Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa] - zakończona  (Przeczytany 45525 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #255 dnia: Marca 27, 2013, 19:53:43 »
       Po tym jak znudzony życiem nord wskazał mi siedzibę jarla od razu ruszyłem by zdać meldunek. Nieco głupio wyszło gdy okazało się ze jest ona zaraz obok mnie...
       Przed wejściem poprawiłem i po raz kolejny próbowałem jak najlepiej się oporządzić, poprawiam miecz przy pasie(zakładając ze mam go dalej).
       W środku...pierwej ma uwagę przykuł ten dryblas z berdyszem, gdyby nie poczucie obowiązku...niechybnie domagał bym się przeprosin. Zwłaszcza że wygląda mi on na zwykłego chłopa który podstępem zdobył uzbrojenie.
       Mijając go i ignorując jegomościa rzucającego ostre słowa w stronę jego niedoszłego przeciwnika, ukląkłem przed tronem. Czuję że nie muszę, wszak jestem najemnikiem a nie członkiem armii danego władcy. Ale cóż, kultura i dobre maniery. To właśnie rożni Swadie od reszty ,i za to właśnie bywamy potępiani.
       - "Panie, jam Aldred Opadające Ostrze, najemnik na waszych usługach. Wracam mimo ran do was aby zdać raport z misji jaką nam niedawno przydzielono. Nie wiem gdzie reszta kompanii, ale nie zwykłem odwlekać sprawy które są na pierwszym miejscu.Nasz odział zgodnie z rozkazem wyruszył by zdobyć wioske,zamek...nieważne. Nie doszło do tego, wpadliśmy na patrol vaegirów, ledwie udało nam się pokonać wroga. Straty w ludziach i na bogów...za mało nas było. Nie wiem czy zabiliśmy wszystkich...straciłem przytomność...
       Po tym wskazuje na nogę, dalej czekam aż Jarl zechce odpowiedzieć. Nie omieszkam zmierzyć wzrokiem dryblasa który nie tak dawno miał mnie za zwykłego obszczymurka...
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #256 dnia: Marca 27, 2013, 21:25:16 »
    Verator

    - Nie kwestionuję rozkazu jarla, tylko przekazuję informacje. Wkurzam się, że siedzimy tutaj jak jakieś pe*ały z południa zamiast zrobić to, co już dawno powinniśmy zrobić! - odpowiedział Verator zarządcy patrząc na niego z nieukrywaną wrogością. - A tego co tutaj za wiatry przywiały - pomyślał Verator, po czym zauważył, że to ten sam najemnik, który zagadywał go ciągle. - Może trzeba było zaprowadzić go przed oblicze jarla? A pi*rdolić to, gorzej już być nie może. - pomyślał Verator podczas gdy najemnik wygłaszał swój monolog. W oczekiwaniu co najbliższa przyszłość pokaże stoi dalej przed obliczem jarla niespuszczając wzroku z zarządcy.

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #257 dnia: Marca 28, 2013, 13:15:39 »
    Vladimir

    - Tak... Tak, zrobię to. - W tym momencie wyszedł z namiotu i skierował się w stronę klifu. W czasie drogi jednak, przystanął zastanawiając się na słowami Leifa. "Ciebie to nie przerasta". Czy aby na pewno, jest zdolny do tego? Ah, cóż. Na razie nie musi decydować, po prostu zwróci Szellowi to co chciał... Więc znów skierował się w stronę klifu.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #258 dnia: Marca 28, 2013, 17:57:41 »
    // Głupio przyznać, ale właśnie sobie uświadomiłem, że chyba istotne jest o jakiej porze toczy się akcja... Skoro drużyna przybyła tuż przed zachodem słońca, a powiedzmy że na północy zmrok zapada o 6, bo powiedzmy że właśnie jest wiosna... Więc teraz jest w okolicach północy.

    Leif
    Mimo chłodu i wilgoci wolisz przebywać w samotności na wybrzeżu. Twój refleksyjny stan przerywają bełkotliwe krzyki powracających z wieczornych libacji obozowiczów. Jeden zatacza się bliżej i pyta na tyle elokwentnie, na ile zamroczenie alkoholem i zmęczenie mu pozwala.
    - Tee, czeho tam plaszczysz dupę! Mosz jako gorzała?! Po-o-częstujże nas, no! - Potyka się i zwala się na twoje plecy. - O-o, prze--fraszam...

