Ceny, które były widoczne na screenie, to testowe 100x cena przedmiotu. Będą inne, na bank. Cena nie będzie maleć, czy rosnąć w zależności od ilości wojska. Będzie stała. Myślę tylko jeszcze, czy dodać skrypt, który tygodniowo podnosiłby koszty o kilka denarów dla jednostek, które miały zakupione dane ulepszenie.
A lordowie już w Native ulepszają własne armie. Nawet jeśli nie zawsze to widać. Chyba że chodzi Ci o takie dozbrajanie, jak ja wspomniałem, czyli dokupowanie nowego ekwipunku. Wtedy - nie, nie będzie takiej możliwości.
To post jaki napisał Daedalus w poprzednim dziale (tym zamkniętym).
Chciałbym się do niego odnieść.
Uważam, że ma całkowitą rację, że jeśli kupimy lepsze wyposażenie dla jakiejś jednostki, to wartość żołdu dla niej powinna być wyższa. Ale tutaj mam pewną obawę, że jeśli jednostka ta po dozbrojeniu nie zostanie w jakis automatyczny sposób inaczej nazwana, to będziemy mieli w oknie jednostek wizualny galimatias.
Myślę, że w przypadku "dowyposażania" skrypt powinien automatycznie dodawać do nazwy jednostki jakiś przedrostek, wskazujący na to, że jest ona inna niż bazowa.
Zgadzam się z przedmówcami, przydało by się zrobić że jak przeciwnik jadący na koniu najedzie na wystawioną przed nas pikę czy włócznie otrzyma jakieś obrażenia(coś podobnego do ataku lancą w przysiadzie), bo czasami nie zdąży się puścić w odpowiednim momencie przycisku ataku i przeciwnik przejeżdża bez otrzymania obrażeń.
Śmiem wątpić by Daedalus miał jeszcze babrać się w animacji postaci i wiązać je z systemem obsługi. Coś takiego powinieneś napisać na forum producenta gry.
Ale z pewnością mógłby zerknąć jak rozwiązana jest sytuacja Rhodockich Sierżantów i dzięki czemu tylko ta jednostka powoduje, że w szyku potrafi zatrzymać szarżę.
Jeśli by znalazł skrypt za to odpowiadający, polecał bym rozszerzyć go na wszelkie szyki tarczowników z brońmi typu piki, gdyż w obecnej sytuacji żadna formacja poza Rhodockimi Sierżantami (a i ta nie do końca) nie ma najmniejszych szans z opancerzoną konnicą. A to powoduje, że wystarczy mieć kilkudziesięciu rycerzy by nikt nie stanął nam na drodze, co jest nieprawdą, bo właśnie po to wymyślono długą broń drzewcową, by jej wbicie/podparcie o ziemię potrafiło poważnie zaszkodzić konnicy.
Również Glewia, która to broń była zabójcza dla koni (łatwość podcinania pecin, które nie były opancerzone) nie sprawdza się za bardzo, gdyż niby zadaje obrażenia koniom, ale niewspółmierne z ich zabójczą konstrukcją.
---------------------------------
W wątku dot. zdarzeń losowych, jeden z forumowiczów podniósł dość ciekawą kwestię rozgrywania gry postacią negatywną. To bardzo ciekawy pomysł, ale poza dodaniem szybszej "ścieżki" utraty honoru, czy reputacji nie za bardzo widzę w Waszych propozycjach jakiekolwiek inne plusy "prowadzenia" postaci negatywnych.
A aż się prosi by w takiej sytuacji stworzyć jakieś ośrodki (typu forty czy nawet wsie), którymi zarządzali by np. Korsarze lub bandyci, a w których to właśnie postaci negatywne miały by bonusy, zaś pozytywne kary (np. czarnorynkowe ceny, czy werbowanie Korsarzy lub zakup czarnorynkowego uzbrojenia tylko dla złych).
Podobnie w miastach - fajnie było by gdyby dla czarnych charakterów ukazywali się np. w nocy paserzy, a nawet lordowie czy wielmoże, którzy zlecali by jakąś "czarną robotę" typu zabicie kogoś, czy okradzenie. Najechanie na wieś lub tym podobne "zue uczynki".
Na obecnym etapie jakoś nie widzę żadnych plusów w promowaniu "szwarc-charakterów", a dało by to wielkie pole do popisu wielu graczom, którzy choć w grze mogli by pobawić się w "zuo".