Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości  (Przeczytany 25593 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #90 dnia: Maja 20, 2011, 11:20:39 »
    Thomas Weseley

    Zuch chłopak! Powalił szmaciarza, widocznie ten tutaj to jakiś nowicjusz, bądź inny czeladnik. Zostawili go na pastwę losu, aby nas tu ściągnął i zatrzymał.

    - Nie odwracaj kota ogonem magu! To Ty masz się wytłumaczyć bo to Ty rzucasz czary na prawo i lewo, a we wsi rozporządzasz się jakbyś był tutejszym feudałem.

    To oczywiste że nie powie prawdy, będzie kręcił i majaczył. Takie ma zadanie: Ukraść nam czas swymi wymijającymi i niejasnymi odpowiedziami. Teveniterczycy na pewno się szykują, lecz nie wiedzą iż przejrzałem ich plany!

    Thomas zwrócił się do Veratora, krasnoludów i najemników.

    - Zabijmy go, bądź jeśli brzydzicie się mordowaniem niewinnych to zwiążmy go i zostawmy w tej chacie. Inni Tevinterczycy już na pewno się zbierają i szykują do ataku, natomiast ten o to mag teraz będzie nas zwodził i opóźniał. Musimy uciekać!

    Ja to bym chociaż obciął mu ręce, aby nie mógł czarować, ale trzeba by także uciąć mu język by nie miotał klątw. Nie... Lepiej go poćwiartować, a szczątki zakopać, aby nie mógł się tak łatwo złożyć do kupy. Ale jak postąpią krasnoludy? Nie znam ich zwyczajów postępowania z magami... Żaby tylko nie puścili go wolno! Będzie się mścił i gonił za nami pewnie do samego piekła.

    - Randaa'haar masz u mnie piwo, a jak przekonasz ich byśmy wiali to nawet dwa!
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #91 dnia: Maja 20, 2011, 11:33:59 »
    Verator

    No proszę, a wydawał się takim nieruchliwym klocem! - pomyślał Verator i rzekł :

    -Dobra robota Randaa'haarze! Nie pozwól, by ta brudna świnia się ruszyła!

    Verator odwrócił się do pozostałych krasnoludów i spytał:

    -Czy możecie mi wyjaśnić, co tutaj się stało?

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #92 dnia: Maja 20, 2011, 12:01:23 »
    Garwald

    Uśmiechając się lekko.Cóż nasz mag i "generał" został obezwładniony kmiotka, miło patrzeć jak się rzuca w gniewie, nasz dzielny przywódca. Zwrócił się do rodaka:

    -Thorgrimie, czy zamierasz podróżować z takim władczym "shemlen"? Cóż chociaż posłuchajmy jego wyjaśnień.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #93 dnia: Maja 21, 2011, 13:31:33 »
    Thorgrim

    "po drugie gdybyś mnie słuchał, to wiedziałbyś, że to ja jako jedyna osoba postanowiłem przeszukać wieś" Trutututu majtki z drutu. Pierwszy to zaproponowałem. Zawsze Ludzie przypisują sobie zasługi nieludzi. Phi.

    Krasnolud zwraca się do towarzyszy

    - Nie warto tracić sił na tego maga, po za tym choć pyszny i przemądrzały może się nam przydać. Wygląda to na jakiś ołtarz, Garwald i mag twierdzą że to Qunari. Sam słyszałem  wiele opowieści o nich. Co robimy? Próbujemy rozwikłać tą zagadkę czy odejdziemy każdy w swoja stronę?
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #94 dnia: Maja 28, 2011, 12:40:33 »
    Cavaron

