Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa] - zakończona  (Przeczytany 45506 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Bane

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 207
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #180 dnia: Stycznia 17, 2013, 16:39:05 »
    Faran
    Zsiadł ze swojego konia, pogłaskał go po głowie i ruszył za kilkoma innymi najemnikami do polowej kuchni. Widząc, że Burenisław już zajął się organizowaniem strawy stanął za nim, mając nadzieję że dostanie coś smacznego.
    //Ja też przepraszam za moją nieobecność, skoro już ruszyliśmy, to postaram się wyskrobać coś więcej niż wcześniej ;) . //

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #181 dnia: Stycznia 17, 2013, 17:32:00 »
    // Dobra panowie pociskamy ostatnią akcję w takim razie, z nieoficjalnych źródeł wynika, że pojawi się możliwie jeszcze jedna sesja, jednakże pod czujniejszym okiem. ;) //

    Najemnicy dostali dość sporo wolnego czasu, także kapitan ich przyszły dowódca wyszedł ich rozruszać.
    Dobra tępe strzały, wstawać, pakować manatki, ruszać dupy, macie 5 minut na bycie gotowym, konie bronie wszystko ma być gotowe! Ruszamy na wreszcie do boju!
    Po chwili oddział wyruszył, starczyło kilka godzin jazdy na wrogim terenie i oddział został zaatakowany przez mniejszy patrol Veagirski.

    // Każdy wróg ma bułat i tarczę. Skórzany kaftan, hełm skórzany. //
    // Kto nie odpisze w ciągu trzech dni zaliczy zgona xD //

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #182 dnia: Stycznia 17, 2013, 18:28:51 »
       W obozie zdążyłem jeno posilić sie kawałkiem chleba,na szybko przepijając wodą.Gdy jednak moim oczom ukazał się rzeczony odział...Spojrzałem na dowódce,ciekawe czy ma jakiś plan na vaegirów.Tymczasem wyciągnąłem miecz,poklepałem konia po karku i naprężyłem wszystkie mięśnie. Mała bitwa,ot czego potrzeba komuś kto doglada rycerskiego pasa. Mamy przewagę.Konie,ta mała grupka jesli dobrze pujdzie podda sie bez walki.Ale zaatakowali...a więc...Cholerna moja wybujała duma i odwaga! Ruszyłem im na przeciw. Po chwili osiągając pełny galop(wykorzystuje swą umiejętność jazdy konnej, aby jak najefektywniej manewrować i zabijać, mam nadzieje, wroga). Sam fakt ze mogę dostać gbure od kapitana... no cóż, nordowie zwykli mieć podobne podejście do walki,nieprawdaż?
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #183 dnia: Stycznia 17, 2013, 18:42:58 »
    Burenisław
    W czasie napadu zeskoczył z konia i rzucił się na najbliższego wroga. Zamierza uderzyć toporem w tarczę, a następnie odskoczyć. Jeśli topór ugrzęźnie w tarczy stara się kopem uderzyć wroga i wyciągnąć topór z tarczy.
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #184 dnia: Stycznia 19, 2013, 22:15:23 »
    Leif

    Zwiększa dystans między nadciągającymi przeciwnikami i próbuje okrążyć ich, ewentualnie wykorzystując przewagę terenu, aby przemieścić się niezauważonym np. jeżeli są na wzgórzu, wycofuję się i objeżdża je tak, aby zastać wroga z boku lub z tyłu. Stara się strzelać konia, którego stara się uspokoić, aby ten stał nieruchomo, jeżeli się nie powiedzie i zaleję go fala wrogów stara się odjechać do towarzyszy, jeśli zaś spotka jednego wroga będzie chciał mu sprostać w walce wręcz.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #185 dnia: Stycznia 21, 2013, 21:26:06 »
    Mściwoj

    W zastałej sytuacji z braku lepszego pomysłu postanawia zaszarżować konno na przeciwnika z buławą w ręce, choć ze względu na rodzaj konia i zdolności jeźdźca wygląda to bardziej jak szalony pokaz cyrkowy niż wzbudzający strach w sercach wrogów równy galop. Modląc się o utrzymanie się w siodle, Mściwoj stara się najechać koniem na wroga by go powalić lub chociaż trafić buławą w czerep Vaegira.

    //Chyba jeszcze zdążyłem przed pewną śmiercią? Heh, moja niesamowita taktyka i tak mnie do niej zbliża :)

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #186 dnia: Stycznia 21, 2013, 21:55:54 »
    // Tak zdążyłeś :) Ale tak czy siak sam zaspałem, i pozwolę sobie na jeszcze jeden dzień zwłoki, napisałem PW do wszystkich którzy jeszcze nie odpisali. Musze po prostu wiedzieć, czy ma sens dalsze gotowanie. Jutro po 19.00 pojawi się dalszy etap. Przepraszam za opóźnienia. //

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #187 dnia: Stycznia 22, 2013, 05:57:38 »
    Vladimir

