Zaczęliście iść w tamtym kierunku, gdy nagle usłyszałeś donośny strzał, ewidentnie z pistoletu w lasku tuż obok. Wszyscy zwrócili swą uwagę w tamtą stronę, a wtedy z krzaków zaczęły wylatywać granaty.
- By to szlag... - krzyknął Emar, a następnie szybko rzucił się na Ciebie, razem upadliście na ziemię. Wtedy, granaty eksplodowały, czyniąc w ścieśnionych formacjach istny pogrom. Odłamki śmignęły Wam ponad głowami, a żołnierze dobyli muszkietów i zaczęli strzelać w kierunku krzaków. Ty dostrzegłeś, że napastnicy odwrócili się i zaczeli wycofywać w kierunku lasu...