    Vladimir
    Grubo ciosane drewniane stopnie, krzywo powbijane w piaszczyste zbocze po zwalonym klifie, wiodą paroma zakrętasami do strażnicy w połowie drogi na szczyt. Na zewnątrz nikogo nie ma, wszyscy schronili się przed wiatrem i chłodem w prymitywnym schronie z grubych bali. Przez szczeliny wydziera się drżące światło oraz zachrypnięte głosy. Idziesz dalej w górę czy wchodzisz?
    //+1XP za kontynuację "questa"

    Verator i Aldred
    Zarządcę nagłe pojawienie się rycerskiego Aldreda oraz mocne słowa Veratora na chwilę zatkały. Już otwierał usta, kiedy jarl zerwał się z siedziska, machnął ręką rozlewając piwo i srogim głosem przemówił.
    - Dooosyć! Com rzekł, ma być zrobione! - Po czym nieco spuścił z tonu. - Masz szczęście, berdyszniku, twoje zguby same się znajdują... - Zwrócił wzrok na Aldreda - Mimo rany, ty jeden przybyłeś z wieścią... ponurą. Pozwalam wybrać ci oręż ze zbrojowni mej gwardii. - Oparł się rękami na swym długim mieczu, jakby wstanie go bardzo zmęczyło. - Pozostali najemnicy mają zostać odnalezieni. Macie się tu wszyscy wstawić jeszcze przed świtem. Dołączy do was i będzie miał na was oko jeden z armijnych wojów...
    Jarl spojrzał na zarządcę, który już odzyskał rezon.
    -Ten Thorbjorn z oddziału Spiżowego Jona stał się bardzo niecierpliwy... - rzekł i zwrócił się do strażnika - Wołajcie po niego, niech czeka przed wejściem.
    -Bogowie słyszeli, co zostało ustalone. Wybieraj swą zapłatę, Szwadyjczyku, a ty zatrzymaj swój gniew na Vaegirów i idźcie. - Opadł ciężko na tron.

    // Aldred może sobie wybrać/wymyślić broń, hełm, część pancerza lub tarczę, +1XP z "wypełnienie" questa. Verator +0,5XP za próbę "perswazji" :P

    Faran
    Na skutek przyjętej zbyt wysokiej dawki alkoholu, kompulsywnych wymiotów, stresu i prawdopodobnego zakażenia bakteryjnego, dochodzi do ostrego zapalenia błony śluzowej żołądka, następnie krwotoku. Ponadto alkohol powoduje zaburzenia rytmu serca oraz rozszerzenie naczyń krwionośnych, powodując szybszą utratę ciepła. To, brak odzienia, zaburzony metabolizm i zmniejszenie objętości krwi doprowadzają do hipotermii i letargu. Nie otrzymujesz pomocy z zewnątrz i wskutek następstw pokrwotocznych oraz zbyt niskiej temperatury mózgu następuje zgon.


    //Z sesji odchodzi Bane(Faran), a wchodzi/powraca Bloomy jako Thorbjorn.
    « Ostatnia zmiana: Marca 28, 2013, 18:15:16 wysłana przez HUtH »

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #259 dnia: Marca 28, 2013, 19:39:14 »
    Thorbjorn

    Opierał się o swój dwuręczny topór, czekając na nową drużynę przed namiotem Jarla. Nieco się niecierpliwił, długie oczekiwanie go nużyło. Spodziewał się tego, że jego nowi kompani będą bandą parszywych najmitów, którym jedynie zależy na złocie - i szybkim zwietrzeniu okazji do dezercji. Myślał, że nowa drużyna będzie przeciwieństwem tego do czego wcześniej należał. Za jakie grzechy - mruknął pod nosem Thorbjorn, spoglądając w stronę wejścia do namiotu.
    « Ostatnia zmiana: Marca 28, 2013, 20:24:07 wysłana przez Bloomy »

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #260 dnia: Marca 28, 2013, 20:26:18 »
    Leif

    Już i tak poirytowany zachowaniem tłustego medyka został przygnieciony przez zalanego obwiesia. Obrócił go i przygotował pieść do druzgocącego ciosu, ale spojrzał na ten zapity ryj i dojrzał w nim zwykłego strudzonego człowieka... Rzucił go na ziemię. Wstał i ruszył do karczmy, pytając o nocleg zapłacił wymienioną kwotę z napiwkiem. Trzeba to przespać, jutro rana zobaczę co u Vladimira.

