Nie rozumiem dlaczego proud się czepia fabuły, wg. mnie to nie samo strzelanie a właśnie fabułą jest najmocniejszą częścią tejże serii. Prawda poprzednio był Czernobyl, był bliski wschód itd. A w 2 jest gorzej?! No chyba sobie proud za przeproszeniem kpisz. Slumsy brazylii, obrona białego domu, walki w Washyngtonie, masakra na lotnisku w Rosji, misja na platformie gdzie zaczynasz wystrzelony w luku torpedowym...mało? Okej! Odbijanie więźnia z gułagu, walki uliczne w Afganie! mam jeszcze coś dorzucić? Ależ proszę! Obrona przedmieść przed atakującymi Rosjanami, krótka wstawka w kosmosie, wyścig na skuterach śnieżnych,zdrada, walka, sprawiedliwość! I ty śmiesz osobie która ostatnie 5,5 godziny spędziła wbita w fotel przygryzając wargę napisać, że fabuła jest marna?
Nie wiem może jestem w mniejszości, ale dla mnie nie liczy się przeskakiwanie z jednej miejscówki w drugą, po to by chwilę później znaleźć się jeszcze gdzieś indziej. To nie jest fabuła! Fabuła to złożoność i po pierwsze
inteligentnie zrobiona oraz integralna całość historii, a czy taka istnieje w COD:MW2? Oczywiście że nie!!!
{spoiler on} - ale nie ukryty, jak ktoś nie chce to niech nie czyta!!!
Jest sobie Makarov, który robi rzeź na lotnisku żeby sprowokować Wója Sama do ataku na Ruskich, ale... po co? Jaki miał w tym interes, cel? Do końca gry się nie dowiedziałem. :/ Ruscy robią całkowitą ofensywę na "podporę demokracji" (czyt. USiA) narażając cały glob na wojnę nuklearną, tylko dlatego, że wśród zamachowców "był" amerykanin. (...) Jest sobie trup "made in USA", więc szybko, w ciągu paru godzin przygotowujemy szturm na terytorium największego supermocarstwa!!! Nie ma co zajebista logika... (toż to nasz Jasiu Rokita mógł sprowokować Bundeswera do inwazji na Polskę!!!) Do tego fakt samego szturmu. Jak Ruscy w tak krótkim czasie zdołały "przerzucić" na dość oddalone i oddzielone oceanami państwo tyle sprzętu i żołnierzy? Mało? Oczywiście... Po dwóch godzinach walk Waszyngton D.C. nie różni się wyglądem od Warszawy w 1945 roku.
Teraz kolejna glupota. Misja rangersów z ratowaniem VIP'a. Wchodzimy, a tam trup, ślady walki i ... stojąca walizka. Co to ma być? Przecież to jest tak głupie, że... aż głupie. :] Jeszcze coś? O co do cholery chodził z tym Shepherdem? Dlaczego głównodowodzący obroną USA zdradził? Co miał przez to osiągnąć? Jakie mogły nim kierować motywy? To bije głupotą wszystko co wcześniej opisałem. Ostatnia sprawa "techniczna". Ktoś mi wyjaśni dlaczego Ruscy biegają z Famasami? Jak ktoś znajdzie chociaż jedną sztukę tej broni w armii rosyjskiej to postawię mu piwo...
[spoiler off}
Dla mnie ten COD to taki celowniczek opatrzony nieumiejętnie skryptami, w którym wszystko polega na "wybij!!! wybij!!! WYBIJ!!!". Tyle ode mnie...