Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Novus Mundus: MM] Fabuła  (Przeczytany 4143 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #180 dnia: Lutego 20, 2017, 23:09:09 »
    Znalazłeś klucz przy ciele wartownika, a następnie szybko rozpętałeś sierżanta, który nic nie powiedział, a jedynie wstał i podążył za Tobą. W tym samym momencie strzelanina ucichła, a wówczas zauważyłeś, że liczny oddział wraca do obozu. Szybko ruszyłeś w stronę szpary w nasypach, ale zostaliście dostrzeżeni - natychmiast rozgorzały wystrzały, które szczęśliwie Was ominęły. Zacząłeś biec w stronę lasu, a około dziesięciu buntowników ruszyło za Wami. Wtedy, z lasu ogień do pościgu otworzyli Twoi kumple, zapewniając Wam możliwość wkroczenia do zalesionego terenu. Tym niemniej, pościg wciąż za Wami podążał i był dużo liczniejszy... trzeba podjąć szybką decyzję.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #181 dnia: Lutego 20, 2017, 23:23:55 »
    - Do posterunku! Już! - krzyknął do swoich towarzyszy - Jak kto ma jeszcze naładowany muszkiet, to po drodze strzelać bez rozkazu! - I sam ruszył razem z sierżantem biegiem w stronę posterunku. Starał się biec tam, gdzie było najwięcej drzew, aby ewentualne kule miały mniejsze szanse trafienia.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #182 dnia: Lutego 20, 2017, 23:25:38 »
    Zaczęliście szaleńczo biec w kierunku posterunku, a za chwilę, gdy pościg wspiął się na wzniesienie, usłyszeliście wystrzały. Trzecia kula ugodziła jednego z Waszych żołnierzy w nogę, ten zaś padł na ziemię z krzykiem. A pościg zbliżał się coraz szybciej...
    - Biegnijcie, spowolnię ich! - krzyknął postrzelony żołnierz.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #183 dnia: Lutego 20, 2017, 23:28:35 »
    Marco szybko skalkulował, że nie mają szans uratować rannego żołnierza. Jeśli nawet by zostali przy nim, to przewaga liczebna była zbyt wielka, aby przetrwali. Ciągnięcie za sobą też nie wchodziło w grę, bo za bardzo ich by spowolnił. - Dziękuje, walka przy Twoim boku była zaszczytem! - odkrzyknął Marco, zwracając się na chwilę w stronę rannego. Po czym biegł dalej.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #184 dnia: Lutego 20, 2017, 23:30:38 »
    - Zaaaaa Imperatoooora, kuuuurwy! - usłyszałeś, a następnie usłyszałeś pojedynczy strzał, po którym nastąpiła seria strzałów. Obejrzałeś się za siebie, a żołnierz otrzymał kolejną kulkę w bark. Mimo to, wstał opierając się o drzewo i wyciągnął rapier, aby spowolnić ścigających...
    Wy zaś, zmęczeni już nieco zauważyliście na horyzoncie posterunek. Sierżant wyglądał jakby miał zaraz zemdleć - blady, ciężko dyszący, a jego bieg coraz bardziej przypominał sunięcie.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #185 dnia: Lutego 20, 2017, 23:33:21 »
    Marco porzucił swój muszkiet, aby było mu lżej, podbiegł do sierżanta, przełożył jego ramię o swoją szyję i pomógł mu biec. Jeśli byli na tyle blisko posterunku, aby tamci ich usłyszeli krzyknął - Liga atakuje z lasu, wsparcia! W przeciwnym razie, krzyknął do swoich towarzyszy - Pomóżcie mi! Szybko!

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #186 dnia: Lutego 20, 2017, 23:37:27 »
    Chwyciłeś sierżanta pod ramię, tak samo poczynił drugi z żołnierzy. Biegliście (w granicach możliwości) szybko, a pościg powoli Was doganiał. Wtedy, usłyszałeś potężny huk, znacznie silniejszy od muszkietowego, a tuż nad Waszymi głowami, tak blisko, że poczułeś jak w pęd zawiewa Twoje włosy, przeleciał pocisk artyleryjski, a następnie ściął kilka mniejszych drzewek i wbił się pomiędzy goniących. Ci natychmiast zaczęli się wycofywać, zaś Wy byliście już przy granicach posterunku - tam dostrzegłeś pułkownika Wassera, który stał obok działa artyleryjskiego, nadzorowanego przez dwuosobowy zespół...

