Jak każdy, dorzucę swoje 2 miedziaki ;p
1.Relacje i questy w drużynie.
Otóż obecnie sprawa wygląda tak: jest sobie gracz, kilku/kilkunastu bohaterów i wojsko. Herosi kłócą się między sobą, a na dodatek wydarzenia te wyglądają dosyć dziwnie. Przykładowo, walczymy z szajką bandytów z gór, pod koniec wszyscy ogłuszeni a tu ktoś tam jest oburzony, że Matylda podrzyna gardła wrogom - każdy się z tym pewno spotkał. Przydałoby się większe urozmaicenie, jak relacje między bohaterem a herosem czy drobne questy zlecane nam przez członków naszej drużyny. Rozmawiamy np. z Ymirą, która prosi nas, czy mogłaby spotkać się z ojcem który ją wydziedziczył i w tym celu odwozimy ją do jakiejś wioski/miasta. Borcha z kolei prosi nas o podrzucenie w jakieś miejsce, po jego dotarciu okazuje się że to jego "kryjówka", w której trzymał konie i w nagrodę powierza nam jednego rumaka.
Fajnie by było też przywrócić rekrutowanie herosów ze starszych wersji (gdzie takiego Borchę trzeba było wyciągnąć z więzienia, a Ymirę spotkać podróżującą po mapie). Było w tym więcej fabuły, mogliśmy uczestniczyć w historii postaci, której teraz w ogóle brak. Dlaczego? Nasza postać gada do nas tylko jak minie jakiś obiekt albo obszar na mapie, gdy ją o coś zapytamy oraz gdy się z kimś pokłóci. Podam przykładowo dwie prośby Ymiry i dwie Marnida:
- Ymira:
#Prośba o podwózkę do jakiegoś miejsca (mówi nam, że chce się spotkać z ojcem/znajomą/znajomym, czy Bóg wie z kim i prosi nas o dostarczenie jej tam(relacje z Ymirą+5);
#Odszukanie szefa grupy bandytów, przed którymi uciekała (nazywałby się np. Jurek Kwadratowy z Yalen, i naszym zadaniem byłoby odszukanie go przechadzając się po Yalen i pytając mieszczan, wójta czy go czasem nie znają i wiedzą gdzie przebywa. Kolejny krok to przeszukanie terenu, i odnalezienie Napadniętego Mieszczanina, który w pojedynkę walczy z szajką bandytów i nieźle ich tłucze. Wspieramy go, ogłuszamy(honor+4, relacje z Ymirą+10)/zabijamy(reputacja+25, relacje z Ymirą +5) Jurka, rozmawiamy z Ymirą, która dziękuje nam i wymierza sprawiedliwość obcinając Jurkowi... wiecie co/dziękuje nam za pomoc, troszkę jednak zawiedziona tym, że sama nie mogła go ukarać. Napadnięty Mieszczanin okazuje się jednym z herosów (losowo, Marnid, Borcha, Bunduk czy też zupełnie nowa postać), podziękuje nam i spyta, czy za darmo mógłby dołączyć. Od tej pory (jeżeli nie przyjmiemy go wcześniej) będzie można spotkać go w tawernach.
-Marnid:
#Odszukanie Khergickiego dowódcy, który napadł Marnida pod Saragoth. Dowiadujemy się jednak, że zrezygnował z tego zajęcia i ukrywa się gdzieś na ziemiach należących do Vaegirów. Tym razem jednak trzeba włożyć nieco więcej wysiłku w odnalezienie owego człowieka - czyt. pochodzić po tawernach i po zamkach, popytać lordów, wójtów, mieszczan i sołtysów. W pewnym momencie któraś z postaci spotkanych na naszej drodze poinformuje nas, że typ ukrywa się w lesie. W tym momencie odblokowuje się lokacja "Las" (swoją drogą przydałoby się parę takich lasów w całej Calradii, gdzie można by znaleźć jakiegoś polującego NPC czy skarb ;p) obok wsi Uslum. Wchodzimy razem z Marnidem i 2 herosami (coś a'la walki w centrum miasta), i ścieramy się z grupą 15 bandytów i byłym lordem. Taka sama sytuacja jak z Ymirą, tyle że tutaj (jeżeli po bitwie nie wyjdziemy z lokacji i rozejrzymy się dokładniej) mamy dodatkowo dostęp do skrzyni, w której znajdują się sztaby żelaza i rolki aksamitu.
