Oj zdziwiłbyś się ile w BF jest strategii. Widać, że miałeś do czynienia z jakimiś serwami, co grają ze sobą całkiem obcy ludzie. Jeśli zobaczyłbyś jak się odbywają ligowe spary, to by ci oczy wyskoczyły :)... Na pierwszy rzut oka tacy klanowicze również niby biegają gdzie popadnie, nie współpracując ze sobą. Ale jak spotykają wroga, to okazuje się, że jest on otoczony... byłem w jednym klanie, widziałem jak to wszystko wygląda i nigdy nie zmienię swojego zdania.
Owszem, BF2 jest przygotowany głównie pod MP, ale co to za frajda jeśli grasz z botami których po dwóch-trzech godzinach gry rozwalasz z zamkniętymi oczami? Tak przynajmniej miałem w poprzednich COD'ach (no może z tymi zamkniętymi oczami przesadziłem :P)