    // To ktoś wam wyznaczył kwatery? Dopiero przed chwilą Aldred zdał raport, a reszta robi co się jej podoba, nie dbając o nic :P
    « Ostatnia zmiana: Marca 29, 2013, 12:14:39 wysłana przez wesch96 »
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #261 dnia: Marca 29, 2013, 08:18:10 »
    // Ciekawe, bo ja też nie wiem o kwaterach dla nich xD Ktoś tutaj urządza samowolkę. HUTH masz swój kolor? To używaj swojego, a nie mojego pięknego fioletowego xD BTW Spiżowy Jon? Ktoś tutaj się chyba naoglądał beznadziejnego serialu opartego na za*ebistej serii nowel xD


    Verator

    - Nareszcie coś się zaczyna dziać - pomyślał Verator - Może będą ludzie z tego Swadiańczyka. Verator ukłonił się Jarlowi po czym zamierza wyjść z pomieszczenia, w którym się znajduje. -Thorbjorn - pomyślał - Myślałem że znam już wszystkich w obozie. Widocznie musiał mi gdzieś umknąć ten nord. No nic, jeżeli pochodzi z bandy Jona, to wiele o nim świadczy. Jeżeli wyszedł już z drakkaru, to szuka norda zwanego Thorbjornem, którego przydzielił jarl do nowego oddziału.

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #262 dnia: Marca 29, 2013, 09:14:38 »
       Wykonując ukłon wybieram sie do zbrojowni....Wodze wzrokiem po broniach różnej maści. Tu wyszczerbiony miecz który często bywał używany a co za to idzie mógł być dobry. Tu tarcza w wielu miejscach naprawiana. Tu kilka paradnych broni. Chwyciłem tarczę bez herbu, była solidna i przede wszystkim wygodnie ją się trzymało.
       Załozyłem ją na plecach i ruszyłem ku wyjściu. Gdy przekraczałem próg...naszły mnie ponure myśli. Jakim cudem ja odnajdę resztę oddziału? Bogowie wiedzą ile ja byłem nieprzytomny. Kto wie ilu  z nich wróciło do obozu, już nawet nie myślę co z moim rumakiem...sprzedany lub zaszlachtowany jak nic.
       Lepiej najpierw spotkać się z nieznajomym wojem....

    // Te, edytuj swój odpis. Nie wiesz jak wygląda zbrojownia, nie wiesz co się w niej znajduje.
    // Generalnie NIE musi nic zmieniać, nie napisałem, gdzie to się dokładnie znajduje, ale można domniemać, że w tym samym "budynku", bo chodzi o gwardię, no i wprost mu teraz kazałem wybrać :P
    //Używałem tego koloru, co Aharo wcześniej. Mój pomarańczowy jest nieco nieczytelny, spróbuję coś z tłem...

    //Owszem, kazałeś mu wybrać broń, ale skąd on ma wiedzieć jakie jest uzbrojenie? To jest właśnie twoja robota, nie Aldreda
    // Ehm, ma napisane, że może sobie wymyślić coś z paru kategorii, ma niemal całkowicie wolną rękę, o to mi chodziło.
    // Ale dobra, będę już super-konkretny :P
    « Ostatnia zmiana: Marca 29, 2013, 19:12:33 wysłana przez HUtH »
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #263 dnia: Marca 29, 2013, 20:02:51 »
    Leif
    Ober jest nieco zdziwiony twoim pytaniem o nocleg w wojskowym przyczółku, gdzie każdy ma swoje miejsce wyznaczone przez kwatermistrza... Ale nie jest głupi i groszem nie pogardzi, więc zamiast odesłać cię w trzy diabły, chętnie przyjmuje monetę i prowadzi cię na tyły wielkiego namiotu, odstępując ci własne posłanie, schludne i osłonięte skrzyniami i beczkami od reszty świata.
    Zasypiasz.