    Randh'aar odsunął ostrzę miecza na tyle, byś mógł wstać, lecz niedostatecznie daleko byś mógł czuć się bezpiecznie. Twoje tłumaczenia widocznie nie były wystarczająco przekonujące, by natchnąć jego serce choćby lekkim zaufaniem. Tak jak podejrzewałeś zbir nie raczył odpowiedzieć na twoje pytanie wciąż trzymając miecz w takiej pozycji, że nie mogłeś być pewien iż zdążysz wykonać choćby gest zanim jego stal rozpłata ci gardło - na domiar złego była tutaj cała jego kompania z Weseleyem, Veratorem i tym ostatnim opojem, którego imię ci umknęło. Trzeba jakoś ich przekonać co do twojej niewinności, bo cała sytuacja zaczyna być ci nie na rękę... Musisz dowiedzieć się co tutaj zaszło, a jako mag możesz wiedzieć o tym więcej niż pozostała szóstka osób w tym pomieszczeniu. Palownik! Co on takiego powiedział? Może to ich przekona - w końcu krasnoludy też to słyszały.


    Thorgrim

    Chędożone nieroby chyba nie posłuchają twej rady. Mimo początkowego cienia wątpliwości, mag prawdopodobnie nie mógł mieć z tym co tutaj się stało nic wspólnego, a histeryczne podejrzenia Weseley'a jedynie wywoływały u ciebie śmiech. Jeśli rzeczywiście Tevinterczycy chcieli was zabić i gdyby czekali w lesie, to już dawno leżelibyście we własnej krwi nie mając najmniejszych szans na obronę. Trzeba dowiedzieć się co tutaj zaszło, a nie marnować czas na gówno warte kłótnie, z których i tak nic nie wyniknie.


    Garwald

    Widziałeś jak mag się podniósł z posadzki. Zdawałeś sobie sprawę również z dwóch rzeczy. Po pierwsze Cavaron nie odpuści tej bandzie, mimo tego, iż w chwili obecnej nie jest w stanie im się odgryźć. Po drugie gdy uszło z ciebie uczucie irytacji tym jak mag się do was odnosił, zrozumiałeś, że byłeś w błędzie osądzając go o dokonanie tej rzezi. Gdyby był winien, to czy sprowadzałby was tutaj? Dlaczego nie dał znaku tym "przyczajonym tevinterczykom" by wyrżnęli was w kilka sekund, nie robiąc sobie z tego najmniejszego problemu? Wiedziałeś że twój ziomek z pod ziemi - który zaczął ponownie rozglądać się po pomieszczeniu - podobnie jak ty chce dowiedzieć się o tym do czego tutaj doszło i sam również ponownie przeniosłeś wzrok na pomieszczenie.


    Weseley

    Randh'aar dał mu wstać? Po cholerę! Teraz pewnie da znać tevinterczykom w lesie, że mogą was napaść i wypatroszyć jak świnie na rzezi. Nie miałeś czasu do tej pory rozejrzeć się po wnętrzu i gdy przeniosłeś mimowolnie wzrok z Randh'aara na pomieszczenie... zrobiło ci się niedobrze. Wszędzie krew i porozrzucane ciała osób, które zginęły w okropnych męczarniach. Zabity na ołtarzu, ukrzyżowany na ścianie, wbity na pal... nie mogłeś na to patrzeć i momentalnie straciłeś zainteresowanie magiem, którego wciąż pilnował Randh'aar. Ten wypłosz miał zrobić dokonać takiego czegoś? To zaczynało się nie trzymać kupy...


    Verator

    Trzeba pomyśleć nad podwyżką dla Randh'aara. Twój wzrok powędrował po chwili za wzrokiem Weseleya i nawet ty, osoba która w życiu widziała niejedno, zostałeś zaskoczony ogromem rzezi. Zdekapitowane członki, zarżnięci w okropnych męczarniach ludzie... Ponownie spojrzałeś na maga i rzuciło ci się na myśl, że nie wyglądał on na osobę, która mogła dokonać takiego mordu. Jeśli nawet tego by się dopuścił, to kiego was tutaj sprowadzał? Chyba powoli udzielała ci się histeria Weseley'a, która w tym momencie zderzyła się z malującą się odmiennie rzeczywistością. Dużo podróżowałeś i nie słyszałeś o tym, by nawet najdziksi z tevinterczyków dopuszczali się takich zbrodni. Chyba lepiej trzeba dowiedzieć się co tutaj się stało, nim wasze ciała dołączą do biedaków w tym pomieszczeniu...

