Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa] - zakończona  (Przeczytany 45364 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #285 dnia: Kwietnia 17, 2013, 11:16:22 »
    Leif

    Wiedząc, że za chwilę może mu to przyjść z większą trudnością strąca z ręki naczynie z napojem i rozgląda się po izbie w gorączce, ale nikogo, kogo chciałby, nie widzi... Sceptycznie nastawiony do parujących głów wojaków, jednak postanawia zapytać, czy widzieli tu kogoś o charakterystycznych i Vaegriskich barwach,  choć jedyne co pewnie uzyska to rumor, gdy opijusy usłyszą słowo Vaegir...
    W razie braku konkretnej odpowiedzi, nie śpiesząc się, schodzi po schodach doglądając nieba, łamanego konturami płomieni z łopoczących płacht. To był dobry dzień...

    // Jakich, kurna, płonących strzech?! :P
    //Pardon, zapomniałem o Twoim dziele ;)
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 17, 2013, 16:56:54 wysłana przez wesch96 »
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #286 dnia: Kwietnia 17, 2013, 15:30:01 »
    Thorbjorn

    Nord rzuca na ziemię swój topór, następnie zdejmuje z pleców tarczę lewą ręką, a następny toporek do rzucania prawą. W przypadku udanej akcji kompana postanawia rzucić toporkiem we wroga dzierżącego nadziak, a następnie przejść do walki wręcz za pomocą swego podręcznego miecza.
    Jeżeli zaś akcja się nie udaje - a koń szarżuje w drugą stronę niż powinien stara się znaleźć jakąś prowizoryczną osłonę. Zza niej rzuca toporkiem we wroga, a następnie wyjmuje miecz i rusza na Vaegirów z okrzykiem: Śmierć lub chwała

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #287 dnia: Kwietnia 17, 2013, 20:37:11 »
    // Corleone, jest w tym nieco racji, choć w sumie nie pisałem, że jest ciasno, ale taka przezorność jest ok.
    Verator i Thorbjorn
    Verator:
    Kolejny strzał z bicza przegania konia nieco w lewo, dając tobie jak i obcemu miejsce do starcia. Szarżujesz na wroga z kindżałem w lewej dłoni, ten zaskoczony obrotem spraw próbuje rzucić w ciebie nożem, ale wylatujący z mroku toporek Thorbjorna trafia go w rękę i nóż przelatuje obok ciebie. Udaje ci się jeszcze spostrzec, że Vaegir przechodzi do obrony, podnosząc nieco miecz do zastawy przed twoim potencjalnym atakiem z twojej lewej strony.
    Thorbjorn:
    Popędzony przez Veratora koń nie usunął się całkowicie z drogi, ale odsłonił przeciwnika z mieczem, w niego też rzucasz toporkiem, który zahacza o jego rękę, z której właśnie wyrzucał nóż. Widząc idącego do ataku Veratora, ruszasz za nim, omijając z prawej konia, kątem oka widzisz, że wróg z nadziakiem również wpadł na ten pomysł, zaraz na siebie wpadniecie.

    Vladimir i Leif
    Vladimir:
    Wpadasz z wyciągniętą bronią i Mściwojem za plecami do strażnicy. Wojowie wyraźnie radują się widząc Mściwoja, ale ty zauważasz swojego szalonego wspólnika, Leifa
    Leif:
    Częstujący cię trunkiem woj jest tak zdziwiony twoją odmową, że nie próbuje nawet łapać spadającego kubka. Pytasz o swojego kompana, kiedy ten właśnie wpada do środka ze Mściwojem.

    Wewnątrz pomieszczenia stoi aparatura, garnce z trunkiem i popijający, jak gdyby nigdy nic, spokojni woje.
    Mściwoj krzyczy. - Luuudzie! Barykadować wejście i łapać za broń! Idą zboczem nocni zwiadowcy, zaraz bedą, pijcie gorzałę, doda wam sił!

