- Więc chodźmy! - powiedziała, po czym złapała Cię za rękę i siłą zaciągnęła przed strażników. Tamci dziwnie się na was spojrzeli, ale nic nie powiedzieli. Gdy stanęliście przed nimi, powiedziała:
- Protegowana klanu Malkavian Barbara Hale oraz Nosferatu David Jackson proszą o audiencję u Księcia! - po czym cały czas trzymając Cię puściła Ci oczko. Po chwili brujah przepuścili was i wjechaliście windą na górę. Przez całą rozmowę nic nie odzywała się do Ciebie, nuciła sobie tylko jakąś dziecięcą melodię. Gdy wjechaliście na górę, Książę akurat stał przy oknie, patrzył się na tańczących kainitów. Odwrócił się do was i zanim coś powiedział, Barbara ukłoniła się głęboko, również pociągając Ciebie do głębokiego ukłonu i powiedziała:
- Protegowana Barbara Hale oraz David Jackson stawiają się na audiencji u Księcia!
- Ale nie wzywałem Cię, Barbaro - odpowiedział lekko zmieszany Scott.
- Nie? A ten tutaj powiedział, że wzywałeś mnie, panie! - po czym wyciągnęła do góry wasze dłonie, splecione w uścisku. Scott spojrzał się na Ciebie i spytał:
- Naprawdę tak jej powiedziałeś?