Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Seria Total War - dyskusja ogólna  (Przeczytany 323412 razy)

    Opis tematu: Jest to temat ogólny o serii

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Leinnan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1537
    • Piwa: 61
    • Płeć: Mężczyzna
    • Szczęść Boże, służby i loże
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #600 dnia: Stycznia 20, 2011, 17:16:32 »
    Chciałbym zagrać sobie znowu w zwykłego Medievala II bez dodatków i mam pytanie: jaki mod polecacie?
    Mit der Dummheit kämpfen die Götter selbst vergebens
    steam | slavic castles |  last.fm | moddb.com | Stary, najlepszy lider Sclavinii

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #601 dnia: Stycznia 20, 2011, 17:46:37 »
    Ja narazie sobie pogrywam w romka. Rozgrywam kampanie Grecja. Ale jest bardzo ciezko. Co prawda mam 1 000 000 zlota ale to za bardzo sytuacji nie zmienia. Zle zrobilem ze Rzymu wogole nie atakowalem a teraz tak sie rozrosl( najbardziej rod juliuszow- siega od Renu do polowy hiszpani). Ja narazie pokonalem: Macedonie, Pont, Egipt, Armenie. Osady mi sie teraz buntuja. Moze jakies rady jak szybko zdobyc cala mape ?
    Wyrznij ich, wszystkich wyrżnij... To jest istotna wada Rome - Tutaj opłaca się obniżać przyrost naturalny ludności, bo to pozwala nam kupić trochę czasu zanim lud znów się zbuntuje . Można co prawda zwiększać garnizony (w sumie to i tak nie masz co robić z kasą), ale co to za rozwiązanie? Najlepsze jest okresowe puszczanie krwi.
    Hmm... Skoro załatwiłeś Egipt i Armenię to wnioskuję iż Parta i Seleucydzi także nie istnieją? Jeśli się mylę to jak najszybciej ich załatw. A Rzymian łatwo tłuc: Mnóstwo hoplitów, którzy powinni poruszać w jednej zwartej linii - Zgnieciesz każdego. No i najważniejsze! Nie tocz bitew automatycznych! Komp zawsze faworyzuje potomków Romulusa. 
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline pat25

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 135
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #602 dnia: Stycznia 21, 2011, 10:19:53 »
    Seleucydzi nie istnieja ale ja ich nie rozwalilem. Partia juz prawie lezy. Zostało jej 2 mista z czego jedno jest oblegane. Teraz w Egipcie buntuja sie po kolei wszystkie osady. Aha prowadze wojne z: Rzymskimi rodami, Partia, Dacja i jeszcze z kim ale nie pamietam nazwy :D

    Duzo kasy mam bo na poczatku gry postawilem na gospodarke i tak jakos wyszlo :D
    Alea iacta est


    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #603 dnia: Stycznia 27, 2011, 11:09:11 »
    Jaka jest wasza ulubiona frakcja w Empire? Ja zastanawiałem się nad Polską (miło walczyć pod takim sztandarem, gadają po polsku i dosyć szybko uzyskuje się dostęp do dobrej kawalerii co dla mnie jest ogromną zaletą) i Austrią (także fajny sztandar, lubię Habsburgów, świetni ułani i huzarzy, liczniejsza niż u innych frakcji piechota liniowa no i wiatrówki), ale jednak moim ulubionym typem jest Turcja.
    Państwo zacofane (w Kairze nie ma nawet koszar!), przestarzała flota (galery... łatwiej nimi wygrywać stosując abordaż niż pykać z tych wiwatówek), mieszkańcy zrewoltowani (rozumiem że buntuje mi się taka Gruzja, ale rdzenna Anatolia?!), a armia... Wg mnie najbardziej barwne, zróżnicowane i najmniej zdyscyplinowane wojsko. Taki TOP 3: Bezubykowie, Semeni i Turecka straż przednia (facet który wymyślił tą nazwę musiał mieć duże poczucie humoru... Jak strażą można nazwać coś co wieje na sam widok wroga!). Tacy fajni, kolorowi i archaiczni - Tureccy kanonierzy chyba nie wiedzą co to jest salwa, w efekcie czego każdy strzela jak chce, moi ulubieńcy czyli Bezybukowie i Straż przednia nawet nie stosują formacji, stoją tylko w takiej kupie. Gra Imperium Osmańskim jest niesamowicie wymagająca, a przez to każde zwycięstwo to nielicha satysfakcja. Jeszcze słówko o jeździe: Jazda Deli - strzela... W sumie tyle dobrego o niej można powiedzieć, Mamelucy to nic specjalnego, a Tatarzy to już w ogóle prymitywizm pełną gębą.

