie zgadzających się z jego nauką i zaczęto stosować represje wobec heretyków. Bodajże na Synodzie w Weronie, Waldensi zostali wyklęci przez papieża za herezję. Na tym samym synodzie ustalono, że spalenie na stosie, ma być oficjalną karą za herezję.

Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: ajronmen123 w Października 22, 2010, 22:12:27
Nie troszcze sie o to.
Wszystkie religie imo jebia fejkiem na kilometr.
Nie uwazam sie rowniez za zadnego ateiste, po prostu mi to wisi, nie krytykuje i nie smieje sie z zadnych religii, bo jest to zalosne.
e/ no dobra przyznam sie:
Jak nikt nie widzi to modle sie do bogow Pendoru :<
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Ozwan w Października 23, 2010, 02:40:27
1. Prosiłbym o powstrzymanie się od używania wyrażenia "niewierzący" równoznacznie z "niewierzącym w chrześcijańskiego Boga". Chrześcijanie też są niewierzący. W Peruna i Thora na przykład.
2. Ciekawostka na marginesie: wiecie, że katechizm Kościoła katolickiego dopuszcza wykonywanie morderstwa przez karę śmierci w uzasadnionych przypadkach?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Października 23, 2010, 10:32:38
ajronmen123, radzę Ci pisać jak należy, zgodnie z zasadami języka polskiego. Jeszcze jeden post ze zdaniami zaczynanymi z małej litery, bez kropek, czy polskich znaków, a dostajesz ostrzeżenie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: ajronmen123 w Października 23, 2010, 10:48:04
ajronmen123, radzę Ci pisać jak należy, zgodnie z zasadami języka polskiego. Jeszcze jeden post ze zdaniami zaczynanymi z małej litery, bez kropek, czy polskich znaków, a dostajesz ostrzeżenie.

Co jesli nie moge pisac polskich znakow :< ?
Przed "czy" przecinek jest zbedny.

Wcześniej jakoś mogłeś...

e/Wczesniej mialem inny system i inna klawiature ;)
e2/ We wczesniejszym poscie male litery poprawione na duze i kropki dodane, zrobilbym to wczesniej, ale nie zauwazylem, ze moge jeszcze edytowac.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Solejók w Lipca 09, 2011, 17:41:45
Hejho, cyrkujmy tutaj :P Kto zacznie dyskusję?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Azorixz w Lipca 10, 2011, 14:32:06
Po co? I tak nikt z was nie obali wiary. Mądrzejsi od was próbowali :)
Z potwierdzeniem tak samo - Mądrzejsi od was próbowali :)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Haller w Lipca 10, 2011, 16:03:35
My nie obalimy... ale jeśli dalej tak będzie się działo, to religie same do tego doprowadzą, uwierz mi ; )
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Medien w Lipca 15, 2011, 10:30:37
Jestem Ateistą i tyle mam do powiedzenia, jedyne w co wieże to w naukowe podejście do stworzenia świata "Wielki Wybuch"
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: wasil1603 w Lipca 15, 2011, 12:49:02
"Jeśli słucha techno,heavy metalu,czarnego rocka to już wiedz,że coś się z twoim dzieckiem dzieje" Jedno z "błyskotliwych" przemówień księdza Natanka.Zgodnie z nim wy katolicy którzy słuchacie metalu jesteście opętani przez szatana. 0-0 Czasami,aż trudno uwierzyć jakich to oszołomów może wychować religia.Na szczęście KK go potępił.(Gdyby tego nie zrobił,to chyba urządziłbym inkwizycję w drugą stronę :P.)

A co do obalenia,to nie byłbym taki pewien,Kościół zmienia dogmaty jak rękawiczki.Jak powstaje jakaś dobra teoria obalająca dane twierdzenie Kościoła to on oczywiście zmienia "nieomylny" dogmat na taki jaki pasuje.A wierni wierzą papieżowi.Dzięki Bogu/ludziom że Kościół nie rządzi już absolutnie.Widząc te odpały typu Rydzyk,czy Natanek boję się,że gdyby oni mieli władzę to niechybnie zaczęliby palić ludzi na stosach i urządzać krucjaty.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: isKra_PL w Lipca 15, 2011, 13:12:22
Natanek to tak, ma coś z głową. Natomiast Rydzyk takim oszołomem moim zdaniem nie jest i to nie on pierze mózgi staruszkom, tylko goście jakich do radia zaprasza na wykłady.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Lipca 15, 2011, 18:08:28
Dla ciebie Wasilu to zmiana dogmatów a dla mnie kościół po prostu przyznaje się do tego że nie jest nieomylny i otwarty na niektóre tezy naukowe. Natomiast ty wciąż i wciąż twierdzisz że kościół uważa się za "nieomylną instytucję".
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: wasil1603 w Lipca 16, 2011, 12:06:45
Jak tak to niech ustanowi prawo kanoniczne które mówi,że papież nie jest nieomylny.Mi tam tyle wystarczyłoby by nie uznawać duchownych Kościoła za totalnych hipokrytów.No bo rozumiem,papież też człowiek może popełniać błędy,ale w takim razie nie powinien nazywać się nieomylnym.

Co do Rydzyka,to fakt jest trochę normalniejszy,ale co do Natanka to oświecił mnie pewien pomysł na pewnym forum.Przecież jego głupotę można wykorzystać.Ateiści wzywam was dawajcie na tacę Natankowi,aby dalej głosił takie brednie.To będzie taka bomba wewnątrz Kościoła,albowiem 1 dusza która opuści papieża,będzie większą radością niż 100 dusz które nie wierzyły od samego początku???Eee... nie zostanie nagrodzona 100 litrami wódki brzmi lepiej :)),ewentualnie 100000 zł,Ferrari lub dom do wyboru :P.(Jakby ktoś nie wiedział to żart,nie chciałem nikogo obrażać)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Mortis w Lipca 16, 2011, 13:15:54
Gdybym mieszkał w Krakowie to bym przychodził do natanka na wyklady. Z kubełkiem popcornu i butelką sprite'a pod pachą :)

A Rydzyk jest po prostu biznesmenem, ktory zalozyl sutanne bo doszedl do wniosku, ze wiecej zarobi na okradaniu emerytow niz robiąc coś innego. I jak widac, na dobre mu to wyszlo :D
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: isKra_PL w Lipca 16, 2011, 14:05:41
Obraliście sobie pewien stereotyp, a założę się, że nie wszyscy z was kiedykolwiek słuchali audycji z tego radia.
Oczywiście niektóre są nieco przesadzone, ale można tam się dowiedzieć dość ciekawych i prawdziwych rzeczy.
Okradanie. Nie wiem, nie jestem do tego przekonany aby to był zwykły business, tym bardziej, że takie radio musi się z czegoś utrzymać.
 
Natanek. Jego zachowanie nie określa całego Kościoła Katolickiego. Niech więc nie będzie odbierany jako jego symbol.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Azorixz w Lipca 16, 2011, 20:22:58
z symbolami już tak jest, jak byli księża pedofile to od razu krzyk na cały kościół i myślenie że połowa księży to zboczeńcy. a to jest grupa "zawodowa" z najmniejszym odsetkiem pedofili.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Katsura w Lipca 16, 2011, 21:39:12
Koleżanke mojej przyjaciółki zgwałicił ksiądz kilka lat temu, i jak byłem mniejszy to widziałem jak pewien ksiądz maca małe dziwczynki tylko do tego teraz doszedłem bo wtedy byłem mniejszy ;p.
Mi nie jest żadna wiara potrzebna ,nie wyżywi mi to w przyszłości rodziny, a kościół wali się sam pod własnymi kłamstwami, mi kościół nie jest potrzebny do wierzenia, odnośnie tej kwestii to posiadam własne przekonania ,wyobrażenia i poglądy.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Azorixz w Lipca 20, 2011, 12:49:19
Czy jak widzisz hydraulika który obmacuje małe dzieczynki, to myślisz, że wszyscy hydraulicy to zboki?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Mat Berserker w Lipca 20, 2011, 13:17:40
Ale "szef pan i władca" hydraulików nie stara się tego utaić oraz sprawić by winni uniknęli kary. Tu głównie o to się rozchodzi. A  na sam temat wiary i religii się nie wypowiem gdyż jest to bezcelowe.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Azorixz w Lipca 20, 2011, 15:27:39
Raczej właśnie starałby się sprawę zatuszować, dla dobra reszty hydraulików.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Solejók w Lipca 20, 2011, 19:22:03
A nie uważasz, że jednak ksiądz to głosiciel dobra na ziemi? Aj hydraulik, może być nawet satanistą po pracy. A księża... przykłady i takie tam.

A co do Natanków: Naprawdę, nie warto, żeby wszyscy wierzący obrywali za kilkunastu baranów.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Azorixz w Lipca 21, 2011, 04:00:29
No właśnie ksiądz powinien być głosicielem dobra na ziemi. A ten który tego nie robi nie zasługuje na używanie tego tytułu. Dodam też, że taki ksiądz  jest jak zwykły hydraulik, nasłuchał się mitu (bo to mit), że księża nic nie robią i dostają apsurdalnie wielkie pieniądze.

