Oczywiście że jestem ochrzczony, a także byłem u komunii. Według ciebie kąpiel w słonej wodzie i zjedzenie bezsmakowego chlebka wiąże mnie do śmierci z wymyślonym przyjacielem chrześcijan? Mam gdzieś, że przyjąłem sakramenty, nic dla mnie nie znaczą. Aha, i to o modzie na ateizm.... Z krzesła spadłem. ;) To my podajemy argumenty, a wy tylko napieprzacie sloganami, frazesami, i chybionymi przykładami. Nasz brak wiary wynika z myślenia i przekonań, wasza wiara - z przyzwyczajenia. I kto tu podąża za modą...?