Hmmm... porównywanie Sienkiewicza do Sapka jest nie na miejscu z wielu względów, których tu przytaczać nie będę bo są tak oczywiste.
Sienkiewicz napisał trylogię "ku pokrzepieniu serc", by Polacy za pomocą ukrytych znaczeń zrozumieli, że kiedyś było gorzej, ale i tak wydostaliśmy się spod jarzma wroga. Najlepszym tego przykładem jest to, że będąc pod zaborem Ruskim, Pruskim (Niemieckim) i Austriackim w książce nie padły żadne zarzuty skierowane do owych zaborców. Gdyby takowe były, to książka zostałaby skreślona. Sienkiewicz to możnaby rzec pionier w Polskiej literaturze, nie zmienia to jednak faktu, że język którego używał jest w niektórych momentach ciężki, podobnie jak część opisów których możnaby było pominąć.
A co do Sapka, to on jednak pisze 'na luzie', i naprawde, jego książki są lekkie i przyjemne... szczególnie śmieszne. :D