PS Wie ktoś czemu ortografię sprawdza mi w jakimś inym języku?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: wasil1603 w Lipca 24, 2011, 22:10:52
Co do księży pedofilów,to myślę,że to po części wina celibatu.Biedni księża nie mogą zaspokoić popędu seksualnego w normalny sposób,to wykorzystują naiwne,nieświadome zagrożenia dzieci :(.Indoktrynacja dzieci (hmm chyba w Mass Effect wzorowali się po części na wiernych XD) tylko to wzmaga.Jednak nie da się zaprzeczyć,że w duchowym fachu,rzeczywiście jest mniejszy odsetek pedofilów niż gdzie indziej (np w-fiści).Tylko,że (nie)miłościwie nam panujący Imperator Ratzinger (podobieństwo jest uderzające :)) tych nielicznych pedofilów musi ukrywać za wszelką cenę,zamiast potępić i wydać przed oblicze sprawiedliwości.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Crims w Lipca 28, 2011, 14:00:15
"Co do księży pedofilów,to myślę,że to po części wina celibatu"
tia... Celibat... piękna ideologia w, którą chyba nikt nie wierzy. Wielu z Księży prowadzi normalne życie, mają partnerki, dzieci itp. Tłumaczenie celibatem chorego umysłu to głupota.
To nie religia jest zła tylko człowiek , który używa jej do zaspokojenia własnych celów. Gdyby wszyscy katolicy żyli zgodnie z nauką Jezusa mielibyśmy istny raj.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Bandaro123 w Sierpnia 16, 2011, 23:58:14
Tak wiem.... minęły 2 tygodnie a ja odpisuję, no ale dobra.

Cytuj
"Co do księży pedofilów,to myślę,że to po części wina celibatu"
tia... Celibat... piękna ideologia w, którą chyba nikt nie wierzy. Wielu z Księży prowadzi normalne życie, mają partnerki, dzieci itp. Tłumaczenie celibatem chorego umysłu to głupota.

Prawie się wodą udławiłem jak to zobaczyłem. Przecież:
Cytuj
§ 1. Przy zachowaniu przepisu kan. 194, § 1, n. 3, duchowny usiłujący zawrzeć małżeństwo, choćby tylko cywilne, podlega suspensie wiążącej mocą samego prawa. Gdy po upomnieniu nie poprawia się i nadal daje zgorszenie, może być karany stopniowo pozbawieniami lub także wydaleniem ze stanu duchownego.

Czyli ci księża, którzy mają żonę i dzieci są najwyraźniej byłymi księżmi. A jeśli nie są to niedługo nimi będą. Chyba że ja o czymś nie wiem... Czyli nic nowego
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Haller w Sierpnia 17, 2011, 10:43:53
Czy ktoś powiedział, że czarni biorą ślub? A kochanki? Gospodynie? Hę? Czy trzeba brać od razu ślub aby mieć kogoś jako swojego partnera...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Bandaro123 w Sierpnia 18, 2011, 20:54:52
Znowu poczytałem, ok dzieci mają, ale ze sobą nie żyją i ich nie wychowują. A więc muszą z kościoła wystąpić by te normalne życie prowadzić. A więc ''wielu z byłych księży prowadzi normalne życie, mają partnerki, dzieci itp.''

@Down: To przy nim pozostanę, zbytnio życia mi nie zmieni.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: proud w Sierpnia 19, 2011, 07:47:06
Znowu poczytałem, ok dzieci mają, ale ze sobą nie żyją i ich nie wychowują. A więc muszą z kościoła wystąpić by te normalne życie prowadzić. A więc ''wielu z byłych księży prowadzi normalne życie, mają partnerki, dzieci itp.''

Taa... Żyj sobie dalej z takim przekonaniem. ;)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sheep6665 w Sierpnia 19, 2011, 21:33:09
''wielu z byłych księży prowadzi normalne życie, mają partnerki, dzieci itp.''


Ksiądz z parafii znajomego czeka na wnuczkę i nie jest to zbytnia tajemnica, ofc. oficjalnie jego syn to tak naprawdę dziecko jego siostry(przyrodniej), i on tylko pomagał się nim opiekować(bo ojciec ich porzucił, chlip). Dlaczego nie ma reakcji z 'góry'? W Warszawie czy innym Toruniu byłoby to zauważone, a tu mówimy prawdopodobnie o 'prowincji' tam księża robią sobie co chcą. Ot co.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Sierpnia 20, 2011, 10:13:02
Ciekawą dyskusje poruszyli internauci na pewnej stronie.Przez to przybyło mi więcej pytań niz odpowiedzi....
http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Szalona-zabawa-w-Boga-Naukowcy-stworzyli-sztuczne-zycie,wid,13687616,wiadomosc.html
Czytajcie opinie na dole,chodź artykuł z deczka także interesujący jak i dziwny.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Sierpnia 20, 2011, 11:38:12
Cała ta strona to jeden wielki chłam...teorie spiskowe stfu...a opinie jak zwykle zresztą nie wnoszą nic ciekawego do tematu...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: AramilMaster w Sierpnia 29, 2011, 15:27:28
Czy ktoś powiedział, że czarni biorą ślub? A kochanki? Gospodynie? Hę? Czy trzeba brać od razu ślub aby mieć kogoś jako swojego partnera...

Z tymi gospodyniami bym tak nie szalał bo tym często zajmują się kobiety dwa razy starsze od samego księdza, o ile mówimy o tych nowo wyświęconych. A starzy księża z gospodyniami myślę że żyją jak mąż z żoną, tyle że on może ją zawsze zmienić na inną. :P
I dlatego anglikanie mieli dobry pomysł z zniesieniem celibatu, przynajmniej nie mają tylu nie jasności. :D
A mnie osobiście to mało obchodzi czy ksiądz żyje z gospodynią, kochanką, kochankiem czy kim tam chce, to jego sumienie. ;)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Sierpnia 29, 2011, 15:33:46
Swoją drogą to ten cały celibat został wprowadzony z względów finansowych dopiero w średniowieczu.
Sama religia może doprowadzać do naprawdę przykrych rzeczy typu "opętanie" co według mnie jest chorobą psychiczną.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: AramilMaster w Sierpnia 29, 2011, 15:46:59
O opętaniach już nie słyszałem. :D A celibat... tia stare jak świat, ostatnio kościół zaczyna rozmyślać zniesieni celibatu. Ciekawe co z tego wyjdzie. Protestanci nie narzekają. :D A obecnie niektórzy księża zarabiają taką kase że spokojnie kilka rodzin by utrzymali i jeszcze by im zostało. A taka żonka trzymała by księdza na smyczy. że tak to ujmę. :P
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Sierpnia 29, 2011, 16:16:59
Mnie dziwi tylko że opętane zostają tylko jakieś dewotki, cnotki a nie ci źli ateiści i innowiercy.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: AramilMaster w Sierpnia 29, 2011, 20:21:13
Nie można opętać kogoś kto w Ciebie nie wierzy. :D Myślę że diabeł wychodzi z tego samego założenia :D
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Etheriel w Sierpnia 29, 2011, 22:09:54
Czyli, de facto, bezpieczniej jest być osobą niewierzącą. Jakże prosty i logiczny wniosek :D
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Blitzwing w Sierpnia 29, 2011, 22:35:04
Tyle że wiara z rozsądku jest zła, bo to nie powinno być czymś ala ubezpieczenie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 29, 2011, 22:59:55
Tyle że wiara z rozsądku jest zła, bo to nie powinno być czymś ala ubezpieczenie.
Kiedyś pewien łepski pan, którego godności nie pamiętam stwierdził, że z logicznego punku widzenia lepiej jest być wierzącym. Dlaczego?
Przedstawił 4 proste sytuacje:
1: Wierzysz i jest Bóg - idziesz do nieba. (dobrze)
2: Nie wierzysz i jest Bóg - idziesz do piekła. (źle)
3: Wierzysz a nie ma Boga - nic nie tracisz. (bez znaczenia)
4. Nie wierzysz a Boga nie ma - nic nie zyskujesz.(bez znaczenia)

Dlatego też ludzie wierzący są "do przodu" względem "niewiernych" w razie, gdyby Bóg jednak był, czego sprawdzić nie możemy.
Przyznać trzeba, że to ma pewien sens.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Sierpnia 29, 2011, 23:06:24
Nie, to nie ma żadnego sensu, i wielu filozofów już obaliło tę teorię. A mnie się krew gotuje, gdy coś takiego czytam. Takim rozumowaniem, musisz być też protestantem, muzułmaninem, prawosławnym, żydem, poganinem, oraz cholera wie kim. Wierzyć w kogoś bo się go boisz? A jak Cię napadnie zbój i przystawi nóż do szyi, to zaczniesz go czcić na klęczkach? A chrześcijanie tak lubią o sobie mówić, że są odważni...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 29, 2011, 23:10:05
Nie, to nie ma żadnego sensu, i wielu filozofów już obaliło tę teorię. A mnie się krew gotuje, gdy coś takiego czytam. Takim rozumowaniem, musisz być też protestantem, muzułmaninem, prawosławnym, żydem, poganinem, oraz cholera wie kim. Wierzyć w kogoś bo się go boisz? A chrześcijanie tak lubią o sobie mówić, że są odważni...
Żaden z powyższych epitetów do Mnie nie pasuje. Jak również nie dałeś jasnego argumentu dlaczego podany przeze Mnie światopogląd jest nieprawidłowy.
I nie wierzę "bo się boję" tylko dlatego, że w ogólnym rozrachunku, daje mi to najlepszy benefit "w razie gdyby". Na wierze nic nie tracę, a mogę zyskać.
Jeśli nie wierzę, to mogę tylko wyjść na zero lub być przegranym.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Sierpnia 29, 2011, 23:14:11
To znaczy, że wierzysz z rozsądku. Czyli na 100% nie jesteś wierzący. Po prostu. Tu nie ma co tłumaczyć, Twoją teorię obaliło już bardzo wielu ludzi mądrzejszych ode mnie, więc nie będę robił tutaj tego od nowa. A tak na marginesie - tracisz bardzo dużo. Jeżeli tego nie rozumiesz, to nie zrozumiesz. Dla mnie wierzenie w coś ,,bo a nóż się opłaca'' to przeciwieństwo jakiejkolwiek wiary.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 29, 2011, 23:19:19
Wiara, to uznawanie za prawidłowe tez, na których poparcie nie ma się żadnych argumentów, tak? W definicji "wiary" nie ma jej powodów. Wierzyc można po własnych przemyśleniach, "bo mama tak każe" lub po jakimś objawieniu. Wiara to wiara.
Bóg, jakikolwiek by nie był(zły, bo zły, ale mniejsza o to) chce, by ludzie w niego wierzyli. To, z jakich pobudek nie powinno go obchodzić. jeśli można tak to ująć, bo ta cała heca z Bogiem jak naprawdę zabawna...