    Ale i tak jest fajnie.
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Gacek3000

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 333
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • NIE dla ACTA!
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #604 dnia: Stycznia 29, 2011, 08:29:19 »
    Rozpocząłem grę Macedonią w R:TW. Do tej pory udało mi się podbić dwa miasta greckie (Spartę i Thermum), uwikłałem się w konflikt z rodami rzymskimi, Tracją i wspomnianymi wcześniej Grekami. Macie jakieś rady co do podbojów? Zaatakować Italię, a może skierować się w stronę Azji Mniejszej?

    Offline pat25

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 135
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #605 dnia: Stycznia 29, 2011, 11:47:10 »
    Atakuj Italie. Ja tego na samym poczatku nie zrobilem a teraz Rod Juliuszow tak sie rozrosl ze siega od Renu do Hiszpanii, włacznie z nia. :D
    Ja podbilem Egipt, Armenie, Macedonie, Partie, tych no... "Selerow", Pont,Germanie, Galie, Dacje. Teraz wlasnie zaatakowalem Italie, Zdobylem tam 2 miasta. Przy okazji unicestwilem Rod Brutusow :D

    Jeszcze mi zostala Kartagina, Rod Juliuszow, Rod Scypionow, Senat, Brytania, Numindia :D
    Alea iacta est