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #288 dnia: Kwietnia 17, 2013, 21:13:27 »
    Leif

    Odwraca się nerwowo w stronę nowo przybyłych, gdy dostrzega tam Vladimira, podchodzi do niego śpiesznie i chwytając za barki potrząsa, mówiąc:
    - Widzisz, widzisz!? Bogowie nam sprzyjają, los czy w co tam wierzysz! To teraz, udało się! Ale musimy to dokończyć. Pomyśl o konsekwencjach. - w tym momencie rozejrzał się, jeżeli nie było wystarczającego hałasu, aby przekazać informacje tylko jednej parze uszu, delikatnie wyciąga kompana na zewnątrz i szepce - Musimy to przeżyć. Chociaż jeden z Nas. Musimy szerzyć nowinę, że to nie atak Vaegirów, a bandy, chociażby dezerterów, albo nordyckich separatystów! Musimy to zrobić, czy zdajesz sobie sprawę, że być może to jedyna szansa w naszym pokoleniu, aby powstrzymać ten rozlew krwi, to zło!? Może i znajdą się królowie żądni władzy i krwi, ale powstrzymamy to chociaż na jakiś czas! Damy szanse wzrosnąć temu nasionku pokoju... - drżącą ręką, nerwowo przeciera czoło - ...wiem, że możesz to uznać za bełkot, ale zważ to we własnym sumieniu. Oszczędzimy tak wielu, ceną niewielu... Przodkowie spoglądają na nas...
    Oddalając się od niego odetchnął. Spokojniejszym tonem dodał:
    - Jeśli nacierający będą przegrywać... Cóż będziemy musieli zacząć im pomagać, ale posłuchaj: robimy to w imię czegoś większego niż ta ubita ziemia, ten skrawek gleby, ziarno nienawiści...
    W oczekiwaniu na odpowiedź, jął się nerwowo obmacywać po pasie i plecach, ale... No właśnie, niczego przy sobie nie miał, spojrzał na Vladimira i dał znać, że nie jest wyposażony w żaden oręż.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #289 dnia: Kwietnia 18, 2013, 14:31:48 »
    Thorbjorn

    Thorbjorn widział że sytuacja rozgrywa się na ich korzyść. Spojrzał na chwilę na Vaegira, którego trafił na samym początku walki. Następnie, dzierżąc tarczę i miecz ruszył na wroga posiadającego nadziak. Nord postanowił, że najpierw spróbuje wytrącić broń tarczą rabusiowi, a dopiero dobić czy też skontrować jego atak mieczem.

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #290 dnia: Kwietnia 18, 2013, 15:46:26 »
    Vladimir

    - Tak... zajmij się tym - usłyszał to, co chciał, nawet jeśli się tego nie spodziewał. Po tych kilku słowach, odwraca się w kierunku drzwi (jeśli jest jeszcze w tym budynku, zależy od MG) i wychodzi na zewnątrz by się rozejrzeć i m.in znaleźć najbliższych atakujących. I tak ma Veagirski ekwipunek, więc jego "pobratymcy" nie powinni przez przypadek go zabić. A przynajmniej miał taką nadzieję, w końcu wszystko może się zdarzyć na polu walki...

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #291 dnia: Kwietnia 18, 2013, 22:54:35 »
    // Poczekamy jeszcze na resztę...

    // Wesch96 - przecież masz przy sobie toporek do walki wręcz i toporek do rzucania, tylko łuk i kołczan zostawiłeś przy koniu(i pisałem to już chyba z trzy razy :P).

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #292 dnia: Kwietnia 19, 2013, 08:23:26 »
    Verator

