Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Novus Mundus: MM] Fabuła  (Przeczytany 3997 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    [Novus Mundus: MM] Fabuła
    « dnia: Lutego 07, 2017, 20:54:03 »
    Fabuła
    « Ostatnia zmiana: Marca 20, 2020, 19:26:49 wysłana przez Kradus »

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #1 dnia: Lutego 07, 2017, 21:03:41 »
    Urzędnik Kompanii opuścił Was w asyście swojej straży, pozostawiając Cię w tłumie. Wszędzie panoszyli się ludzie, zapewne dokonujący zakupów na rynku miejskim. Nowoprzybyli koloniści powoli rozchodzili się w swoje strony i takiż też zamiar miałeś Ty, gdy podszedł do Ciebie jakiś wysoki mieszczanin, konspiracyjnie zbliżając się do Ciebie i mówiąc.
    - Mości Panie, pójdź ze mną. Mamy dla Pana ofertę.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #2 dnia: Lutego 07, 2017, 21:14:19 »
    Lekko zdziwiony, Marco zmierzył przybysza od stóp do głów. Zaraz potem ruszył bez słowa. Przez całą drogę przyglądał się uważnie towarzyszowi, próbował określić jego prawdopodobną pracę, zamożność, pochodzenie. Starał się również zapamiętać drogę, którą przebyli.

    // Nie dostanę munduru w ekwipunku? :( W końcu wysłała mnie tu armia. Na pewno w plecaku by się zmieścił

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #3 dnia: Lutego 07, 2017, 21:26:38 »
    // Masz rację, dostałeś :D

    Podążałeś krętą drogą za jegomościem, który bez słowa prowadził Cię przed siebie. Po kilku skrętach i wyminięciach, trafiłeś do jakiejś mało uczęszczanej, pustej uliczki, a mężczyzna podprowadził Cię do jakiejś starej chałupki.
    - Mości Panie - zwrócił się półszeptem. - Jesteś Elyńczykiem, to wiemy. Służyłeś Panie w wojsku, też wiemy. Przybywam jako wysłannik Ligi Elyńskiej Wolności, aby prosić Cię o wsparcie i dołączenie do nas. Nasz oddział jest dopiero w fazie budowania, jednak jesteśmy zdeterminowani walczyć o wolność Elyne od tej kyraliańskiej okupacji! Mości Panie, pragniesz do nas dołączyć?

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #4 dnia: Lutego 07, 2017, 21:30:59 »
    - Zapewne rozumiesz, że jako kapitan Kyraliańskiej Armii powinienem Cię teraz aresztować? - Marco odezwał się po raz pierwszy, rozglądając się po chałupie.
    - A jednak odważyłeś się ze mną porozmawiać, odwaga godna podziwu - uśmiechnął się lekko - Co miałbym zrobić, jeśli chciałbym dołączyć?

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #5 dnia: Lutego 07, 2017, 21:44:11 »
    Kiedy wypowiedziałeś pierwsze zdanie, źrenice mężczyzny się powiększyły, jednak Twoje dalsze słowa nieco go uspokoiły.
    - Świetnie, mój Panie. Wejdź do środka. - rzekł, uchylając drzwi chaty. Wszedłeś doń, a tam ujrzałeś niewielką izdebkę z łóżkiem i małą kuchnią oraz stolikiem. Pod ścianą znajdowały się również dwa krzesła. Na jednym usadził się ów mężczyzna, na drugie wskazał, abyś usiadł.
    - Otóż, jestem zdziwiony, że zgodził się Pan. Moje zadanie przez współbratymców było postrzegane jako... samobójcze, haha. W każdym jednak razie - mamy określone kilka celów strategicznych do wykonania, brak nam jednak koordynatorów. Ktoś z pańskim doświadczeniem bojowym mógłby być cennym nabytkiem dla całej Ligi - powiedział z uśmiechem mężczyzna. - Jeżeli pragnie Pan do nas dołączyć, musiałby Pan udać się do naszej kwatery głównej. Jej położenie jest ściśle tajne, toteż zgodnym zwyczajem, aby uzyskać przepustkę doń, musi pan wykonać rytuał przejścia. Cóż on oznacza? Wykonanie zadania na rzecz Ligi i całej społeczności Elyńskiej w tym zapyziałym państwie dyktatorów!