Ciąg dalszy dyskusji jutro, ponieważ teraz grzeczny chłopiec idzie spać. :)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Yoda w Sierpnia 29, 2011, 23:19:25
Cytuj
Kiedyś pewien łepski pan, którego godności nie pamiętam stwierdził, że z logicznego punku widzenia lepiej jest być wierzącym. Dlaczego?

Kolega nazywał się Blaise Pascal.

Zakład Pascala był wielokrotnie obalany ze względu na nie uwzględnienie wielu innych wypadków (on sam rozważył tylko dwa, a nie jak napisałem - cztery).

Dawkins napisał fajną książkę "Bóstwo urojone" czy coś takiego (nie pamiętam, wygooglujcie), w którym szeroko krytykuje zakład Pascala. Między innym podkreśla, że zakład jest zachęceniem do udawania wiary.

Tylko to chciałem napisać, bo swego czasu interesowałem się zakładem Pascala. Nie chce mi się wdawać w dalszą dyskusję o ateizmie, katolicyzmie i innych wiarach, bo zbyt dużo godzin nad tym tematem spędzałem jakiś czas temu :)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Blitzwing w Sierpnia 29, 2011, 23:31:20
Jeśli jest jakiś Bóg, to powinien on raczej sądzić człowieka po jego czynach a nie za wiarę.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Sierpnia 30, 2011, 08:50:15
Jeśli jest jakiś Bóg, to powinien on raczej sądzić człowieka po jego czynach a nie za wiarę.
Kto wie, może tak też jest... Tylko mądrzejsza część ludzi wymyśliła religię, by kontrolować tę mniej rozgarniętą. (np. starożytny Egipt)
Z resztą, nie rozumiem dlaczego ludzie wierzą w coś tylko dlatego, że inni ludzie tak mówią oraz, że jest tak napisane w książce.
Czy ja też powinienem wierzyć, że Harry Potter to nie postać literacka a prawdziwy bohater, ponieważ tak jest napisane w książce oraz jakiś człowiek chce mi wmówić, że to prawda(bo tacy też się znajdą...)?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: AramilMaster w Sierpnia 30, 2011, 19:36:17
Ponieważ około 25% populacji naświecie posiada tak zwany" gen religii" przez który po prostu muszą w coś wierzyć. Bądź co bądź 25% z 7 mld to całkiem niezła liczba więc maja siłę przebicia. ;)
Jeżeli chodzi o istnienie Boga i magii to całkiem ładnie wyjaśnia to jeden z rosyjskich naukowców, Gennadij Iwanowicz Szypow ( http://www.oswiecenie.com/pola_torsyjne.htm ). Mimo że inni naukowcy uważają go za idiotę, to jednak jego teoria wyjaśnia wiele rzeczy których nie wyjaśnia konwencjonalna nauka.
Osobiście uważam że sama teoria jest całkiem fajna, ale póki nie znajdzie nie podważalnych dowodów, nie będę brał jej na serio. ;)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Sierpnia 30, 2011, 20:14:03
Do tej strony podchodziłbym z dystansem bo obok tego artykułu jest pełno takiego typu: http://www.oswiecenie.com/wezly_i_krzyze_karmiczne.htm

Wogóle jakoś średni ten artykuł. To całe apsolutne nic musi mieć świadomość bo tak i uj. Zero wytłumaczenia. Od razu podczepiono to pod Boga.

Sam Kościół Katolicki to przebiegły lis klejący się od krwi i taplający w forsie ale to swoją drogą.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Grudnia 08, 2011, 18:33:09
Cytuj
na sferę świeckich nauk.
(http://themodders.org/public/style_emoticons/default/oldlol.gif)A istnieją nieświeckie?
Cytuj
Jeśli przy szukaniu Boga posługujesz się tylko doświadczeniem; naukami ścisłymi to nie będziesz mógł powiedzieć, że Boga nie ma.
Gówno prawda. Obecnie fizycy odkryli i wyjaśnili większość/wszystkie zjawiska które były przypisywane bogu.
Cytuj
Twoje "dużo wiedzy usuwa go zupełnie" jest fałszywe.
Szkoda gadać, nie udowodniłeś swojego twierdzenia. Na ten moment równie dobrze można wierzyć i w jedną, i w drugą.
Cytuj
Będzie w nim ta nadzieja, którą tłumił przez całe życie. Teraz trudno się niektórym z tym pogodzić z racji wieku. Zrozumie się to właśnie w ostatnich chwilach.
Pff... Byłeś kiedyś w takich chwilach? Częściej to nie jest żadne zrozumienie tylko zwyczajny strach.
Cytuj
obraz Matki B z Guadelupe, obecność Jana Pawła II przy niektórych egzorcyzmach - podobno niektórzy go widzą, genialna budowa wszechświata wskazująca istnienie "projektanta" itp.
Oczywiście ty tylko o Chrześcijaniźmie zapominając/nie wiedząc/ignorując te same cuda wśród wyznawców innych wyznań.
Cytuj
Dowiedziałem się, że szukanie Boga współczesną nauką to bezsens i że to co dla człowieka jest tą wielką mądrością (np nauki ścisłe) to u Boga jest błahe i głupie.
Ksiądz ci powiedział? "Synu, miej w dupie szkole, ona ci się nie przyda, daj tylko tą dyszkę wiecej na tacę"
Cytuj
Przecież właśnie już sama Biblia każe szukać "duchowo".
Np. w historyjkach o Firefox'ach?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Grudnia 08, 2011, 22:09:11
Co do Pascala tracisz choćby czas na rytuały...
A co do "niewierzenia, IMO on nie istnieje, bo kazdy w coś wierzy, chociażby w swoje umiejętności, w swoją lepszą połówkę, w ludzką uczciwośc, w polityków o nas dbających(hahahaha), słowem: w cokolwiek
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Grudnia 08, 2011, 22:31:19
Nie czepiajmy się szczegółów, każdy chyba wie że to taki skrót myślowy o osobie która wyznaje wiarę w jakąś religie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Ephedrinum w Grudnia 08, 2011, 23:51:58
Wybacz mi, nie przekonałeś mnie. Sam jednak czepiasz się szczegółów. Nie potrafię się wysłowić tak by mnie poprawnie zrozumiano i to jest moja wada. Dlatego nie będę już mówił o naukach bo znowu się nie zrozumiemy. Moim zdaniem każdy musi sam w sobie to rozstrzygnąć. Jedno wiem, że wierzę w tego chrześcijańskiego Boga z własnych odczuć, nie ze strachu ani też z przymusu. Nie ignoruję fizyków i ludzi tego pokroju bo i moje zainteresowania obejmują te dziedziny. Niech sobie wszyscy mówią, że religia jest dla głupich i słabych, będę trwał przy swoim. Czuję obecność Boga, a tego stanu naukowcy mnie nie pozbawią. Mówię całkiem poważnie.
Nazywajcie mnie jak chcecie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Grudnia 08, 2011, 23:56:52
Nie będę ciebie nazywał tak czy owak ale po prostu jeśli przedstawiłeś swoje zdanie mógłbyś go jakoś bronić a nie tak rezygnować.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Ephedrinum w Grudnia 09, 2011, 00:32:04
Ja już nie wiem jak mam się bronić. Taki temat wymaga długiej kontemplacji, może udało ci się wpłynąć na jakąś część mnie bo cały czas rozmyślam. Nadmiar poglądów ludzkich robi z mojej głowy chaos, nie zmieniają się jednak moje uczucia religijne. To jest zastanawiające. Poznałem wiele teorii zaprzeczających istnieniu jakiegokolwiek bóstwa czy życia pośmiertnego, a jednak ciągle coś każe mi się trzymać dotychczasowej wiary. To nie jest strach, to coś innego, czego nie umiem nazwać. Przyzwyczajenie, wpojenie, uzależnienie, fanatyzm? Raczej nie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Grudnia 09, 2011, 00:34:39
Cytat: Ephedrinum
ps. No cóż. Przecież to Arkhadias jest alfą i omegą. Ja wyraziłem swoje poglądy - ty je zmieszałeś z błotem wyraźnie dając do zrozumienia, że to tylko ty masz rację. Wiesz co? Ty jesteś marny. Tyle mam do powiedzenia. Nie trudź się i mi nie odpisuj, już mnie tu nie ma.  :)

Heh, cóż niech stracę. Z trudem, ale odpiszę.

Wiesz, generalnie ja również wyraziłem swoje poglądy o tym że bóg jest martwy. Nie ma go i nie potrzebuję duchowych wyjaśnień. To jest mój pogląd i jeżeli miesza on z błotem Twój, to w sumie trudno. Mówisz, że jestem marny, nie? Twoja wola. Czas pokaże kto jest marniejszy- ja czy ten bóg. Nie sugeruj też, że przed śmiercią będę padał na kolana przed krzyżem.

Ja nie naskakuję na Ciebie- wyrażam swój pogląd, nie ma tam żadnej inwektywy skierowanej do Ciebie, więc spokojnie.

