Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Novus Mundus: MM] Fabuła  (Przeczytany 4375 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #150 dnia: Lutego 17, 2017, 21:22:05 »
    Medyk wciąż operował żołnierza, a Wasser wskazał Wam grupę żołnierzy stojącą w linii, przed nimi maszerował jakiś oficer.
    - Tam znajduje się jednostka wyznaczona do tego zadania, udajcie się do nich. Kapral wyjaśni Wam dalsze szczegóły.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #151 dnia: Lutego 17, 2017, 21:30:57 »
    Marco zasalutował i udał się w stronę kaprala. - Przysyła mnie pułkownik Wasser, mamy pomóc w pańskiej misji - powiedział zwięźle Marco, zaraz po zasalutowaniu - Oprócz mnie jest jeszcze dwóch żołnierzy.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #152 dnia: Lutego 17, 2017, 21:45:13 »
    - Dobrze dobrze, dołączcie do szeregu. - rzekł kapral, który był wyraźnie wysokim Kyralianinem o potężnej szczęce i wielce umięśnionych ciele, ledwie opinanym przez mundur.
    - A zatem, nasza misja jest cholernie niebezpieczna. Nie mamy praktycznie żadnego rozpoznania, gdyż te elyńskie śmiecie kryją się po lasach już od dawna i znają teren. Trzech naszych zwiadowców nie wróciło z wyprawy... tym niemniej, będziemy musieli trzymać się razem, zwarci, wspólnie. Kiedy natrafimy na obozowisko Elynów, będziemy musieli ich okrążyć i rozpętać strzelaninę, wywołując poruszenie. Wówczas ja wkradnę się do środka i spróbuję odbić sierżanta. Wszystko jasne? Jakieś pytania?

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #153 dnia: Lutego 17, 2017, 21:48:33 »
    Marco dołączył do szeregu i stanął na baczność. Dosyć karkołomny pomysł, zważając na rozmiary pana Kaprala... Marco uśmiechnął się prawie niezauważalnie. Na pytanie kaprala, pokiwał głową. I takim ludziom pozwalają dowodzić.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #154 dnia: Lutego 17, 2017, 21:56:20 »
    - Nie ma? Świetnie. W takim razie za dziesięć minut zbiórka tutaj, wszyscy macie być gotowi, spocznij, odmaszerować! - wykrzyknął, a następnie odszedł kapral. Do Ciebie zaś zwrócił się jeden z żołnierzy z eskorty.
    - Choolera jasna... my mamy wbić się do jakiegoś elyńskiego obozu? Bez rozpoznania... przecież to samobójstwo!

