Widzisz, a według mnie już sama beta BC2 skopała dupsko MW2 tak dosadnie, że pełna wersje będzie biła już leżącego... Mi MW2 totalnie, kompletnie, całkowice, etc. nie przypadło do gustu. Ba! Uważam, że to jedna z najgorszych gier poprzedniego roku, a patrząc pod względem zapowiedzi i ogólnego "prężenia muskułów" przed premierą, jedna z najgorszych w historii...
MW2 nie jest grą złą... ale mnie jednak też słono zawiódł. Singleplayer, jak przystało na serię CoD, krótki, lecz świetny. Multi jednak to jakieś kompletne nieporozumienie. Nie powiem, ma swoje jasne strony - nagrody za serie zabójstw, mnóstwo broni i opcji ich konfiguracji, możliwość stworzenia ciekawych klas, wyzwania, mini-gry z widoku trzeciej osoby... To wszystko jest ekstra i przez ostatni czas trzymało mnie przy tej grze. Jednak ogólne wrażenia z gry są kompletnie niszczone przez takie rzeczy jak:
- lagi podczas niemal każdej gry (niech żyje osoba, która wpadła na ten jakże genialny pomysł, by zrezygnować z serwerów dedykowanych! Niech żyje! Normalnie browara bym jej postawił! A potem mordę dokładnie obił...)
- system "lobby". Nie ma to jak czekać kilka minut, by gra łaskawie podłączyła gracza do jakiegoś meczu. Nie wspominając o tym, że co chwilę trzeba oglądać komunikaty w stylu "lobby zamknięte", "nie można przenieść hosta" czy "nie można połączyć się z hostem" i czekać od nowa, ani o tym, że za każdym razem gracz jest zmuszony do grania z przypadkowymi osobami (pozdrawiam w tym miejscu wszystkich camperskich Rosjan, którzy za każdym razem z niesamowitym zapałem spamują czat tekstowy oraz Francuzów, którzy z kolei uwielbiają zagłuszać czat głosowy drużyny swoimi pedalskimi głosikami :) )
- hordy camperów i bunnyhopperów. Już w MW wkurzali oni niemiłosiernie, ale wtedy przynajmniej były jeszcze opcje do głosowania na wyrzucenie gracza, czy administratorzy serwerów, który robili z takimi porządek. Teraz zostaje tylko zacisnąć zęby i grać dalej, lub dać sobie spokój i wyjść z gry. Próby zmienienia lobby i zagrania z innymi, chciałoby się normalniejszymi graczami, kończą się zazwyczaj tym, iż z człowiek trafia na jeszcze gorszą rozgrywkę i głupszych pajaców.
- cheaterzy. O ile w MW na serwerach chronionych PunkBusterem nie widziałem ani jednego (a grałem niemało), tak tutaj prawie co dzień trafi się jakiś palant, który schowa się gdzieś w rogu mapy i strzelając na oślep ze snajperki trafia same headshoty... przebijając się przy tym przez kilka budynków. Niech żyją wspaniałe zabezpieczenia Steama!
- system respawnu. W MW był dość głupi, tutaj jest wręcz debilny. Odrodzenie się tuż pod celownikiem wroga jest obecnie rzeczą normalną. Często jest tak, że człowiek nie zdąży się ruszyć z miejsca, czy krzyknąć "o k***!", a już czeka na kolejny respawn.
Co tu dużo mówić, mogła być naprawdę wspaniała gra, tymczasem wszystko zniszczono przez brak obsługi serwerów dedykowanych oraz przeniesienie gry na platformę Steam. Mimo iż wiele rzeczy zostało usprawnionych, znacznie całą rozgrywkę rozbudowano, to i tak o wiele przyjemniej gra się w pierwszą część MW.
edit: Po raz pierwszy żałuję kasy wydanej na grę z serii CoD. Do tej pory każdą byłem zachwycony (biorę pod uwagę tylko te części, które były tworzone przez studio IW).