Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Kąt z książkami  (Przeczytany 132198 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Barudokuku

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 601
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Zbieracz puszek
      • (nie)Oficjalne Forum Antyfanów CD-Action
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #165 dnia: Września 02, 2010, 22:40:53 »
    Od ostatniego posta przeczytałem wiele książek, pokrótce opiszę jednak dwie z nich.

    1. 'Maskarady', książka napisana przez Kate Novak i Jeffa Grubba. Zgodnie z tym, co napisali, jest ona zupełnie niezależna od Trylogii Kamienia Poszukiwacza (którego jeszcze w swoje ręce nie dostałem), lecz w rzeczywistości zawiera tyle aluzji do owej, że trudno byłoby się nie pogubić - gdyby nie to, że bardzo zgrabnie streścili owe opowieści, nie tyle czyniąc czytanie ich bezcelowym, co namawiając do dokładniejszego przejrzenia losów Alias, Smoczywabika i wielu innych bohaterów. W głównej mierze książka mówi o Nocnych Maskach, przestępczej organizacji terroryzującej miasto Wrota Zachodu. Nie jest szczególnie nieprzewidywalna, oprócz kilku miejsc, w których rzeczywiście można poczuć się zaskoczonym; nie spodziewajcie się jednak jakichś przemyśleń natury filozoficznej. Prosta, dobra robota i chwała im za to.

    2. 'Ślimak na zboczu' Strugackich. Nigdy jakoś nie miałem okazji zacząć Strugackich, tym razem jednak w trakcie przeszukiwania przepastnych szaf z książkami natrafiłem na tę jedną, która mnie zainteresowała. Są to w gruncie rzeczy dwa opowiadania oscylujące - jedna bliżej, druga dalej, zarówno w dosłownym jak i przenośnym znaczeniu - wokół lasu. A właściwie Lasu, gdyż nie jest to taki zwykły las. Zapewne jest on pozostałością po pikniku na skraju drogi, gdyż wszędzie radośnie hasają w nim martwiaki, rękojady, a co określony czas Las wyrzuca z siebie galaretowate pseudoślimaki, które potem swymi nibynóżkami posuwają się naprzód w tylko sobie znanym celu. Czytając to czułem się niczym ktoś w środku zdarzeń, zastanawiając się nad istotą każdego napotkanego stworzenia, często myśląc, jak czuje się w danym momencie człowiek rozmawiający z Pierecem czy Kandydem. Obu łączą dwie rzeczy - Zarząd i szukanie prawdy o Lesie, nieakceptowanie przyjętych i nonsensownych reguł. Pierec jest obecnie pracownikiem Zarządu, podczas gdy Kandyd rozbił się niegdyś w trakcie helikopterowego lotu i od tego czasu zamieszkał w wiosce miejscowych ludzi, żyjących właściwie cały czas w stanie półsnu, podtruwanych bagnistymi wyziewami; nie pamiętał też nic ze swej przeszłości. Więcej nie napiszę, by nie wyjawić za dużo, ale zdecydowanie polecam!


    Wczoraj wybrałem się też na wycieczkę do księgarni i kupiłem dwie książki - 'Ogar Magów' Elainge Cunningham i 'Wzbierająca Fala' Mela Odoma, obie osadzone w realium Forgotten Realms.
    « Ostatnia zmiana: Października 17, 2010, 16:13:09 wysłana przez Barudokuku »
    Ileśtam procent kogośtam robi cośtam. Jeśli należysz do iluśtam procent pozostałych, wstaw to gdzieśtam.
    Wyobraź sobie też, że tutaj jest jakiś fajny tekst pokazujący, jak bardzo jestem nieskażony mediami, propagandą i tak dalej i ogólnie coś, co sprawi, że wszyscy będą wiedzieli, że nie lubię czegośtam.
    Oczywiście, możesz też sobie wyobrazić tutaj jakieś mHroczne/lolowate/jestem-taki-zarąbisty zdanie po angielsku. Ot, choćby traktujące o śmierci czy religii, coby pokazać, że jestem ateistą.

