Otóż, czy dałoby się zrobić pasek życia dla konia ? To by było bardzo przydatne. Na duże armie mam taką taktykę: całe moje wojsko utrzymuje pozycję startową, a ja wyjeżdżam naprzeciw np. 70 wojom
Nie, nie zamierzam wprowadzać czegoś takiego. Już parę razy mówiłem, że raczej skłaniałbym się w drugą stronę - ograniczenia UI. Zatem jeśli kiedyś nagle zniknie pasek zdrowia bohatera i/lub wskaźnik zniszczenia tarczy, to będziecie wiedzieć dlaczego. ;)
Dałoby się zrobić takie coś jak bale? W zamkach albo w mieście można by było wybudować takie coś jak "Pałac" etc. Nigdy nie widziałem [oprócz kampanni wojennych żeby w zamku/mieście było więcej niż 3/4 lordów. Takie coś znacznie by ułatwiło kontakt z lordami.
Ty byś mógł zapraszać lordów oraz ty byś mógł być zaproszony.
Bale zrobić nie problem. Problem w pojawianiu się na nich lordów. Mieliby się nagle teleportować z jednego końca Calradii, gdzie prowadzą działania wojenne, na drugi, tylko po to, by zaliczyć bal?
Dedalu (jeśli pozwolisz, że tak sobie skrócę), czy przewidujesz strzelanie ognistymi strzałami?
Nie, dopóki to działa, jak działa.
Daedalusie może dodasz system Custom commander??
Nie, bo nijak to się ma do samego moda. Prowadzi się jedną postać - tą, którą stworzy gracz. Wchodzenie w ciało innego bohatera potrafię jeszcze zrozumieć, o ile tym innym bohaterem jest np. Ymira, albo Klethi i o ile nadal kierujemy własnym... :> Ale żeby tak po prostu przejmować władzę nad cudzym ciałem i stawać jako ktoś inny na polu bitwy? Nieeeee, odpada.
I przypominam o propozycji zamykania sklepów w nocy, przecież w nocy nikt nie sprzedaje :D
A ja przypominam, że już to wprowadziłem.
A co do nadawania imion, myślę, że był by to dobry pomysł
Ale z wykonaniem byłoby ciężko. Nie da się zmieniać nazw przedmiotom, podobnie jak i jednostkom. Raz, że nie ma takiej funkcji, dwa, że gdyby była, to zmieniałoby to nazwę WSZYSTKICH przedmiotów lub jednostek danej kategorii. Artefakty i specjalne konie pewnie się pojawią, jednak nie będzie można samodzielnie zmieniać nazw.
Czy dałoby się zrobić kolor na numerze i opisie naszego wojska ?
Na numerze raczej nie, na opisie tak, dałoby się.
Czy dałoby się (jakby się DAŁO to by było :P) zrobić coś takiego, że lordowie - jeśli jesteśmy marszałkiem - lepiej słuchali się naszych poleceń. Denerwuje mnie to, że nawet jeśli zwołam kampanię to i tak muszę za nimi latać, żeby zaczęli za mną iść, a potem, nawet jak idą to czasem ni z tego ni z owego nudzi im się i sobie gdzieś jadą, a wtedy ja muszę ich gonić kazać im iść za mną. Przez to nie mogę robić takich kampanii jak czasem można zobaczyć, jak w 1 czy 2 tysiące oblegają jakiś zamek, bo muszę walczyć, żeby szanowni lordowie w ogóle zechcieli za mną iść. Jeszcze jedna rzecz mnie denerwuje. A właściwie 2. To znaczy 3. Np. jadą za mną trzej - czterej lordowie i jak zaczynam oblegać zamek to do szturmu dołącza jeden. A przy tym, jak np. buduję wieżę, oni latają za karawanami i chłopami - to też mnie wpienia, bo jak przychodzi co do czego to okazuje się, że zostaję sam. No i jeszcze ta ostatnia sprawa :). Jak widzę np. jakiś oblegany zamek czy miasto (już w czasie szturmu) i jadę z innymi lordami, to jak przebijam się, żeby pomóc w obronie to tamci nie dołączają do mnie. Fajnie jakby się dało to naprawić. No ponarzekałem, pomarudziłem, pomarzyłem. A tu się okaże, że to wszytko już było i usuną mi posta :D.
To wymagałoby sporo grzebania w skryptach AI. Raczej na razie tego nie ruszę, by czasem niczego jeszcze bardziej nie popsuć. Z każdymi zmianami w AI trzeba bardzo uważać. W każdym razie w modzie będzie można wydać lordom rozkaz oblegania konkretnego miasta lub zamku, co powinno rozwiązać część problemów.
Proszę mi wybaczyć, jeśli taka sugestia już była, ale przejrzenie 48 stron wypaliłoby mi oczy.
Uff... 48 stron przeczytane...
