- Ach, Imperator podobno jest wściekły! - zaśmiał się mężczyzna na głos. - Podobno rozesłał za swoim synalkiem list gończy, a i całe zastępy szpiegów i agentów szuka dziedzica tronu po całym świecie... jaja, mówię Ci, jaja!
Najwyraźniej przysłuchiwał się Wam inny z żołnierzy, gdyż spojrzał na Was ze zdenerwowaniem i przerwał pogawędkę.
- Trochę szacunku! Zaginięcie syna Imperatora to tragedia, a nie powód do drwin. Nie wiadomo czy nie został uprowadzony, czy nawet zabity...
- Taak, tak. - machnął ręką Emar. - Ileż to już razy wybuchały afery, że jego dziedzicka mość znikał, cały kraj stawał na baczność, a okazywało się, że młody infant szaleje sobie na Mandeluzie z dziwkami, haha!
- Zamknij się! - poderwał się rosły żołnierz. - I okaż Imperatorowi szacunek!