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #95 dnia: Maja 28, 2011, 12:56:36 »
    Garwald

    Błądzimy w tej wsi, nic nie trzyma się "kupy". Pojedyncze znaki, poszlaki, jedyne co wiemy, że byli to Qunari.

    Obrócił się w stronę Thorgrimma i rzekł:

    -Może winniśmy jeszcze raz wejść do tej chatki i przejrzeć dokładniej całe pomieszczenie? Być może przeoczyliśmy to i owo, trzeba to obaczyć dokładniej.

    Krasnal nie czekając na odpowiedź starca poszedł do chaty. Gdy jeszcze raz poczuł smród krwi i widok wnętrzności, którymi było udekorowane to miejsce, niemalże wyszedł, ale wola była nieco silniejsza.

    Krasnolud począł badać jakiekolwiek znaki na kamiennym ołtarzu, być może to język i mądrości Qun.

    Dowiedziawszy się cokolwiek ponownie wstał.

    Garwald podszedł do komody którą miał przedtem otworzyć.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Cavaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 381
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #96 dnia: Maja 28, 2011, 13:22:46 »
    Cavaron

    Mag wstał i rozejrzał się po pomieszczeniu

    Cholerne dzikusy, za grosz poszanowania dla lepszych od siebie. Trudno, jeśli chcę ujść żywy muszę coś wymyślić, krasnoludy mogą mi się w tym przydać...

    Woła do krasnoludów

    - Podejdźcie tutaj!

    Oczekując na podejście krasnoludów, mag przemówił

    -  Widzisz tego nabitego na pal?

    Wskazuje na osobę która, chwilę wcześniej wyzionęła ducha.

    - Przed śmiercią powiedział nam, że Quanari szukali tutaj jakiejś mapy i kamienia, krasnoludy mogą o tym zaświadczyć. Zamiast szukać wrogów w niewinnych osobach powinieneś ruszyć głową i zastanowić się, czy nie widziałeś jakiegoś specyficznego kamienia we wsi. I schowaj w końcu ten przeklęty miecz!

    Zwracając się do kranoludów

    - Słyszeliście, co rzekłem, teraz nie powinniście mieć wątpliwości.
    Nie ma emocji - jest spokój.
    Nie ma ignorancji - jest wiedza.
    Nie ma namiętności - jest pogoda ducha.
    Nie ma chaosu - jest harmonia.
    Nie ma śmierci - jest Moc.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #97 dnia: Maja 29, 2011, 09:29:06 »
    Thomas Weseley

    Co on do cholery zrobił?! Już ja mu dam piwo...

    - Czemu go puściłeś?! Zapomniałeś jak przed chwilą rzucał na nas czary? Przecież on jest jawnie wrogi!

    Thomas z wściekłością skoczył w kierunku maga, lecz kiedy jego wzrok mimowolnie podążył w kierunku rzezi wszelkie jego emocji opadły.

    Na Stwórce! Kto mógł się dopuścić takiego obrzydlistwa! Muszę... Rzyg..ble...

    Najemnik lekko zbladł i zachwiał się. Ostatkiem sił przycupnął pod ścianą.

    To jakieś czarne siły! Nikt tak nie patroszy chłopów, nawet zrewoltowanych. Czarna magia, demony, ofiara. Tak... To zdaję się mieć sens! Trzeba puścić tą chałupę z dymem. To przez nią tkwimy w tej wiosce, ta czarna siła na wabi, tak samo jak zwabił chłopów.