    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #606 dnia: Stycznia 29, 2011, 11:47:39 »
    Rozpocząłem grę Macedonią w R:TW. Do tej pory udało mi się podbić dwa miasta greckie (Spartę i Thermum), uwikłałem się w konflikt z rodami rzymskimi, Tracją i wspomnianymi wcześniej Grekami. Macie jakieś rady co do podbojów? Zaatakować Italię, a może skierować się w stronę Azji Mniejszej?
    Hmm... Zależy od tego jakiego przeciwnika wolisz. I tak czy siak będziesz walczył z zachodu z Rzymianami, a ze Wschodu z Egiptem. Jednak jeśli skupisz siły np na Azji Mniejszej to powinieneś szybko wykończyć faraona z jego gównianymi rydwanami. Jednak egipska straż faraona potrafi dać się mocno w znaki, ale reszta armii nie ma szans przeciwstawić się zabójczej kombinacji falangitów i świetnej jazdy. Rzym jak to Rzym będzie kantował w bitwach automatycznych, a w normalnych raczej nie sprawi trudności. Chociaż należy uważać na pilum które dewastuje morale poborowych falangitów, a wyrwa w szeregach falangi to pewna klęska. Najlepiej jakbyś rozwalił Rzym tuż po ogłoszeniu reformy. Jeśli zrobisz to za wcześnie, zanim któreś miasto rzymskie osiągnie najwyższy poziom rozwoju świta generalska twoich dowódców nigdy się nie ulepszy. Tak więc tłucz Traków, Daków też możesz, Sarmację już sobie odpuść i leć na Azję Mniejszą, gdzie pierdółki typu Pont to tylko przystawka przed głównym daniem którym jest Egipt. A kiedy już się dobrze rozwiniesz, a wojska oprzesz na dostępnych w mniejszych miastach falangitach Rzym Ci nie zagrozi.          
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #607 dnia: Stycznia 29, 2011, 13:53:33 »
    Zbliża się wielkimi krokami premiera Shoguna Total War 2 i już wiele wiadomo o najnowszej produkcji Creative Assembly .
    Akcja gry rozpoczyna się w 1540 roku i do dyspozycji mamy 9 grywalnych frakcji . Na razie potwierdzone są 4 frakcje
    - Mori (http://blogs.sega.com/totalwar/2011/01/21/clan-feature-4-mori/#more-242
    - Uesugi ( http://blogs.sega.com/totalwar/2011/01/12/clan-feature-3-uesugi/#more-235 )
    - Date (http://blogs.sega.com/totalwar/2011/01/04/clan-feature-2-date/#more-226)
    - Chosokabe ( http://blogs.sega.com/totalwar/2010/12/15/clan-feature-1-chosokabe/#more-211 )
    Przypuszczam , że również będziemy mogli pokierować klanami : Hojo , Takeda , Oda i Tokugawa a także klanem Ninja (Hattori ) lecz tylko dostępnej w wersji kolekcjonerskiej . I tutaj dochodzimy do ceny , polski pre-order wynosi 129,99 zł z edycja koleckjonerska zagranicą około 28 euro . Sami widzicie ile dostajemy za podobną cenę zagranicą  .
    Tutaj kilka  filmików : http://www.totalwar.com/shogun2/videos W internecie można znaleźć filmik w którym pojedynkują się dwaj samurajowie .
    Zapowiada się na najlepszą odsłonę serii , twórcy zaczęli serie od Shoguna . Chcą przywrócić ich ulubionemu okresowi chwałę w nowej odsłonie . Nie wiem jak Wy ale ja na dniach będę zamawiał pre-ordera :)
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #608 dnia: Lutego 01, 2011, 08:45:41 »
    Hmm... A ja jednak jestem mocno sceptyczny wobec kontynuacji Shoguna. Czy kolejne gry nie wychodzą zbyt szybko? Empire, Napoleon, a teraz Shogun 2 - Raczej nie dzieli ich zbyt wielka różnica czasowa. Obawiam się że najnowszy Total War nie będzie się zbytnio różnił od poprzedników, w takim krótkim czasie za dużo nowego raczej się zrobi. Medieval, a Rome - Kolosalna różnica, podobnie jak z Rome i Medievalem II, a także z Medievalem II, a Empire. Tyle że między premierami tymi gier upłynęło znacznie więcej czasu niż ma upłynąć między datami wydania Napoleona i Shoguna. Twórców gonią wydawcy? A może w myśl starej zasady "kuj żelazo póki gorące" chcą wykorzystać efekt kuli śnieżnej i wydawać nowe gry z rozpędu? Mnie osobiście martwi tak szybki termin prac... Oby Shogun nie był wtórny, oby. 
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline NIFN

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1360
    • Piwa: 19
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #609 dnia: Lutego 01, 2011, 10:49:37 »
    Może kogoś zainteresuje opinia jednego z beta-testerów, owej produkcji (Shogun 2).

