Kapitan uważnie wysłuchał Twojej opowieści, po każdej części z uznaniem potakując głową. Pod koniec powziął ze stosu jakiś dokument, Ty dostrzegłeś jedynie, iż podpisany jest Twoim nazwiskiem, a następnie nakreślił tam jakąś notatkę.
- Cóż, nie spodziewałem się, że pułkownik Wasser zaciągnie Pana i pozostałych do takiego zadania. Pomijając fakt jak nieodpowiedzialne to było... bez uzgodnienia z instancją dowódczą, robić tego nie powinien. Tym niemniej, spisał się Pan najwyraźniej bardzo dobrze, bez zarzutów. Czekam jeszcze na jakąś wiadomość od pułkownika, abym mógł dokonać odpowiedniej notyfikacji pańskich osiągnięć. Niemniej, otrzyma Pan wynagrodzenie - pięćdziesiąt denarów za dokonanie eskorty, w ramach premii. Proszę. - rzekł, podsuwając sakiewkę. - Może Pan się już oddalić, jeżeli nie ma Pan żadnych pytań, czy wątpliwości.