Szersze zdanie na temat swojej wiary, to wyrażałem tutaj chyba na stronie 12, więc nie mam nic więcej do dopowiedzenia.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: ignatus w Grudnia 31, 2011, 13:25:39
A ja mam nieco inne podejście od większości osób w tym temacie (choć przyznam się że nie czytałem wszystkich postów)

Nie wierzę w kościół (zwykła firma),w biblię (taka sama książka jak Harry Potter- tylko więcej bzdur i niejasności w niej)- ani w ogóle nie wierzę w żadną religię- to tylko narzędzie doskonałe do manipulacji ciemnym tłumem ludzi (bo każdy kumaty jak się solidnie zastanowi to zauważy że coś tu jednak jest k**wa nie tak z tym wszystkim).
A co do wiary w boga - myślę że COŚ jest ponad - ale jestem zdania że zarówno ja, jak i każdy człowiek w historii wie na ten temat tyle samo -ABSOLUTNIE NIC i żadna,absolutnie żadna religia nigdy nie lizneła nawet tego na czym to wszystko co nas otacza-bo to po prostu wykracza poza nasze możliwości- do czego żaden człowiek nie chce jakoś się przyznać i przywyknąć.Tak jakby bakteria miała zrozumieć reguły życia człowieka którą ją wyhodował w próbówce-np to co robi kiedy siedzi przed komputerem i po co- nawet wykorzystując swój cały mizerny potencjał- abstrakcja niewyobrażalna- Jedni nazwą to bogiem inni naturą, w każdym razie jakaś reguła rządzi wszystkim- ale nie dowiemy się co to jest.

A religia i wiara dla mnie to totalne bagno
Tym bardziej że praktycznie NIKT (może 0,0001%) "wierzący" nie przestrzega tych reguł

Zaraz ,zaraz albo podporządkujesz sie CAŁKOWICIE zasadom tej religii skoro wierzysz - albo to nie ma żadnego sensu.Nie można wybrać sobie tego co akurat Ci pasuje i udawać że reszty nie ma, wtedy świadomie i z premedytacją żyjesz ciągle w grzechu- z własnej woli.Nawet żaden ksiądz nie spełnia tego wymogu
Albo wszystko albo nic- inaczej to jakaś kpina...

Tacy z Was katolicy (piszę do tych którzy wypowiadają się że nimi są)
"Kpł 19, 19

" 19 Będziecie przestrzegać moich ustaw. Nie będziesz łączył dwóch gatunków bydląt. Nie będziesz obsiewał pola dwoma rodzajami ziarna. Nie będziesz nosił ubrania utkanego z dwóch rodzajów nici. " "

Pierwszy lepszy przykład- nosisz ubranie z dwóch rodzajów tkanin- jesteś grzesznikiem dla boga:D

LOL i to nie jest bzdura?
I nie wyskakiwać mi tu z tekstami w stylu "Bo to trzeba interpretować" "Bo to trzeba dostosować do czasów obecnych" "Bo tylko ortodoksyjni katolicy biorą dosłownie wszystko co jest biblii" "Bo to filozofia a nie dokładne zasady"  - takie argumenty to odwracanie kota ogonem- bzdura jest bzdurą.Logicznie myślący człowiek od razy to rozumie.

Jakby teraz Wam ktoś zarzucił cytatem z jakiejś książki "Umpasrumpa" - o religii jakiś tam ludzi,gdzieś tam - i byłyby podobne absurdy (np noszenie okularów ze sztucznym nosem i wąsami raz w tygodniu) to byście wyśmiali na całego typu "Ale głupoty, ale trzeba być ciemniakiem żeby w to wierzyć" - a jednak u siebie tego nie widzicie:D
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Grudnia 31, 2011, 13:35:59
Ja religię chrześcijańską szanuję jako samą ideologię, że trzeba być dobrym, skromnym, szanować życie, nie kraść i nie zabijać, etc. Taaaaak..... Tylko że na to samo wpadnie dowolny, trzeźwo myślący człowiek z IQ wyższym niż swój numer buta. Ludzie obdarzeni mózgiem (coraz większa rzadkość wśród religijnych osób, które znam) nie potrzebują wszechmocnego żydowskiego nieumarłego cieśli, żeby być dobrymi osobami. A jeżeli ktoś twierdzi, że nie ma moralności poza Bogiem... to mogę mu tylko mocno współczuć niezwykle słabego kręgosłupa moralnego, który potrzebuje jakiejś niejasno napisanej książki za przewodnika, by nie pozwolić sobie samemu wybiec z siekierą na ulicę i zacząć mordować.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Grudnia 31, 2011, 13:46:25
(...)
Tacy z Was katolicy (piszę do tych którzy wypowiadają się że nimi są)
"Kpł 19, 19

" 19 Będziecie przestrzegać moich ustaw. Nie będziesz łączył dwóch gatunków bydląt. Nie będziesz obsiewał pola dwoma rodzajami ziarna. Nie będziesz nosił ubrania utkanego z dwóch rodzajów nici. " "

Pierwszy lepszy przykład- nosisz ubranie z dwóch rodzajów tkanin- jesteś grzesznikiem dla boga:D

LOL i to nie jest bzdura?
I nie wyskakiwać mi tu z tekstami w stylu "Bo to trzeba interpretować" "Bo to trzeba dostosować do czasów obecnych" "Bo tylko ortodoksyjni katolicy biorą dosłownie wszystko co jest biblii" "Bo to filozofia a nie dokładne zasady"  - takie argumenty to odwracanie kota ogonem- bzdura jest bzdurą.Logicznie myślący człowiek od razy to rozumie.
(...)

Następny przykład zdania wyrwanego z kontekstu...

Naprawdę, chcecie dyskutować o Katolicyźmie, przeczytajcie najpierw CAŁĄ Biblię ale i Katechizm Kościoła Katolickiego. Po przestudiowaniu obu dzieł możemy wrócić do dalszej dyskusji. /Slogany i zdania wyrwane z k0ntekstu są dobre dla jakiejś ciemnej masy a nie dla ludzi próbujących prowadzić rzeczową dyskusję.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Grudnia 31, 2011, 15:09:07
Ci co nie wierzą Boga nie są Polakami ( są tylko na papierze ) .
Polska to kraj chrześcijański .
Nasi przodkowie walczyli o ten kraj w imię Boga .
Tylko te metalowe subkultury to niszczą -.- .
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Grudnia 31, 2011, 15:11:22
Ci co nie wierzą Boga nie są Polakami ( są tylko na papierze ) .
Polska to kraj chrześcijański .
Nasi przodkowie walczyli o ten kraj w imię Boga .
Tylko te metalowe subkultury to niszczą -.- .
;O
W imię którego Boga jeszcze bo Polacy z czasów tej naturalnej etnicznie Polski czyli przed 1939r wierzyli w różnych Bogów;]
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Grudnia 31, 2011, 15:18:58
Ci co nie wierzą Boga nie są Polakami ( są tylko na papierze ) .
Polska to kraj chrześcijański .
Nasi przodkowie walczyli o ten kraj w imię Boga .
Tylko te metalowe subkultury to niszczą -.- .

Wypraszam sobie, metal ubóstwiam i nie przeszkadza mi to wierzyć w Boga ! ;-)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Zowi w Grudnia 31, 2011, 15:25:14
Ci co nie wierzą Boga nie są Polakami ( są tylko na papierze ) .
Polska to kraj chrześcijański .
Nasi przodkowie walczyli o ten kraj w imię Boga .
Tylko te metalowe subkultury to niszczą -.- .
Przepraszam, że się wtrącę, ale jeżeli słucham Folku to wierzę w bóstwa np. Galickie? Albo oddaję cześć Światowidowi? Oczywiście są skrajności związane za słuchaną muzyką, ale są to tylko skrajności. Jeżeli zaś chodzi o samego Boga, to polecam poczytać książkę "Sto dowodów na istnienie Boga" autorstwa Ks. Bp. dr. Józefa Kraszewskiego. Co mnie zdziwiło, dowody są wynumerowane, w tej chwili jestem przy nr.22. W książce czytamy o czarnych dziurach, ewolucji, obaleniu samorództwa i wielu, wielu innych rzetelnie przedstawionych rzeczach.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: ignatus w Grudnia 31, 2011, 15:26:54
Lu
Slogany i zdania wyrwane z k0ntekstu są dobre dla jakiejś ciemnej masy a nie dla ludzi próbujących prowadzić rzeczową dyskusję.


Zgadzam się w 100% - na tej zasadzie właśnie działa cały kościół.Wybierają sobie wyrwane z kontekstu elementy, pasujące pod publikę - omijając szerokim łukiem RÓWNIE WAŻNE elementy- np

"  Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany śmiercią i cudzołożnik, i cudzołożnica. "
"Nieobrzezany, czyli mężczyzna, któremu nie obrzezano ciała jego napletka, taki człowiek niechaj będzie usunięty ze społeczności twojej; zerwał on bowiem przymierze ze Mną."
"Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością. "
- wniosek, to abstrakcyjna książka  - pełna bzdur- napisana przez ludzi,zwykłych ludzi i do tego poprawiana przez wieki- z której to właśnie kościół wybiera sobie to co mu odpowiada....Argument o tym żeby ją wkuć od A do Z a potem dyskutować jest tragiczny - to tak jakbym nie mógł ocenić bzdurności Polskiego prawa na podstawie idiotycznych przykładów bez wkuwania go na pamięć- a mogę i każdy może


A co do Polskości i wiary katolickiej -  została nam narzucona na siłę- tyle ma do Polskości- to w rzeczywistości wiara żydowska, która dość niespodziewanie stała się bardzo popularna dlatego że wyjątkowo docelowym obiektem byli najbiedniejsi,najbardziej pokrzywdzeni i to im obiecywano "zbawienie" - a tych było aż naddto

.
Nasi przodkowie walczyli o ten kraj w imię Boga .