    "Walnę" z "grubej rury":
    Kampania polega generalnie na tym samym - podbiciu xx prowincji w ciągu yyy tur... W międzyczasie otrzymujemy jakieś losowe zadania, które po wykonaniu dadzą nam pewną przewagę - od elitarnych jednostek, po czasowe bonusy dla armii, prowincji, etc. Frakcji, owszem jest sporo (nie liczyłem, nawet :P ), ale różnica między nimi polega jedynie na tym, że każda z nich specjalizuje się głównie w innych jednostkach, co daje im możliwość rekrutacji na starcie lepszych jednostek danego typu, mniejszy koszt rekrutacji owych wojsk, tańszy koszt rozbudowy budynków szkolących te oddziały i takie tam...
    Co jeszcze... Kiepska kalkulacja auto-bitew, co często zmusza gracza do kierowania nimi. Dochodzi do tego durne AI - dla przykładu - zaatakowało moją twierdzę 3 generałów, którzy mieli 1 oddział pikinierów (czad!). W garnizonie obsadzone miałem 2 oddziały pikinierów, oddział łuczników i oddział pospólstwa. Gdy nastąpił atak, CPU zbliżył się jedynie swoimi pikinierami, których, nim doszli do murów, w połowie wystrzelali moi łucznicy, a tuż po wejściu na górę (wszelka piechota może wspinać się po murach (hic!)), zostali rozgromieni przez moje piesze jednostki. Co robili w tym czasie generałowie? Utrzymywali dystans na granicy zasięgu rażenia moich łuczników i kazał mi czekać do konca gry... Gdyby nie przyśpieszacz czasu, umarłbym chyba przy tym (na szczęście ustawiłem czas bitwy na 20min - można i 40, 60min.) - niemniej jednak zrobiłem sobie przerwę na herbatę.
    Z kolei spodobały mi się bitwy morskie. Czuć klimat "Pirates!" w wykonaniu średniowiecznej Japonii... Można wystrzelać załogę, dokonywać abordażu okrętów, spalić je, zatopić, etc...
    Wspominałem o Agentach? - Ninja, Metsuke, Mnisi (tylu spotkałem, choć są jeszcze Misjonarze - chrześcijańscy odpowiednicy mnichów) - każdy może narobić bajzlu w drugiej prowincji (od zamachu na generała, sabotażu wojsk, obiektów, przez przekupstwo armii, generałów, aż po bunt), lub wesprzeć armię, czyniąc ją odporną na ataki agentów przeciwnika. Jako, że jestem fanem skradanek, polubiłem Ninja... Jedna prowincję tak nimi gnębiłem, że po jej przejęciu (po prostu do niej wlazłem), zbankrutowałem - oj, można narobić bałaganu... :D

    To by było na tyle... Nie grałem we wcześniejsze odsłony tych gatunku, więc nie mam do czego porównywać. :P
    Oczywiście to moja prywatna opinia, po 5-cio dniowym obcowaniu z tą grą. Może ktoś znajdzie w niej jakieś "ciekawe" informacje...

    Poza tym deweloper nawet nie postarał się, by dać testerom kody (a przydałby by mi się taki na kasę :P ), w związku z tym dostaje ode mnie wielkiego minusa...

    Pozdrawiam!

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #610 dnia: Lutego 01, 2011, 11:29:46 »
    Wnioskując z Twojego opisu to nowościami są tylko misje i specjalne cechy frakcji, trochę mało jak na pełnoprawną cześć serii...
    Ale takich błędów AI podczas oblężeń to nie pamiętam od czasów "czystego" Medievala II i również nieupathowanego Rome, więc krok w tył bo w Empire nawet bez żadnej łatki przeciwnik takich gaf nie popełnia. Bitwy morskie były, agenci to także żadna nowość, chyba jednak twórcy zaczynają gonić w piętkę.   

    A czy mógłbyś jeszcze drogi Nifanie napisać co nie nieco o mapie strategicznej? I w jaki sposób dochodzi do bitew? Czy armie muszą się spotkać bezpośrednio czy też wystarczy że jedna wkroczy w zasięg ruchu drugiej? Bo ciekawi mnie czy nadal zostaną utrzymane genialne sfery aktywności wojsk.
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline NIFN

