Heinrich Unsittsmann składa propozycję Gustavowi Kohl, za skromną opłatą może go zapoznać z przepięknymi kobietami i wybuchowej emocjonalności, które są skłonne wynegocjować kompromis pomiędzy wartościami merkantylnymi, a szeroko rozumianym pojęciem cnoty.
Nijaki Dieter Kellner proponuje wam pokój na noc.
Karczmarz zabiera was do dużej izby na poddaszu. Schody skrzypią pod waszym ciężarem, ale barierka nie jest chwiejna.
Wreszcie docieracie do pomieszczania.
Jest czysto i schludnie, możecie spędzić noc w dobrych warunkach.
Na górze jest nawet łazienka z wodą dostarczaną pompą zbudowaną przez jakiegoś dobrego inżyniera.
Wasz pokój znajduje się dokładnie po przekątnej pokoju właścicieli. Są tam trzy łóżka, jeśli chcecie możecie wynająć kolejny pokój, lub spać wszyscy w tym. Jest tu czysto.
Chociaż nie ma okna, nie przeszkadza to wam, gdy zwiedzacie lokum jest przecież noc. Generalnie całość robi dobre wrażenie. Jest nawet biurko.
Za bardzo niską opłatą można też spędzić noc na sianie w stajni - to dla otwartych na wyzwania.