    Thomas zerwał się na równe nogi i zwrócił do Veratora.

    - Trzeba spalić to domostwo. Jest przeklęte! Ognisko jeszcze nie przygasło, więc ogień już jest.

    Mówiąc to najemnik podążył niepewnym krokiem do wyjścia

    Ale jednak najpierw muszę się wyrzygać...
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #98 dnia: Maja 29, 2011, 16:44:59 »
    Thorgrim

    - Nie palmy tego, musimy przeszukać te pomieszczenie. Prawdą jest, że ten na palu przed chwilą żył i nam  powiedział o Quanari, mówił o jakimś Kamieniu  i mapie cokolwiek to znaczy.
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #99 dnia: Maja 29, 2011, 21:21:17 »
    Verator

    Verator oglądając całe pomieszczenie zaczął się zastanawiać.

    Na jaja Stwórcy, co tutaj mogło się wydarzyć? Widziałem już kiedyś podobną masakrę, ale wtedy to spaliliśmy całe miasto i wyrżnęliśmy wszystkich za pomocą mieczy i toporów. A tutaj?

    Najemnik podszedł do okaleczonego ciała bez rąk i zaczął się przypatrywać korpusowi.

    Wygląda mi to na robotę wściekłego ogra... ale plagi nie było od lat... a może jacyś bandyci zmasakrowali tych biednych wieśniaków bawiąc się nimi i rozrywając ich za pomocą koni? Na magię krwi raczej mi to nie wygląda...

    Odchodząc od korpusa Verator podszedł do człowieka nabitego na pal. Podczas przyglądania się jego ranom zapytał:

    -Czy ten człowiek powiedział wam coś jeszcze? Jakąkolwiek wskazówkę, co mogło się tutaj wydarzyć? Bo raczej na magię krwi mi to nie wygląda...

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #100 dnia: Czerwca 03, 2011, 21:12:46 »
    Aerandir

    Zeszła noc była trzecią z kolei, którą spędziłeś obozując pośród drzew lasu Planasene. Twoje poprzednie schronienie stało się zbyt niebezpieczne, byś mógł wciąż w nim przebywać, dlatego wyruszyłeś w drogę. Ostatniej nocy niestety nie zdążyłeś przybyć do wioski na czas, choć dosłyszałeś ulotne szmery i dostrzegłeś niemal niezauważalną aurę płonących zabudowań. Mimo tego, iż w mgnieniu oka spakowałeś wszystko to co nazywasz obozem i ruszyłeś w kierunku, z którego dochodził migotliwy błysk ognia, nie dałeś rady zjawić się w odpowiednim momencie. Gdy dotarłeś do wioski, wciąż stała ona w ogniu, lecz ani po napastnikach, ani po mieszkańcach nie było śladu. Gdy z lekką obawą wkroczyłeś na polanę pośrodku której widniały stojące w płomieniach budynki, zaczynało już świtać i wstawał nowy dzień.

    Z wielką wprawą trzymając Amvadel'a ruszyłeś w kierunku wnętrza wioski. Ogień był wszędzie, każda chata gorała płomieniami, od których biła uciążliwa temperatura - wiedziałeś, że nie dasz rady wejść pomiędzy budynki. Dlatego okrążając samo serce płonących zabudowań - centrum wioski - lekkim łukiem skierowałeś się w stronę kamiennego budynku, który jako jedyny nie zajął się od płomieni, choć wiedziałeś, że napastnicy i pod niego podłożyli ogień, gdyż jedna ze ścian była osmolona od płomieni. Nie wiedziałeś czego się spodziewać... Wprawnym ruchem nałożyłeś pocisk na cięciwę łuku i przekroczyłeś próg budynku. Nie wiesz ile czasu spędziłeś w środku, gdyż widok jaki dotarł do twych zmysłów poraził twoje ciało. W pomieszczeniu było tyle - wciąż ciepłej - krwi, że jej drażniący odór powodował mimowolne odruchy wymiotne, a groteskowo wyglądające ofiary tej rzezi wcale owego odczucia nie umniejszały. Wiedziałeś jednak, że coś tutaj jest nie w porządku... tylko nie byłeś pewien co. Opanowując chęć zwymiotowania wczorajszej kolacji, krok za krokiem ruszyłeś w kierunku centralnie ulokowanego ołtarza, na którym rozpostarte było truchło jednej z ofiar. Podszedłeś bliżej i z wielką ostrożnością obejrzałeś wystający z piersi nieszczęśnika sztylet. Nie byłeś pewien co o tym sądzić, gdyż jego rozmiar, materiał oraz brak inkantacji wyraźnie zbiły cię z tropu. Nie wiesz jak długo wpatrywałeś się w ten relikt zagłady, lecz w pewnym momencie z zamyśleń wybudził cię hałas, który dochodził z zewnątrz.