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1360
    • Piwa: 19
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #611 dnia: Lutego 01, 2011, 12:16:11 »
    Mapa strategiczna podzielona jest na prowincje, które wyznaczone są granicami. W każdej prowincji znajduje się miasto, w którym w standardzie znajduje się twierdza oraz wieś. W zależności od prowincji, jej ukształtowania terenu, mamy dostęp również do budynków specjalnych, wytwarzające surowce (zasoby do handlu, rozbudowy, bądź innych "bonusów" - np kamieniołom zmniejsza koszty ulepszeń). Każdą z tych budowli można rozbudować, co zwiększa dochód z podatków (zamek w twierdzy), pozwala rekrutować lepsze jednostki (obiekt wojskowy w twierdzy), zwiększa produkcję żywności (rozbudowa pól we wiosce), zwiększa dochód w handlu oraz pozwala pokonywać większe odległości maszerującym oddziałom (rozbudowa dróg w prowincji), pozwala na ekspansję morską (port), etc. Możliwości jest sporo i trzeba rozbudowywać je "z głową", bo np. większy zamek = większe zapotrzebowanie na jedzenie; więcej jedzenia = lepsze pola, etc.
    Po prowincjach możemy przemieszczać swoje jednostki, które przedstawione są jako "pionki". Każdy pionek może przemieszczać się po mapie strategicznej, dopóki nie wyczerpie swoich "punktów ruchów" (obecność generała w oddziale, bądź ninja, zwiększa możliwą do pokonania odległość). Gdy spotkają się dwa wrogie pionki (tj wejdą na siebie), dochodzi do Bitwy. Tu jest i ciekawostka - gdy w pobliżu walczących pionów znajdują się piony sojuszników, bądź inne wrogie piony, łączą się one w bitwie, jako wsparcie. Lecz by to nastąpiło, muszą się one znajdować stosunkowo blisko walczących - pojawia się charakterystyczna żółta (sojusz), bądź czerwona (wróg) linia na ziemi, łącząca się z jednostkami. Czyli w cale nie musimy łączyć oddziałów, garnizonów w miastach, by mieć przewagę nad wrogiem.

    Mam nadzieję, Grievous , że o to Ci chodziło ;>

    Swoją drogą, zapomniałem dodać, że możemy rozwijać swoich generałów (dodaje bonusy dla armii) i agentów (zwiększa skuteczność przy odpowiednich działaniach) oraz wybierać "talenty" (ścieżki rozwoju?) dla naszego rodu. Ponadto możemy rekrutować wojska z pozycji generała - nie musimy czekać w kolejce tak, jak w przypadku rekrutowania w jednym mieście (sprawdza się to znakomicie przy posiadaniu kilku miast). Wyszkolone wojska automatycznie zmierzają do generała i łączą się z nim.

    Pozdrawiam!

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #612 dnia: Lutego 01, 2011, 12:42:52 »
    Czyli prowincje po staremu...
    W sprawie walki chodziło mi raczej o to czy bitwa następuje gdy dwie armie stoją oddalone od siebie w pewnej odległości, nie przylegają do siebie, lecz znajdują się w odległości, którą można przebyć w ciągu jednej tury. Trochę pokrętnie to tłumaczę, bo to nowość wprowadzona w Empire i ciekawi mnie w czy została utrzymana w Shogunie.
    wybierać "talenty" (ścieżki rozwoju?) dla naszego rodu.
    Możesz trochę rozwinąć tę myśl? Chodzi o ród jako o frakcję, czy też o ród jako źródło generałów? I w jaki sposób rozwija się te talenty? Poprzez wznoszenie budowli, wypełnianie misji?
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline NIFN

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1360
    • Piwa: 19
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #613 dnia: Lutego 01, 2011, 13:34:16 »
    Hm... Pionki muszą na siebie "wejść", by doszło do walki. Wtedy ich modele, wciągają katany i stają na przeciw siebie. Otwiera się okno przed walką, które zestawia jednostki po obu stronach, ocenia szanse na wygraną i daje możliwość odwrotu/anulowania ataku (w zależności, czy atakujemy, czy bronimy), poprowadzenia bitwy, czy też rozstrzygnięcia bitwy automatycznie. Jeżeli ustawimy swój pionek stosunkowo blisko drugiego, wrogiego, ale nie zdecydujemy się na atak, bądź zabraknie nam na to punktów ruchu, po "zakończeniu" tury przeciwnik może nas zaatakować, uciec, albo pozostać w miejscu - różnie reagują.

