- Ach tak, tak. Proszę dołączyć, za chwilę wyruszamy - powiedział, a następnie skierował Cię do grupy sześciu żołnierzy, którzy oczekiwali w kręgu na rozpoczęcie podróży. Kiedy do nich dołączyłeś, powitali Cię, a po chwili ogłoszono rozpoczęcie karawany. Koń ruszył, zaś otoczyliście transport korowodem, krocząc przez miasto. Wyszliście w końcu przez główną bramę i skierowaliście się leśnym traktem. Jeden z żołnierzy powiedział głośno.
- Spokojny spacerek i jeszcze nam za to płacą! Haha! Co może nas spotkać, przy tak nieważnym ładunku...