Jeżeli chodzi o moje wrażenia, no to cóż, hehe.... Więcej wyjaśniać nie trzeba :)
Już miałem wyłączyć gdy zobaczyłem Diega na drodze do plaży, widać, że się zestarzał, a może posiwiał pod wpływem emocji związanymi z przeżyciami z poprzednich części, nie wiem, poza tym nie móc zabić 2 goblinów na plaży... System walki jest mniej niż średni jak dla mnie, tak jakby nie mogli jakoś użyć systemu z GII NK, gdzie walka była po prostu cudowna. I denerwują te pady w przód, tył i na boki, razi jak cholera. Poza tym zdziwiłem się, że gracz na końcu dema ma super ogniowy pro młot i bajerancką zbroję i miecz, ale to żeby pokazać graczom pewne ciekawe elementy, każde odbicie blachy zbroi dokładnie słychać, co daje +. Gdyby nie to że będzie Bezio, Lester, Milten, Gorn, Diego, Lee, Hagen to nie wiem czy w ogóle rozważałbym zakup tej gry. Grafika, nie wiem, moim zdaniem brzydsza niż w GIII, ale zamula 3 razy bardziej, idealna była w GII NK. Plusem są wspomniane kobiety i stare potworki, chociaż gobliny są trochę dozbrojone. Mogli co prawda bardziej przyłożyć się do dema, bo chyba większość graczy zniechęca do zakupu to co ujrzeli. Mnie zniechęca, ale jako fan Gothica, który GI zakupił tydzień po premierze, nie mogę tak nie zobaczyć co im wyszło, w końcu Gothic to gra z dzieciństwa. A jak G4 da dupsztyla to może Risen 2 ukoi ból.
Edit: Aha i ten zamknięty dla gracza świat też nie daje satysfakcji.