    "Zaczyna się..."
    Przygotowywał się mentalnie do tego już jakiś czas, powinien sprostać czyż nie? Co zrobić? Zaszarżować - nie, za mało kawalerii by to się udało. Zejść z konia i zaatakować na piechotę - jego umiejętności walki nie dorównują Nordom, Veagirom pewnie także, więc najpewniej będzie tylko przeszkadzał. Oddalić się trochę i zacząć strzelać - już lepiej, a jednak na drugi rzut oka nie wydaje się to mu najlepszym wyjściem.. Walczyć na modłę Khergicką - cóż, to ciekawy pomysł. Posiada umiejętności, dobrego konia i łuk kompozytowy, więc czemu by nie?
    I tak oto Vladimir wyciągnął łuk, założył pierwszą strzałę na cięciwie i przygotował się do okrążania wroga i jak największym "denerwowaniem go" próbując trafić - i zabić - jak najwięcej wrogów. Po chwili zaczął wcielać swój plan w życie.

    //Ajjj, chciałem odpisać wcześniej, a zapomniałem o tym temacie... No cóż, nawet jeśli nie potrwa to długo, to chyba jeszcze żyję :D//

    Offline Bane

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 207
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #188 dnia: Stycznia 22, 2013, 18:40:44 »
    Faran
    Westchnął i wyciągnął ostrze. Jego koń nie był bojowym ogierem i już zaczął niespokojnie się ruszać się  na widok przeciwnika. Zsiadł z konia i dobył miecza. W drugiej ręce miał długi sztylet, które normalnie chował za pasem.  Miał zamiar przebywać z towarzyszami, tak, żeby mogli grupowo zabijać przeciwników. Jeśli coś go z nimi rozdzieli, wykorzysta sprawdzoną już na statku taktykę: sprowokować przeciwnika, by ten się odsłonił a następnie wbić mu sztylet w szyję lub klatkę piersiową.

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #189 dnia: Stycznia 23, 2013, 22:30:31 »
    Aldred

    Dzięki doskonałym umiejętnością jeździeckim tratujesz i wykluczasz z walki dwóch pierwszych napotkanych przeciwników, po chwili zostajesz zaatakowany i musisz podjąć bardziej defensywny kroki, szybki zwrot koniem w drugą stroną i odparowanie ciosu mieczem wytrąca przeciwnika z równowagi i daje Ci czas na wykończenie go poprzez pchnięcie w kark - wróg pada martwy, a Ty zbłąkanymi oczyma szukasz kolejnej ofiary.

    Burenisław

    Twoja nieokrzesana technika wywołuje tylko śmiech w szeregach wroga, może i zginą, ale zechcą zabrać Cię ze sobą. Zauważają Twój błąd, niepotrzebnie schodziłeś z konia rzuca się na Ciebie dwóch przeciwników, jako, że masz przewagę długości atakujesz pierwszy - potężny cios w tarczę zwala przeciwnika z nóg i rozbija jego ochronę w drzazgi, Ten już nie wstanie ma połamane żebra, jednakże ta chwila wystarczała dla drugiego, silnym kopem wywraca Ciebie na ziemię, ciężko jest zadać leżąc cios tak dużą bronią, jeśli szybko ktoś Ci nie pomoże zginiesz...

    Leif

    Jako, że nie jesteś najlepszym konnym łucznikiem tak, więc Twoim najlepszym sukcesem było strzelenie w kupkę piachu obok przeciwnika która na chwilę zdezorientowała jednego z przeciwników który i tak po chwili wrócił do walki. Wrogowie stwierdzili, że tak nieokrzesany łucznik nie może stanowić zagrożenia i posłali tylko jednego wojownika. Zaraz gdy się zbliżył uświadamiasz mu jaki popełnili błąd, szybkim ciosem toporka pozbawiasz przeciwnika dłoni, po czym kończysz sprawę ciosem w głowę. W tym momencie nikt do Ciebie się nie zbliża, zapomnieli o Tobie...

    Mściwój

    Tak jak przewidziałeś, Twoje zdolności jeździeckie nie są najlepsze także akurat centymetry przed wrogiem spadasz z siodła, jednak wysiłek nie idzie na marne ponieważ koń także się wywraca i przygniata swym cielskiem jednego z przeciwników na parę sekund, to daje Ci czas by podbiec do niego i pozbawić go głupiego zatroskania na twarzy i zamienienia mu facjaty w kupę mięsa. Niestety radość nie trwa zbyt długo, ponieważ już po chwili jeden ze zbłąkanych przeciwników uderza Cię w plecy mocno tarczą, nie zagraża to Twojemu zdrowiu jednak piernacz wypadł Ci z ręki i leży tuż za wrogiem!

    Vladimir

    Jako, że Twoje zdolności w jeździe konnej są na dość wysokim poziomie, realizacja Twojego planu wypadła znacznie lepiej niż Leif'owi, udaje Ci się zranić w nogę jednego z przeciwników który przewraca się i krzyczy z bólu, udało Ci się efektywnie zastrzelić przeciwnika który próbował zajść Mściwoja /nie nie ten od tarczy/, jednakże dwa sukcesy to nie dużo, a za Tobą pojawiło się dwóch napaleńców którzy biegną w Twą stronę niczym kobieta do kuchni, czasu starczy Ci na wystrzelenie jednej strzały...