    Czym prędzej - uważając by nie zostać zauważonym - opuściłeś budynek i dyskretnie udałeś się w kierunku linii lasu, by z bezpiecznego ukrycia przyjrzeć się sytuacji. Po kilkudziesięciu minutach spędzonych na obserwacji zachowań osób, które pojawiły się nie wiadomo skąd byłeś przekonany, że to... jakaś czarna komedia. W najdziwniejszych podaniach, nie słyszałeś o podobnej bandzie degeneratów. Mag, dwóch krasnoludów i czterech ludzi... naprawdę barwna kompania, a ich zachowanie wcale nie okazało się lepsze. Najpierw zarzynają krowę, po czym nawet jej nie zjadają, później się rozdzielają, łączą i... znów rozdzielają. Kręcą się po pogorzelisku jak banda sępów, aż w końcu po kilkudziesięciu minutach natrafiają na to, co ty odkryłeś w pierwszej chwili. Jednak i to nie zakończyło tego żenującego spektaklu... Ledwo jedna grupa tam weszła, po czym dołączyli do nich kompani, którzy... sekundę później pomknęli jak rażeni piorunem na drugą stronę wioski, a dosłownie chwilę później... ponownie powrócili do budynku, tym razem chyba bijąc maga. Zaprawdę musisz zastanowić się, czy taka banda opojów jest na pewno tym czego szukasz. Jednak jakaś wewnętrzna siła pcha cię do tego, by odkryć co zaszło w tej wiosce... Decyzja należy do ciebie, ale dłuższa bierność i dalsze obserwowanie tej bandy wcale nie musi być tym, co okaże się dla ciebie korzystne.


    Cavaron

    Sam nie byłeś pewien, czy udało ci się przekonać oponentów. Na szczęście nie leżałeś już rozłożony na posadzce i twa duma nie cierpiała okrutnych katuszy jak jeszcze sekundę temu. Może lepiej olać tych opojów i mimo ich wrogości zaakceptować towarzystwo - nawet niechętnie - by dowiedzieć się co tutaj zaszło, a przy pierwszej lepszej okoliczności odpłacić się pięknym za nadobne?

    Odsunąłeś na drugi plan Randh'aara i napastliwego Weseley'a by podjąć poprzedni trop - zanim te bęcwały cię dopadły. - Kamień... a pod nim mapa. - odezwałeś się do Veratora, lecz to nie szło tak... - Mapa… Kamień kryje odpowiedź… Kossith nie znaleźli… wy musicie. Kamień, tu szukajcie… - sam nie wiesz skąd, ale niemal bez zastanowienia wyrecytowałeś to, co kilka minut temu usłyszałeś razem z krasnoludami od konającego na palu. Tylko wciąż nie miałeś zielonego pojęcia o jaki kamień mogło chodzić. Zdanie, które tak dokładnie sobie przypomniałeś - to nie mógł być przypadek. Czyżby ono zawierało odpowiedź?