W "imię Boga" to palono na stosie i mordowano dziesiątki tysiący niewiernych-tylko za to że mieli inne poglądy


Podkreślam to moje prywatne zdanie- jeżeli kogoś w ten sposób obrażam to z góry przepraszam.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Grudnia 31, 2011, 16:03:31
Lu

Zgadzam się w 100% - na tej zasadzie właśnie działa cały kościół.Wybierają sobie wyrwane z kontekstu elementy, pasujące pod publikę - omijając szerokim łukiem RÓWNIE WAŻNE elementy- np

"  Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany śmiercią i cudzołożnik, i cudzołożnica. "
"Nieobrzezany, czyli mężczyzna, któremu nie obrzezano ciała jego napletka, taki człowiek niechaj będzie usunięty ze społeczności twojej; zerwał on bowiem przymierze ze Mną."
"Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością. "
- wniosek, to abstrakcyjna książka  - pełna bzdur- napisana przez ludzi,zwykłych ludzi i do tego poprawiana przez wieki- z której to właśnie kościół wybiera sobie to co mu odpowiada....Argument o tym żeby ją wkuć od A do Z a potem dyskutować jest tragiczny - to tak jakbym nie mógł ocenić bzdurności Polskiego prawa na podstawie idiotycznych przykładów bez wkuwania go na pamięć- a mogę i każdy może


A co do Polskości i wiary katolickiej -  została nam narzucona na siłę- tyle ma do Polskości- to w rzeczywistości wiara żydowska, która dość niespodziewanie stała się bardzo popularna dlatego że wyjątkowo docelowym obiektem byli najbiedniejsi,najbardziej pokrzywdzeni i to im obiecywano "zbawienie" - a tych było aż naddto
W "imię Boga" to palono na stosie i mordowano dziesiątki tysiący niewiernych-tylko za to że mieli inne poglądy


Podkreślam to moje prywatne zdanie- jeżeli kogoś w ten sposób obrażam to z góry przepraszam.


Będziesz się smażył w piekle :) .
Ja mówię serio .
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Solejók w Grudnia 31, 2011, 16:17:26
Jak takiś religijny, to nie powinieneś takimi rzeczami grozić :P Ale po co dyskutować, lepiej napisać, że cię po śmierci pokarają..
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: ignatus w Grudnia 31, 2011, 16:36:10

Będziesz się smażył w piekle :) .
Ja mówię serio .

Swoją drogą zdajesz sobię sprawę że pomysł nieba i piekła funkcjonował skutecznie do momentu kiedy ludzie polecieli w chmury i zeszli pod ziemię - i nagle się okazało że to nie tam:D Mimo że przez wieki tak wmawiano ciemnocie,że to fizyczne miejsca w chmurach i pod ziemią:) Teraz oczywiście kościół kombinuje jak to poprzekręcać żeby miało ręce i nogi, tak jak było z ewolucją itp :) Jaja dopiero będą jeżeli kiedyś napotkamy inna cywilizację na innej planecie i się okaże że oni jakoś o tym wszystkim nie słyszeli a też są i jest im dobrze(co oczywiście może nigdy nie nastąpić ale kto wie)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Matim w Grudnia 31, 2011, 16:51:27
Religia to filozofia dla ubogich umysłowo.

Piekło i niebo, a także religię mówiącą o tym, wymyślił pewien bardzo mądry człowiek, który wiedział że ludzie to mściwe istoty, a dzięki religii wiedza, że nie ma winy bez kary i nie muszą topić pokoleń we krwi
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Zumbagi w Grudnia 31, 2011, 17:02:55
Tak sobie was czytam i śmiać mi się chce ... większość z was to 13-17 latkowie, którzy mają natchnienie, napiszą kilka filozoficznych linijek tekstu bluzgających na religie i ludzi wierzących i cieszycie się od ucha do ucha, że pokazaliście się ze swojej strony. Pieprzenie trzy po trzy. Jak napisał sir Luca, najpierw coś poczytajcie, dowiedzcie się a potem przedstawiajcie swoje argumenty ...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: ignatus w Grudnia 31, 2011, 17:39:56
Do takich wniosków doszedłem jak miałem 16-17 lat, czyli 10 lat temu.Właśnie dzięki temu że sporo czytałem, bo wcześniej ślepo przyjmowałem to co mi mówili na ten temat i byłem przekonany że kościół=bóg itp Dzięki temu wiem że to właśnie kwestia wiedzy,logicznego myślenia i poznaniu kilku faktów poza tym co wmawiają Ci w "jedynej słusznej drodze rozumowania Polaka"

Zumbagi - to świetny argument- ZAWSZE przedstawiany przez katolików - "Nie rozumiecie" "Poczytajcie" "Dla zasady bluzgacie na wszystko co związane z kościołem"

Idąc tym tokiem myślenia przedstaw cokolwiek- jakikolwiek prawdziwy argument na to że się mylimy- poza recytowanym wierszykiem że nikt nic nie wie i nie rozumie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Grudnia 31, 2011, 18:08:22
Tak sobie was czytam i śmiać mi się chce ... większość z was to 13-17 latkowie, którzy mają natchnienie, napiszą kilka filozoficznych linijek tekstu bluzgających na religie i ludzi wierzących i cieszycie się od ucha do ucha, że pokazaliście się ze swojej strony. Pieprzenie trzy po trzy. Jak napisał sir Luca, najpierw coś poczytajcie, dowiedzcie się a potem przedstawiajcie swoje argumenty ...

Klasyczny argument człowieka, który nie ma pojęcia co odpowiedzieć.

@Ignatus - już wygrałeś tą dyskusję. Przestali patrzeć na to co piszesz, a zaczęli na to, kim jesteś. To dowód, że skończyły im się argumenty, a posty takie jak Zumbagiego służą tylko do zmiany tematu. :)

DOWN: Nahahahahahahah xD
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Grudnia 31, 2011, 18:34:09
A ty Hofiko wykasuj sobie tę godło Polski bo nie zasługujesz .
POLSKA TO KATOLICKI KRAJ .
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Grudnia 31, 2011, 18:39:48
A ty Hofiko wykasuj sobie tę godło Polski bo nie zasługujesz .
POLSKA TO KATOLICKI KRAJ .

Polska to kraj w którym moge wyznawać każdą religie.Moge nawet przybić kapeć do ściany i się do niego modlić.Jeśli nie będę mu składał ofiar(np z ludzi) to ok,w czym problem.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Grudnia 31, 2011, 18:59:53
A ty Hofiko wykasuj sobie tę godło Polski bo nie zasługujesz .
POLSKA TO KATOLICKI KRAJ .

I to mówi mieszkaniec kraju w którym przez wieki obok kościoła stał zbór, cerkiew, synagoga a bywało że i meczet...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Grudnia 31, 2011, 19:27:10
Michal Warszawiak albo jestes fanatykiem w co watpie albo po prostu trollujesz;]
Czasami ty nie grasz pod nikciem Sprzedawca Biblii;]?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: tul w Grudnia 31, 2011, 19:55:29
Serce mi się kraje widząc takie argumenty. Czemu nikt nie kontruje?

Cytuj
A co do wiary w boga - myślę że COŚ jest ponad - ale jestem zdania że zarówno ja, jak i każdy człowiek w historii wie na ten temat tyle samo -ABSOLUTNIE NIC i żadna,absolutnie żadna religia nigdy nie lizneła nawet tego na czym to wszystko co nas otacza-bo to po prostu wykracza poza nasze możliwości- do czego żaden człowiek nie chce jakoś się przyznać i przywyknąć.Tak jakby bakteria miała zrozumieć reguły życia człowieka którą ją wyhodował w próbówce-np to co robi kiedy siedzi przed komputerem i po co- nawet wykorzystując swój cały mizerny potencjał- abstrakcja niewyobrażalna- Jedni nazwą to bogiem inni naturą, w każdym razie jakaś reguła rządzi wszystkim- ale nie dowiemy się co to jest.
Trochę wyolbrzymione porównanie. Człowiek ma możliwość badania otaczającej go rzeczywistości zarówno w wymiarze fizycznym jak i duchowym. Ty odrzucasz z góry możliwość poznania nazwijmy to 'Absolutu'. Co mają teraz powiedzieć zastępy scholastyków, mistyków, filozofów i poetów? Zakrawa to na ignorancję. Pełne poznanie raczej jest niemożliwe, ale kto nie próbuje ten nie ma. Czy metoda naukowa mogłaby powstać, gdyby ludzie odrzucali wszystko co ich przerasta? Trzeba szukać, badać i próbować.

Cytuj
Tacy z Was katolicy (piszę do tych którzy wypowiadają się że nimi są)
"Kpł 19, 19
" 19 Będziecie przestrzegać moich ustaw. Nie będziesz łączył dwóch gatunków bydląt. Nie będziesz obsiewał pola dwoma rodzajami ziarna. Nie będziesz nosił ubrania utkanego z dwóch rodzajów nici. " "
Pierwszy lepszy przykład- nosisz ubranie z dwóch rodzajów tkanin- jesteś grzesznikiem dla boga:D
Wszelkie argumenty przeciw chrześcijaństwu w postaci cytatów ze ST nie mają racji bytu, gdyż słowa te były skierowane do narodu wybranego jakim byli potomkowie Abrahama. Chrześcijan obowiązuje NT, a ST powinni traktować jako historię narodu wybranego.

Cytuj
W "imię Boga" to palono na stosie i mordowano dziesiątki tysiący niewiernych-tylko za to że mieli inne poglądy
Wszelkie krucjaty, inkwizycje, misje itd są dziełem swoich czasów, a nie religi. Czynów tych dokonywali ludzie, a ci są ułomni. Jedyne co może udowodnić taki argument, to niski poziom cywilizacyjny ówczesnej Europy.