    Offline tympod123

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 139
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #166 dnia: Września 02, 2010, 22:51:23 »
    Ze Strugackich czytałem jeno "Piknik na skraju drogi"... Spodobało się, chociaż do "najlżejszych" w czytaniu nie należy... jak chyba wszystkie ich książki. Ta akurat stała się inspiracją dla GSC Game World i ich serii gier "S.T.A.L.K.E.R.", tak więc dla wszystkich fanów serii jak i klimatów postapokaliptycznych w ogóle pozycja obowiązkowa :)

    Od siebie polecam Franka Herberta i jego "Kroniki Diuny". Seria wielka w każdym tego słowa znaczeniu :)
    Cogito ergo zoom - myślę, więc jezdem :)

    Offline Agis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 243
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • póg mo thóin...
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #167 dnia: Października 05, 2010, 23:13:41 »
    A ja poleciłbym wszystkim książki Feliksa W. Kresa:
    Jest autorem wysokiej klasy, średniowieczno-renesansowym taktykiem i znakomicie wykorzystuje to w swoich powieściach. Najbardziej znany z „Księgi Całości" prezentującej świat Szerer, obciążony Szernią, siłą sprawczą, która rozumem obdarzyła trzy rasy: ludzi, sępy i koty, i która nieoczekiwanie objawia się w życiu bohaterów powieści raz jako los, a czasem jako magia...

    "Opowiadam historie o ludziach. Fascynuje mnie klimat fantasy, ale jest to gatunek literatury, w którym najłatwiej otrzeć się o kicz. Nie chcę iść na łatwiznę i produkować szablonowych historyjek. Myślę, że głównie dlatego, że zależy mi na przede wszystkim na przedstawieniu pewnej fabuły.. Nie znajduję przyjemności w tworzeniu wymyślonych postaci, czarów i magicznych artefaktów. Zależy mi natomiast na tym, by bohaterowie moich książek byli postaciami pełnokrwistymi. Jeśli elementy fantasy nie są do tego potrzebne, to ich w książce nie ma..."

    Feliks W. Kres
    (click to show/hide)
    Sądzę że dla miłośników  fantasy i rycerstwa będzie to lektura fascynująca! (choć nielekka, toteż młodsi może niech trochę poczekają:))
    Wierzcie mi autora tak piszącego o bitwach i wojownikach nigdy jeszcze nie spotkałem, a przez trzydzieści parę lat czytania trochę książek się przemieliło...
    Gorąco polecam!
    Wiek średni jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano będziesz się czuł lepiej. Wiek podeszły jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano się obudzisz. Groucho Marx

    Offline oem20

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #168 dnia: Października 17, 2010, 16:05:54 »
    Moje to oczywiście Władca Pierścieni, Zwiadowcy (seria), wszystkie Dana Browna oraz seria Eragon
    EDIT : Zapomniałem o Metro 2033 Gluchowskiego.

    Offline Jakobosik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 102
    • Piwa: 0
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #169 dnia: Października 17, 2010, 21:06:47 »
    Nie wiem czy ktoś o niej pisał ale , seria  "Troja" Davida Gemmella jest naprawdę warta przeczytania  :P .
    Niestety 1 część tej serii została zgubiona przez mojego "kolegę" więc nie mogę jej przeczytać kolejny raz ;) .

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #170 dnia: Października 17, 2010, 21:45:05 »
    Od mojego ostatniego posta w tym temacie minęło kilka ładnych tygodni, w przeciągu których parę książek jest za mną. Niestety ubolewam nad tym, że ostatnio czasu na czytanie mam jak na lekarstwo i świetne To! męczę już prawie dwa miesiące, a książka jest taka genialna... Kiedyś ją skończę, ale przy obecnym nakładzie czasu wolnego raczej nie przyjdzie to szybko. :(

    Ale gdy jeszcze ów czas miałem, to parę fajnych tytułów pękło. Nie będę wszystkich wypisywał, ale o kilku wspomnę. :)

    Po pierwsze, od bardzo dawna sięgnąłem po twórczość Grahama Mastertona i niestety tak jak jego pierwszy utwór, który przeczytałem - niezwykle słaby Sfinks - również dwie ostatnie jego lektury nie przekonały mnie do siebie. Najpierw był to Głód, a jakiś czas później Czarny anioł. Może to tylko mój gust, ale nie polecam tych książek nikomu... Po prostu, jako fan twórczości Kinga, nie dociera do mnie forma horroru jaki prezentuje Masterton. W swych powieściach, w przeciwieństwie do Kinga, by zaciekawić i przerazić czytelnika, stosuje on zupełnie słabe i oklepane motywy, a na dodatek usilnie próbuje eksponować przesadne dawki stosunków seksualnych - często wręcz dewiacje. Również stara się szokować stosując tak prymitywne sztuczki, jak wręcz obrzydliwa i maksymalnie przesadzona doza okrucieństwa - co świetnie pokazuje jak słabym jest pisarzem. Według mnie po prostu nie potrafi w inny sposób wciągnąć czytelnika w akcję i przekazać mu określoną dawkę emocji - co King zrobić potrafi.