    Garwald

    Lity kamień, który widocznie odgrywał rolę jakiegoś ołtarza nie nosił żadnych śladów, ani znaków, które mogłyby na cokolwiek wskazywać. Ba! Mógł on się wydawać wręcz zbyt perfekcyjny i gładki. Coś z tym głazem było nie tak, lecz nie miałeś żadnego pomysłu co. Nie pomagała w tym również ogromna ilość krwawej posoki, która oblepiła całą podłogę oraz ściany na kilka centymetrów w górę. Teraz co prawda większość z niej przesiąknęła przez luki w posadzce, lecz powoli krzepnące resztki pokrywały wciąż całą podłogę. Mimo tego, iż kamień nie dawał ci spokoju zbliżyłeś się do komody. Tylko do cholery jak się do niej dostać? Będziesz musiał chyba po prostu odrąbać biedakowi ręce w łokciach, by móc dostać się do zawartości komody, lecz pomysł ten wcale ci nie przypadł do gustu...


    Thorgrim

    Minąłeś Randh'aara, który wciąż z wielkim zacięciem obserwował każdy ruch maga i wiedziałeś, że był gotów zareagować choćby w ułamku sekundy. Zagrożenie nie dotyczyło jednak ciebie, więc odwróciłeś wzrok w stronę swego ziomka z pod ziemi. Widziałeś jak przyglądał się kamieniowi i sam jako krasnolud, również byłeś pewien, że jest w nim coś niepokojącego. Wciąż nie odrywając od niego wzroku, poszedłeś dalej i podobnie jak Garwald, zastanawiałeś się jak otworzyć komodę, oszczędzając sobie nieprzyjemności dekapitacji przybitej doń ofiary.


    T. Weseley

    Wybiegłeś na schody i już dłużej nie mogłeś wytrzymać... Wyrzygałeś całą zawartość żołądka, odwróciłeś wzrok, po czym... znów wyrzygałeś resztki jakie przetrwały pierwszą fazę wymiotowania. Widok i zapach rzeczywiście były kurewsko paskudne, jednak niechętnie skierowałeś się do środka, gdyż lepiej trzymać się w kupie i liczyć, że ktoś inny pierwszy oberwie w niespodziewanej zasadzce ukrytych tevinterczyków. Mag i twój pracodawca przyglądali się nabitemu na pal nieszczęśnikowi, Randh'aar z uwagą obserwował maga, a sam - nie wiesz dlaczego - był czujnie obserwowany przez Erdaara. Krasnolud natomiast podziwiały kamień-ołtarz, a następnie przyglądały się komodzie i przybitemu do niej nieszczęśnikowi. Zaprawdę dziwna sytuacja. Tylko co w tej sytuacji zrobić? Czy też chcesz ładować się w gówno i spróbować rozwiązać sytuację? Coś cię do tego popychało, lecz twa wrodzona nieufność wciąż stawiała opór...

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #101 dnia: Czerwca 03, 2011, 22:03:02 »
    Thomas Weseley

    Przynajmniej nie mam już czym rzygać, więc mogę tam bez obaw o zemdlenie wrócić. Najchętniej zwiałbym w kierunku wozów, przy okazji paląc tą chałupę, ale sam tam nie pójdę... Może i nie podoba mi się ta grupa, lecz zawsze to większa szansa iż to nie ja, a ktoś obok mnie dostanie strzałę.

    Thomas niepewnym krokiem ponowie wszedł do budynku i spojrzał żałosnym wzrokiem na "swą drużynę" 

    Co oni tu jeszcze robią?! Jacyś skretyniali awanturnicy! Spalona wieś, ogromna masakra i pewnie czający się w lesie jej sprawcy, a oni sobie łażą i szukają odpowiedzi. Istne szaleństwo.

    - Czy wyście wszyscy powariowali? Za kogo wy się uważacie? Za nieustraszonych łowców przygód?! Za rycerzy w jasnych zbrojach?!