Hehe, dobrze, że założyłem nowy temat i zamknąłem tamten stary, który miał prawie drugie tyle -
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1651.0 ;P
Co jest z początkiem nie tak? Ano to że nasz przybłęda z niewiadomo skąd ma u ludzi respekt jakby był już co najmniej właścicielem kilku wiosek. Ludzie zupełnie nieznanemu kolesiowi oddają się w służbę za 1denara tygodniowo.
To będzie zmienione, o czym już kiedyś mówiłem. Wojaków nająć z wiosek można będzie dopiero wtedy, gdy będzie się miało z wioską dobre stosunki, lub gdy będzie się jej właścicielem. Zatem na początek zostają nam najemnicy z gospód (a oni kosztują znacznie więcej). Myślę też nad wprowadzeniem ograniczeń przy najmowaniu bohaterów, ale tu jest trochę ciężej, bo to wymagałoby dodatkowych dialogów, a zatem przerobienia nieco systemu bohaterów.
Ogólnie bohaterowie w grze będą się dzielić na dwie grupy - tych, którzy korzystają z systemu Native (system dialogów i relacji), czyli takich trochę "seryjnych", z produkcji taśmowej, oraz na nowych, specjalnie przygotowanych, że tak powiem "ręcznie robionych". ;) Tych drugich nie tak łatwo będzie nająć.
Myślę też nad wprowadzeniem kilku zmian, które nadałyby sens składaniu przysięgi jakiemuś suwerenowi, bo obecnie służba strasznie blado wypada w porównaniu z możliwością założenia własnego państwa. Jeden z pomysłów to możliwość handlowania jednostkami z lordami tej samej frakcji.
Osobiście czuję nostalgię do starszych wersji M&B, gdzie walczyło się dużo mniejszymi oddziałami, a sama gra miała więcej klimatu. Nie zamierzam usunąć z gry wielkich bitew i oblężeń, ani też ograniczyć możliwości zostania władcą wielkiego państwa, jednak chciałbym też zrobić coś takiego, by gracz mógł (jeśli będzie chciał) pozostać takim zwykłym "łowcą przygód", dowódcą małej kompanii, jak we wcześniejszych wersjach, a i tak mógłby czerpać przyjemność z gry i znaleźć sobie coś do roboty. Zobaczymy, czy się uda. ;)
2.Zmniejszyć startowe staty postaci - 3 ptk do cechy, i 2 do umiejętności. Źadna kombinacja nie powinna dawać jakiegoś skilla na więcej niż 1 (przed rozdaniem 2 wolnych punktów)I tak dalej będziemy twardsi niż przeciętny mob parę lvl wyżej, ale jakiś pozór rozsądku będzie zachowany
Takie obcięcie statów jest trochę ryzykowne, ale muszę przyznać, że masz sporo racji. Alternatywą jest podpakowanie statów jednostek, patrząc na to, jak wyglądałby bohater na tym samym poziomie.
Te 3 pkt. do cech miałoby oznaczać 3 punkty możliwe do rozdania na początku do atrybutów startowych, czy tylko po 3 pkt. we wszystkich atrybutach z możliwością rozdania jakiejś liczby?
3. Lordowie nie wpuszczaję Cię do zamku zanim nie dobijesz do pewnego poziomu sławy. Za próby zagadywanie z podróżującym Lordem tracisz u niego punkty nastawienia (wkurza się na ciebie). Na wpuszczenie do zamku królewsiego trzeba mieć wyższą sławę niż do lordowskiego.
Tu też masz rację.
4. Aby dostać niektóre questy od Mistrza Gildii trzeba mieć z miastem dobre stosunki (+3), należeć do frakcji władcy miasta albo być odpowiednio znany.
j/w
5. Aby zostać przyjętym do turnieju należy mieć odpowiedni (wysoki) poziom renown (albo być szlachcicem)
Będzie kilka rodzajów walk. Znane nam potyczki w samych portkach, nieco zmienione turnieje oraz turnieje rycerskie (na razie jousting, ale może wprowadzę też jakieś walki grupowe, zaś jousting będzie jako finał). Chcę zrobić tak, by gracz na początku miał dostęp tylko do tych pierwszych, a jeśli odpowiednio dobrze sobie w walkach poradzi, to odblokuje inne walki. Oczywiście dostęp na turnieje rycerskie będzie miała tylko szlachta i znane osobistości.
6. śmierć followersom też się może zdarzyć. Może nie na 100%, ale 80% bazowa szansa - skill chirurgii
Dlaczego? dlatego że za często robią za żywe tarcze. Dużo towarzyszy w drużynie to minimalna szansa że ktoś zginie. Rekrutujesz 5 Ymir i innych Klethi i hajda na bandytów!. Oni padną, ale ty nie, bo masz konia. Oni odwrócą uwagę przeciwnika a ty mieczem po plecach. ZUO. W ogóle się ich nie szanuje. Ja zawsze pcham ich na pierwszy ogień - bo wsioków po prostu nie żal, w końcu nie zginą. I respekt do przeciwnika wtedy mały - bo kto będzie w stanie ogłuszyć ci 8 imiennych zanim będzie mógł dobrać się do ginących wojaków? Dla mnie w grze może być i 70 przeróżnych Alayenów, ale niech mogą zginąć.