    Verator, Aldred, Thorbjorn
    Spotykacie się przed głównym paleniskiem obozu. Większość już pokładła się spać, gwar ucichł.
    Wszyscy znacie rozkaz jarla. Ostatnio pozostałych towarzyszy spotkaliście przed namiotem pełniącym funkcję tawerny i kuchni na północnym skraju placu z paleniskiem, ober i markietani powinni coś wiedzieć.

    Vladimir
    //Dalej masz wybór.



    //Tak, nie macie wyznaczonych kwater. Dlaczego? Bo po przybyciu do obozu nikomu nie przyszło do głowy zapytać się o to, a także o żołd(wstyd!), o składaniu raportu nie wspomnę, tacy z was najemnicy :P Po początkowym braku pytań, myślałem, czy po prostu z góry tego nie narzucić, ale stwierdziłem, że bez tego będzie zabawniej.



    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #264 dnia: Marca 29, 2013, 21:56:57 »
    // "Zabawniej" by było gdybyś pozwolił na jakieś elastyczne rozwiązania z postaciami prowadzonymi przez Ciebie, bo gdy chciałem "egzotycznie" rozwiązać problem z Szellem, mnie skarciłeś, a nieprzewidywalność ogranicza się do noclegu... Nie chcę Cię obrażać, bo poziom sesji stoi na wysokim poziomie, ale jest zbyt "szablonowa" jak dla mnie. Może przesadzam ;)
    // Nie chcę znów robić z posta chatu, więc wszelkie dyskusje będziemy prowadzić w rozszerzonym wątku "pytaniowym".


    Leif

    Hmmprffffffff. *Śpi*
    « Ostatnia zmiana: Marca 29, 2013, 22:03:39 wysłana przez HUtH »
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #265 dnia: Marca 29, 2013, 22:33:57 »
    Leif
    Śnisz o niekończącej się trawiastej polanie. Stoisz pośród wysokich traw. Niebo nachodzą ciemne skłębione chmury. Czarny dym pojawia się na granicy widnokręgu. Zewsząd zbliża się do ciebie ogień, płomienie pochłaniają źdźbła jak szarańcza zboże. Czujesz narastające ciepło na twarzy, dusisz się, obraz się zamazuje.
    Stoisz na trawiastym stepie ciągnącym się po horyzont. Niebo pochłaniają czarne chmury, a tam gdzie łączy się z ziemią buchają dymy. Czujesz swąd palonej trawy...
    Wokół ciebie rozciąga się ocean trawiastej zieleni...

    // Nic nie musisz pisać, po prostu ten ogień cię dręczy. :P
    « Ostatnia zmiana: Marca 31, 2013, 17:18:11 wysłana przez HUtH »

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #266 dnia: Marca 29, 2013, 22:50:10 »
    Vladimir


    -Czyżby...? - Słowa te zostały wypowiedziane szeptem, nieumyślnie można powiedzieć. Czyżby tam był ten, kogo poszukuje? Kierowany przeczuciem, Vladimir udaje się w kierunku chaty. - Dobrzy ludzie! Dajcie wejść, pozwólcie schronić się człowiekowi!

    //Wiem,wiem. Nic wielkiego lecz weny ostatnio nie mam nie bijcie :x

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #267 dnia: Kwietnia 07, 2013, 15:07:36 »
    Vladimir
    Wchodzisz do strażnicy, wewnątrz panuje dziwne napięcie, jakby oczekiwanie. Przeciskasz się przez wojów, żeby zobaczyć jak Mściwoj czaruje wszystkich procesem powstawania jakiegoś alkoholu, sądząc po otumaniającym zapachu. Bulwy, alembiki, rurki i inne ustrojstwo od Szella zostały połączone w zadziwiającą konstrukcję. Już masz pytać, co tu się dzieje, kiedy Mściwoj cię zauważa.
    -O, witaj Władku! Co robisz takie oczy jak reszta? Zaraz będzie wszystko gotowe... Tak, już troszkę jest - podchodzi do ciebie, wręcza flakon z lekko różową cieczą i gestem każe wypić.
    Łyk żywego ognia. Spływająca pożoga zamienia twoje wnętrzności w piekło, ale żar sprawia ci niezwykłą przyjemność.
    -No, teraz chodźmy na szczyt klifu, a wy panowie - zwraca się do reszty jakby zahipnotyzowanych wojów - czekajcie, a będzie wam nalane...
    Oszołomiony zapominasz o swej misji i dajesz się wyprowadzić na zewnątrz. Wspinacie się po zakręcającej co chwila ścieżce, aż dochodzicie pod przysadzistą drewnianą wieżę obserwacyjną na szczycie klifu.