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #155 dnia: Lutego 17, 2017, 22:00:49 »
    - Masz szczęście, że kapral Ciebie nie słyszy - Marco odpowiedział stanowczo - Zapewne plan się jeszcze zmieni po drodze tak z 5 razy. Zobaczymy, od nas zależy czy przeżyjemy. Rozkaz to rozkaz. - lekko się uśmiechnął - Teraz przepraszam Cię, ale muszę się udać do medyka. - jak powiedział, tak zrobił. Gdy już dotarł, zwrócił się do medyka - Sir, może mnie obejrzeć? Oberwałem rykoszetem i czuje, że coś mi szczególnie przeszkadza na twarzy.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #156 dnia: Lutego 17, 2017, 22:05:21 »
    - Oby... mam nadzieję, bo inaczej to jesteśmy posiekani! Tak tak, nie przeszkadzam, idź. - odrzekł i sam udał się do swojego kolegi. Ty zaś poszedłeś do medyka, który właśnie odchodził od postrzelonego.
    - Ach tak, drzazgi. Akurat mam szczypce, załatwimy to szybko. - powiedział i zaczął wyjmować drzazgi, co nie było jakoś specjalnie bolesne, ale było odczuwalne. W międzyczasie mówił. - Wasz kolega dostał kulkę, która utkwiła gdzieś w płucach. Próbowałem zrobić co się dało, ale to zbyt ciężka rana jak na warunki polowe. Zmarł. Zostanie pochowany na żołnierskim cmentarzu.
    Po kilku minutach medyk odłożył szczypce i przemył Twoją twarz jakimś specyfikiem, zamknął swoją torbę i odchodząc, rzekł.
    - Teraz wszystko powinno być w porządku. Proszę wybaczyć, mam ręce pełne roboty.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #157 dnia: Lutego 17, 2017, 22:10:56 »
    Marco lekko się krzywił przy wyciąganiu, ale koniec końców wytrzymał - Cholera, a już miałem nadzieję, że jak tutaj go dotargaliśmy to przeżyje. Przeklęta liga - odpowiedział medykowi. Gdy ten zakończył wyjmowanie, podziękował mu i stawił się na miejsce zbiórki.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #158 dnia: Lutego 17, 2017, 22:19:05 »
    Dotarłeś na miejsce zbiórki i po niedlugim czasie zebrała się tam reszta oddziału, już w pełnym uzbrojeniu i umundurowaniu. Po chwili stanął przed Wami kapral, mówiąc.
    - Świetnie Panowie! Cóż... znamy plan, więc idziemy! - wykrzyknął twardo, a następnie zwrócił się w stronę wyjścia z budowanego posterunku i zaczął maszerować, a Wy tuż za nim.
    - Cholera... to jak wchodzić do lwiej paszczy. - rzekł do Ciebie ten sam żołnierz z eskorty, co przedtem.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #159 dnia: Lutego 17, 2017, 22:31:38 »
    - Chyba nie chcesz żeby nas posłali przodem? - odpowiedział Marco, starając stonować kolegę z oddziału - Po za tym chyba dowództwo nie stać na stratę tylu żołnierzy, więc nie posłaliby nas na pewną śmierć - dopowiedział po chwili po cichu.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #160 dnia: Lutego 19, 2017, 12:19:12 »
    - Oby... oby.
    Szliście lasem, ostrożnie przeczesując każdy metr kwadratowy przestrzeni. Trwało to dość długo, jednak w końcu kapral wezwał Was, kazał przykucnąć i spojrzeć przez krzaki. Dostrzegliście całkiem spory obóz składający się z pięciu namiotów ustawionych wokół paleniska. Dookoła kręcili się buntownicy patrolujący okolicę.
    - A więc. - szepnął kapral. - Plan jest taki, że dzielimy się na dwa zespoły - jeden idzie w prawo, drugi w lewo. Otaczamy ich, otwieramy ogień i czekamy, aż wybuchnie wrzawa. Wtedy ja wchodzę, Wy mnie osłaniacie, odbijamy zakładnika i spieprzamy. Wszystko jasne?

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #161 dnia: Lutego 19, 2017, 12:25:50 »
    - Jak słońce... - odrzekł krótko Marco. No samobójca no. - Jak wyglądają zespoły? - dopytał po chwili. Spoglądał równocześnie na obóz, starając oszacować ilu buntowników jest w obozie.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #162 dnia: Lutego 19, 2017, 12:39:10 »
    - Dwóch zostaje ze mną, czterech na prawo, czterech na lewo. Ja wypalę jako pierwszy, wtedy zaczynamy strzelaninę. Jazda! - szepnął krzycząc i sam zbliżył się, wystawiając lufę. Ty zaś oszacowałeś liczbę buntowników na jakieś trzydzieści, może czterdzieści osób.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #163 dnia: Lutego 19, 2017, 12:49:56 »
    Marco zwrócił się do żołnierzy, z którymi poprzednio eskortował ładunek - Chodźcie, pójdziemy na prawo. - Po czym ruszył w zadanym kierunku. Gdy się już oddalili wystarczająco daleko od kaprala zaczął:
    - Naliczyłem tam czterdzieści osób - powiedział krótko i czekał na reakcję towarzyszy. W tym czasie nie wychylali się, szli tak, aby z obozu nie było ich widać.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #164 dnia: Lutego 19, 2017, 13:02:42 »
    Rozstawialiście się powoli, a Twoi towarzysze spojrzeli przerażeni po sobie.
    - Cz... czterdzieści? Nosz kurwa... przecież to cztery razy więcej niż my! I jak on to sobie wyobraża? W ogóle... co to za chory plan?!