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #187 dnia: Lutego 20, 2017, 23:48:15 »
    Marco już spokojniej, ale nadal w miarę szybkim tempem dotarł do pułkownika. Zasalutował i zasapany powiedział - Sierżant uratowany, sir. Czekam na dalsze rozkazy - co mogło brzmieć dosyć komicznie patrząc na wycieńczonego Marco.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #188 dnia: Lutego 20, 2017, 23:51:42 »
    Pułkownik obejrzał Cię od stóp do głów, a następnie skinął palcem. Po chwili obstąpieni zostaliście przez medyków. Jeden z nich zajął się Tobą - usadził Cię na ziemi i zaczął oczyszczać twarz z ranek i zatarć powstałych w wyniku szaleńczego biegu między gałęziami. Tymczasem, Wasser podszedł i uśmiechnął się.
    - No, brawo. Pan kapral niestety nie powrócił, jak i większość żołnierzy... no ale cóż i tak byliście spisani na straty, haha. - zaśmiał się podle. - A tu proszę... powodzenie. Jestem pod wrażeniem Panie... mógłby Pan przypomnieć jak się Pan nazywa?

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #189 dnia: Lutego 20, 2017, 23:55:25 »
    - Marco Monteverdi - odrzekł lekko uśmiechając się po "żarcie" pułkownika - Szkoda chłopaków, ale raczej walka z czterokrotnie większymi siłami wroga musiała się tak skończyć. Co dalej? - spytał niepewnie.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #190 dnia: Lutego 21, 2017, 00:01:18 »
    - Otrzyma Pan wynagrodzenie. Mam nadzieję, że sto pięćdziesiąt denarów usatysfakcjonuje Pana za wykonane zadanie. Co więcej... - zastanowił się przez chwilę. - Bez wątpienia stosowni ludzie dowiedzą się o pańskich osiągnięciach.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #191 dnia: Lutego 21, 2017, 00:04:37 »
    - Oczywiście, dziękuję. Nie chcę nadwyrężać Pańskiej dobroci, ale gdzieś po drodze musiałem po drodze porzucić mój muszkiet. Czy znalazłby się jakiś nowy? - spytał nieśmiało Marco, szczególnie zaznaczając uległość i podkreślając stanowisko pułkownika. Gdy medycy skończyli go oporządzać, wstał, otrzepał się i ruszył tam, gdzie wskazał mu pułkownik.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #192 dnia: Lutego 21, 2017, 00:09:07 »
    - Tak, nie ma sprawy. Velo, przynieś Panu Monteverdi nowy muszkiet. - rzekł do służącego, a ten za chwilę przyniósł Ci dobrej jakości muszkiet produkcji kyraliańskiej z bagnetem kłującym. Medycy zakończyli wszelkie czynności przy Tobie, a Ty wstałeś i otrzepałeś się. Pułkownik wręczył Ci sakiewkę z pieniędzmi i rzekł.
    - Dobrze się spisujecie żołnierzu. Może nawet karierę zrobicie. Byle tak dalej. - a następnie odwrócił się na pięcie i odszedł w kierunku budowanego odcinka palisady.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #193 dnia: Lutego 21, 2017, 00:20:00 »
    Marco podziękował pułkownikowi, jeszcze chwilę rozejrzał się po posterunku, starając się na zaś zapamiętać jego najważniejsze punkty i możliwe słabe strony. Następnie ruszył w kierunku miasta, gdzie po drodze kupił po stosunkowo normalnej cenie jakiś ubiór "dzienny". Następnie udał się do koszar, złożyć meldunek kapitanowi.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #194 dnia: Lutego 21, 2017, 00:24:16 »
    Obejrzałeś posterunek dokładnie, choć niewiele mogłeś wywnioskować - był on dopiero w trakcie budowania, stawiania głównych budynków, strażnic i palisad. Tym niemniej, zawróciłeś do Nowego Vordon, a droga zajęła Ci nieco czasu. Przechodząc przez rynek, dostrzegłeś kramarza sprzedającego ubiór. U niego ujrzałeś zwyczajny, standardowy strój z wełny, za który ten zażądał sobie dwudziestu pięciu denarów.