Witam, witam i o zdrowie pytam. Wszyscy zdrowi? To do rzeczy :)
Przeczytalem, zrozumialem i sie usieszylem, czym? Ano tym powstajacym modem. Ale ostatnia wypowiedz autora naprawde sprowadzila mnie z chmur na ziemie i to dosc brutalnie.
JAK TO NIE BEDZIE MOZNA NAJMOWAC LORDOW?!?!?!?!
Ach...od razu lepiej :)
W interesie swoim i wielu osob prosze o umieszczenia w tym modzie tej funkcji. Dlaczego? Ja osobiscie gdy tylko dostalem w lapki M&B to juz sobie wyobrazalem, jak bede rzadzic wlasnym krolestwem...a tu dupa, zawiodlem sie...nawet bardzo. Byc jakims nedznym buntownikiem... Przeciez nie da sie samemu zarzadzac jakims wiekszym panstwem, miasto + 2 zamki, no dobra, ale 3 miasta + 10 zamkow? Nie wliczajac wiosek. Nie da sie byc wszedzie naraz, nie mowiac juz o kosztach utrzymania takiego garnizonu.
Nie rob tego, zastanow sie, raz, dwa razy...walnij w cos glowa, moze przejdzie :)
Przykladowy bohater poboczny (pozniej dopisze ekwipunek, cechy i wyglad, narazie tylko historia)
Viktus byl synem drobnego kupca i prostej wiesniaczki. Od malenkosci nie zdradzal oznak inteligencji, totez ojciec zrezygnowal z prob uczenia go sztuki handlowej, zamiast tego wyslal go do dosyc taniej szkoly miecza. Ojcu zaczelo sie powodzic w interesach, co roku ich majatek sie powiekszal. On zas siedzial w szkole miecza, gdzie nie wyroznial sie niczym szczegolnym. Spedzil w niej trzy lata, nauczyl sie calkiem niezle machac roznym zelastwem, jednak wyrzucono go, za zabicie instruktora na cwiczeniach. Viktus nie rozumial tego, przeciez nauczyciel kazal mu walczyc z nim tak, jak z najwiekszym wrogiem. Wrocil do ojca, a ten zaczal go wykorzystywac, nasylajac na dloznikow i ochraniac karawany. Jego rodzina podjela decyzje o przeniesieniu sie na farme, by tam bezposrednio zarzadzac interesem. Jednak podczas przeprowadzki, oddzial bandytow napadl ich, zabil eskorte, ciezko ranil Viktusa, a jego matke uprowadzil, wraz z cenniejszymi rzeczami. Ojciec wrocil do miasta i tam sprzedal wszystko, a za uzyskane pieniadze oraz niewielki rodzinny majatek zwerbowal mala armie najemnikow, ktora poprowadzil za bandytami, by odzyskac zone. Viktus nie mogl mu towarzyszyc, byl ciezko ranny. Zbieranina najemnikow, ktora nieudolnie dowodzil ojciec, wpadla w zasadzke i zostala wycieta w pien przez tych samych bandytow, zdardzajacych niezwykla dyscypline, umiejetnosci i uzbrojenie. Viktus dowiedzial sie o tym od jednego z najemnikow, ktory zdolal uciec. Gdy dotarl do miasta, z ktorego wyruszyli (a bylo to Sargoth) Viktus byl juz niemal zdrowy. W przyplywie szalu i rozpaczy zabil ocalalego najemnika, jednak nim to sie stalo, dowiedzial sie, ze czlowiek ktory dowodzil bandytami jest mezczyzna w srednim wieku, dosc wysokim, czarnowlosym, z gesta broda i bez lewej reki. Postanowil odszukac tego czlowieka i zemscic sie.
Rozumiem, ze bywalcy forumowi maja pierwszenstwo, ale gdybys znalazl troche czasu i checi to...ekhm, no wiesz ;)