podnieść dmg kuszy, trzeba koniecznie, lecz, mimo wszystko zawsze będzie do.. niczego.. nawet jeśli zabije za jednym ciosem, gdyby dało się zrobić, że bełt na wylot np. gołoklatowca rozszarpie, i jeszcze tamtego zanim zabije, to tak, obstałbym za kuszą.. a póki co, łuki w średniowieczu też przebijały pancerze, na tyle wystarczająco (stalowy grot) by wbić się chociażby w serce, czy też odpowiednio w mostek, albo w płuco :> w większości przypadków taka strzała gdziekolwiek z całym, grotem w środku= śmierć :>
dlatego wpadłem na kolejny pomysł
jedziemy przypuśćmy konno, biegnie typ
chlast, dostał strzałę/bełt w klatę, ale przeżył (niech mu będzie, nie powinien) no to w takim wypadku, że dostał np. w okolice wątroby, zaczyna krwawić, i co chwilę spada mu 1 hp! ;o!!!!!