Uuu, bardzo ryzykowne. Śmierci raczej nie wprowadzę (choć może się pojawić jako opcja wł/wył.), ale myślę, że dobry system długotrwałych ran załatwiłby sprawę.
7.Zablokować zdobywanie doświadczenia/awans dla jednostek o wyższym niż gracz poziomie, tak jak blokowany jest dla nich trener.
Z tym jest problem. Wszystko byłoby ok, gdybym mógł podmienić standardowy ekran oddziału na mój własny, jednak tego zrobić się raczej nie da (zostaną chociażby klawisze skrótu...), zatem bez względu na poziom postaci pojawi się możliwość awansowania jednostki, tego zablokować nie sposób.
8. Zwiększyć zapłatę (tygodniową) dla najemników
Będzie zwiększona. Najprawdopodobniej zmienią się też ceny zwykłych żołdaków (łucznicy będą kosztować więcej, niż zwykła piechota, konnica więcej niż łucznicy, a łucznicy konni to już dopiero... ;) )
1. Questy dla cieniasów. Takie, żeby poczuć nieco pokory. Mi osobiście marzy się zatrudnienie jako ochrona karawany. Nie jako superprzepak za którym ta karawana ma latać, ale jako szeregowiec za parę denarów. Wyglądało by to tak że w mieście jest mistrz karawany w u którego można się zatrudnić na kurs (cena: tygodniówka strażnika karawany x ilość osób w drużynie). Kolo nie zatrudnia więcej niż 5 osób na raz, więc większe drużyny odpadają. Sam kurs wygląda z mapy jak przy wzięciu do niewoli - wszystko przyśpiesza a my nie mamy wpływu na podróż. Do tego oskryptowana szansa na bitwę (jakiśtam procent).
Dobre! Aż mi się przypomniały czasy pierwszego Fallouta i zakręciła łezka w oku... ;)
2. Zaczynamy z kiepskim ekwipunkiem, bez konia.
Tak jest. Fabuarnie można to wytłumaczyć tak, że po przyjeździe do Calradii daliśmy sie złoić jakimś bandytom i straciliśmy wszystko.
Początkowy ekwipunek będzie gorszy. Inny też będzie system tworzenia bohatera, jak i jego historie.
Zmniejszenie przyrostu sławy i/albo zwiększenie poziomu sławy u Lordów i (przede wszystkim) Królów
Przyjrzę się temu i zobaczę jak to wygląda i co można z tym zrobić.
W ogromnym skrócie: marzy mi się mod umożliwiający graczowi zdobywanie (i satysfakcję ze zdobywania) przywilejów które autorzy z niewiadomych powodów dali nam za friko na starcie. I żeby gracz mając swojego hirołsa na koniu + 5 żołnierzy mógł pomyśleć: "no, no, nieźle się dorobiłem" :]
Mnie też tego w najnowszych wersjach M&B brakuje. Wcześniej biegało się z małymi grupkami i czerpało przyjemność z tępienia piratów (ja przez pierwsze miesiące gry we wszystkie wersje 0.7xx nie wychodziłem z Zendar, walcząc na samej arenie i czerpiąc z tego niebywałą frajdę). Obecnie gra za bardzo jest nastawiona na masowe bitwy i przy tym traci, bo nie jest stworzona do takich bitew. Brakuje w niej sporo "erpegowości", takiego podróżowania z małą drużyną wiernych kompanów i szukania przygód.
Mam jeszcze co prawda dużo innych pomysłów
Więc proszę znajdź kiedyś czas i spokojnie je opisz. Jak na razie bardzo podobały mi się Twoje pomysły i sporo z nich spróbuję zrealizować. Na pewno nie wszystko będzie gotowe na pierwszą betę, ale co się odwlecze... ;)
W Większości popieram, lecz aby coś takiego zrobić trzeba być dobrym moderem i nie wiem(nie znam się) ale coś takiego jest trudne do wprowadzenia...
Nie, spora część z powyższych pomysłów jest wręcz banalna do zrobienia.
Świetny pomysł również z tymi najemnikami - zatrudnianie na czas, po którym odchodziliby. Można by było przypisać nim linijke, by przywódca owej grupy najemników (który mógłby być herosem) informował by nas dzień przed wygaśnięciem kontraktu, że "Szefie, zabawa dobiega końca i jeśli masz jeszcze jakieś plany to pośpiesz się. jutro kończy się kontrakt".
Sądzę, że najemnicy zostaliby bez słowa tak długo, jak długo dowódca by im regularnie płacił...
Widzieliście kiedyś prawdziwego konia w cwale?
A widziałeś kiedyś konia, który cwałuje przez całą bitwę (a i przed bitwą służy do przemieszczania się) z zakutym w ciężką zbroję graczem na grzbiecie i ani na sekundę nie zwalnia, bo ani troszkę się nie męczy (nie mówiąc już ignorowaniu tych kilku strzał, które sterczą z jego zakrwawionego ciała)?