Aldred Dzięki doskonałym umiejętnością jeździeckim tratujesz i wykluczasz z walki dwóch pierwszych napotkanych przeciwników, po chwili zostajesz zaatakowany i musisz podjąć bardziej defensywny kroki, szybki zwrot koniem w drugą stroną i odparowanie ciosu mieczem wytrąca przeciwnika z równowagi i daje Ci czas na wykończenie go poprzez pchnięcie w kark - wróg pada martwy, a Ty zbłąkanymi oczyma szukasz kolejnej ofiary.
BurenisławTwoja nieokrzesana technika wywołuje tylko śmiech w szeregach wroga, może i zginą, ale zechcą zabrać Cię ze sobą. Zauważają Twój błąd, niepotrzebnie schodziłeś z konia rzuca się na Ciebie dwóch przeciwników, jako, że masz przewagę długości atakujesz pierwszy - potężny cios w tarczę zwala przeciwnika z nóg i rozbija jego ochronę w drzazgi, Ten już nie wstanie ma połamane żebra, jednakże ta chwila wystarczała dla drugiego, silnym kopem wywraca Ciebie na ziemię, ciężko jest zadać leżąc cios tak dużą bronią, jeśli szybko ktoś Ci nie pomoże zginiesz...
LeifJako, że nie jesteś najlepszym konnym łucznikiem tak, więc Twoim najlepszym sukcesem było strzelenie w kupkę piachu obok przeciwnika która na chwilę zdezorientowała jednego z przeciwników który i tak po chwili wrócił do walki. Wrogowie stwierdzili, że tak nieokrzesany łucznik nie może stanowić zagrożenia i posłali tylko jednego wojownika. Zaraz gdy się zbliżył uświadamiasz mu jaki popełnili błąd, szybkim ciosem toporka pozbawiasz przeciwnika dłoni, po czym kończysz sprawę ciosem w głowę. W tym momencie nikt do Ciebie się nie zbliża, zapomnieli o Tobie...
MściwójTak jak przewidziałeś, Twoje zdolności jeździeckie nie są najlepsze także akurat centymetry przed wrogiem spadasz z siodła, jednak wysiłek nie idzie na marne ponieważ koń także się wywraca i przygniata swym cielskiem jednego z przeciwników na parę sekund, to daje Ci czas by podbiec do niego i pozbawić go głupiego zatroskania na twarzy i zamienienia mu facjaty w kupę mięsa. Niestety radość nie trwa zbyt długo, ponieważ już po chwili jeden ze zbłąkanych przeciwników uderza Cię w plecy mocno tarczą, nie zagraża to Twojemu zdrowiu jednak piernacz wypadł Ci z ręki i leży tuż za wrogiem!
VladimirJako, że Twoje zdolności w jeździe konnej są na dość wysokim poziomie, realizacja Twojego planu wypadła znacznie lepiej niż Leif'owi, udaje Ci się zranić w nogę jednego z przeciwników który przewraca się i krzyczy z bólu, udało Ci się efektywnie zastrzelić przeciwnika który próbował zajść Mściwoja /nie nie ten od tarczy/, jednakże dwa sukcesy to nie dużo, a za Tobą pojawiło się dwóch napaleńców którzy biegną w Twą stronę niczym kobieta do kuchni, czasu starczy Ci na wystrzelenie jednej strzały...
Faran Planowanie to nie specjalizacja wojaka, dość szybko wszyscy zostali rozdzieleni, przecież to kompania najemników, a nie Rzymski legion! Twoje zakłopotanie przygnało dwóch Veagirów, starasz się wykorzystać taktykę prowokacji, z pierwszym Ci się udaje i zabijasz go ciosem w samo serce, jednak drugi już wie co chcesz zrobić i odbija cios sztyletem równocześnie wytrącając Ci go z ręki, masz tylko miecz!
Polegli przeciwnicy: 5
Wykluczeni z walki przeciwnicy: 2
Wróg: Walczy: 10 Nie walczy: 7
Polegli najemnicy:- Dimitri - dostał cios z bułata gdy stał jak słup i nic nie robił podczas ataku,
- Hores - spadł z konia i złamał sobie kark ;x,
- Wulf - postanowił pobawić się w Rambo, zgubił się w lesie i przepadł bez wieści ;x,
- Bojan - myślał, że grając posąg zmyli przeciwników i Ci go nie zauważą - mylił się.