Mściwoj
Do tej pory stał spokojnie, gdyż miód wprawił go w bardzo przyjemny stan.
- Panowie, mi się podoba, konika każdy dostanie, niezłą sumkę, jest i wyro, i okowita, a może i w laze... lazorecie jakieś pielęgniareczki, hehe - dawno w tak dobrym nikt go nie widział - W ogóle tu wszystko jest tak pięknie ułożone, jakby to nie Nordyjski obóz był...
Po chwili zaś dodał.
- Poza tym, toście chyba kapitanie nie dosłyszeli wielce chwalebnej prośby o pochówek naszego kompana... czy tam dwóch... Chyba żeście ich do morza nie wyrzucili, co?!