#Porachunki z kupcem (Yasilem z Fearichen) z Saragoth, który dał cynk khergitom o karawanie kupieckiej Marnida. W tym celu przechadzamy się po owym mieście, wypytując wszystkich mieszczan. Kiedy natrafiamy na "spokojnego człowieka" (który tym razem chodzi po mieście, tak jak inni), następuje krótka rozmowa. Zabijamy go(relacje z miastem-10, relacje z Marnidem+10, honor-5, reputacja+15)/tłuczemy go pięścią, w pewnym momencie przerywa i prosi nas o łaskę i obiecuje że ucieknie z krainy i słuch o nim zaginie. Mamy do wyboru standardowo dwie opcje, tak jak w przypadku questów z kupcami zlecanych przez Lordów. Albo zgadzamy się na jego propozycję ([50% szans, że Marnid się skapnie i gdy to nastąpi, relacje z nim w dół o 10]relacje z miastem+5, relacje z Marnidem+10, honor+5, reputacja+5), albo nie zgadzamy.
Przydałaby się też większa samodzielność naszych herosów co do doboru ekwipunku. Przykładowo docieramy do jakiegoś miasta, i po wyjściu dostrzegamy że Nizar zamiast szaty koczowniczej i szabelki ma na sobie sucrot na kolczudze i miecz półtora-ręczny. W końcu musi na coś wydawać żołd.
2.Wsie.
Drugi mój pomysł dotyczy wsi. Otóż bardzo często zdarza się tak, że nasze wsie są napadane przez wrogich lordów czy bandytów. Wieśniacy uzbrojenie jakie mają, wszyscy wiemy. I dobrze, bo ich zajęciem jest uprawa. Ale uważam, że gdyby była opcja szkolenia tychże wieśniaków bez questa na strażników oraz łuczników wiejskich (po wybudowaniu wieży wartowniczej), to wsie miałyby lepszą ochronę. Zamiast "Twoja wioska została splądrowana", przybywałby posłaniec z listem od sołtysa wsi "Panie, do naszej wsi zbliżają się wrogie oddziały, nie wiem ile damy radę się bronić, ale przeciwko takiej armii nie mamy szans!", a chwilę potem "Wieśniacy z Twojej wsi XXX walczą z armią XXX z XXX". Kiedy dojeżdżamy na miejsce, standardowo widzimy okienko w stylu "Bitwa". Walka z przeciwnikiem odbywałaby się obok wsi, można by nawet toczyć ją w niej. Oczywiście jakieś palisady byłyby wskazane ;p
3.Śmiertelność Królów, Lordów i NPC.
Tu już chyba nie muszę się rozpisywać. Każda postać powinna być śmiertelna. Zawsze marzyłem, by zobaczyć wiadomość "Rolf został zabity przez XXX". Oczywiście im większe skille surgery i first aid, tym mniejsza śmiertelność. Ale od tej pory byłoby znacznie trudniej.
Trochę się rozpisałem. Pewnie usłyszę że pierwszy pomysł jest za trudny do realizacji, drugi bezsensowny a trzeci nie na tą grę (ilość postaci, gdyby dało się stworzyć skrypt który tworzyłby postacie po śmierci jednych, to byłoby to możliwe). Ale jestem nastawiony na krytyczne komentarze, więc proszę się nie krępować ; p
Pozdrawiam,
Szakal.