Cytuj
Swoją drogą zdajesz sobię sprawę że pomysł nieba i piekła funkcjonował skutecznie do momentu kiedy ludzie polecieli w chmury i zeszli pod ziemię - i nagle się okazało że to nie tam:D
Pomysł geograficznej lokalizacji nieba i piekła to plebejska bajka odziedziczona częściowo po religiach pogańskich. Idea rozprzestrzeniła się wśród mas, a jak wiadomo większość nigdy nie ma racji. Już św. Augustyn pisał odnosząc się do nieba: "Po tym życiu On sam jest naszym miejscem" - brak tu jakichkolwiek wskazówek geograficznych, brak ich również w Biblii.

Cytuj
Do takich wniosków doszedłem jak miałem 16-17 lat, czyli 10 lat temu.Właśnie dzięki temu że sporo czytałem, bo wcześniej ślepo przyjmowałem to co mi mówili na ten temat i byłem przekonany że kościół=bóg itp Dzięki temu wiem że to właśnie kwestia wiedzy,logicznego myślenia i poznaniu kilku faktów poza tym co wmawiają Ci w "jedynej słusznej drodze rozumowania Polaka"
Nigdy się nie spotkałem z równością Kościół=Bóg. Być może trafiłeś na pechowe środowisko, bo Kościół bynajmniej nie jest tworem jednolitym i występuje w nim wiele frontów ideowych. Z pewnością nie jest to oficjalna wykładnia :)
Jeżeli w poznaniu ważna jest dla ciebia wiedza i logika, to zapoznaj się proszę z systemami logicznymi proponowanymi przez scholastyków. Badają one naturę Boga poprzez logiczne rozumowanie oraz argumenty za i przeciw i nie mają sobie równych w całej historii logiki. Mogą one jednak przyprawić o zawrót głowy osoby wychowane na współczesnej nauce - ta odrzuca logikę na rzecz empiryzmu (co jak najbardziej się jej przysłużyło).
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Grudnia 31, 2011, 20:48:08
Ci co nie wierzą Boga nie są Polakami ( są tylko na papierze ) .
Polska to kraj chrześcijański .
Nasi przodkowie walczyli o ten kraj w imię Boga .
Tylko te metalowe subkultury to niszczą -.- .

Moim z daniem religię chrześcijańską, jak i wszelkie inne religie oraz ich bogów należy tępić i wymazać. Polska jest krajem chrześcijańskim od 966, wcześniej nim nie była i w cale z chęcią nim nie została. W Polsce do tej pory widać wiele przejawów krwi pogańskiej, która od tamtych lat nie zniknęła i nie zniknie jeszcze długo. Chrześcijaństwo przyszło na te ziemie niczym plaga. Może i metalowe subkultury to niszczą- nie wiem, ale wiem, że ja to niszczę tak jak mogę. Jeżeli przez to nie jestem Polakiem, to w sumie mało mnie to interesuje, gdyż nawet się nim nie czuję i nie obchodzi mnie to. Nigdy nie byłem tolerancyjny i nie wymagam by ktoś taki był. Biblię czytałem nawet 2 razy słowo w słowo, jeżeli ktoś by nie był pewny. Książka jak książka, opisuje wiele rzeczy, trzeba ją dobrze rozumieć, ale książka nie zmieni faktu, że chrześcijański bóg jest słaby, gdyż jest tylko zwykłym wymysłem- jak cała reszta cyrku. Religia może zostać wykorzystana przez każdego na swój sposób, sposób który przyniesie pozytywne efekty dla danej osoby. Tego nie neguję, gdyż tak powinna ona działać i taka jest jej mechanika. Ale nie każdy jest jednakowy... i nie każdy musi się aż tak ograniczać, jeżeli tego nie chce. Że już nie wspomnę o osobistym systemie wartości. Nie zaprzeczę również, że dobrze ulokowana wiara jednostki może zdziałać dla niej wiele dobrego. Ale to już inne kwestie. Osobiście jestem przeciwnikiem tego cyrku. Kiedyś już się tu wypowiadałem, więc nie widzę sensu prowadzenia dłuższej debaty. Poza tym, póki nikt nie przedstawi tutaj niczego sensownego, póty ja nie widzę powodu by to przedstawiać.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Grudnia 31, 2011, 21:37:56
A ty Hofiko wykasuj sobie tę godło Polski bo nie zasługujesz .
POLSKA TO KATOLICKI KRAJ .
Jesteś zwykłym debilem który chyba spał na historii...
Gówno wiesz o naszym kraju i tradycjach więc radzę wrócić do książki a nie udzielać się i zaniżać poziom forum.
Ja czuję się Polakiem ale nie czuję się katolikiem.

Jeżeli ktoś uważa ten post za zbyt agresywne/obraźliwy polecam przeczytanie ostatnich postów tego polaka
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Grudnia 31, 2011, 21:39:10
Kiedyś religia była do nadawania ludziom celu, żeby taki chłop nie pomyślał "kur*a ja do usranej śmierci mam tak harować i nic nie bede miał?" i nie wywołał rewolty, oczywiście Bóg istnieje, bo to wszystko samo z siebie nie powstało, ale ludzie to wykorzystali wymaglowali i teraz mamy to co mamy.

Ktoś teraz napisze że sie ośmieszam.
Polska to katolicki kraj tylko na papirze, 80% katolicyzmu, 70% tych katolików to ludzie którym sie nie chce złożyć apostazji, póki jej nie złożą, oficjalnie są katolikami. Polska FTW!
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Grudnia 31, 2011, 21:45:15
Cytuj
oczywiście Bóg istnieje, bo to wszystko samo z siebie nie powstało, ale ludzie to wykorzystali wymaglowali i teraz mamy to co mamy.
Skąd jesteś pewien że to takie oczywiste?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Zowi w Grudnia 31, 2011, 21:48:52
Dobra, wrzucę tutaj fragment wspomnianej przeze mnie wcześniej książki.:
Cytat: Sto dowodów na istnienie Boga autorstwa Ks. Bp. dr. Józefa Kraszewskiego
Nr.7 (...) 1. Rozum powiada, że nawet najniższy stopień życia, wegetacyjny, jaki posiadają rośliny, nie mógł się wywiązać sam przez się z nieżywej materii. Jak bowiem nie można dać drugiemu, czego się samemu nie posiada – tak martwa materia nie mogła w drugą martwą materię wlać życia, którego sama nie miała.
Co na to zwolennicy samorództwa przede mną?
Przepisane, tylko tyle narazie wrzuciłem bo jest tego bardzo dużo. W tej chwili szukam sposobu na zrobienie zdjęcia kamerką i przekonwertowanie w tekst.

Problem solved ;)
(click to show/hide)

Kontynuując, w książce czytamy też o tym, że niemożliwe jest istnienie wszechświata jak i czasu od zawsze. Przykładowy inny fragment książki:

(click to show/hide)

________________________

Więcej? Iść, kupić książkę i ją czytać (sam dopiero niedawno zacząłem, trudno się oderwać) . Nie będę Wam tutaj całej książki wklejał, bo to podchodzi pod piractwo.


EDIT: Widzę, że tutaj doświadczamy w większości wiadomości typu : "a ty taki a taki" -_-.

EDIT2: Poprawka: ktoś to przeczytał?

EDIT3: ... czyli nie. Nikt się nie odwołuje. Czyli nic więcej o Waszych argumentach wiedzieć nie muszę.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Grudnia 31, 2011, 21:52:50
Skąd jesteś pewien że to takie oczywiste?

Nie zauważyłeś jak na przestrzeni wieków sie to wszystko zmienia?
W średniowieczu było tak.
TO WSZYSTKO CO W JEST NAPISANE BIBLII TO PRAWDA I TO DZIAŁO SIĘ NA PRAWDĘ!!!
A teraz?
Biblię należy traktować symbolicznie :)

Albo teraz, nagle Bogu sie odwidziało i pozwala na używanie bocianobójek, które wcześniej były nienawidzone przez KK? :)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Grudnia 31, 2011, 21:54:23
Ci co nie wierzą Boga nie są Polakami ( są tylko na papierze ) .
Polska to kraj chrześcijański .
Nasi przodkowie walczyli o ten kraj w imię Boga .
Tylko te metalowe subkultury to niszczą -.- .
Nie wiem, jak dla innych, ale dla mnie to jest 100% prowokacji. Ludzie nie są AŻ TAK głupi.
Dosłownie każdy z 4 wersów tej wypowiedzi jest błędny.

Polakiem jest każdy zrodzony z przynajmniej jednego rodzica-Polaka. Polakiem może być też osoba innego rodowodu urodzona na terenie RP poczuwająca się do bycia Polakiem.
Polska jest krajem świeckim, z większością wyznającą chrześcijaństwo.
Nasi przodkowie, zależnie od czasu, walczyli za siebie, za ideę, za pieniądz lub za kraj. Nie za religię. Bo ta sama w sobie ma wartość sznurówki...
Subkultury "metali" niczego nie niszczą, bo nie gonią innowierców z pochodniami, w przeciwieństwie do nie tylko niegdysiejszych, ale i obecnych chrześcijan.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Grudnia 31, 2011, 22:48:28
Miałem kiedyś kolegę któremu nie chciało się chodzić na lekcje religii bo wolał sobie pograć na kompie w bibliotece .
Usprawiedliwiał się takimi argumentami jak wy , mam dosyć tej dyskusji bo widzę na co schodzi Polska :( .
 
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Grudnia 31, 2011, 23:03:27
A ja mam takiego kolege, co jest zbyt chory żeby iść do szkoły ale do kościoła pójdzie :)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Zumbagi w Grudnia 31, 2011, 23:10:26
Klasyczny argument człowieka, który nie ma pojęcia co odpowiedzieć.

