Jan z Czarnkowa
-Powiadam wam, szlachetni towarzysze, nie wchodźmy na tę górę. Dziwna jest, nie podoba mi się. Proponuję podzielić się - ja i Karl obejdziemy prawą, zaś Barisan i Krzysztof lewą, i popatrzymy, co lub kto się za nią chowa - zwracam się do kompanionów.