    Najemnik podszedł do maga i rzekł:

    - Usłyszałeś magu jakieś majaczenie konającego chłopa i już porzuciłeś cały świat zewnętrzny aby rozwikłać tą niesamowitą zagadkę?! Bo przecież niepiśmienny kmiot z pewnością był strażnikiem wielkich tajemnic. A kimże byłbyś gdyby nie rozwiązał pasjonującej zagadki?!

    Weseley następnie począł narzekać na krasnoludów:

    - Qunari? Co to w ogóle jest? Kamień? Tak chyba mówicie raczej na ziemię tam gdzie mieszkacie... Też mi powody aby pakować się w tą awanturę... Życie wam nie miłe? A może pragniecie chwały, co? Więc przyjrzyjcie się tym zmasakrowanym trupom! Tak wygląda wasza "chwała". A może to nie jej szukacie? Może po prostu wymordowana wieś to świetny materiał na przeżycie przygody, abyście potem mogli opowiadać dzieciakom jak szukaliście pośród walających się członków elementów "wielkiej tajemnicy", czyż nie?

    Co ja tutaj robię?! Chciałem tylko zarobić parę groszy, a wpakowałem się w sam środek jakichś cholernych demonów lub innych diabłów! I pewnie jeszcze przyjdzie mi tu zginać, razem z tym bohaterami. Przygód się zachciało... Czy tutaj nikt nie myśli rozsądnie?!

    - Veratorze jesteś kupcem, czy poszukiwaczem przygód? Zresztą po co ja ci to mówię, zostaniesz tu tak czy owak... Tajemnica jest cenniejsza niż życie.

    Wściekły Thomas po chwili ochłonął i zrezygnowany usiadł pod ścianą.

    Stwórco czemuż mnie tak pokarałeś...
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #102 dnia: Czerwca 04, 2011, 00:07:12 »
    Garwald

    -Thomasie, czyżbyś wolał sam się pałętać po lesie pełnym wieśniaków, żołnierzy, zaraz... a może tevinterczyków?

    Odwrócił się lekceważąco od najemnika. Widząc rodaka w trakcie torsji czym prędzęj się od niego odwrócił, aby ponownie wejść w tę samą masakrę, wolał nie widzieć wymiotów ziomka, aby samemu ni... *ughm*... W ostatniej chwili powstrzymałeś się wspominając walkę z Matką.

    Powoli wyciągając swój topór, począł rękojeścią uderzać w komodę (jeżeli nie przyniesie skutku, z obrzydzeniem odcinam ręce mówiąc: Wybacz.

    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #103 dnia: Czerwca 04, 2011, 19:08:48 »
    Thorgrim

    Krasnolud patrzy na Garwalda usiłującego otworzyć komodę

    Niech się pomęczy  młodzieniaszek, Ja tymczasem sobie popatrzę na jego wysiłki. Ciekawe czy jest coś w tej komodzie ważnego...
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Cavaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 381
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #104 dnia: Czerwca 04, 2011, 20:45:19 »
    Cavaron


    Mag czując się już pewniej zaczął się cofać

    Chwytając mocniej w ręce swój kostur powoli się odsuwam, jednocześnie kosturem odpychając delikatnie miecz najemnika. Następnie kieruję się ku drzwiom i dokładnie się przyglądam zewnętrznej fasadzie budynku.

    Przemówił do osób znajdujących się w pomieszczeniu

    - Garwald, otwórz w końcu tą komodę i zobacz co w niej jest. A reszta niech dokładnie przeszuka budynek, a także niech obszuka dokładnie okolice ołtarza.
    Nie ma emocji - jest spokój.
    Nie ma ignorancji - jest wiedza.
    Nie ma namiętności - jest pogoda ducha.
    Nie ma chaosu - jest harmonia.
    Nie ma śmierci - jest Moc.