Eee... Przecież tą całą II Wojną Światową można już dosłownie - wybaczcie za wyrażenie - żygać... Wszędzie gdzie się spojrzy tam druga wojna światowa i druga wojna światowa. Ile można? Właśnie fajnie że firmy starają się przenosić akcję w czasy bardziej współczesne* i COD4 pokazał, że tym tematem można zamieść konkurencję i przeprowadzić pewną "rewolucję" w segmencie tzw. strzelanek. Później co prawda średnio udane Modern Warfare 2, gdzie głównie kuły braki w porównaniu do świetnego poprzednika i momentami durne "elementy" w kampanii SP (o MP już mi się nawet pisać nie chce...). Później tym szlakiem poszło DICE ze swoimi Bad Company - konsole - oraz Bad Company 2**, które już jednak zawitało również na PC. Dalej za ciosem idzie EA, pod skrzydłami której powstaje nowa odsłona Medal of Honor, która "wypalone" motywy drugowojenne zamienia na współczesność i według mnie może... pozamiatać! Jeśli wszystko wyjdzie dobrze, podkręcą na poziomie "filmowość" produkcji oraz napiszą naprawdę fajny, ciekawy i spójny scenariusz to gra może odnieść sukces i ... tego jej życzę, gdyż po stokroć wolę Rangerami** wywalać drzwi za pomocą M203, niż po raz kolejny szturmować Omaha Beach z M1 w ręku...
* Wiem że Black Ops ma dziać się w czasach wojny wietnamskiej, ale uogólniając to również podchodzi bardziej pod współczesność.
** Wiem że również Battlefield 2 opierał się na współczesności, ale z braku trybu Single pominąłem go w tej "wyliczance".
*** To tylko przykład, gdyż sam też powoli mam dość wojsk "wuja sama", ale raczej w tej kwestii nic się nie zmieni i wątpię żeby w jakieś grze pojawili się np. Francuscy Legioniści z Famasami w rękach.