Barisan de Moulins
Osłupiały patrzyłem na to co się dzieje. Gdy tajemnicza postać znikła, wciąż zamyślony podchodzę wziąć swój miecz, który dalej trzymam w dłoni. Po chwilowej kontemplacji, krzyczę po łacinie głośno :
Bracia moi! To Szatan zsyła ku nam swe sługi! Chce nas powstrzymać przed krucjatą na niewiernych, nie ulegajmy, nie ulegajmy albowiem naszym przenajświętszym obowiązkiem jest odbicie Jerozolimy, nie lękajcie się nieczystych mocy, gdyż Bóg nam dopomoże zawsze, a jeśli polegniemy niosąc na ostrzach Jego słowo, będzie to nasz ostateczny akt wiary na tym padole i otrzymamy odpuszczenie grzechów, stając przed naszym Panem będziemy mogli z uniesioną głową rzec - pozostałem Ci wierny do końca swych dni, mój Boże, sprawiedliwości niechaj stanie się zadość! Radość wypełnia me serce gdy myślę o tym! Tak więc bracia, nie ulegajmy, stawny odważnie czoła wszystkiemu co spotykamy, DEUS LO VULT!!! - krzyczę na cały głos trzymając miecz uniesiony w górę.