Hejtin mod on: :D
1. Nie wiem co Ty masz za czajniczek, ale mi na max wszystkim + AA nie schodzi poniżej 50-60 fpsów :P. Komp ma 2,5 roku :P.
Mój ma prawie piątkę na karku. Co nie zmienia faktu, że, jak już pisałem, Skyrim, morderca komputerów, chodzi mi bardzo płynnie, czego stanowczo nie mogę powiedzieć o Diablo. Ta grafika nie jest nawet w 1/2 tak dobra, żeby mogła mi ścinać komputer ;o
2. W d2 prawie w ogóle nie było muzyki (jak była to zazwyczaj ją wyciszałem), czy to krypty, czy to katakumby - i mi to pasowało. Odpalałem sobie foobara i można grać.
To ja już też wolę ciche krypty, jakieś postękiwania szkieletów, jęczenie zombiaków. Albo tak, jak na otwartych przestrzeniach w Diablo - cicha, nienarzucająca się muzyczka, ładnie skomponowana. Tutaj tego nie ma, muzyka jest okropna ;x Dzisiaj wyłączę i zagram bez niej, zobaczymy.
3. Tu racja. Idę wąskim korytarzykiem, który dzieli się na wyłącznie rozwidlenia. Liczę na to, że będzie lepiej w innych aktach.
Nie wydam 200 zł, żeby sprawdzić, czy w innych aktach jest lepiej. W D2 w każdym akcie były mocarne przestrzenie i dużo do chodzenia. Nawet w akcie 2, gdzie były wąskie tunele.
4. Jakbyś poczytał trochę o becie to wiedziałbyś, że ten niski poziom trudności jest udostępniony wyłącznie w trakcie bety i będzie trudniej po 15 maja.
Pieprzenie. Niski poziom trudności nie wynika tylko z tego, że taką Barbarzynką jednym - dwoma ciosami niszczę przeciwników. Niski poziom trudności wynika z dostępu do wszystkich skillów (tego nie zmienią), szybko odnawialnej many (tego też nie zmienią, nie ma potionów many), wielu apteczek, a co za tym idzie - małej używalności potionków (tutaj mogą akurat podnieść poziom przeciwników = będą zabierać więcej życia = będzie większy poziom trudności). Niemniej beta powinna mnie przekonać, Blizz powinien wiedzieć, że ludzie nie przepadają za super prostymi grami ;)
5. True - też wolałbym określony styl gry, by każdy był inny i się czymś wyróżniał (baba w boo :D)
No tu się zgadzamy, a to jest przecież jeden z NAJWAŻNIEJSZYCH atutów wszelkich hns czy crpg. Więc ten jeden punkt mocno wpływa na ogólną ocenę gry.
6. Hazard - jak kto woli. I tak rzadko używałem :D. Jedynie podczas nadmiaru kasy na mułach, do kupowania amuletów i ringów.
A ja korzystałem namiętnie, chociaż na dalszych poziomach rzadziej. I lubiłem tego typu sposób trwonienia kasy.
pozytywy:
Zastanawiam się czy brak identyfikacji jest pozytywem - powody opisałem w poprzednim poście.
Ja też się zastanawiam, ale jak podkreśliłem, zalety były robione na siłę. Także i identyfikacje można dorzucić do wad. Niezidentyfikowane przedmioty są, ale rzadkie i wyższe. I ich identyfikacja polega na kliknięciu prawym przyciskiem myszy - postać sobie stoi, na łapkach ma niebieskie plamki i po paru sekundach mamy zidentyfikowany przedmiot. Uał, Barb umie czarować.
Jeszcze tylko dorzucę, że pominąłeś jeden punkt - wtórność. Czekam na odpowiedź na niego :)
No i szkoda, że na rozbudowane kurde posty znowu doczekałem się jednozdaniowych odpowiedzi ;o
EDIT:
Zapomniałem jeszcze jednej rzeczy dodać - wszechobecne, rozwalające się obiekty. Miał to być ważny element, mieliśmy dostać możliwość korzystania z elementów otoczenia do walki i co mamy w zamian? Setki obiektów do zniszczenia w ramach "pokazówki", czyli krzesła, beczki, ławki, biurka, książki ... i może kilka murów do zrzucenia na głowę + kilka lamp. Nic ciekawego. Coś takiego mogłoby być w prezentacji silnika gry, a nie samej w samej grze ...