Dla mnie najmocniejsi są Sarranidzi, przepakowana frakcja. Nie daj Boże Emir będzie miał w oddziale mameluków, totalna masakra. Ich strzelcy tez są na poziomie tych Nordyckich/Vaegirskich. Piechota wypada może słabiej i w oblężeniach im idzie średnio, ale za to na otwartym terenie młucą jak trzeba. Najlepsze wyjście to strzelcy. Rhodoccy mogliby rozgnieść Sarranidzką piechotę i strzelców, gdyby przed ich linią stała linia piechoty.
Sądzę, że tą przepakowaną frakcją są Sarranidzi, ale sam najbardziej lubię Nordów i Rhodoków. Nordów za ich potęgę piechoty i łuczników, a także za podobieństwo do wikingów, których wręcz ubóstiwam. A Rhodoków? Właśnie nimi gram i szkolę dość duży oddział strzelców. Zobaczę co z tego wyjdzie. Oczywiście po awansowaniu na wyższe szczeble Sarranidzi i Rhodokowie będą mogli mnie pocałować w nos.