    - Cóż, nie tego się spodziewałem - pomyślał Verator po tym, jak koń przebiegł w lewo jednocześnie ściągając bicz do siebie. - A Nord prawdopodobnie uratował mi życie, trzeba będzie mu postawić piwo jak... jeśli przeżyjemy -pomyślał Verator i rzucił się na rannego Vaegira. Próbuje strzelić Vaegirowi z bicza w twarz. Jeżeli się udaje, doskakuje do niego i próbuje kindżałem zadać cios bezpośrednio w serce lub w gardło. Jeżeli się nie udaje, i bicz trafił w inną część ciała lub wogóle nie trafił //Co raczej byłoby dziwne, zważywszy że bicz jest raczej celną bronią// to i tak rzuca się na wroga zadawając cios zadawając cios w wyżej wymienione miejsca.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #293 dnia: Kwietnia 24, 2013, 22:21:38 »
    Verator
    Brak czasu i dystansu, żeby strzelić z bicza. Wymierzasz cios kindżałem, ale wróg zasłania się mieczem i zręcznie zbija twoją broń, gdyż cios wymierzony lewą ręka nie był zbyt mocny. Wróg przechodzi do ataku, jego pierwszy cios udaje ci się jakoś sparować, ale naciera dalej...
    Thorbjorn
    Uderzasz wroga z rozpędu tarczą, odrzucając go i dezorientując. Następnie tniesz ukośnie mieczem, wróg próbuje się instynktownie zasłonić się ręką, twój cios prawie odcina mu przedramię. Ranny w szoku odsuwa się z rykiem, wypuszcza z ręki broń... Kątem oka widzisz, że drugi Vaegir atakuje Veratora.

    Leif
    Widocznie w biegu po schodach gdzieś zgubiłeś swój podręczny oręż. (//no cóż, skoro tak piszesz :P)
    Vladimir cię zignorował i wyszedł, być może znajdziesz w pomieszczeniu jakąś broń. Po słowach Mściwoja w środku zapanował ruch, jedni woje wlewają do gardła gorzałę aż im łzy i pot ciekną po twarzy, inni gotują się do walki i przesuwają kilka mebli, żeby zabarykadować wejście.
    Vladimir
    Wychodzisz na zewnątrz, na malutki "dziedziniec" przed strażnicą podtrzymywany przez wbite w zbocze pale. W ciemności niewiele widzisz, coś się rusza nad strażnicą, po chwili za tobą ktoś zeskakuje, próbujesz się obrócić, ale już masz nóż na gardle, a zza ucha słyszysz cichy głos.
    -Vaegir, ale czy swój? Gadaj ilu w środku i coś za jeden!

    Aldred
    Wróg jest w zasięgu wzroku twojej grupy... a to znaczy, że ona w jego, tym bardziej jeśli jest jedyną zbitą grupką ludzi na całej długości schodów. Niezdecydowanie i stanie w miejscu wykorzystuje wróg, nad waszymi głowami syczą przelatujące strzały, ktoś pada, ktoś próbuje strzelać w mrok, jedni próbują kryć się gdzieś w załomach zbocza, ktoś ucieka, ktoś wyrywa się w górę do strażnicy. Nie wiesz co się dokładnie dzieje, leżysz na boku, strzała przebiła ci łydkę, dwie inne z vaegirskimi szpikulcowymi grotami przebiły kolczugę i przeszywanicę i wbiły się w bark i bok, ból mgli ci oczy, ale nadal żyjesz.


    // była pauza, sorry. Teraz też nic specjalnego, ale dziś mnie czerep boli od południa, argh..

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #294 dnia: Kwietnia 25, 2013, 11:34:07 »
    Vladimir

    Vladimir instynktownie zamknął oczy i... uspokoił się. Mimo noża na gardle, dawno nie był tak zadowolony. Kiedy tamten skończył mówić, ten odpowiada szeptem.
    - Ach, nareszcie... Jestem Vladimir Andreyev, a tamtych cóż, jest wielu i mają zamiar się zabarykadować. Najlepiej od razu spalić całą tą chałupę.

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #295 dnia: Kwietnia 25, 2013, 12:04:57 »
    Thorbjorn

    Nord bez chwili zawahania postanawia zadać jeszcze jeden cios mieczem Vaegirowi, a następnie wyruszyć na drugiego w podobny sposób jak poprzednio - uderzyć tarczą, a następnie mieczem. Jeżeli pierwszy przeciwnik nadal zipie po wykonanym ataku, Nord postanawia go tak pozostawić i wyruszyć na kolejnego.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #296 dnia: Maja 01, 2013, 23:42:02 »
    // Wiecie co, trochę to przyspieszę, nie wiem czy reszta nie odpisuje przez majówkę, czy jest zmęczona końcem, ale sam już chce to skończyć, trochę mi to zmienia koncept, ale co tam.