@Ignatus - już wygrałeś tą dyskusję. Przestali patrzeć na to co piszesz, a zaczęli na to, kim jesteś. To dowód, że skończyły im się argumenty, a posty takie jak Zumbagiego służą tylko do zmiany tematu. :)

DOWN: Nahahahahahahah xD

To był mój pierwszy post w tym temacie;p

Jestem chrześcijaninem. Mimo, że istnieją tysiące religii, to każdą szanuje. Nie rozumiem jednak ateistów - którzy, jak wszyscy wiedzą nie tyle co nie wierzą, ale nie chcą zaakceptować istnienia Boga. Nie dopuszczają takiej myśli, zawsze mnie ciekawiło dlaczego ? :> Bo z twojego rozumowania [ignatusie] twierdze że takowym jesteś (jeżeli w jakikolwiek sposób obrażam albo się mylę, to przepraszam, ale takie dyskusje powinny być szczere i otwarte).

I nie zmieniałem tematu xD
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Grudnia 31, 2011, 23:21:55
Skąd wziąłeś teorię że wszyscy ateiści po prostu nie chcą zaakceptować koncepcji istnienia Boga?
To jakaś totalna bzdura. Większość ateistów (pomijam zbuntowanych nastolatków, kinder antyklerykałów etc.) to ludzie racjonalni którzy dochodzili do swoich poglądów przez lata przemyśleń i lektury. I to nie tylko literatury ateistycznej. Dla przykładu... przeczytałam Biblię i zwątpiłam w sens religii. Potem poczytałam trochę literatury archeologicznej, ewolucjonistycznej etc. i zwątpiłam w istnienie boga w ogóle. Teraz się tylko w tej niewiarze umacniam
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Askorti w Grudnia 31, 2011, 23:23:11
Ateizm ma w pisane w definicje nie uznawanie Boga. Bo przecież nie można dopuszczać istnienia czegoś, a jednocześnie w to nie wierzyć. (dopuszczam możliwość istnienia mieczy świetlnych, ale nie wierze, że one mogą istnieć...)
To jest tak, jak katolik nie może dopuścić istnienia Allaha, Jahwe czy Odyna.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Grudnia 31, 2011, 23:29:47
Ateizm ma w pisane w definicje nie uznawanie Boga. Bo przecież nie można dopuszczać istnienia czegoś, a jednocześnie w to nie wierzyć. (dopuszczam możliwość istnienia mieczy świetlnych, ale nie wierze, że one mogą istnieć...)
To jest tak, jak katolik nie może dopuścić istnienia Allaha, Jahwe czy Odyna.

Allah i Jahwe to to samo, btw imie Boga katolickiego to również starotestamentowe Jahwe :)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: kamilos44 w Stycznia 01, 2012, 13:43:06
Allah i Jahwe to nie to samo. :) Są to nazwy bogów 2 największych po katolicyzmie religii monoteistycznych. Chociaż, jak uważała moja nauczycielka polskiego mogą być to ci sami bogowie.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Stycznia 01, 2012, 14:22:41
A nie zauważacie że idzie to tak: judaizm>chrześcijaństwo>islam?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Stycznia 01, 2012, 14:32:00
Nie wiem, jak dla innych, ale dla mnie to jest 100% prowokacji. Ludzie nie są AŻ TAK głupi.
Dosłownie każdy z 4 wersów tej wypowiedzi jest błędny.

Polakiem jest każdy zrodzony z przynajmniej jednego rodzica-Polaka. Polakiem może być też osoba innego rodowodu urodzona na terenie RP poczuwająca się do bycia Polakiem.
Polska jest krajem świeckim, z większością wyznającą chrześcijaństwo.
Nasi przodkowie, zależnie od czasu, walczyli za siebie, za ideę, za pieniądz lub za kraj. Nie za religię. Bo ta sama w sobie ma wartość sznurówki...
Subkultury "metali" niczego nie niszczą, bo nie gonią innowierców z pochodniami, w przeciwieństwie do nie tylko niegdysiejszych, ale i obecnych chrześcijan.


Polakiem można być na dwa sposoby;]
Prawnie bądź, hmm jak to nazwać ...emocjonalnie,duchowo?
To tak w woli ścisłości;]

No i stwierdzenie ze Polacy nie walczyli w imię religii to chyba przespałeś coś na historii w szkole albo miałeś gównianych nauczycieli;]
Oczywiście nie mowie tu o mordowaniu "heretyków" jak to miało miejsce we Francji,Hiszpanii,Niemczech tylko np o wojnach Polsko-Tureckich.Tam niejednokrotnie padały słowa o walce za Ojczyznę i religie ,przeciwko niewiernym.Ale na tle religijnych nie było jakiś ludobójstw itd
A co do struktur metali co nic nie niszczą.Tu akurat mam takie doświadczenie ze metale niszczą różne przydrożne figurki,kapliczki,krzyże.Ale to jak wspomniała beanshee to są zbuntowani nastolatkowie czy antyklerykały etc.


Rybopiotr ja zauważyłem ze jak na chrześcijanina się pluje to jest dobrze i nowocześnie.A jak się pluje na Muzułmanina to jest ryzyko wyprutych flaków.A jak na Żydów to ryzyko zostania antysemita,faszysta czy tam nazistą;]
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Stycznia 01, 2012, 14:36:19
Cytuj
No i stwierdzenie ze Polacy nie walczyli w imię religii to chyba przespałeś coś na historii w szkole albo miałeś gównianych nauczycieli;]
Oczywiście nie mowie tu o mordowaniu "heretyków" jak to miało miejsce we Francji,Hiszpanii,Niemczech tylko np o wojnach Polsko-Tureckich.Tam niejednokrotnie padały słowa o walce za Ojczyznę i religie ,przeciwko niewiernym.Ale na tle religijnych nie było jakiś ludobójstw itd
Te wojny z strony Rzeczypospolitej(czyli Polakow, Litwinów, Ukraińców,Żydów itd, tamten kraj to NIE tylko Polska!!!) były bardziej spowodowane względami politycznymi, tak wogóle to dałeś gówniany przykład bo z okresu Rzeczypospolitej WIELU wyznań a nie tylko katolicyzmu.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Stycznia 01, 2012, 14:42:03
A co do struktur metali co nic nie niszczą.Tu akurat mam takie doświadczenie ze metale niszczą różne przydrożne figurki,kapliczki,krzyże.Ale to jak wspomniała beanshee to są zbuntowani nastolatkowie czy antyklerykały etc.

Nie chwytam, jak można łączyć rodzaj słuchanej muzyki z religią. To nie są ,,metale'', tylko zwyczajni chuligani.

Rybopiotr ma rację. RON to Polska być może w połowie, reszta to Litwa, Ukraina i mniejszości narodowe.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: kamilos44 w Stycznia 01, 2012, 14:45:09
Dokładnie skrzetusky. Plują na katolików, ale jak katolik coś powie to mówią jacy to katolicy nietolerancyjni. Pewien gość z GBR spalił Koran publicznie. Efekt?? Gościu się ukrywa przed muzułmanami, zmienił nazwisko, boi się o życie. Ale cóż jacy my katolicy nietolerancyjni, Nergal potargał biblię na koncercie i nic...

EDIT Rybopiotr, Hofiko racja, ale kto decydował w Ron-ie ?? Szlachta, konkretnie Sarmaci jak to się zwali. Sarmaci uważali siebie za "obronców" europy przed Turkami, byli CHRZEŚCIJANAMI. A fakt, że było to państwo wielowyznaniowe świadczy o wysokiej tolerancjii.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Stycznia 01, 2012, 14:53:21
Kamilos, tyle że szlachta to w dużej części właśnie nie Polacy geniuszu...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: kamilos44 w Stycznia 01, 2012, 14:57:19
Lecz Sarmaci Miszczu :D
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Stycznia 01, 2012, 14:57:54
Ale szlachtowali w unii, której dowodziła Polska, więc po części są Polakami.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Stycznia 01, 2012, 14:58:04
Lecz Sarmaci Miszczu :D

Wierzysz w bajkę, że szlachta pochodziła od Sarmatów? Nie mam pytań.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Stycznia 01, 2012, 14:58:07
Nie chwytam, jak można łączyć rodzaj słuchanej muzyki z religią. To nie są ,,metale'', tylko zwyczajni chuligani.

Rybopiotr ma rację. RON to Polska być może w połowie, reszta to Litwa, Ukraina i mniejszości narodowe.
A ja pisze o Polakach a nie o Ukraińcach czy Litwinach.Zresztą Litwa była katolicka....Jak Polska.Byli tam oczywiście tez prawosławni zresztą jak i Polacy.Polska ta etnicznie naturalna nie składała się tylko z Polaków Katolików.Mój pradziad był prawosławny.
Co do metali.Sam nazwałeś ich strukturami metalowców.To nie jest łączenie ludzi słuchających jakieś muzyki z religia.
Tylko przykład właśnie chuligaństwa jakieś popkultury.A metale chyba to jakaś popkultura ,prawda?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Stycznia 01, 2012, 15:00:24
Co do metali.Sam nazwałeś ich strukturami metalowców.

Uh.... że co? Jeżeli ktoś niszczy kapliczki, to nie dlatego, że słucha Iron Maiden, tylko dlatego, że jest bandytą. Jeżeli widzisz tu związek, to znaczy że odsłuchałeś o jedną audycję Radia Maryja za dużo...

