Najmocniejszych nie ma - jak to odpowiedziało wiele poprzedników, ale moim zdaniem od najlepszego to wygląda tak:
1. Vaegirzy
2. Swadia
3. Nordowie
4. Rhodocy
5. Khanat
6. Sułtanat
Vaegirzy - moim zdaniem dość dobrzy, będąc już pro i w ogóle w grze, sprawiali dość sporo problemów, więcej niż wszystkie inne frakcje.
Swadia - różnie, w polu problemu nie ma, słabizna, jedynie gonitwa jest męcząca
Nordowie - jeśli gra nimi komputer to nie tacy pro jak to wszyscy wypisują. Prawda jest taka, że mając na początku gry armie słabszą 2 razy od nich (wyszkolenie świetne też nie było) przejąłem zamek bez większych problemów, ponieważ jest tam max 5 huskarli, których samemu można wyciąć. Reszta to pestka
Rhodocy - są oni niby ciężsi na polu bitwy, ale słabizna w oblężeniach sprawiła, że uznałem ją za 4 z najlepszych. W oblężeniach da się ich pokonać mając przewagę nawet -5. Na polu bitwy, a zwłaszcza w lasach, czyli ich terenach, są już znacznie trudniejsi. Z łuku (czy kuszy) nie ma szans ich zdjąć, no trudno, pieszo - to już porażka. Jeśli rzuci się na nas 6 takich, a my nie będziemy mieli wsparcia, to bitwę można uznać za przegraną. Konno to już inna sprawa, my możemy grać taktycznie, jednak nasze wojska tak nie zagrają, więc przegrać łatwiej.
Khergici - nie są stosunkowo trudni, mają łuczników konnych i ogólnie samą kawalerię, ale jedyne co dodaje "trudności" to to, że trzeba latać za nimi godzinę by ich złapać. Wkurzający - trudni nie.
Sarranidzi - najgorsza frakcja w grze. Sam sułtan nie umie dowodzić państwem, więc jest bardzo niestabilne. Ale co do wojska - jest słabe, niezorganizowane, wystarczy 10 rycerzy i koniec, cały oddział już dead. Gorszej frakcji nie można było wymyślić.
Tyle mam do powiedzenia, jedyne co mogę zachęcić czy doradzić - NIGDY NIE GRAJ SARRANIDAMI W SINGLE!