    Faran

    Planowanie to nie specjalizacja wojaka, dość szybko wszyscy zostali rozdzieleni, przecież to kompania najemników, a nie Rzymski legion! Twoje zakłopotanie przygnało dwóch Veagirów, starasz się wykorzystać taktykę prowokacji, z pierwszym Ci się udaje i zabijasz go ciosem w samo serce, jednak drugi już wie co chcesz zrobić i odbija cios sztyletem równocześnie wytrącając Ci go z ręki, masz tylko miecz!


    Polegli przeciwnicy: 5
    Wykluczeni z walki przeciwnicy: 2
    Wróg: Walczy: 10 Nie walczy: 7
    Polegli najemnicy:
    • Dimitri - dostał cios z bułata gdy stał jak słup i nic nie robił podczas ataku,
    • Hores - spadł z konia i złamał sobie kark ;x,
    • Wulf - postanowił pobawić się w Rambo, zgubił się w lesie i przepadł bez wieści ;x,
    • Bojan - myślał, że grając posąg zmyli przeciwników i Ci go nie zauważą - mylił się.



    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #190 dnia: Stycznia 23, 2013, 23:55:52 »
    Leif

    Cholerna szkapa - nie może ustać spokojnie! Tylko to przeszło przez myśl Leifowi zanim wymierzył śmiertelne uderzenia w przeciwnika. Szkoda tego konia, bo o ile przeżyję, nie będę miał na czym jechać! Leif jął się rozglądać za jakimś drzewem do którego mógłby przywiązać konia. Potem szybkim krokiem ruszył w takie miejsce, by wrogowie którzy przed chwilą go zlekceważyli znajdowali się plecami do jego twarzy. Wówczas spokojnie rozstawia się z łukiem i zaczyna mierzyć do sylwetek, najlepiej do tych które poruszają w linii prostej względem niego lub tych którzy stoją. Oddech się reguluje, oko nabiera bystrości, ręka płynności i... Maszyna poszła w ruch.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #191 dnia: Stycznia 24, 2013, 18:41:33 »
       Oto splendor rycerstwa, pomyślałem. Vaegirowie teraz nie byli takim utrapieniem jak dla mnie niż miało to miejsce na morzu. Szybko rozeznałem się w sytuacji, mój wzrok przykuł Burenisława który został właśnie obalony na ziemie...Pędzę co koń wyskoczy na vaegira który ma zamiar go dobić, po drodze nie omieszkam zdzielić kilku wrogów mieczem. Gdy uda mi się uratować Burenisława wrzucam go na grzbiet konia a sam podejmuje walkę pieszo. Krzyczę przy tym do niego.
       -"Oddal się na bezpieczną odległość, oceń kto potrzebuje rychłej pomocy i zrób co w twojej mocy abyś mu pomógł!
       Zakładając że wszystko tak składnie sie uda podejmuję - być może - samobójczą walkę- Na piechotę, oko w oko, korzystając ze wszystkich sił aby łatwo nie sprzedać skóry...
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Bane

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 207
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #192 dnia: Stycznia 24, 2013, 20:39:09 »
    Faran
    Lekko zdenerwowany stanął w pozycji obronnej. Wróg zbliżał się coraz bardziej. Najemnik spróbował podnieść tarczę jednego z poległych przeciwników i bronić się nią aż do momentu, gdy będzie w stanie zadać cios. Jeśli to nie zadziała, będzie musiał skorzystać ze swojej szybkości, starając się zdobyć przewagę wysokości, unikając ciosów wroga.

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #193 dnia: Stycznia 26, 2013, 19:27:50 »
    Vladimir

    Zbliża się do niego dwójka Veagirów, nie ustrzeli ich obu. Z drugiej strony, po co miałby z nimi teraz walczyć? Przecież wciąż jest na koniu i z łatwością może im uciec. Mimo to, Vladimir szybo wycelował i wypuścił strzałę w jednego z przeciwników, pośpieszając konia by jak najszybciej się od nich oddalił. Przy tym, wyszukuje kompanów, którym mógłby pomóc.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #194 dnia: Stycznia 26, 2013, 20:49:42 »
    Mściwoj

    //nie bardzo mogę sobie wyobrazić jak mój piernacz mógł spaść za wroga, ale mniejsza z tym :P

    Lekko ogłuszony stara się jak najszybciej i jak najdalej uskoczyć przed kolejnym atakiem wroga. Następnie próbuje szukać wokół siebie jakiejś broni, histerycznie zasłaniając się przed ciosami swym puklerzem, o ile będzie taka potrzeba oraz bardziej strasząc niż atakując wroga swym nożem. Ostatecznie stara się znaleźć w miejscu, gdzie upadła jego broń, ewentualnie próbuje dostać się bliżej swoich kompanów.