Tak, dodawane są kody dla przyjaciół, ale do WoW`a i to tylko na miesiąc.
Co do samej gry, cóż... Wydaje mi się, że trzyma mocno klimat poprzednich części. Nadal jest to czysta sieczka z banalną historią walki Dobra ze Złem. Jednak fabularnie wydaje się bardziej rozbudowana. Historia opowiedziana jest ciekawie, możemy się bardziej zagłębić w historię bohaterów, ale też i zwykłych NPC, którzy nam towarzyszą, jak chociażby kowal, czy nasi najemnicy walczący z nami ramię w ramię. W końcu nie są to drewniane kołki, a jacyś tam ludzie ze swoją własną historią.
Graficznie Diablo 3 prezentuje się, powiedziałbym, dobrze i bardzo dobrze. Dobrze, ponieważ grafika ogólnie mogłaby być lepsza, z drugiej strony nie grafika jest tutaj najważniejsza. Świat gry przedstawiony jest ładnie, efekty są ciekawe i również ładnie się prezentują. Nie miałem okazji sprawdzić jak wygląda magia u czarodzieja, ale domyślam się, że też wygląda "magicznie". Co mi się chyba z całej oprawy graficznej najbardziej podobało, to fizyka. Większość przedmiotów znajdujących się w pomieszczeniach (biurka, stoły, krzesła, pomniki, narzędzia tortur) można zniszczyć, a im więcej ich zniszczymy w krótkim czasie, tym więcej nagrody w postaci doświadczenia dostaniemy. Trupy walają się gęsto i reagują na wszelkie wybuchy i fale uderzeniowe, które im serwujemy. Cielska, lub też nawet same kikuty, pociesznie turlają się po posadzce :) To samo jednak tyczy się kawałków desek, nagrobków, elementów wyposażenia, czy też innych, interaktywnych przedmiotów. Co do samych interaktywnych przedmiotów, to tu też mała niespodzianka. Możemy wykorzystać niektóre elementy otoczenia przeciwko naszym wrogom. Kilkanaście ściętych belek ustawionych przy płocie? Nie ma problemu! Podchodzimy, zwalniamy blokady i rozpoczynamy losowanie, tfu, miażdżenie przeciwnika :D Takich elementów jest sporo i czasami warto z tego korzystać, bo za to również jest nagroda w postaci doświadczenia bonusowego.
Podczas samych ataków, prócz walających się szczątków przeciwników lub elementów otoczenia, możemy też zauważyć poruszające się drzewa (efekt podobny do tego, co w BF3 podczas strzału z czołgu w pobliżu jakiegoś drzewka - fala uderzeniowa porusza drzewka, co nadaje grze więcej "realizmu"), pajęczyny, flagi i wiele innych takich detali. Ogólnie oprawa graficzna cieszy oko, lecz niczym specjalnym nie zaskakuje. Ot, w Diablo to nowość i dobrze się prezentuje.
Dźwięk również zasługuje na pochwałę. Odgłosy broni, jęki wrogów, czy efekty dźwiękowe elementów otoczenia zostały wykonane z wysoką dbałością o szczegóły, i to nie tylko graficzne. Duży plus. Gra oczywiście jest całkowicie spolszczona, raczej nie zauważyłem większych błędów, czasami gdzieś się jakaś literówka trafi, ale to zdarza się nawet najlepszym, więc ogólnie nie ma się do czego przyczepić.
Muzyka pogrywająca w tle nawet przypadła mi do gustu. Jest klimatyczna, nie zagłusza tego, co dzieje się na ekranie, ale też specjalnie nie wpada w ucho. Po prostu jest i nadaje dobrego klimatu.
Grywalność. No, tu będzie trzeba ponarzekać. Blizzard robił testy, stress testy i cholera wie, co jeszcze przed premierą. Stawali na głowie, żeby wszystko grało. I co? Dzień premiery i serwery padły. Non-stop problemy z zalogowaniem, a jak już ktoś się zalogował, to była (i wciąż jest, bo pingi są bardzo wysokie, na poziomie średnio 300ms) spora szansa, że nas wyrzuci już w trakcie gry. Tak, nawet grając samemu wymagane jest STAŁE połączenie z Internetem. Jakie to potrafi być denerwujące, wiedzą ci, którzy grali w drugiego Assassin`s Creed`a. Trybu co-op nie miałem okazji sprawdziuć dłużej, bo z w/w względów wyrzuciło mnie podczas rozgrywki z kolegą... Miejmy jednak nadzieję, że maksymalnie do końca tygodnia sytuacja ta ulegnie poprawie. Inaczej będzie wojna z Blizzem, a tego nikt by chyba nie chciał.
