Havik ---> cały ten "strzał w plecy uciekającym" proponowałeś wstawić bez ujemnego wpływu na morale po wygranej bitwie... czyli zawsze, bo po przegranej przecież tracimy wojsko... a morale followers (którzy zazwyczaj zostają) i tak jest wysokie co by nie było (no, chyba że się nie lubią między sobą, wtedy z kolei i tak ich nie utrzymasz)
Necron1501 ---> to właśnie próbuję zrobić. Uniezależnić główne morale od tego za "recent events" przez które utrzymać większe wojsko można tylko tłukąc co popadnie. Nie ma bitwy - nie ma zmęczenia (+5), a w najgorszym wypadku dajesz im po 10 denarów (1000 w późniejszym etapie gry to żadne pieniądze) i pozwalasz im przez noc w mieście porządnie się urżnąć, zabawić, zaciągnąć jakąś dziewkę w siano i już są szczęśliwsi.
I wcale nie próbuję tu z dowódcy zrobić "dobrego wujka". Mając porządny leadership i nieprzesadnie rozpasaną drużynę można spokojnie gwizdać na wszystko, byleby tylko nie rozgrywać więcej niż 3 bitwy dziennie i rany wylizywać raczej w miastach/zamkach niż w szczerym polu.
To co miałem na celu to zastąpienie/zmodyfikowanie "recent events", tak aby nie trzeba było wydawać ciągle bitew (co, paradoksalnie zamiast wkur... w którymś momencie naszych wojaków ich "uszczęśliwia"
Marat ---> Jeeeezu, ja naprawdę nie jestem takim idiotą za jakiego mnie bierzesz. W M&B jest układ lenny, ale nie dotyczy on wojska. Tak, armiami dowodzą lordowie - właściciele ziemscy. Tak, król im te ziemie nadaje. Ale na tym koniec. ŻOŁNIERZE DOSTAJĄ REGULARNY ŻOŁD, a więc nie są armią feudalną, tylko profesjonalną. ŻOŁNIERZE NIE SĄ WZYWANI TYLKO NA BITWĘ/WOJNĘ, ALE SŁUŻĄ CAŁY CZAS (bo wojna trwa non stop, swoją drogą, czego nie wytrzymałoby żadne feudalne państwo), więc nie są armią feudalną, tylko profesjonalną. Kurna, z chłopa/rekruta z wioski robi się z czasem "rycerz" - awans społeczny? Czy po prostu lepsze wyćwiczenie w swoim rzemiośle?. Nasza własna armia składa się z reguły ze zbieraniny wojsk różnych nacji i innych odłamów... Ile jeszcze mam podawać argumentów? O takich pierdołach jak władza (królewska) i układ społeczny nadany przez Boga (i dlatego nietykalny) ze średniowiecza w świecie bez religi... ech.
Morale u rekrutów/wieśniaków jest już niby mniejsze niż u doświadczonych wojsk, ale jakoś nie zauważyłem żeby miało to jakikolwiek wpływ na ich zachowanie
Heh, a tego questa z uciekającymi wieśniakami to sobie nie przypominam... serio.