BTW. Nie nazwałem nigdy niczego ,,strukturami metalowców''. Nie wiem, o czym mowa.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: kamilos44 w Stycznia 01, 2012, 15:00:49
Nie wierzę a tą bajkę, jestem racjonalista w pewnych sprawach. Lecz dzięki temu przekonaniu, dzięki kulturze sarmatyzmu szlachta uzyskała wiele wartości, patrioci dobrych, sprzedajni posłowie złych ale jednak. na koniec cytacik z wiki bo to najszybsze źrodło "jakoby szlachta polska miała pochodzić od Sarmatów"
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Stycznia 01, 2012, 15:04:17
"jakoby szlachta polska miała pochodzić od Sarmatów"

Ale czego to dowodzi? Że ktoś sobie ubzdurał pochodzenie od Sarmatów? - Tak. Że naprawdę byli Sarmatami? - Nie. Poza tym, jakie wartości można przejąć od dzikiego plemienia koczowników, to ja nie rozumiem.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Stycznia 01, 2012, 15:07:08
Uh.... że co? Jeżeli ktoś niszczy kapliczki, to nie dlatego, że słucha Iron Maiden, tylko dlatego, że jest bandytą. Jeżeli widzisz tu związek, to znaczy że odsłuchałeś o jedną audycję Radia Maryja za dużo...
Nic takiego nie napisałem.
tylko...
Tylko przykład właśnie chuligaństwa jakieś popkultury.A metale chyba to jakaś popkultura ,prawda?

BTW. Nie nazwałem nigdy niczego ,,strukturami metalowców''. Nie wiem, o czym mowa.


Pardą ,pomyliłeś mi sie z EMO:P


Edit down:
Zamiast leżeć i kwiczeć napisz coś z jakaś argumentacja....
A co do tych fotek.
o co chodzi?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Stycznia 01, 2012, 15:09:45
Cytuj
A metale chyba to jakaś popkultura ,prawda?
Leżę i kwiczę(http://themodders.org/public/style_emoticons/default/oldlol.gif)

Co do naszej zajebiście tolerancyjnej Polski:
(http://m.onet.pl/_m/b943ead8bb510a9068e0f17109f92722,9,1.jpg)
(http://m.onet.pl/_m/8f29f55d055331f3a99d3e5aa01244c4,9,1.jpg)
(http://bi.gazeta.pl/im/4/8397/z8397104X,Manifestacja-zwolennikow-intronizacji-Jezusa-Chrystusa.jpg)
(http://bi.gazeta.pl/im/5/8397/z8397105X,Manifestacja-zwolennikow-intronizacji-Jezusa-Chrystusa.jpg)
(http://bi.gazeta.pl/im/3/8397/z8397103X,Manifestacja-zwolennikow-intronizacji-Jezusa-Chrystusa.jpg)
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8403628,Zemsta_obroncow_krzyza_na_pomniku_w_Ossowie.html


I tutaj maly referacik autorstwa Kyromana dla tych którzy swoją wiedzę o początku świata pobierają z Gothica, książek fantasy, Biblii itp
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Stycznia 01, 2012, 15:16:07
Źle się wyraziłem mi chodzi o to

http://www.youtube.com/watch?v=7hpSTgISUDc

,,Tak nam dopomóż Bóg ''

http://www.youtube.com/watch?v=Qf1JPnLzV9s

Że zawsze z Polakami była wiara chrześcijańska od 966 r. do teraz ...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Stycznia 01, 2012, 15:17:08
Źle się wyraziłem mi chodzi o to

http://www.youtube.com/watch?v=7hpSTgISUDc

,,Tak nam dopomóż Bóg ''

http://www.youtube.com/watch?v=Qf1JPnLzV9s

Że zawsze z Polakami była wiara chrześcijańska od 966 r. do teraz ...

I to, że przez kilkaset lat Polska była oficjalnie chrześcijańska, daje ci podstawę do odzierania mnie z patriotyzmu? Weź wyjdź.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: kamilos44 w Stycznia 01, 2012, 15:20:12
Ale czego to dowodzi? Że ktoś sobie ubzdurał pochodzenie od Sarmatów? - Tak. Że naprawdę byli Sarmatami? - Nie. Poza tym, jakie wartości można przejąć od dzikiego plemienia koczowników, to ja nie rozumiem.

Cóż z twoim poziomem interpretacji to się nie dziwię, że nie dostrzegasz. Z twoim poziomem powinieneś zrozumieć chociaż męstwo oraz odwagę. Nic już nie mowie o polskiej gościnności. Skąd taki stereotyp, ano od Sarmatów (polskich), gdyż byli oni gościnni, skąd powiedzienie gość w dom, Bóg w dom?? Też od Sarmatów. Ale ty jesteś CKM. I wcale nie chodzi mi o magazyn dla panów :D, tylko o C-iężko K-apującą M-ózgownicę. to tyle :D

JAK TRWOGA TO DO BOGA
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Stycznia 01, 2012, 15:24:05
Ach, Ty nawet nie masz pojęcia kim byli Sarmaci! :D Ok, to ja stąd wybywam, skoro sam nie masz zielonego pojęcia, o czym mówisz, i to podobno ja wolno kojarzę...
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: kamilos44 w Stycznia 01, 2012, 15:24:43
Oświeć mnie miszczu :D (mistrzu ci nie napiszę :D)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Stycznia 01, 2012, 15:26:07
Koczownicze plemię żyjące nad Dunajem w czasach Cesarstwa Rzymskiego. Nawet nie w pobliżu terenów dzisiejszej Polski.

(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/ad/Scythia-Parthia_100_BC.png/250px-Scythia-Parthia_100_BC.png)

PS. Widzę że robisz freestyle - nie wiesz o czym rozmawiają, ale się wpieprzysz i pospamujesz, co nie? :)

EDIT: Poczytałem o Sarmatach na Wiki. W angielskiej wersji nie ma słowa nawet o tym, że Słowianie i Sarmaci mogą być pokrewni etnicznie. Nawet w artykule angielskim o sarmatyzmie (bardzo obszernym), mit o związku tych dwóch nacji jest przedstawiony jako bajeczka zainspirowana dziełami Herodota.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Stycznia 01, 2012, 15:28:33
Akurat gościu który nie dostrzega różnic pomiędzy Allachem, Jahwe i bogiem chrześcijańskim nie powinien kogoś od ciężko kapujących wyzywać.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Stycznia 01, 2012, 15:39:18
Hofiko wypchaj się moim zdaniem te wasz ateizm jest tylko dla szpanu .
Takie pytanie dla ciebie Hofiko byłeś chrzczony uczestniczyłeś w 1 komunii ?
Ten mój kolega co nie wierzy właśnie był chrzczony i uczestniczył w 1 komunii .
Ten wasz ateizm to tylko taka moda .
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Stycznia 01, 2012, 15:44:13
Oczywiście że jestem ochrzczony, a także byłem u komunii. Według ciebie kąpiel w słonej wodzie i zjedzenie bezsmakowego chlebka wiąże mnie do śmierci z wymyślonym przyjacielem chrześcijan? Mam gdzieś, że przyjąłem sakramenty, nic dla mnie nie znaczą. Aha, i to o modzie na ateizm.... Z krzesła spadłem. ;) To my podajemy argumenty, a wy tylko napieprzacie sloganami, frazesami, i chybionymi przykładami. Nasz brak wiary wynika z myślenia i przekonań, wasza wiara - z przyzwyczajenia. I kto tu podąża za modą...?
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Michał Warszawiak w Stycznia 01, 2012, 15:47:02
Wiara na tym polega że się w to wierzy ty jej nie masz .
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Hofiko w Stycznia 01, 2012, 15:50:14
Wiara na tym polega że się w to wierzy ty jej nie masz .

Naturalnie że znam.... Za dzieciaka byłem głęboko wierzący. Ale dodam w tajemnicy, że wierzyłem też wtedy w Supermana, duchy i świętego Mikołaja. Potem z tego wyrosłem, i zostałem wesołym bezbożnikiem, i mogę sobie spokojnie patrzeć jak fanatycy tacy jak ty dostają piany na widok mojej niewiary. :-)

DOWN: Owned. ;)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Stycznia 01, 2012, 15:51:25
To nie zmienia faktu że od 500+ roku (może wcześniej) do 1900 była moda na chrześcijaństwo.(Przymuszana moda.)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: kamilos44 w Stycznia 01, 2012, 15:55:06
Uspokójcie się bo dyskusja się przerodziła w niewiadomo co. Człowieku ty myślisz, że ja wierzę w pochodzenie Polaków od Sarmatów?? No cóż nauka czytania jest w podstawówce. Ja do was, ateistów nic nie mam.
Kto nie dostrzega różnic między Allahem, Jahwe a Trójcą Świętą??

500+ ???
Oficjalny chrzest Polski 966
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Stycznia 01, 2012, 15:57:45
Ale od ok 300-500 zaczęło się rozchodzić po europie :)
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Stycznia 01, 2012, 15:59:30
Widzę, że poziom dyskusji zszybował nam już grupo poniżej poziomu akceptowalnego na tym forum... Temat zamykam do czasu ostygnięcia niektórych gorących głów.
Tytuł: Odp: Religie i wiara - dyskusje
Wiadomość wysłana przez: proud w Stycznia 02, 2012, 19:36:26
Zaglądam pierwszy raz od kilku dni na forum i już mam ubaw prawie tak samo dobry jak w nowy rok. xD

Najpierw jakiś troll próbuje swoją trollerską gadką sprowokować was do kłótni pisząc gramatyczne i stylistyczne bazgroły o "polsce katolickiej od 966 roku" (tym bardziej ciekawe, że nawet w XV wieku niszczono na terenach KP chrześcijańskie kaplice), później zaczyna się jazda o Sarmatów, jakieś banały o książce księdza, który logicznie próbuje udowodnić istnienie boga (w sumie ciekawa teoria, jak można udowodnić LOGICZNIE istnienie bytu w który się WIERZY?). Jednym zdaniem. Rzeczywiście dyskusji na ostatnich 4 stronach tematu tyle co kot napłakał i nie dziwię się, że Luca zamknął temat. ;D