Jedziemy dalej, dosłownie i w przenośni. Jak grafika i muzyka zasługują na ogromne plusy, tak z kilkoma elementami w kwestii grywalności mam mieszane uczucia. Gra miała być kwintesencją Diablo, czyli czymś, co byłoby lepsze nawet od D2 + LoD. Przy awansie na wyższy poziom statystyki do atrybutów rozdawane są automatycznie. Zapomnij, że zrobisz sobie maga, który ma tyle samo pkt wrzuconych w Siłę, co w Inteligencję. Gra sama rozdaje punkty, a ty ewentualne braki możesz nadrobić itemami. Przecież nie o to chodzi...
Kolejna sprawa - liczba skilli. Na początku myślałem, że lista się rozwinie, ale po kilku poziomach zrozumiałem, że to nie pierwsza część wiekszego drzewka, a CAŁE drzewko. Kilka skilli na skos, dosłownie. Dla ataków pod LPM (Lewym Przyciskiem Myszy) 3 skille, pod prawym to samo, do tego klawisze od 1-4. Wow, ile możliwości. Żeby jeszcze można było wybierać, który skill chcemy. Pewnie, akurat! Przy awansie na odpowiedni poziom skill sam zostanie aktywowany. Do nas należy jedynie wybór, czy chcemy używać tego skilla, czy któregoś z dwóch(!) pozostałych. Bardzo się zawiodłem na tym fragmencie :(
Brak zwojów do identyfikacji też trochę boli. Kiedyś trzeba było specjalnie po takie zwoje udawać się do miasta, ewentualnie nosić zapas ze sobą, teraz nawet bard umie czarować i bez problemu poradzi sobie z magiczną identyfikacją przedmiotów...
Odniosłem wrażenie, że gram w grę, która jutro ma być wydana na konsole i już teraz została pod to przygotowana... Bardzo, ale to BARDZO duże uproszczenia.
Sama walka też jakoś nie wymaga od nas większego wkładu myślowego. Ot wystarczy klikać, i tak jest BARDZO mała szansa, że grupa 20(!) potworków nam zabierze więcej niż połowę życia... Niby to tylko poziom "Normal", ale jeszcze kilka lat temu ten Normal znalazłby się pod nazwą "Very, very easy". Niby poziom Hardcore ma być trudniejszy. Oby był, ale przecież to nie na tym polega zwiększanie "skomplikowania" gry, żeby dać przesadnie mocnych przeciwników i "męcz się tępy graczu, niech gra stanowi wyzwanie jakiego chciałeś". Wątpię, że akurat o takie skomplikowanie chodziło większości graczom.
Naprawdę uważam, że twórcy gier mają nas, graczy, za prawdziwych idiotów, serwując nam co roku coraz bardziej ograniczone i uproszczone gry.
Niemniej jednak, Diablo to Diablo. Nigdy nie chodziło o to, aby zrobić z tej gry prawdziwego RPG`a. Ot, zwykła sieczka z dużą ilością krwi i przeciwników, z których ona wypływa. I tak też jest. Wrogów biega na nas cała masa, krew leje się strumieniami, odcięte członki walają się po całej mapie/pomieszczeniach, do tego dobra, przyjemna dla oka grafika, świetny dźwięk i dobra, nastrojowa muzyka. Wszystko, czego potrzeba, aby trochę poszaleć.
Pomimo tego, że gra mnie drażni swoją prostotą (przyzwyczajenie może?) to bardzo mi się podoba. Nawet bardziej, niż się spodziewałem.
Zalety:
- ładna, ciesząca oko grafika
- świetny dźwięk i muzyka
- całkiem ciekawie poprowadzona fabuła
- side-questy (zadania poboczne) jako nowość w serii
- klimatyczne, choć proste do bólu cut-scenki
- świetna lokalizacja
- podczas kreacji bohatera możliwość wyboru płci
Minusy:
- problemy z logowaniem (oby naprawili to jak najszybciej, bo mnie już teraz moja własna krew zalewa)
- sporo uproszczeń dotyczących prowadzenia rozgrywki (brak rozdawania atrybutów...)
- mała liczba skilli (grunt, że chociaż ładnie i ciekawie wyglądają)
- uproszczenia, uproszczenia, uproszczenia
- grafika mogłaby być trochę lepsza (lepszej jakości tekstury)
Moja osobista i pseudo-obiektywna ocena Diablo 3: 8+/10