    A propos Kinga. Również z jego twórczością posuwam się do przodu - ot choćby wspomniane na wstępie, wciąż niedokończone To. :) Jednak również kilka jego dzieł w ostatnim czasie skończyłem. Były to m.in. Cmętarz zwieżąt* , Wielki marsz, Martwa strefa, czy... scenariusz wydany w formie drukowanej Sztorm stulecia. Jak zwykle Mistrz mnie nie zawiódł i jedynie przedostatnia książka (tj. Martwa strefa) nie przypadła mi tak bardzo do gustu. Była to po prostu w pewien sposób powieść obyczajowa z pewną nutką tajemniczości i dość zaskakującymi fragmentami. Oczywiście realizacja całego pomysłu jak najbardziej idzie na plus, ponieważ książka po prostu wciąga i wielokrotnie potrafi zaciekawić pewnymi fajnie zrealizowanymi pomysłami, ale to jednak nie jest poziom Kinga. Mogę ją podsumować jako bardzo dobrą powieść, ale jednak poniżej oczekiwań - oczywiście jest to subiektywne odczucie, a najbardziej pozytywnie wspominam zakończenie.

    Jeśli chodzi o Cmętarz zwieżąt to nie muszę nic pisać, bo każdy kto interesuje się tym gatunkiem książek, musi kojarzyć ten tytuł, a osoby czytające prozę Kinga, po prostu znać lekturę muszą. :) Książka świetna, genialna, nie zawiodła mnie nawet przez chwilę, a zakończenie... mistrzostwo. Polecić mogę ją każdej osobie, która lubi horrory - w formie "wyższej" niż twórczość Mastertona. ;)

    No i Wielki marsz, czyli książka napisana przez Stephena Kinga, ale pod pseudonimem Richard Bachman. Wydawać by się mogło, że opisywanie jednej jedynej czynności przez cały utwór nie może się udać, ale... nie tylko się udało - to było niesamowite! Ogólnie książka opowiada o tym jak setka młodych osób w "alternatywnej wersji" USA (bliżej im do tworów Orwella, niż do demokracji) staje na starcie wyścigu, który kończy się tam, gdzie padnie przedostatni z uczestników. Akcja zamyka się w klamrę czasową trwającą dosłownie kilka dni, a utwór nie przedstawia nawet w drobnym fragmencie innego ujęcia, niż widzianego z perspektywy uczestników. Po prostu niesamowita do interpretacji powieść (z tego co pamiętam ledwie powyżej 200 stron), która może dać do myślenia. Polecam, bo czasu dużo nikt nad nią nie straci, a przesłań wyciągnąć można masę. :)

    Oprócz tego co wyżej złapałem również coś zupełnie odmiennego, czyli Pokój Trappa - druga część serii o kapitanie Trappie (pierwszej książki nie czytałem). Całkiem fajnie i sprawnie zrealizowana lektura z świetnie wykreowanymi postaciami, intrygą grubymi nićmi szytą, która jednak potrafi zaskoczyć i sporą dawką dość specyficznego humoru. Najciekawsza jest sama postać tytułowego kapitana. Takiego umysłowego dewianta, który chyba niczego nie ceni wyżej od pieniędzy, a jednak potrafiącego podjąć dość specyficzne decyzje by upiec trzy pieczenie przy jednym ogniu, chyba do tej pory na kartach żadnej książki nie spotkałem - postać wyjątkowa. Książka natomiast dobra, ale nadspodziewanej rewelacji we mnie nie wzbudziła. ;)


    *czytałem w wersji Smętarz dla zwierzaków

    Offline harryangel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 269
    • Piwa: 0
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #171 dnia: Października 18, 2010, 13:48:49 »
    King to taki bardziej rozgarnięty grafoman i dlatego dorobił się ta swoja...... komercyyjna inteligencją..już wole Mastertona..

    ,, Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów,,. Stanisław Lem

    Offline Agis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 243
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • póg mo thóin...
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #172 dnia: Października 18, 2010, 17:58:49 »
    Racja, chociaż Masterton też poszedł na ilość... Niezły jest też czasem Morrel np. Totem, Testeament.
    Wiek średni jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano będziesz się czuł lepiej. Wiek podeszły jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano się obudzisz. Groucho Marx

