Korytarz się rozwidla, jedna odnoga idzie w lewo, druga w prawo.
Mniej więcej pośrodku leży zdewastowany posąg, coś w rodzaju gargulca, taki pół-nietoperz, pół-facet, ale chyba...
strasznie zdewastowane.
Ciężko powiedzieć coś więcej, korytarz wychodzi z pokoju pełnego trupów i zaczyna się rozwidlenie, gargulec i tyle, no może trochę gruzu....
Z pokoju pełnego trupów...
Zwykła sytuacja, pokój pełen trupów i taka ścieżka.
Jedna w lewo druga w prawo, z pokoju pełnego trupów, no i gargulec, no i tyle. Z pokoju pełnego TRUPÓW!