Kiedy wypowiedziałeś pierwsze zdanie, źrenice mężczyzny się powiększyły, jednak Twoje dalsze słowa nieco go uspokoiły.
- Świetnie, mój Panie. Wejdź do środka. - rzekł, uchylając drzwi chaty. Wszedłeś doń, a tam ujrzałeś niewielką izdebkę z łóżkiem i małą kuchnią oraz stolikiem. Pod ścianą znajdowały się również dwa krzesła. Na jednym usadził się ów mężczyzna, na drugie wskazał, abyś usiadł.
- Otóż, jestem zdziwiony, że zgodził się Pan. Moje zadanie przez współbratymców było postrzegane jako... samobójcze, haha. W każdym jednak razie - mamy określone kilka celów strategicznych do wykonania, brak nam jednak koordynatorów. Ktoś z pańskim doświadczeniem bojowym mógłby być cennym nabytkiem dla całej Ligi - powiedział z uśmiechem mężczyzna. - Jeżeli pragnie Pan do nas dołączyć, musiałby Pan udać się do naszej kwatery głównej. Jej położenie jest ściśle tajne, toteż zgodnym zwyczajem, aby uzyskać przepustkę doń, musi pan wykonać rytuał przejścia. Cóż on oznacza? Wykonanie zadania na rzecz Ligi i całej społeczności Elyńskiej w tym zapyziałym państwie dyktatorów!