    Offline ałtsajder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 892
    • Piwa: 4
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #173 dnia: Października 18, 2010, 18:46:08 »
    Witam!
    Z tego co widzę, to przewija się tu parę naprawdę, zacnych pozycji...
    Jeżeli chodzi o mnie, to polecam Sapkowskiego, całą twórczość Tokiena,Clancy'ego ,ale poza tym!
    - Gabriel Garcia Marquez "Sto Lat Samotności"
    - Robert Crais "Ostatnie dochodzenie"
    - Guillermo Martinez "Oksfordzka seria"
    - Antoine B. Baniel "INKOWIE,Cień pume"
    - Zoja, John Follain, Rita Cristofari "Wszystkie jesteście niewierne(Piekło kobiet w Afganistanie)" - długo byłem do tego namawiany, ale jak się zdecydowałem, to nie żałowałem.Wam też polecam!
    - Marco Tosatti "Śledztwo w sprawie szatan" - rozmowa z egzorcystą, Gabrielem Amorth - ciężki tytuł, nie dla wszystkich, ale polecam!
    - Carlos Ruiz Zafón "Cień Wiatru" - sympatycznie się czyta, dobry humor, dla mnie klasyk!

    "Dobra książka, nie jest zła" :-D

    Pozdrawiam!

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #174 dnia: Października 20, 2010, 20:57:01 »
    Polecam tą książkę , po przeczytaniu jej jestem pełen podziwu dla niego .

    (click to show/hide)

    Oczywiście żartowałem i ostatnio zacząłem czytać " Komu bije dzwon " Hemingwaya  , szczerze polecam :)))
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Plopp

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 260
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #175 dnia: Listopada 03, 2010, 13:29:18 »
    Ojoj... szykuje się wielkie palenie książek:)

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #176 dnia: Listopada 03, 2010, 15:01:17 »
    King to taki bardziej rozgarnięty grafoman i dlatego dorobił się ta swoja...... komercyyjna inteligencją..już wole Mastertona..



    Ech... Skoro jego twórczość podoba się ludziom to dlaczego ma na tym nie zarabiać? Ja tam się cieszę z każdej jego wydanej książki, bo to jeden wolumin do przeczytania więcej. ^^

    Ojoj... szykuje się wielkie palenie książek:)

    Hmm... Możesz rozwinąć ten tekst?

    Offline harryangel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 269
    • Piwa: 0
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #177 dnia: Listopada 07, 2010, 22:36:03 »
    tiaa..proud..znaczy to są takie same ,,dzieła,, jakie popisała Rowling..pod tych mniej wymagajacych czytelników..wybacz..Ciebie to nie dotyczy..ale ci co poczytali Kinga będą traktowani lepiej niz ci co przetrawili np..Łysiaka..czy Gombrowicza^^...heh..

    na koniec coś z Józefa Korzeniowskiego..cytat z genialnej powieści <<Jądro Ciemności>>..która to zekranizował Francis Ford Coppola..zreszta zajebiście..

    cytuje..

    ,,Kurtz - to znaczy po niemiecku »krótki«, nieprawdaż? Otóż to nazwisko było równie prawdziwe jak wszystko inne w jego życiu i śmierci.,,

    Joseph Conrad był geniuszem,,i pokolenia jego dzieła zapamietaja..czego nie wróże ani Kingowi czy tam Rowling..bleeee

    « Ostatnia zmiana: Listopada 07, 2010, 22:44:04 wysłana przez harryangel »
    ,, Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów,,. Stanisław Lem

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #178 dnia: Listopada 08, 2010, 14:53:32 »
    Czytałem książki Waldemara Łysiaka i dziwię się, że tak świetne powieści jak np. Szuańska Ballada powinny trafić do kanonu polskiej literatury. Jednak co dziwne, o Łysiaku za cholerę nie można nigdzie usłyszeć... Jest on po prostu osobą zbyt "niewygodną" dla mass mediów i nie boi się napisać prawdy - kiedyś dość długo pisał felietony w jednym z pism, po czym, gdy dowiedział się o poglądach naczelnego napisał ostatni felieton... który przeszedł bez czytania do druku i wszyscy dziwili się, że felietonista gazety X tak ostro gnoi naczelnego gazety X. Osoba naprawdę bardzo błyskotliwa, a jego książki mimo tego, że są beletrystyką mają w sobie dużo głębsze pokłady przekazów. :) Polecam autora, bo sam przez przypadek dowiedziałem się o nim od jednego z wykładowców i naprawdę polecam go dalej... Warto!

    Offline harryangel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 269
    • Piwa: 0
    Odp: Książki
    « Odpowiedź #179 dnia: Listopada 08, 2010, 15:29:27 »
    Bo Łysiak jest niewygodny dla pewnych środowisk zarówno politycznych jak i intelektualnych...a swoja błyskotliwościa i piórem burzy pewne schematy i stereotypy..co daje duzo do myslenia czytelnikom. Polecam.. jego ksiazki..mistrzostwo w kazdym calu.
    ,, Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów,,. Stanisław Lem