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #6 dnia: Lutego 07, 2017, 21:50:17 »
    Marco spogląda na towarzysza, upewniając się, że ma typowe elyńskie cechy (jeśli takowe są).
    - Rozumiem, że Pan może mnie teraz zapewnić i udowodnić, że Liga ma przemyślane i rozsądne plany. Chodzi mi również o stosowne zabezpieczenia, nie chcę aby Pańska organizacja okazała się Ligą Samobójców.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #7 dnia: Lutego 07, 2017, 21:55:45 »
    Mężczyzna posiadał mocno zaznaczone kości żuchwy, tak charakterystyczne dla Elynów.
    - Cóż, to nie moja, wszak nasza organizacja mości Panie! Jednak tak - będę mógł Panu opowiedzieć o naszych planach, jednak dopiero w drodze do kwatery głównej, gdy przejdzie pan inicjację. Wchodzi pan zatem w to?

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #8 dnia: Lutego 07, 2017, 21:58:06 »
    - Niech będzie. Pozwoli jednak Pan, że upewnię się, że nie mamy żadnego ogona - Marco wstaje i wygląda przez okna i drzwi bacznie obserwując. Jeśli nic nie znalazł podąża za mężczyzną.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #9 dnia: Lutego 07, 2017, 22:09:35 »
    Sprawdziłeś przez okno uliczkę, ta jednak tak jak opuszczona była, tak opuszczona jest. Siadłeś na powrót do mężczyzny, a ten zaczął mówić.
    - Świetnie! Zatem tak - prowadziliśmy lewe interesy z jednym kupcem co to Domenigo Iscario się zwał. Sprzedawał nam na boku broń, proch i pancerze, a i żywność czasem nam przekontrabandził. Ostatnimi czasy jednak nie pojawia się na targu, choć stateczek jego zadokowany stoi. Już tydzień nie ma po nim śladu, a my nie wiemy co się z nim dzieje. Bez niego nie będziemy w stanie się ekwipować. Dlatego dowiedz się przyjacielu proszę co się z nim dzieje i gdzie on jest... a poszukiwania zacznij na jego slupie - Santa Conoria. Stoi zadokowany w porcie, może tam znajdziesz coś ciekawego... powodzenia!

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #10 dnia: Lutego 07, 2017, 22:11:48 »
    Marco przytaknął i skierował się do wyjścia. Przed drzwiami zapytał jeszcze:
    - Jeszcze jedno, gdzie Cię znajdę gdy już załatwię wszystko?
    Gdy uzyskał odpowiedź wyszedł z chatki i skierował się w stronę portu.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #11 dnia: Lutego 07, 2017, 22:29:15 »
    - Szukaj mnie w karczmie "Końskie Podogonie". Tam najczęściej przybywam. Powodzenia! - rzekł mężczyzna, a Ty opuściłeś jego chatkę.

    Szedłeś dość długo, gdyż musiałeś opuścić mury miasta bramą południową, a następnie wzdłuż rzeki udać się aż do samej jej delty, do niewielkiego portu. Tam z kolei dostrzegłeś doki, w stronę których, zgodnie z poleceniem zleceniodawcy, udałeś się w poszukiwaniu slupu handlowego. Okazało się, że zadokowane są aż trzy slupy (po lewej, prawej i w środku), a żaden z nich nie jest w jakikolwiek sposób oznakowany. Nie stoi też nikt przy nich... co zatem robi Marco?

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #12 dnia: Lutego 07, 2017, 22:36:50 »
    - Oczywiście to nie mogło być proste - szepnął do siebie. Podszedł pewnym krokiem bliżej slupów i przyjrzał się ich wyposażeniu - czy są jakieś walające się po pokładzie przedmioty, lub jakieś cechy charakterystyczne. Co jakiś czas rozglądał się na boki, spoglądając czy nikt go nie obserwuje.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #13 dnia: Lutego 07, 2017, 22:46:45 »
    Slup po prawej był doskonale uporządkowany i zorganizowany - żadne przedmioty nie walały się na pokładzie, liny były dokładnie zwinięte i miały swoje miejsce. Poza tym, nic specjalnego.
    Slup w środku był już nieco mniej zorganizowany, a na jego pokładzie panował niewielki rozgardiasz. Dostrzegłeś kilka otwartych skrzyń o nieznanej zawartości, a Twoją uwagę zwróciła otwarta klapa prowadząca do ładowni.
    Slup po prawej wyładowany był skrzyniami i beczkami, które najpewniej zostały wyniesione z ładowni. Niektóre stały już nawet na pomoście doku.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #14 dnia: Lutego 07, 2017, 22:51:47 »
    Marco najpierw podszedł do slupa po prawej, wszedł na pokład, próbował otworzyć jedną ze skrzyń i zobaczyć co jest w środku. Jeśli broń lub coś pochodnego, skierował się w stronę ładowni. W przeciwnym razie skierował się w stronę slupa po środku i ostrożnie wszedł do ładowni, wyciągając pistolet i trzymając go w pogotowiu.