Nie zgodzę się, że khergici są najlepsi w terenie, ale nie będzie to dyskusja nt. czy jazda ciężka jest lepsza czy lekka. O tym można gadac w nieskończonośc, bo obie formacje mają swoje zalety. Khergici w Warbandzie jednak nie mają tych zalet, co lekka jazda miec powinna, bo brakuje im sztucznej inteligencji. Racja, że ich siła polega na uciekaniu i doskakiwaniu, ale tego nie robią. Od początku bitwy lecą na frontalny atak, co jest w ich sytuacji samobójstwem. Jeśli uderzysz w nich swadiańską albo sarranidzką kawalerią i nie nadziejesz się na lance, to niewiele brakuje do osiągnięcia sytuacji "Jeden cios - jeden trup". To oczywiście przenośnia, ale faktem jest, że pancerza to oni prawie nie mają. Nawet najlepsi lansjerzy i elitarni łucznicy konni nie potrzebują wiele, by umrzec.
Owszem, nie wybijemy ich w pierwszym starciu, ale pogoń za nimi wcale też nie jest trudna. Mam tylko 4pkt. jazdy konnej i stepowego konia bojowego. Są ode mnie odrobinę szybsi i ich nie dogonię, ale zachowują się tak, że wcale nie muszę. Oni sami nawrócą do ataku na ustawione jednostki piesze. Wystarczy przyczaic takiego jednego i wjechac w niego od boku. Grunt, by piechota i strzelcy stali w miejscu w zbitym szyku. Khergici mogą sobie szybko jeździc, ale nie podjadą do takiej formacji. Ważne, by miec dobrych strzelców. Ktoś może powiedziec, że mogą nas okrążac i ostrzeliwac, bo kupa ludzi to łatwy cel. Owszem, ale tego nie robią, tylko idiotycznie wbijają się w nas. Uprzedzam niepotrzebne pytania: poziom kampanii - dobry; sztuczna inteligencja przeciwnika - dobry; umieralnośc żołnierzy - normalna. Inaczej nie brałbym się nawet za żadną analizę sił i nie publikował nic na forum, bo wszystkie moje teksty byłyby zbędne tym, co grają na wyższym poziomie.