Ktoś, kiedyś, w jakimś tam wątku (podobnym do tego zresztą, tylko w dziale zwykłego M&B) napisał coś w stylu: "Najsilniejszą frakcją jest ta, do której należymy". Trudno się z tym nie zgodzić - wszak to gracz zabija najwięcej na polu bitwy, w czasie oblężenia i wygrywa z przeważającymi siłami wroga, etc. Należy również pamiętać, że lordowie posiadają w swoich drużynach masę słabo rozwiniętych jednostek i nie stosują praktycznie żadnej taktyki (albo bawią siew "podchody", albo lecą na "hurra"), czego o przeciętnym graczu powiedzieć nie można (ale znając ludzi, różnie bywa ;> )...
Pozdrawiam!