    Ród jest frakcją oraz zbiorem generałów walczących pod jej sztandarem (dowodzimy nimi wszystkimi). Na czele rodu swoi przywódca (Dajmio), wraz z żoną i może mieć dzieci, o ile jego żona jest płodna (z biegiem czasu rodzą się nowi potomkowie). Co do samych generałów - mogą to być pełnoletni synowie, bracia dajmio, czy też osoby z zewnątrz, pragnące walczyć pod naszym sztandarem (możemy ich adoptować, gdy żona jest "ułomna"). Każdego z synów można mianować następcą, który obejmie "tron" po śmierci ojca, z kolei córki można wydawać za maż w celach dyplomatycznych.

    Jeśli natomiast chodzi o te "ścieżki rozwoju" rodu, to są to 2 drzewka z "biegłościami w sztukach", zwanymi (musiałem grę odpalić :P ): Bushido, które wpływa na wojskowość; oraz Droga Chi, wpływającą na kulturę, administrację, gospodarkę rodu. Rozwijanie owych umiejętności nic nie kosztuje, z wyjątkiem czasu na poznanie ich (od 2 do nawet 20 tur), a bonusy, jakie z nich otrzymujemy, umożliwiają werbunek lepszych jednostek (zazwyczaj "egzotycznych" - żołnierze z rusznicami, ciężkie okręty, etc), wznoszenie lepszych budowli, bonusy do każdych z prowincji (np +1 do zadowolenia).
    Dochodzi do tego, że nie wystarczy wznieść parę budowli w miastach, by móc rekrutować zaawansowane jednostki... Wyborów jest sporo, a czasu niewiele (40 - 60 lat), wiec nie jest możliwe opanowanie wszystkiego.

    Czyli generalnie, by dojść do czegoś, trzeba postawić zarówno na Bushido i rozwijać je pod kątem jednostek, którymi dany ród się specjalizuje, oraz na Chi, pod katem rozbudowy budynków w prowincji...

    Pozdrawiam!

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Seria Total War
    « Odpowiedź #614 dnia: Lutego 01, 2011, 14:39:38 »

    Co jeszcze... Kiepska kalkulacja auto-bitew, co często zmusza gracza do kierowania nimi. Dochodzi do tego durne AI - dla przykładu - zaatakowało moją twierdzę 3 generałów, którzy mieli 1 oddział pikinierów (czad!). W garnizonie obsadzone miałem 2 oddziały pikinierów, oddział łuczników i oddział pospólstwa. Gdy nastąpił atak, CPU zbliżył się jedynie swoimi pikinierami, których, nim doszli do murów, w połowie wystrzelali moi łucznicy, a tuż po wejściu na górę (wszelka piechota może wspinać się po murach (hic!)), zostali rozgromieni przez moje piesze jednostki. Co robili w tym czasie generałowie? Utrzymywali dystans na granicy zasięgu rażenia moich łuczników i kazał mi czekać do konca gry... Gdyby nie przyśpieszacz czasu, umarłbym chyba przy tym (na szczęście ustawiłem czas bitwy na 20min - można i 40, 60min.) - niemniej jednak zrobiłem sobie przerwę na herbatę.

    Takie sytuacje zdarzają się dosyć często w Empire ( spatchowanym ) więc żadną nowością to nie jest . W każdym nowym Total Warze twórcy zapowiadają  i chyba w Napoleonie nadeszła poważna zmiana ( opieram się w tej kwestii na komentarzach grających albowiem sam nie grałem ) . W kwestii mapy miałem nadzieję na jakieś nowatorskie pomysły :/ A co z dyplomacją ? Podobno przeciwnicy mają się opierać na "Sztuce Wojny " więc jestem bardzo ciekawy .
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...