Tak jak mówiłem, zamiast kupować debilne dodatki do spartaczonej w dużej mierze gry, kupiłem sobie klucz do Battlefield: Bad Company 2, pograłem trochę i stwierdzam, że Modern Warfare 2 naprawdę ssie. Nie ma nawet co porównywać trybów multi tych gier, bo to zupełnie inna klasa. Coś jakby stawiać stuningowanego i ospoilerowanego wieśniacko Fiata 126p obok Mercedesa. Nie będę tu jednak pokazywał oczywistej wyższości BF:BC2 nad MW2, bo inny jest cel tego posta (zresztą co to za sztuka kopać leżącego? ;)). A mianowicie...
Chcąc zobaczyć co świat pisze o tym nowym - jakże wspaniałym i bogatym w treści - dodatku do MW2, przejrzałem nieco notek prasowych i dowiedziałem się, że Infinity Ward, czyli studio, które stworzyło serię Call of Duty i jest odpowiedzialne za jej sukces, praktycznie już nie istnieje! Jak to możliwe, po rekordowym sukcesie finansowym? W skrócie można to przedstawić tak - Activision zwolniło dwóch szefów, założycieli studia i nie chciało wypłacić pracownikom IW należnych premii. Za swymi szefami poszli niektórzy zirytowani tą sytuacją pracownicy, zwalniając się z własnej woli. A potem zwolnili się kolejni. I kolejni. W sumie odeszło ponoć 25 osób, bardzo ważnych osób. Activision więc, przez swoje wybitne skąpstwo, praktycznie ukręciło łeb kurze, która znosiła im złote jaja.
Dobre wiadomości są takie, że wszystko wskazuje na to, iż spora część rozbitego studia Infinity Ward zbierze się ponownie. Zwolnieni szefowie złożyli bowiem nowe studio, w którym pracuje już jedenaście osób, które z IW odeszły.
Mamy więc teraz dość ciekawą sytuację - z jednej strony Activision zapowiada, że uzupełni braki w Infinity Ward innymi ludźmi i do 2012 roku co rok będzie wydawana jedna gra z serii Call of Duty. A więc kasa, kasa, kasaaaa! Doić, póki się da! ;) Z drugiej zaś strony mamy nowe studio, Respawn Entertainment, złożone z najlepszych ludzi byłego Infinity Ward i które zapewne nie zmieni swej specjalności i dalej będzie pracować nad strzelankami wojennymi. Co jeszcze ciekawe, to nowe studio będzie współpracować z Electronic Arts, czyli z wydawcą m.in. Battlefield: Bad Company 2. :)