David zaczął się zastanawiać. Zadzwonić do Kauldera i powiedzieć mu, czego był świadkiem? Hmm... ostatnio coś go nie widział, może jest zajęty. Do Elizjum? Ryzyko spotkania Barbary jakoś go nie zachęcało. Do Chinatown na razie nie będzie się udawał. Protegowanego może też lepiej omijać, póki nie dostanie dysku. To co? Do domu? Ciekawe, co miałby tam robić... no, w sumie mógłby zawczasu przygotować się do wyprawy do Chinatown, cokolwiek może go tam czekać, żeby nie wpaść bez żadnego przygotowania, jak tutaj. Tak, dom to dobry wybór.