    Verator
    W zaskoczeniu nie wiesz co zrobić, Vaegir z łatwością omija twe zasłony i tnie cię trzema szybkimi cięciami, harata kolczugę, rani szyję i obojczyk, rozcina twarz, padasz nieprzytomny, życie szybko wycieka z ciebie razem z krwią.
    Thorbjorn
    Odwracasz się w stronę atakującego Veratora Vaegira. Nim udaje ci się odepchnąć go tarczą, ten trzykrotnie tnie Veratora. Wytrąconego z równowagi przebijasz mieczem. Widzisz wykrwawiającego się w konwulsjach towarzysza, doświadczenie nauczyło cię, że nie możesz mu pomóc. Obok ciebie zostało dwóch ledwo przytomnych Vaegirów(ten z odciętą ręką i ten z wbitym w plecy toporkiem), może będą jeszcze w stanie mówić, o ile nie chcesz ich od razu dobić.

    Vladimir
    -Andreyev... równie dobrze możesz być Andersson - syczy zwiadowca. - Ale skoro mówisz, że... chałupę trza spalić...
    Ucina i popycha cię mocno w stronę strażnicy, upadasz. Powoli wstajesz, wspierasz się na kolanie, kiedy odziany w czerń pojawia się obok ciebie, podając ci prymitywną pochodnię i podstawiając ci pod szyję zimną stal. Przed sobą widzisz, że reszta zwiadowców kończy wylewać na ściany jakąś gęstą ciecz.
    -A więc.. Andreyev czy Andersson?

    Leif
    Znajdujesz miecz, wejście zostało zabarykadowane, postawna sylwetka Mściwoja gdzieś zniknęła w grupie wojów, oczekujących na atak.

    Aldred
    Giną, wszyscy giną wokół ciebie, ci pożądający sławy i łupów i ci prowadzeni przez demonów i archaniołów wojny takich jak ty.
    Maluczcy upadają i słychać tylko głuche tąpniecie, upadają anioły, ale nie słychać grzmotu.
    Polegliście obok siebie. I żaden już nic nie słyszy.

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #297 dnia: Maja 02, 2013, 10:58:47 »
    Vladimir

    Cóż, było mu po części szkoda Leifa, ale to tylko jedna osoba i masa innych, nieznajomych mu Nordów. Nie będzie dla nich poświęcał życia, tym bardziej, że i tak wszyscy oni zginą...
    -Andreyev... Vladimir Andreyev - Po czym podpala budynek pochodnią, patrząc na swoje dzieło... z dumą. Jego czyn sprowadzi śmierć na wiele osób, jego dwóch kompanów, choć i tak ich nie znał, a on był zadowolony jak nigdy. - Co teraz, towarzyszu?

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #298 dnia: Maja 02, 2013, 12:26:47 »
    Thorbjorn

    Nord podbiega do Vaesa z wbitym toporkiem, by zakończyć jego cierpienia. Jeżeli się to udaje to Thorbjorn wypala  szybko do wroga w swym ojczystym języku:
    - Kto was przysłał?! Powiedz kto, a ukrócę twe cierpienia! - Powtarza to jeszcze raz w łamanym Vaegirskim, na wypadek gdyby on tego nie zrozumiał. Gdyby Vaegir odpowiedział to Nord podchodzi do niego ostrożnie, i postanawia zakończyć jego cierpienia - jeżeli nie, też to robi.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa]
    « Odpowiedź #299 dnia: Maja 02, 2013, 15:38:44 »
    //Pardon, za brak odpisu ale miałeś rację z majówką ;)

    Leif

    Z mieczem w ręku i bez znajomych twarzy w pobliżu spojrzał we wnętrze strażnicy. Przyjrzał się tym zapitym mordom, chwiejnym krokom i zastanawiał się czy da radę ich położyć sam. Dać Vaegirom zwycięstwo. Nagle orientuje się, że dolna część strażnicy płonie, wydaję mu się że w porę i zbiega na schody obok. Pomyślał, że to znak aby nie musieć samemu wykańczać pobratymców. Spogląda w dół starając się dostrzec jakieś twarze. Powoli spoglądając w stronę płonącej strażnicy oddalał się w dół obozu.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl