Gothic 1 to było swego czasu objawienie, gra nie była liniowa (poza końcówką gry), miał otwarty świat, świetne walki, niezłą grafikę jak na owe czasy (pamiętam, że wtedy 256 MB ram to było coś :D). Dwójka byłą równie świetna. Trójka...gdyby wzięli się za optymalizację to może doceniłbym tą grę. Gothic 3 stracił klimat poprzednich części, to już nie to samo. Co do Gothic: Zmierzch Bogów to spuśćmy na ten dodatek zasłonę milczenia. Wstydzę się, że w "to" grałem i nie polecam nikomu. Fatalna optymalizacja, ilość bugów poraża, fabuła nietrzymająca się kupy, liniowość wymuszona przez bugi itd. Słowo "kupa" jest najbardziej adekwatne do określenia tej gry. Nic to, czekam na Arcanię. A sorki, zapomniałem o Risenie. Świetna gierka, o niebo lepsza od Gothic 3. Bardziej klimatem przypomina poprzednie gry serii. Tylko ostatni boss taki trochę prosty do ubicia. No i optymalizacja bez zarzutu, bo po Gothicu 3 myślałem, że mój komp to zabytek.