    // Losy sesji się ważą, Aldred chce startować ze swoją i jeśli będą chętni(m.in. zapewne my z tej sesji), to ta sesja zostanie zakończona(albo w jakiś sposób się znacznie zmieni). Dlatego na razie tyle, chcę po prostu mieć pewność, że nowa sesja wystartuje.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 07, 2013, 15:22:15 wysłana przez HUtH »

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #268 dnia: Kwietnia 09, 2013, 17:52:17 »
    Verator

    Gdy tylko spotkał się z nowymi towarzyszami, Verator wyrusza do namiotu będącego przybytkiem luksusu zwanym tawerną w celu zasięgnięcia języka gdzie mogą podziewać się pozostali zaginieni członkowie nowego oddziału. Gdy już tam się znajdzie, zapyta barmana i pozostałą dwójkę towarzyszy. Możliwe że on wie gdzie oni się podziali. Jeżeli wie i powiedział, to wyrusza tam bez straty czasu. Jeżeli nie powiedział, to stara się przycisnąć barmana do udzielenia odpowiedzi.


    //Przepraszam, że tak mało, ale Huth, daj coś ciekawego w zakończenie I sesji, sam mam pomysł ale nie będę ingerował w twoją robotę.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #269 dnia: Kwietnia 09, 2013, 20:52:07 »
    Cytuj
    //Przepraszam, że tak mało, ale Huth, daj coś ciekawego w zakończenie I sesji, sam mam pomysł ale nie będę ingerował w twoją robotę.
    //Spoko, tak mi się coś wydaje, ze może mieliście przez tę sesję jakieś takie poczucie, że trzeba pisać jakoś ambitniej, eksponować charakter postaci, czy coś, ale mi o to specjalnie nie chodziło, raczej o to, żeby akcja leciała do przodu.

    Verator, Aldred, Throbjorn i Leif.
    Idziecie przez senny obóz mijając powoli blednące ogniska do karczmy. Wewnątrz namiotu znajdujecie obera śpiącego na sienniku rozłożonym na połączonych ławkach. Zbudzonego pytacie się o resztę towarzyszy, zaspany powoli odzyskuje świadomość miejsca i czasu. Mrucząc pod nosem prowadzi was na tyły, gdzie znajdujecie Leifa. Wyrwany ze snu, wygląda jakby poczuł wielką ulgę.
    W czasie kiedy Leif się zbiera, ober przypomina sobie, że widział jak wyrzucają upitego jednego z waszych gdzieś za namiot. W piątkę wychodzicie przez tylne wyjście, po chwili zauważacie sinoniebieskie ciało Farana. Ober coś złorzeczy, o plugawych grabieżcach, o padlinie, o tym, że niedługo wszyscy tu tak skończą, a niewątpliwie chodzi mu o to, że będzie się musiał z trupa wytłumaczyć.
    Leif ukradkiem wspomina, że Vladimirowi zachciało się odwiedzić strażniczą wieżę na szczycie klifu, pytany skąd taki durny pomysł, zaczyna coś kręcić o świeżym powietrzu i lepszym widoku na gwiazdy. Nie wypytując dalej, odchodzicie w kierunku ścieżki na górę klifu.
    W ciemności zgarbiony ober wpatruje się w nagie ciało. Na bladej skórze maluje się nienaturalny światłocień z mroku morza i księżycowej łuny. Nieruchome sylwetki gubią kontury z każdym waszym krokiem, zatracają się w czerń wraz z odległością, w końcu znikają za płachtą namiotu, brudną kurtyną.
    (click to show/hide)

    // Żeby nie było, to jeszcze nie koniec, taki łącznik akcji, może jeszcze dzisiaj coś dopiszę, ale teraz nie mogę.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 10, 2013, 20:59:43 wysłana przez HUtH »