A ja jestem temu przeciwny. Dobry koń jest wart tyle co królestwo, czyli królestwo za konia. Nie mam ochoty łatać starego lub kupować nowego po każdej trudnej bitwie. Mogłoby to być jedynie opcjonalnie, ale przymuszanie gracza do tego jest kiepskim pomysłem.
Proponuję poszerzenie możliwości kreowania wyglądu postaci o kilka nowych fryzur, zarostów, nordyckich tatuaży runicznych, barw wojennych lub blizn. Budowałoby to klimat szczególnie na początku gry gdy nie mamy jeszcze ciężkich, zamkniętych hełmów zasłaniających każdy centymetr twarzy, ale wciąż budziłoby podziw podczas wizytacji w zamkach.
Możliwe, że taka sugestia już była, ale pozwólcie, że nie będę przeglądał ponad 70 stron tematu.